Dodaj do ulubionych

Wiecznie placzace dziecko

29.01.05, 09:43
Pomocy! Moj pol roczny synek placzem domaga sie noszenia na rekach,gdy tego
nie robie to tak sie zanosi,ze robi mi sie go zal i biore go na rece. Bledne
kolo.Dzis nawet posprzeczalam sie z mezem,gdyz on chcial mozliwie dlugo go
przetrzymac a ja ,dodatkowo nerwowa po kilku dniach tego
placzu,stwierdzilam,ze ja juz dosyc czesto bralam synka na wytrzymalosc
jednak to nie pomaga.Moze to zabki,bo od 3 miesiecy biela mu sie gorne trojki
ale juz sama nie wiem.Mm nadzieje,ze Wasze dzieci tak nie placza,bo ja juz
nie moge,ale to chyba dlatego,ze wczesniej Tomis prawie wogole nie plakal.
Obserwuj wątek
    • mojanoga Re: Wiecznie placzace dziecko 29.01.05, 10:06
      Wlaśnie mialam pisać na ten temat.Zuzia ma dopiero 7 tygodni(skończyla dzisiaj) i poza kolkami na początku gdy nie wiedzialam,że nie mogę jeść nabialu bardzo ladnie spała.Piszę w czasie przeszłym,bo już dwie noce i cały wczorajszy dzień przeplakala.Uspokajala się tylko na spacerze(spała jak aniolek) więc mało nóg wczoraj nie pogubiłam.Myślałam,że oszaleję!Nie wiem jak to znosiła moja mama bo mój brat mial zapalenie uszu i plakal właściwie bez przerwy do 7 m-ca życia.
      Dzisiaj o 3 w nocy już nie wiedziałam co robić żeby nie zrobić dzidzi krzywdy i pomogla mi telewizja.Wzięłam sluchawki(takie z długim kablem) i włączyłam Cartoon NetworksmileAkurat leciała Krowa i Kurczak a potem Jam Łasicasmile))To mi pomoglo sie opanowaćsmile
      Właśnie znowu zaczęła plakać(ale teraz spala "aż" 27 minut)
    • ankabialy Re: Wiecznie placzace dziecko 29.01.05, 10:06
      Witaj>Może to faktycznie ząbki.Moja mała miała taki sam okres że domagała się
      noszenia ale niedawno to się zmieniło.Co prawda nie lubi byc sama np.w łóżeczku
      i ciągle ktoś się z nią bawi na podłodze.Może spróbujcie takiej metody.Zamiast
      go nosić usiądzcie z nim na tapczanie albo na podłodze z zabawkamismileU nas się
      to sprawdziło.Pozdrawiam i życze wytrwałości.
      • mojanoga Re: Wiecznie placzace dziecko 29.01.05, 10:15
        Moja jest jeszcze za malutka na zabawki.Poza tym jak placze to nic jej nie interesuje ani nie uspokaja,nawet noszenie na rękachsadTeraz też płacze-nie ma rady muszę iść na pacer chociaż sypie śniegsad
    • jagulec Re: Wiecznie placzace dziecko 29.01.05, 10:32
      A czy jestes pewna, ze chodzi mu o noszenie na rekach? Wiekszosc dzieci lubi
      noszenie i faktycznie wtedy sie uspokaja ale moze problem lezy gdzie indziej?
      Moze zabawiacie go kiedy jest zmeczony? Albo dajecie jesc kiedy chce sie bawic?
      Albo kladziecie spac kiedy akurat chce jesc? Zamiast brac na rece, sprobuj sie
      zorientowac o co NAPRAWDE mu chodzi. Polecam 'Jezyk niemowlat' Tracy Hogg - tam
      jest to genialnie opisane.
      • marza26 Re: Wiecznie placzace dziecko 29.01.05, 17:44
        Jesli nie wzielabym go na rece to niczym innym nie da sie go uspokoic. Wierz
        mi probujemy wszystkiego ale tylko to pomaga na czym cierpi moj gregoslup. Ale
        mam nadzieje,ze to przejsciowe.
    • graziaham Re: Wiecznie placzace dziecko 29.01.05, 16:50
      No to nie jestem sama. Jak tak czytam o dzieciach, które leżą w łóżeczku i się
      bawią, to mi się wierzyć nie chce. Ja mam drugie, i takie te moje dzieci chyba
      są, .że wiecznie marudzą. Praktycznie cały czs mój 4-miesięczniak jęczy. Nie
      jest to płacz, ale doprowadzające do szału jęczenie. Przez 3 miesiące miał kolkę
      i płakał, a teraz jęczy, bo mu się nudzi i chce na ręce. Przechlapane. Ale i
      tak mam więcej cierpliwości niż przy pierwszym. A poza tym już tak się nie
      przejmuję każdym jękiem, przynajmniej nieraz staram się to brać na wesoło.
      Pozdrawiam Grazia.
      • zolanna Re: Wiecznie placzace dziecko 30.09.13, 08:20
        Hej,

        proszę dajcie znać czy i kiedy wyrastają Wasze dzieci z tego marudzenia?
        I jakie teraz są, bo martwię się o tą moją czteromiesięczną marudę.
        dzięki
    • rybalon1 Re: Wiecznie placzace dziecko 29.01.05, 18:41
      o rany to ja tez sie dopisuje mój ma 3 m-ce i potrzebuje zmiany co 15 min bo
      inaczej sie nudzi i zaczyna sie wydzierac,jak był mniejszy to stale na rekach
      byl az mam zwichrowany nadgarstek od tego noszenia smile)kolki, kolki i nudy ,
      nudy , jak zacznie chodzic to chyba z a nim nie nadąże w łożeczku przy
      zabawkach sam polezy góra pól godziny a potem trzeba do fotelika albo cos
      innego wymyslać a na spacerach spi smacznie a jak nie spi to sobie lezy
      cichutko tyle że ciągle trzeba jechać bo jak stoimy to za chwile jest płacz -
      PRZEKICHANE !!!!!!!! pozdrawiam
      • moniaak27 Re: Wiecznie placzace dziecko 30.09.13, 08:38
        Dzieci to nie zabawki nie da sie odłożyć do lozeczka na 2, godz . To jest normalne dzieci komunikuja sie płaczem i wrzaskiem trzeba przeczekać nosić przytulac zaspokajac jego potrzeby a i to nie zawsze działa, niestety.
    • semi-dolce Re: Wiecznie placzace dziecko 30.09.13, 13:09
      No ale dlaczego nie chcecie go nosić i po co chcecie go przetrzymywać? Przecież to bez sensu, to niemowlę - a niemowlę ma być noszone. Gdy na rękach robi się ciężko/niewygodnie sprawdzają się chusty i różne miękkie nosidła, tak ludzkie niemowlęta były wychowywane od zawsze i dopiero kultura zachodnia ostatnich niespełna 100 lat ten model, zupełnie niepotrzebnie i bardzo stresująco dla dzieci i rodziców, wypaczyła. Ewolucja jednak trwa trochę więcej niż 100 lat i nasze dzieci rodzą się wciąż takie same - z ogromną potrzeba bliskości, z chęcią bycia noszonymi, z epizodami lęku separacyjnego. Gdy warunki zdrowotne rodzica na noszenie całkowicie nie pozwalają sprawdza się fotel bujany, w którym się siedzi z dzieckiem ewentualnie wspólne polegiwanie. Z noszenia dziecko dość szybko wyrasta, nim się obejrzysz ruszy na własnych nogach i na ręce będzie chciało coraz rzadziej, po co więc walczyć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka