cześć, być może dołączę do Waszego grona KPI, choć nadal walczę

mam dwa pytania:
która butelka Waszym zdaniem wymaga najsilniejszego ssania, ma najwolniejszy przepływ mleka? zrobiłam 3 podejścia do butelki, za każdym razem fiasko: avent natural 0+ tragedia, mleko samo się leje, medela calma - dziecko odrzuca, krztusi się, "wypija" 100 ml w 3 minuty, tommee tippee trochę lepiej, 100ml w ok. 6 minut, ale i tak synek (6 tygodni) nie ma odczucia, że się napił, bo to za krótko. dodam, że karmiony po palcu wenflonem pije taką ilość przez 30 minut i jest najedzony
pytanie ważniejsze: czy dajecie sobie radę same z dzieckiem w domu z odciąganiem, karmieniem i całą resztą? w tej chwili karmię jedną piersią, z drugiej odciągam i po palcu wenflonem, trochę jeszcze mąż zostawał ze mną w domu, ale nie wyobrażam sobie, jak to można kp ogarnąć samemu? dajecie radę nakarmić i odłożyć dziecko na taki czas przed następnym karmieniem, żeby wyczyścić, wysterylizować sprzęty i odciągnąć mleko? że nie wspomnę o zjedzeniu czegokolwiek w międzyczasie, wyjściu z dzieckiem na spacer itp... gdyby nie obawa o te organizacyjne sprawy, już byłabym kpi, bo odciąganie to dla mnie wielka ulga...