piaskownica

23.05.13, 15:07
Dziewczyny, czy puszczacie swoje nie mające jeszcze roku dzieciaki do piaskownicy? Jak tak to ile m-cy miały jak pierwszy raz poszły na piaseczek? Mój synek ma skończone 11 miesięcy i neurolog zaleciła raczkowanie po różnych nawierzchniach, piachu, trawie itp. Ogólnie pomysł mi się podoba, bo z młodym już nie sposób spacerować w wózku - nudzi mu się i wyje po 15 min, tylko boję się że jak mały ruszy do piaskownicy to zaraz będzie piach w buzi, oczach i uszach, a wiadomo co w piachu siedzi - mimo że placyki zabaw ogrodzone to nie brakuje "mądrych" co siedzą na łąweczkach na placach zabaw a pieski obok mają raj. Jak to jest u was?
    • murwa.kac Re: piaskownica 23.05.13, 15:16
      oczywiscie, ze puszczalam.

      piachu wszedzie nie unikniesz. niezaleznie czy ma 11 miesiacy, 16 czy 18.
      • neffi79 Re: piaskownica 23.05.13, 16:00
        tak, podejmujemy już próby, ale tylko tam gdzie jest ogrodzone przed zwierzętami. Są tez piaskownice otwarte gdzie załatwiają się psy i osiedlowe koty - tam nigdy nie chodzimy, pomimo że jak murwa.k napisała, dziecko i tak będzie miało styczność z piaskiem. Szkoda narazać dziecka na psie odchody jesli można świadomie tego uniknąć lub chociaż odciągnąć w czasie gdy nabierze większej odporności. 11 miesięcy to niemowlęsmile
        • murwa.kac Re: piaskownica 23.05.13, 16:04
          ekhemm...
          i naprawde sadzisz, ze na grodzone place zabaw kot nie wejdzie?
          ze absolutnie kazdy i absolutnie zawsze pilnuje zamkniecia furtki, zeby psy nie weszly?
          ze absolutnie zadna mamusia czy zaden tatus nie wchodzi z psem na takie place?

          hyhyhyhy dobre wink
          • neffi79 Re: piaskownica 23.05.13, 16:12
            tak, jestem pewna, mieszkam na duzym, nowym osiedlu, gdzie przy placyku zabaw jest furtka i rodzice bardzo pilnują żeby ją zamykać, jest też duża tabliczka żeby zamykać i zakaz wprowadzania psów. Wiadomo koty sa wszędobylskie. Ale przeciez mozna choćby zminimalizować stycznośc z psimi kupami niż puścić samopas byle gdzie, bo i tak ...
            Dlatego wpuszczam tam dziecko, gdybym się tak trzęsła to pewnie nie puszczała bym wcalesmile
            • murwa.kac Re: piaskownica 23.05.13, 16:22
              ojezu, ja nie twierdze, ze puszczam moje dziecko samopas i pozwalam jesc piasek lyzkami.
              logicznym jest, ze przynajmniej poki dziecko pcha wszystko do paszczy, to siedzisz i go pilnujesz.
              bo fakt czy piaskownica zamknieta czy otwarta - zasadniczo jej zawartosci nie zmienia.

              10 osob moze furtki pilnowac, 11 bedzie miala w de i zostawi na wieczor/noc otworzona.
              nie badz naiwna.
              a ze tabliczka? prooooosze Cie. przy drogach kupa tabliczek stoi, a kierowcy i tak lamia przepisy wink
              • neffi79 Re: piaskownica 23.05.13, 16:46
                o Dżizes ale żeś zrobiła problemsmile
                Ja robię swoje - Ty rób swoje i cześć i jest gitsmile
            • lidek0 Re: piaskownica 23.05.13, 19:25
              Furtka akurat nie zabezpiecza przed kotami, piaskownica musiałaby być zakrywana jak nikt się na niej nie bawi /tak często jest w prywatnych przedszkolach/, więc takie zabezpieczenie to żadne. Jeśli już to porozmawiałabym o ewentualnym odrobaczaniu dziecka. Niektóre mamy robią to profilaktycznie.
    • jehanette Re: piaskownica 23.05.13, 17:16
      Normanie, na czworaka zasuwała smile większość czasu poza piaskownicą smile na zjeżdżalnię sama właziła jako Raczek - jest taka konstrukcja z rampami i sobie po nich zasuwała. Piach będzie wszędzie i przy Raczku i przy Tuptaczku, trzeba się zacząć przyzwyczajać smile
    • ichi51e2 Re: piaskownica 23.05.13, 18:33
      Od dziecka mega brzydze sie piaskownicy - zawsze sie cos znalazlo... Dziecko puszczam na plazy (plaza mnie nie brzydzi - najlepszy dowod że to wszystko w glowie) i do pisakownicy domowej gdzie ma czysty kupny piasek. Jak nie uzywam to zamykam.
    • e-kasia27 Re: piaskownica 23.05.13, 19:07
      Nie puszczałam do piaskownicy takich maluchów.
      W ogóle nie chodziłam na place zabaw z takimi maluchami, bo nie widziałam, ani nie widzę żadnego w tym sensu.
      No bo jaki z tego jest pożytek, że się dzieciak piachu naje i cały w tym piachu wytarza?


      Takie maluchy stwarzają na placach zabaw zagrożenie dla siebie i dla innych dzieci, i przeszkadzają starszym się bawić.



      • florecistka.best Re: piaskownica - fuj 23.05.13, 19:39
        jestem tego samego zdania, po cholere niemowlak w piachu????
        Są inne formy zabawy niz grzebanie się brudnym, często niewymienianym latami, obrobionym przez kundle, ptaki, koty i inne stworzenia piasku. A fuj!
        Niemowlęta maja niewykształconą jeszcze florę bakt. i są mniej odporne od kilkulatków, potem nie dziwota, że dziecko ma robale, gł. owsiki - w ziemi są jaja owsików.
        Nigdy nie puszczałam niemowlaków do piachu. Nigdy.
      • paul_ina Re: piaskownica 26.05.13, 23:04
        Ja tak samo, wyznaję zasadę, że dziecko samo musi dorosnąć do rozrywek. Jak już córka nauczyła się chodzić, sama weszła do piaskownicy. A że nauczyła się chodzić mając 11 miesięcy w listopadzie, piaskownicę zaliczyła mając tak ok. półtora roku.
    • arya82 Re: piaskownica 23.05.13, 23:21
      Nie rozumiem tego pedu do brudnego piachu. Co to zabawa dla niemowlaka? Mozna mu rownie dobrze kupic woreczek z czystym piaskiem i wsypac do miski w domu, bedzie mial doswiadczenie sensoryczne i przy okazji nie nazre sie kocich siuskow i ptasich kupek.
      A ten neurolog to jakie jeszcze powierzchnie polecal? zwiry, bloto, kamienie? wink Sorki ale nie rozumiem tego zalecenia, ile razy w tygodniu, ile roznych nawierzchni, zeby dzialalo, na to co ma dzialac? ... nie wystarczy dziecka na trawke puscic?
      • ichi51e2 Re: piaskownica 24.05.13, 08:14
        Albo puchaty dywan i kafelki... Brodzenie...
      • murwa.kac Re: piaskownica 24.05.13, 08:18
        o matttttko boska, co wy z tym zarciem piasku i odchodow?!

        naprawde nie mozna dziecka posadzic w piaskownicy, usiasc obok, dac mu lopatke, niech sobie przesypuje, nawet rekoma i PILNOWAC zeby nie jadlo?

        dla dziecka piaskownica to ogromna frajda.
        na trawnik tez nie puscicie? bo kupy moga sie trafic?
        na chodnik tez nie, bo smieci?
        czyli co - dziecko pod kloszem trzymac zamierzacie?
        • florecistka.best Re: piaskownica 24.05.13, 08:42
          dla dziecka tak ale dla niemowlaka niekoniecznie.
          Z tego co pamietam moich niemowlaków w podobnym wieku nie dało rady upilnować by nie żarły tego co popadnie, były duzo szybsze ode mnie. Kto ma chęci na nerwówkę aby niemowlaka na sek. nie spuścić z oka lub nie odwrócić głowy bo może najeść się piachu?
          Jestem zdania, że lepiej poczekać do grubo po roczku, aby dziecko było bardziej świadome i odporniejsze.
        • arya82 Re: piaskownica 24.05.13, 09:18
          murwa.kac napisała:

          > o matttttko boska, co wy z tym zarciem piasku i odchodow?!
          > naprawde nie mozna dziecka posadzic w piaskownicy, usiasc obok, dac mu lopatke,
          > niech sobie przesypuje, nawet rekoma i PILNOWAC zeby nie jadlo?

          Widzialam pare piaskownic w swoim zyciu, widzialam tez ile osiedlowych kotow robi sobie z nich kuwete, mimo wszelkich zabezpieczen. Niemowlaka do tego g..na nie wloze, nawet jak mialabym pilnowac, zeby nie jadl. Co do starszego dziecka to tez mialabym opory. NA szczescie tu gdzie mieszkam w parkach nie ma piaskownic (pewnie z jakiegos powodu), wiekszisc ludzi ma w ogrodkach, kryte.

          > dla dziecka piaskownica to ogromna frajda.
          > na trawnik tez nie puscicie? bo kupy moga sie trafic?
          > na chodnik tez nie, bo smieci?
          > czyli co - dziecko pod kloszem trzymac zamierzacie?

          Akurat trawnik to zle porownanie, owszem zdaza sie psie kupy itd (choc u nas wszystkie skrzetnie wyzbierane) ale nie jest to centrum do ktorego zlaza sie wszystkie czworonog z okolicy by zalatwic swoje potrzeby na 5 zabetonowanych metrach kwadratowych.

          I puszczam dziecko praktycznie wszedzie, brudu sie nie boje, ale do wychodka go nie wloze. tyle.
    • mayaalex Re: piaskownica 24.05.13, 08:49
      Najpierw sprawdz, czy mu sie piasek w ogole spodoba smile moj synek nie lubi piasku - nad morzem siedzial na reczniku i w ogole nie chcial sie z niego ruszyc, jak go stawialam na piasku to na zmiane podnosil nozki, zeby tylko piachu nie dotykac wink w piaskownicy biegal ale jak sie przewrocil i poczul piasek w lapkach to spojrzal na niego z wielkim obrzydzeniem i rozpoczal wielki odwrot w strone hustawek smile za to uwielbia taki torf, ktorym wysypany jest pobliski plac zabaw albo trawe. Wiec moze niepotrzebnie martwisz sie psimi/kocimi kupami wink
      • dorot10 Re: piaskownica 24.05.13, 09:26
        Oczywiście ze siedzimy w piaskownicy, mój nie wytrzyma w wózku dłużej niż pól godziny a wietrzyć się musimy. Korzystam z placów zabaw zamkniętych, gdzie piaskownice są na noc przykrywane. Dwa razy wsadził garść piachu do buzi- zareagowalam stanowczo mówiąc nie wolno. Teraz wystarczy że co jakiś czas mu przypominam, nic już do buzi nie bierze. I tak od 10 mca życia , teraz ma 12 mcy. Raczkuje rownież po trawie, placach zabaw, samolocie, muzeach itp smile zawsze mam pod ręką żel antybakteryjny do rąk, jak kończymy zabawę to przemywam łapy i już. Zdrowy, pasożytów nie ma- sprawdzone naukowo bo rodzeństwo miało owsiki z przedszkola więc musiałam zrobić badania. Śmiać mi się chce jak czytam wypowiedzi o tych wielkich zagrożeniach jakie na dzieci czychająsmile ostatnio jak leciałam z młodym z katarem samolotem nasluchalam się od życzliwych matek co takiego strasznego grozi niemowlakowi podczas podrózy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja