martekle
15.12.09, 23:46
Myślałam, że to minie, ale niestety.
Od jakiegoś czasu dziecko strasznie marudzi w wózku na spacerach, pomijając
momenty kiedy śpi i jest ok.
Jak się budzi rozgląda się przez 10 min i się zaczyna, jęczenie, marudzenie,
stękanie, napinanie się jakby chciał z niego wyjść.
Kuba ma prawie 6 mc od jakiś 2 tygodni przesadzony do spacerówki z lekkim
uniesieniem, (bo w gondoli było jeszcze gorzej)
Śpiewam, macham zabawką, daję smoczka, pokazuję listki, sprawdzam czy mu nie
za zimno nie za gorąco, wszystko źle
Raz było tak źle, że wziełam go na ręcę od razu cisza, gdy tylko wyczuł, że
chcę go odłozyć to się zaczęło...
no i co robić, co radzicie
chodziliśmy na takie długie fajne spacery ehh