30.07.13, 20:25
błagam o pomoc. mój 7 miesięczny synek ma coraz większe problemy z zasypianiem. wiem że jest to pewnie nasza wina i masy błedów które popełnilismy. w tej chwili co noc jest straszny płacz przed zaśnięciem, którego ja nie mogę znieść. Strasznie szlocha, krzyczy i nie może sie uspokoić. Potem już śpi normalnie, ale na chwilę obecną żeby zasnął muszę go bujać przez 30 min. plecy mi już wysiadają.
Czytałam książkę "każde dziecko może nauczyć sie spać" ale jakoś nie widzę tego u nas. Czy któraś z mam próbowała stosować te metody? jak 7 miesięczne dziecko ma zrozumieć jak mówie do niego "kocham cie, ale nadszedł juz czas spania"? poza tym jak on szlocha i drze się na cale gardlo i krztusi od tego to ja nie moge wytrzymać i musze go wziąć na ręce i przytulić. Jak mi się nie uda bujaniem to biore go do nas do lożka i usypiam piersią.
Czy jest może jakas inna metoda żeby nauczyc dziecko zasypiać nie koniecznie taka że trzeba słuchac tak przeraźliwego płaczu?
Z gory dziekuję za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • aaaniula Re: usypianie 30.07.13, 20:42
      Jest doskonała metoda. Nie kazać mu zasypiać samemu, tylko usypiać przy piersi skoro tak lubi. Lub bujając na zmianę z tatą skoro to go uspakaja. On nie ma większych problemów z zaśnięciem, tylko Ty masz coraz większe oczekiwania wobec jego zasypiania. A on ma dopiero 7 miesięcy..
    • kopiko-lol Re: usypianie 30.07.13, 20:50
      skoro zasypia przy piersi, to nie wiem w czym problem. Moja 6 msc corka tez tak zasypia - do tego lekko bujana smile
    • neffi79 Re: usypianie 30.07.13, 21:14
      u mnie było podobnie , uspokojenie tylko przy piersi, więc tylko tą metodę wykorzystywałamsmile
      Był cyc non stop. Zasypianie i uspokajanie przy cycku. Pytasz o metodę, przecież masz metodęsmile Nie ma lepszej.
    • ellenai1 Re: usypianie 30.07.13, 21:20
      Droga Aniu,
      1. Nie popełniłaś żadnych błędów, nie 'wychowałaś' sobie tak niemowlaka, że zasypia tylko na rękach. Pozbądź się tych myśli.
      2. Proponuję do poczytania zestaw startowy rodzica : www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1523107,1,o-niezwykly-relacjach-doroslych-i-dzieci.read
      dziecisawazne.pl/cry-it-out-cio-czyli-wyplacz-sie-sam-kilka-powodow-dlaczego-to-nie-jest-dla-nas/
      dzikiedzieci.pl/index.php?strona=24
      Odłóż książkę co masz, a kup jakąś porządną, bazującą na aktualnych postawac naukowych np. Więź daje siłę Kirkillionis lub Mądrzy rodzice.
      3. Może w dzień usypiaj w wózku ? Mój w wieku 7-11m. usypiał w dzień głównie w nosidle ergonomicznym Manduce - bezsmoczkowy ( z wyboru jego), zakołysanie go w domu to też płakał, cokolwiek bym nie robiła. Na wieczór jakoś łagodniej przy piersi odpływał w końcu.

      Powodzenia
      • ellenai1 dopiero teraz zauwazylam 30.07.13, 21:30
        Karmisz piersią i w ostateczności, jak już nie możesz słuchać płaczu , usypiasz przy piersi, bo pewnie ktoś Ci powiedział, że tak nie powinno się robić...
        Spokojnie odpływa przy piersi ? To masz problem z głowy- usypiaj dalej , bez niepotrzebnej początkowej symfonii płaczu. Odpoczną plecy. W nocy karm na leżąco, to nawet nie będziesz wstawać. W dzień noś w nosidle ergonomicznym- plecy od tego nie bolą, no chyba że nosić będziesz 10kg przez około 2 godziny, a to wtedy nie plecy mnie bolały, tylko ramiona od ramiączek.
      • ania_ch85 Re: usypianie 30.07.13, 21:31
        Ale czy jak go przyzwyczaję do zasypiania przy piersi to nie będzie problemu jak nadejdzie za kilka miesiecy ten moment, że będę chciala go odstawić? co wtedy? dawać butelkę? czy jak dziecko jest starsze i powiedzmy bardziej rozumne to zasypia łatwiej?
        • renia04501 Re: usypianie 30.07.13, 21:35
          moje odstawienie 11 m. trwalo 3 dni umial juz zasypiac w lozku sam tak jak przedtem pisalam i zamiast piersi w lozku dawalam mu mleko z butelki i nie bylo placzu ani nic, ale odstawienie od piersi to swoja droga.Nie martw sie na zapas ,ciesz sie z karmienia i czerp przyjemnosc z tego ze latwo moze zasnac.
        • ellenai1 Re: usypianie 30.07.13, 21:39
          Hm
          Reguły nie ma.
          Przy dziecku nauczyłam się jednego- nie planować za daleko. Planowałam karmić 6m, karmię ponad 1,5. Równie dobrze nauczysz dziecko zasypiać w jakiś konkretny sposób- a po tygodniu ono zmienia zdanie i problem pojawia się od nowa. Pierś jest po prostu najwygodniejsza. Dzieci się baaardzo długo mogą budzić w nocy, a to najszybszy i najwygodniejszy sposób uśpienia w nocy/ na noc.
          Jeżeli planujesz powrót do pracy, to osoba co z dzieckiem zostanie jakoś sobie poradzi - u mnie na 2m. pomogła babcia i ona w wózku usypiała- u mnie za chiny nie chciał. Mąż w Manduce nosił i tam zasypiał, jak mnie nie było. Ale nadal w nocy czy na wieczór możesz podawać pierś. Wydaje mi się, jeżeli się mylę, to mnie koleżanki poprawią, że powyżej roku będzie ciężko odstawić, bez cyrków rzadko się obchodzi. Najgorszy okres to chyba 1,5 roku, warto do 2 lat przetwać i już ugodowo z dzieckiem odstawić.
        • marsylvik Re: usypianie 31.07.13, 10:23
          Wszyscy, nie tylko niemowlęta, do zaśnięcia potrzebują dwóch warunków, braku głodu i braku poczucia zagrożenia.

          Maleńkie niemowlę, do trzech miesięcy, automatycznie i instynktownie uspokajają się za pomocą tak zwanych z angielskiego 5 s's:
          Swaddle - spowijanie, myślę, że noszenie w chuście też działa na tej zasadzie
          Side or stomach position - pozycja na boczku lub na brzuchu
          Shush - szuszanie, po polsku instynktownie używamy "ćsiiiiii"
          Swing - bujanie, niekoniecznie na rękach, może być na kolanach albo w chuście
          Suck - ssanie piersi lub smoczka

          Większości dzieci wystarczy jedna lub dwie metody. Niektóre potrzebują więcej. Najbardziej wrażliwe (strachliwe? pobudliwe?) potrzebują nawet wszystkich pięciu na raz.

          To, jakiej metody będziesz używała w pierwszych trzech miesiącach decyduje zwykle o tym, czego będzie Twoje dziecko potrzebowało do zaśnięcia przez kolejne pół roku. W wieku około 9 miesięcy dziecko może się zacząć uczyć usypiać bardziej samodzielnie bez tresury i niszczenia mu hormonem stresu połączeń nerwowych w mózgu.

          Więc... możesz teraz zacząć "uczyć" samodzielnego zasypiania. W najgorszym razie "nauczysz" w dwa miesiące, troszkę zmniejszysz dziecku ciało migdałowate w mózgu itp. W najlepszym, jak będziesz konsekwentna, dziecko złamie się w tydzień, w dodatku mniej się będzie budzić w nocy (co akurat rzeczywiście jest zaletą tych metod). Niestety, brak płaczu nie oznacza mniejszego poziomu hormonów stresu sad

          Możesz też poczekać jeszcze te dwa miesiące i zacząć rzeczywiście uczyć dziecko samodzielniejszego zasypiania, bardziej ludzkimi metodami. To będzie najlepszy czas, kiedy można zacząć zastępować dotychczasowe metody usypiania nowymi, typu śpiewanie.

          7 miesięcy to według mnie najgorszy czas na naukę usypiania w samotności. Przecież to jeszcze rozwojowy etap lęku separacyjnego... Jak już miałabym to stosować, to próbowałabym wcześniej, zanim dziecko skończy pół roczku.
      • renia04501 Re: usypianie 30.07.13, 21:33
        wlasnie wazne jest jak zasypia w dzien
        Musisz byc konsekwentna wycisz malego juz godzine przed pojsciem spac kolacja kapiel i najlepiej w pokoju polozcie sie razem (jezeli masz taka mozliwosc) niech lezy i pije a ty go glaszcz jezeli beda mu sie oczka zamykaly poloz do lozeczka i lez obok niego glaszcz spiewaj czy co tam Twoj Maluszek lubi to jest idealny moment na nauke zasypiania w lozeczku,ale nie chodzi mi o zostawienie go niech sie wyplacze i zasnie bo to jest straszne! Moze to trwac nawet 2 tyg ale wkoncu sie nauczy a Ty bedziesz miala spokoj ! Powodzenia!
        • marsylvik Re: usypianie 31.07.13, 10:41
          Renia, Twoja metoda jest bardzo dobra, tylko wiek dziecka do niej nieodpowiedni i taka nauka zajęłaby ze dwa miesiące, czyli do czasu, kiedy dziecko do tego usypiania dorośnie...

          Lęk separacyjny określany też, jako rozwojowy jest naturalnym etapem w rozwoju, który przechodzi każde małe dziecko. Lęk ten pojawia się między 7 a 9 miesiącem życia dziecka i oznacza obawę przed separacją z mamą, która w tym okresie jest „całym światem" dla niemowlęcia.

          W tym wieku naturalnie mogą się nasilać problemy z usypianiem właśnie z powodu tego lęku, próby nauczenia wtedy dziecka, że ma spać samo, mogą przynieść odwrotny skutek. Lepiej ten czas przeczekać.
          • pantea Re: usypianie 31.07.13, 12:20
            Mój mały też zasypia tylko przy piersi i przy suszarce (jak się za bardzo histeria rozkręci). I nie przeszkadzałoby mi to gdyby nie fakt, że nawet na spacerze nie chce zasnąć w wózku, a nie zawsze są warunki żeby nakarmić, a tym bardziej podłączyć suszarkę smile .

            Poza tym martwię się, bo za 3 mieś. wracam do pracy (będzie miał prawie 8 mieś.) a usypiać będą babcia/tata a może pani w żłobku.
            Mówicie, że sobie poradzą ? smile Ech... mam nadzieję.
      • rozalka81 Re: usypianie 30.07.13, 21:50
        Mój synek ma prawie 11 miesięcy, odkąd kupiłam nosidło ergonomiczne Womar ECO Zaffiro (ponad połowę tańsze od Manducki a też rewelacyjne) najczęściej usypiam go w nim właśnie. Na rękach nie wyrobiłabym z nim 5 minut, w nosidle to nawet na 2 godziny moge wyjść z domu więc usypianie go w ten sposób to pryszcz bo trwa max 20 minut, czasem śpi już po 3 minutach jak go wsadze i coś zanucę. Ostatnio zaczęłam kłaść się z nim na łóżku w sypialni, bawię się z nim, głaskam, śpiewam i przytulam, jest to dłuższa i wymagająca trochę więcej cierpliwości forma usypiania ale skutkuje. zasypia na boczku, wtulony we mnie, słuchajac kołysanek. Nosidło stosuję do usypiania zazwyczaj w dzień. Synek już od jakiegoś czasu przy piersi nie usypia, a szkoda, tak byłoby najlepiej smile
    • anjaka1983 Re: usypianie 30.07.13, 21:34
      kochana, usypianie przy piersi to jest moc, nie ma nic lepszego smile
    • murwa.kac Re: usypianie 31.07.13, 08:57
      ale po co Ty sobie krzywde na sile robisz skoro masz najlepsza opcje usypiania z mozliwych?
      usypiaj przy piersi zamiast szarpac sie z dzieckiem, walczyc z nim i stresowac siebie i jego.

      nie przyzwyczaisz.
      jak bedziesz chciala odstawic to po prostu odstawisz i tyle.
    • julita165 Re: usypianie 31.07.13, 09:58
      Przede wszystkim zastanów się nad schematem snu. Czy Ty go czasem nie usypiasz za wcześnie ? jak przeczytałam twój opis to wypisz wymaluj mój synek, który też zaczął odstawiać mega cyrki przy zasypianiu tylko troszkę później, koło 8 m-cy. Usypianie trwało godzinę do półtorej i strasznie krzyczał. Po pewnym czasie doszłam do wniosku że on tak ryczy bo po prostu nie chce mu się spać, chce się bawić. Zaczęłam go usypiać godzinę - półtoprej później i problem zniknął. Zasypia w 5 minut. Nie zawsze pierwsze oznaki zmęczenia jak ziewanie, tracie oczek itp świadczą o tym, że dziecko już teraz chce iść spać.
      Mój problem zniknął z chwilą kiedy przestałam się upierać że synek ma iść spać o 20 czy max 21 bo dzieci tak powinny tylko dostosowałam się do jego rytmu 22/22.30-7.30/8.00. Od miesięcy nie mam już problemów z usypianiem ale przekonałam się że majstrowanie przy śnie dziecka jest bardzo trudne, a w przypadkach takich jak mój synek chyba niemożliwe. Nawet jak zdarzy się dzień kiedy wcześnienj pójdzie spać bo np. krócej spał w dzień to i tak nastepnego dnia znów się ustawia na swój stały schemat jw.
      Natomiast na bolące plecy polecam wózek. Mój synek od urodzenia był usypiany tylko w wózku co uważam za milion razy wygodniejsze od noszenia na rękach co ma tylko ten minus że teraz ma prawie 22 m-ące i nadal bez wózka nie chce zasnąć. Coś mi się zdaje, że prędzej do przedszkola pójdzie niż wózek porzuci ale przynajmniej kręgosłup mam zdrowy smile
      • ania_ch85 Re: usypianie 31.07.13, 10:04
        Dziekuję za podpowiedzi. Nie będę w takim razie z tym walczyć. chyba fakt, ze naczytałam się że dzieci juz od 6 mca powinny spać calą noc i ciągłe pytania czy mały przesypia już noc i ładnie zasypia sprawiły, że zaczęłam na niego i na siebie wywierać jakąś presję. Muszę odpuścić i dać małemu zasypiać tak jak lubi i jak chce w nocy jeść to niech je, nawet jeśli jest to 4-5 razy.
        Może rzeczywiście lepiej go przetrzymać do 22, skoro o 20 nie chce zasnąć a usypianie i tak kończy się o 21.30.
        • julita165 Re: usypianie 31.07.13, 10:10
          Zasypianie o 20 !!! Wielka optymistka z Ciebie smile sporo mam teraz maluchów w towarzystwie i żadne tak wcześnie spać nie chodzi.

          A o której synek kończy ostatnia drzmkę w dzień ( podejrzewam że śpi dwa razy dziennie ) ? Mój synek w tym wieku budził się z drugiej drzemki koło 17 i musiało minąć 5h żeby poszedł spać. Jak przestawił się na jedną drzemkę to zorientowałam się że od pobudki do zaśnięcia musi minąć min 7h, a najlepiej to 8h - wtedy zasypia dosłownie w locie. Jak taką zależność odkryłam to zupełnie przestałam zwracać uwagę na godzinę zegarową tylko na to jak długo już nie śpi.
        • murwa.kac Re: usypianie 31.07.13, 10:15
          presje olej. dziecko nie ma obowiazku przesypiania calej nocy. jeszcze nie raz, nie dwa bedzie sie to zmienialo.
          moj syn mial momenty gdy przesypial cale noce. pozniej mu sie odwidzialo i budzil sie kilka razy. potem znow przesypial. i to sie do tej pory zmienia. obecnie jestesmy na etapie przesypiania (ma 20 miesiecy) ale nie łudze sie, ze tak juz bedzie zawsze.
          skoki rozwojowe, zęby - roznie jest i to wszystko wplywa na sen.

          jezeli zaczynasz usypianie o 20 a on Ci pada dopiero o 21.30 - odpusc. daj mu spac wtedy kiedy on chce.
          ja nigdy nie usypialam, bo juz ta godzina. jak nie chcial spac - pozwalalam mu sie bawic czy cos tam innego robic. jak juz sie robil spiacy - zasypial sam, w max 10 min. i tu rowniez zmieniaja sie godziny. byl czas kiedy zasypial o 19, byl czas kiedy zasypial o 23. jak juz raczkowal, chodzil, bylo o tyle lepiej, ze wieczorem ja sie juz kladlam do lozka, z ksiazka, laptopem - co mi tam pasowalo. Mlody sobie szalal z zabawkami. jak sie robil spiacy - sam wdrapywal sie na lozko, bral swoj kocyk i ukladal sie do spania obok mnie. po 10 min juz spal. i tak jest do tej pory.

          wlaka przez poltorej godziny o spanie jest po prostu bez sensu. meczy i Ciebie i dziecko.
        • ania_ch85 Re: usypianie 31.07.13, 10:36
          raz zasypia w wózku ok 10-11 na max 30 min, aż go przejeżdżająca ciężarówka nie obudzi, potem w ciągu dnia ok. 13.00- 1-1,5h i ok. 17.00 0,5-1h. Jak robi się zmęczony to płacze i marudzi, trze oczy i nie chce się juz bawić dlatego zaczynam go usypiać - czyli bujać uncertain
        • mika_p Re: usypianie 31.07.13, 17:01
          Bogiem a prawdą, moje dzieci przestały się budzić w nocy koło 6. ROKU życia. Starszak się budził i przychodził do nas. Z młodszą chciałam być mądrzejsza, i w 2. roku życia, jak już jej nie karmiłam piersią, najpierw wstawałam i usypiałam ją w jej łóżku, aż raz i drugi nie usłyszałam jak woła, no to dziecko samo sobie poradziło i przyszło do rodziców.

          I z tego co rozmawiam z ludźmi, te nocne spacery wcale nie są takie rzadkie.
          Więc wiesz, ta teoria o tym, że dziecko ma przesypiac noc w wieku 6 miesięcy - jest tylko teorią.
        • hab_ek Re: usypianie 02.08.13, 12:16
          Faktycznie walczenie "na siłę" nie ma sensu. Ale osobiście jestem za opcją zasypiania dzieci o 20:00. I moje tak chodzą spać. Czasami sobie jeszcze książeczki w łóżeczku pooglądają, pobawią się przytulanką, pogadają ze sobą, ale wiedzą, że czas spać i nie ma dyskusji. Jak zawołają, chcą pić, siusiu, itp. - ok, zawsze przyjdę. Ale bajka, wieczorna modlitwa, czytanka i koniec dyskusji.
          I tak było od samego początku. Tak długo jak chciały i potrzebowały usypiałam przy piersi, ale o 20:00 rytuał zasypiania był wdrożony i koniec dyskusji.

          Dzięki temu obecnie teraz mam przed 21:00 mam czas na spokojne zajęcie się domem, mężem, przygotowaniem się do pracy czy po prostu na spotkania ze znajomymi lub wyjście do kina. A z najstarszą córką mogę spokojnie w weekendy pograć w gry czy rozwiązać zadania, bo jako najstarsza może iść spać godzinę później.

          Uważam, że warto powalczyć obecnie bo jak przyjdzie czas opiekunki, przedszkola czy szkoły to trudno będzie nagle przewalczyć przyspieszenie spania - a dzieci potrzebują długiego snu. I zasypianie o 22:00 lub później skończy się nie wysypianiem, Twoim i dzieci stresem bo rano trzeba będzie wybudzać, krzyki, niezadowolenie, itp. Wolę opcję, że same wstają 6:00 lub 6:30, spokojnie piją kakao, jedzą śniadanko, czas na ubieranie, małą zabawę i spokojnie zdążam i do opiekunki, i do przedszkola, i do szkoły, i do pracy... I nie zdarza mi się sytuacja wnoszenia na wpół zaspanego dziecka i wciskania do rąk opiekunki bo chce spać i jest rozdrażnione.

          pozdrawiam
          • mamawojtka86 Re: usypianie 02.08.13, 13:24
            W pełni zgadzam się z hab ek. Wszyscy,łącznie z teściowa,dziwią się dlaczego tak uparcie kładę synka spać o tej samej, wczesnej porze. Ale ja wiem co robię-ułatwiam nam życiesmile Młody zaczął 5 miesiąc i bez względu na to jak spał w dzień, o 19 robi się śpiący po 20 zasypia. A my mamy wolny wieczórsmile
          • murwa.kac Re: usypianie 02.08.13, 13:54
            taaaaaak.
            powalczyc, zlamac dziecko, co tam.

            wyobraz sobie, ze maz Cie na sile o 20 kladzie do lozka i koniec dyskusji.
            nie ma totamto. idziesz do lozka, masz pac i koniec dyskusji.
            jak sie czujesz z tym?
    • stokrotka_beauty Re: usypianie 31.07.13, 14:42
      Nigdy nie miałam problemów z zasypianiem mojego dziecka, ale kładłam go spać tylko wtedy, gdy był naprawdę śpiący. Może Twoje dziecko zwyczajnie nie jest śpiące, a może usypianie przy piersi, to dobra metoda?
      • ania_ch85 Re: usypianie 31.07.13, 18:11
        poradniki poradnikami, teoria teorią a i tak najlepsze rady można dostać od innych mam smile dzięki wielkie!
    • mamawojtka86 Re: usypianie 01.08.13, 10:18
      Hej
      Skoro zasypia przy piersi pięknie, to raczej nie ma problemusmile Tylko problemem jest dziwna presja społeczna, że dziecko ma zasypiać samo i to najlepiej radośnie, spokojnie i natychmiast po odłożeniu do jego łóżka. Pozbądź się dziwnych przekonań, nie poddawaj presji otoczenia i wyluzujwink Nie wiem ja ty, ale ja nie cierpię zasypiać sama, gdy męża nie ma w domu do późna, wiercę się, miotam i wybudzam chociaż śpiąca jestem. Czemu więc dziwić się, że dziecko samo nie potrafi zasnąć. I właściwie po co ma to robić w tym wieku? Na obóz wakacyjny przecież nie wyjeżdżasmile
      Mój syn też ma kłopoty z zaśnięciem (ma skończone 4 miesiące), ale głównie w dzień, gdy nie zauważę na czas, że już jest zmęczony- nie można dopuścić do przemęczenia, bo będą spore kłopoty z zaśnięciem- "chcę, ale nie mogę". Kładzenie gdy nie jest zmęczony też bez sensu...
      Każde dziecko jest inne, ale co mogę powiedzieć o swoich sposobach-może ci troszkę pomogą:
      Zasypianie w dzień:
      -nie ma jeszcze regularnych pór spania, ale obserwuję i gdy pociera nosek, oczy, ziewa wyciszam go przytulaniem i kładę się z nim na łóżku - na spokojnie zasypia i go zostawiam lub przenoszę (do łóżeczka lub na balkon)- to zależy jak mocno śpi
      -gdy jest bardzo marudny i nie może się wyciszyć, biorę na ręce i siadam na fotelu bujanym- genialny wynalazek. W bujaniu nie ma nic złego, wręcz przeciwnie, dzieci tego potrzebują do rozwoju. Więc bujamy się (a ręce nie mdleją) najpierw mocno jeśli płacze, potem spokojnie, aż zasypia- czekam w bezruchu aż mocniej przyśnie i odkładam
      -gdy chcę, żeby spał na spacerze, zabieram go śpiącego i NAKARMIONEGO ( w ogóle dobrze jest podać pierś przed snem, nawet jeśli trochę tylko pociumka, zauważyłam, że potem dłużej i spokojniej śpi)- ale to nieczęsto, bo wolę, żeby na spacerach jednak oglądał świat a nie spałsmile
      -czasem usypiam w chuście, jak mam dużo do zrobienia, mało czasu na uśpienie, a młody marudny. Wsadzam w chustę i po 5 minutach śpi.

      NOC:
      -ważny jest rytuał, my wprowadziliśmy od pierwszych dni - pora przygotowania do spania jest od 19, maks do 20- karmienie, kąpiel z tatą, masaż jeśli ma ochotę (nie zawsze), w tle usypianki bobasa cicho i do łóżka (śpi z nami, więc jest prościej). W łóżku w zależności jak bardzo jest do spania-
      jeśli nie bardzo (bo dłużej przysnął przed kąpielą) to nie zmuszam, tylko sobie leżymy i cieszymy się chwilami bliskości, głaszczemy się- on lubi głaskać mnie po twarzy, tulimy, trochę gadamy, śpiewam kołysanki (sam się domaga) i wszystko na spokojnie, bez presji że ma zasnąć w jakimś tam czasie określonym, czasem karmię go jeszcze jeśli ma ochotę; on się sporo wierci i kokosi, wtula, obraca i w końcu spokojnie zasypia- czasem trwa to kilka minut, czasem godzinę. Po takim zasypianiu śpi długo i spokojnie
      jeśli jest bardzo do spania, zazwyczaj podaję pierś, mały je, ciumka i zasypia w 5 minut. Niestety potem się budzi po jakiejś pół godzinie, ale wystarczy znowu podać pierś i śpi już spokojnie do następnego karmienia koło 1-2.

      Nie wiem czy te sposoby pomogą, może znajdziesz jakąś podpowiedź. Może też nie kładź go bardzo zmęczonego, bo wtedy trudniej, ale mniej i poróbcie coś fajnego, niech ten czas dobrze się kojarzy...

      A na pewno nie stosuj metod wypłakiwania, zostawiania samego itp itp bo to tragedia jest dla dzieci, burzy poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do rodziców, nie jest dobre dla rozwoju i przynosi dużo stresu obojgu. A już na pewno nie są to metody dla tak malutkich dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka