Dodaj do ulubionych

Przeżyć kolkę

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 19:35
moja corka ma 2 miesiace,nie wiem czy to kolka,ale ciagle placze.jak jej pomoc
Obserwuj wątek
    • Gość: mama Kingi Re: Przeżyć kolkę IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 25.07.04, 22:40
      hej, moja córka za 2 dni kończy 3 miesiące i tak się składa, że dziś znowu dała
      niezły koncert-czyli miała atak kolki. Próbowałam na różne sposoby, żeby pomóc
      mojemu dziecku, począwszy od lekarstw, poprzez masaże brzuszka, kładzeniu na
      brzuszku jak najczęściej, podawaniu herbatki z koperku, kończac na zmianie
      mojej diety. I nic. Jak płakała tak płacze nadal, tylko że nie płacze już
      codziennie tylko co 2-3 dni. Możesz próbować znaleźć jakiś sposób na
      złagodzenie tych ataków. Chociaż wątpię, bo podobno musi dziecko z tego
      wyrosnąć. Musisz jakoś wytrzymać.Powtarzam sobie to codziennie i mam nadzieję,
      że w końcu to się skończy smile Pozdrawiam
      • kasiek211 Re: Przeżyć kolkę 27.07.04, 13:00
        Witaj.Jestem mama Natalki,ktora za tydzien skonczy 2 miesiace,no i ma
        kolke.Wiesz tez probowalam roznych rzeczy-takich jak lezenie na brzuszku,czy
        wlanczanie suszarki,przykladanie cieplej pieluchy.Ale mala czasem sie
        uspokajala jak jej sie szemralo reklamowka-wiem ze to wydaje sie smieszne ale
        dzialalo-tylko musi byc taka gruba jednorazowka co bardzo szemrzy,no i ja
        przykladalam blisko glowy i pocieralam i byl moment spokoj,nie wiem czy Twojemu
        dziecku tez to pomoze ale sproboj.Tak samo mala bardzo lubi lezej brzuszkiem na
        moim brzuchu lub meza tez sie wtedy uspokaja.Choc to nie zawsze dziala badz na
        krotsza mete ale zawsze to cos- i dziecko sie mniej meczy i Ty.Zycze powodzenia
        i pozdrawiam pa.
        • edi-85 Re: Przeżyć kolkę 07.12.09, 20:43
          mojemu dziecku pomagało noszenie w pozycji na "spadochroniarza" (buzią do dołu)
          od razu przestawał płakac, po trzech miesiącach przeszło
      • agnieszka33 Re: Przeżyć kolkę 16.08.04, 20:09
        Hej, moja Julka ma 4 tygodnie, od dwóch tygodni patrzę jak cierpi i serce mi
        pęka. Czuje sie winna że coś zjadłam złego chociaż prawie nic już nie jem,
        frustruje mnie okropnie że nie umiem jej utulić, drze sie jak najęta i pręży,
        ciężko ją tak ułożyć w ramionach żeby jej było wygodnie, mąż próbuje pomagać,
        ale u niego to już całkiem szaleje. I tak to już jest, trzeba chyba przeżyć.
        Jutro ide do pediatry ale wiem że i tak nic nie poradzi. Dieta, masowanie
        brzuszka, ciepłe okłady itp. a ja czuję, że do 3 miesięcy mam przerąbane!!!
        • piorunek11 Re: Przeżyć kolkę 12.11.05, 17:11
          Odpowiem Wam Kochane Mamy, że jest wbrew zapewnieniom, że nie, środek który
          skutecznie pomaga zwalczyć kolkę i wzdęcia u dziecka. ESPUMISAN. Moja Julcia
          była męczona kolką i teraz po dwóch dniach stosowania obydwie jesteśmy już
          bardziej wyspane (ponieważ często to z powodu kolki dziecko nie może zasnąć.
          Buteleczka 30ml jest dość droga, ale warto zainwesować, bo maleństwo po prostu
          lepiej się czuje. Moja Julcia nawet uśmiecha się przez sen, jest spokojna.
          Naprawdę polecam ESPUMISAN. Nie ma nic lepszego.
          • caitala Re: Przeżyć kolkę 16.01.07, 23:58
            U nas nie zadziałał. Niestety.
          • joshima Re: Przeżyć kolkę 11.06.09, 09:13
            piorunek11 napisała:

            > Odpowiem Wam Kochane Mamy, że jest wbrew zapewnieniom, że nie, środek który
            > skutecznie pomaga zwalczyć kolkę i wzdęcia u dziecka. ESPUMISAN.
            Pod warunkiem, że kolka jest wywołana wzdęciami a nie na przykład nadmiarem
            wrażeń sad albo nietolerancją pokarmową.
        • magda130306 Re: Przeżyć kolkę 27.08.06, 13:23
          Ja też tak miałam kolki nie dawały mojemu synkowi spokoju jak przeszłam na
          diete to pokarm zrobił się za chudy i mały sie nia najadał i wtedy krzyczał
          podwójnie. Jedynym ratunkiem były dla nas niemieckie kropelki SAB SIMPLEX i
          dopiero one skutkowały
        • maya_maya Odpowiednie noszenie bardzo pomaga 27.08.06, 13:46
          Na kolkę jest jeden sprawdzony przez wiele osób sposób - odpowiednie ułożenie
          dziecka na ręku. Dziecko jest brzuchem do ziemi, jedną rękę trzymamy za brzuszek
          - mamy przełożoną pomiędzy nóżkami, a drugą podpieramy pierś dziecka w taki
          sposób, by na przedramieniu oparta była główka. Kołyszące ruchy bardzo
          uspokajają, łatwo jest dziecku się odgazować, jednocześnie nosząc masujemy
          brzuszek a w razie okropnego ryku pomogą ruchy góra dół (nasz kręgosłup na tym
          ucierpi, ale ucho odpocznie". Naprawdę polecam!!
          Piszcie, czy się sprawdziło.
          • joshima Re: Odpowiednie noszenie bardzo pomaga 11.06.09, 09:16
            maya_maya napisała:

            Ja tak noszę małą, choć kolka u niej nie jest jakoś szczególnie uciążliwa. W
            różnym nasileniu trwa od 18 do 20 wieczorem (czasem krócej) i mała nie drze się
            bez przerwy. Jednak takie noszenie pomaga. Trzeba się wtedy koniecznie
            przemieszczać lub bujać z lewa na prawą i z powrotem. Rzadko daje się usiąść.
        • ania12024 Re: Przeżyć kolkę 09.02.07, 21:39
          hej,moja Justysia ma 2msc,bardzo czesto miala kolke chociaz ja caly czas jestem
          na diecie.Nic nie pomagalo,zadne herbatki ani syropki.Masowanie brzuszka nie
          bylo mozliwe bo mala nie dawala go dotknac.Znajoma przywiozla mi niemeckie
          krople o nazwie SAB SIMPLEX,sa cudowne.Daje jej codziennie na noc 10 kropelek z
          moim mleczkiem i pomaga mala juz jest spokojna i ja tez bo wiem ze umiem pomoc
          mojej kruszynce.pozdrawiam
        • m2609 Re: Przeżyć kolkę 09.02.07, 21:50
          witam nie koniecznie u was tak jak u nas szybko sie zaczelo a pomoglo lekarstwo
          debridat w zawiesinie i suszarka. U nas szybciej sie skonczylo a suszarka jak
          ma jakas inna chorobe nadal mi synka uspokoi teraz mial zaczerwienione gardlo i
          niemogl spac bo go bolalo wlaczylismy mu suszarke odrazu usna ponoc suszarka
          dzialo bo dziecko czuje sie jak w brzuszku pozdrawiam
      • nataliamackowiak Re: Przeżyć kolkę 30.12.04, 08:10
        Polecam Gripe Water-kup w aptece, podawaj 6 razy na dobę po 1 łyżeczce do
        buźki. to dobry, słodki syrop, który maluszki lubią. Moja 2,5 mies.
        córcia "bierze" ta wode koperkową od 2 tygodni i kolki minęły-jak ręką odjął!!!
        Polecam serdecznie!!!
        • gonia26 Re: Przeżyć kolkę 28.01.06, 21:35
          u nas tez od paru dni Gripe Water działawink Cyprian od 3-go tygodnia życia miał
          kolki. Co dzień straszne rycenie. Przez ok. miesiąc. Co prawda wcale mu nie
          smakuje (rycy przy nakazywaniu wypicia), ale działasmile)) (mam nadzieję że nie
          zapesze i nie wrócą te koszmarne wieczory). Czasem jeszcze w środku nocy
          pobolewa,ale nie są to już takie okropne bóle i wycie. Masuje mu brzuszek
          (czasem z godzinę za nim zaśnie), a on skomle sobie cichutko i uspokaja się
          smoczkiem.
          • purple75 Re: Przeżyć kolkę 29.03.07, 21:22
            Ja przetestowałam infacol, espumisan, sab simplex, plantex i gripe water.
            Pomagało tylko to ostatnie - jak ręką odjął. Podawaliśmy w buteleczce ze
            smoczkiem. Mały 'zajadał' się tym - bardzo mu smakowało. Wcześniej nic mu nie
            pomagało oprócz jazdy samochodemsmile
        • joshima Re: Przeżyć kolkę 11.06.09, 09:20
          nataliamackowiak napisała:

          > Polecam Gripe Water-kup w aptece, podawaj 6 razy na dobę po 1 łyżeczce do
          > buźki.
          Mam wrażenie, że u nas po Gripe Water było jeszcze gorzej bo mała gorzej spała w
          dzień a wieczorne odrykiwanie wcale się nie zmniejszyło. Mocno gazowała i się
          wybudzała przez to. Przestałam używać.
    • orka Suszarka i jeszcze raz suszarka 16.08.04, 21:01
      Moja mała wyła z bólu i żadne herbatki, gripe water. sab simplex, lefax, masaże
      itp nie pomagały. Jedynie suszarka. Masaże suszarką wykonywane z 1m ( dziecko
      lezy nałózku z odwiniętym nago brzuszkiem, a dorosły stojaz z odległości (
      wysokości) 1 m wykonuje masaz powietrzny. Po 2 min mała parzetawała płakać.
      Pozdrawiam Was kochane Mamusie.
      • Gość: mila Re: Suszarka i jeszcze raz suszarka IP: *.core.lanet.net.pl 17.08.04, 10:09
        moja mała miała kolkę do 9 m zycia ,niestety ,a było to wynikiem nietolerancji
        cukru zawartego w mleku LAKTAZY ,ale to dopiero dowiedziałam się po kilku
        ładnych miesiącach ,jeśli kolka nie ustąpi po tych 2-3 miesiącach nalezy szukać
        pomocy u fachowców (lek.pediatrów) potwierdzam leczenie ciepłem ,dawało skutek
        dorażnie ale za to dziecko nie płakało.
        Karmiłam córkę różnymi mieszankami bezmlecznymi ale mają wadę i to ogromną są
        niedobre i trudno przyzwyczaić małego człowieka do nowego smaku -ochydnego jak
        dla mnie .
    • Gość: mamusia Re: Przeżyć kolkę IP: *.proxy.aol.com 22.08.04, 16:52
      temat rzeka, w niemczech drebna dziedzina psychologii dzeciecej.
      tylko w minimalnej ilosci przpadkow mamy do czynienia z kolka, czyli
      dolegliwoscia ukladu pokarmowego.
      moj maly darl sie calymi dniami przez 4 miesiace, teraz jest lepiej ale z
      tamytch czasow nauczyl sie zyc wylacznie u mnie na rekach sad((((((((
      ale jak dostal faktyctnie kolki to to bylo ewibentne: krzyczyl prz 5 minut
      bardzo wysokim tonem, potem poscil baka i prez chwile byl na chwile spokoj.
      a co pomaga na nieprawdziwe kolki (jesli nie pomaja herbatki, masowanie
      brzuszka olejkiem z kopru, anyzku etc) to jest to jednak niedojrzalosc
      psychiczna dziecka. musi sie nauczyc tzw samoregulacji w obliczu nadmiaru wrazen
      u nas pomagalo (krotkofalowo, strategicznie moze przedluzyc czas wystepowania
      zjawiska); suszarka, wyciag kuchenny, jezdzeniem autem, jezdzenie wozkiem,
      na dluzsza mete strategia jest taka : zmniejszyc dziecku ilosc wrazen. np tylko
      jedna akcja dziennie, czyli albo zakupy albo wizyta. w przypadkach
      ekstremalnych zawiesic na "oknie" wozka pieluche tetrowa, neich tyle nie kuka.
      niech regularnie spi: 1,5 h zabawy, potem do lozka w spiwor i wszystkimi
      metodani uspic. sprawdza sie np jesli dziecko sypialo w ciagu dni wiecej niz 2
      godziny w kawalku, to znak ze bylo przmeczonez . u nas po tygodniu zegarkiem w
      reku maly przestal krzyczec z 7h na 3h.powodzenia. i dbaj o siebie, nie daj sie
      zwariowac, czasem daj sobie 15 minut pod prysznicem, dzecku nic sie nie stanie.
      wiem co pisze, ja sie dalam zwariowac, mam ciezka nerwice, lecze sie u
      psychiatry. a bylam zrownowazona, zdystansowana kobitka. dalam sie jednak
      zwariowac.
      • Gość: mamusia Re: Przeżyć kolkę/cd IP: *.proxy.aol.com 22.08.04, 20:13
        niech ci polozna pokaze jak zawinac malenstwo w pierozek. wspomnienie z
        ciasnoty ciazy daje tym malym neurotykom poczucie bezpieczenstwa. jesli dziecko
        spi w standardowym lozeczku, to ma tam za duzo miejsca. uloz ze zwinietych
        recznikow litere U, otwor u gory jest na glowe. dlaczego?-patrz powyzej.
        pokoj dzeicka ma byc zawsze zaciemniony - chyba ze tam sie bawicie. to pomaga w
        zasnieciu i w probach uspokojenia bo to mniej wrazen wizualnych.
        jesli mala tylko u ciebie na rekach sie uspokaja, to wyprobuj taka chuste do
        noszenia - moj tam nie chcial byc w pozycji lezacej. mozna sprobowyc maly
        hamak, ale hustac delikatnie, choc mala bedzie wolala od deski do deski.
        jaki bedzie efekt- cudow nie ma. jak pisalam wyzej nasz maly zyje tylko na
        rekach u mnie albo w bezposredniej bliskosci, ale o tych histerycznych
        wrzaskach powoli zapominam.
    • Gość: mama Damianka Re: Przeżyć kolkę IP: 213.17.251.* 23.08.04, 13:45
      My na szczęście kolki mamy już za sobą. Damian ma w tej chwili 6 m-cy i ataki
      kolki skończyły się prawie tak jak podają źródła książkowe czyli po skończeniu
      przez dziecko 3 m-cy. Podczas ataków kolki nosiliśmy Damiana na przedramieniu,
      buzia dziecka skierowana była w stronę podłogi - maliszek natychmiast sie
      uspakajał po chwili takiego noszenia zasypiał spokojnie. Życzę wszystkim
      Rodzicom dużo cierpliwości i wyrozumiałości dla Waszych maleństw.
    • Gość: Anka przeżyłam;) IP: 195.116.22.* 06.09.04, 22:04
      kolka jest charakterystyczna- nagły ryk, maluch sinieje, napina się i drze się
      okropnie.... moze być w czasie karmienia... mój synek miał kolki 3 miesiące,
      potem coraz rzadziej, teraz juz prawie nie ma. Metody-? SUSZARKA!!!! tak,
      przerywa kazda kolke. Poza tym noszenie "na samolocik", masaże brzuszka...
      • Gość: ula Re: przeżyłam;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 21:31
        moja mała ma 7 tygodni i nic nie pomaga na kolke!!!!!!!!!!!!!!pomocy
        • Gość: ania Re: przeżyłam;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 18:31
          Moja corka ma 4 m-ce. Okolo 7 tygodnia dostala (tak mi wydaje) kolke. Zaczynala
          plakac okolo godz. 19 i trwalo to ok. 2 godz. Gdy zblizala sie ta godzina
          bralam ja na rece, bujalam ja, zeby zasnela. Jak przegapilam ten odpowiedni
          moment to juz nie chciala usnac tylko plakala. Czasem udawalo sie ja uspac i po
          prostu przesypiala kolke. Spala caly czas u mnie na rekach (przez te dwie
          godziny). Ciagle stekala przez sen i jak tylko widzialam, ze sie przebudza
          zaczynalam bujac, zeby spala dalej. Bujalam prostopadle do swojego ciala, nie
          na boki. Mojej corce pomagalo. Przynajmniej nie plakala tak bardzo. Na
          szczescie trwalo to tylko jakis tydzien. Moim zbawieniem byl aparat na chore
          bioderka. Jak tylko ortopeda kazal nam zalozyc aparat kolka ustala. Coreczka
          miala caly czas podkulone nozki co pomoglo jej w wydalaniu gazow. Od tamtej
          pory nie wiem co to kolka. Skonczylam tez z jakakolwiek dieta. Zaczelam jesc
          wszystko. Pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
          P.S. Wspomagal nas Gripe Water, ale chyba niewiele pomagal.
          • nitkagot Re: przeżyłam;) 15.10.04, 23:09
            U mnie w 100%tak samo tylko,ze czasami plakal 4-5 godzinsadJak udalo mi sie go
            troche uspokoic i usnal to siadzialam tak z nim do powrotu meza.Pomogl DEBRIDAT
            zapisany przez pediatre,ale sama bym sie o niego upominala,dziala na
            perystaltyke jelit.Teraz mam inne dziecko!
    • e1405 Re: Przeżyć kolkę 16.10.04, 20:02
      ja probowalam juz wszystkich srodkow dostepnych nw rynku w Polsce,Niemczech i
      Holandii nic nie pomaga,Moje dziecko ma 5 miesiecy i zaden lekarz nie potrafi
      mu pomoc. w kazdym z wymienionych krajow lekarze maja inne wyobrazenie o kolce.
      jestem zrospaczona placzem mojego malenstwa.
      • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Przeżyć kolkę 16.10.04, 20:12
        Jezeli ktos ma rodzine, znajomych w Kanadzie, to niech poprosi o zakup
        preparatu homeopatycznego COCYNTAL firmy Boiron. W Polsce niestety niedostepny,
        a naszemu synkowi pomaga rewelacyjnie na najgorsze nawet kolki. Lek stosuje sie
        aby przerwac atak. W opakowaniu znajduje sie 30 ampulek z plynem, ktory wkrapla
        sie do buzi dziecka. Mozna uzywac od pierwszych dni zycia. Gdybysmy tego nie
        mieli to chodzilabym po scianach, a tak to krzyki malego trwaja najwyzej 5
        minut.
      • rita_025 Re: Przeżyć kolkę 17.10.04, 10:20
        Witam nie wiem czy to pomoże ale mojej córce pomaga znaczy mniej płacze bo
        wczesniej od płaczu nie mogła złapac powietrza a teraz troche ja lapie weż
        pieluche tetrowa nagrzej żlazkiem zeby była goraca i przyłuż przez ubranko na
        brzuszek.Możesz powtarzać zynność pare razyaż uśnie tak moje dziecko reaguje
        może i twojemu pomoże.
        Pozdrawiam i życzę poprawy
        • monika04 Re: Przeżyć kolkę 17.10.04, 10:50
          Moja córcia miała kolkę przez 7 tygodni, skończyła się jej w 11t życia... dla
          mamy i dzidzi jest to okropne...;-( serce się kraje, a wszelkie środki - u nas
          nie przynosiły efektów, także zmiana diety. W trakcie ataków nosiłam córcię na
          rękach, blisko siebie, leżałam z nią na brzuchu, robiłam okłady z ciepłej
          pieluszki... Są to wszystko doraźne środki, niestety trzeba to przeżyć, choć
          wtedy wydawało mi się to straszne w ciągu ataków - a miała długie - ryczałyśmy
          razem... Ale teraz - odpukać- jest już to za nami i dzidzia rozwija się
          wspaniale. Życzę Wszystkim Mamusiom wiele siły.
        • kalinkaagata Re: Przeżyć kolkę 28.01.06, 20:06

          Hej
          U nas pomagało tylko noszenie na rękach, takie specyficzne bujanie z góry na
          dół. Teraz mam za to troszku przechlapane, bo kolka się skończyła, ale niunia
          cały czas spędza najchetniej na rękach
    • wiolkal Re: Przeżyć kolkę 31.10.04, 22:09
      Witam wszystkie mamy ,których dzieci miały kolkę.Mnie niestety też to spotkało !
      Zarowno syn(12 lat)jak i córeczka(4 mies)miały kolkę!Nie były to jakieś
      straszne godzinami ciągnące się ataki,ale córuni aż łezki leciały z bólu,a mnie
      się serce krajało...Próbowałam wielu sposobów i wiem że niektóre mogą być
      lekarstwem na tego potwornego jeża w brzuszku!!!Najpierw przykładałam ciepły
      termofor,potem suszarka,ciepla kąpiel i polewanie brzuszka wodą.Oczywiście
      masaże brzuszka ,plecków.Mała uspakajała się kiedy kładłam ją na swoich
      kolanach twarzą do dołu,albo gdy ją mocno przytulałam lub opierałam na swoim
      ramieniu.Zaczęłam też pić dużo mięty i melisy.Kupiłam INFACOL i podawałam przed
      każdym karmieniem.Stosowałam jednocześnie dietę wykluczającą owoce
      cytrusowe,warzywa strączkowe,kawę,alkohol itd...Nie wiem co pomaga
      najbardzej,ale wszystkiego warto spróbować i wybrać to co akurat pomaga Twojemu
      maleństwu.Jednocześnie trzeba uzbroić się w cierpliwość,bo nic tak nie uspakaja
      dziecka jak nasz dobry nastrój.Wiem z własnego doświadczeni, że dziecko wyczuwa
      nasze zdenerwowanie i wrzeszczy jeszcze bardziej a wtedy już tylko mały krok do
      szpitala dla obłąkanych...
    • cocosek1 Re: Przeżyć kolkę 01.11.04, 07:40
      nam pomógł sab simplex dawany codziennie ok 5 kropel, niezależnie od tego czy
      miał kolkę czy nie. Kolki szybko ustąpiły zato miał duże gazy ale przy tym
      mięki brzuszek. Dawałam do 4 miesiąca.
      • andziorek21 Re: Przeżyć kolkę 29.12.04, 23:15
        powiedz mi prosze cos blizej na temat tego sab simplexu bo ja go mam ale nei
        wiem jak go stosowac. ani czy moge go podawac bez konsyultacji z lekarzem. bo
        lekarz muwi ze moja cureczka ktura ma miesiac jest za mloda na kolki a my
        przezywamy dramaty..
        • bea-ta Re: Przeżyć kolkę 30.12.04, 09:29
          Mój syn miał kolke od urodzenia - fakt, że był dokarmiany mieszanką i stąd może
          dolegliwości. Także dziecko 2 m może mieć kolke nawet jak jest karmione tyklo
          piersią.Szczerze uzyskałaś dziwna odpowiedź od pediatry?Chociaż nie każdy płacz
          dziecka spowodowany jest kolką.Są charakterystyczne objawy: dzicko w czasie
          jedzenia lub po nim robi się czerwone na buzi, pręży, płacze i podciąga nóżki,
          słychać prukanie po którym się uspokaja. Takie objawy moga być też rano lub
          częściej wieczorem i trwać dłużej lub krócej.Myśle, że kolke łatwo poznać.
          Kolka to nic innego jak zbierające się w jelitach gazy, które przemieszczając
          się pobwodują ból. Różne są przyczyny kolki najcześciejuważa się, że jest to
          niedojjrzałość przewodu pokarmowego i minie w 3 - 6 mż.Może być tez reakcją na
          pokarm , który spożywasz karmiąc piersią lub mieszankę mleczną itp. nie będę
          Cię zanudzać. Sab simplex , Bobotic i Infakol to jest ten sam lek - symeticon -
          tylko ma inne nazwy handlowe - inni producenci. Preparaty te różnią się też
          zawartościa symeticonu w 1 ml kropelek. Ja podawałam Bobotic 3 x 8 kropli do
          jedzenia + 8 kropli na noc. Teraz w aptekach są też: Espumisan i Esputicok -
          wszystko ma podobne działanie - chodzi o to, aby dzidzia się dobrze wyprukała.
          Szczerze mówiąc ani nie zaszkodzą, ani nie pomoga zbytnio. Rób masaz brzuszka
          najlepiej w czasie kąpieli ( ciepła woda dobrze robi), często układaj dzidzie
          na brzuszku - zwłaszcza przed jedzeniem poprawia to ruchy jelit. Ogrzewanie
          suszarką brzuszka(ostrożnie żeby nie poparzyć!!!!!)ciepła pielucha, zabawy
          nóżkami np. przywodzeniw do brzuszka, rowerek. Ja karmiąc sztucznie zmieniłam
          mieszanke na NAN HA Sensitiv - droga, ale po niej było lepiej. Inne preparaty
          może doradzić lekarz, bo kolka może być też objawem alergii pokarmowej na mleko
          krowie i wtedy podaje się mieszanki mlekozastępcze np. Bebilon Pepti. Jeśli
          karmi się piersia ważne jest ptzestrzeganie ścisłe diety mam karmiących. Do
          tego dużo wytrwałości, bo moje wszystkie zabiegi zdały się na niewiele wszystko
          minęło samo z końcem 3 mż.Przez 1,5 miesiąca mały był aniołem, a później
          zaczęlo się ząbkowanie...Powodzenia.
          • joshima Re: Przeżyć kolkę 11.06.09, 09:48
            bea-ta napisała:


            > Kolka to nic innego jak zbierające się w jelitach gazy, które przemieszczając
            > się pobwodują ból.
            Nie koniecznie. Najtęższe głowy nie wiedzą do końca. Chyba nie przeczytałaś tego
            artykułu co był w pierwszym poście tego wątku a teraz wprowadzasz ludzi w błąd.
    • demi_24 Re: Przeżyć kolkę 18.03.05, 20:26
      hey,moja coreczka Demi ma juz 3 miesiace i 3 tygodnie,od 3 tygodni wiem co to
      jest spokuj.Pierwsze 3 miesiace byly straszne co wieczor od godz.18.00 slychac
      bylo tylko wrzeszczace dziecko.Nic na to nie da sie zrobic,dawalam
      herbadki,masowalam brzuszek i plecki,uwazalam na to co jem ale wydawalo mi sie
      ze nic nie pomaga.Czasami to sama nie wytrzymywalam bo nie moglam jej odebrac
      tego bolu i razem z nia plakalam.Jak moja Demi braly kolki to tez duzo do niej
      mowilam i spiewalam to ja tez uspakajalo i wtedy zasypiala.Trzeba duzo
      kombinowac i wymyslac zeby uspokoic dziecko to wtedy kolki przechodza a dziecko
      zasypia...
    • winczester Re: Przeżyć kolkę 16.04.05, 22:19
      Bardzo polecam na kolki u dzieci krople o nazwie SAB SIMPLEX są to kropelki ,
      można podawać do mleka lub łyżeczką. Moja siostra podawała swojej córce i była
      bardzo zadowolona. niestetymożna go dostać tylko w Czechach lub w Niemczech
      pozdrawiam
      • pampeliszka Re: Przeżyć kolkę 17.04.05, 18:21
        Nam pomaga Sab Simplex, ale mozna go zastapic czymkolwiek co ma Simethicon. Daje
        malej kilka kropel przed karmieniem, jej to smakuje, a problemy sie na razie
        skonczyly. (Sab Simlex w Czechach kosztuje ok 10 zl za 30 ml.)
    • anusia271 Re: Przeżyć kolkę 17.04.05, 19:09
      Hej. ja też przechodziłam gechennę. Dopóki nie zaczęłam stosować butelki
      antykolkowej. Ona ma odpowiednie odpowietrzenie i dziecko nie łyka powietrza.
      Jeśli masz kogoś w USA to poproś o kupienie tych butelek tam W Polsce kosztują
      krocie, a w USA za tą samoą cenę można dostać 3 szt. Ja akurat urzywambutelek
      DrBrowns, Natural Flow, by Handi Craft. Za pierwszą kupioną w polsce zapłaciłam
      niecałe 50 zł, koszmar a z USa przysłano mi 3 za tą samą cenę. Ale opłacało się.
      Pozdrawiam
      • anna_maja77 a może to nietolerancja LAKTOZY 19.04.05, 11:34
        hej
        moj synek mial nagle "klasyczne" kolki ok 3mca przez 3-4 tyg -podawlismy
        infacol, pomogało noszenie na samolocik - czyli połozony brzuszkiem na rękach
        przede mną, karmienie leżąc na moim brzuszku a ja siedziałam (nosiłam też duzo
        pionowo - czasami już w nosidełku i karmiłam w pozycji pionowej, trochę
        pomagało), piłam herbatkę koperkową bo on nie bardzo chciał, kiedys na forum
        był opis jak dziecko kłaść na brzuszku na kolanach i masować brzuszek...

        ALE UWAGA - ostatnio rozmawialam z dziwczyna ktorej dziecko do 6 mca ciagle
        plakalo, lekarze mówili kolka, a okazało się ze nie toleruje LAKTOZY - po tej
        diagnozie dopeiro w 6 mcu zmiana diety, mleko sojowe - nie znam szczegółow -
        ale po uwzględnieniu ataki minęły momentalnie.
        nie znam się na tym - ale chyba warto dopytać lekarza jak rozpoznać czy nie
        jest to spowodowane własnie nietolerancją LAKTOZY. koleżanka żałuje że jej nikt
        nie powiedział wczesniej bo jej synek przez kilka mcy kilka godzin dziennie
        dostawał wręcz spazmów i siniał z płaczu...
        powodzenia ania
        • joshima Czyli też kolka 11.06.09, 09:51

          anna_maja77 napisała:


          > ALE UWAGA - ostatnio rozmawialam z dziwczyna ktorej dziecko do 6 mca ciagle
          > plakalo, lekarze mówili kolka, a okazało się ze nie toleruje LAKTOZY

          Czyli kolka ale z innego powodu smile
    • curious Jak czytam takie rzeczy.... 12.05.05, 11:04
      ..to przechodzą mnie ciarki. Mnie to tez czeka... Żona oczywiście chce miec
      dziecko. Ja wręcz przeciwnie, ale oczywiście nie wyperswaduję żonie jej
      zachcianki...
      • muuunia Re: Jak czytam takie rzeczy.... 12.05.05, 14:23
        to nie zachcianka a wręcz potrzeba fizjologiczna. mam nadzieje, ze ona nioegdy
        nie wpadnie na pomysł wypersfadowania Ci pójścia do toalety albo zjedzenia obiadu
    • pkwiatkowski6 Re: Przeżyć kolkę 31.05.05, 00:29
      Nasz młody dostawał zapobiegawczo "ESPUTICON" (Dimeticonum)- kropelki (FIRMY
      SYNTEZA Sp. z o.o.) - i nie mieliśmy żadnych problemów z kolkami, jedynie z
      częstotliwością jedzenia w nocy. Moge więc je polecić, ale czy wszystkim pomogą
      tego nie wiem. Z tego co pamiętam te krople, są chyba na receptę. Jednak przed
      podaniem jakichkolwiek leków poradźcie się dobrego lekarza pediatry, bo
      przyczyny dolegliwości niekoniecznie muszą być ze strony układu pokarmowego, a
      wtedy najcudowniejsze lekarstwa na kolki i tak nie pomogą, dzieciak i tak
      będzie cierpiał, a dodatkowo nałyka się jeszcze chemii która może mu
      zaszkodzić.
    • kasia776 Re: Przeżyć kolkę 16.08.05, 22:46
      Marta ma 2,5 miesiąca. kolko nie są juz tak intesywnw ale częste.Po nich spi i
      pojada.Nadal przybiera na wadze. Jak jej pomóc? Czy najada się wystarczajaco?
      • moni.l1 Re: Przeżyć kolkę 28.01.06, 17:48
        Moja Oliwka ma już 6 m-cy.Tydzień po urodzeniu zaczęły się kolki.HORRRROR!
        Wypróbowałam wszystkie,dostępne w aptece,herbatki i kropelki.I nic.I udało nam
        się znaleźć panią dr,króra zaleciła DEBRIDAT (zawiesina do rozrobienia,2 razy
        dziennie po 2,5 ml.,smak pomarańczowy,koszt.20zł.) i było ........cicho i
        spokojnie.Oczywiście nie od razu,ale po 2-3 dniach.Kolka skończyła się po 3 m-
        cu życia.Teraz wróciła,bo okazało się że ma bakterie w moczu,która wywołuje
        kolki i zaparcia.Może zróbcie,mamusie,swoim pociwchom posiew moczu?To nie
        boli,a może pomoże?Polecam.Pozdrawiam.
    • piorunek11 ESPUMISAN 12.11.05, 17:11
      Powtarzam ESPUMISAN.
      • stenimi-pl Bobotic 22.06.09, 16:20
        Zdecydowanie szybciej mojej córeczce mineło wzdecie brzuska po
        Boboticu.No i chyba zasmakował jej malinkowy posmaczek.
    • kaszajas a Sab simplex próbowałyście? 28.01.06, 19:11
    • kaszajas Re: Przeżyć kolkę 28.01.06, 19:12
      to świetne niemieckie kropelki dla niemowląt na tę okropną przypadłość
      • magdalenanaw Re: Przeżyć kolkę 26.02.06, 12:54
        A czy można kupic te kropelki u nas w aptece bez problemu??Czy tez trzeba miec
        receptę??Ile kosztują?
    • dmbz Re: Przeżyć kolkę 06.05.06, 14:08
      mam 5 tygodniowa córcię na kolkę pomaga butelka dr brawn i płyn tzw. woda
      koperkowa do kupienia w aptece
    • lenka_style Re: Przeżyć kolkę 06.05.06, 22:40
      moja malutka ma 3 miesiące i dalej ma kolki, na szczęście nie takie straszne
      jak na początku (a ma je moim zdaniem od pierwszych dni życiasad
      na pewno jest to wina jej mamusi, czyli mnie, która nie stosowała pilnie diety
      eliminacyjnej, tak to się jakoś nazywa, bo nie była w stanie wyeliminować
      wszystkiego, co zaleca pediatra: nabiał pod każdą postacią, smażone, pieczone,
      surowe owoce i warzywa, kawa, gazowane, strączkowe, no prawie wszystko
      generalnie... wyeliminowałam, metodą selekcji (notatki) niektóre rzeczy,
      zwłaszcza nabiał, a number one wróg mojej córeczki - ser żółty (mój ulubiony :-
      (( - teraz powoli wraca do łask...
      u nas pomaga: suszarka (bardzo), ale nie ocieplanie brzuszka, tylko dźwięki,
      fotelik samochodowy (bardzo), noszenie na rękach w pionie (bardzo)
      trochę pomaga: espumisan / esputicon (drugie chyba trochę bardziej, ale fakt,
      że regularniej stosujemy, bo daje się tylko 2 krople, a espumisan to zawiesina
      i więcej), lakcid (lepsza kupka)
      raczej nie pomaga: herbatka koperkowa plantex (ale ma tę zaletę, że można ją
      stosować od pierwszego miesiaca życia, a mało jest takich środków)
      w ogóle nie pomaga: picie herbatki koperkowej przez mamę
      życzę powodzenia w walce z paskudnym jeżem w brzuszku maleństwa, jak ktos tu
      fajnie okreslił smile)
      • wieloszka Re: Przeżyć kolkę 07.05.06, 06:56
        współczuję, przeszłam to z dwójką, cierpliwości życzę i naprawdę macierzyństwo
        zachwyci Cię jak to minie, no u mnie tak było, pierwsze mce to jakiś koszmar
        • olinka0 Re: Przeżyć kolkę 07.05.06, 17:28
          Witajcie,
          my kolkim mamy już za sobą a pomogliśmy je przetrwać naszej córeczce bujając ją
          w świetnym hamaczku, przystosowanym dla niemowląt ( do 20kg) .Dzięki łagodnemu
          bujaniu córeczka szybko zapominała o bólu. polecam wszystkim rodzicom!
      • aneksis85 Re: Przeżyć kolkę 22.06.09, 21:59
        poniekąd jakbym czytała sama o sobie tongue_out
        tylko że w naszym przypadku espumisan nie pomagał, dolegliwośći
        zmiejszył znacznie jedynie DEBRIDAT (zawiesina na receptę) oraz
        suszarka a dokładnie jej dźwięk. Żadne tam herbatki z koperku,
        anyżu, rumianku, melisy pite przez dziecko czy też mamusie nie
        skutkowały.
        Ze swojej diety wyeliminowałam nabiał, dla nas był wrogiem nr 1,
        choc czasami inne rzeczy nie podpasowoały mojemu synkowi i tez był
        płacz z tym, że już nie tak doniosły jak przedtem.
    • tatko1 Re: Przeżyć kolkę 27.08.06, 00:53
      Hej. Mój maluszek ma 4 mies. i ma kolki od kiedy skończyl 2 mies. Najczęściej
      wieczorem ale też często rano, po nocy, a poza tym /o czym gdzie indziej nie
      słyszałam/ prawie zawsze do godziny po kupce i po kąpieli. Stosowałam po kolei
      dołączając koperek/jak nie chciał pić samego, to dodawałam 1-2łyżeczki do
      butelki z mleczkiem/,częste układanie na brzuszku, regularnie Espumisan/chyba ze
      2xwięcej niż zalecają, ale nie jest szkodliwy/, przy bólu Paracetamol zwł jak
      bóle się przedłużały-, zmieniono mleczko na Bebilon pepti, butelkę antykolkową,
      kleik z siemienia lnianego po 1 łyżeczce z karmieniem, dietę eliminacyjną -nie
      moge jeść wielu rzeczy jak jakiś alergik, ale jak patrzę jak się dziecko męczy
      to wcale mi nie żal tych zakazanych potraw/. W domu przeważnie cisza, bo siedzę
      sama z dzieckiem,mąż rzadko w domu -atmosfera zwykle ok, do dziecka mówię
      spokojnie, głaszczę, przytulam, uspokajam jak boli itp. No i te rzeczy na pewno
      pomagały ale nie na tyle żeby te kolki nas zostawły i dalej się wykańczaliśmy.
      No i odkryłam, że pozycja ciała ma duże znaczenie - jak b.silnie boli to mały na
      pleckach b.cierpi, a najlepiej mu na rękach ale nie chodzi tylko o wzięcie na
      ręce ale musi być CAŁKIEM PIONOWO i ja muszę STAĆ ALBO CHODZIĆ a nie siedzieć,
      nawet nie trzeba bujać/takie wzięcie na ręce to u nas najszybszy i najlepszy lek
      p/bólowy-działa natychmiast!!!/. Jak już trochę mniej boli to może być na rękach
      a ja mogę już usiąść /uff!/ albo daje się położyć na brzuszku. A jak przechodzi
      to daje się zabawić zabawką i położyć na plecki. Jak długo trzeba było nosić
      to włączałam płytkę z łagodną MUZYKĄ/polecam!!!/ to mu chyba odwracało uwagę od
      bólu i łatwiej zasypial na rękach- biedaczek, ze zmęczenia, potem moglam go
      położyć i spał.No i czasem poskutkował masaż brzuszka ale nie zawsze,
      przynajmniej warto spróbować. My się jeszcze męczymy, ale jest lepiej niż bylo.
      Powodzenia
      • adwokat77 Tylko homeopatia 27.08.06, 15:55
        Moja córcia od 3 tygodnia życia miała potworne kolki. Mieściło się w tym wszystko co nalezy rozumieć pod tym pojęciem:1,. niedojrzałość układu pokarmowego oraz 2. problemy adaptacyjne z nadmiarem bodźców. Nie będę opisywac tych wrażeń.Płakała tak strasznie, że w wieku 6 tygodni miała zrobioną pełną disgnostykę w poradni patologii noworodka ( USG brzuszka, Echo serca, usg mózgu , wszytskie wyniki etc). Diagnoza - Zdrowa. Darła się dalej czasem nawet całymi dniami. Dziewczyny jeśli macie dostęp do dyplomowaengo homeopaty,to nie zastanawiaącie sięnawet przez chwilę - na pewno dobierze odpowiedni preparat dla dzieciaczka. Emcia dostała ich kilka ( Cham, POdo, Lyc. etc) i zdziałało tak, że po 3 tygodniach mieliśmy aniołeczka bez żadnych problemów. Za to teraz walczymy z zaparciami- też wyłącznie za pomocą homeopatii, cd probemów z niedojzralym układem pokarmowym.
    • kuba20065 Re: Przeżyć kolkę 28.10.06, 19:07
      Jest rewelacyjny lek na kolkę, nazywa się LEFAX, niestety dostępny za granicą
      naszego kraju w Niemczech
    • iwo78 Re: Przeżyć kolkę 28.10.06, 19:35
      Witam. Polecam kropelki SAB lub LEFAX, ale do kupienia niestety tylko w
      Niemczech. Jeżeli masz taką możliwość to naprawdę warto. Po podaniu 3 min i
      cisza jak makiem zasiał..
      Pozdrawiam.
    • 1979misi Przeżyć kolkę 16.01.07, 22:13
      Moj synek mial kolke od 2 tygodnia zycia i najlepszy sposob u niego na kolke,
      to czeste odbijanie przy jedzeniu i kropelki esputicon. Teraz ma ponad 2
      miesiace i "kolka ucichla" odpukac....
      • mrowka777 Re: Przeżyć kolkę 17.01.07, 10:22
        tez polecam krople sab
        do kupienia w internecie
        super
    • m2609 Re: Przeżyć kolkę 09.02.07, 21:45
      czesc moj synek ma 4,5 miesiaca i to juz za nami mial bardzo silne kolki i
      bardzo szybko mu sie ukazaly juz na czwarta dobe mu sie pojawily a po dwoch
      tygodniach przychodzil wieczor to sie robil az bordowy i siny z placzy a
      pomogly my lekarstwa tak zwany debridat w syropie dostawal trzy razy dziennie i
      nie powiem szybko mu ustaly bo w drugim miesiacu juz mial bardzo zadko
      pozdrawiam i zycze a by tez szybko sie skonczylo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka