biankao 06.08.14, 09:30 Ciekawa jestem, czy któraś z was wie coś na ten temat i stosuje ten styl wychowania. Ja dopiero zaczęłam zgłębiać temat, wiec chętnie zaczerpnelabym rady i wymieniła spostrzezenia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
audrey2 Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 11:08 o tak, tak))) tak często jak mogę wklejam link do strony Janet czy Lisy, na fb sa kapitalne grupy super ze wreszcie w Pl ktos sie znajduje, mozna by stworzyc podgrupe staram sie isc ta droga, ale to jest chyba cos wiecej niz styl wychowawczy Odpowiedz Link Zgłoś
bieniewicka Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 12:00 Zainteresowałyście mnie idę poczytać! Odpowiedz Link Zgłoś
biankao Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 14:53 Możliwe zatem, ze dzieki Tobie trafiłam na stronę Janet, z tego co pamietam był to link o przewijaniu czytam te posty na stronie Janet, ale wciaz nie mam pełnego obrazu. Wszystko brzmi swietnie, ale jak mam np. Zwolnić i celebrować zabiegi pielęgnacyjne jak moje dziecko alergiczne reaguje na zmianę pieluchy czy ubieranie ja sobie mogę byc spokojna i mowić do niego spokojnie co robię, ale on mie patrzy na mnie, płacze, wije sie i pręży, albo hop na brzuszek i ucieka... Podobnie z samodzielna zabawa, co jak wspina sie na mnie, żeby go podnieść. Ja podnosze i odkładam po paru minutach, a on znowu do mnie albo z płaczem, zgadzam sie w teorii z tym co głosi RIE, ale zastanawiam sie, czy niemowlaki, ktorego układ nerwowy jest jeszcze dojzaly powinien byc traktowany jak dorosły?? Gdy moje dziecko płacze i nie odwróci sie jego uwagi to tak sie nakręca, ze placzowi nie ma końca... Odpowiedz Link Zgłoś
kjut Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 16:17 ale zastanawiam sie, czy niemowlaki, kt > orego układ nerwowy jest jeszcze dojzaly powinien byc traktowany jak dorosły?? Jeżeli jakaś teoria każe traktować dziecko jak małego dorosłego to to głupia i niebezpieczna teoria jest . Natomiast co do samego RIE. Przeczytałam co prawda tylko jeden artykuł na ten temat na dziecisawazne.pl, ale wstępnie mi się nie podoba. Nie jestem zwolenniczką poglądu, że dziecku w żadnym wypadku nie można w niczym pomagać i niczego pokazywać, bo nie powinniśmy nic przyspieszać a ono do wszystkiego musi dojść samo. A już stwierdzenie, że nie powinniśmy mu przerywać zabawy na zmianę pieluchy "bo nic mu nie będzie jak posiedzi w brudnej" to jakieś nieporozumienie wg mnie. Próbuje sobie wyobrazić sytuację, w której to ja z jakiegoś powodu (np choroba) nie kontroluję organizmu. I osoba która się mną opiekuje dochodzi do wniosku, że nie przebierze mnie teraz, tylko za np 15 minut, bo np czytam książkę. I przez to 15 minut leżę w swoich odchodach. Naprawdę uważacie to za przejaw szacunku? Dwie rzeczy mnie w tym temacie uderzyły (a przynajmniej w tym jak zostało to w tym jednym artykule opisane). Po pierwsze bałabym się, że postulat "obserwowania dziecka zamiast zabawy z nim" zostanie przekręcony na "zostaw dziecko samo sobie". A po drugie jestem zdania, że już od małego dzieci się uczą, że nie zawsze możemy robić tylko co chcemy czy co nam sprawia przyjemność. Czasem trzeba zrobić coś o prostu dlatego ze trzeba. Np zmienić pieluchę. I zgadzam się z przedmówczynią - gdybym miała robić to powoli to histeria murowana Odpowiedz Link Zgłoś
125katrina Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 18:31 kjut napisała: > "bo nic mu nie będzie jak posiedzi w brudnej" to jakieś nieporozumienie wg mni > e. Próbuje sobie wyobrazić sytuację, w której to ja z jakiegoś powodu (np choro > ba) nie kontroluję organizmu. I osoba która się mną opiekuje dochodzi do wniosk > u, że nie przebierze mnie teraz, tylko za np 15 minut, bo np czytam książkę. I > przez to 15 minut leżę w swoich odchodach. Naprawdę uważacie to za przejaw szac > unku? Kjut, nie przesadzasz Ty przypadkiem..? Jest różnica między świadomym dorosłym, któremu wpojono już, że kupa jest be i że trzeba się jej pozbyć jak najszybciej, a dzieckiem, któremu jest w tej kwestii wszystko jedno. Moja córka może chodzić w brudnej pieluszce i idę o zakład że nawet o tym nie wie, bo nigdy w życiu nie zakomunikowała mi, że coś jej przeszkadza. Oczywiście nie pozwalam jej chodzić z kupą cały dzień ale zdarza się, że zwyczajnie nie zorientuję się, że zrobiła kupę, bo np jest w wózku czy w trakcie wciągającej zabawy i dopiero zapach w którymś momencie mi to uświadamia. Przez ten czas córka ma w głębokim poważaniu, czy ma czystą pieluchę, czy nie, więc nie widzę nic bulwersującego w tym, żeby zaczekać kilka minut ze zmianą pieluchy, jeśli akurat coś innego się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
illegal.alien Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 18:43 Moje dziecko po przetrzymaniu w kupie miałoby po prostu i zwyczajnie zniszczona skore. Odpowiedz Link Zgłoś
kjut Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 18:55 No dobrze, inny przykład. Wyobraź sobie, że budzisz się ze śpiączki. I ktoś się wygaduje, że w czasie gdy byłaś nieprzytomna is czasu do czasu zostawiali Cie na trochę w brudach, żeby dokończyć robić coś innego. Byłoby Ci miło? A przecież nie miałaś tego świadomości.... Dziecko też kiedyś dorośnie. Jesteś pewna, że uśmiechnie się, gdy powiesz "wiesz, czasem pozwalałam Co siedzieć w kupie, żeby nie przerywać Ci zabawy". Nie jestem pewna... W każdym razie mnie to mocno nie przekonuje. A poza tym jest jeszcze inna kwestia. Uniewrażliwiasz dziecko na brudną pieluchę. Pokazujesz, że to co czuje jest ok i nie przeszkadza. Dziecko jest przez lata uczone nie tylko, że robi pod siebie ale jeszcze, że to nie przeszkadza w tym posiedzieć. Przewiduję utrudnienie przy odpieluchowaniu Ja rozumiem, że czasem można nie zauważyć. Ale naprawdę nie rozumiem jak można zostawić tak dziecko celowo. Ja jak tylko zobaczę ze robi to je wysadzam. Nawet jak zrobi trochę w pieluchę to resztę do kibelka. Zmieniam pieluszkę właściwie po każdym siusiu (a staram się, żeby też nie musiał robić w pieluchę) i zdecydowanie po każdej kupie tak szybko jak to tylko możliwe. Zazwyczaj od razu. Uważam, że dbałość o higienę dziecka to właśnie jeden z przejawów mojego szacunku do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
bieniewicka Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 19:35 Laski, Wy tu w kółko o tej kupie a przecież Magda Gerber miała sporo wartościowych rzeczy do powiedzenia, a mówię to jako zupełny laik bo sobie weszłam na stronę i poczytałam chwilę. Dopóki nie poczytam więcej, a mam nadzieję kupić Dear Parent i Your Self-Confident Baby, to zdania sobie jeszcze nie wyrabiam. Ale poniżej kilka cytatów z FB, może google translate pomoże jeśli nie każdy ingliszuje. A tutaj podstawy: www.janetlansbury.com/2013/12/rie-parenting-basics-9-ways-to-put-respect-into-action/ Always be open when your child says he is afraid. Never belittle him by saying, "There's nothing to be afraid of." Don't argue about fear. Listen to whatever your child wants to express. You don't always have to share the fear, but always be willing to listen. Refrain from saying, "That's silly. That monster under your bed doesn't exist," because it exists in your child's imagination at the time. You have to become a good listener. Later in life people pay huge amounts of money to therapists who don't do anything but listen. Perhaps you can avoid that by listening to him now. ~ Magda Gerber, Your Self-Confident Baby (pg. 215) Time and time again I have asked parents, “How old were you when you learned to sit?” So far, nobody could remember. What is the benefit of early sitting? Why are so many people hooked on concepts such as “sooner is better”? Since our life span is getting longer – why not slow down? Why are concepts such as readiness and motivation hardly mentioned The role of a parent is to continuously assess whether the infant is capable of handling a situation. For instance, when an infant looks at an object (or maybe reaches for it), many adults rush to hand the object to the infant – not realizing that, by doing so, they deprive the infant of acting spontaneously and learning from his own actions. …You also know that sometimes your infant does need help, but try to provide just that little amount of help that allows the child to take over again. Let her be the initiator and problem solver. Trust your baby's competence: she wants to do things for herself, and she can do things for herself. You also know that your child does need help, but try to provide just that little amount of help that allows the child to take over again. Let her be the initiator and problem solver. We can look at life as a continuation of conflicts or problems. The more often we have mastered a minute difficulty, the more capable we feel the next time. Encouraging the expression of feelings is healthy. It helps eliminate guilt and promotes honesty. If, by contrast, your child is told, "Don't say that. That's not nice," he won't feel comfortable about expressing himself. Rather, he may feel guilty about his feelings because his parent thinks they're "not nice." Don't manipulate your child's feelings by saying, "Why are you so grumpy? Smile for Mommy." Give him permission to feel the way he does. People go to therapy because they were not allowed to express what they felt as children. Somebody in their past said, "That's not all right. When we make a child share, it is not sharing. This is a difficult concept for most of us, and yet I have found that when I have given the children a choice to share or not to share , with no repercussions, their inner-directed responses tend to be far more generous and giving. When you see your child acting aggressively, allow him to express his feelings while making clear that you will not allow him to hurt another child. This is better than making him feel guilty about his feelings or trying to have him contain them. They may resurface in undesirable ways. When he learns to speak, you can begin to talk about his feelings. Ask a toddler specific questions like "Are you mad because she took the toy from you?" Simply asking *why* may be too open-ended for him to respond to. Learning to deal with one's aggressive feelings, as everything else, is a long learning process. - Magda Gerber (Your Self-Confident Baby, pg. 188) Odpowiedz Link Zgłoś
tankky Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 20:08 Ja lubię jak osoba, której ufam mi mówi, że nie ma się czego bać, że nic się wielkiego nie stało itd. To mnie uspokaja. Odpowiedz Link Zgłoś
biankao Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 20:36 no wlasnie tez to czytalam, ale wiele z tych rad trudno moim zdaniem wcielic w zycie przy niemowlaku... Odpowiedz Link Zgłoś
biankao Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 20:37 miał to być komentarz do postu bieniawickiej Odpowiedz Link Zgłoś
tankky Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 20:04 Przeginanie w żadną stronę nie jest dobre. Są sytuację kiedy nie da rady zmienić tu i teraz i z brakiem szacunku nie ma to wiele wspólnego. Ja jestem zdanie, że tworzenie ideologii w sprawach zmieniania pieluchy jest co najmniej dziwne oO Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 20:40 Our children are born competent whole people to nie znaczy, ze sa czy ze nalezy je traktowac jak dorosle, DUZA roznica, ale nalezy je traktowac z szacunkiem kjucie, duzo napisalas, rozumiem, ze temat Cie interesuje ale troche jeszcze poczytaj, zanim dalej bedziesz krytykowac bianka, na Twoje pytania tez nie wiem, czy potrafie opowiedziec, warto poczytac, Janet, Lisa Sunbury Gerber-ta sa swietne poczatkowe zrodla wydaje mi sie, ze musialabys faktycznie poobesrwowac dziecko, moze bedzie tak, ze wystarczy wprowadzic drobne zmiany, skupic sie na dziecko na 100% w pewnych okresach i potem nie bedzie potrzebowalo Twojej uwagi non stop, ale tez nigdy Magda Gerber nie polecilaby nikomu zostawiani dziecka samemu sobie, bo tak czy odtraccenia dziecka, ktore w tym momencie najbardziej matki potrzebuje o ile nie jestes w sytuacji, ze musisz cos zrobic, czasem warto zostawic to, co robisz, po prostu zwolnic, poczytaj jeszcze i poprobuj ciagle czytamy na forum teksty: moje dziecko chce byc ciagle noszone, ciagle je zabawiam,juz nie mam sily, dziec jest do mnie przyspawany-wartosc RIE polega na tym rowniez, ze pomaga widziec i traktowac dziecko w taki sposob, ze okazuje, ze dziec wcale nie jest taki high need ( i nie, nie oznacza to, ze sie dzieciaka porzuca) naprawde drobne modyfikacje naszego dzialania bardzo dzieciom pomagaja, a w konsekwencji rowniez nam, rodzicom niesamowitym problemem, jak rozumiem, jest kupa...no wiec nie, nie chodzi o to, zeby dziecko zaniedbywac jesli sa dzieci, ktore maja wyjatkowo wrazliwa skore, to sie te pieluche zmienia jak najszybciej, proste podobne jest stanowisko RIE na wszystkie zabiegi, ktore trzeba zrobic-zaszczepic, zmienic opatrunek, umyc zeby...cokolwiek, co jest dla dziecka trudne, z ta jednak roznica, ze sie dziecku mowi przed ta czynnoscia, jak to bedzie wygladalo, w trakcie zauwaza sie, co dziecko przezywa i daje sie mu prawo do tego przezywania u dzieci, ktore nie maja super wrazliwej skory, ze zmiana pieluchy moze chocby chodzic o to, ze w momencie, kiedy dziecko zapelni pieluche, nie trzeba natychmiast absolutnie wszystkie rzucac i wlec dzieciaka na przewijak co do tego punktu akurat jestem bardzo przekonana, bo moje wlasne dziecko, ktore jest i mobilne, i gadatliwe, i zainteresowane wszystkim, po prostu pozwala sobie zmienic pieluche, kladzie sie zwykle, czasem zmieniamy na stojaco, tylko ze ja mu daje chwile, kilka minut na to, zeby mogkl sie polozyc, mowie mu, ze zaraz bedziemy zmieniac pieluszke, mowie mu trakcie, co robie albo opowiadam mu cos, ale nie odwracam jego uwagi i widze, ze to tez dziala na rownie aktywnego synka mojej kolezanki, ktory normalnie na haslo "zmiana pieluchy" reaguje milion razy powtorzonym "nie" uwazam, ze odpowiednia zmiana pieluchy nie jest bzdurna filozofia, przeciez przewijanie to ogromna czesc czynnosci pielegnacyjnycn, jakich doswiadcza niemowle i male dziecko, wiec niby dlaczego mielibysmy sie spieszyc, poszturchiwac dziecko i umniejszac to doswiadczenie Uniewrażliwiasz dziecko na brudną pieluchę. Pokazujesz, że to co czuje jest ok i nie przeszkadza. na przykladzie wlasnego syna moge powiedziec, ze to nieprawda; ostatnio moj syn (21 msc) przyszedl i powiedzial "pampersa", wiedzialam, ze zmienilam mu godzine wczesniej, wiec go przekonywalam, ze nie trzeba, kupki nie czuje, wiec po co...mial chlopak racje, trzeba bylo zmienic i to jest tylko przyklad, takze nie przewiduje problemow z odpieluchowaniem, ale tez jesli za rok bedzie smigal w pampkach, nie bedzie mi to przeszkadzac RIE jest pewna filozofia, nieamowita i oparta na bardzo madrych postulatach, ale to nie znaczy, ze kazdy maja w 100% przyjmowac, jak z kazda teoria-bierzmy to, co nam pasuje, reszte mozemy przemilczec pisania jest mnostwo, jesli kogos RIE interesuje, warto tenat drazyc, a reszta pewnie obsmieje i ok, nie kazdy musi lubic to samo Odpowiedz Link Zgłoś
kjut Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 21:27 "Kjucie" Tak jak pisałam - nie zamierzałam krytykować całej metody, bo jej po prostu nie znam. Widziałam jeden artykuł i podzieliłam się wstępnymi spostrzeżeniami No to wszystko fajnie i mądrze, ale czym to się różni od postulatów rodzicielstwa bliskości? Cały czas mówimy jedno: szanujmy nasze maluchy. Albo za Korczakiem (jestem świeżo po lekturze) "nie ma dzieci są ludzie". Gdzie tu ta "nowatorskość" podejścia? Do zmiany podejścia w kwestii pieluchy przekonać się nie dam. Nie zostawię dziecia w kupie choćby i akurat lek na aids odkrywało Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: Metody RIE i Magda Gerber 06.08.14, 21:52 www.mamaeve.com/general-parenting/how-attachment-parenting-and-rie-are-different-in-practice/ www.mamaeve.com/personal-stories/why-i-no-longer-practice-attachment-parenting/ nowatorskie nie jest, bo magda gerber nie odkryla niczego nowego, ale w oparciu o ogromna wiedze i wrazliwosc wlasna i emi pikler chocby stworzyla wlasny system, ktory troche jest podobny do RB, oczywscie, bo w obu systemach chodzi o dobro dziecka, sa jednak wazne roznice, zobacz zalinkowane teksty Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Metody RIE i Magda Gerber 07.08.14, 09:48 Przeczytałam po łebkach, ale wydaje mi się, że autorka niezbyt dobrze zrozumiała koncepcję rodzicielstwa bliskości. Zastosowała raczej rozumienie potoczne, czyli: nosimy, karmimy, bujamy, niezależnie od tego co jest dziecku aktualnie potrzebne. I metodę rie postawiła w opozycji. Natomiast w ap nie chodzi o to by nosić za wszelką cenę, czy też spać z dzieckiem nawet jeżeli to dziecko spokojniej spałoby u siebie. Tylko o podążanie za potrzebami dziecka, co niekoniecznie oznacza spełnianie wszystkich zachcianek. Ap nie oznacza też negacji potrzeb rodzica. Odnoszę wrażenie, że mamaeve po prostu nie potrafi wychowywać dziecka zgodnie ze swoją intuicją, tylko oczekuje, że ktoś jej powie co i jak. Potrzebna jest jej instrukcja do dziecka. Poza tym taką instrukcję czyta bardzo schematycznie i nie wyciąga własnych wniosków. Polecę stereotypem: amerykanka? Wnioski na temat skuteczności ap versus rie są kompletnie od czapy. Trójka własnych dzieci- co to za próba statystyczna. Jak każda średnio rozgarnięta osoba wie, dzieci są różne a ten sam rodzic nie jest tym samym rodzicem dla kolejnych dzieci. Bo ludzie się zmieniają, bo zmienia się sytuacja życiowa. Rodzice pierwszych dzieci są często bardzo lękowi a z kolei młodsze rodzeństwo jest bardziej pewne siebie, bo nie jest samo, wiele uczy się od starszego rodzeństwa. Więc najspokojniejsza najmłodsza córka to może być po prostu efekt tych kilku czynników: spokojniejszy rodzic, inny temperament dziecka, obecność starszego rodzeństwa. A metoda wychowawcza jest sprawą drugorzędną, o ile podchodzi się do dziecka z miłością. Na dobrą sprawę jeżeli ta miłość jest okazywana to wszystkie teorie psychologiczne są zbędne. Ale to byłoby zbyt proste. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: Metody RIE i Magda Gerber 07.08.14, 10:45 no to cos takiego: www.janetlansbury.com/2010/02/attachment-parenting-debate-for-crying-out-loud/ www.janetlansbury.com/2011/07/rie-parenting-a-respectful-debate/ evolutionaryparenting.com/my-problems-with-rie/ zwlaszcza ostatni link jest wazny, bo Tracy prowadzi bardzo wazna strone, nie RIE-zorientowana dobrze poczytaj ciut glebiej, nie po lebkach Rulsanko, polecialas takim samym stereotypem, o jaki oskarzaz Suchade. Rozumiem jej wpisy jako dowod na wycienczenie z jednej strony, ale z drugiej kapitalne sa obserwacje o 4-latakach zatykanych piersia podczas konferencji czy chocby np traktowaniu piersi jako absolutnego uspokajacza, bez dania dziecku szansy na rozwoj. Kobieta ma pod opieka 3 dzieci poniezej 5 roku zyia na raz. AP wg Searsow twierdzi, ze sa pewne zasady (7 czy 8 S), jesli czegos nie spelnisz, bum, poczucie winy. Rozumiem, ze autorka tak wlasnie probowala i wymiekla. Dokladnie to samo obserwujemy na forum- dziec placze, nos, spij z nim. Nie dajesz rady-deal with it. AP nie oferuje rozwiazan. Jesli juz AP, to chyba AP International, niekoniecznie wersja Searsow, Odnoszę wrażenie, że mamaeve po prostu nie potrafi wychowywać dziecka zgodnie z > e swoją intuicją, Osobiscie uwazam, ze tzw intuicja czy instynkt to najbardzien przereklamowane hasla w rodzicielstwie. Do samochodu nie wsiadziesz, dopoki nie przejedzisz ilus godzin i nie zdasz egzaminu. Dziecko rodzisz i masz wiedziec. Bzdura. Instynkt wielu rodzicow jest taki, ze jak dziec wali zabawka w drzwi czy bierze sie za pisak, zeby pomalowac sciane, to wyrywamy z lapy i wrzeszczymy. A jesli chcemy dziecko podniesc czy przebrac, to je po prostu bierzemy na rece, bez zadnego slowa wyjasnienia. A to sa drobne sprawy, wystarczy jedno zdanie, zanim cos zrobimy, ostrzezenie, wyjasnienie, cokolwiek, co wynika z przekonania, ze dziecko jest pelnym czlowiekiem. I to dziala. Choc przyznaje, ze czasem jest trudno, bo wlasnie instynk, wielopokoleniowa niedorbka, niewiedza, zmeczenie i itd. Ale podkreslam jeszcze raz- jesli sie komus RIE czy jakakolwiek inna teoria podoba, super, niech z niej bierze ile sie da. Ale jesli nie, to spoko. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Metody RIE i Magda Gerber 07.08.14, 11:55 ale z drugiej kapitalne sa obserwacje o 4-latakach zatykanych piersia podczas konferencji czy chocby np traktowaniu piersi jako absolutnego uspokajacza, bez dania dziecku szansy na rozwoj. Ejże, ale czy na tym polega AP? Nie wydaje mi się. Szczerze mówiąc nie bardzo chce mi się wgłębiać w te wszystkie teorie i teoryjki, bo mam swój rozum i potrafię go używać Mnie się wydaje, że to, co odpowiada mojemu stylowi wychowania, bardziej wpisuje się w ap niż w coś innego, ale wynika to z moich przemyśleń i obserwacji, a nie z czytania poradników i teorii. Bo teorie mają to do siebie, że każda prezentuje się jako jedynie słuszną. To już wolę poczytać forum o wychowaniu i na podstawie 100 różnych postów wyrobić sobie własną opinię. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Metody RIE i Magda Gerber 07.08.14, 12:28 Instynkt wielu rodzicow jest taki, ze jak dziec wali zabawka w drzwi czy bierze sie za pisak, zeby pomalowac sciane, to wyrywamy z lapy i wrzeszczymy. Masz marną opinię o ludziach To nie jest norma. Większość rodziców, bez wsparcia żadnych teorii, zachowuje się względem dzieci łagodnie i z miłością. A to, że niektórzy np. powielają przemocowe wzorce lub są po prostu prymitywami, niestety w słabym stopniu podlega modyfikacjom. Bo ci ludzie i tak mądrych książek nie czytają. Co nie znaczy, że jestem przeciwna czytaniu, broń boże. Postaram się wgłębić w twoje linki i wtedy odpowiem bardziej merytorycznie. Na razie rzuciło mi się w oczy "zatykanie cyckiem" i jego krytyka. Oraz noszenie dziecka 24 na dobę. To są bzdury i nie sądzę by w źródłach AP tak zalecano. Ja ap kojarzę jako podążanie za dzieckiem. Jeżeli dziecko da się zatkać cyckiem to widocznie tego mu było trzeba i rzeczywiście tak jest. Natomiast starsze dziecko nie da się zatkać cyckiem. Karmię już drugiego syna i starszak nigdy nie chciał piersi na uspokojenie a młodszy tylko czasami. Stopniowo wyrasta. Podobnie z noszeniem. Starszak noszony godzinę dziennie, bo tyle mu odpowiadało. Młodszy nie raz pół dnia, a czasami wcale. Na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że RIE zakłada jednak, że rodzice wiedzą lepiej czego dziecko potrzebuje. Nie jest to nieprawda, bo rzeczywiście jak potrzebuje przewinięcia czy umycia zębów to rodzice to robią. Ale wg. rie jak np. płacze w łóżeczku to jeżeli rodzice wiedzą lepiej, że mu to nie szkodzi, zostawiają je w spokoju ducha (swojego). Stoi to niejako w kontraście do tego, co twierdzi metoda, że dziecko jest kompetentne i traktujemy je z szacunkiem. Dla mnie szacunek to wsłuchanie się w potrzeby dziecka. Starszak zawsze ryczał po każdym upadku. I mój szacunek okazywałam przytulając i dmuchając na kolanko. Młodszy upadki olewa, a ja nie narzucam się ze swoim kwokowatym dmuchaniem. Itd. Jeżeli dziecku służy spanie ze mną, to z nim śpię. Jeżeli bardziej sprawdza się spanie osobne, to tak robię. Nigdy nie narzucałam się w zabawie, starałam się stawiać na kreatywność i samodzielność. I zawsze mi się wydawało, że stoi to w zgodzie z AP. Ale tak jak mówię, nie czytałam fachowej literatury, bo jako rodzic czuję się kompetentna. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey2 Re: Metody RIE i Magda Gerber 07.08.14, 14:07 Rulasanko, na wszystkie watpliwosci znajdziesz odpowiedzi na zalinkowanych stronach, nie podejmuje sie dalszej dyskusji, bo nic madrzejszego nie wymysle, to raz, a dwa nie mam czasu. czujesz sie i jestes kompetentnym rodzicem, nie ma z czym duskotowac ci, ktorzy szukaja, czytaja, zwykle tez czuja sie kompetentnymi i dobrymi rodzicami juz lepiej tego wszystkiego nie potrafie wytlumaczyc, wiec kolejny raz polecam linki Odpowiedz Link Zgłoś
kjut Re: Metody RIE i Magda Gerber 07.08.14, 14:34 Przeczytałam pierwszy z Twoich linków. Nie mam teraz czasu się rozpisywać (musze uda mi się to wieczorem) ale jeszcze bardziej mnie to wszystko nie przekonuje mam wrażenie ze ktoś tutaj wie bardzo mało nt ap, bezpiecznego stylu przywiązania, karmienia na żądanie i dziecięcej psychiki. Odpowiedz Link Zgłoś
kjut Re: Metody RIE i Magda Gerber 07.08.14, 11:19 Ja nie będę się rozpisywać ale powiem, że mam identyczne wrażenia jak ruslanka. W ogóle mnie ta kobieta nie przekonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: Metody RIE i Magda Gerber 07.08.14, 07:07 tak, wpadl mi niejeden tekst w oko w tym temacie. i pierwszy raz chyba za sprawa Audrey wlasnie (dzieki!) z tym, ze wpadl mi w czasie, kiedy juz bylo po ptokach. w sensie nie moglam niczego nowego wprowadzic, bo zwyczajnie w swiecie intuicyjnie poszlam ta droga. ale z przyjemnoscia czytalam o tym i z przyjemnoscia obserwowalam, ze trend szacunku do wlasnego dziecka preznie sie rozprzestrzenia. bo wbrew pozorom takie powszechne to podejscie niestety nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mat799 Re: Metody RIE i Magda Gerber 13.08.14, 10:32 A czy macie cos po polsku na temat RIA? Odpowiedz Link Zgłoś