zielonakoniczyna 11.12.09, 22:19 Ile powinny trwac? Czy mozna wychodzic z domu przy kazdej temperaturze? Pytam, bo my spacerujemy codziennie 4-5godz, bez wzgledu na pogode, ale nie chcialabym przedobrzyc. Moj Syneczek ma 3,5m-ca. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mika_p Re: zimowe spacery 11.12.09, 22:44 Nie przy każdej temperaturze - poniżej -10 stopni Celsjusza nie powinnas juz z dzieckiem wychodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: zimowe spacery 11.12.09, 23:03 Oczywiście tzw. odczuwalnej -10 stopni. Bo jeśli jest np zero i mega wicher to też lepiej nie Poza tymspoko, ja też śmigam jak pada, czy trochę wieje i też po 3-4 godziny Odpowiedz Link Zgłoś
mumi7 Re: zimowe spacery 12.12.09, 14:18 Ja słyszałam, że jak jest minus 5 to raczej już uważać. No i jak silny wiatr czy wilgoć. Ale nie jestem ekspertem, ze wzięglu na zółtaczkę, potem katarek wychodzenie jest na zasadzie wizyt u lekarza, niestety;-( Odpowiedz Link Zgłoś
ja10012-to-ja Re: zimowe spacery 15.12.09, 12:10 Ja mam - 25 stopni nawet -30 stopni w zimie i wychodze co dzien z dzidzia i nic nam nie jest wiec nie zgadzam sie ze przy -10 czy tez - 5 stopniach Celcjusza nie powinno sie wychodzic z dziecmi na spacer Odpowiedz Link Zgłoś
agatracz1978 Re: zimowe spacery 12.12.09, 17:16 Ja wychodzę dwa razy po godzinie. Kiedy jest ładna pogoda to na dłużej. Daruję sobie kiedy pada i jest silny wiatr. Jak zobaczę -5 to też sobie daruję. Odpowiedz Link Zgłoś
symbolica Re: zimowe spacery 12.12.09, 19:26 Podziwiam Was dziewczyny e Wam się chce tak długo spacerować... czytałam że dziecko powinien dziennie być ok/conajmniej 2h, ale można sobie darować przy groźnych upałach , silnym wietrze i mrozie (ok -10stopni). Ja spaceruję 1h-2h, raz dziennie.. jak leje deszcz to najczęściej sobie daruje ... codziennie 2x wietrze całe mieszkanie, zakręcam koloryfery, dziecko zdrowe ja rydz od urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: zimowe spacery 12.12.09, 20:56 zielonakoniczyna napisała: >> Pytam, bo my spacerujemy codziennie 4-5godz, Odpowiedz Link Zgłoś
zadomowienie Re: zimowe spacery 12.12.09, 21:03 No ja tez jestem zaskoczona.... Z dwóch powodów: 1) Młody byłby głodny 2) D...pa by mi zmarzła Chodze z dzieciem codziennie 1h do półtorej. Nie wychodzę gdy pada deszcz. Przy wietrze , nawet silnym też wychodze ale na ok 40 min. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: zimowe spacery 12.12.09, 21:15 zadomowienie napisała: > No ja tez jestem zaskoczona.... > Z dwóch powodów: > 1) Młody byłby głodny > 2) D...pa by mi zmarzła Moj maz byl dzis zdzieckiem na spacerze godzine, Maly ubrany cieplo, karczek mial OK jak wrocili, ale buzie zimna jak lod, brrrr... Poza tym zakladajac ze dziecko wstaje o 8 rano i zasypia o 8 wieczor, autorka watku niemal polowe tego czasu spedza na dworzu. W grudniu (bo lipiec to bym zrozumiala...) Dokad chodzic przez 5 godzin? Odpowiedz Link Zgłoś
zadomowienie Re: zimowe spacery 12.12.09, 21:55 Fakt, dzis dzisiejszy dzień dał nam popalić. Bylismy z młodym tez ok godzinki na dworze. Mały w kombinezonie + koc. Nie lubie zimy bo dzieć jak kukła w tych ciuchach - ruszyć się nie może. Ubieranie trwa długo, zazwyczaj jak juz zejdę z nim na dół- mieszkam w bloku- to jestem cała mokra. Znoszenie najpierw wózka, później młodego... Ja w puchowej kurtce, czapce - jakis dramat. I tak jak napisała Wilma - gdzie sie tłuc tak długo w taki ziąb? Latem to luzik, ale teraz Zaraz, zaraz czy założycielka watku mieszka w Kalifornii Żarcik, oczywiście Chciałoby sie powiedziec - byle do... LATA Odpowiedz Link Zgłoś
green_hill Re: zimowe spacery 13.12.09, 20:44 Wilma, OT, siedze i rycze ze smiechu, pierwszy raz widze taka emotke Jestem z kilku powodow lekka maniaczka spacerow: 1. Hartowanie dziecia 2. Sama troche sie poruszam i dotlenie 3. Dziec spi, a ja mam chwile wytchnienia Wychodze codziennie na 1,5 - 2 godziny. Zimno, wiatr i mzawka mi nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: zimowe spacery 13.12.09, 20:50 green_hill napisała: > Wilma, OT, siedze i rycze ze smiechu, pierwszy raz widze taka >emotke > Wychodze codziennie na 1,5 - 2 godziny. Zimno, wiatr i mzawka mi >nie przeszkadza. nie no, ja tez, zwlaszcza ze dziec p0ozniej w domu dospi a ja moge cos zrobic. Ale w te psia pogode daje rade najwyzej 1,5 godziny, zas 5 godzin to jest dla mnie herozim. Zreszta czy jakas pielucha pozostaje sucha przez tyle czasu? Pampersy przeciez tez maja jakas pojemnosc... Odpowiedz Link Zgłoś
marzenakotas Re: zimowe spacery 12.12.09, 21:54 4-5 godz??? Co Ty robisz 4-5 godz na spacerze z 3.5 m-cznym bąblem? I jak on tyle bez zarcia wytrzymuje? Hmm, a może to prowokacja? Ja ledwo godzine wytrzymuję. Z zimna i z nudów. No i dzieć (4 miesiące) by mi tyle nie wytrzymał w 1 pozycji. A odpowiadając: pediatra mi mówiła, że żadna pogoda nie jest przeciwskazaniem do spacerów. Jeśli temperatura spada poniżej -5 st.C dzieć nie powinien spać (duże prawdopodobieństwo przeziębienia bo podniebienie się "uplastycznia"), i raczej wstrzymać się gdy tem. jest niższa niż -20. Odpowiedz Link Zgłoś
kas.woj.1 Re: zimowe spacery 13.12.09, 10:18 mój synek spi tylko na spacerze więc teź łazimy 4godz. dziennie w dawce podzielonej: 2godz.dopołudnia i 2 popołudniu Odpowiedz Link Zgłoś
nati.82 Re: zimowe spacery 13.12.09, 10:47 Nogi by mi do tyłka weszły. Spaceruję dwie godziny dziennie, a przy mrozach ograniczę się do godziny pewnie. Dziecko nie padnie ci z głodu? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: zimowe spacery 13.12.09, 11:15 Mój co prawda już starszy, bo 6,5 miesiąca, ale też w ciągu dnia w domu nie chce spać, tylko na dworze Stąd u nas tak długie spacery. Latem łaziliśmy bardzo bardzo długo po wszystkich okolicznych parkach. Teraz (macie rację z tym ubieraniem, znoszeniem wózka itp, ale on jak tylko znajdzie się w wózku na dworze zasypia!) mamy jeden park pod domem niemal i niedaleko do Łazienek oraz do Królikarni. Nawet zimą jest gdzie spacerować A nuda? Książka, gry na komórce, pogaduszki z innymi mamuśkami... ja tam się nie nudzę A że marznę po takim czasie nawet jak się ciepło ubiorę... po pierwsze szybki marsz rozgrzewa, a jak powiedzmy po 4 godzinach na zimnie i to nie pomaga to stawiam wózek przed domem, a sama chowam się przed zimnem na klatce schodowej i wyglądam aż się Młody obudzi Na szczęście mieszkamy w zielonej okolicy i zostawienie wózka przed domem oznacza, wśród zieleni, na w miarę świeżym powietrzu, a nie na ruchliwej ulicy Doda, że co do głodu, aktualnie Młody je co 4-5 godzin więc spoko. Jak był młodszy miałam to szczęście, że było lato i ciepło i karmiłam na spacerze Odpowiedz Link Zgłoś
zielonakoniczyna Re: zimowe spacery 13.12.09, 20:28 Zadna prowokacja- nie rozumiem problemu w 4-5godz spacerowaniu- nawet jesienia. Oczywiscie nie odbywa sie to kosztem dziecka- pieknie spi caly czas. Nie jestem mama, ktora siedzi w domu z malym przy cycu- od urodzenia karmie na zadanie(nie budze,nie przymuszam- Syneczek zdrowiutki). sprzatanie, gotowanie i inne przyziemne sprawy narazie sa na drugim planie. Musze jednak przyznac, ze czasami meczy mnie chodzenie, ale nie z powodu zmeczenia, ale raczej tych samych tras. Dodam, ze dzis bylo -4 a my na spacerku 3godz- maly spal caly czas,nawet jeszcze 2godz w domu po powrocie przy otwartym oknie- cieply, zadowolony... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: zimowe spacery 13.12.09, 20:46 zielonakoniczyna napisała: > Zadna prowokacja- nie rozumiem problemu w 4-5godz spacerowaniu- >nawet jesienia. Ale teraz jest zima... > Oczywiscie nie odbywa sie to kosztem dziecka- pieknie spi caly >czas. 5 godzin bez budzenia sie? Piersiowe dziecko? > Musze jednak przyznac, ze czasami meczy mnie chodzenie, ale nie z powodu zmecze > nia, ale raczej tych samych tras. No ja bym oszalala, zwlaszcza ze takie dziecko na pewno nie bedzie zdrowsze czy lepiej rozwiniete od tych, ktore zima spaceruja 2 godziny dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: zimowe spacery 13.12.09, 20:52 taaaa, ja tylko zazdroszczę, tak długo śpiącego dziecka, toz on nic nie robi poza spaniem! a Wilma, super buźka Odpowiedz Link Zgłoś
sandi_01 Re: zimowe spacery 13.12.09, 20:54 Z gazety M jak mama numer styczniowy 2009, napisane jest, że niemowlę do pół roku może być na dworze przy temp. -5, ale gdy nie wieje. Wynika z tego, że starsze może spokojnie wychodzić przy -10, i tak też kiedyś w jakiejś gazecie o dzieciaczkach wyczytałam. Jak na razie nie było takich temperatur, które by nas ze spaceru zwalniały. Prócz oczywiście deszczu i bardzo silnego wiatru. Chodzimy obecnie około 5 godz, przy czym mała śpi około (łącznie) 1-2. Karmię ją w różnych miejscach, np. ostatnio w kawiarni, ale zdarza się, że idziemy do domku zmienić pieluchę i zjeść, a później znów na dwór. Mamy bardzo blisko do parku, właściwie to w nim mieszkamy I jest świetnie. Ja się nie nudzę, bo mogę sobie gazetkę poczytać lub poplotkować z innymi mamciami. Nigdy mi zimno nie było, bo tak jak dziecko, to i siebie ubieram. Odpowiednio do temperatury. Ona ma tylko jedną warstwę więcej ode mnie. A w lato chodziłyśmy czasami nawet 10h. W końcu mogłam ją spokojnie nakarmić na ławeczce, a pieluszkę nauczyłam się zmieniać w wózku. Obiadki z tatą jadaliśmy na mieście )) Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: zimowe spacery 13.12.09, 20:59 i te dzieci Wam tyle w wózku wytrzymują?! mój to w wózku ble Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: zimowe spacery 13.12.09, 21:06 Mój wytrzymuje bo śpi Jak nie śpi to się rozgląda (ale to już zazwyczaj wracamy do domu jak się budzi), a na wszelki wypadek mam ze sobą chustę (ale jeszcze się w takiej awaryjnej sytuacji na razie nie przydała). Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: zimowe spacery 13.12.09, 21:19 ja jak mam dzień masochisty to wkładam go w wózek, jak zaśnie to cud, ale rzadko. najczęściej się rozgląda, a potem syrena alarmowa, więc u nas chusta się sprawdza;P Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda0509 Re: zimowe spacery 13.12.09, 21:41 10h???? mówisz serio bo ja szczerze nie wyobrażam sobie tak długich spacerów a właściwie tak długiego przebywania na dworze (bo rozumiem że nie popylasz z wózkiem wtedy non stop) nawet latem, nawet jeżeli jest to sporadyczne ale to może tylko ja tak mam. Odpowiedz Link Zgłoś
sandi_01 Re: zimowe spacery 14.12.09, 10:35 Jagoda, moja mała w lato miała jakiś miesiąc max. Więc ciągle spała. Na dworze, w domu co za różnica. Więc pakowałam ją w wózek i na ławeczce siedziałam w parku. Czytałam książki i tak czas leciał. Później szliśmy na obiadek i z mężem po parku się bujaliśmy Nigdy nie myślałam, że to za długo. Wręcz przeciwnie byłam zrelaksowana i wypoczęta. Oczywiście jak były upały to szliśmy w cień lub wracaliśmy do domu. Tak jak kas.woj.1 napisała, moja dzidzia też się cieszy, gdy zakładam jej czapkę. Ona po prostu wie, że już za momencik będzie się bujała w wózeczku i mogła sobie pospać lub popatrzeć na mamuśkę. Odpowiedz Link Zgłoś
agg3 Re: zimowe spacery 13.12.09, 21:22 moja Corka tez potrafila tyle spac! zdazrylo sie raz, ze wyszlam z Nia po 12 i spala do 18! <szok> Nie budzila sie z glodu. Z tym, ze ja spacerowalam z Nia moze 2 - 3 godz, a reszte zawsze dosypiala w ogrodzie, a ja grzalam sie w domku Rowniez stawiam na hartowanie, poki co (odpukac) Mala skonczyla 2 lata i jeszcze nie chorowala. Odpowiedz Link Zgłoś
olifra Re: zimowe spacery 13.12.09, 21:54 jak masz chęci, czas i siłę na spacery 4-5 godz. to tylko pogratulować. świeże powietrze jeszcze nikomu nie zaszkodziło, wręcz przeciwnie... przeciwwskazaniem do tak długich spacerów mogą być co najwyżej warunki pogodowe. natomiast przy temperaturze poniżej 10 stopni na minusie chyba sobie lepiej darować spacer w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
ice-blue Re: zimowe spacery 13.12.09, 22:01 4-5 godzin? uważam , że to za dużo jak na każdą pogodę. Ciągiem czy w ogóle w ciągu dnia tyle godzi spacerujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_niusia Re: zimowe spacery 13.12.09, 22:40 ice-blue napisała: > 4-5 godzin? uważam , że to za dużo jak na każdą pogodę. Ciągiem czy w ogóle w > ciągu dnia tyle godzi spacerujesz? > Ja spaceruję te powiedzmy 4 godziny ciągiem, jeden spacer dziennie. Dlaczego uważasz, że to za dużo? Komu i na co może zaszkodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
zielonakoniczyna Re: zimowe spacery 13.12.09, 23:10 4-5godzin ciagiem, w lecie bywalo nawet 6. Nie budze na karmienie, bo wychodze z zalozenia, ze jak Syneczek zglodnieje to sam sie obudzi(ale tak bylo moze 2,3razy). Lubie te spacery, bo w domu moj maly juz nie jest tak spokojny w domku to juz tylko u mamusi na raczkach albo straszny ryk no i karmienie czestsze, bo maly nie spi, poza tym uwazam, ze nie ma nic zdrowszego jak swieze powietrze. Nie czuje zebym robila dziecku krzywde, on to naprawde lubi- jak sie zagapie to placze w domu w okolicach wyjscia na spacer a po wlozeniu do wozka od razu zasypia. Budzi sie od razu po przyjsciu albo jeszcze troszke pospi. A chodze duzo od zawsze- lubie to Odpowiedz Link Zgłoś
kas.woj.1 Re: zimowe spacery 14.12.09, 10:14 i tak trzymaj mój jak ma czapke zakładaną to już się śmieje-wie że idziemy na spacer, wystarczy przejechać 100metrow i już słodko spi (odpukać, oby mu tak zostałoo) a w domu spanie to mała masakra... Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: zimowe spacery 14.12.09, 10:32 Mnie kiedyś pediatra powiedziała, żeby spacerować 2x2 czyli 2 razy przez 2 godziny dziennie, niezależnie od pogody - tzn. nie przy trzaskającym mrozie (-10). Odpowiedz Link Zgłoś
donasss Re: zimowe spacery 14.12.09, 10:58 To ja wyrodna matka jestem, bo owszem, wychodzę na dwór dwa razy dziennie, ale to tylko po to żeby uspać małego w wózku, po czym zaraz wracam, odpinam gondolę i stawiam małego w tej gondoli na balkonie Widzę w tym same zalety bo a) mam dużo czasu dla siebie i domu b) mały śpi sobie zdrowo na dworze ok godzinę-dwie za każdym razem a ja nie mam wyrzutów sumienia, że go nie dotleniam (powietrze u mnie czyste, niedaleko mam las i jest daleko od ulicy, a oprócz tego na balkonie tak nie wieje) c) nie marznę, nie męczę się, a małego mam i tak cały czas na oku. Jak jest ciepło i jak mi się chce to chodzimy na spacery, ale ja zimno i mam dużo do zrobienia to balkon Odpowiedz Link Zgłoś
burmisia Re: zimowe spacery 14.12.09, 11:11 Każdy robi, jak mu wygodniej. Mamy piszą, że usypianie w domu to masakra, a na dworze dziecko jest spokojne więc chodzą na dwór bo mają chwilę spokoju. Ja nie wychodzę codziennie. Np dziś uważam, że jest za zimno, nie mam ochoty włóczyć sie po dworzu w takich temperaturach. moje dziecko nie lubi za długo siedzieć w wózku, nie lubi sie ubierać, wiec dla mnie konieczność pakowania go do spaceru to masakra. Dziecko słodko spi w domu, po prostu wietrzę, przykręcam kaloryfer. Potem bawię się z małym, piję kawkę i jest super. W lecie chodzilismy codziennie- opadał etap pakowania w kombinezon. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: zimowe spacery 15.12.09, 12:33 ja wychodzilam nawet wtedy, gdy na dworzu bylo -14 stopni. dzis moje dziecko ma ponad 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś