Dodaj do ulubionych

Problemy z kupką

27.03.04, 13:42
Moja 3 miesięczna córeczka nie chce robić kupki. Karmię ją tylko piersią.
Wytrwałam w przetrzymaniu jej przez 4 dni , a póżniej podałam czopek, ale nie
mogę jej wkółko dawać wspomagaczy. Poradzcie co robić? Jak długo można czekać
na kupkę? A moze można naturalnymi metodami ją wywołać?
Kaśka
Obserwuj wątek
    • komika Re: Problemy z kupką 27.03.04, 20:33
      hejka!!zajrzyj do tego postusmile)pozdrawiam serdecznie!!!



      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=10849700&a=10857634
    • misia311 Re: Problemy z kupką 27.03.04, 20:41
      A po co wywoływać? Jak karmisz tylko piersią to dziecko może robić albo kilka
      dziennie albo raz na 10 dni.Moja Jagoda robiła np raz na 7 dni - po prostu
      wszystko trawiła.Czopki i wspomagacze zachowaj jak będziesz urozmaicać dietę,
      bo dzieci na to różnie reagują, ale wtedy najlepiej podać kompocik ze śliwek
      (10 suszonych śliwek zalej przegotowaną wodą, zagotuj przetrzyj przez sitko i
      uzupełnij wodą do konsystencji gęstego kompotu i podawaj dziecku po 2-3
      łyżeczki 2 razy dziennie). Jest też gotowy deserek Gerbera jabłko i suszone
      śliwki. Ale mówie,póki co nie ma paniki chyba że maluch się napina, robi
      czerwony na buzi i pręży, ale jak jest spokojny to wszystko jest w porządku
      Pozdrawiam
    • driadea Re: Problemy z kupką 27.03.04, 23:35
      i jeszcze tu zajrzyj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=11607919&v=2&s=0Agnieszka
      • kakatom1 Re: Problemy z kupką 31.03.04, 16:24
        Dzięki za pomoc. Pomógł kompot ze śliwek, kąpieli jeszcze nie próbowałam.
        Pozdrawiam
        Kaśka
    • kasia.tycz Re: Problemy z kupką 01.04.04, 03:12



      Jedna pani drugiej pani... (4)






      "Jeśli dziecko nie robi codziennie kupki, to musi Pani koniecznie podawać mu
      sok owocowy."

      Dzieci karmione wyłącznie piersią robią kupkę nawet kilkanaście razy dziennie,
      inne raz na kilka czy nawet kilkanaście dni i nie ma w tym nic niepokojącego.

      Nie uda się, bo...

      "Kiedy tylko wróci miesiączka, mleko zaniknie".

      Pojawienie się miesiączki w żaden sposób nie wpływa na jakość i ilość mleka.
      Wiele kobiet odczuwa jednak tuż przed miesiączką napięcie emocjonalne, które
      może mieć wpływ na to, co dzieje się między nimi a dzieckiem.



      "Moja mama i babcia nie karmiły, więc i mnie się nie uda."

      Bardzo rzadko się zdarza, żeby kobieta miała niedorozwój gruczołu piersiowego,
      a tylko wtedy nie mogłaby wyprodukować mleka dla swojego dziecka. Nie jest to
      przypadłość dziedziczna. Nie ma więc powodu z góry zakładać niepowodzenia.



      "Chciałabym karmić swoje dziecko, ale na razie prawie nie mam pokarmu."

      Nie można czekać z przystawieniem dziecka do piersi, aż mleka będzie dużo. Jest
      odwrotnie - mleka będzie tyle, ile dziecko "zamówi" poprzez ssanie piersi. W
      pierwszych dobach po porodzie w piersiach jest siara produkowana przez gruczoł
      sutkowy wiele tygodni przed porodem. To specjalne mleko dla dziecka,
      przygotowane na pierwsze jego chwile na tym świecie. Ma ogromną ilość
      przeciwciał i innych białek, które chronią malucha po porodzie; ma też
      właściwości przeczyszczające, dzięki czemu maluchowi będzie łatwo oddać smółkę.
      Tego specjalnego pokarmu na początku jest mało, ponieważ nie o ilość ale o
      jakość tutaj chodzi. Na skutek ssania w kolejnych dniach piersi zaczną
      produkować inne mleko, którego objętościowo będzie więcej i będzie
      przystosowane do rosnącego konsumenta.



      "Po poprzednim porodzie mleko pojawiło mi się dopiero w trzeciej dobie, boję
      się, że teraz będzie tak samo."

      Kobiety sądzą często, że mają czym karmić dopiero wtedy, gdy płyn wydobywający
      się z piersi ma kolor mleka. Tymczasem w pierwszych dniach po porodzie wykapuje
      z nich siara - idealny pokarm dla świeżo narodzonego malucha.



      "Zanika mi pokarm, bo się zdenerwowałam".

      Pod wpływem zdenerwowania dochodzi do chwilowego skurczu kanalików mlecznych i
      mleko rzeczywiście gorzej wypływa. Sam pokarm jednak nie zanika. Dopiero silny
      długotrwały stres mógłby zmniejszyć jego produkcję.


      Monika STASZEWSKA, konsultant laktacyjny



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka