Dodaj do ulubionych

ja wy to robicie-karmienie

15.08.10, 13:05
do matek karmiacych naturalnie:
np.chce wyjsc do sklepu .,..gdziekolwiek (dosc czesta
sytuacja) ...ide z dzieckiem nagle ryk chce jesc...co wtedy ?jak
rozwiazujecie takie sytuacje?
Obserwuj wątek
    • kaka-llina Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 13:23
      karmimy!
      Nie wiem o rozwiązanie jakiej sytuacji pytasz? Czy siadamy, czy idziemy do toalety?
      Jak moja mała była bardzo malutka, to siadałam na pierwszej lepszej ławce i
      karmiłam... Nie miałam często takich problemów bo małe w chuście było z reguły
      na tyle zadowolone, że nie domagało się karmienia.
      Nie miałam jednak oporów, żeby karmić publicznie jeżeli o to pytasz.
    • filipianka Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 13:25
      normalnie, wyjmowałam z wózka i karmiłam
      nie obnażałam się publicznie narażając innych na podobno gorszące widoki i nie
      wywalałam piersi na wierzch (nawet nie wiem co to "wywalić na wierzch" mając
      mały biust)
      można znaleźć ustronne miejsce, najlepiej siedzące (chociaż na stojąco też
      często karmiłam), odsłonić bluzkę od dołu i przystawić dziecko do piersi, główka
      dziecka wszystko zasłoni, przechodzący ludzie nie zobaczą nawet kawałka golizny,
      można jeszcze zasłonić przez ramię całość pieluchą (ja nie praktykowałam,
      dziecko i tak się męczy ssaniem więc zasłanianie mu dopływu powietrza byłoby wg
      mnie złym pomysłem)
    • ulab35 Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 13:42
      Znajduję jakąś ławeczkę w pobliżu, siadam i karmię.
    • budzik11 Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 14:20
      Normalnie - karmiłam. Nie sądzę, żeby to była jakaś specjalna sytuacja.
      • monnap Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 23:12
        Zawsze scigalam mleko przed wyjsciem z domu. Ja nie lubie szukac sobie
        miejsca na karmienie ani obnazac sie publicznie, ale to moje zdanie.
    • ursus_arctos Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 14:27
      siadam i karmie. piersi trudno zapomniec w domu, wiec nie wiem w czym mialby byc
      problem?
    • mruwa9 Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 15:51
      zalezy, dokad wychodzilam, jesli to bylo dluzsze lazenie, to
      siadalam w dowolnym wygodnym miejscu i karmilam. Jesli to mial byc
      wyskok na szybkie zakupy, po mleko, ziemniaki i jablka, to przed
      wyjsciem karmilam dziecko do oporu i tak zatankowane pod korek
      bralam, wybierajac pore drzemki czy inna, gdy byla szansa, ze bedzie
      spokojnie i nawet, jesli zaczynalo sie drzec, a ja wiedzialam, ze za
      moment bedziemy w domu, to uspokajalam, bralam na rece i szlam do
      domu. W przypadku szybkich zakupow , gdy byla taka mozliwosc,
      zostawialam dziecko z mezem albo to maz robil zakupy. W przypadku
      dluzszego lazenia karmienie w plenerze bylo wkalkulowane w samo
      wyjscie.
    • joshima Naturalnie to naturalnie. 15.08.10, 16:02
      mimim12 napisała:

      > do matek karmiacych naturalnie:
      > np.chce wyjsc do sklepu .,..gdziekolwiek (dosc czesta
      > sytuacja) ...ide z dzieckiem nagle ryk chce jesc...co wtedy ?jak
      > rozwiazujecie takie sytuacje?
      Szukałam w miarę ustronnego miejsca, jeśli się dało, siadałam i karmiłam. Jak
      naturalnie to naturalnie tongue_out
    • wariamiktoria Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 16:09
      Szukałam ustronnego miejsca lub prosiłam o takie np w przychodni. Wony gabinet
      itp. Ponieważ bardzo krępuje mnie karmienie publiczne to gdy miał już
      rozszerzaną dietę brałam słoiczek owoców i łyżeczkę i tym go karmiłam. Teraz jak
      jesteśmy też na BLW to nawet nie muszę brać słoiczka tylko kupuję banana i mu
      podaję. Do picia ma wodę w niekapku. Tyle, że mnie naprawdę bardzo krępuje
      karmienie publiczne bo choćby nie wiem jak dyskretnie się to robiło i tak bywają
      gapie.
    • kamelia04.08.2007 Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 16:20
      Przede wszystkim staram sie nie doprowadzac do sytuacji, gdy jest ryk z głodu,
      nie trzymam do ostatniej chwili. Wiem kiedy jadła ostatnio i kiedy moze byc
      znowu głodna. jesli pokrywa si e to z pora wyjscia, to staram sie nakarmic
      wczesniej.
      jesli juz sie hipotetycznie rozryczy, to przed wyjsciem karmie, co do zasady
      sklep może poczekac, bo nie ide 5 min. przed zamknieciem.

      jak zgłodnieje na miescie, to szukam ławki i karmie
    • mala_mee Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 17:38
      No to ja inaczej.
      Nie lubię karmić publicznie więc robię wszystko żeby nie musieć.
      Po pierwsze karmię dziecko w domu przed wyjściem. A właściwie odwrotnie -
      wychodzę zaraz po karmieniu bo wiem, ze wtedy mam ze trzy godziny dla siebie.
      Biorę butelkę z czymś (teraz wodą, wcześniej jakiś sok) i w razie czego zapycham
      małego tym co mam.
      No i najperfidniejsmile)) - idę w sukience - tego tak łatwo się nie podwinie smile))
      W sytuacji kiedy wiedziałam, ze się nie wyrobię między karmieniami - brałam
      mleko w butelce. Dziecko nie ryczało, nic mu się nie stało a i moja laktacja nie
      ucierpiała.
      • green_hill Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 19:42
        Mialam tak samo jak ty. Nie lubilam publicznie karmic piersia.

        Przez pol roku karmienia przystawilam syna 2 razy w parku (w odludnym miejscu) i 2 razy u pediatry w pustym gabinecie. Wychodzilam z domu od razu po karmieniu, wtedy mialam pewnosc, ze mlody wytrzyma na poczatku 2, potem 3 godziny (jadal w regularnych odstepach czasu).
        • mruwa9 Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 20:23
          ja tez nie lubilam karmic publicznie, co nie zmienialo faktu, ze
          czasem inaczej sie nie dalo (np. w podrozy, w czasie egzaminow, gdy
          dziecko jechalo ze mna, itd itp). Po prostu wypracowalam sobie
          techniki dyskretnego karmienia, bo ewentualnosc wystawiania nagiej
          piersi na widok publiczny jest dla mnie nie do zaakceptowania, i
          bylo ok.
          • green_hill Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 18:25
            Jak juz sie nie dalo inaczej, to ja tez karmilam, ale zdarzalo sie to naprawde sporadycznie (vide post wyzej. Aaa, jeszcze mi sie przypomnialo, ze 2 razy w samochodzie na parkingu karmilam, jak bylismy w podrozy wink) Mialam o tyle ulatwione zadanie, ze syn nie byl cycoholikiem i latwo bylo zachowac przerwy miedzy karmieniami.
    • 18_lipcowa1 Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 22:10
      mimim12 napisała:

      > do matek karmiacych naturalnie:
      > np.chce wyjsc do sklepu .,..gdziekolwiek (dosc czesta
      > sytuacja) ...ide z dzieckiem nagle ryk chce jesc...co wtedy ?jak
      > rozwiazujecie takie sytuacje?

      z wiekszym niemowlakiem juz mozna przewidziec
    • memphis90 Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 22:26
      Karmiłam, po prostu...
    • aleosochozi Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 23:08
      Karmię.
      Pierwszego synka zaczęłam karmić poza domem dopiero po jakimś miesiącu-dwóch, bo
      miałam opory.
      Drugi ma obecnie dwa tygodnie, karmię bez oporów, dzisiaj na przykład... pod
      jakimś kościołem, hue hue (tylko tam była fajna ławka). Generalnie szukam ławki
      albo czegos w tym stylu, bluzke mam zazwyczaj taka odpowiednia do karmienia i
      korzystam dodatkowo z pieluchy tetrowej albo szala do osłonięcia.
      • mrs.t Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 11:06
        z najmniejszym maluchem nie bylo problemu
        zwykle mialam szal zaslaniajacy co trzeba, wiec karmilam wszedzie -
        jak mial;am dzien ze nie bardzo chcialam karmic publicznie -
        przewidywalam, np dodatkowo karmilam w aucie zanim zglodnial,

        o, przede wszystkim - zwykle karmilam zanim zglodnial na powaznie.

        teraz z roczniakiem moge mu zaproponowac alternatywe, owoc, paluszka
        orkiszowego , czasem wode /..

    • ila79 Re: ja wy to robicie-karmienie 15.08.10, 23:19
      Przez 2,5 roku siadałam na najbliższej ławce i karmiłam. To chyba
      oczywiste.
    • sueellen Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 01:30
      Tutaj wszystkie tak sobie siadały na lawce i karmily, a ja urodziłam dziecko w
      grudniu i po prostu przez pierwszy miesiac byly "spacery na balkonie" a potem
      brałam termos z ciepłą wodą i karmiłam mlekiem modyfikowanym. Wyjscia z domu
      były jednym z powodów dla których karmiłam mieszanie. Mojej małej nie dało się
      ustalić ani przewidziec karmien do ok 4 miesiaca. Potrafiła jeść co 15 min przez
      3 minuty.
    • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 18:12
      ja karmiłam naturalnie przez 3 miesiące i zawsze planowałam wszystko
      tak aby wrócić na pore karmienia do domu(czyli 2-2,5 godziny mogłam
      łazić). ja sosobiście nie chciałam żeby wszystkie babcie, żuliki i
      szczeniaki zaglądały mi w cycki, dlatego też nigdy nie karmiłam
      publicznie... Ale czasami spotykam panie które eksponują
      swoje "atrybuty", i mnie osobiście to drażni, zwłaszcza kiedy siedzę
      sobie naprzeciwko na ławce a jakaś panna wywala "cyce' i karmi...
      Miejsca publiczne, to miejsca publiczne... A jezeli karmią to niech
      nie robią tego w centrum centrum.
      Kobiety karmiące zaoiminają że wciąż są kobietami i że ich piersi są
      wciąż(również) ich piersiami.

      I nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak matka nie potrafi
      zaplanować swojego dnia zgodnie z rytmem dziecka-przecież to nic
      trudnego. małe dziecko wytrzymuję około 2 godzin.
      • neutana Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 18:48
        a czasem nie wytrzymuje. Niektóre dzieci nie maja (jeszcze) rytmu
        dnia. Różne są sytuacje.
        mój synek np. przez ostanie 2 tyg spał na spacerze 15-18. a dziś sie
        zbiesił i darł się w niebogłosy. Usiadłam na ławce z boku i
        nakarmiłam.
        I tu lepszy numer... mały zrobił mega kupę, która przeciekła mi na
        spodnie. Pieluche zmieniłam w parku odsłąniając przy tym
        przyrodzenie syna (to też może niektorych gorszyć) zanim doszlismy
        do domu na spodniach nie było śladu.
        nie ma co wszystkich sprowadzać pod 1 mianownik. Są różne sytuacje,
        różne dzieci.
        • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 21:21
          "Usiadłam na ławce z boku i
          nakarmiłam. "

          no i spoko, wzór postawa. Może troche przegięłam z tym stwierdzeniem
          o rytmie dziecka...
      • funia3 Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 18:51
        "I nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak matka nie potrafi
        zaplanować swojego dnia zgodnie z rytmem dziecka-przecież to nic
        trudnego. małe dziecko wytrzymuję około 2 godzin. "

        hehe, no to jestem dziwna i mam dziwne dziecko. bo dla mnie planowania nie
        ma,chociaż o tym marzę, i rytmu dnia tez brak...
      • ursus_arctos Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 19:23
        ct19 napisała:
        > Ale czasami spotykam panie które eksponują
        > swoje "atrybuty", i mnie osobiście to drażni, zwłaszcza kiedy siedzę
        > sobie naprzeciwko na ławce a jakaś panna wywala "cyce' i karmi...
        > Miejsca publiczne, to miejsca publiczne...

        to wez sie odwroc i nie patrz, ktos cie zmusza do patrzenia?
        • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 21:18
          sory ale goły nabrzmiały cyc przyciągnie wzrok każdego. Halo!!!
          Matka karmiąca to nie święta krowa-chce karmić niech sobie karmi-ale
          gdzieś z boku.
          A jakby jakiś facet wystawił fujare i zaczął lać naprzeciw ciebie-
          też byś była taka tolerancyjna// to wszystko fizjologia, zachowajmy
          swoją intymność dla siebie. piersi to piersi!!
          • joshima Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 21:48
            ct19 napisała:

            > sory ale goły nabrzmiały cyc przyciągnie wzrok każdego. Halo!!!
            Aż dziwne, że masz dziecko, skoro Twój wzrok przykuwają atrybuty kobiecości tongue_out
            • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 23:13
              przecież cały czas piszę że dla mnie i większości pierś pozostaje
              piersią... Mój wzork to przyciąga ponieważ mnie drażni taka postawa
              matki karmiącej-co to cały świat się kręci wokól niej, może wszystko
              i wszędzie, moje koleżanki też tak uważają... jedna dziewczyna u nas
              na osiedlu właśnie robiła takie akcje, obecnie wszyscy się z niej
              śmieją że ona poprostu nie ma się czego wstydzić bo zanim zaczęła
              karmić i tak wszyscy widzieli te piersi(to raczej męskie
              koemntarze...).
              • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 23:17
                ale napisałamsmile inaczej-to gadanie zaczęło się od mężczyzn a kobiety
                powielają...
                • ciociacesia jak ja nie lubie takich ludzi 16.08.10, 23:46
                  wrr
                • joshima Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 01:26
                  No cóż. Są różne kobiety. Jedne wolą dżentelmenów innym imponują takie właśnie
                  zachowania. Do tego stopnia, że same je powielają. Wcale się nie dziwię, że
                  koleżanki podzielają Twój pogląd. Przecież to Twoje koleżanki. Z tymi, które
                  mają odmienne zdanie, raczej się nie zadajesz.

                  I to by było tyle ode mnie w tym temacie. EOT.
                • memphis90 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 10:46
                  Urocze i kulturalne...
                  • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 15:40
                    nie-wywalanie piersi na środku ulicy i pokazywanie wszystkim ze ma
                    sie ich w dupie jest niezwykle kulturalne i urocze... Ja i moje
                    koleżanki po porodzie poprostu postanowiłyśmy wciąż BYĆ KOBIETAMI.
                    pozdrawiam i życzę powodzenia w waszym nowym bezpłciowym życiusmile
                    • jeza_bell Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 17:06
                      ct19 napisała:

                      wywalanie piersi na środku ulicy i pokazywanie wszystkim ze ma
                      > sie ich w dupie jest niezwykle kulturalne i urocze...

                      Proponuję, żebyś udała się do gimnazjum jako autorka pogadanki dla młodzieży. Dziewczyny w tym wieku nie tylko wywalają cyce ale i pokazują całe wielkie dupska. Nie zauważyłaś? Są w każdym parku i centrum handlowym też. I o każdej porze, nawet wieczorem. Epatują rozstępami i tłustymi cielskami.

                      Ty i Twoje koleżanki, skoro postanowiłyście być kobietami powinnyście w tym temacie coś zadziałać. Wszak tak nieapetyczny widok rzutuje na nas wszystkie czyż nie?
                    • joshima Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 18:24
                      Weź już idź stąd. Znamy Twoją opinię i nie musisz jej powtarzać.
          • budzik11 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 10:10
            ct19 napisała:

            > sory ale goły nabrzmiały cyc przyciągnie wzrok każdego. Halo!!!

            Widzisz tu gdzieś cyt. "goły, nabrzmiały cyc"??
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jg/nj/czdy/pz9O0FEuPoVvL0bqOX.jpg

            Sparafrazuję pewne powiedzonko: Karmić trzeba umić wink
            • memphis90 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 10:47
              Ale jakbyś stanęła tak trochę z boku i podeszła bliżej- to wtedy byłoby widać!
              Goły cyc! Z niemowlakiem! Ohyda!
              • budzik11 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 10:54
                memphis90 napisała:

                > Ale jakbyś stanęła tak trochę z boku i podeszła bliżej- to wtedy byłoby widać!
                > Goły cyc! Z niemowlakiem! Ohyda!

                Ale mówimy tu o widoku z perspektywy przeciętnego przechodnia a nie kogoś, kto
                podchodzi bliżej i zagląda z różnych stron? Pewnie, jak ktoś się nachyli wgapi z
                odległości 10cm. to i kawałek ciała dostrzeże, ale powtarzam - czy tu widać
                nabrzmiały goły cyc? Więcej piersi pokazują kobiety w zwykłych dekoltach.
            • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 15:42
              ja piszę o bardziej skrajnych przypadkach... o takich gdzie
              ten "goły cyc" faktycznie widać.
              • budzik11 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 16:03
                Ale rzeczywiście widziałaś kiedyś taki "goły cyc"? Bo ja nigdy, możliwość
                zobaczenia takiego zjawiska jest bardzo rzadka, bo 1. większość kobiet karmi
                butelką, 2. te, które karmią piersią, najczęściej wstydzą się robić to
                publicznie, 3. jeśli już się zdecydują, to robią to dyskretnie, zasłaniają się
                itp. Więc ten goły cyc jest trochę jak Yeti - każdy słyszał, ale nikt nie
                widział, i krąży sobie taka legenda.
          • memphis90 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 10:45
            > sory ale goły nabrzmiały cyc przyciągnie wzrok każdego. Halo!!!
            Naprawdę? Mojego wzroku gołe cyce nie przyciągają. Tak samo, jak nie wgapiam się
            facetom w krocze, żeby ocenić przyrodzenie. I nikt mi nie wmówi, że widać pierś
            zza główki jedzącego dziecka.

            > Matka karmiąca to nie święta krowa-chce karmić niech sobie karmi-ale
            > gdzieś z boku.
            Karmi się tam, gdzie jest możliwość nakarmienia.

            > A jakby jakiś facet wystawił fujare i zaczął lać naprzeciw ciebie-
            > też byś była taka tolerancyjna
            Nie mówimy o sikaniu, tylko o jedzeniu. Mi nie przeszkadza, jak ktoś je koło mnie.
          • kammik Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 12:21
            > A jakby jakiś facet wystawił fujare i zaczął lać naprzeciw ciebie-

            Też wtedy gapisz się na tę lejącą fujarę, bo przyciąga twój wzrok i się oderwać
            nie można?
      • joxanna Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 21:33
        Ja zasłaniam się pieluchą. Źle się czuję karmiąc poza domem bez przykrycia.
        Przewijam w jakimś ustronnym miejscu - ale tu jest łatwiej, nie trzeba
        specjalnie wygodnie siedzieć.

        Ktoś mówił o dziecku grudniowym - ja też mam jedno grudniowe, jedno styczniowe i
        może były łatwiejsze, bo każde miało jakiś przynajmniej 1 dłuższy spacer, ze 3
        godziny, ale wiele razy zdarzało mi się wchodzić do różnych kawiarni i przy
        herbatce sobie karmić - bardzo przyjemne karmieniesmile
      • joshima Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 21:47
        Nie każda mama mieszka tak blisko sklepu, żeby w dwie godziny obrócić tam i z
        powrotem, nawet jeśli ma dziecko, które tak rzadko je. Nie mierz wszystkich
        swoją miarą, bo nie do wszystkiego przystaje tongue_out
      • ila79 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 00:58
        <małe dziecko wytrzymuję około 2 godzin.>

        Powinnas raczej napisać: "Moje dziecko wytrzymuje 2 godziny" smile.
        Szczerze mówiąc mam w nosie odczucia estetyczne osób Twojego
        pokroju. Miałam ochotę, to zabierałam dziecko ze sobą wszędzie. I na
        6-godzinny spacer połączony z wyjściem do lodziarni, kawiarni i na
        długie zakupy, na cały dzień na plażę itp. W nosie mam, że komuś sie
        nie podoba. W życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby sobie
        przeorganizowywać życie, bo jakaś paniusia ma uprzedzenia psychiczne
        i w dodatku może mi sie bezczelnie wgapiać w dekolt i napawać się
        własnym niesmakiem. Karmiłam jak mi było wygodnie, miałam ochotę, to
        sie zakrywałam, jak nie miałam ochoty to nie. A z tym rytmem dziecka
        to dowaliłaś.
        • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 15:49
          ale co mnie twoje spacery obchodzą i gdzie ty z dzieckiem
          przebywałaśbig_grin tragedia, kobieto zabieraj dzidzie gdzie ci się
          podoba, o co chodzismile? Myślałam że mówimy o świeceniu cyckami przed
          całym światem a nie o wyjściu do lodziarni...

          mój błąd;D
          • ila79 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 21:20
            Ewidentnie widać, że dorabiasz sobie ideologię do tematu, który Cię
            drażni. A jak nie wiesz o co chodzi, to już Ci wyjaśniam. Nigdy,
            przenigdy nie zrozumiem kobiet dla których odczucia estetyczne i
            uprzedzenia innych ludzi są ważniejsze niż zaspokajanie podstawowych
            potrzeb własnego dziecka.
      • memphis90 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 10:42
        > ja karmiłam naturalnie przez 3 miesiące
        ... co czyni mnie ekspertem od karmienia? Hy, hy.

        zwłaszcza kiedy siedzę
        > sobie naprzeciwko na ławce a jakaś panna wywala "cyce' i karmi...
        Jak z dzieckiem przy cycu, to chyba nie "panna"? Ale rozumiem, to miało być
        określenie obraźliwe i podkreślające Twoją własną dojrzałość i wyższość nad ową
        karmiącą gów..rą?

        > Miejsca publiczne, to miejsca publiczne... A jezeli karmią to niech
        > nie robią tego w centrum centrum.
        A Ty nie jesz w miejscach publicznych? W centrum centrum?

        > Kobiety karmiące zaoiminają że wciąż są kobietami i że ich piersi są
        > wciąż(również) ich piersiami.
        A podstawową rolą piersi jest karmienie potomstwa. Dziwne, że nikogo nie rażą
        wydekoltowane nastolatki, którym prawie widać brodawki, ale ten fragmencik
        piersi ledwie widoczny zza główki dziecka budzi zgorszenie i zażenowanieuncertain
        • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 15:57
          nie jestem ekspertem, ale można się wypowiedzieć więc się
          wypowiadam. Wiesz w dzisiejszych czasach określenie "panna" ma nieco
          szersze znaczenie niż niegdyś... Nie było to obraźliwe. Gówniarąwink?
          Nie, wiesz, jestem młodziutka tak więc nie o wiek mi chodzismile


          A ja nie piszę o tym że dziecko sobie je, tylko o kobiecie i jej
          piersiach.


          Podstawowa rola piersi. to wyłóżmy się wszystkie gdzieś na polanie,
          przystawmy dzieci do piersi i zacznijmy karmienie. NATURA. Albo nie
          na polanie-w parku. Albo w rynk w centrum centrumsmile

          mnie rażą takie nastolatki-nie masz pojęcia jaksmile

          ale wy jesteście jakieś dziwne. Jestem ja i pisze że mi sie nie
          podoba jak sobie siedze w parku i przychodzi jakas baba, siada
          naprzeciw wywala cyca i sobie karmi i ma w dupie wszystko i
          wszystkich...nie pisalam nigdzie o fakcie karmienia(gdzies tam z
          boku, skoromnie, zachowując te urocze widoki dla siebie...).
          • kammik Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 16:41
            ct19 napisała:

            > Podstawowa rola piersi. to wyłóżmy się wszystkie gdzieś na polanie,
            > przystawmy dzieci do piersi i zacznijmy karmienie. NATURA. Albo nie
            > na polanie-w parku. Albo w rynk w centrum centrumsmile

            Większość moich dzieciatych koleżanek karmi piersią. I tak, wykładamy się czasem
            w parku i karmimy dzieci, bo tak się czasem zdarza, że jak jedno się przyssie do
            swojej mamy, to reszta też chce. Żebyś jeszcze całkiem się zatrzęsła z
            oburzenia, to mam takie zdjęcie, kiedy moja córka ma 9 miesięcy - karmię ją,
            siedząc na schodku przy kolumnie Zygmunta, a obok moje 3 koleżanki robią to
            samo. Mało tego, w okolicznych ogródkach restauracyjnych siedziało pierdylion
            ludzi i też żarli, jakby nie mogli się napaść w domu i wtedy wyjść.
            • ursus_arctos Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 17:19
              looo, my to z kolezankami grupowo sie wystawiamy w kawiarniach (przy stole, o
              zgrozo), parkach (bez krycia sie po krzakach), na rynku tez... no generalnie to
              tam gdzie sie akurat spotykamy. a czasmi spora grupa jest, z 10 karmiacych na
              raz. i sporo takich bezwstydnych grupek widuje. dobrze, ze daleko od Polski
              mieszkam to sie biedna ct19 nie natknie na ten porazajacy widok big_grin
          • joshima Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 18:27
            ct19 napisała:

            > nie jestem ekspertem, ale można się wypowiedzieć więc się
            > wypowiadam. Wiesz w dzisiejszych czasach określenie "panna" ma nieco
            > szersze znaczenie niż niegdyś... Nie było to obraźliwe.
            Ha ha ha...

            > Nie, wiesz, jestem młodziutka tak więc nie o wiek mi chodzismile
            Tylko młodością można jeszcze tłumaczyć Twoje wypowiedzi.


            > Podstawowa rola piersi. to wyłóżmy się wszystkie gdzieś na polanie,
            > przystawmy dzieci do piersi i zacznijmy karmienie. NATURA. Albo nie
            > na polanie-w parku. Albo w rynk w centrum centrumsmile
            A bo to raz? A jak byś się dowiedziała, że się taka akcja szykuje to
            przyleciałabyś popatrzec na cyce?


            > ale wy jesteście jakieś dziwne.
            Nie zauwazyłaś, że to Ty jesteś dziwna?
          • kamire12 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 22:01
            ct19 - Ty masz w ogole dziecko???? smile
            a moze siedzisz zamknieta z nim w domu na caly dzien?

            jak pojedzies z dziecmi (w tym jedno niemowle) np. na caly dzien do
            ZOO, to co? mam nie karmic go caly dzien? moze i jest to krepujace,
            ale czasem nie ma innej mozliwosci. a trudno sie zamknac w domu na
            pol roku. i nie zawsze jestes w stanie przewidziec keidy bedzie
            chcialo jesc. moje ma niecale 3 mc i nigdy nie wiem czy juz nie
            chce. je czasem co pol godziny i co mam zrobic? karmie z pol
            godziny, wydaje sie syty, wychodzimy i po godzinie spaceru ryczy i
            co? jak jestem godzine od domu i na placu szaleje drugie dziecko?
            mam patrzec jak maly ryczy w wozku?????
            na poczatku wydawalo mi sie to nierealne, krepujace itp. ale po
            ktoryms razie masz to gleboko gdzies. wlasnie po takim dniu
            spedzonym w wesolym miasteczku, gdzie jedno dziecko caly dzien
            szalalo, a drugie lezalo w wozku. musialam karmic i jakos przezylam
            i mialam gdzies czy ktos patrzy czy nie. tylko rozwala mnie jak ktos
            przystaje i sie gapi! a Ty chyba do takich osob nalezysz.... az szok!
      • pani1kara Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 11:15
        O MOJ BOZE...
        Pierwszy raz na tym forum ktos mnie poprostu rozwalil doszczetnie!
        Ty kobieto uleglas ciezkiemu wypadkowi??
        Zaplanowac sobie mozesz karmienie psa a nie niemowlecia.
        Slow mi brakujesad
        • pani1kara to wyzej jest do CT19 rzecz jasna . sorki. 17.08.10, 11:19

        • ct19 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 15:47
          jaki problem?? po paru dniach wiadomo kiedy maleństwo będzie chciało
          jeść, nie rozumiem? czy to dla ciebie taki kosmos??
          jestem dumna że "rozwaliłam cie doszczętnie" tym że potrafiłam
          przewidzieć kiedy należy dać jeść dzieckubig_grin. Ale ze mnie nszczyciel.
          • pani1kara Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 15:55
            Jestes ciezkim przypadkiem. Nieuleczalnym. Tacy ludzie nie powinni
            miec dzieci.
            Nie bede sie z Toba wdawac w dyskusje nt karmienia dziecka bo jestes
            chora. Ty i Twoje poglady.
          • easy_martolina84 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 16:36
            ct19,te Panią dość wiele rzeczy rozwala,osłabia-taki typwink
            Lekko sfrustrowany i wiecznie wkurzonybig_grin
            • pani1kara Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 17:12
              A Ty czego tu węszysz, butelkowcu?
              Przyjaciol szukasz?
              Za raczke z ct19 i kamienowac karmiace piersia!
              • gato.domestico Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 19:23
                piekne okreslenie butelkowiec
              • easy_martolina84 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 21:25
                Nikogo nie tępię i nie komentuje.Jakbym mogla to też bym karmiła
                piersią.Nie "mundtuj się",bo nigdzie nie napisałam,ze kamieniuje karmiące
                naturalnie.Ct19 zresztą też nie.
                Przyjaciół tu nie szukam,bo mam ich w realu,a Tobie radze spuścić powietrze i
                zacząc traktowac internet tak jak powinno sie go traktować,czyli rozrywkowo.
            • jeza_bell Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 17:22
              easy_martolina84 napisała:

              > ct19,te Panią dość wiele rzeczy rozwala,osłabia-taki typwink

              Nie powinnaś napisać "TĘ" Panią?
              • lapwing123 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 19:27
                jeza bell, jeśli już poprawiasz to poprawiaj poprawnie.

                Tą panią
                • jeza_bell Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 19:32
                  > jeza bell, jeśli już poprawiasz to poprawiaj poprawnie.

                  Przepraszam.
                  Jam nie specjalistka od poprawnej polszczyzny. Daleko mi do easy wink
                  • pani1kara Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 19:35
                    jeza_bell napisała:

                    > > jeza bell, jeśli już poprawiasz to poprawiaj poprawnie.
                    >
                    > Przepraszam.
                    > Jam nie specjalistka od poprawnej polszczyzny. Daleko mi do easy wink



                    --Zdeydowanie cale lata swietlnewink
                    I should be lucky gdyby nie te kłaki...
                    • easy_martolina84 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 21:41
                      pani1kara napisała:
                      > Zdeydowanie cale lata swietlnewink

                      No baaa...
                      • pani1kara wez juz idz stad 17.08.10, 21:48
                        jak nie masz nic ciekawszego dopowiedzenia.
                        • pani1kara Re: wez juz idz stad 17.08.10, 21:49
                          ojej, spacji nie wcisnelam!!!!!!!!
                          do powiedzeniawink
                • pani1kara Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 19:33
                  lapwing123 napisała:

                  > jeza bell, jeśli już poprawiasz to poprawiaj poprawnie.
                  >
                  > Tą panią

                  O co to, to nie.
                  Tę panią!
                • easy_martolina84 off topic 17.08.10, 21:40
                  W formie pisanej używamy:
                  tę – w połączeniu z biernikiem
                  tą – w połączeniu z narzędnikiem,
                  a z wielkiej litery po co mam pisać?
                  Już zaczynacie świrować,węszyć,szukac na siłe błędów.
          • joshima Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 18:29
            ct19 napisała:

            > jaki problem?? po paru dniach wiadomo kiedy maleństwo będzie chciało
            > jeść, nie rozumiem?
            Napisz coś jeszcze takiego bo mam ochotę się jeszcze trochę pośmiać. Gówno wiesz
            dziecinko na ten temat. I to dla Ciebie jest kosmos.
          • gosiasprezynka Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 21:58
            ct19 napisała:

            > jaki problem?? po paru dniach wiadomo kiedy maleństwo będzie chciało
            > jeść, nie rozumiem? czy to dla ciebie taki kosmos??

            HA HA HA! big_grin Toż to podstawy - piersią karmi się na żądanie, czasami co 5 min, czasami co 3 godziny, czasami co godzinę przez godzinę... Zwłaszcza u noworodka i małego niemowlęcia.
    • kotkowa Re: ja wy to robicie-karmienie 16.08.10, 22:10
      nie lubie karmic publicznie, stresuje sie i krepuje i nic z tego nie wychodzi.
      na poczatku musialam sie gimnastykowac, zeby dziecko dobrze przystawic, maly
      kiepsko ssal, wiec miejsce inne niz wlasna kanapa bylo naprawde kiepskim
      pomyslem. ja wychodzilam z dzieckiem tuz po karmieniu i wracalam mniej wiecej na
      nastepne karmienie. nie chodzilam na poczatku na duze zakupy, wysylalam meza.
      • jeza_bell Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 10:56
        Jak dziecko było głodne, karmiłam.

        A wstydzić to powinien się ten, który bezczelnie temu się przygląda, a potem
        arogancko komentuje.
    • pani1kara Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 11:05
      To chyba naturalne- wyciagam piers gdziekolwiek jestem i podaje
      dziecku. Jak bylismy na wczasach, maly mial miesiac wowczas i
      musielismy pokonac ok dwoch kilosow do plazy(pieszo a mlody w
      gondoli) to co kwadrans siadalam na trawce i cycankowink
      • katriel Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 11:26
        > musielismy pokonac ok dwoch kilosow do plazy(pieszo a mlody w
        > gondoli) to co kwadrans siadalam na trawce i cycankowink

        Co kwadrans tzn. raz w połowie drogi, tak? wink
        Bo dwa kilometry to się idzie max pół godziny. Nawet z gondolą.
        • pani1kara katriel 17.08.10, 11:37
          Sie idzie znaczy Ty idziesz?
          My szlismy ok 70 min, czasem nawet poltorej godziny.
          Szedl obok gondoli szescioletni synek, ktory musial sie zatrzymac
          przy kazdej budce z lodami czy goframi, napic sie lub zrobic siusiu.
    • camel_3d Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 11:27
      ja ojciec karmiacy bylem. smile ale moj akumpelka ma wlasnie malucha 6 miesiecy.
      Nosi ze soba zawsze taka duza chuste. Siada gdzie i go karmi. Potem robi swoje
      dalej.
    • nena20 Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 12:03
      jak to jak, normalnie dzieciakowi daje jeść. Moj ma 11 m-cy, wczoraj
      w przychodni chciał to mu dałam. Jaki szok wzbudziłam, komentrze np.
      matka do córki "widzisz, widzisz karmi a ty" a ona juz nie jej dzieć
      miał 2 miesiace. Zawsze mam bluzkę w której mogę karmic bez
      podciągania dołu i tyle.
      • ania_kr Re: ja wy to robicie-karmienie 17.08.10, 13:58
        Odnośnie publicznego karmienia, pomyślałyście jak to jest przy dwójce, trójce
        dzieci? Hipotetyczna sytuacja. Trzeba porę spaceru dostosować do starszych
        dzieci i ich ewentualnych drzemek, poubierać je, malucha, siebie. W końcu
        wychodzicie, chwila np. na placu zabaw i maleństwo chce jeść, bo takie jest jego
        prawo, przypuśćmy w 3mż. I co robicie? Ja bym wykorzystała najbliższą ławkę,
        żeby starszych nie tracić z oczu i karmiła...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka