Dodaj do ulubionych

pupa w opałach!!

23.10.09, 16:53
mój ponad miesięczny synek ma straszne odparzenie na pupie- w sumie
to więcej niż odparzenie- wokół odbytu ma dwie rany- nie ma skóry -
każda średnicy wielkości paznokcia.
Mieszkam we Francji i tu lekarz przepisał mi maści ale nie występują
one w Polsce.
Próbowałam też sudocremu, penathenu, bubchen, talków mąki
ziemniacznaej i nadal nie widać wielkiej poprawy ( ma to od 1,5
tyg).
nie wiem w sumie czy dobrze robiłąm z mąką- sypałam ją na te rany
ale też mieszałam mąkę z wodą, tzn 2 łyżki mąki 2 łyzki zimnej wody
i to do litra wrzątku i tą papką smarowałam te rany, ale nie wiem
czy robiłam to własciwie.
wyczytałam gdzieś na forum ze tormentiol jest dobry i polecił mi ją
znajomy pediatra z Polski ale też wyczytałam w int że absolutnie nie
można jej stposopwać u niemowląt więc zgłupiałam totalnie..
wietrze też małemu pupkę od godz do 3 godz dziennie. w sumie co
chcwilę robi bączki i to takie mokre z kupką, ( więc w rezultacie co
chwilę musze mu przemywać pupkę wodą) kupki ogólnie robi
strzelające - dziś jak wystrzelił to pobił chyba rekord- poleciało
na ok 2 metry! wszystko w kupce...
na początku używałam też pampersów i zamieniłam na huggiesy.
przestałam tez używać chusteczek nawilżanych i myje pupkę tylko woda
i specjalnym mydlem z polecenia lekarza.

co robić z tą pupką - tą raną?
i co z tymi strzelającymi kupkami czy to normalne??
karmię piersią na żądanie.
mały ładnie je i rośnie.
przy porodzie miał 2830 a dziś 4250.
acha i tu zaden lekarz nie mówił mi nic o diecie - na co mam uważać-
więc jem ( jadłam w sumie wszystko - bo dziś mi znajomy pediatra
powiedział zebym uważała na przetwory mleczne itp)
ogólnie to kochane dziecię, nie płakało wcześniej duzo teraz tylko
płacz jak przemywam tą pupcie biedną.
ktoś przechodził coś podobnego?
Acha i jeszcze jedno- jak układać dziecko żeby miało kształtną
główkę? Tu pediatra mi kazała nie układać na boczki tylko na wznak-
ale czy od tego nie będzie miał płaskiego tyłu głowy??

Ps:
Dzisiaj zauważyłam że troszkę jakby się to zmniejszyło ale za to
obok znów zaczyna się to robić.. już mi ręce opadają nie wiem co
robić, jak pomóc własnemu dziecku…
Czekam na maść tormentiol z Polski mi siostra wysłała w poniedziałek
powinna dojść.

Obserwuj wątek
    • cherie81 Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 17:01
      a na ładny kształt głóki kupiłąm małemu taką poduszkę:
      www.babymoov.com/lovenest--34.html
      czy ktoś ma używa?
      • tym08 Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 17:06
        my poduszkom mowimy niewink wystarczy ze bedziesz zmieniac dziecku
        pozycje - a to na pleckach, a to na boczkach albo na brzuszku. to
        wystarczy.
    • tym08 Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 17:04
      na takie nadzerki na pupie dostalam Clotrimazole. mozesz tez
      smarowac delikatnie olejkiem lawendowym.
      strzelajace kupy to chyba sporo niemowlakow mauncertain
      jesli dziecku nic sie nie dzieje, to nie ma powodu aby stosowac
      diety, wykluczac nabial itp.
    • embeel Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 17:10
      jesli mieszkasz we Francji, sprobuj znalezc w necie gdzie mozna dostac Liniment
      oleo-calcaire - albo zrob sama, tu masz przepis.

      fr.ekopedia.org/Liniment_ol%C3%A9ocalcaire
      Ja mieszkam na poludniu Francji, tutaj jest dostepny w kazdej aptece, ale np. w
      Paryzu trzeba sie naszukac, wiem, ze gdzies na St. Germain jest apteka, ktora to
      sprowadza.

      To taki lokalny specyfik, takie mleczko na bazie oliwy z oliwek i wody
      wapiennej, ktory ladnie chroni tworzac filtr i pielegnuje. Jesli skora jest
      podrazniona, to lepiej przemywac tylko tym, zamiast woda.
      Dla mnie odkad odkrylam, rewelacja.
      A i Ty mozesz używać do demakijazu.

      Co do smarowidel sprobuj takze LUTSINE Eryplast, jest mocniejsza niz Bepanthen.
      Odstaw sudocrem bo jest z cynkiem i niepotrzebnie podraznia.

      a jakie masci Ci przepisal lekarz? jesli np. Aloplastine to tez zostaw,
      straszne to dziadostwo, bardzo wysusza.
      • cherie81 Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 17:25
        zaraz wysyłam mężą do apteki po ten specyfik: Liniment
        oleo-calcaire. mam nim tylko przemywać pupcie czy też smarować? i
        faktycznie lekarz przepisał mi aloplastine..
        • embeel Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 17:37
          Mam nadzieję, że mąz kupi. jak coś, to pisz na priva.

          jeśli pupa jest tak strasznie podrażniona, to możesz śmiało i przemywać
          (zobaczysz, gęste to cudo) i smarować cienką warstwą, a wody używać tylko w
          ostateczności. Polecam markę Gifrer albo Cooper, ale niech mąż bierze każdą, bo
          trzeba ratować małą pupę wink. Nie zapomnij porządnie wstrząsnąć butelką przed
          użyciem pierwszy raz.


          aloplastine przepisują chyba z marszu wszystkim mamom w szpitalu, bo pewnie jest
          jedyny refundowany, albo francuskie szpitale mają jakies udziały w firmie ją
          produkującej wink. najlepiej od razu ją wyrzuć, mojej córce tylko niepotrzebnie
          podrażniła skóre. Lutsine i bepanthen są dużo lepsze, ale oczywiście
          nierefundowane wink.
          • cherie81 Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 18:35
            no maść zakupiona i nawet juz jest na pupce. tylko nie wiem czy w
            sumie to bedzie dobre- na oliwce- to nawilza zamiast wysuszać..
            hhmm, ja uż sama nie wiem no ale zobaczymy efekty..
            • embeel Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 18:46
              maść? jeśli masz na myśli liniment o-c to nazwałabym go raczej mleczkiem.

              Myślę, ze spróbować nie zaszkodzi, w Marsylii polecają je cale pokolenia mam i
              babć wink.
              Ostatnio Emma miała strasznie podrażniona skore na pupie i wargi sromowe poprzez
              niekończące się biegunki - do 10 dziennie - ww. mleczko + bepanthen stosowane
              regularnie i nie ma śladu.

              Może strasznie za nim lobbuję, ale naprawdę wybawiło nas już z wielu opresji,
              podobnie przy trudnych kupach podczas rozszerzania diety.

              W żłobku małej jest to tzw. produkt na liście wyprawkowej, obowiązkowy.
              Pozdrawiam i napisz w której części Francji mieszkasz. Bo gdzie my to już wiesz wink

            • shinee5 Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 20:17
              Oliwa (naturalna, czy też w specyfiku) na pewno pomoże, wręcz
              trzeba pupę regularnie natluszczać! Gdzieś przeczytałam, żeby
              stosowac naturalną oliwę i na początku kłopotów z pupcią się nią
              poratowaliśmy. Następnego dnia było już lepiej. Potem kupiliśmy
              linomag, który natłuszcza. Stan skóry mocno się poprawił, ale
              stopniowo, w ciągu kilku dni. Ważne, aby natłuszczać skórę bardzo
              dokładnie... Nam odparzenie zniknęło zupełnie dopiero po mięsiącu
              regularnego stosowania linomagu,ale jak pisałam, istotna poprawa
              była niemal natychmiastowa. Od tej pory linomag stosuję regularnie,
              przy każdym przewijaniu. I jeszcze jedno, staraj sie może na razie
              myć pupę pod prysznicem, kranem itp. i wycierać lekko przyklepując
              (w żadnym wypadku nie trzyj).
              • amika02 Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 22:29
                kochane mamy -mało który pediatra to mówi ale takie niekończące się
                zmiany na pupkach to zwykła grzybica!!!!sprzyja temu ciemne,
                wilgotne miejsce jakim jest pieluszka. Ponad to żadne maści, kremy i
                inne specyfiki nie pomagają_ przeszłam to z córcią gdzie pupa się
                nie goiła przez 4 tygodnie, a robiło się coraz gorzej. Jedyne co
                pomogło to CLOTRIMAZOL!pupa zaczęła się goić już po 2-3 dniach!
                teraz podobnie miałam ze swoim 2 miesięcznym synkiem- małe ranki,
                zaczerwienienie, które nie goi się- przypomniałam sobie o
                clotrimazolu. oczywiście pomogło i nie ma nawrotów. pozdrawiam
    • pacynka27 Re: pupa w opałach!! 23.10.09, 23:01
      Zdejmij dziecku pieluchę i wietrz, wietrz, wietrz!!! Godzina czy nawet 3 to za
      mało. Najlepiej niech maluch cały dzień spędza bez pieluchy. Połóż kocyk
      polarowy, na to tetrą albo miękki ręczniczek i niech dziecko na tym leży. Po
      siknięciu zmień tetrę. Polar póki cały nie jest przemoczony nie przepuści
      wilgoci dalej także nie martw się o materac.
      Pomaga też "suszenie" tyłka suszarką - szybciej się rany goją. Kilkanaście minut
      i od razu pupa lepiej wygląda.

      I zastanów się czy odparzenia nie zaczęły się po zaczęciu nowej paczki pieluch
      (jednorazówki mogą baaardzo odparzać- w sumie to sama chemia, dioksyny, kleje,
      pozostałości po wybielaniu chlorem i inne świństwa)
    • basia_84 Re: pupa w opałach!! 24.10.09, 00:13
      Mojej córci pomogła maść Bepanthen. Rewelacyjnie nawilża i
      likwiduje wszelkie podrażnienia (też np. w zgięciach raczek czy
      nóżek, świetnie też ratuje sutki nadwyrężone karmieniem). Od tamtej
      pory do smarowania pupy przy każdej zmianie pieluszki używam tylko
      tej maści. Córeczka ma 5 i pół miesiąca i do tej pory żadne nawet
      najmniejsze odparzenie pupy się nie pojawiło.
      A to że takie miejsca trzeba osuszać, pudrować profilaktycznie i
      leczniczo to mit. To tylko pogarsza sytuację.
      • cherie81 Re: pupa w opałach!! 25.10.09, 00:09
        no cóż- te mleczko nie pomogło- dziś rano to co było czerwone
        porobiły się małe ranki otwarte, zeszła z nich skóra...
        wietrzyłam mu pupkę dziś jakieś 3 godz ( co chwila wycieranie z
        kupki albo mokrego bączka bądź też siuśków) dobrze osuszałam i
        sypałam zwykłą mąkę ziemniaczaną i wydaje mi się że to najbardziej
        pomaga- nawilżanie teraz szkodzi nie zamyka tych otwartych ranek
        wręcz przeciwnie - więcjak narazie sypię tylko mąkę i czekam na
        tormentiol który mam nadzieję dojdzie w pon.
        ps: ja mieszkam koło Strasbourga.
        Ps2. Mam jeszcze jedno pytanie - w listopadzie mały będzie miał
        skończone 2 mies- wybieramy się w podróż do Polski ( ok 8 godz drogi
        normalnie) z małym pewnie z 10-12.
        Jak się przygotować do takiej długiej podróży - co ile robić
        przerwy, jak ubrać małego do samochodu - karmić w samocodzie na
        postojach czy gdzieś w restauracji się zatrzymać itp?
        • embeel Re: pupa w opałach!! 25.10.09, 09:20
          to mleczko nie pomoze od razu, jak reka odjal, ale nadal przemywaj tylko nim, odstaw zupelnie wode i te wszystkie 'zasypki'. Tu nie chodzi tylko o nawilzanie, liniment tworzy filtr ochronny i natluszcza. ja bym raczej nadal dodatkowo natluszczala - np. bepantholem albo lutsine niz osuszala. wietrz i badz cierpliwa. Mam nadzieje, ze tormentiol pomoze, ale sama bym nie stosowala, bo on tez raczej wysusza, a ja jestem za natluszczaniem, no ale zobaczysz, kazda pupa inna.
          Aha - z polskich specyfikow jeszcze linomag zielony - czasem tez pomaga.


          Co do wyjazdu - przeprowadzalismy sie z jednego konca Francji na drugi kiedy mala miala 2,5 miesiaca.

          Przerwy maksymalnie co 3 godziny. Ja przewijalam w samochodzie - przeprowadzalismy sie w lutym, nie chcialam malej ciagac po restauracyjnych przewyjakach. Karmilam tez w samochodzie, bo tak mi bylo wygodniej.

        • anianiunia2507 Re: pupa w opałach!! 25.10.09, 11:59
          a co do podrozowania to my do polski mamy z miejsca w ktorym mieszkamy 1350 km.
          bylismy juz z mala 2 razy.
          Pierwszy raz jak skonczyla 3 miesiace.
          Zawsze jezdzimy na noc.
          Wtedy spi i nawet na jedzenie nie bardzo sie budzi a jesli juz to stajemy na
          parkingu.Przewijam i karmie w samochodzie.Dam jej sie troszke rozprostowac i
          dalej w droge.
          Z mala czy bez niej ta trase pokonujemy zawsze w tym samym czasie bo przesypia
          cala podroz.Ubieram ja zawsze tak jak do spania w domu zeby miala wygodnie-czyli
          pajacyk lub pizamka i kocyk do przykrycia.
          W pogotowiu zawsze jeszcze mam herbatke.
          Jak cos jeszcze cie interesuje to piszsmile
    • anianiunia2507 Re: pupa w opałach!! 25.10.09, 11:51
      ja osobiscie takich problemow z odparzeniami nie mam.
      Ale za to moja kolezanka miala i to podobne do twoich.
      Mowila ze stosowala wszystko co tylko sie dalo-i te masci przepisane przez lekarza i te robione w aptece na recepte.Nic nie pomagalo.
      Pozniej ktos doradzil jej wlasnie Tormentiol.Od tego czasu problemy sie skonczyly.Dodam ze mala miala odparzenia do krwi.
      Ja osobiscie jesli czasami zajdzie taka potrzeba smaruje corce pupcie na noc tormentiolem i rano jest ok.Nic nie slyszalam o tym ze dla niemowlakow jest nie wskazana.

      Co do glowki to my ukladalismy raz na prawym raz na lewym boczku i na wznak.Na brzuszku nigdy nie chciala spac dopiero teraz jak ma 7 miesiecy sama probuje.
      Widac co kraj to obyczaj bo ja np.mieszkam w niemczech i tu lekarze wlasnie tak doradzaja.

      A o stzrlajacych kupkach slyszalam i mojej corci tez sie zdarzaly ale minelo z czasem.
      Pozdrawiam i zycze zdrowka dla maluszka!!!!
    • wio_lix Re: pupa w opałach!! 25.10.09, 13:12
      my mieliśmy tak samo- jeszcze pieluchy nie zdążyłam zapiąć, a już była mała kupka i tak co chwilę- ranki na pupie wokół odbytu były aż do krwi. Stosowaliśmy wszystko- bez skutku. Po 3 tygodniach zaczęliśmy pupę smarować miodem i w ciągu tygodnia wszystko się zagoiło- pupa jak nowa. Zresztą wpisz w google "leczenie miodem" okazuje się, że w leczeniu np. ciężkich oparzeń jest skuteczniejszy niż wszelkie antybiotyki i sole srebra. pozdrawiam, życzę szybkiej poprawy.
    • kj-78 Re: pupa w opałach!! 25.10.09, 13:55
      Mojej corci pupka odparzyla sie bardzo jeszcze w szpitalu (34 tc,
      tydzien w otwartym inkubatorku)i tam smarowali grubo tiormentiolem
      wlasnie, kladli mala ile sie dalo na brzuszku, zeby pupa sie
      wietrzyla (wtedy bez zadnych specyfikow na niej)i naswietlali jakas
      lampa przez minute co jakis czas, ale nie wiem, co to bylo. Jak juz
      bylo troszke lepiej, to kazali smarowac gruuubo alantanem plus
      (mascia, nie kremem). Tak wiec tiormentiol nawet u wczesniakow sie
      stosuje jak widac. Powodzenia, mam nadzieje, ze szybko pupcia wroci
      do normy smile
    • gosiaczek265 Re: pupa w opałach!! 25.10.09, 17:03
      Mi lekarz zalecił clotrimazolum na odparzenie tego typu
    • mrrusia Re: pupa w opałach!! 25.10.09, 19:56
      takie strzelajace kupy u mojej starszej córki były przejawem nietolerancji
      laktozy. Musiałam wyeliminować całkowicie ze swojej diety, bo karmiłam cycem
      mleko i jego przetwory oraz ściągać pierwsze 15 ml pokarmu. Pomogło. Test Kerego
      pokaże, czy dziecko i w jakim stopniu toleruje laktozę. Niemowlaki nie tolerują,
      ale to z wiekiem mija. Moja córeczka w ciągu 3 godzin zrobiła 7 kup, więc tu był
      problem odwodnienia, dlatego trafiliśmy do szpitala i taka postawiono nam diagnozę.
      Na ogromne odparzenie dostaliśmy neomecynę w sprayu - po 2 aplikacjach widać
      było znaczącą poprawę!
    • rp.babler Re: pupa w opałach!! 25.10.09, 21:11
      Ostatnio to przerabiałam, pediatra mi przepisała pimafucin krem 2 razy dziennie + tormentiol 3 razy dziennie. Profilaktycznie używam zawsze na noc bephanten maść + w dzień kremik na bazie cynku zawsze było ok.a po 9 m-cach i nas dopadło odparzenie.
      • amika02 Re: pupa w opałach!! 02.12.09, 15:27
        a czy wiecie ze tormentiol i linomag zawierają kwas borny lub jego
        pochodne i raczej nie jest wskazane by używać go dla dzieci i
        niemowląt? podobno kumuluje się w organiźmie na wiele lat. jest też
        w popularnym aptinie na pleśniawki. ostatnio byłam w szpitalu bo
        mały miał problemy z oskrzelami i tam surowo zakazano używać nam
        tormentiolu i sami go na oddziale nie używają.
        • yoshi25 Re: pupa w opałach!! 02.12.09, 17:21
          U nas pomógl TORMENTIOL (z polecenia pediatry)i to bardzo szybko. Kapałam też małą w roztworze nadmanganianu potasu i potem na osuszona skore,na wieczor TORMENTIOL. Nie uzywałam chusteczek tylko woda z mydełkiem dla dzieci i wietrzyłam ile sie dalo.
          Tormentiol uzywałam 2 razy dziennie,bo rzeczywście nie wolno z nim przesadzić u maluszków.

          Co do strzelających kupek (bo one moga być przyczyna wlaśnie problemów skórnych na pupie) to ok 2 miesiąca już ich nie powinno być. Miałam to samo z moja mała kiedy miała 2 miesiące. Kiedy wyszlo to w rozmowie z pediatra powiedziala,ze nie powinno juz byc takich kupek. Najpierw kazała mi odciągać pierwsze 10-15 ml mleka, bo myalał,że to laktoza (chyba) to powoduje. Niestety bylo bez zmian. Mała dostała ENTEROL i LACIDO BABY i wszystko się unormowało.

          Powodzenia.
          • laoni27 Re: pupa w opałach!! 02.12.09, 20:01
            My mieliśmy podobny problem, próbowaliśmy dosłownie wszystkiego,leczyliśmy odparzenie chyba z miesiąc(mówie tu o obtarciu naskórka, czyli rany sączące się). Pomógł dopiero genialny Cicabio Lotion z Biodermy. Pilnowaliśmy, żeby dupka małej była zawsze czysta, myliśmy ją wodą, potem osuszali ranki suszarką, polewaliśmy lotionem i znowu suszarka no i jak najwięcej bez pieluchy. Bioderme poleciła nam farmaceutka, bo żaden pediatra nam nie pomógł. Bioderma nie zapobiega tak jak sudokrem czy inne tego typu maści, tylko leczy. Po 4 dniach pożegnaliśmy odparzenie. Po zagojeniu pupki stosujemy do dziś bepanten maść i ciekła parafinę.
            • honey_12 do laoni27 03.12.09, 10:36
              napisz proszę w jaki sposób stosujesz parafinę,
              używasz do kąpieli, do smarowania? niektórzy zalecają rozcieńczanie,
              bo sama jest podobno zbyt tłusta by smarować
              • laoni27 Re: do laoni27 03.12.09, 18:40
                Smaruję małej pachwiny i dupkę po każdym myciu. Jak widzę, że skóra sucha dodaje troszkę do kąpieli. Parafina pomogła też na taką szorstką skórę na kolanach i łokciach, obyło się bez maści sterydowej. Więc ja polecam. Staram się małej serwować jak najmniej chemii.
    • anoga Re: pupa w opałach!! 03.12.09, 19:24
      Takie odparzenie z nadżerkami to pieluszkowe zapalenie skóry.
      Najczęściej występuje w 1-2 m.ż. Jest to zmiana o podłożu
      grzybiczym, czemu sprzyja wilgoć i ciepło w pieluszce. Wystarczy
      zastosować krem Clotrimazolum i przechodzi po dwóch dniach. Też
      miałam ten problem ze swoją córeczką. Aby krem ten dłużej utrzymywał
      się na skórze można mieszać go z Sudocremem lub Penatenem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka