malutkamamusia 09.02.10, 19:03 Mamusie, kiedy dałyście swoim maleństwom po raz pierwszy suchą bułkę? mój Mały 3 lutego skończył 6 miesięcy i zastanawiam się czy może bułeczki spróbować? a CHRUPKI KUKURYDZIANE? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magdakingaklara Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 09.02.10, 19:10 [Moja chrupki je od ukonczenia 6 m-c a bulke po 7 m-c i][/i] Odpowiedz Link Zgłoś
semi-dolce Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 09.02.10, 19:11 Chrupki to w piątym miesiącu. Bułke jakos w siódmym. Odpowiedz Link Zgłoś
ancia38 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 09.02.10, 19:12 ja swojemu małemu pierwszą bułeczkę dałam jak miał 8,5 miesiąca. Chrupki też w takim wieku.w ramach ekspozycji na gluten mały jadł od czasu do czasu piętkę ale, rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 09.02.10, 20:28 Chrupki kukurydziane bym dała pieczywa nie, a bułki to już na pewno nie. Po jakiego grzyba takiemu maluchowi wrzucać w dietę od razu cała tablicę Mendelejewa i karmić go spulchniaczami, keratyną, mlekiem w proszku i nie wiem czym tam jeszcze. Pieczywo, ze sprawdzonej piekarni, ciemne zaczęłam dawać dziecku w dziewiątym miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 09.02.10, 22:35 Ja chleb pelnoziarnisty (czesto wlasnego wypieku) zaczelam dawac corci, jak miala 6,5 miesiaca (troszke na sprobowanie). Teraz, jak jem sniadanie, to zawsze je ze mna malutka kanapeczke z maslem. Uwielbia chleb Bialej nic nie wartej bulki raczej bym nie dawala... Chrupkow nie dawalam i nie daje, wiec nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 09:37 przeiez dziecko calej bulki nie zjada, zje moze kilka kesow nie przesadzajmy Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 09:41 No ale po co w tych kilku kęsach ma być cały ten syf, który jest dodawany do białych bułek? Wiesz, że3 dodaje się gips i keratynę (składnik ludzkich włosów i paznokci), żeby były chrupiące? Naprawdę uważasz, że dziecko powinno to jeść? Odpowiedz Link Zgłoś
a_klima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 11:20 Padam jak czytam podobne kwestie.... Gdyby tak się przyjrzeć wszystkiemu, co same jemy to anoreksja murowana. Wcześniej czy później dziecko i tak chwyci za bułę - jak mu jej sama nie dasz to dostanie ją w żłobku lub przedszkolu. I będzie przeszczęśliwe!!! Kilka gryzów niemowlęciu nie zaszkodzi. A jaki to trening dla zębów i dziąseł!!! Moje dzieci dostawały bułkę do łapki w 9 miesiącu, chrupki w 6. Pozdrawiam wszystkie mamy dbające o zdrowie swoich maluchów i takież same z dystansem do sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 11:53 a_klima napisała: > Wcześniej czy później dziecko i tak chwyci za > bułę - jak mu jej sama nie dasz to dostanie ją w żłobku lub przedszkolu. Zgadza się, ale wtedy będzie miało kilka lat a nie kilka miesięcy. Widzisz różnicę. Ja uważam, że dziecku, które ma klika miesięcy i dopiero uczy się trawić coś innego niż mleko matki naprawdę trzeba ostrożnie układać dietę. No ale to ja i moje poglądy. Inne mamy i tak zrobią jak będą uważały. Ważne, żeby były świadome co dają. > Kilka gryzów niemowlęciu nie zaszkodzi. A jaki to trening > dla zębów i dziąseł!!! Taki sam trening zapewniają chrupki kukurydziane czy ciemne (na ogół mniej oszukane) pieczywo. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 12:08 Wcześniej czy później dziecko i tak chwyci za > bułę - jak mu jej sama nie dasz to dostanie ją w żłobku lub przedszkolu. Moja pięcioletnia córka nie tknie białego pieczywa, nie smakuje jej (probowała), bo u nas w domu takowego się nie je. Natomiast w przedszkolu na prośbę wielu rodziców podawane jest tylko ciemne, razowe pieczywo. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 11:25 >Wiesz, że3 dodaje się gips i keratynę (składnik ludzkich włosów i paznokci), żeby były chrupiące? To niech kupuje bulki niechrupiace a Ty zawiadom sanepid. Bez przesady i bez paniki. Dziecko moze jesc chleb od 6 miesiaca. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 12:11 Może też jeść wszelkie sztucznie barwione słodycze, zupy z proszku lub z kartonu (moja znajoma takie dawała dziecku), chipsy i popić to coca-colą. Przecież to nie trucizna i od tego nie umrze. Pozostaje tylko pytanie: po co i jakie z tego czerpie wątpliwe zresztą korzyści? Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 12:19 q_fla napisała: > Pozostaje tylko pytanie: po co i jakie z tego czerpie wątpliwe > zresztą korzyści? No nie doczytałaś? To sama przyjemność dla dziecka. A dziecku trzeba takich przyjemności dostarczać. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 14:31 > No nie doczytałaś? To sama przyjemność dla dziecka Nie tylko, to przecież mniej zachodu. Bułeczka w łapkę, do tego danonek i śniadanie z głowy. A potem jęki na forum: ratunku, anemia, nie chce miesa, nie chce jarzyn, je tylko słodką kaszkę, albo suchą bułkę. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq q_fla i joshima 10.02.10, 20:48 To sie robi stanowczo niepokojace. Jak sie pojawia temat jedzenia, zawsze mozna liczyc na czolowa panike matkopolska czyli "no tak, jeszcze daj dziecku coli, chipsow i danonka" (Joshima powinna tutaj jeszcze czekolade dorzucic) i "Po jakiego grzyba takiemu maluchowi wrzucać w dietę od razu cała tablicę Mendelejewa". Padlam z wrazenia. Glownie dlatego, ze wyobrazilam sobie aktyn, ameryk, antymon i argon w zdradzieckiej bulce... > A potem jęki na forum: ratunku, anemia, nie chce miesa, nie chce > jarzyn, je tylko słodką kaszkę, albo suchą bułkę. No tak. A wszystko dlatego, ze dziecko zjadlso bulke jak mialo 6 miesiecy. Macierzynstwo jest pasmem nieszczec, zaiste. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 10.02.10, 21:01 > To sie robi stanowczo niepokojace. Jak najbardziej. Mieszkam na duzym osiedlu i co rusz widzę dziecko w wózku z paką chipsów, tudzież z bułeczkami, rogalikami, drożdżówkami. Kilkanascie razy widziałam ośmio-dziesięciomiesięczniaki z lizakami w rączkach. No bo przecież dziecko w wózku KONIECZNIE musi coś jeść. Chodzące roczniaki też siedzą i żują co popadnie, zamiast zasuwać na nogach i poznawać świat. A o kształtowaniu prawidłowych nawyków żywieniowych słyszałaś? Imo, mam gdzieś jak żywisz swoje dziecko. Ja zwracam na to dużą uwagę, moje dziecko nie je syfiatych rzeczy i o dziwo się na nie nie rzuca, zwyczjnie jej to nie smakuje, bo spróbować owszem, pozwalam. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 10.02.10, 21:24 >Mieszkam na duzym osiedlu i co rusz widzę dziecko w wózku z paką > chipsów, tudzież z bułeczkami, rogalikami, drożdżówkami.Kilkanascie > razy widziałam ośmio-dziesięciomiesięczniaki z lizakami w rączkach. Oczywiscie. Kazda porzadna matka polka widzi same buly, drozdzowki, cole, czapki z nausznikami w lecie, smoczek w paszczach dwulatkow podczas gdy JEJ dziecko wcina pelnoziarnista waze z twarozkiem, smiga w bikini na wiosne, a na widok smoczka ostentacyjnie spluwa. > A o kształtowaniu prawidłowych nawyków żywieniowych słyszałaś? > Ja nie mam z tym zadnych problemow. Moje dziecko wciaga zarowno bulke z rodzynkami, jak i wiekszosc warzyw. Ekstrema sa niezdrowe. A panika to juz szczegolnie niewskazana. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 10.02.10, 22:41 > Oczywiscie. Kazda porzadna matka polka widzi same buly, drozdzowki, > cole, czapki z nausznikami w lecie, smoczek w paszczach dwulatkow > podczas gdy JEJ dziecko wcina pelnoziarnista waze z twarozkiem, > smiga w bikini na wiosne, a na widok smoczka ostentacyjnie spluwa. > O to, to, dokładnie! > Ja nie mam z tym zadnych problemow. Nie chwal dnia przed zachodem słońca... Ekstrema sa niezdrowe. A > panika to juz szczegolnie niewskazana. Olewanie zdrowia własnej rodziny jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:13 > Nie chwal dnia przed zachodem słońca... O, tak. To mnie najbardziej rozbawia u panikar. To przeswiadczenie, ze jeszcze pozaluje. > Olewanie zdrowia własnej rodziny jeszcze bardziej. > Bardzo prosze o wymienienie wszelkich chorob powstalych po zjedzeniu kesa bialej bulki. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:25 > Bardzo prosze o wymienienie wszelkich chorob powstalych po zjedzeniu > kesa bialej bulki. Nie będe się powtarzać, najwyraźniej nie czytasz uważnie moich postów. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:51 Sorry, ale Ty tak plynnie przeszlas od kesa bulki do anemii, ze ciekawa bylam jakie jeszcze choroby wyskocza. Odpowiedz Link Zgłoś
hulieta_1 Re: q_fla i joshima 10.02.10, 22:45 dobrze napisane. już myślałam, że tylko ja się wzdrygam czytając te katastroficzne wizje świata. umiar i zdrowy rozsądek to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: q_fla i joshima 10.02.10, 21:20 Nie podoba się to nie czytaj. Nie masz obowiązku. Możesz podzielać moje zdanie albo nie, ale wycieczki osobiste sobie daruj i pisz łaskawie na temat. A tematem nie jest moja osoba tylko bułka w diecie niemowlęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 10.02.10, 21:26 Tablica Mendelejewa to chyba z Twojego postu byla....? Pisze na temat - przestancie siac defetyzm i panike. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: q_fla i joshima 10.02.10, 23:24 tak tak. Żyj sobie w przeświadczeniu, że dobrzy i szlachetni piekarze wypruwają sobie żyły, żeby pszenne bułeczki były zdrowe i smaczne a w dodatku niedrogie. Nikt Ci tego nie zabroni. Ja wiem jak odbywa redukcja kosztów produkcji takiego pieczywa a Ty nie musisz mi wierzyć. Twoja broszka. Odpowiedz Link Zgłoś
hulieta_1 Re: q_fla i joshima 11.02.10, 09:51 trochę luzu. nie tylko Ty wiesz jak świat wygląda. uwierz, że inni też mają choć troszkę zdrowego rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 11.02.10, 10:19 Taaak, tak, wiemy, wiemy....nie jesteśmy cool i trendy, jesteśmy sztywne i nie mamy zdrowego rozsądku bo staramy się dzieci zdrowo odżywiać... Ale, jak to mówią: najwiekszą mądrością jest czas, wszystko ujawni... Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: q_fla i joshima 11.02.10, 10:28 q_fla napisała: > Taaak, tak, wiemy, wiemy....nie jesteśmy cool i trendy, jesteśmy > sztywne i nie mamy zdrowego rozsądku bo staramy się dzieci ... i siebie Odpowiedz Link Zgłoś
hulieta_1 Re: q_fla i joshima 11.02.10, 12:47 to nie o to chodzi, że odżywiacie zdrowo dzieci. myślę, że większość mam, a już na pewno udzielających się na forum, stara się robić. też nie widzę sensu w dawaniu dziecku bułki, ale myślę, że autorka postu nie zamierza tuczyć bułkami swojego dziecka, jak hodowlanej gęsi. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: q_fla i joshima 11.02.10, 12:52 o to chodzi. Przeciez dziecko ie zje całej bułki moze 1/100, ma wiecej zabawy i rajdy niz jedzenia jej Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:13 Nie o to chodzi. W wieku sześciu miesięcy dziecko nie ma jeszcze wykształconych nawyków smakowych. Oczywiście, że jak zje trochę bułki nic mu się nie stanie. Ale najczęściej jest tak, że "trochę" jest też następnego dnia i następnego, a w wieku dwóch lat dziecko ciemnego pieczywa nie zje, bo nauczone jest białego. No bo skoro dziecku smakuje, to grzech przecież odmówić... Pięć lat temu były zalecenia takie, że gluten wprowadzało się po 10 mies życia i do głowy mi nie przyszło, żeby dziecku dać białe pieczywo. Pierwszy raz wprowadziłam gluten dosypując do zupy jarzynowej płaską łyżeczkę kaszy manny. Autorka wątku zapytała, wobec tego odpowiedzialam co sądzę o dawaniu dzieciom białego pieczywa. BTW bardzo tęsknię do smaku pieczywa ze sklepu sprzed 30 lat, żadnego porownania nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:38 hulieta_1 napisała: > ale myślę, że autorka postu nie zamierza tuczyć bułkami > swojego dziecka, jak hodowlanej gęsi. Żadna, albo prawie żadna,matka nie zamierza, a jednak wielu się to udaję, bo 'nagle' się okazuje, że ono nie lubi innego pieczywa, albo podobne tłumaczenie... Jest takie stare polskie przysłowie o nasiąkaniu i skorupce... Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:15 >Taaak, tak, wiemy, wiemy....nie jesteśmy cool i trendy, jesteśmy sztywne i nie mamy zdrowego rozsądku bo staramy się dzieci zdrowo odżywiać... Nikt sie nie przyczepia do waszego wychowania. Wasze dzieci, wasza panika. A zdrowego rozsadku nie macie bo z igly robicie widly czyli z bulki smiercionosna bron. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:30 Wasze dzieci, wasza > panika. A zdrowego rozsadku nie macie bo z igly robicie widly czyli > z bulki smiercionosna bron. A to już jest twoja interpretacja. Nadinterpretacja. Śmieszna zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:40 Żałosna raczej. No ale to taki styl prowadzenia rozmowy. Zniekształcić czyjeś poglądy do absurdu i wyśmiać, bo się przecież nie ma argumentów do rzeczowej konstruktywnej rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:57 Kazdy ma taki styl jaki lubi - Ty lubisz przesadzac, koloryzowac i dramatyzowac. Ciezko to nazwac konstruktywna rozmowa, wiec dostosowalam sie do stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:53 JAk to nadinterpretacja? Przeciez to Twoja kumpela napisala o bulce zawierajacej tablice Mendelejewa. Wiesz ile smiercionosnych pierwiastkow zawiera owa tablica? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 11.02.10, 16:01 Toteż nie miałam na mysli tablicy Mendelejewa, tylko sianie paniki. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:07 Haha. A Ty zyj w przeswiadczeniu, ze kazdy piekarz dodaje do bulek zloto, srebro i platyne. Ja tam za bulkami nie przepadam, ale nie znosze tez tych tragikomicznych wypowiedzi po ktorych wsadzenie czegokolwiek dziecku do ust kojarzy sie z jego powolna smiercia. Bulka ma tablice Mendelejewa, cola to biala smierc, pomidor az zionie azotanami, wedliny sie swieca, mieso napchane hormonami a my tu biedne dziecie musimy wyzywic. Toz cyckiem trzeba by bylo do siodmego roku zycia karmic. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 11.02.10, 13:23 ale nie znosze tez tych > tragikomicznych wypowiedzi po ktorych wsadzenie czegokolwiek dziecku > do ust kojarzy sie z jego powolna smiercia. A teraz to Ty histerycznie prowokujesz. I wytłumacz po jakiego grzyba mam dawać dziecku w minimalnych ilościach to co zdrowe nie jest ( inie jest to mój wymysł) i czego sama do ust nie wezmę. Wytłumacz mi jakie korzyści czerpie dziecko, ktore dostaje w niewielkich ilościach np colę do picia? pomidor az zionie azotanami, > wedliny sie swieca, mieso napchane hormonami a my tu biedne dziecie > musimy wyzywic. Tu się zgodzę, idealnie zdrowej żywności nie ma w dzisiejszych czasach, ale jeżeli mam możliwośc wybrać między białym pieczywem, a ciemnym i do tego własnoręcznie upieczonym - wybiorę to drugie. Nie widzę w tym nic niestosownego i jednocześnie krzywdzącego dziecko. > Toz cyckiem trzeba by bylo do siodmego roku zycia karmic. Niekoniecznie. Konia z rzędem tej matce, która się zdrowo odżywia karmiąc. W dzisiejszych czasach nie ma czasu na stanie przy garach i cackanie się - najlepiej kupić gotowca i do mikrofali. To jest trendy, niestety.... Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 11.02.10, 14:17 > I wytłumacz po jakiego grzyba mam dawać dziecku w minimalnych > ilościach to co zdrowe nie jest ( inie jest to mój wymysł) i czego > sama do ust nie wezmę. Wytłumacz mi jakie korzyści czerpie dziecko, ktore dostaje w niewielkich ilościach np colę do picia? Bialy chleb jest bardziej lekkostrawny od ciemnego, wiec na poczatek jest bardziej wskazany. A to, jaki chleb bedzie sie pozniej podawalo, zalezy juz od matki i jej przyzwyczajen. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Ty zakladasz, ze biala bulka to juz bedzie glowne pozywienie, a WCALE, absolutnie WCALE tak byc nie musi. Chcesz pomoc, to wytlumacz matce, ze bulki moze dac pare kesow, ale potem niech sprobuje juz bialego chleba, a pozniej ciemnego. Rozumiesz, ja sie o bulki nie bije - mnie tylko razi ten dramtayczny styl w jakim pojechalas w dwoch pierwszych postach (kes bulki a rychla anemia). A co co coli - dlaczego od razu wyskakujesz z cola, skoro chodzi o 6- miesieczniaka? To po pierwsze. Po drugie - nigdy, absolutnie nigdy w zyciu nie zjadlas ciastka do kawy czy herbaty? Po trzecie, cola zdrowa nie jest, ale pare lykow nie szkodzi, nie rozwala schematu ksztaltowania prawidlowych nawykow zywieniowych, za to daje dziecku radoche. A radocha dziecka jest dla mnie bezcenna. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 11.02.10, 15:51 Ty zakladasz, ze biala bulka to juz > bedzie glowne pozywienie, a WCALE, absolutnie WCALE tak byc nie > musi. Nie musi, ale może. Podobnie nałogowy palacz nie musi, ale może wcześniej zejśc z tego świata z powodu palenia. Po trzecie, cola > zdrowa nie jest, ale pare lykow nie szkodzi, nie > rozwala schematu ksztaltowania prawidlowych nawykow zywieniowych, za > to daje dziecku radoche. A radocha dziecka jest dla mnie bezcenna. No widzisz - tu się różnimy. Dla mnie najważniejsze i bezcenne jest zdrowie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 12.02.10, 13:39 > Nie musi, ale może. > Podobnie nałogowy palacz nie musi, ale może wcześniej zejśc z tego > świata z powodu palenia. > A od jednego kieliszka wina mozna zejsc do poziomu lawki w parku i wina owocowego na sniadanie. Zgadza sie. Tyle ze chodzi zawsze o ILOSC, a nie o bulke, papierosa czy wino samo w sobie. Cokolwiek uzyte ze zdrowym rozsadkiem nie szkodzi (pomijam polykanie substancji mocno toskycznych). No i nieladnie. Pominelas moje pytanie odnosnie ciastka do kawy. > No widzisz - tu się różnimy. > Dla mnie najważniejsze i bezcenne jest zdrowie dziecka. Tak, tu sie roznimy. Ja mam zdrowe dziecko, ktore od czasu do czasu ma wielka radoche. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 12.02.10, 15:08 Cokolwiek > uzyte ze zdrowym rozsadkiem nie szkodzi (pomijam polykanie > substancji mocno toskycznych). Skoro cokolwiek uzyte w umiarze nie szkodzi poczęstuj dzieciaka papierosem, niech sobie pobaka... > No i nieladnie. Pominelas moje pytanie odnosnie ciastka do kawy. Zależy. Kupnych nie jadam. Ja mam zdrowe dziecko, ktore od czasu do czasu > ma wielka radoche. Ja też mam zdrowe dziecko, ale ono ma radochę cały czas, nie od czasu do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 12.02.10, 20:24 > Skoro cokolwiek uzyte w umiarze nie szkodzi poczęstuj dzieciaka > papierosem, niech sobie pobaka... Sa rzeczy mniej zdrowe dla dzieci, sa rzeczy mniej zdrowe dla doroslych. Ot, znowu zdrowy rozsadek sie klania. > Zależy. Kupnych nie jadam. A te domowe to w jakim celu? > Ja też mam zdrowe dziecko, ale ono ma radochę cały czas, nie od > czasu do czasu. Tak, tak, to wiemy - ma radoche caly czas, zjada waze ze szczypiorkie, zaklada bikini na wiosne i pluje ostentacyjnie na widok smoczka. Kazdy sciemniac troche moze, jeden lepiej a drugi gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 12.02.10, 22:10 > Sa rzeczy mniej zdrowe dla dzieci, sa rzeczy mniej zdrowe dla > doroslych. Ot, znowu zdrowy rozsadek sie klania. Tu też się różnimy - dla mnie nie ma mniej zdrowych rzeczy. A spożywanie ich imho jest brakiem rozsądku. > A te domowe to w jakim celu? W takim samym jak kupne. > Tak, tak, to wiemy - ma radoche caly czas, zjada waze ze > szczypiorkie, zaklada bikini na wiosne i pluje ostentacyjnie na > widok smoczka. Kazdy sciemniac troche moze, jeden lepiej a drugi > gorzej. Zieeeeew. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 13.02.10, 16:38 > A spożywanie ich imho jest brakiem rozsądku. Brakiem rozsadku to jest wlasnie ta wojna o kes bulki, ktora bardziej nadaje sie dla 6-miesieczniakow niz pelnoziarnisty, wartosciowy i jakze zdrowy chleb. Zrob na jakims osiedlowym dziecku (6-miesieczniaku) probe: daj krome bialego chleba i krome pelnoziarnistego symbolu zdrowia. Potem poczekaj na skutki. Tak to jest, jak sie powtarza jak mantre, ze ciemny chleb jest zdrowy, ale nie wie sie dlaczego. > > A te domowe to w jakim celu? > > W takim samym jak kupne. Kupnych przeciez nie jesz? Dlaczego wiec wcinasz domowej roboty ciacho do kawy? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 13.02.10, 18:11 Zrob na jakims osiedlowym dziecku > (6-miesieczniaku) probe: daj krome bialego chleba i krome > pelnoziarnistego symbolu zdrowia. A po kiego grzyba, hę? Ekspozycji na gluten nigdy nie zaczęłabym podając dziecku pieczywo, jakiekolwiek. Dlaczego wiec wcinasz domowej roboty > ciacho do kawy? Ciężki masz pomyślunek Z mojej strony EOT. Twoje zdanie w kwestii podawania białego pieczywa dzieciom w ogóle mam głęboko w czterech literach. Opieram się na bardziej wiarygodnych autorytetach. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 13.02.10, 20:33 > A po kiego grzyba, hę? > Ekspozycji na gluten nigdy nie zaczęłabym podając dziecku pieczywo, > jakiekolwiek. Ty nie, bo jestes tylko jakas tak matka, ktorej zdanie malo sie liczy. Podobnie jak moje. Natomiast ludzie od nas o wiele wiecej wiedzacy zalecaja podanie dziecku odrobiny bialego chleba w ramach ekspozycji na gluten. Bo nie wszedzie na swiecie, wyobraz sobie, istnieje kaszka manna. Poza tym sama pisalas, ze dawno to robilas, zalecenia sie zmienily, wiec jak chyba juz sie domyslilas, Twoje zdanie i Twoje "wiarygodne autorytety" mam tam, gdzie Ty moje. > Dlaczego wiec wcinasz domowej roboty > > ciacho do kawy? > > Ciężki masz pomyślunek Nie, ja pomyslunek mam doskonaly. I wiem dlaczego wymigujesz sie od odpowiedzi. Dlaczego wiec wcinasz ciacho domowej roboty do kawy? I tak w ogole - do kawy? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 13.02.10, 21:02 Twoje > zdanie i Twoje "wiarygodne autorytety" mam tam, gdzie Ty moje. Więc po cholerę próbujesz przeforsować swoje? Mamy inne zdanie, priorytety i inne spojrzenie na żywienie swoich dzieci. To takie dziwne? Ja jestem panikara, ty - histeryczka. Tyle. I wiem dlaczego wymigujesz sie od > odpowiedzi. Dlaczego wiec wcinasz ciacho domowej roboty do kawy? I > tak w ogole - do kawy? Nie piję kawy Poważnie. Po kawie puszczam pawia dalej jak widzę. Jeszcze jakieś szczegóły odnośnie ciasta do kawy? Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 13.02.10, 21:17 > Więc po cholerę próbujesz przeforsować swoje? > Mamy inne zdanie, priorytety i inne spojrzenie na żywienie swoich > dzieci. Ja forsuje moje zdanie??? Kobieto, litosci... Ja sie tylko sprzeciwialam utozsamianiu kesa bialej bulki z diablem wcielonym! Moje zdanie to moje zdanie, a jest ono takie, ze mozna zaczac od kawalka bulki albo bialego chleba, ktory jest delikatniejszy dla zoladka niemowlaka i zgrabnie przeskakiwac na inne chleby, zeby dojsc juz do jakiejs formy ciemnego chleba jak dziecko ma okolo roku, bo potem coraz ciezej z wprowadzaniem nowosci. Nie jestem za tym, zeby zapychac dziecko bulkami, ale nie jestem tez za tym, zeby biale pieczywo traktowac jako tablice Mendelejewa. No, a co do okreslenia histeryczka, to pasuje ono lepiej do Twojej kumpeli w tej dyskusji . Nie piję kawy > Poważnie. > Po kawie puszczam pawia dalej jak widzę. > Jeszcze jakieś szczegóły odnośnie ciasta do kawy? Zgrabne. Bardzo zgrabne! Ale ja nadal czekam na ciacho . Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 13.02.10, 21:32 > Moje zdanie to moje zdanie, a jest ono takie, ze Bla, bla, bla po raz kolejny... Powtarzasz się. Łopatologicznie: Nie zgadzam się z twoim zdaniem. Będę robić po swojemu. Tobie nic do tego. Odczep się! Paniała? > Zgrabne. Bardzo zgrabne! Ale ja nadal czekam na ciacho . Nie dam ci, bo cię nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 13.02.10, 21:35 Ja sie nie czepialam. To ty sie podpielas pod moim postem , , . A ciachem bede Cie nadal przesladowac. Moja pajecza osobowosc chce to uslyszec z ust rzucajacej sie mocno muszki, ktora wie, ze pajeczyna juz jej nie pusci. Paniala aluzje? No to w jakim celu jesz domowe ciacha? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 13.02.10, 21:38 > No to w jakim celu jesz domowe ciacha? Żeby mi trochę przytył mały palec u prawej nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 13.02.10, 21:49 Jestem laskawa pajeczyca i ze tez tak powiem - niech Ci wisi. Pojde poszukac jakiejs grubszej muchy na pajeczynie skoro Ty sie musisz troche utuczyc . Ale obydwie wiemy swoje i sorry, ale kiedys Ci to wytkne ;P Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 13.02.10, 22:18 > Ale obydwie wiemy swoje i sorry, ale kiedys Ci to wytkne ;P Wisi mi to i powiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 13.02.10, 22:26 Moze Ci robic tez dobrze, mnie to tez wisi. Ale milo miec asa w rekawie . Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 13.02.10, 23:04 Ale milo miec asa w > rekawie . Jednego asa? Sprawdź po stołem, może ci wypadły z ręki. Ja mam pokera królewskiego: asa, króla, damę, waleta i dziesiątkę w jednym kolorze! Poker. Przegrałaś! Zgarniam cała pulę Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: q_fla i joshima 14.02.10, 10:13 Jestes waleczna muszka. My, pajeczyce, lubimy takie. Wiekszy fun mamy przy zjadaniu . Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: q_fla i joshima 14.02.10, 17:27 Małe sprostowanie: nie jestem muszką. Jestem modliszką. Pająki są częścią naszej diety Tylko się wcześniej umyj Odpowiedz Link Zgłoś
hulieta_1 Re: q_fla i joshima 11.02.10, 16:30 cola jest dobra jak dziecko śrubkę połknie, bo rozpuści a tak na serio, to ja również nie rozumiem takiego dramatyzowania. a bułkę do ciumkania można dać razową. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 15:38 No wiec wlasnie, sama piszesz: chleb. Ogolnie pieczywo mozna, tylko dlaczego wybrac najpierw biala bulke, skoro dziecku z pewnoscia jest wszystko jedno? Ja daje corce ciemny chleb, bo wiem, ze ma jakies wartosci odzywcze. Po co przyzwyczajac do bialych bulek, jesli mozna do pelnoziarnistego chleba? Oto jest pytanie... Tak samo, jak z piciem: jak juz daje sie cos innego oprocz wody, to raczej sok, a nie cole (mimo, ze dziecko duzo nie wypije). Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 20:22 Ja nie jestem za koniecznym dawaniem bulek. Jestem za uzywaniem zdrowego rozsadku, a przeciwko sianiu defetyzmu i paniki (patrz:cala tablica Mendelejewa). Pelnoziarnistego chleba NIE NALEZY dawac 6-miesiecznym niemowlakom, bo jak slusznie zauwazyla Joshima, diete trzeba rozszerzac delikatnie. Pod tym wzgledem dziecku nie jest wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 22:32 A co w bulce jest delikatniejszego, niz w chlebie? Zwlaszcza, ze 6- miesiecznemu to daje sie chyba malutki kawaleczek na sprobowanie. Ok, niekoniecznie pelnoziarnisty na pierwszy raz, ale przeciez nie dajesz dziecku kanapki! Dzis dalam mojej pelnoziarnista kaszke (u nas od 8 miesiaca) i nie czuje sie przez to wyrodna matka Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 11.02.10, 13:10 Jak to nie dajesz kanapki? Oczywiscie, w pierwszy dzien nalezy dac maly kawalek na sprobowanie, zeby zobaczyc jak tam sie gluten trawi. Ale potem to mozna juz normalne kromki bez skorki dawac. Moje dziecko, wg tutejszych. zdroworozsadkowych zalecen (lepszy chleb niz kaszka), je kanapki od szostego miesiaca. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 11.02.10, 15:34 Moje tez je kanapki, od 6,5 miesiaca, u nas tez o ekspozycji sie nie mowi . Ja bulek nie jadam, wiec powiem szczerze, ze do glowy mi nie przyszlo zrobic kanapke z czegos innego, niz ciemne pieczywo, ktore jest w domu zawsze. Tak wiec moja wcina ciemne pieczywko z maslem i np zoltkiem na twardo i nie zauwazam u niej zadnych problemow zoladkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
dagaba Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.04.10, 21:37 ''Dziecko moze jesc chleb od 6 miesiaca.'' według schematu dzieci karmione piersią mogą jeść pieczywo od 10 miesiąca, wcześniej chrupki kukurydziane ( szukajcie bez dodatku soli ) Odpowiedz Link Zgłoś
agaqwerty Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 12:11 chrupki to już spokojnie może jeść od 5 m-ca nawet. A bułeczkę też możesz już dać, trochę sobie "pociamcia" , przeciez nie zje całej Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 12:49 a jak daje sie sztuczne mleko to tam nie ma tablicy mendelejewa?? Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 14:29 A ktore mleko modyfikowane zawiera glutaminan sodu, spulchniacze i sztuczne barwniki i wszystkie szkodliwe 'E'? W przypadku mm niektóre matki nie mają wyboru, u dziecka półrocznego przy rozszerzaniu diety ten wybór jest. I albo matka ma na uwadze zdrowie dziecka, albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 15:20 1. Kto daje to daje. 2. Tam przynajmniej są substancje dobrane pod kątem przydatności do spożycia dla dziecka a nie pod kątem puszystości miąższy, i kruchości skórki. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 13:54 no tak w wieku 5-6 miesiecy..ale nie bulke tylko sucharka. biale pieczywo jest niezdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
lulu2.0 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 14:41 Możesz podawac i chrupki i bułeczki tylko z umiarem .Mój synuś ma 8 miesięcy i lubi pociumciac bułeczke.I nie dajmy się zwariować ,ja całe życie jem białe pieczywo (bo ciemne mi do gardła podchodzi)i można powiedzieć że jestem okazem zdrowia, ani też nie mam nadwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 16:34 a jak karmisz piersia i jesz buleczki to dziecko w mleku nie dostaje chemii?? podejrzewam ze jest to ta sama ilosc Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 16:42 magdakingaklara napisała: > a jak karmisz piersia i jesz buleczki to dziecko w mleku nie dostaje > chemii?? > podejrzewam ze jest to ta sama ilosc Sęk w tym, że nie jestem hipokrytką i sama tego badziewia w postaci bialutkich puszystych bułeczek nie jadam. No chyba, że sobie sama upiekę, ale to już wtedy nie jest badziewie. Ja się (i dziecko) wolę odżywiać niż zapychać byle czym Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 17:10 uwazaj bo Ci uwierze ze przez cala ciaze i okres karmienia nie zjadlas nic nie zdrowego. Napewno pilas herbatke albo cos zjadlas Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 17:23 magdakingaklara napisała: > uwazaj bo Ci uwierze ze przez cala ciaze i okres karmienia nie > zjadlas nic nie zdrowego. Jadłam niezdrowe rzeczy jeśli za takie uznać na przykład czarną czekoladę albo majonez, albo pieczone czy smażone mięso. Ja jednak odróżniam niezdrowe rzeczy od szajsu, który się sprzedaje pod nazwą żywność. To dla mnie ogromna różnica. Ale to chyba OT, bo tu jest mowa o pompowanym białym pieczywie, a tego do ust nie biorę. Z definicji. Dziecku tym samym nie daję. Możesz wierzyć albo nie. Mało mi na tym zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 17:40 no widzisz i sama dawalas dziecki badziewia. Ja bym w zyciu w ciazy nie zjadal czekolady albo smazonego Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 18:03 Smażone mięso dobrej jakości to nie badziewie. Badziewiem jest tania żywność produkowana masowo, tak, żeby była jak najtańsza. Wierz mi, że chuda wędlinka ze sklepu to jest dziadostwo w porównaniu nawet z najbardziej tłustym boczkiem w jajecznicy od wiejskich kur. Uważasz, że się zdrowo odżywiasz? OK jedz sobie pompowane bułki Twoja sprawa. Ja na ten temat mam swój pogląd. Dla mnie EOT, bo to dyskusja nie na ten wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 18:22 oczywiscie ze to jest moja sprawa jak i Twoja ale nie komentuj innych bo sama nie robisz "dobrze" bo chyba niezle musisz byc naiwna wierzac ze chuda wedlina jest zdrowa hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
joshima pas 10.02.10, 18:50 Niektórzy po prostu nie potrafią czytać. Zaczynam wierzyć, że to trudna sztuka. Odpowiedz Link Zgłoś
hulieta_1 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 20:31 ej nie, no ja bez bicia przyznaję, że w ciąży rajcowały mnie chińczyki Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 10.02.10, 21:02 to jestes hipokrytka ) Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 11.02.10, 16:06 Suchą bułkę? Nie stać Cię na świeżą? Biedne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 11.02.10, 17:21 thorgalla napisała: > Suchą bułkę? Nie stać Cię na świeżą? > Biedne dziecko. 1. czerstwe pieczywo jest zdrowsze 2. sucha bułka nie znaczy ususzona tylko nieposmarowana Odpowiedz Link Zgłoś
pomarancza-1 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 14:34 Joshima a czemu czerstwe jest zdrowsze? Nie spotkałam się z tym wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 22:20 pomarancza-1 napisała: > Joshima a czemu czerstwe jest zdrowsze? Nie spotkałam się z tym wcześniej. Kurcze no nie pamiętam. Ale dietetycy powtarzają to w kółko, cukrzykom, rodzicom małych dzieci, rekonwalescentom po operacjach układu pokarmowego itp. Może bardziej lekkostrawne? Nie pamiętam na prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 21:27 Bo w zakwasie są dwa kwasy; mlekowy, który działa leczniczo na układ pokarmowy, i octowy, który może drażnić żołądek lub jelita. Octowy szybko się ulatnia, dlatego cukrzykom, rekonwalescentom etc. zaleca sie czerstwy chleb. Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 tak dla rozladowania:) 11.02.10, 16:25 maly wlasnie dzis po raz pierwszy posmakowal suchej karmy dla kotow, mam nadzieje, ze nie ma tam za duzo E-cos tam i innych swinstw Pewnie samo zdrowko, popiol, witaminki, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
hulieta_1 Re: tak dla rozladowania:) 11.02.10, 17:33 dobrze, że nie żwirku z kuwety ale pamiętaj, czy skorupka za młodu ... Odpowiedz Link Zgłoś
marrea11 zwirek tylko memlal:) 11.02.10, 18:03 znalazl na dywanie i widze, ze pelznie majac dzwina mine, cos jakby zul, zagladam, zwirek! Zdazyl tylko polechtac sie smakiem Przyznam, ze majac dwa stare koty w domu trudno nad tym zapanowac. Oprocz tych 'zdrowych' przekasek staram sie nie dawac bialego pieczywa, jednak jak zje, trudno Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 11.02.10, 21:55 Warto od samego początku wyrabiać w dziecku zdrowe nawyki żywieniowe i zamiast niewiele wartej suchej bułki pieczywo ciemnie - zdrowsze, poza tym w formie posiłku a nie zapychacza między nimi. Ja wiele bym dała, żeby moje dziecko chciało jeść ciemne pieczywo. Pózniej cieżko przekonać dziecko do tego co zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 13:42 JA sie absolutnie zgadzam, z jednym zastrzezeniem - trzeba wiedziec kiedy jest to "pozniej". Dziecko do roku prawie wszytsko przelknie i do wszystkiego sie przyzwyczai. Trzeba wiec szybko przejsc z bulki na ciemny chleb i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
pomarancza-1 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 14:43 Pociągnę temat w inną stronę... dlaczego powszechnie uważa się, że białe pieczywo, sucharki itp. są lekkostrawne i poleca się je przy problemach żołądkowych lub dla niemowląt? Dla mnie to jakiś absurd, który już miał swój początek w szpitalu po porodzie. Dieta matki karmiącej - białe pieczywo (bułka wrocławska czy jakaś tam krakowska ), fura ziemniaków, gotowane warzywa (a dokładniej rozgotowane), żadnej wysokobłonnikowej surowizny. Przecież po tym się normalnie wys..ć nie można, to gdzie te "zalety" białej bułki? Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 19:42 Podepne sie pod pytanie, bo tez nie rozumiem, dlaczego wszyscy mowia, ze biale pieczywo jest lekkostrawne, a ciemne nie. Moze to wynika z tego, ze w XIXw arystokratki jadly biale buleczki, a chlopki ciemny chleb pelnoziarnisty? Taki stuletni przesad, hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 21:12 Ludzie, wezcie cos poczytajcie, a nie na zasadzie, ze "ja po porodzie najadlam sie bialego chleba i nie moglam sie w...rac". To jakis dowod naukowy? Biale pieczywo, szczegolnie pszenne, jest lekkostrawne bo nie zawiera otreb i zawartego w nim blonnika, i moze byc calkowicie przksztalcone w energie. Blonnik z kolei to weglowodan, ktorego organizm nie TRAWI dlatego pieczywo pelnoziarniste nie nalzey do lekkostrawnych. Jasniej juz? Niektore substancje zawarte w otrebach powoduja, ze tylko polowe skrobi z chleba pelnoziarnistego udaje sie strawic (skrobia to weglowodan, ktory po hydrolizie kwasowej tworzy maltoze i glukoze, gdzie ta ostatnia to chyba juz wam cos mowi). Druga polowa zostaje niestrawiona, zalega pieknie w przewodzie pokarmowym jako taka papka i posuwajac sie w kierunku wiadomo jakim, powoduje wymiatanie (ponoc) zalegajacych tam resztek. Tyle, ze w miedzyczasie na te niestrawiona papke rzucaja sie tez mikroby, ktore przeksztalcaja skrobie w ckury, a potem na gazy i alkohole. Doroslym to nie szkodzi, niektorym w jakis sposob (oczyszczanie) pomaga, ale 6- miesieczne niemowlaki absolutnie nie potrzebuja takiej zabawy od samego poczatku. Otreby zawieraja oprocz blonnika pewne witaminy, ale ta zdrowotna otoczka i apologizacja chleba pelnoziarnistego byla skierowana do doroslych z tej racji, ze blonnik jako skladnik ciezkostrawny (czy tez niestrawny) oznacza obnizenie kalorycznosci pieczywa! A dzieciom, szczegolnie 6-miesiecznym, zadne diety nie sa potrzebne - wrecz przeciwnie: one potrzebuja czystej energii. Za to nie potrzebuja tez czyscic sobie jelit z zalegajacych resztek, jak rowniez rozkoszowac sie fermentacja w brzuchu. Dotarlo? Taki stuletni przesad, hehehehehehehehe.... Odpowiedz Link Zgłoś
pomarancza-1 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 23:05 > Ludzie, wezcie cos poczytajcie, a nie na zasadzie, ze "ja po > porodzie najadlam sie bialego chleba i nie moglam sie w...rac". To > jakis dowod naukowy? To jest przykład z życia wzięty, który potwierdza naukową z resztą teorię, że ciemne pieczywo dzięki zawartości błonnika ułatwia wypróżnianie. > Biale pieczywo, szczegolnie pszenne, jest lekkostrawne bo nie > zawiera otreb i zawartego w nim blonnika, i moze byc calkowicie > przksztalcone w energie. Blonnik z kolei to weglowodan, ktorego > organizm nie TRAWI dlatego pieczywo pelnoziarniste nie nalzey do > lekkostrawnych. Jasniej juz? Tylko, że idąc typ tokiem myślenia to powinniśmy dojść do wniosku, że najlepiej od razu szamać glukozę - przecież będzie najbardziej "lekkostrawna", a chodzi o pokazanie, że ta pseudolekkostrawność pozbawia organizm np. mikroelementów, które nie znajdują się w takim bogactwie w pieczywie pszennym co np. żytnim lub pełnoziarnistym, ponieważ mąka biała jest oczyszczona. > A dzieciom, szczegolnie 6-miesiecznym, zadne diety nie sa potrzebne - > wrecz przeciwnie: one potrzebuja czystej energii. Za to nie > potrzebuja tez czyscic sobie jelit z zalegajacych resztek, jak > rowniez rozkoszowac sie fermentacja w brzuchu. Dotarlo? Jak wyżej, jakby potrzebowały tylko czystej energii to powinniśmy zapychać je czystą glukozą (która jest m.in. w mleku modyfikowanym). Jedzenie "normalnych" pokarmów powinno, moim zdaniem, iść krok dalej i małymi krokami przygotowywać do spożywania normalnego pieczywa. Dla jednych biała bułka będzie etapem przejściowym, dla innych jest pieczywem jedzonym codziennie ale na pewno można zacząć podawać dziecku pieczywo pełnoziarniste w pierwszej kolejności (tzn. bez etapu bułkowego). Wystarczy obserwować - nie ma gazów tzn. że układ pokarmowy sobie radzi "z tym złym błonnikiem". Poza tym jaki jest sens podawania białego pieczywa kobiecie po porodzie, karmiącej piersią? Chyba tylko chodzi o oszczędność kasy, bo dobry chleb na zakwasie nie jest tani. Za jedzeniem produktów pełnoziarnistych przemawia ich niższy indeks glikemiczny - może niektóre mamy mające w ciąży problemy z cukrem zahaczyły o te tematy. Ja przetestowałam na sobie jakie są różnice w skokach cukru po oczyszczonej mące pszennej a razowej i nikt mnie do białej mąki nie przekona :p Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 23:30 pomarancza-1 napisała: > > Ludzie, wezcie cos poczytajcie, a nie na zasadzie, ze "ja po > > porodzie najadlam sie bialego chleba i nie moglam sie w...rac". To > > jakis dowod naukowy? > > To jest przykład z życia wzięty, który potwierdza naukową z resztą teorię, że c > iemne pieczywo dzięki zawartości błonnika ułatwia wypróżnianie. A więc jest lepszy dla nierozwiniętego układu pokarmowego, który często na nowości w diecie reaguje zatwardzeniem? > Ja przetestowałam na sobie jakie są różnice w skokach cukru po oczyszczonej mące > pszennej a razowej i nikt mnie do białej mąki nie przekona :p Moja mama jest cukrzykiem. Już nie testuje. Hi hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 21:11 > To jest przykład z życia wzięty, który potwierdza naukową z resztą teorię, że c > iemne pieczywo dzięki zawartości błonnika ułatwia wypróżnianie. Wiesz, na Twoje problemy wyproznieniowe to moglo miec wplyw pare innych rzeczy. Dlatego dowody anegdotyczne, takie jak Twoje, przenigdy nie sa wiarygodnymi dowodami. > Tylko, że idąc typ tokiem myślenia to powinniśmy dojść do wniosku, że najlepiej > od razu szamać glukozę - przecież będzie najbardziej "lekkostrawna", a chodzi > o pokazanie, że ta pseudolekkostrawność pozbawia organizm np. mikroelementów, Ale glukoza jest tylko glukoza, wiec musialabys szamac tez inne substancje znajdujace sie w chlebie. I to nie jest pseudolekkostrawnosc, a dlaczego - patrz cytat powyzej. > Jak wyżej, jakby potrzebowały tylko czystej energii to powinniśmy zapychać je czystą glukozą (która jest m.in. w mleku modyfikowanym). No, to tez absurd, bo dziecko do tego poznaje smaki. Chleb smakuje zupelnie inaczej niz glukoza - na tej zasadzie mozna by bylo cale pozywienie olac - wystarczyloby doic dziecko elektrolitami z witaminami i wsadzac mu do paszczy jakies pasty wypelnione mikrolementami. Na chleb mozna polozyc pasztet, dzem, ser, wedline. Sprobuj tej sztuczki z glukoza. Dla jednych biała bułka będzie etapem przejści > owym, dla innych jest pieczywem jedzonym codziennie ale na pewno można zacząć p > odawać dziecku pieczywo pełnoziarniste w pierwszej kolejności (tzn. bez etapu b > ułkowego). Wystarczy obserwować - nie ma gazów tzn. że układ pokarmowy sobie ra > dzi "z tym złym błonnikiem". Podaj linka do wiarygodnego zrodla, ktore mowi, ze mozna podac krome pelnoziarnistego chleba 6-miesieczniakowi w ramach ekspozycji na gluten. A jak dziecko ma gazy? Mozna wtedy podac mu bialy chleb czy trzeba zaprzec sie nogami i czekac pare miesiecy az uklad dziecka dojrzeje? a przetestowałam na sobie jakie są różnice w skokach cukru po oczyszczonej mące > pszennej a razowej i nikt mnie do białej mąki nie przekona :p > I absolutnie nikt tu nawet nie bedzie tego probowal. Tylko my mowimy o 6-miesieczniakach, a Ty jak bumerang znowu mowisz o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
pomarancza-1 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 14.02.10, 11:14 > No, to tez absurd, bo dziecko do tego poznaje smaki. Chleb smakuje > zupelnie inaczej niz glukoza - na tej zasadzie mozna by bylo cale > pozywienie olac - wystarczyloby doic dziecko elektrolitami z > witaminami i wsadzac mu do paszczy jakies pasty wypelnione > mikrolementami. Na chleb mozna polozyc pasztet, dzem, ser, wedline. > Sprobuj tej sztuczki z glukoza. Chyba czytanie ze zrozumieniem ci się wyłączyło. Przecież to ty pisałaś o korzyściach wynikających z czystej energii. Miło, że przyznałaś mi rację, że czysta energia (a najczystsza to przecież glukoza) to absurd. Poza tym jak byk napisałam, że ciągnę temat w inną stronę więc trzeba było nie odpowiadać jeśli interesuje cię tylko temat 6-miesięczniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 14.02.10, 13:40 Oczywiscie, ze pisalam o tym, ze dziecko potrzebuje energii, a nie fermentacji i wymiatania, co zinterpretowalas sobie po swojemu, ale milo, ze przyznalas mi racje, ze Twoj wymysl z podawaniem dziecku glukozy jest absurdem. > Poza tym jak byk napisałam, że ciągnę temat w inną stronę więc trzeba było nie > odpowiadać jeśli interesuje cię tylko temat 6-miesięczniaków. Wysmiewalas sie z lekkostrawnosci bialego chleba bo TY mialas problemy z wyproznianiem po porodzie, a niejaka kj-78 myslala, ze to taki stuletni przesad. To wytlumaczylam Wam lopatologicznie o co chodzi. Ponadto, skoro chcesz przeciganac to w inna strone, to rzuce Ci moim dowodem anegdotycznym: ja kilka dni po porodzie zywilam sie dwiema kromkami wypelnionej do bolu blonnikiem wazy, pilam hektolitry wody, naturalnych sokow i jadlam warzywa.I mialam dokladnie takie same problemy. Obstawiam, ze to waza mnie tak "zatrzymala". Bo przeciez nie woda...? Odpowiedz Link Zgłoś
pomarancza-1 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 14.02.10, 14:04 > milo, ze przyznalas mi racje, ze Twoj wymysl z podawaniem dziecku > glukozy jest absurdem. Rzeczywiście nie potrafisz czytać ze zrozumieniem skoro nie zauważyłaś, że miało to na celu pokazać jak absurdalne jest twoje teoteryzowanie o czystej energii i że wcale nie przekonywałam, że podawanie glukozy jest właściwe. > Ponadto, skoro chcesz przeciganac to w inna strone, to rzuce Ci moim > dowodem anegdotycznym: ja kilka dni po porodzie zywilam sie dwiema > kromkami wypelnionej do bolu blonnikiem wazy, pilam hektolitry wody, > naturalnych sokow i jadlam warzywa.I mialam dokladnie takie same > problemy. Obstawiam, ze to waza mnie tak "zatrzymala". Bo przeciez > nie woda...? Niezwykle anegdotyczna na twoja przypowieść. 2 kromki wazy to przecież ogromna ilość błonnika, która na miesiąc powinna wystarczyć... widocznie za mało go zjadłaś (chociaż właściwie może nie powinnam pisać ironicznie bo znowu nie zauważysz i będziesz dosłownie interpretować). Czy dobrze rozumiem, że negujesz powszechnie przez żywieniowców i lekarzy powtarzane stwierdzenie, że błonnik ułatwia pasaż jelitowy (pomijam nasze indywidualne probemy z wypróżnieniem ? Czy tylko jesteś na "nie" dla zasady żeby sobie podyskutować na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 14.02.10, 14:36 > Niezwykle anegdotyczna na twoja przypowieść. 2 kromki wazy to przecież ogromna > ilość błonnika, która na miesiąc powinna wystarczyć... widocznie za mało go zja > dłaś (chociaż właściwie może nie powinnam pisać ironicznie bo znowu nie zauw > ażysz i będziesz dosłownie interpretować). O bossh....!!! Wlasnie napisalam ironicznie, ze obstawiam, ze to waza mnie tak zatrzymala, zebys zobaczyla jaka wartosc maja dowody anegdotyczne a ty sobie to doslownie zinterpretowalas.... Eee, ziew, a myslalam, ze mam lepszego przeciwnika na linii. Odpowiedz Link Zgłoś
pomarancza-1 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 14.02.10, 21:42 No to przygadał kocioł garnkowi i garnek kotłowi hahahha ale się dogadałyśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 20:49 Białe pieczywo zawiera śladowe ilości błonnika, który przy problemach żołądkowych wskazany nie jest /bo może potęgować biegunkę/ i chyba jedynie o to chodzi. Ja po usunięciu woreczka żółciowego nie mogła przez chyba miesiąc praktycznie jeść błonnika, potem już tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 21:29 Coz, u nas po 8 miesiacu zalecana jest kaszka pelnoziarnista, wiec widocznie blonnik nie jest taka trucizna, jak to duzeq sugeruje... Moja mala robi bardzo scisle kupki, wiec mam nadzieje, ze troche blonnika (w razsadnych ilosciach) jej pomoze. A na sniadanie bedzie jadla chlebek, a nie bulke. Teraz juz wszyscy wiemy wszystko na temat roznych rodzajow pieczywa i mozemy sami wybrac mniejsze (naszym zdaniem) zlo. I tym optymistycznym akcentem... Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 21:42 Ja od ZAWSZE bylam za zdrowym rozsadkiem. Od ZAWSZE. A zdrowy rozsadek oznacza, ze mozna podac i niemowlakom chleb ciemny na poczatku, o ile beda to sladowe ilosci. Tyle, ze niektorzy moga z kromek zrobic posilek dnia, a wtedy nalezy jednak podac biale pieczywo, ktore z czasem, jak uklad trawienny dziecka sie bardziej rozwinie, mozna spokojnie zastapic ciemnym. NIe kazde biale pieczywo jest az takim badziewiem, zapewniam. I nie sugerowalam, ze blonnik jest trucizna. Wyjasnilam tylko tym, ktorzy mysla, ze jadanie buleczek wzielo z sie arystokratycznych zwyczajow, na czym polega idea lekkostrawnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 22:25 duzeq napisała: > NIe kazde biale pieczywo No tak. Zawsze można sobie samamu upiec jak się kupi mąkę bez spulchniaczy Odpowiedz Link Zgłoś
a_klima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 22:27 Dziewczyna zadała proste pytanie.... A tu wywody pseudonaukowe. Litości!!! Przecież na forum nie chodzi o tworzenie jak najbardziej rozbudowanych drzewek, a o prostą poradę mamy dla mamy. Może jestem w błędzie? Pytanie brzmiało - "kiedy dałyście", a nie "czy dałyście" SUCHĄ a nie BIAŁĄ bułkę. A tu frontalny atak Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 22:35 No Twój post to strasznie merytoryczny i na temat. Przecież nikt Ci tego nie kazał czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 22:22 pomarancza-1 napisała: > Pociągnę temat w inną stronę... dlaczego powszechnie uważa się, że białe pieczy > wo, sucharki itp. są lekkostrawne i poleca się je przy problemach żołądkowych l > ub dla niemowląt? Dla mnie to jakiś absurd Dla mnie też. Po operacji żołądka byłam przez bardzo długo pod opieką dietetyka i jak mantrę mi powtarzał, że mam jeść ciemne pieczywo. > to gdzie te "zalety" białej bułki? Może kiedyś, jak się ją uczciwie piekło to były jakieś zalety. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 17:10 Absurd. Tez kiedys myslalam podobnie Ze ciemne, to koniecznie zdrowe ... Do czasu. Mojej corce ciemne pieczywo czy razowe makarony nigdy nie sluzyly. Probowalam od samego poczatku z ciemnym pieczywem, bo sama strasznie je lubie, ba nawet sama wypiekam (wiec polepszacze i inne tego typu nie maja tutaj nic do dyskusji). Ciemne pieczywo to bomba blonnikowa. Maly organizm moze miec problemy z trawieniem tak ogromnych ilosci blonnika. Obojetnie czy podalam gotowe danie ze sloiczka gdzie dodatkiem byl razowy makaron, czy wlasnorecznie upieczony chlebek z maki z pelnego przemialu ( Moja mala ma w tej chwili 2 lata. Makarony razowe jakos lepiej zaczela tolerowac (chociaz gazy uchodza z niej potem az do wieczora). Po zjedzeniu polowy bulki typu grahamka dostaje kolek, biegunki i nikt nie odwazy sie usiasc obok niej w obawie przed "zagazowaniem". Po jasnym pieczywie nie ma takich sensacji. ze starszym synem bylo podobnie. Czasem mylimy pojecie "zdrowy". To, co zdrowe dla doroslego, niekoniecznie musi byc "zdrowe" dla niemowlecia, np. slynna oliwa z oliwek. Wracajac do tematu. Dzieciakom podalam pieczywo w wieku ok 6-7 mcy. Wczesniej byli juz oswojeni z glutenem, jedli makarony. Pieczywo kukurydziane podawalam tez mniej wiecej w tym samym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 20:37 Ja tez probowalam wytlumaczyc na czym polega koncepcja "zdrowosci" ciemnego pieczywa, ale tu czasem trudno przebic sie przez ta mantre "ciemne - zdrowe". Dobry przyklad podalas . Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 21:23 duzeq napisała: > Ja tez probowalam wytlumaczyc na czym polega koncepcja "zdrowosci" > ciemnego pieczywa, ale tu czasem trudno przebic sie przez ta > mantre "ciemne - zdrowe". > Dobry przyklad podalas . No tak dwójka dzieci wyjątkowo reagujących na ciemne pieczywo ma być wyznacznikiem. Faktycznie świetny przykład. Na prawdę wiele osób podaje niemowlętom ciemne pieczywo i nie obserwują podobnych reakcji. Ja bym to traktowała raczej w kategorii wyjątku a nie normy. No ale nawet nie marzę, że się choć w części ze mną zgodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 21:32 Przed chwila niejaka pomarancza pisala o tym, jak to po lekkostrawnym bialym chlebie ja "zatkalo" i kazala traktowac to jako dowod naukowy. Ja sie w wiekszosci z Toba zgadzam. NIe zgadzam sie tylko tam, gdzie zaczynasz siac za duzo paniki. I jeszcze jedno: wiele osob podaje niemowletom ciemne pieczywo... Tylko te niemowleta to ile maja wtedy miesiecy, jaki dokladnie jest to chleb i czy ten ciemny chleb stanowi wtedy posilek w ciagu dnia (czasami 2 - 3 razy)? Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 21:59 duzeq napisała: > Ja sie w wiekszosci z Toba zgadzam. NIe zgadzam sie tylko tam, gdzie > zaczynasz siac za duzo paniki. Po prostu jesteś za bardzo zasadnicza, albo nie pojmujesz, że niektórzy ludzie używają w swoich wypowiedziach środków stylistycznych. > I jeszcze jedno: wiele osob podaje niemowletom ciemne pieczywo... > Tylko te niemowleta to ile maja wtedy miesiecy, Oczywiście wszystko zależy od tego jaki model ekspozycji na gluten się przyjmuje. Moja córka w wieku dziewięciu miesięcy pochłaniała całkiem słuszną kromkę ciemnego pieczywa (uczciwe ciemne pieczywo niebarwione karmelem) na kolację. Wcześniej dostawała kaszki z pełnego przemiału jako pełen posiłek co najmniej 3 razy w tygodniu. A jak inne mamy to trzeba by ich zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 22:24 > Po prostu jesteś za bardzo zasadnicza, albo nie pojmujesz, że niektórzy ludzie > używają w swoich wypowiedziach środków stylistycznych. Hmm, o zasadniczosc to ja tez moglabym sie doczepic w przypadku paru osob, a co do srodkow stylistycznych, to maja one na celu wywolanie okreslonych emocji u, powiedzmy, czytelnika i pobudzenie jego wyobrazni. Sluza tez, niekiedy, manipulacji. Tablica Mendelejewa wydala mi sie zbyt przesadna metafora wiec zareagowalam. > Oczywiście wszystko zależy od tego jaki model ekspozycji na gluten się > przyjmuje. Moja córka w wieku dziewięciu miesięcy pochłaniała całkiem słuszną > kromkę ciemnego pieczywa No i widzisz, kazdy patrzy przez swoje dziecko, ale moje doswiadczenia byly bardziej adekwatne do pytania autorki watku niz Twoje bo miedzy 6-miesieczniakiem a jego 9-miesiecznym kumplem jest wieeeeelka roznica. Ja zaczelam w 6-miesiacu od bialego chleba, bo takie zalecenia dostalam od tutejszych pediatrow. Z nakazem, zeby zobaczyc jak dziecko zareaguje na gluten i zeby POWOLI potem dodawac jakies ciemniejsze pieczywo. Moje dziecko nie jadlo nigdy zadnych kaszek, bo kaszki u nas uznawane sa za wymysl marketingowy, potrzebny tylko tym dzieciom, ktore maja faktycznie wielkie problemy z jedzeniem (wlasciwie z zuciem). Ponadto moje dziecko nie cierpialo kaszek, a jesc lubilo. Stad chleb stal sie od razu sniadaniem i kolacja, czasem dochodzilo tez do 3 kromek dziennie. Sorry, ale fundowanie 6-miesiecznemu zoladkowi 3 kromek chleba z blonnkiem dziennie nigdy nie bedzie dobrym pomyslem. Nie bije sie o bulki. Mozna je odpuscic, ale nie nalezy z nich robic diabla wcielonego, jak juz to pisalam q-fli. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.02.10, 22:41 duzeq napisała: > No i widzisz, kazdy patrzy przez swoje dziecko, ale moje > doswiadczenia byly bardziej adekwatne do pytania autorki watku niz > Twoje bo miedzy 6-miesieczniakiem a jego 9-miesiecznym kumplem jest > wieeeeelka roznica. Bo ja dziecku 6-ciomiesięcznemu nie dałabym pieczywa w ogóle nawet w ramach ekspozycji. Za dużo nowych składników na raz. W razie negatywnej reakcji nie miałabym bladego pojęcia na co własciwie zareagowało dziecko. > jakies ciemniejsze pieczywo. Moje dziecko nie jadlo nigdy zadnych > kaszek, bo kaszki u nas uznawane sa za wymysl marketingowy, Być może. Dobre kaszki są wartościowe, pożywne i łatwe w przygotowaniu. Są wygodne dla rodzica i niekonieczne dla dziecka. Szczególnie dla rodzica, co ostrożnie podchodzi do rozszerzania diety. > Nie bije sie o bulki. Mozna je odpuscic, ale nie nalezy z nich robic > diabla wcielonego, jak juz to pisalam q-fli. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale odnoszę wrażenie, że nie w PL. Najprawdopodobniej więc nie masz bladego pojęcia jak podłe jest jasne pieczywo w tym kraju. A właściwie jak podłe potrafi być. O ile tablica Mendelejewa była celową przesadą to niestety gips i keratyna przesadą nie jest tylko faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 14.02.10, 15:25 Bo ja dziecku 6-ciomiesięcznemu nie dałabym pieczywa w ogóle nawet w ramach > ekspozycji. Za dużo nowych składników na raz. W razie negatywnej reakcji nie > miałabym bladego pojęcia na co własciwie zareagowało dziecko. Nie mieszkam w Polsce, fakt. I tutaj chyba jest pies pogrzebany. W NL nacisk stawiany jest na to, zeby dziecko jak najszybciej (acz w rozsadnym tempie) zaczelo jesc "prawdziwe" jedzenie. Pierwszy raz z bialym chlebem wyglada tak, ze sie daje skorke do pomamlania i tyle. Jezeli brak reakcji uczuleniowych, to juz od drugiego dnia mozna podac wiecej chleba. Kaszki sa tolerowane na poziomie zageszczaczy do mleka jak dziecko nie moze jeszcze nic innego jesc, albo musi sie dopchac przed spaniem, acz uwazane sa rowniez za przyczyne otylosci u niektorych niemowlat. NIe ma kisieli, budyni(-ow? ), kaszy mannej czy innych papkowatych rzeczy wiec niemowle musi dosc szybko nauczyc sie miedlic zuchwa, machac widelcem i pic z normalnego kubka - takie sa zalozenia. Nie robi sie rabanu o biale bulki, parowki czy danonki; daje sie tylko wskazowki rodzicom, ze ma to nie nalezec do codziennego menu, i szepcze sie podchwytliwie na ucho, ze jogurt naturalny to tanszy jest niz taki danonek... . I w sumie, patrzac sie z tej perspektywy na niektore pytania na tym forum, to ciesze sie, ze to, co wydawalo mi sie na poczatku arcyniehumanitarnym podejsciem do malego czlowieka, w zasadzie okazalo sie zlota regula oparta na rozsadku. I tyle. I wiem jak podle potrafi byc pieczywo w Polsce, jestem tam czestym gosciem, ale wybor jest duzy i dobry chleb, nawet bialy, tez sie znajdzie. A gips to wapn zawiera, dzieci przynajmniej potem kredy nie jedza ))). Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 14.02.10, 20:13 duzeq napisała: > A gips to wapn zawiera, dzieci przynajmniej potem kredy > nie jedza ))). Ale chyba jest bardziej ciężkostrawny niż błonnik. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 14.02.10, 12:06 My dostalismy takie "zalecenia" nie tylko od lekarza pediatry ale przede wszystkim od dietetyka niemowlecego (sponsorowanego przez nasza kase chorych). Taki dietetyk przychodzi do domu na konsultacje, mozna nawet zapisac sie na darmowy kurs gotowania dla niemowlat I tez uslyszalam, ze najpierw wprowadza sie pieczywo biale, jako bardziej "lagodnie" dzialajace na przewod pokarmowy. Chleb i makarony w postaci pelnoziarnistej zazwyczaj przez niedojrzaly organizm niemowlecia sa wydalane w takiej postaci, w jakiej zostaly przyjete (moje dzieciaki wiec bardziej potwierdzaja regule niz wyjatek ) dania z pelnego przemialu pojawiaja sie tutaj w diecie mniej wiecej 10 mcznych niemowlat. Co prawda juz dania gotowe po 6 mcu zawieraja "produkt razowy" ale jest to raczej maly dodatek (np w postaci mielonej sruty do deseru owocowego). W pozniejszym wieku ok 3 lat synowi zupelnie przeszlo. Corka tez pomalu wyrasta. Do wszystkiego wiec, nawet tego co "zdrowe" nalezy podchodzic z umiarem i rozsadkiem. Kaszek tez jakos nigdy nie lubila wiec podawalam zwykle platki i pieczywo. Moja kuzynka wpedzila swoja mlodsza pocieche w alergie dodajac obowiazkowo zalecana oliwe z oliwek do cieplej zupki. Kazdy alergolog u ktorych byla z mala zaklinali sie, ze oliwa pomaga w zwalczaniu alergii, ze dla malego alergika nie ma nic lepszego! Trafila zupelnie przypadkiem do innego pediatry i ten po przeanalizowaniu wszystkich posilkow malej natychmiast kazal odtsawic te nieszczesna oliwe. Alergie minely z tygodnia na tydzien. Tu gdzie mieszkam nie poleca sie absolutnie oliwy z oliwek, zadnych tluszczy nierafinowanych w diecie niemowlecia. Na kazdej butelce oliwy lub miodu widnieje napis, ze jest to produkt nieodpowiedni dla dzieci ponizej 1-go roku zycia. Tak wiec pojecie "zdrowy" zalezy takze od punktu "siedzenia". Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 14.02.10, 14:03 Tu gdzie mieszkam nie poleca sie absolutnie > oliwy z oliwek, zadnych tluszczy nierafinowanych w diecie > niemowlecia. Na kazdej butelce oliwy lub miodu widnieje napis, ze > jest to produkt nieodpowiedni dla dzieci ponizej 1-go roku zycia. > Tak wiec pojecie "zdrowy" zalezy takze od punktu "siedzenia". Hmmm, a tu sie zadumalam . Bo ja pare lat mieszkalam w krajach oliwkowych i tam nikomu, ale absolutnie nikomu nie przyszloby do glowy podac dziecku cos z maslem . Jest specjalna oliwa dla dzieci, lekko zapachowa, ale zazwyczaj ludzie kupuja dobra oliwe z pierwszego tloczenia i heja! - dodaja doslownie do wszytskiego. Niektorzy nawet daja dzieciom pare kropli na czczo jak boli je brzuch czy tez zapobiegawczo. To ze niby klimat maja inszy? Serio, nie wiem o co chodzi. Nie mowiac o tym, ze znalazlam forum, na ktorym matki podawaly sobie przepisy na pysznosci i tam byl taki kompot z jablka, gruszki, odrobiny limona i, uwaga, jednej lyzeczki miodu. Przepis znajdowal sie w dziale dla 4-miesieczniakow... Tak, wiem o miodzie, w "naszej" czesci Europy sie go nie podaje do roku, ale z ta oliwa to mnie zaskoczylas. Tym bardziej, ze my raczej "po sasiedzku" mieszkamy i tutaj nikt (mam na mysle pediatrow) przed oliwa nas nie ostrzegal, wiec ja ja tez dodaje do wielu rzeczy (oliwa mi sie wydaje o wiele smaczeniejsza niz maslo - kwestia przyzywczajenia). Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq PS. 13.02.10, 22:27 No i moze zasadnicza jestem, ale przynajmniej Ci ulatwilam zycie i podpowiedzialam dlaczego czerstwy chleb jest zdrowszy . Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: PS. 13.02.10, 22:42 duzeq napisała: > No i moze zasadnicza jestem, ale przynajmniej Ci ulatwilam zycie i > podpowiedzialam dlaczego czerstwy chleb jest zdrowszy . Dziękuję, bo naprawdę nie pamiętałam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.02.10, 23:32 no to ja się usmaże w piekle! Daje dziecku do memłania tablice M! Jestem okropną matką! Mam nadzieje ze kiedys mi to wybaczy.... Ja rozumiem ze kazdy ma jakąś granicę, ale to co tu przeczytałam dla mnie jest śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 03.03.10, 18:46 proponuje gazete Mam dziecko nr 4 tam jest anpisane wyraznie co i kiedy i niestety ale graham ani razowy sie nie podaje dziecku) Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 03.03.10, 19:53 A skad wiesz, ze jest to jedynie sluszne zalecenie? A moze w innej gazecie sa inne? I ktore lepsze? Grunt to zdrowy rozsadek. W Norwegii kaszka pelnoziarnista jest od 6 miesiaca, wiec blonnik nam nie straszny. Razowego chleba tu nie ma, wiec ten problem odpada Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara kj-78 03.03.10, 21:06 Ty masz sluszna racje bo jestes najwiekszym ekspertem ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 12.04.10, 21:47 chrupki juz je i uwielbia - ma 6 m-cy, bułki jeszcze nie dawałam, ale daje jej skórkę od chleba i uwielbia to. Odpowiedz Link Zgłoś
sssto_krotka_1983 Re: kiedy dałyscie dziecku suchą bułkę? 13.04.10, 09:09 Jak widzę większość mam skupia się maksymalnie na diecie dziecka skrupulatnie badając co będzie najzdrowsze, a co może siać potworne spustoszenie jak tak przysłowiowa buła...demonizowanie suchej buły i dogłębne analizowanie każdego okrucha pożywienia, które trafia do ust ma swoją fachową nazwę...ortoreksja...nie mówię że zdrowo jest zapychać dziecko suchą bułą i słodkościami ale człowiek powinien dostać szansę spróbować różnych rzeczy.We wszystki ważny jest umiar i równowaga. Odpowiedz Link Zgłoś