Dodaj do ulubionych

dla fanatyczek nieszczepienia

09.11.11, 22:20
nauka.newsweek.pl/szczepmy-dzieci,75538,1,1.html
nauka.newsweek.pl/niektore-szczepionki-chronia-dzieci-przed-rakiem,71310,1,1.html
Do przemyśleń dla nieszczepiących i przeciwników... dodatkowo przypominam, że planowego zabiegu chirurgicznego nikt nie wykona u pacjenta bez aktualnego szczepienia (nikt nie che się zarazić od pacjenta) a minimum to 2 dawki... a tężec jest chorobą śmiertelną, na którą leku nadal nie wymyślono...
Obserwuj wątek
    • tobisia13 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 09.11.11, 23:17
      Nie wyobrazam sobie nie szczepic dziecka.Nie rozumien tej dzisiejszej mody na nie szczepienie.Jeszcze 30 lat temu wszyscy sie prosili o to,a dzis matki boja sie skutkow ubocznych ale choroby i ewentualnej smierci dziecka sie nie boja.Licza na to,ze ich to ominie.Nie rozumieja,ze robia tym krzywde dziecku.
      • kobietka_29 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 15:31
        tez sobie nie wyobrazam nie szczepic. czy ktoras z tych troskliwych mam, ktore boja sie skutkow ubocznych, sprawdzala jakie jest ryzyko wastapienia tych skutkow w porownaniu do ryzyka zachorowalnosci i jakie sa w porownaniu dolegliwosci po szczepieniu i bez? poniekad potrafie zrozumiec, gdy w PL ludzie nieszczepia ze wzgledow inansowych- podobno teraz trzeba placic za szczepionki? ale u nas dostaje sie je dla dzieci wszystkie za darmo. do tego w zaleznosci od kasy, a wiekszosc pokrywa tez i te koszty, mozna zaszczepic dziecko tez przeciw rotawirusowi. i szczepienia przeciwko WZWB, pneumokokkom sa standardem. i tez panuje moda na nieszczepienie.
        • agattka_84 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 14.11.11, 16:49
          > poniekad potrafie zrozumiec, gdy w PL ludzie nieszczepia
          > ze wzgledow inansowych- podobno teraz trzeba placic za szczepionki?

          Trzeba płacić za szczepionki skojarzone i dodatkowe typu pneumokoki. Podstawowy pakiet można mieć za darmo, tylko wkłuć więcej.
    • annajustyna Re: dla fanatyczek nieszczepienia 09.11.11, 23:54
      Akurat na tezca powinno sie szczepienie odswiezac co 10 lat. A efekty nieszczepienia juz sa - powraca odra (w tym roku juz 14 tys. przypadkow w samej Francji).
      • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 09.11.11, 23:58
        co 5 lat się doszczepia na tężec...
        • annajustyna Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 16:11
          Patrz, a w Niemczech co 10...
          • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 18:20
            w PL jeżeli dziecko jest szepione prze 5 laty i jest jakaś brudna rana doszczepia się... jeżeli jest to czas powyżej 6-7lat dziecko wysyłane jest do zakaźników i już oni decydują czy doszczepianie czy surowica...
            każdy kraj ma swój standard...
            ale moim zdaniem OBOWIĄZKOWE szpiepienia powinny być OBOWIĄZKOWE i rodzice nie powinni mieć prawa zwalniania z nich... tak, jak było kiedyś...
            • annajustyna Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 22:49
              W zupelnosci sie z Toba zgodze. W Europie Zachodniej jest zupelna wolna Amerykanka i oto sa efekty...
            • betty842 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 11:23
              tygrysiatko1 napisała:
              > ale moim zdaniem OBOWIĄZKOWE szpiepienia powinny być OBOWIĄZKOWE i rodzice nie
              > powinni mieć prawa zwalniania z nich...

              Z tym się zgadzam w zupełności. Ale mimo to nie jestem zwolenniczką szczepienia na wszystko. Może gdyby te dodatkowe szczepienia nie były płatne to mooooże zastanowilabym sie nad jakąś dodatkową szczepnionką (może nad rotawirusem). Ceny mnie przerażają a po drugie boję sie powikłań.Wiem wiem,ryzyko powikłan jest może mniejsze niż ryzyko,ze dziecko niezaszczepione zachoruje ale...Mój starszy syn nie reaguje gorączką na żadne infekcje.Przy obustronnym ostrym zapaleniu uszu (jak miał 3 miesiace) miał normalną temperaturę.Jedynym obajwem był płacz (nawet nie reagował na naciskanie okolic uszu). Tak wiec kiedy przychodził czas szczepienia po prostu truchlałam bo bałam sie,że może ma jakąś infekcję a lekarka ją przeoczy własnie z powodu braku gorączki. Córka znajomej miała jakąś infekcję kiedy ją zaszczepili.Miała wtedy rok,chodziła i mówiła tata,mama. Dostała poszczepieniowe zapalenie mózgusad.Obecnie ma 22 lata i jest rośliną. W mojej miejscowości jest jeszcze jedno dziecko (5-letnie) które dostało powikłań po szczepieniu i po I półroczu zaczeło się cofać w rozwoju.Na poczatki nie wiadomo było co jest powodem,potem okazało się,że zaszkodziła jej rtęć która jest zawarta w szczepionkach (przynajmniej taką wersję słyszałam). Tak wiec nie dziw mi się,ze boję sie szczepień. Ciekawa tylko jestem czemu nie ma obowiązkowego szczepienia na ospę? Odra,świnka i różyczka są już "wyeliminowane" wiec dlaczego ospa dalej istnieje? Jest to choroba, na którą każde niezaszczepione dziecko zachoruje.Dlaczego wiec jej nie wyeliminują?
              • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 11:31
                Cholera wie... może dlatego, że i świnka u chłopców w wyniku powikłania po przechorowaniu po okresie dojrzewania może prowadzić do niepłodności, a różyczka niebezpieczna dla ciężarnych. A przy ospie nie ma tego ryzyka... nie jest tak, ze są to choroby wyeliminowane... świnka jest u przedszkolaków popularna... a w ogóle nie będziemy mówić o wyeliminowaniu chorób, jeżeli część dzieci, będzie nieszczepionych...
                dla mnie obowiązkowe powinny być jeszcze meningokoki i pneumokoki...
                • annajustyna Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 12:34
                  Swinka jest bardzo niebezpieczna w wieku doroslym i ewentualna bezplodnosc jest tutaj akurat najmniejszym problemem. Ale i tak najgorsze jest SSPE po odrze sad.
                • betty842 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 12:40
                  tygrysiatko1 napisała:

                  > Cholera wie... może dlatego, że i świnka u chłopców w wyniku powikłania po prz
                  > echorowaniu po okresie dojrzewania może prowadzić do niepłodności, a różyczka n
                  > iebezpieczna dla ciężarnych. A przy ospie nie ma tego ryzyka...

                  Zgadzam się ale ospa też niesie ze sobą powikłania,np zapalenie płuc lub zapalenie mózgu.Napewno jej przebieg jest łagodniejszy niż np odra ale nie zawsze. Obecnie ospe ma mój 8-miesięczniak i pierwsze dni były naprawdę ciężkie! Obsypało go masakrycznie,płakał (prawdopodobnie przez swędzenie) i pewnie kilka blizn mu zostanie bo np brodę miał ciągle mokrą od słiny wiec krosty sie nie zasychały i i zdrapał też kilka. Szkoda,ze nikt mi nie powiedział,ze moge zaszczepić dziecko na ospe....Wg mnie jeśli ma sie w domu przedszkolaka i noworodka to lekarz powinien zasugerować szczepienie na ospę tego młodszego. Starszak przeszedł ją łagodnie (poza krostami nie miał żadnych objawów) ale młodszy....szkoda gadaćsad.
                  • annajustyna Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 13:01
                    Na ospe szczepi sie dopiero kolo roczku...
                    • annajustyna Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 13:01
                      Powinnas byla zaszczepic starszaka - tym bardziej, ze mozna zaszczepic jedna szczepionka z MMR.
                    • betty842 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 13.11.11, 09:09
                      annajustyna napisała:

                      > Na ospe szczepi sie dopiero kolo roczku...

                      Myślałam,ze wcześniej...W takim razie chybabym nie zaszczepiła bo najgorzej ospe przechodzą własnie niemowlęta.
              • annajustyna Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 12:32
                W cywilizowanych krajach na ospe wietrzna tez zaleca sie szczepic, chocby z tego wzgledu, ze najnowsza szczepionka chroni przed polpascem w przyszlosci. Ale nie zapominajmy, ze komplikacje po ospie sa zancznie rzadsze i mniej dramatyczne niz chocby po odrze!
                • 1mzeta ??? 12.11.11, 16:02
                  No to dziwne - ja żyję chyba w kraju 3-go świata. U nas się nie zaleca wręcz przeciwnie odradza i są ku temu powody.
                  • annajustyna Re: ??? 12.11.11, 19:31
                    Sluzba zdrowia w UK nie ma zbyt dobrej opinii to fakt. W Niemczech szczepi sie na ospe zazwyczaj razem z MMR.
              • panikorbka-to-ja znasz pojęcie urban legend n/t 15.11.11, 18:48
                • betty842 Re: znasz pojęcie urban legend n/t 16.11.11, 16:58
                  No wiesz,akurat to chore dziecko na bank zachorowało z powodu powikłań poszczepieniowych. Fakt,nie słyszałam wersji matki tego dziecka ale akurat moja ciocia rozmawiała z babcią tej chorej dziewczynki,która powiedziała,ze mała zaczęła sie cofać w rozwoju po szczepionce.Że niby "zatruła się rtęcią,która w niej była"-to słowa cioci.Z tą rtęcią to może ciocia tak niedokońca zrozumiała o co chodzi i dlatego tak powiedziała.No gdybym to słyszała od kogoś kto słyszał to jeszcze od kogoś (itd) to może bym nie uwierzyła ale akurat nie wierzę żeby moja ciocia aż tak wszystko poprzekręcała.
                  • 1mzeta Re: znasz pojęcie urban legend n/t 16.11.11, 17:53
                    Na "bank" jak cholera.....
                    • betty842 Re: znasz pojęcie urban legend n/t 17.11.11, 10:40
                      1mzeta napisała:

                      > Na "bank" jak cholera.....


                      O co ci chodzi? Nie wierzysz że dziecko może mieć powikłania poszczepieniowe czy co? Czy może w to,ze na skutek powikłań poszczepieniowych dziecko jest teraz roślinką?
      • 1mzeta To tak jaki i 10.11.11, 00:05
        w dzielnicy gdzie ja mieszkam- w UK- ponieważ wielu rodzicom "odbiło" i nie szczepią MMR, 2-3 lata temu zanotowano dużo większą zachorowalność na te choroby przed, którymi szczepionka chroni.
        • ponponka1 Re: To tak jaki i 10.11.11, 14:50
          ta zwiekszona zachorowalnosc to wsord dzieci nieszczepionych czy szczepionych? Tak sie tylko pytam.....ale nie sadze, ze otrzymam odpowiedz wink
          • matka_karmiaca Re: To tak jaki i 10.11.11, 15:19
            Zapewne wśród jednych i drugich - efekt "odporności stada". Ale zapewne więcej wśród nieszczepionych.
            • ponponka1 Re: To tak jaki i 11.11.11, 08:27
              matka_karmiaca napisała:

              Ale zapewne więcej
              > wśród nieszczepionych.

              a skad to wiesz, to wiecej? No bo chyba nie z palca. Podaj jakis link lub przypis do publikacji np. z rocznika statystycznego w Londku smile

              A tak do wszytskich mnie komentujacaych - odpowiedzi, tak jak sie spodziewalam nie dostalam.

              A was to nie interesuje? Kto wiecej choruje?
              • 1mzeta Re: To tak jaki i 11.11.11, 15:02
                Idź sobie do mojego "lokalnego ratusza" i sobie poproś o te wyniki sprzed kilku lat jeśli chcesz zobaczyć czarno na białym. Ja mam ważniejsze rzeczy na głowie i nie za bardzo aktualnie mogę chodzić. Pewnie nawet jeśli bym je do ciebie wysłała to od razu bym usłyszała,ze przy dzisiejszej technice sama sobie mogłam to spreparować.
          • 1mzeta Re: To tak jaki i 10.11.11, 15:27
            Zgrywasz głupią czy jesteś głupia ?
            Tak tylko się pytam....ale nie sądzę,że dostanę odpowiedź smile
          • annajustyna Re: To tak jaki i 10.11.11, 16:12
            Nieszczepionych i doroslych, ktory nie odswiezali szczepien (a nie przechodzili w dziecinstwie). W tym roku w Niemczech sa juz 3 ofiary SSPE (to ten zanik mozgu po latach od infekcji).
          • anetchen2306 Re: To tak jaki i 11.11.11, 12:59
            Tak, otrzymasz odpowiedz. Takie statystyki sie prowadzi. Dane te nie dotycza UK (bo te co mam, odnosza sie do krajow niemieckojezycznych).
            Prowadzi je miedzy innymi Glowny Inspektorat Zdrowia w Szwajcarii, gdzie problem spadajacych na lab i szyje szczepien p/odrze daje lekarzom juz do wiwatu (okresowo wybuchajace epidemie odry, czesciowo z ciezkim przebiegiem i potrzeba hospitalizacji).
            W roku 2010 zlgoszono (oficjalnie, bo czesc chorych nie uwaza za stosowne powiadomic lekarza) 644 przypadki zachorowania na odre. 88% przypadkow zachorowan wystapilo w grupie bylo wczesniej niezaszczepionych. 6% z tych 644 przypadkow zostalo zaszczepionych pojedyncza dawka szczepionki, 3% otrzymalo 2 dawki (pelen cykl szczepien w wieku 12-16 mcy, pozniej szczepienie nie zostalo ponowione) pozostale 3% przyjely nieokreslona dawke szczepien (nie mozna bylo udokumentowac ilosci szczepien). Z tych 644 przypadkow 65 (ok.10%) wymagalo hospitalizacji dluzszej niz tydzien, 27 (4%) przeszlo powiklania w postaci zapalenia pluc, 1 osoba na zapalenie opon mozgowych.
            Niestety, spoleczenstwo w Szwajcarii zasczepione jest p/odrze w zaledwie 70-76% (ta ostatnia cyfra jest bardziej optymistycznie brana pod uwage) co nie gwarantuje tzw. ochrony populacji, w zwiazku z czym nawet osobniki zaszczepione (12% ogolu zachorowan) na odre zachorowaly sad
            • ponponka1 dziekuje 11.11.11, 14:38
              Chociaz ty jedna odpowiadas konkretnie na pytanie smile
          • memphis90 Re: To tak jaki i 11.11.11, 13:39
            No to chyba oczywiste, że wzrost zachorowalności wśród nieszczepionych uncertain W całej Europie od początku roku odnotowano już kilkadziesiąt zgonów z powodu odry. Zaznaczam- zgonów, nie zachorowań, a mówimy o krajach rozwiniętych, z dobrym zapleczem medycznym do leczenia ciężkich przypadków. Gdyby szczepienia zwiększały ryzyko zakażenia po kolejnym kontakcie z zarazkiem, to lekarze zakaźnicy, pediatrzy i rodzinni nieustannie byliby wypryszczeni na tyłku przez odrę czy inną ospę.

            Odpowiadając wprost: epidemiczne zachorowania na odrę dotyczą osób nieszczepionych. W czasach, kiedy >90% ludzi było zaszczepionych nie było epidemii odry.
            • ponponka1 Re: To tak jaki i 11.11.11, 14:38
              memphis90 napisała:

              > No to chyba oczywiste, że wzrost zachorowalności wśród nieszczepionych uncertain > Odpowiadając wprost: epidemiczne zachorowania na odrę dotyczą osób nieszczepion
              > ych.

              Opwowiadaja wprost - Podaj dokladne dane - kot je wykonal i wjakim okresie i na jakiej grupie - taj post wyzej o jak ze Szwjacarii.

              W czasach, kiedy >90% ludzi było zaszczepionych nie było epidemii odry


              Podaj zrodlo informacji smile
              • 1mzeta Re: To tak jaki i 11.11.11, 15:04
                Ona ci je poda, a ty odpiszesz tylko "dziękuję" nie przyznając się,że twoje teorie spiskowe na temat szczepień to bzdury.
              • annajustyna Re: To tak jaki i 11.11.11, 15:43
                www.nwzonline.de/Aktuelles/Panorama/Nachrichten/NWZ/Artikel/2716733/M%E4dchen-zw%F6lf-Jahre-nach-Maserninfektion-gestorben.html
                Tylko - blagam! - nie pisz, ze Instytut Roberta Kocha zajmuje sie tylko i wylacznie gruzlica...
    • violon-czela Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 15:34
      Szczepić ale po co? Przecież te wszystkie choroby to pffffffff mały pikuś - wystarczy dzidzię odpowiednio odżywiać.
      Przecież one same z siebie ( te choroby) ustąpiły - widzisz gdzieś epidemię? Więc po co mają te biedne mamusie katować te biedne dzidziusie?
    • katkra75 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 22:40
      Ja tylko w kwestii formalnej sie wypowiem, ze zabieg chirurgiczny moze byc wykonany bez szczepien p/wzw. Tutaj nie chodzi o zarazenie sie od pacjenta, ale o zarazenie pacjenta (gdyby chodzilo o zarazenie sie od pacjenta, to wykonywaloby sie hbs i nikogo z + nie operowanoby, a to jest gleboko nieetyczne). Wiec jesli takowy podpisze zgode na zabieg oraz formule, ze nie bedzie wnosił roszczen w przypadku zakazenia wzwB to mu zrobia kazdy zabieg wink A w przypadku dzieci taka zgode podpisuja rodzice.
      BTW ja swoja szczepie nawet ponadprogramowo smile
      • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 22:44
        Jestem położną i córką chirurgów... w tym jednego, który miał wątpliwą przyjemność zakazić się od pacjenta, bo miły kolega w trakcie operacji trochę za bardzo wymachiwał skalpelem... chodzi właśnie o to, żeby nie zakazić się od pacjenta... tak samo, jak z zakładaniem rękawiczek do zastrzyków...
        jeżeli operacja jest planowa to nakazuje się wykonanie szczepienia...
        • annajustyna Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 22:50
          Ale tylko w PL. W Niemczech kazdy z lekarzy, ktorego o to pytalam, nie wiedzial o co mi chodzi wink.
        • 1mzeta Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 23:11
          Twoja poprzedniczka ma niestety rację- chodzi o to, żeby nie zarazić pacjenta od pacjenta bo wtedy szpital by się nie wybulił na odszkodowanie.
          Personel szpitala to standardowo powinien być zaszczepiony i wiem,że tak jest- jak taki nieudolny i skalpela nie potrafi poprawnie używać.
          • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 11.11.11, 01:03
            dość trudno zarazić pacjenta od pacjenta chorobą stricte wszczepienną...
            a jakbyś nie wiedziała bardzo łatwo się zakłuć czy zaciąć wykonując zabiegi u pacjentów i jest to dość częsta sprawa...
            • 1mzeta Weź mnie nie rozśmieszaj 11.11.11, 15:17
              "dość trudno zarazić pacjenta od pacjenta chorobą stricte wszczepienną..."
              Czy ty w ogóle wiesz na czym polega i jak wygląda praca w szpitalu, leczenie pacjentów ?
              To nie jest tylko podawanie im leków i tak sobie leżą obok siebie na łózkach bez wykonywania żadnych zabiegów.
              Nie napiszę kto ale z mojej bliskiej rodziny właśnie ta osoba została zakażona na drodze pacjent-pacjent przez złe wysterylizowanie narzędzi. Czyli widzisz- wszczepiennie.

              Wirus HBV jest 100 razy bardziej zakaźny niż wirus HIV. Głównym źródłem zakażeń są zakażenia szpitalne (ok. 80%). Do zakażenia wirusem dochodzi podczas kontaktu z krwią i jej pochodnymi. Zakażeniem grożą procedury medyczne dokonywane źle wysterylizowanym sprzętem.
              Ryzyko zakażenia występuje również w trakcie wykonywania zabiegów kosmetycznych i upiększających, takich jak: tatuaż, przekłuwanie uszu i innych części ciała, zabiegi kosmetyczne.Poza zakażeniami krwiopochodnymi wirusem typu B można zakazić się poprzez wszystkie wydzieliny organizmu tj. ślinę, spermę, śluz szyjkowy.

              Co ty za głupoty wypisujesz o drogach zakażenia się tym wirusem- jako położna i córka chirurgów ? Toś dopiero po bandzie z takimi rewelacjami pojechała. Nie skomentuję poziomu twojej wiedzy na ten temat-osoby, która wyskakuje z takimi oświadczeniami na forum odnośnie swojego zawodu i rodzinnego pochodzenia.

              Żółtaczka wszczepienna to nie fizyka jądrowa, że trzeba być super-mózgiem aby o prostych rzeczach wiedzieć. Najwięcej zakażeń szpitalnych jest na drodze pacjent-pacjent- tak te 80 % wspomniane- a nie pacjent-personel.

              "a jakbyś nie wiedziała bardzo łatwo się zakłuć czy zaciąć wykonując zabiegi u pacjentów i jest to dość częsta sprawa..."
              To może trzeba zmienić profesję jak się nie potrafi np.skalpela w ręce utrzymać tak jak trzeba bo można zasztyletować pacjenta wykonując zabieg albo go totalnie spierniczyć naruszając coś czego się nie powinno.
              • tygrysiatko1 Re: Weź mnie nie rozśmieszaj 11.11.11, 21:08
                Widzę, że Ty za to świetnie wiesz, jak się szerzą zakażenia między pacjentami...
                nie pluj tak jadem... nie zamierzam się rozpisywać, jak Ty, bo mi się normalnie nie chce więc piszę skrótowo - średnio inteligentny człowiek zrozumie - dla Ciebie widać musiałabym pisać wypracowanie, a mi się nie chce...
                zła sterylizacja i niedokładna najczęściej zdarza się w placówkach prywatnych...
                ślinę aktualnie traktuje się, jako materiał niezakaźny - zarówno, jeżeli chodzi o żółtaczkę typu B, jak i HIV...
                i niestety personel medyczny jest w grupie ryzyka wszystkich chorób zakaźnych wszczepiennych i objęty obowiązkiem doszczpiania na WZWB... wytłumacz dlaczego skoro większe ryzyko pacjent pacjent, a nie pacjent personel??
                • 1mzeta Re: Weź mnie nie rozśmieszaj 11.11.11, 21:57
                  "nie pluj tak jadem... nie zamierzam się rozpisywać, jak Ty, bo mi się normalnie
                  > nie chce więc piszę skrótowo "
                  No tak myślałam- argumenty się skończyły. Nie masz nic do napisania- bo po prostu nie masz/nie wiesz i tyle.

                  "zła sterylizacja i niedokładna najczęściej zdarza się w placówkach prywatnych.."
                  Udowodnij- osoba o której wspomniałam akurat w szpitalu państwowym "nabyła" żółtaczkę tylu B- wszczepienną. W placówkach prywatnych bardziej uważają bo w razie czego sami płacą za błędy, państwowe to chyba raczej nie co ?

                  "i niestety personel medyczny jest w grupie ryzyka wszystkich chorób zakaźnych w
                  > szczepiennych i objęty obowiązkiem doszczpiania na WZWB... wytłumacz dlaczego s
                  > koro większe ryzyko pacjent pacjent, a nie pacjent personel?? "
                  I widzisz sama sobie raz, że odpowiedziałaś na zadane pytanie, a dwa, że przeczysz temu co sama piszesz. Ryzyko zakażenia na linii pacjent-personel medyczny jest mniejsze bo- personel medyczny jak sama piszesz jest objęty szczepieniem WZW B, pacjent tylko pewnie w przypadku planowanego zabiegu- a są pacjenci z wypadków, którzy szczepieni nie są. Po drugie "córko chirurgów" czy jak tam się pochwaliłaś gdybyś nie wiedziała to jednym z przeciwwskazań do wykonywania zawodu lekarza i określonego personelu medycznego jest właśnie nosicielstwo przewlekłych chorób zakaźnych.

                  Pojmujesz w końcu dlaczego jest większe ryzyko zakażenia na linii pacjent-pacjent czy mamusia lub tatuś jak krowie na rowie muszą ci w końcu wyłożyć bo jak na forum ktoś ci pisze to nie wierzysz tylko od razu wyskakujesz z argumentem o "pluciu jadem".

                  "dla Ciebie widać musiałabym pisać wypracowanie, a mi się nie chce..."
                  Błagam cię - nie pisz bo bzdur, które wypisujesz nie chce mi się czytać, a jeszcze ktoś w nie uwierzy.
                  • tygrysiatko1 Re: Weź mnie nie rozśmieszaj 11.11.11, 22:05
                    Uprzejmie Cię informuję, żeby bycie nosicielem HCV czy HIV nie jest powodem do zaprzestania wykonywania zawodu lekarza czy też pielęgniarki zabiegowej. zanim napiszesz sprawdź. Tak, jak pacjent nie ma obowiązku informowania o HIV czy HCV personelu medycznego (co jest skandalem) tak samo jest z pracodawcą. Nie masz obowiązku informowania niezależnie od wykonywanego zawodu.
                    • 1mzeta Re: Weź mnie nie rozśmieszaj 11.11.11, 22:55
                      A ja cię uprzejmie informuję, że nie napisałam/stwierdziłam, że jest obowiązek informowania tylko,że jest to przeciwwskazaniem- a to ogromna różnica. I patrząc na to z tej perspektywy, że lekarz czy inny personel medyczny nie jest poddawany okresowym badaniom w kierunku przewlekłych chorób zakaźnych jest większym skandalem niż to, że chory o tym nie informuje. Lekarz podejmując się zawodu głupi chyba nie jest i wie z jakim ryzykiem się może spotkać podczas pracy. No chyba, że jest w stylu takich co to skalpela nie potrafi w ręce utrzymać.
                      I tak powinno być- lekarz i personel medyczny powinien być poddawany takim badaniom- tak jak np. kierowcy zawodowi są takowym poddawani pod innym względem oczywiście.

                      To tak jakby policjanta mieli informować o tym,że może mu się krzywda stać na służbie, a lekarz pogotowia ratunkowego odmówił pomocy rannemu w wypadku bo nie wie czy jest nosicielem czegoś czy nie.

                      O ryzyku zawodowym to ty nie słyszałaś- nic, a nic.
                      • tygrysiatko1 Re: Weź mnie nie rozśmieszaj 11.11.11, 23:59
                        odpuść sobie z tym nieutrzymaniem skalpela w ręku... jak operujesz człowieka 500g żywej wagi to nie jest problem zakłuć kolegę, bo pole operacyjne nie jest imponującej wielkości...
                        ryzyko zawodowe, a możliwość zabezpieczenia się przed zagrożeniem to dwie zupełnie różne rzeczy...
                        personel medyczny co roku ma wykonywane wyłacznie przeciwciała hbs, reszty nie...
                        ale przepisy się zmieniają... i chociaż kobieta ciężarna od przyszłego roku będzie miała obowiązek wykonać badanie w kierunku HIV i legitymować się na sali porodowej...
                        • 1mzeta Re: Weź mnie nie rozśmieszaj 12.11.11, 00:01
                          Nie zmieniaj tematu.

                          "jak operujesz człowieka 500g żywej wagi to nie jest problem zakłuć kolegę, bo pole operacyjne nie jest imponującej wielkości..."
                          Tym bardziej spierniczyć coś pacjentowi- boże strzeż przed takimi partaczami.
                          • tygrysiatko1 Re: Weź mnie nie rozśmieszaj 12.11.11, 00:08
                            dlatego robią to lekarza, a nie kowale... z doświadczeniem...
                            ale najwyższa pora przejrzeć na oczy, że nie tylko biedny pacjent jest narażony na straszne powikłania, bo partacze służba zdrowia nic nie umie i przecież po zawodówkach leczy, ale również personel medyczny może zarazić się od pacjenta i również i jemu należy się ochrona...
                            • 1mzeta Re: Weź mnie nie rozśmieszaj 12.11.11, 00:24
                              My o zupie ty o doopie- że tak napiszę.
                              Odeszłaś od głównego tematu, zagalopowałaś się w bzdurach, które wypisujesz i nie dość, że nie potrafisz się przyznać, że nie masz racji to jeszcze nie potrafisz skończyć pisać żeby sobie więcej wstydu nie robić.
                              Nikt nigdzie nie napisał,że ryzyko zakażenia się lekarza od pacjenta nie istnieje- tylko, że ryzyko na linii pacjent-pacjent jest o dużo większe i po to głównie ludzie przed planowanymi zabiegami muszą się szczepić- żeby w razie czego nie pozwać szpitala za zakażenie.

                              A ty dalej w kółko klepiesz o jednym i tym samym,że jacy ci lekarze biedni bo wszędzie zza rogu normalnie niebezpieczeństwa na nich czyhają- jak nie skalpel to igła...

                              Kobito- litości- weź się już więcej nie ośmieszaj.
                              • tygrysiatko1 Re: Weź mnie nie rozśmieszaj 12.11.11, 00:33
                                Naucz się czytać ze zrozumieniem...
                                nigdzie nie napisałam, że wszędzie czeka zagrożenie... człowiek idący na takie, a nie inne studia zdaje sobie z tego sprawę...
                                ale zazwyczaj pacjenci są nastawieni maksymalnie roszczeniowo... najwyższa pora sobie uświadomić, że to chodzi w dwie str...
                                dużo łatwiej jest jednak w szpitalu złapać inne zakażenia niż WZW, co jednak jest rzadkością...
                                • 1mzeta Schiza ? 12.11.11, 00:43
                                  "ale zazwyczaj pacjenci są nastawieni maksymalnie roszczeniowo... "
                                  Pacjenci to są nastawieni,że jak idą do lekarza/szpitala to im pomogą i fachowo się nimi zajmą, a nie wszczepią wirusa i to z błahego powodu- złą sterylizację narzędzi. To jest coś czego da się uniknąć.
                                  • annajustyna Re: Schiza ? 12.11.11, 12:36
                                    Tu sie zgodze - przy wlasciwiej aseptyce i sterylizacji nie ma jak sie zarazic...
                                    • anetchen2306 Re: Schiza ? 12.11.11, 20:20
                                      Sterylizacja w wiekszosci "zachodnich" szpitali odchodzi tez do lamusa: uzywa sie podczas zabiegow chirurgicznych narzedzi jednorazowych. Wszystko w Pl rozbija sie zazwyczaj o brak funduszy sad
                        • 1mzeta Znowu bzdury 12.11.11, 00:20
                          "i chociaż kobieta ciężarna od przyszłego roku będzie miała obowiązek wykonać badanie w kierunku HIV i legitymować się na sali porodowej... "

                          Nikt nie ma prawa zmusić cię do wykonania żadnego badania- jako pacjentki- nikt.
                          Zgodnie z nowym rozporządzenia ministra zdrowia, ginekolodzy będą mieli obowiązek proponować je wszystkim kobietom w ciąży. Kobieta może jednak badania odmówić, a jej odmowa będzie potwierdzona pisemnie.
                          Wprowadzone jest to po to, że wczesne wykrycie wirusa u matki pozwala zmniejszyć ryzyko zakażenia dziecka nawet po niżej 1 proc.

                          I co położno od siedmiu boleści ? Coś ci gdzieś zadzwoniło tylko nie wiesz gdzie.
                          Teraz odpowiedz mi i podaj wiarygodne źródło informacji to o czym napisałaś- że badanie będzie obowiązkowe i co jeśli rodząca go nie przedstawi- odmawiasz przyjęcia porodu, kobieta rodzi sobie sama- gdzie na sali szpitalnej porodowej czy na ulicy....

                          Poczytaj tu- tylko dokładnie i ze zrozumieniem- może chociaż na forum po godzinach pracy się dokształcisz porządnie bo widać,że tak sama z siebie,żeby być w temacie to ci się nie chce.

                          infekcje.mp.pl/wytyczne/show.html?id=57483
                          • tygrysiatko1 Re: Znowu bzdury 12.11.11, 00:28
                            jak wszystkiego możesz odmówić... tylko musisz podpisać świstek... są w ciąży badania tzw obowiązkowe i zalecane do wykonania w ciąży... do tej pory ginekolog mógł, ale nie musiał poinformować kobiety ciążarnej lub przygotowującej się do ciąży o konieczności wykonania badania HIV teraz będzie MUSIAŁ czyli wchodzi to w badania obowiązkowe wg PTG... ale to "gwara branżowa" możesz nie zrozumieć
                            łaskawie przestań mnie obrażać... nic nie wiesz ani o mnie, ani o mojej pracy... a jeżeli potrafisz sobie wyrobić opinię na czyjś temat na podstawie kilku postów to żal mi Ciebie...
                            prawdopodobnie będą oddziały, które będą pobierały HIV... tak, jak jest to z gr krwi... masz obowiązek przynieść do porodu, ale oczywiście może olać sprawę i tego nie zrobić... czym tylko obciążysz szpital, bo będą zmuszeni wykonać na swój koszt...
                            nie musisz mnie dokształcać... o HIV, akurat wiem wszystko co do tej pory zostało napisane...
                            o co Ci w ogóle chodzi?? czego na mnie najeżdżasz?? czy to ogólnie takie polskie nastawienie do pracowników medycznych??
                            • 1mzeta Re: Znowu bzdury 12.11.11, 00:53
                              Rozumiesz,że nikt cię do żadnego badania nie może zmusić ?
                              Rozumiesz co w tym kontekście znaczy badanie obowiązkowe ? nie mniej ni więcej tylko to,że jest ono w spisie badań, które są w standardzie i jeśli pacjentka się na nie godzi to je ma za darmowej podstawowej opiece lekarskiej-nie musi za nie płacić, to że powinna dla dobra swojego i dziecka te badania wykonać i tylko jej sprawa czy to zrobi czy nie- a nie, że ją ktoś zmusza.
                              Podaj podstawę prawną.
                              Lekarz musi to informować,a nie zmuszać pacjentkę- żadna gwara czy żargon- nie odwracaj kota ogonem.

                              O co mi chodzi ?
                              O to , że bzdury wypisujesz.
                              Choćby pisząc, że rodząca musi i ma obowiązek przynieść jakiś świstek na porodówkę sugerujesz,że jak go nie przyniesie to sobie może poród odwołać albo wynocha jak chce rodzić.
                              Nadal mi nie odpowiedziałaś na pytanie co jak takowego nie przyniesie ?

                              Nie- nie ogólne nastawieni do polskiej służby zdrowia- nastawienie do kogoś kto powinien być kompetentny i skrupulatny w tym co pisze skoro już się chwali wykonywanym zawodem, a nie bzdury pisać i to na forum publicznym, które niektóre osoby biorą za wiedzę najprawdziwszą.

                              I nadal czekam na linki do rozporządzeń i podstaw prawnych o których piszesz.

                              Dobrze,że leżę na dywanie- bo z czegoś innego to bym na pewno spadła jak czytam te twoje "rewelacje".
                              • tygrysiatko1 Re: Znowu bzdury 12.11.11, 11:21
                                Mnie zwisa czy pacjentka wykona badanie w kierunku HIV czy nie...jak dla mnie pacjent może nie wykonywać jakichkolwiek badań i nawet do operacji upierać się, że gr krwi również nie wykona, jak podpisze, że świadom ryzyka i ewentualnych powikłań ze zgonem włącznie wolna droga... każdą osobę bez zaświadczenia cały personel medyczny traktuje, jako potencjalnie HIV +... kwestia tylko i wyłącznie bezpieczeństwa jej dziecka...
                                życzę Ci miłego dnia... a następnym razem przysyłaj świeższe artykuły.. bo tamten to już prawie rok miał...
                                nie zamierzam CI przedstawiać żadnych rozporządzeń, jak Cię tak interesują to sobie sama poszukaj...
                                • 1mzeta Re: Znowu bzdury 12.11.11, 15:53
                                  Artykuł to sobie może i być starszy niż ten co przysłałam- ważne jest to o czym mówi- o czasie obecnym.

                                  "Mnie zwisa czy pacjentka wykona badanie w kierunku HIV czy nie...jak dla mnie pacjent może nie wykonywać jakichkolwiek badań i nawet do operacji upierać się, że gr krwi również nie wykona, jak podpisze, że świadom ryzyka i ewentualnych powikłań ze zgonem włącznie wolna droga.."
                                  I tak trudno było się przyznać do tego,że jednak badanie nie jest obowiązkowe-przymusowe ?
                                  Rozporządzenia znam, szukać nie muszę- jak na razie ty ich nie znasz bo gdyby tak było to nie było by całej dyskusji na ten temat.
        • nangaparbat3 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 11.11.11, 23:05
          O ile dobrze pamiętam, to lekarze mogli sie szczepić bezpłatnie, czy wręcz szczepiono ich obowiązkowo, była jakaś taka akcja.
          To co piszesz jest nielogiczne - podpisanie oświadczenia nie chroni ani pacjenta ani lekarza przed zakażeniem, za to owszem, szpital, przed płaceniem odszkodowania pacjentowi, gdyby sie zaraził.
          • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 00:00
            owszem nie chroni nikogo przed zakażeniem... dlatego obowiązkowo się zaleca zaszczepienie pacjenta przed planowym zabiegiem... jeżeli jest odmowa a dojdzie do zakażenia zarówno i pacjent, jak i personel medyczny ma prawo do odszkodowania od zakażającego...
            • nangaparbat3 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 23:00
              personel ma rękawiczki i naprawdę małe szanse zakażenia się, o ile tylko przestrzega procedur.
              Ale personelowi zdarza się odmawiać pomocy osobie, która zgłosi, że jest zakażona HIV - taki ci u nas personel (bywa).
              • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 23:02
                Wiem...
                bo nie ma szkoleń i się nie uczy na temat... niestety...
                oczywiście, że personel ma rękawiczki... ale zawsze się bardziej uważa, jak się wie...
        • katkra75 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 09:33
          Ja jestem tez połozna i niestety to ryzyko zawodowe :\ Pacjenci nie szczepieni sami sie narazaja. Poza tym najczesciej jednak personel zaraza sie wzw C i na to szczepien nie ma. Personel medyczny ma obowiazek szczepien na wzw B, bo bez tego nie dostanie pozwolenia lekarza medycyny pracy na wykonywanie zawodu. Wiec bedac polozna powinnas to wiedziec.
          • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 11:14
            wiem wink
            ale szczepienie nie chroni w 100% i Ty też powinnaś to wiedzieć wink
            poza tym od kilku lat zniesiono obowiązek doszczepiania... i nawet do personelu medycznego są kontrowersje czy doszczepiać czy nie...
            • katkra75 I kto tu jest roszczeniowy... 14.11.11, 23:18
              A kolezanka słyszała o podstawowych pojeciach epidemiologicznych? I po co sa szczepienia? Bo chyba w zadnej definicji profilaktyki swoistej, jaka sa szczepienia nie ma mowy, aby jej celem byla ochrona osob majacych kontakt z osoba nieszczepiona. To jest profilaktyka nieswoista. Poprostu brniesz w jakis temat podajac, sorry, głupie argumenty. Personel medyczny, powinien miec na tyle duzo rozumu i odpowiedzialnosci, zeby wykonywac sobie badania na ilosc p/ciał. I ewentualnie sie doszczepic. A jak nie wykonuja to juz jest ich ryzyko. Poza tym szczepienia p/wzwB sa ZALECANE osobom przygotowujacym sie do zabiegow operacyjnych, a nie sa OBOWIAZKOWE. Zwyczajnie mylisz pojecia, i jak tak czytam ten stek bzdur to sie zastanawiam, kto tutaj ma roszczeniowe podejscie .... pacjent, ktory zarazil sie wzw w czasie zabiegow, czy personel medyczny, ktory ewentualnie moze sie zarazic, jesli nie przestrzega złotej zasady "kazdy pacjent jest osobą potencjalnie zarazona XXXX i dlatego masz sie zabezpieczać (czyt, stosuj profilaktyke swoista i nieswoista)".
              • tygrysiatko1 Re: I kto tu jest roszczeniowy... 14.11.11, 23:21
                WZWB jest w Polsce szpieniem OBOWIĄZKOWYM... masz prawo się nie zaszczepić, ale podpisujesz wtedy oświadczenie, że jesteś świadoma ewentualnych konsekwencji...
        • adzisan Re: dla fanatyczek nieszczepienia 13.11.11, 19:57
          Chodzi o to, żeby choroba w ogóle się nie rozprzestrzeniała - kierunek zakażenia nie ma znaczenia. Choć częściej to pacjenci się zarażają, a nie odwrotnie.
        • kropkaaga Re: dla fanatyczek nieszczepienia 13.11.11, 21:31
          Moja siostra miała planowaną operację w marcu tego roku.Podpisała świstek i została zoperowana bez szczepień przeciw WZW B.
          Widzisz,to że jesteś położną i córką chirurgów nie znaczy,że Twoja wiedza jest kompletna.
          • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 13.11.11, 21:50
            oczywiście, że jak podpiszesz to Cię zoperują... ale ewentualne zakażenie nikogo wtedy nie obchodzi...
      • 1mzeta Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 23:08
        Ja byłam szczepiona przeciwko WZW B dawno temu z 15 lat może i więcej- nie dostałam żadnego świstka potwierdzającego bo wtedy to była "nowość" w Pl. Kilka lat temu miałam operację w prywatnej klinice i zażądali zaświadczenia o tym szczepieniu- no niestety nie dało rady im go spod ziemi wykopać. Zrobiłam badanie na poziom przeciwciał bo stwierdziłam jak coś to się doszczepię- jeśli poziom wyjdzie niski ale, że nie wyszedł to lekarz pierwszego kontaktu stwierdził, że nie ma sensu. Tym w klinice to nie wystarczyło- powiedzieli,że mogą mnie zoperować jako ostatnią osobę w danym dniu żeby uniknąć w razie czego zarażenia kogoś innego. I tak miałam zabieg o 20:30.
        • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 10.11.11, 23:13
          teraz już się nie doszczepia jeżeli przeciwciała są wysokie i cały cykl został przyjęty w dobrych odstępach czasu... ale ponieważ poziom przeciwciał jest nierefundowany, a doszczepienie tak to część osób się doszczepia w ciemno wink
          • 1mzeta Re: dla fanatyczek nieszczepienia 11.11.11, 00:58
            No i ?
    • leneczkaz memphis90 i inne doinformowane.. 11.11.11, 17:20
      Czy to prawda, że wycofano euvax i zastąpiono go energixem?
      • leneczkaz Re: memphis90 i inne doinformowane.. 11.11.11, 17:21
        engerixem wink
        • tygrysiatko1 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 11.11.11, 21:03
          nie wiem czy wycofano... ale ja od zawsze byłam szczepiona engrixem...
        • tygrysiatko1 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 00:01
          poszukalam i znalazłam wink była wycofana jedna partia i na jakiś czas zawieszone sprowadzanie, ale już są dostępne obie szczepionki...
          • leneczkaz Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 09:06
            Ale chodzi o to, że ponoć już nie szczepią euvaxem bo on był kontrowersyjny..
            • mama_amelii Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 13:27
              Moja roczna córka była szczepiona Euvaxem.Nic nie słyszałam,żeby był wycofany.
              • yoka1 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 18:15
                było to wycofanie bardzo nagłośnione, zmarło kilka noworodków i niemowląt bezpośrednio po podaniu tej szczepionki
              • leneczkaz Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 20:45
                Kurczę a ja rodzę tam gdzie Ty... Nie pocieszyłaś mnie. Będę latać z własną szczepionką.
                A mogę ciut prywaty? Co dostaje się w wiadomej klinice jako 'wyprawkę'? Napisz maleńki OT lub pw pliss, bo wanny nie mam i becika. Dostanę?
                • mama_amelii leneczkaz 17.11.11, 12:01
                  Dopiero zajrzałam do watkusmile
                  Żadnej wyprawki sie nie dostaje(przynajmniej rok temu).Dziecko jest tylko ubrane całkowicie na wyjście(bielizna,ciepły polarowy komplet i ciepły koc z logo AsmileNie muszisz mieć nic ze sobączyt pampersy,kremy,chusteczki,podkłady-wszystko jest.No i możesz zrobić sesję noworodka.Ja mam i super pamiątka(po wyjściu ze szpitala już by mi sie nie chciało).Jedno zdjęcie i tak dostaniesz jako gratis od Kliniki z data,imieniem,waga i wzrostem dziecka.
                  Szczerze polecam,bo czułam się tam fantastyczniesmile
      • bringmorechocolate Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 21:54
        Wedlug informacji ze szkoly rodzenia, z tego tygodnia, Euvax zostal zakupiony przez NFZ w ramach kontraktu dla wszystkich szpitali (a na pewno dla wszystkich w woj. mazowieckim) i nadal obowiazuje. Przy czym w niektorych szpitalach nie mozna przyniesc 'swojej' alternatywnej szczepionki - ma sie tylko wybor: szczepic Euvaxem albo na wlasna reke, juz po wyjsciu ze szpitala (tak jest np. w Bielanskim).
        • tygrysiatko1 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 21:59
          bo szpital, nie ma pewności co do tego, jak szczepionka była przechowywana i nie bierze na siebie odpowiedzialności za szczepienie...
          wadliwa zdaje się była tylko jedna seria Euvaxu...
          • panna.w.drodze Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 22:05
            nie jedna, pamietam przypadek zgonu dziecka oraz przypadek gdy pielęgniarka zauważyła zawiesinę w fiolce, było o tym dosyć głośno więc zapewnie w googlach da się odszukać, niestety jako wymęczona mamuska idę juz spać wink
            • tygrysiatko1 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 22:14
              no ja w googlach znalazłam o jednej skażonej serii i wycofaniu wtedy możliwe, że całej partii, która akurat przyszła... ale nie zagłębiałam się w temat...
            • 1mzeta Masz rację 13.11.11, 15:06
              To nie była tylko jedna seria.
          • bringmorechocolate Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 23:10
            Tygrysiatko, rozumiem takie zastrzezenia, ale sa przeciez apteki przyszpitalne - wystarczyloby wprowadzic wymog, ze np. trzeba dostarczyc tez dowod zakupu szczepionki z tego samego dnia, co szczepienie...
            Poniewaz dla mnie ma znaczenie takze poziom rteci w szczepionce, z tego wzgledu chce szczepic Engerix B. Nie wiem tylko jeszcze, jak najlepiej zorganizowac takie szczepienie, jesli moj szpital bedzie mial podobne podejscie, jak opisalam wyzej (np. przesunac pierwsza dawke szczepionki na 2. miesiac, kiedy wypada pierwsza wizyta u pediatry i wtedy zaszczepic Engerixem?).
            • tygrysiatko1 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 23:20
              ja bym na Twoim miejscu nic nie odsuwała, tylko od razu po wyjściu ze szpitala pojechała do przychodni na umówioną wcześniej szczepionkę, albo dowiedz się czy jest możliwość, aby położna na wizycie patronażowej zaszczepiła Ci dziecko w domu... wiem, że część moich koleżanek tak robi...
              nie każdy szpital ma aptekę przyszpitalną.... a po niewłaściwym przechowywaniu mogą powstać powikłania...
              • bringmorechocolate Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 23:25
                Dziekuje za podpowiedz - pomysle nad takim rozwiazaniem. Mam jeszcze nadzieje, ze uda mi sie zaszczepic Engerixem w szpitalu. Pozdrawiam!
                • tygrysiatko1 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 23:31
                  ależ nie ma za co wink polecam się wink
                • leneczkaz Re: memphis90 i inne doinformowane.. 13.11.11, 06:49
                  U mnie w przychodni na 100% można sobie 'zamówić' jaką się chce. Więc ja mnie oleją w szpitalu to pójdziemy do przychodni. Ale szpital też prywatny to może mi pójdą na rękę.
            • malgosiek2 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 12.11.11, 23:32
              To jak znajdziesz się w szpitalu to niech mąż dostarczy Wam szczepionkę w torbie termicznej.
              I pielęgniarka włoży do lodówki.
              Z tym, że takie wyjście tylko wtedy, jak wykupisz Engerix sama na receptę.
              W mojej przychodni z sanepidu jest tylko Euvax.
            • 1mzeta Re: memphis90 i inne doinformowane.. 13.11.11, 15:07
              Ależ ty wcale nie musisz się zgodzić na szczepienie dziecka zaraz po porodzie. Totalny bezsens takie szczepienie. W naszym kalendarzu szczepień 2-3 miesiąc życia dziecka to są pierwsze szczepienia.
              • anetchen2306 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 13.11.11, 19:14
                Masz racje, w innych krajach, o zdecydowanie lepszym standarcie higieny szczepi sie niemowleta dopiero w 2-3 mcu (najczesciej dopiero w 3).
                1mzeta" napisala: "Totalny bezsens takie szczepienie"
                Niestety w polskich realiach szpitalnych duuuuzo latwiej zarazic noworodka zoltaczka lub gruzlica (oddzialy chorob plucnych, w tym "gruzliczne" przezywaja w Pl nadal boom sad). Pradki gruzlicy u tak malych dzieci nie powoduja zmian plucnych, nie prowadza do czynnej postaci gruzlicy lecz wedruja prosto do mozgu wywolujac odgruzliczne zapalenie mozgu. W przypadku noworodka rokowania sa bardzo zle sad Jak najwczesniejsza ochrona zatem jest jak najbardziej wskazana. Zwlaszcza, ze pierwsze dni noworodek spedza w szpitalnym otoczeniu,gdzie zoltaczke i gruzlice (osoby "przychodzace", pacjenci innych oddzialow w tym samym szpitalu ...) statystycznie najprosciej jest spotkac sad
                • tygrysiatko1 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 13.11.11, 20:58
                  Owszem w PL jest teraz bardzo dużo gruźlicy m.in dlatego, że zrezygnowano z wykonywania próby tuberkulinowej w szkołach podstawowych czy gimnacjach i już się nie doszczepia... dlatego nie ma na co czekać ze szczepieniem, ani dyskutować z terminami... kalendarz szczepień każde państwo ma ustalany osobno m.in. ze względu na specyfikę kraju...
                  • 1mzeta Re: memphis90 i inne doinformowane.. 14.11.11, 18:13
                    Polska już nie jest na liście krajów o wysokiej zachorowalności na gruźlicę.
                    O jaką specyfikację ci chodzi bo jestem ciekawa ?
                    • malgosiek2 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 14.11.11, 18:19
                      1mzeta napisała:

                      > Polska już nie jest na liście krajów o wysokiej zachorowalności na gruźlicę.

                      Może i nie jest, ale lada moment może być.
                      Pracując w przychodni rodzinnej mamy wielu pacjentów w trakcie leczenia gruźlicy lub tuż po.
                      A i sanepid powiadamia o danym pacjencie jeśli zachorował na gruźlicę.
                      Zachorowalność niestety, ale wzrasta dość szybko.
                      • annajustyna Re: memphis90 i inne doinformowane.. 14.11.11, 18:31
                        Wlasnie - w Niemczech nie chca szczepic na gruzlice i nawet prywatnie nie mozna, choc im tlumaczylam, ze i w PL jest, w Bulgarii, i w Rumunii, a to przeciez Unia etc. Natomiast szczepionka na tuberkuloze daje podobno i tak tylko odpornosc jakims 20% populacji, ale zawsze to lepsze niz 0 sad.
                        • tygrysiatko1 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 14.11.11, 18:46
                          no nie jestem pewna czy daje tylko 20%, bo wtedy pracownicy oddziałów gruźliczych wszyscy, jak jeden mąż byliby chorzy na gruźlicę...
                          • anetchen2306 Re: memphis90 i inne doinformowane.. 14.11.11, 20:35
                            Szczepienie p/gruzlicy jest wysoce nieskuteczne w przypadku zapobiegania gruzlicy u osob doroslych, podkresla to nawet WHO i dlatego w coraz czesciej odchodzi sie od szczepienia przeciw typowej gruzlicy w wieku doroslym. Aby zarazic sie gruzlica trzeba wykazywac tez pewne "predyspozycje" (nieprzestrzeganie zasad higieny, notoryczne oslabienie ukladu odpornosciowego, organizm po dlugotrwalej terapii antybiotykowej, niedozywienie ...). Noworodek i niemowle ukladu odpornosciowego praktycznie nie posiada, jego organizm dopiero "uczy sie" walczyc. Konfrontacja noworodka/niemowlecia z pradkami gruzlicy moze przybrac tragiczne skutki sad
                            Polska znajduje sie w "zoltej strefie" (ostrzegawczej) na mapie gruzlicy, corocznie notuje sie 25-49 NOWYCH zachorowan (porocz istniejacych juz "starych" chorych!) na 100 000 mieszkancow, to calkiem sporo (dane szacunkowe WHO z 2007 www.aerzteblatt.de/v4/archiv/bild.asp?id=33319 ). Do tego drastycznie wzrasta odpornosc pradkow na leczenie farmakologiczne.
                            Szczepienie ma bardzo wysoka skutecznosc w przypadku noworodkow i niemowlat o ile chodzi o zapobieganie odgruzlicznemu zapaleniu opon mozgowych. Tutaj skutecznosc szczepienia jest udowodniona i szczepienie noworodkow i niemowlat w krajach o duzym odsetku chorych na gruzlice jest zalecane.
                          • annajustyna Re: memphis90 i inne doinformowane.. 14.11.11, 20:36
                            Przede wszytskim nie sa to osoby niedozywione, z oslabionym ukladem immunologicznym.
                      • 1mzeta Re: memphis90 i inne doinformowane.. 15.11.11, 18:26
                        "Może i nie jest, ale lada moment może być."
                        To może "na zaś" zacznijmy brać antybiotyki- w końcu idzie sezon zimowy i zachorowalność wzrasta.
                        Malgosiek jak w większości wypadków się z twoimi wypowiedziami zgadzam tak z tą nie.
                    • 3-mamuska Re: memphis90 i inne doinformowane.. 14.11.11, 22:10
                      1mzeta napisała:

                      > Polska już nie jest na liście krajów o wysokiej zachorowalności na gruźlicę.
                      > O jaką specyfikację ci chodzi bo jestem ciekawa ?

                      W UK tez mi corki zaszczepic nie chcieli na gruzlice,dopiero gdy mial z 5 miesiecy ja szczepili,tylko dlatego ze chcialam bo stwierdzili ze nie trzeba.
                      NA wzw b tez nie szczepia,nawet moj lekarz nie daje recepty na szczepienie bez wyraznego powodu.a przed operacja to nawet nikt nie slyszal.
                      • 1mzeta Re: memphis90 i inne doinformowane.. 15.11.11, 18:31
                        No popatrz- mnie jeśli bym chciała zaszczepiliby bez problemu- BCG, WZW B też- oczywiście płatnie. Akurat WZW B zaszczepili mi bezpłatnie i bez problemu bo mam w najbliższej rodzinie nosiciela. To zależy na kogo trafisz.
        • 1mzeta Albo nie szczepić w szpitalu w ogóle 13.11.11, 15:04
          Nie ma obowiązku. Idziesz do lekarza i załatwiasz sobie inną-lepszą szczepionkę.
          Bez sensu szczepić kilkuminutowego/kilkugodzinnego noworodka.
          • annajustyna Re: Albo nie szczepić w szpitalu w ogóle 14.11.11, 16:53
            Tu sie zgodze - szok, juz po raz drugi zgadzam sie z Mzeta...
      • kropkaaga Re: memphis90 i inne doinformowane.. 13.11.11, 21:37
        Niestety nadal szczepią Euvaxem.
    • judyta227 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 21:12
      moj dziecko mialo dwa zagiegi operacyjne bez szczepienia wiec nie plec bzdur, pytaja czy dziecko jest szczepione- nie jest? ok.
      • tygrysiatko1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 12.11.11, 21:53
        planowe czy na cito??
        i nic nie podpisywałaś?? jeżeli tak to w jakimś dziwnym szpitalu...
      • leneczkaz Re: dla fanatyczek nieszczepienia 13.11.11, 06:48
        No i czym się chwalisz. Znam dziewczynę 27 lat co właśnie dogorywa na żółtaczkę. Zarazili ją na maleńkim zabiegu jak miała 3 lata.
        • yoka1 Re: dla fanatyczek nieszczepienia 13.11.11, 10:18
          dziewczyny ale cała kłótnia o nic, szczepienie jest na 1 rodzaj żółtaczki, na jedną zakaźną najbardziej nie ma szczepionki a te wszystkie Engerixy i Euvaxy na nią nie uodparniają i tyle
        • mama_amelii leneczkaz 17.11.11, 12:04
          Odpisałam ci wyżej na temat kliniki.
          • leneczkaz Re: leneczkaz 17.11.11, 12:40
            Dzięki! jeszcze tylko 4 tyg. donosić i już luz wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka