Dodaj do ulubionych

Dylematy matki lekomanki

08.02.15, 18:36
Idą ząbki, a z ząbkami idzie płacz, panika przed zaśnięciem, podgryzanie mojej brody smile pandemonium po prostu. Od tygodnia ostatnią deską ratunku jest Ibum forte w syropie. Ale czy to nie przegięcie dawać tak często ibuprofen czy w ogóle przeciwbólowe? Nie zaszkodzi córce? Nie uzależni się? Daję of kors wg ulotki, ale może codziennie to za przesada? Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • kjut Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 19:06
      Ja staram się dawać nie dłużej niż kilka dni. Zwykle dostaje codziennie dwie dawki (wieczorem i w nocy). Jak ostatnio muszę dawać dłużej to daje paracetamol. Za kilka dni znów zmienię, tak zęby za długo jednej substancji nie podawać.
      • missgiggles Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 22:10
        Słusznie rzeczesz smile
    • zabka141 Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 21:34
      Mysle ze nie bez znaczenia jest tytul twojego postu - matka lekomanka smile Oczywiscie nie posadzam cie o prawdziwe lekomanstwo, ale czy np. jestes jedna z tych ktore na kazdy bol glowy, brzucha czy przeziebienie siegaja po tabletki? Przed ciaza chetnie siegalam po aspiryne - na kaca, na lekki bol glowy czy brzucha. W ciazy sie z tego wyleczylam. A podczas karmienia piersia dobry nawyk sie utrwalil.

      Osobiscie dalismy malej paracetamol w czopku chyba 2 razy (ma 11 miesiecy i 3 przeziebienia/katary i 4 zabki za soba, jeden wlasnie wychodzi). Jeden raz paracetamol przy gorazce 39, za co potem zostalamm skrytykowana przez lekarza - lepiej nie dawac do 39,5 stopni. Drugi raz przy zabkach - mala budzila sie w nocy i nic nie pomagalo. Do tego moze 2-3 razy dalismy jej czopek Viburcol na zeby (www.polskie-leki.co.uk/sklep/detail/37-przeciwbolowe/flypage.tp%7Cecommerce/471-viburcol-dla-dzieci-12-czopkow-dla-dzieci-w-stanach-niepokoju-i?sef=hcfp). Uwaga - to lek homeopetyczny, ktory przepisala nam lekarka, jak zobaczylismy ze homoepatyczny to stwierdzilismy ze glupota, ale jednak uzylismy. I chyba pomogl. Znowu - dalismy jak mala budzila sie wnocy i nic nie pomogalo.

      Z tym ze nic nie pomagalo to pisze dlatego ze na poczatek przy tyych pobudkach uspokajamy, czasami karmie piersia. Jesli wiem ze to zabki to dajemy te globulki: www.bangla.pl/opinie/p22263/zeppenfeldt-pharma-gmbh-osanit-homeopatyczne-granulki-na-bolesne-zabkowanie. Znowu to lek homeopatyczny i powiem ci ze jestesmy oboje z mezem sceptycznie nastawieni, ale te globuki chyba jakos chlodza i chocby to moze troche pomoc. Dopiero jak widzimy ze mala jest naprawde niespokojna i ja boli mimo globulek to siegamy po czopki.

      Pisze to nie dlatego zeby cie zachecac do zastawiania dziecka w bolu bez odpowiedniego lekarstwa, ale raczej zeby dwa razy pomyslec, sprobowac szukac innych pomyslow na zabki (te globulki, cos chlodnego do picia, moze chwilowo nic nie trzeba podac, ale dziecko sie rozbudzilo i zasnie i bedzie ok bez lekarstwa?). Bo wydaje mi sie ze nie mozna ladowac w dzieciaki za duzo lekarstw.
      • missgiggles Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 22:03
        Nie, Żabko, nie jestem lekomanką smile Wręcz przeciwnie, w stosunku do siebie wierzę w moc cebuli i czosnku, po tabletki sięgam naprawdę rzadko. W ciąży i w czasie karmienia piersią bywało, że musiałam po coś sięgnąć, ale to zawsze po konsultacji z lekarzem.
        Moja córeczka kiepsko znosi ząbkowanie - płacze, krzyczy, nie może zasnąć, wkłada sobie piąstki do buzi. Chcę jej pomóc, a czasem noszenie i pierś nie pomagają.
        Ale masz rację, chyba się niechcący zagalopowałam.
        • zabka141 Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 22:12
          smile To mnie zmylilas smile

          Polecam ci te granulki Osanit na poczatek - np. w ciagu dnia lub na pierwsza pobudke. Moze do wyprobowania tez Viburcol w nocy.
    • e-kasia27 Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 21:46
      Jak już musisz to nic z ibuprofenem, tylko sam paracetamol.

      Tak przesada i to znaczna.
      Nie czytałaś jakie mogą być skutki uboczne podawania ibuprofenu?
      Jak można tak narażać małe dziecko i to zupełnie bez potrzeby, tylko dla własnej wygody?

      Możliwe skutki uboczne:

      Najczęściej występują zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego: ból w nadbrzuszu, nudności, zgaga. Mogą wystąpić: zawroty głowy, wysypka, szum w uszach, zmniejszenie łaknienia, obrzęki. Rzadko: biegunka lub zaparcie, dyskomfort w nadbrzuszu, niestrawność, wymioty, wzdęcia, ból głowy, nadpobudliwość, świąd skóry. Sporadycznie: krwawienia z przewodu pokarmowego, nieżyt żołądka, wrzód trawienny z krwawieniem lub przebiciem, zapalenie wątroby, żółtaczka, niebakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zaburzenia snu, zaburzenia świadomości, niestabilność emocjonalna, depresja, zaburzenia widzenia lub słuchu, pokrzywka, rumień wielopostaciowy - choroba skóry i błon śluzowych, wyłysienie, skórne zmiany pęcherzowe, zespół Stevensa-Johnsona - zmiany rumieniowo-pęcherzowo-nadżerkowe lokalizujące się głównie na błonach śluzowych, zmiany w obrazie krwi, podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi, niewydolność serca, kołatanie serca, reakcje nadwrażliwości, upośledzenie czynności nerek, suchość w jamie ustnej, owrzodzenia dziąseł, nieżyt nosa. Występowanie po zastosowaniu leku takich działań niepożądanych jak np. senność, zawroty głowy, stwarza niebezpieczeństwo związane z prowadzeniem pojazdów oraz obsługą maszyn.
      • missgiggles Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 21:57
        Dziękuję, że uświadomiłaś mi, że robię to dla własnej wygody smile
      • kjut Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 22:56
        E-kasia, dla wygody? Bez jaj. Wygląda na to, że nie masz pojęcia jak ciężko potrafi ząbkować dziecko. Uwielbiam takie teksty, serio.
        • e-kasia27 Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 02:15
          No, masz rację, nie wiem, jak ciężko może ząbkować dziecko, bo jeszcze żadnego tak ciężko ząbkującego dziecka, aby mu był potrzebny ibuprofen nie spotkałam, za to kilkoro dzieci z krwawieniami z przewodu pokarmowego i z zapaleniem wątroby po niefrasobliwym podawaniu ibuprofenu i owszem, no i dziesiątki matek, które wszelkie problemy dziecka tłumaczyły ząbkowaniem i ładowały w nie środki przeciwbólowe i nasenne, chociaż problem był zupełnie gdzie indziej.
      • illegal.alien Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 00:39
        Jasne. Niech sie dzieciak meczy i płacze z bólu, bo w jednym przypadku na 10000 ktos dostał zgagi.
        • rulsanka Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 08:31
          Mój syn dostał potwornego bólu brzucha po ibuprofenie, zwijał się dosłownie. Wtedy żałowałam, że podałam mu lekarstwo, lepiej żeby chwilę pocierpiał bóle wzrostowe. Są dotkliwe, ale szybko mijają. Na szczęście podanie omeprazolu i gastrotussu pomogło.
          Syn miał wtedy 4 lata i wcześniej nie miewał takich reakcji po ibuprofenie, choć dostawał go wcześniej na gorączkę.
          Od tego czasu praktycznie zawsze po ibuprofenie boli go brzuch, ze mną jest podobnie. Są to reakcje częste, nie 1 na ileś tysięcy. Dlatego bierzemy dodatkowo omeprazol. Stosujemy ibuprofen głównie przy wysokiej gorączce (powyżej 39), na ból lepszy jest paracetamol, i w dodatku lek jest bezpieczniejszy, co nie znaczy że można go łykać na ból istnienia, nie wypróbowawszy środków nie będących lekami.
          Leki są dla ludzi, ale to nie magiczna różdżka. Leki mają skutki uboczne, czasem mniej, czasem bardziej groźne (czasem dużo groźniejsze od problemu z którym walczymy) i nigdy nie wiadomo na kogo trafi.
          Zdumiewa mnie to, że powszechny jest lęk przed szczepionkami a tak niefrasobliwie podaje się dzieciom leki na każde pierdnięcie.
          • illegal.alien Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 08:59
            Dziekuje bardzo za wykład, ale jest zupełnie zbędny - tak sie składa, ze jestem po biotechnologii.
            I nie, nie jestem zwolenniczka ładowania w dziecko leków, ale - podobnie jak ze szczepieniami - nie lubie fanatycznych przeciwników. Jasne, skutki uboczne sie zdarzają, ale to jest zagrożenie potencjalne, a nie gwarantowane - każdy sam musi ocenić, czy ból dziecka jest wart ryzyka. Autorka watku pisze o panice przed spaniem - czyli dyskomfort musi byc duży, skoro dziecko boi sie isc spac.
            • e-kasia27 Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 09:10
              Akurat to, że dziecko nie chce spać wcale nie musi oznaczać, że to zęby są tego przyczyną,ale najłatwiej dać dziecku coś na spanie i po problemie.
              • illegal.alien Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 09:15
                No nie musi. Ale ani ja, ani ty tego dziecka nie znamy i nawet go nie widziałyśmy, wiec cieżko sie wypowiadać, co moze byc przyczyna bólu.
              • kjut Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 09:29
                Tak, kasiu. Właśnie dlatego dajemy dziecku ibuprom - bo chcemy się wyspać. Zdecydowanie, syrop przeciwbólowy jest super rozwiązaniem na wszystkie problemy że snem u dzieci leniwych matek.
                • mamamajstra Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 09:59
                  Kjut, uszczypliwa odpowiedź, jednak przypuszczam, że wiesz jak często rodzice szukają magicznych metod na uspokojenie dziecka (bujaki mechaniczne, karuzele, leki itp) zamiast zająć się dzieckiem.

                  Również uważam, że panuje moda na podawanie leków dzieciom. Dziecko często marudzi, zęby to raczej nie jest upiorny ból który wyciska łzy przez pół doby, 7dni w tygodniu. To dyskomfort, obce odczucie dla Malycha i najczęściej pomaga uspokojwnie, utulenie lub pierś która jest "rajem" dla Dziecka. ...a leki to sztuczna, chemia i wiadomo, że każdy indywidualnie oceni czy warto je podać.
                  • missgiggles Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 11:41
                    Nie szukam magicznych metod na uspokojenie dziecka. Moje dziecko wczoraj w nocy krzyczało dwie godzinę noszone w poziomie, pionie, przystawiane do piersi... Założyłam ten wątek, żeby się poradzić dziewczyn, a nie żeby usłyszeć, że z lenistwa truję dziecko.
              • missgiggles Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 11:34
                Nic o mnie ani o moim dziecku nie wiesz.
            • rulsanka Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 10:28
              Jasne, skutki uboczne sie zdarzają, ale to jest zagrożenie potencjalne, a nie gwarantowane - każdy sam musi ocenić, czy ból dziecka jest wart ryzyka. Autorka watku pisze o panice przed spaniem - czyli dyskomfort musi byc duży, skoro dziecko boi sie isc spac.

              Skutki są potencjalne, niemniej akurat w przypadku ibuprofenu problemy z przewodem pokarmowym są dość częste. A ból brzucha jest silniejszy i groźniejszy od bólu przy ząbkowaniu. Jeżeli dziecko tak źle reaguje przy pierwszych zębach, to co dopiero będzie przy trójkach, czwórkach, piątkach? Dostanie ketonal, tramal? Może to nie brzmi miło, ale nasze życie w jakimś stopniu jest związane z bólem i nie każdy ból trzeba za wszelką cenę zwalczać lekami. Jeśli dziecko histeryzuje bo nie dostało 10-tej bajki w tv, to mamy mu dać hydroxyzynę, czy dać się wykrzyczeć/przytulić - w zależności od sytuacji?
              Myślę, że to, że tak często mówi się o tym, że skutki uboczne są jedynie potencjalne, a efekt przeciwbólowy jest pewny, prowadzi właśnie do bagatelizowania zagrożenia. A zagrożenie istnieje. Co czują matki dzieci leżących na oiomie, które wyglądają jak ciężko poparzone, bo dostały lek na ząbkowanie?
              Ja raczej nieźle reaguję na leki, nie mam uczuleń na antybiotyki itp. A ulotkowe skutki uboczne po różnych lekach zaliczam regularnie.
              Co do "paniki przed zasypianiem" to raczej kwestia interpretacji zachowania dziecka, przyczyny mogą być różne. Oczywiście ząbkującemu może być trudniej zasnąć i może spać gorzej. Ale warto pomóc inaczej niż różowym syropkiem.

              każdy sam musi ocenić, czy ból dziecka jest wart ryzyka

              Pod warunkiem, że ma świadomość tego ryzyka.
            • rulsanka Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 10:38
              Dziekuje bardzo za wykład, ale jest zupełnie zbędny - tak sie składa, ze jestem po biotechnologii.

              To fajnie. Dzięki temu masz świadomość tego, co dajesz, po co i dlaczego. Ale inni uczestnicy dyskusji niekoniecznie smile A powinni. I właśnie takie osoby jak Ty, z wykształceniem kierunkowym, powinny uświadamiać tych szaraczków.

              Odniosłam się do tego:

              Niech sie dzieciak meczy i płacze z bólu, bo w jednym przypadku na 10000 ktos dostał zgagi.

              bo to zabrzmiało jednak jak bagatelizowanie skutków ubocznych, jako potencjalne i mało prawdopodobne. Co po pierwsze nie jest prawdą, wiele ulotkowych skutków ubocznych występuje często. A po drugie oprócz skutków częstych i stosunkowo mało groźnych, występują skutki będące zagrożeniem dla życia i zdrowia. Bardzo rzadko występują, ale występują. A ludzie w totka też wygrywają. I jak nie zagrasz to nie wygrasz. A jak nie weźmiesz leku to nie dostaniesz ciężkiej reakcji alergicznej.
              Moim zdaniem za mało mówi się o skutkach ubocznych. W reklamach leków są tylko same pozytywy, a drobnego druku nikt nie czyta. A nawet jak czyta ulotkę, to myśli "mnie to na pewno nie spotka". Myślenie życzeniowe, magiczne.
              • illegal.alien Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 10:56
                Ale zauważ, ze moj post był do Kasi - ktora zamiast uświadamiać straszy i ocenia.
                • rulsanka Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 11:15
                  No tak, Kasia to specyficzny przypadek, ja tam jej nawet nie czytam, oszołomka. Tym bardziej myślę, że reakcja na jej wypociny powinna być wyważona, to znaczy warto powiedzieć coś więcej niż tylko parę słów bagatelizujących problem. Bo ktoś może wyciągnąć błędne wnioski.
                • e-kasia27 Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 11:30
                  Straszę, bo strach działa najlepiej.
                  Uświadamianie na ogół nic nie daje, bo się je bagatelizuje.

                  A z tym ocenianiem masz trochę racji, postaram się tego nie robić, chociaż czasem wylanie komuś na głowę kubła zimnej wody, daje więcej niż wszystkie grzeczne i mądre rady.
      • mamatomka2014 Re: Dylematy matki lekomanki 11.02.15, 19:06
        Paracetamol i ibuprofen to leki z tej samej grupy o identycznym mechanizmie działania. Ten drugi ma mocniejszy efekt przeciwzapalny. Obydwie substancje są dopuszczone do obrotu u dzieci i niemowląt i są bezpieczne dlatego dopuszczono je jako OTC. Paracetamol nie jest bezpieczniejszy a może powodować bardzo silne reakcje alergiczne i inne skutki uboczne tak jak inne leki. Wszystko dla ludzi nawet ibuprofen ale z rozwagą
        • denim24 Re: Dylematy matki lekomanki 12.02.15, 07:50
          Paracetamol nie ma działania przeciwzapalnego, ibuprofen ma (należy do grupy tzw niesteroidowych leków przeciwzapalnych) - mechanizm działania tych leków jest inny. Jeśli chodzi o działania niepożądane to paracetamol nie uszkadza śluzówki żołądka, ibuprofen może do tego doprowadzić. Czyli w kontekście ochrony żołądka paracetamol jest bezpieczniejszy, dlatego np. u pacjentów z chorobą wrzodową żołądka preferuje się paracetamol, a nie ibuprofen (lub inne leki z tej grupy). Co do alergii - każdy lek może ją wywołać, ale zawsze trzeba się zastanowić czy alergia jest na substancję czynną czy na substancje pomocnicze, które wchodzą w skład każdej tabletki czy syropu - takie dywagacje są możliwe oczywiście w przypadku niezbyt nasilonych reakcji alergicznych smile
          • mamatomka2014 Re: Dylematy matki lekomanki 12.02.15, 08:49
            A do jakiej grupy leków należy paracetamol?
            • rulsanka Re: Dylematy matki lekomanki 12.02.15, 09:14
              Do innej. Nie należy do niesteroidowych leków przeciwzapalnych, do których należy ibuprofen. Doucz się.
            • denim24 Re: Dylematy matki lekomanki 12.02.15, 09:15
              Paracetamol nie jest zakwalifikowany do żadnej grupy (biorąc pod uwagę konkretny molekularny mechanizm działania), bo nie ma innych leków, które działałyby dokładnie tak samo jak on (tzn kiedyś była fenacetyna, ale została wycofana, paracetamol jest jej pochodną). Natomiast paracetamol wraz z niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi należy to tzw. nieopioidowych leków przeciwbólowych.
    • rulsanka Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 21:53
      Podanie każdego leku może spowodować ciężkie skutki uboczne, np. zespół stevensa-Johnsona, martwicę rozpływną naskórka. Można wyguglać jak to wygląda. Są to przypadki rzadkie, niemniej znajomy anestezjolog mówił, że na jego oddział trafia sporo dzieci po paracetamolu. Inne leki też mogą powodować taki efekt.
      Od tego czasu jestem ostrożniejsza w podawaniu leków.
      Poza tym są "zwykłe" skutki uboczne jak np. podrażnienie śluzówki przewodu pokarmowego. Częste po ibuprofenie. Tak więc ibuprofen na wysoką gorączkę - tak. Na ząbkowanie zdecydowanie nie. Lepszy paracetamol, ale to jak nic innego nie działa.
      Na ząbkowanie często wystarczy dziecko ponosić, czy też zaakceptować że częściej się budzi i po prostu utulić. Ewentualnie podać jakąś homeopatię. Działa często na zasadzie sugestii, ale bywa że działa. Warto spróbować. Żele na dziąsła, zimne gryzaki, może nawet włączenie bajki w tv lub na tablecie.
      • missgiggles Re: Dylematy matki lekomanki 08.02.15, 22:07
        Żele stosujemy, gryzaków jakoś nie lubi. Woli ciamkać kable, jak się odwrócę wink
        Ale masz rację, lepiej włączyć tryb ostrożność.
    • missgiggles Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 11:44
      Dziewczynom, które życzliwe i rzeczowo mi doradziły, dziękuję smile
      • volke_86 Re: Dylematy matki lekomanki 09.02.15, 17:51
        To i ja swoje trzy grosze dorzuce - jak bylo do zniesienia stosowalam zel + gryzak prosto z lodowki.jak bylo wycie i lecialy lzy to sie nie szczypalam i dawalam paracetamol. Jak ze wszystkim,nalezy zachowac umiar,ale jesli sytuacja jest kryzysowa to trzeba sobie radzic dostepnymi srodkami.
      • ashraf Re: Dylematy matki lekomanki 10.02.15, 13:17
        Jezeli dziecko cierpi i nie moze spac z bolu, a inne metody (gryzaki) nie pomagaja, to podaje sie lek przeciwbolowy, jak trzeba to i tydzien lub dluzej, przeciez nie bedzie zabkowac non-stop. Skutki uboczne trzeba brac pod uwage, ale nie mozna popadac w paranoje.
        • angeika89 Re: Dylematy matki lekomanki 10.02.15, 17:37
          Mądre słowa smile
    • lidek0 Re: Dylematy matki lekomanki 28.03.15, 15:05
      żele na dziąsła stosowałaś? Z leków przeciwbólowych chyba lepiej czopki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka