zawsze_justinaka25
13.02.11, 18:38
Witam, mam problem z 6 miesięczną córeczką, nie wiem już co robic, od początku tj od 6 tyg były dzikie wrzaski, płacz, nawet z wodą święconą do nas przychodzono - diagnoza - kolki - debridat, ciągły płacz, niespanie po nocy w końcu od 3 miesiąca życia bebilon pepti - skaza białkowa. Dziś maluch je królika, zupkę marchew, pietruszkę , ziemniak czasem jabłko nie wiem już co dawać bo mały jest ciągle obsypany - zwłaszcza na ciałku ma takie jakby liszaje - kąpiemy w siemieniu lnianym, szare mydło, nawet pierzemy w szarym mydle. Do tego kleik ryżowy i sinlac. Ale prawdziwym problemem jest to że córcia nie przespała jeszcze całej nocy - tzn spi od ok 19-20 do 23 pije butle a potem sie zaczyna ciągłe wypadanie smoczka, nie mam juz siły wstawać więc wiszę nad łóżeczkiem, potem ok 2 biorę do wózka i czasem godzinę dwie chuśtam w wózku żeby nie było ryku. Martwię się tym bardziej że wracam do pracy nie ma mi kto pomóc. W dzień też ciężko wytrzymać zwłaszcza od jakiegoś tygodnia, nie mam już siły nie wiem czy zęby czy kolki czy może ją swędzi skóra czy wszystko po kolei. Nie da się nic robić, czy któraś miala tak absorbujące dziecko?Pozdrawiam