Dodaj do ulubionych

kupka a herbatka

01.04.04, 06:41
Czy to możliwe że mój synek ma zaparcia bo wypił herbatkę plantex?
Stęka,i próbuje zrobić kupkę ale nic z tego.
co robić? On ma 2 miesiące.pozdr
Obserwuj wątek
    • kasia.tycz Re: kupka a herbatka 01.04.04, 15:44
      Dzieci karmione wyłącznie piersią robią kupkę nawet kilkanaście razy dziennie,
      inne raz na kilka czy nawet kilkanaście dni i nie ma w tym nic niepokojącego.
      • lunis Re: kupka a herbatka 01.04.04, 15:53
        ok.zgadzam się z Tobą,ale tak nagle?
        Przez 2 miesiące robił po kazdym jedzeniu,diety nie zmieniałam nic nie
        wprowadzam nowego,cały czas to samo i dziwne że tak nagle nie może zrobić od 2
        dni,pręży się,czerwieni i próbuje,ale nie może-ma zatwardzenie,ale po czym?
        i od czego? pił tylko raz herbatkę plantex,ale jak sobie przypominam to chyba
        nawet później niż zaczęły się problemy.
        pozdr
        • mama_majki Re: kupka a herbatka 01.04.04, 17:54
          Jesli sie przy i czerwieni to nie jest sytuacja OK wcale. Ma zatwardzenia. I
          widocznie cos jest nie halo z dieta ktoregos z was wink. Slyszalam o klopotach z
          brzuchem po herbatkach z koprem... Moze lepiej zapytaj lekarza? Jesli je tylko
          piers to nie musi nic pic narazie...

          Pozdrawiamy. Kasia i Maja (24.07.2003)
          ________________________________________
          Majeczka maj law smile)))
          nnk.art.pl/kotografie/nenkowa.html
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10446198
    • kasia.tycz Re: kupka a herbatka 01.04.04, 15:58
      Wedlug mnie, nie powinnas dopajac swojego dzidziusia, skoro jest tylko na
      mleku, i od tego taki malutki. Dopiero jak zacznie jesc normalne jedzenie,
      zaczyna sie dopajac. Jezeli myslisz, ze jest spragniony, to poprostu podaj mu
      piers na klika minut. Zlapie kilka lykow, ugasi pragnienie i problem
      rozwiazany. Na poczatku zawsze najpier leci bardzo wodniste mleko dla ugaszenia
      pragnienia wlasnie. Tak natura sama rozwiazala ten problem.

      Mleko mamy jest najlepsze




      Beata CIEPŁOWSKA-KOWALCZYK, Konsultacja mgr Joanna PIĄTKOWSKA położna 24-03-
      2003, ostatnia aktualizacja 24-03-2003 15:36

      Krowie mleko jest znakomite... dla cielaka. Mały człowiek potrzebuje mleka
      ludzkiego. Żadna, nawet najlepsza mieszanka go nie zastąpi.

      Samo zdrowie dla malucha

      Mleko matki zawiera dokładnie tyle białka, tłuszczów, węglowodanów, składników
      mineralnych i witamin, ile potrzebuje dziecko. Jest lekko strawne i, w
      przeciwieństwie do mleka krowiego, nie wywołuje alergii. Skład i ilość pokarmu
      zmienia się w ciągu doby i dostosowuje do potrzeb rosnącego dziecka.

      Organizm noworodka jest bezbronny wobec wirusów, bakterii czy toksyn, gdyż nie
      umie jeszcze wytwarzać odpowiednich przeciwciał. Przed chorobami zabezpieczają
      go przeciwciała, które otrzymuje w pokarmie mamy. Dlatego właśnie dzieci
      karmione piersią są bardziej odporne na przeziębienia i infekcje. W pierwszych
      miesiącach życia na ogół rzadko przytrafia się im grypa, angina, zapalenie
      gardła czy ucha. Raczej nie miewają biegunek. Nie cierpią na zatwardzenia,
      częste u ich rówieśników karmionych butelką.

      Samo zdrowie dla mamy

      Karmienie piersią jest korzystne także dla mamy. Wydzielane wówczas hormony
      działają uspokajająco oraz sprawiają, że macica szybciej się oczyszcza i wraca
      do swoich zwykłych rozmiarów. Karmiącej matce łatwiej jest pozbyć się nadmiaru
      tkanki tłuszczowej, zwłaszcza z bioder i ud. Wiadomo, że karmienie piersią
      zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory piersi, jajników i szyjki macicy.

      Wygodne i tanie

      Karmienie piersią jest bardzo wygodne. Nie tracisz czasu na mieszanie,
      gotowanie, podgrzewanie, mycie butelek, sterylizowanie smoczków. Jedzenie dla
      dziecka jest zawsze gotowe: smaczne, pożywne i w idealnej temperaturze, co
      najbardziej docenisz, gdy dziecko będzie chciało jeść w nocy. Możesz je podać
      dziecku na plaży, w samochodzie, w pociągu, gdy jesteś z wizytą u przyjaciół i
      gdy czekasz w kolejce w przychodni. Karmiąc piersią możesz też sporo
      zaoszczędzić. Nie potrzebujesz przecież smoczków, butelek, podgrzewaczy,
      termosów, no i oczywiście sztucznego mleka. Wszystko to naprawdę dużo kosztuje -
      jeśli nie wierzysz, zajrzyj do jakiegokolwiek sklepu z artykułami dla
      niemowląt.

      Nie tylko pokarm

      Karmienie piersią to coś więcej niż sposób podawania dziecku jedzenia. To także
      wspaniałe uczucie, że dajesz mu to, czego nikt inny dać mu nie może. Tak
      naprawdę karmienie piersią ma tylko jedną wadę - nikt nie może cię w tym
      zastąpić. Przez pierwsze tygodnie, dopóki nie ustali się rytm karmienia, trudno
      ci będzie wyjść z domu nawet na parę godzin. Na jakiś czas będziesz musiała
      zapomnieć o wypadach do kina czy dłuższej wizycie u kosmetyczki. Potem będziesz
      mogła zostawiać w lodówce ściągnięty pokarm, by podczas twojej nieobecności
      ktoś mógł dać go dziecku z butelki. Pokarm można przechowywać w lodówce przez
      48 godzin. Przed podaniem wystarczy go podgrzać (nie gotować!) wstawiając
      butelkę do naczynia z ciepłą wodą.

      Napój i jedzenie w jednym

      Przez dwa, trzy dni po porodzie twoje piersi wytwarzają jedynie gęsty, żółtawy
      płyn, zwany siarą. Jest go niewiele, ale maleństwo i tak nie potrzebuje więcej.
      Siara dostarcza dziecku dużo przeciwciał i innych białek. Działa
      przeczyszczająco, ułatwiając wydalanie pierwszego stolca - gęstej
      zielonoczarnej smółki. Wraz z siarą przekazujesz dziecku swoje przeciwciała,
      które uodpornią je na zakażenia. Dlatego dobrze jest zacząć karmienie zaraz po
      porodzie.

      Po kilku dniach siara zacznie się zmieniać w mleko. Pokarm stanie się rzadszy i
      jaśniejszy, o delikatnym białoniebieskim zabarwieniu. Mleko wypływające na
      początku każdego karmienia zawiera dużo wody i laktozy, a mniej tłuszczu (to
      jakby napój dla dziecka). Stopniowo proporcje składników się zmieniają i
      wypływa mleko gęste z mniejszą ilością wody a większą ilością tłuszczu.

      Kasia.
    • kasia.tycz Re: kupka a herbatka 01.04.04, 16:04
      Moze cos zjadlas, i dlatego mu sie chwilowo zatrzymalo. Moj maly tez robil po
      kilka dziennie, a kiedys nagle kilka dni nic. Puszczal strasznie smierdzace
      baczki, tez mial twardy brzuszek, nie mialam pojecia od czego to, bo jest tylko
      na moim mleku. Zjedz kilka suszonych sliwek, albo napij sie soku z suszonych
      sliwek, lekko podgrzanego, pomoze i Tobie i jemu. Zawsze dziala smile
      Daj znac czy pomoglo.
      Pozdrawiam,
      Kasia.
      • lunis Re: kupka a herbatka 01.04.04, 17:56
        trochę mnie nie zrozumiałaś,ja napewno nic nie zjadłam,jem zawsze to
        samo.Przeze mnie napewno nie ma zatwardzenia,albo poprostu organizm taki się
        robi z czasem,bo co innego?
        napisałaś że malutki? o co Ci dokładnie chodzi?
        mój synek jest duży ma 7 tygodni,wazy prawie 6 kg.Myśle że nie jest mały.
        męczy się biedak,próbowałam troszke termometrem w pupkę i poszło trochę kupki
        takiej ciągnącej,żółta.Co to może byc?
        pozdr
        • lunis Re: kupka a herbatka 01.04.04, 17:57
          dodam że urodził się z masą 2700g.To nawet sporo nadrobił.
          • kasia.tycz Re: kupka a herbatka 01.04.04, 18:20
            Sorki smile
            Zle napisalam, malutki mialam na mysli ze ma dopiero dwa miesiace, wiec dla
            mnie malutki tak czy tak. Moj synek ma juz 6-sc smile Tez sie urodzil z podobna
            masa, ciut mniejszy. Teraz wazy juz 8.500. Co do kupki, to im dziecko starsze
            tym rzadziej sie wyproznia. Moze ta herbatka naprawde toche mu zaszkodzila, ile
            on jej wypil??? Wiesz, od urodzenia caly czas na mleku matki a tu nagle cos
            nowego. Moze za silna byla ta herbatka??? Ile on dni juz nie moze zrobic tej
            kupki???
      • 272northbury Re: kupka a herbatka 01.04.04, 20:28
        to dziwne, przeciez koper pomaga na wzdecia i wyproznienia, moze nie powinnas
        mu podawac , chyba jest jeszce za maly
        • kasia.tycz Re: kupka a herbatka 02.04.04, 00:06
          Tez tak myslalam, ze jak na wzdecia to nie powinien powodowac zatwardzenia. Ale
          moze dzidzi za malutkie (dlatego tak napisalam wczesniej, ze taki malutki a nie
          chodzilo mi o wzrost tylko o wiek smile
          Moze to poprostu tylko zbieg okolicznosci. Za kilka dni samo sie moze
          rozwiazac, miejmy nadzieje smile
          Moze powinnas zmienic lekko swoja diete. Jedz wiecej produtkow z blonnikiem, to
          pomaga. Ja mam zapracia od dziecka, to u mnie rodzinne. Pomagaja suszone
          sliwiki, jablka, gruszki, no i na sniadanie duzo platkow jak otreby czy inne.
          Potem kawka, a dziecko ma z tego pozytek razem ze mna.
    • kasia.tycz przeczytaj sobie! 01.04.04, 18:38
      Trudniejsze pojęcia

      Ostre biegunki i zaparcia u niemowląt i małych dzieci

      Wielokrotnie rodzice się borykają z poważnymi kłopotami, które stanowi zbyt
      częste oddawanie stolca przez dziecko lub przeciwnie – niemożność wypróżnienia.
      Poniżej przedstawiamy wskazówki, jak postępować w takich sytuacjach.

      W zgodzie z prawami natury

      Wydalanie z organizmu niestrawionych i niewchłoniętych resztek pokarmu jest
      procesem naturalnym, który rozpoczyna się już w pierwszych 48 godzinach po
      przyjściu dziecka na świat. Najpierw stolec, zwany smółką, ma barwę
      zielonkawoczarną. Wraz z upływem dni jego barwa zmienia się z zielonkawoczarnej
      na zielonkawożółtą, a później kał staje się żółtawy.

      Oddawanie stolca stanowi zatem normę, od której niestety zdarzają się
      nieprzyjemne wyjątki. Są to nadmiernie częste wypróżnienia, czyli biegunki, lub
      problemy z oddawaniem stolca, zwane zaparciami.

      Kiedy dziecko ma ostrą biegunkę...

      Przedstawiciele środowiska medycznego dzielą biegunki na ostre, które trwają
      krócej niż dwa tygodnie, oraz przewlekłe, dłuższe niż dwutygodniowe. Ostra
      biegunka jest określana jako częste oddawanie wodnistego lub bardzo luźnego
      stolca. Co to jednak znaczy „częste”? U niemowląt karmionych sztucznie i małych
      dzieci, do ukończenia przez nie drugiego roku życia, liczba wypróżnień nie
      powinna być większa niż 3 w ciągu 24 godzin. Natomiast niemowlęta, otrzymujące
      pokarm matki, mogą oddawać stolce tak często jak są karmione lub raz na kilka
      dni. Dlatego też w wypadku maleństw karmionych piersią, a także dzieci
      starszych niż dwulatki, o biegunce możemy mówić wtedy, gdy wypróżnienia
      następują znacznie częściej niż zazwyczaj. Za ostrą biegunkę uznajemy również
      oddawanie kału tylko raz dziennie, ale za to zawierającego krew, śluz lub ropę.

      Przyczyny dolegliwości bywają bardzo różne. Mogą je wywoływać między innymi
      wirusy (zwłaszcza rotawirusy), bakterie (np. salmonella, zawarta w jajach, lub
      shigella, bakteria ze skażonej wody, powodująca czerwonkę) i pasożyty. Dla
      dzieci do trzeciego roku życia każda biegunka jest bardzo niebezpieczna, gdyż
      stwarza ryzyko odwodnienia organizmu – szczególnie kiedy wraz z wypróżnieniami
      występują wymioty. Dlatego też jeśli biegunka u niemowlęcia trwa dłużej niż
      jeden dzień, a u małego dziecka dłużej niż dwa dni oraz bez względu na czas
      trwania, jeżeli dziecko nie chce pić – trzeba zasięgnąć porady lekarskiej.

      Zalecana metoda leczenia

      Pediatra lub lekarz pierwszego kontaktu, do którego zgłaszają się rodzice z
      cierpiącym dzieckiem, przede wszystkim ocenia stopień odwodnienia organizmu
      maleństwa. U dziecka spokojnego, mającego wilgotną jamę ustną oraz język i
      pijącego normalnie doktor stwierdza łagodny przebieg biegunki. Terapia
      rozpoczyna się od podawania przez 4 godziny wyłącznie specjalnych doustnych
      płynów nawadniających.

      Jeżeli leczenie przebiega pomyślnie, po upływie tego czasu dziecko powinno
      zacząć przyjmować takie same pokarmy jak przed wystąpieniem dolegliwości.
      Oznacza to powrót do karmienia piersią lub, u niemowląt karmionych sztucznie,
      do żywienia dokładnie takiego samego jak przed wystąpieniem biegunki, w tym do
      stosowania tych samych mlek modyfikowanych. Także dzieci powyżej 1. roku życia
      wracają do swojej codziennej diety. Jednak aż do całkowitego ustąpienia
      biegunki trzeba stosować doustne płyny nawadniające, zgodnie ze wskazówkami
      lekarza.

      To prawda, że doustne płyny nawadniające mają nie najlepszy smak, że nie hamują
      od razu biegunki. Ale zdecydowaną zaletą tego sposobu leczenia jest bardzo duża
      skuteczność w przywracaniu w organizmie równowagi płynów oraz elektrolitów,
      odpowiadających np. za prawidłowe działanie nerwów i mięśni. Także wczesne,
      czyli po 4 godzinach wyłącznego nawadniania, wprowadzenie na co dzień
      spożywanych posiłków daje wiele korzyści. Sprawia, że dziecko jest mniej
      narażone na wystąpienie biegunki przewlekłej. Maleństwo nie traci tak bardzo na
      wadze, a jego jelita szybciej zaczynają normalnie pracować.

      Nie zawsze jednak biegunka ma przebieg łagodny. Niekiedy zdarza się nawet, że
      dziecko jest niemal nieprzytomne, jego jama ustna i język stają się bardzo
      suche, a masa ciała znacząco spada (np. niemowlę ważące wcześniej 8 kilogramów
      chudnie o więcej niż 0,8 kilograma). Wtedy konieczne jest leczenie w szpitalu,
      połączone z podawaniem płynów dożylnie, czyli tzw. kroplówki.

      Oddawanie kału też może stanowić problem...

      Przeciwieństwem biegunek są zaparcia, określane jako utrudnione, wymagające
      wysiłku oddawanie stolca lub wypróżnienia rzadziej niż typowo dla danego wieku.
      I znów pojawia się pytanie, co rozumiemy pod pojęciem „typowo”. Dla niemowląt
      karmionych sztucznie oznacza to trzy wypróżnienia dziennie, a dla małych dzieci
      (do ukończenia przez nie 3 lat) – jedno lub dwa wypróżnienia na dobę.
      Niemowlęta karmione wyłącznie piersią, o czym wspomniano wcześniej, mogą
      oddawać stolec nawet raz na dziesięć dni (pod warunkiem, że dobrze przybywają
      na wadze!). Zaparcia u dotychczas regularnie wypróżniających się dzieci bywają
      spowodowane zbyt małym spożyciem płynów (szczególnie podczas letnich upałów lub
      kiedy maleństwo ma gorączkę) oraz stosowaniem diety zawierającej zbyt mało
      błonnika. Inną przyczyną są trudne lub istotne dla dziecka zmiany w życiu, np.
      rozpoczęcie uczęszczania do żłobka. Niekiedy zaparcia mają podłoże psychiczne.
      Dziecko, nawet nie do końca świadomie, powstrzymuje się od oddawania stolca z
      obawy przed bólem. Ma to miejsce np. w sytuacji, gdy wokół odbytu maleństwa
      pęka skóra lub występuje stan zapalny.

      Problemy z oddawaniem kału mogą również stanowić objaw tak poważnych chorób jak
      niedrożność jelit czy zapalenie wyrostka robaczkowego. Zatrzymaniu oddawania
      stolca towarzyszy wtedy pogarszanie się samopoczucia maleństwa, bóle i wysoka
      temperatura.

      Niezależnie od przyczyn dziecięcych kłopotów z wypróżnieniem, istnieje bardzo
      ważna zasada: w żadnym wypadku nie wolno samodzielnie podawać maleństwu środków
      przeczyszczających lub lewatyw. Taką decyzję (i to w sytuacji, gdy naturalne
      metody przezwyciężenia dolegliwości zawiodą) podejmuje wyłącznie lekarz.

      Jak zatem radzić sobie z zaparciami? Lekarze w początkowym okresie leczenia
      zalecają zwykle wprowadzenie soków owocowych zawierających sorbitol, w tym – w
      zależności od wieku dziecka – jabłkowych, gruszkowych. Dobre efekty przynosi
      spożywanie suszonych śliwek czy moreli.

      U dzieci powyżej 12. miesiąca życia – jeśli problem jest chwilowy i nie ma
      innych niepokojących objawów, np. gorączki lub zmian skórnych wokół odbytu –
      można zastosować jeden z domowych sposobów. Podajemy zatem maleństwu na pół
      godziny przed śniadaniem szklankę przegotowanej wody z miodem (napój o
      temperaturze pokojowej). Wypróżnianie ułatwia również wypicie szklanki ciepłego
      soku z buraków.

      Kiedy jednak kłopoty z oddawaniem kału się przedłużają, należy skontaktować się
      z lekarzem opiekującym się dzieckiem. Jeśli zaparcia u dziecka są spowodowane
      niewłaściwym żywieniem, specjalista zaleci stosowanie tak zwanej diety
      bogatoresztkowej (z wysoką ilością błonnika), zawierającej odpowiednie ilości:

      produktów zbożowych – np. gruboziarnistych kasz (gryczanej, jaglanej),
      brązowego ryżu, otrębów, płatków owsianych i kukurydzianych, a także pieczywa
      (z pełnego ziarna, razowego, grahama lub chleba z dodatkiem otrąb),

      warzyw i owoców w różnych postaciach – świeżych i suszonych.

      Równie ważne jest ograniczenie spożywania produktów, które sprzyjają
      występowaniu zaparć, czyli np. jasnego pieczywa lub czekolady.

      Zdarza się, że leczenie dietetyczne nie jest skuteczne i wtedy konieczne jest
      leczenie farmakologiczne, ale zawsze powinno się ono odbywać w porozumieniu z
      lekarzem.

      Zapewnić spokój...

      Ostre biegunki lub zaparcia nie zawsze są objawem poważnych schorzeń. Zazwyczaj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka