Dodaj do ulubionych

Prawie 10 miesięcy i nie siedzi.

24.10.11, 20:57
Mam pytanie. Moja córka za półtora tygodnia skończy 10 miesięcy i nie siedzi. Jakakolwiek próba posadzenia kończy się utratą równowagi. Podciągania do siadu nie lubi. Nie chce złapać moich palców i podciągnąć się. Jeżeli ktokolwiek z Was tak miał co robiliście? Czy oznaczało to u Was coś złego? Czy okazywało się normalne i dziecko usiadło w końcu i kiedy to nastąpiło? Dodam, że mała nie raczkuje, próbuje pełzać od kilku dni, ale tylko w kierunku jakiegoś bardzo interesującego ją przedmiotu. Dziś miałam plan wizyty po poradę lekarza, ale pielęgniarka przyszła do nas z informacją o szczepieniu w środę, więc wizytę przełożyłam o 2 dni. Jeszcze jedno, do jakich lekarzy Was kierowano z podobnymi problemami? Ortopedy, neurologa? Bardzo proszę o rady. Bardzo się martwię.











Obserwuj wątek
    • martinhaa Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 24.10.11, 21:06
      A czy oprócz tego rozwija się normalnie? Bo jeśli tak, to nie martw się i staraj się nadal jak najczęściej kłaść na brzuszku NA PODŁODZE, wozłóż jakieś super zabawki. W Stanach zaleca się taką zabawkę-wałek, którą podkłada się pod brzuszek (pod ramiona bardziej) i to ma pomóc w tych pierwszych krokach na czworaka. Dla pocieszenia dodam, że moja córka usiadła w wieku 10 miesięcy i 3 tygodni, ruszyła na czworaka 2 dni później. Dzieci często raczkują zanim usiądą. Wcześniej nie pełzała.
      Jeśli jednak jej rozwój wzbudza Twój niepokój, możesz się zgłosić do pediatry, ten po wstępnej ocenie da skierowania do neurologa, a neurolog jeśli będzie potrzeba, na rehabilitacje.
      • lumierin Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 24.10.11, 22:15
        Ja bym poszła do lekarza, pewnie da skierowanie na rehabilitację. Ale skoro jeszcze nie raczkuje to w sumie nie dziwne że nie siedzi. Zazwyczaj najpierw jest pełzanie,
        potem raczkowanie a potem siadanie. U nas była taka kolejność tych trzech czynności.
        Pewnie rehabilitacja przyspieszy /poprawi ten proces.
    • thea19 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 25.10.11, 10:06
      lekarz pierwszego kontaktu daje skierowanie do neurologa - ten dzieciaka powygina,pomaca, podciagnie na swoich palcach i powie czy to jest w normie czy potrzebna rehabilitacja. dziecko do siadu podciaga sie na czyichs rekach majac 4-5mcy wiec jesli w wieku 10 tego nie robi to ja bym sie marwila i do lekarza poszla w te pedy.
    • mag-adi Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 25.10.11, 17:53
      a byłaś u neurologa? myślę, że warto się przejść. Ja moją rehabilituję ze względu na wzmożone napięcie mięsniowe - ma 7 mies. Teraz umie już przewracać się z plecków na brzuszek i odwrotnie, pełza (do tyłu co prawda...), siedzi z podporem. I to wszystko dzięki ćwiczeniom. Może u Ciebie jest podobny problem co u mnie, nie czekaj z wizytą, bo im szybciej zaczniecie, tym lepiej dla malucha.
      • kasia191273 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 25.10.11, 21:54
        dziecko nie siada z lezenia na plecach czy podciagane za raczki z tej pozycji

        dziecko ma usiasc SAMO z lezenia na brzuchu
        • mysz-83 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 25.10.11, 22:18
          Nie koniecznie z leżenia na brzuchu. Mój usiadł właśnie z leżenia na plecach w wieku 11 miesięcy, zaraz potem zaczął raczkować (wcześniej dosyć sprawnie pełzał), wstał na roczek.
        • annajustyna Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 26.10.11, 11:40
          A moja siada z boku (ma 7,5 m-ca).
    • wrzesniowamama07 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 25.10.11, 22:30
      To, że dziecko samo nie siada w wieku 10 msc nie jest jeszcze niczym niepokojącym. Ale to, że nie siedzi posadzone, i traci równowagę to jest powód do niepokoju. Dzieci siedzą w wieku 6-7 miesięcy dość pewnie.
    • osmag Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 26.10.11, 11:21
      Nie można oceniać rozwoju dziecka nie widząc go i nie mogąc zbadać. Dlatego jeżeli coś Cię niepokoi to idź do specjalisty (neurolog dziecięcy, fizjoterapeuta dziecięcy). Dopiero obserwacja, rozmowa i badanie dziecka da wiarygodną odpowiedz na Twoje pytanie.
    • gwen_s Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 26.10.11, 11:32
      ja bym już dawno poszła do neurologa...
      i nie zawsze niestety jest tak, ze jak nie raczkuje to nie będzie siedzieć. U starszaka siadanie było na początku, potem pełzanie na końcu raczkowanie, u młodszego jest pełzanie potem siadanie i póki co jeszcze nie raczkuje (8,5mca)
      • inesska-pinezka Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 27.10.11, 22:18
        nie byłam u neurologa. moja mała usiadła jak miała prawie 10 miesiecy, szybko po tym zaczela raczkowac i sie podnosic. dzis nie widze u niej jakichkolwiek brakow w rozwoju.
        • lea-25 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 28.10.11, 21:01
          Mam nadzieję, że u mojej też tak będzie. Mam nadzieję, że jest "leniem" tak jak ja i mąż, bo oboje siedzieliśmy jak mieliśmy 10 miesięcy. Umówieni jesteśmy do neurologa. Zobaczymy co dalej. Niepokoi mnie też fakt, że od kilku tygodni nie przytyła nawet grama, waży 8100 g. Je w miarę normalnie (nie przepada za daniami obiadowymi, ale zawsze coś zje). Planuję jej zrobić podstawowe badania i badanie na obecność pasożytów w kale. Dzięki wielkie za odpowiedzi i proszę o jakiekolwiek rady co mogę zrobić, bo do tej pory skupiałam się jedynie na kładzeniu jej na brzuszku i zachęcaniu do zabawy. Może macie jakieś pomysły do "zachęcenia" do siedzenia.
          • ona1983.10 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 28.10.11, 21:14
            Słuchaj - dziecka sie nie sadza, nie prowadza itp. Moze stymulować mała do raczkowania i saidu z czworakow.
            Ciezko jest opisac, ale sprobuje.
            Kiedy mala lezy na brzuchu i podpiera sie raczkami siadz z tylu i uchwyc ja za miednice - podciagnij do czworakow (na poczatku nalezy trzymac dosc stanowczo zeby "nie wyskoczyla" Ci do przodu) i bujasz do przodu do tylu za ta miednice (ponizej pasa) tak jak sie bujaja dzieci jak szykuja sie do czwarokowania. Co do siedzenia to jak juz cora jest w tych czworakach to to przepychasz miednice w jedna strone zeby posladkiem siadla na podlodze i tak samo w druga strone. Najlepiej udac sie sie do neurologa ( na Twoim miejscu juz dawno bym u niego byla - mloda moze miec za slabe miesnie brzucha) - ten skieruje do rehabilitanta, ktory nauczy wlasciwej pielegnacji malej i cwiczen.
        • gwen_s Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 28.10.11, 21:40
          ona1983.10 wiem, że są różne teorie odnośnie sadzania dziecka, ale, my byliśmy z maluchem jak miał 6mcy, podejrzenie asymetrii... no i wszystko okazało się wporządku. Lekarz nam powiedział, żeby dziecko sadzać, nie na godzinę czy nawet pół, ale próbować posadzić, bo owszem niektóre dzieci siadają z leżaka inne z raczkowania a niektóre nie usiądą wcale póki chodzić nie będą... ale są też takie dzieci, co mają opóźnienie ruchowo-fizyczne, jak dziecko mojej siostry, nikt nie widziałam problemu, każdy jej mówił, spokojnie na wszystko przyjdzie czas, po czym jak miał 10mcy, pędem wszyscy zaczęli panikować:
          INESSKA.... i tu właśnie był problem, bo moja siostra do dziś nie widzi problemu, że jej dziecko jest inne, nie opóźnione, ale różni się od pozostałych rówieśników, panie z przedszkola próbowały jej to wytłumaczyć, ale ona poszła do psychologa, który stwierdził na podstawie umiejętności przedstawienia się, ze dzieciak jest zdrowy i siostra nie myśli by iść do innego specjalisty, bo jeden jej powiedział, ze jest ok...
          Do autorki... moim zdaniem dobrze, że idziecie do neurologa, to napewno nie zaszkodzi, a może pomóc. Ja na początek sadzałabym na sekundy, u nas tak było, że jak zaczęłam sadzać to młody w tydzień opanował umiejętności, o których wcześniej nie śniłam, patrząc na jego rozwój. U nas też pomogło kąpanie w dużej wannie, kładę na brzuszku, młody wyczaił, ze można łatwo się przemieszczać, i dosłownie następnego dnia zaczął pełzać. Jak skończył 7mcy posadzony umiał siedzieć sam, jak skończył 8 zaczął sam siadać, z leżenia na brzuszku, podpierał się ręką odpychał drugą i jakoś dał radę smile
          Życzę by wszystko było ok smile
          • lea-25 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 28.10.11, 22:16
            U neurologa powinnam już dawno być to fakt. Niestety moja czujność została uśpiona przez wszechwiedzące ciocie-babcie, które nadal twierdzą, że na wszystko przyjdzie czas, a ja nie powinnam na siłę szukać problemów. Sama jestem sobie winna. Teraz jednak chcę zrobić, co tylko się da. Co do sadzania to teorie są różne. Jedyne co wiem to, że dziecka się nie sadza, chyba, że neurolog stwierdzi, że jest na to gotowe. Tak czy inaczej z niecierpliwością czekam na wizytę. Do Gwen: wydłużę kąpiele, może czegoś się nauczy.
            • ponponka1 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 25.11.11, 09:17
              lea-25 napisała:

              chyba, że neurolog stwierdzi, ż
              > e jest na to gotowe.

              A jak dziecko nie jest gotowe? Bo to dziecko ma siadac a nie neurolog.
          • ona1983.10 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 29.10.11, 20:52
            Moja "teoria" opiera sie na 15 miesiacach rehabilitacji dziecka, niezliczonych wizytach u rehabilitantow oraz neurologow - nie sadadzac, nie prowadzac itp stymulowac i pokazaywc dziecku. Moj syn mial bardzo duza asymetrie.
    • mama_amelii Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 29.10.11, 12:15
      Dziecko w tym wieku musi siadać(nie ważne z jakiej pozycji i powie ci to każdy neurolog).Mojej koleżanki córka miała podobnie.Okazało się,że ma za słabe mięśnie rąk,sztywność karku i wzmożone napięcie mięśniowe.Po kilku spotkaniach z rehabilitantem mała zrobiła wielkie postępy.
      Najpierw neurolog,a później rehabilitacja.Inie słuchaj rad typu;to leniuszek i trochę wolnie się rozwija itp...
      • ponponka1 Re: Prawie 10 miesięcy i nie siedzi. 25.11.11, 09:15
        No patrz, a moja nie siadala w tym wieku. Poczekala jeszcze miesiac. I wszystko zgodnie z rozwojem smile

        Nie wciskaj glupot, ze cos sie musi. A jak sie udusi?
    • lea-25 Sprzeczne opinie. 24.11.11, 20:45
      Pediatra-rehabilitant powiedział: napięcie mięśniowe w porządku, nie widział nieprawidłowości, stwierdził, że dziecko podobnie jak my (rodzice) prawdopodobnie późno usiądzie i późno zacznie chodzić. Zalecono mi kłaść mi ją często na brzuchu, żeby motywować do działania. W ciągu 6 miesięcy miałabym odwiedzić neurologa. Neurolog (2 tyg. później): znacznie wzmożone napięcie mięśniowe kończyn górnych i dolnych plus Jacobson (nie mam pojęcia co to Jacobson, czy chodzi o nerw promieniowy?). Zalecenie szybka i intensywna rehabilitacja (nie mam pojęcia jak się na nią dostanę.) Mam skierowanie na rehabilitację i zalecenie wizyty u neurologa po pierwszej serii zbiegów. Ze skierowaniem mam iść do rehabilitanta, który ma określić rodzaj i intensywność zabiegów. "Najlepiej" pójść do rehabilitanta, który twierdzi, że dziecko nie wymaga rehabilitacji. Co lekarz to inna diagnoza. Co Wy na to?

      • annajustyna Re: Sprzeczne opinie. 24.11.11, 21:23
        Jacobson to chyba chodzi o metode relaksacyjna (w celu oslabienia napiecia miesni)? A nie mozna choc na pare godzin rehabilitacji prywatnie pojsc (zeby bylo szybciej)?
        • baba-baba Re: Sprzeczne opinie. 24.11.11, 21:36
          No to jest właśnie to,co lekarz to opinia.Mój syn ma 7,5 m-ca,nie siada,nie raczkuje,pełza na plecach,"ciągnięty"za rączki z siadu wstaje na równe nogi.Pediatra nie widzi problemu a jak byliśmy w szpitalu(inne badania) neurolog na wypisie nasmarował:opóznienie psychoruchowe i..........kazał zgłosic się do neurologa za...........pół roku.Bądz tu mądrym.
          Ja czekam jeszcze 2-3 tyg.i prywatnie biorę młodego do neurologa.
        • lea-25 annajustyna 24.11.11, 21:52
          Neurolog nakazał wręcz możliwie najszybsze skontaktowanie się z rehabilitantem najlepiej z ICZMP w Łodzi i zanim rozpocznę rehabilitację, żebym zasięgnęła prywatnej porady lekarza rehabilitanta odnośnie tego jak mogę dziecku pomóc w warunkach domowych. Dziś po wizycie poszłam do poradni reh. ICZMP, pani powiedziała, że "oni" nie praktykują czegoś takiego jak prywatna porada lekarza rehabilitanta. Do lekarza mam zapisać się około 20 grudnia, a ewentualna wizyta i rehabilitacje to styczeń (mam nadzieję). Ja mówię jej, że zapłacę i chcę prywatnie i lekarza i rehabilitację, a ona do mnie, że to niemożliwe. Mam tylko tą opcję z czekaniem jeszcze jeden miesiąc. Neurologa pytałam się, gdzie najlepiej mam udać się na rehabilitację, a on do mnie, że do poradni ICZMP, bo tam są fachowcy, a resztę mi raczej odradza.
          • lea-25 Okolice Łodzi rehabilitacja 24.11.11, 21:57
            Czy ktokolwiek może mi wskazać ośrodek rehabilitacji, gdzie rehabilitowane są dzieci z WNM. Zależy mi na tym, żeby możliwie najszybciej dostać się z dzieckiem na rehabilitacje. Chodzi mi o okolice Łodzi, Bełchatowa, Piotrkowa Trybunalskiego. Jutro zaczynam poszukiwania.
            • kasia191273 chore to wszystko 24.11.11, 22:21
              nieufność wobec lekarzy, chodzenie do dwóch, trzech, brak jasnych procedur stawiania diagnozy, u jednego dziecko zupełnie zdrowe, drugi zaleca jak najszybszą rehabilitację

              to tak na marginesie wątku o lekarzach tu i tam
            • mond33 Re: Okolice Łodzi rehabilitacja 25.11.11, 08:03
              Przychodnia Rehabilitacyjna, Łódź, ulica Sojczyńskiego. Umawiasz się tam najpierw do lekarza, ten po zbadaniu dziecka od razu kieruje na odpowiednie zajęcia rehabilitacyjne, które odbywają się tam na miejscu. Tam również otrzymasz instruktaż ćwiczeń do domu.
            • fiolka28 Re: Okolice Łodzi rehabilitacja 15.11.14, 17:34
              Witam,
              Wiem ze stary watek ale mam pytanie.jak sie skoczylo z twoim dzieckiem? Mam teraz pidobny problem i sie martwie.
              • galiia Re: Okolice Łodzi rehabilitacja 15.11.14, 21:30
                jakie szczepionki dziecko otrzymało?
          • mond33 Re: annajustyna 25.11.11, 08:14
            Do lekarza mam zapisać się około 20 grudnia, a ewentualna wizyta i rehabil
            > itacje to styczeń (mam nadzieję).

            To i tak nie jest wbrew pozorom długi termin. Zdarza się, że ludzie z małymi dziećmi czekają po pół roku. Dlatego dodatkowo spróbuj w innym miejscu. Trochę niżej podałam namiary na inny ośrodek rehabilitacyjny. Nie mniej wszędzie praktycznie będziecie musieli troszkę poczekać. W ICZMP czeka się akurat najdłużej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka