MIĘKKIE PIERSI !!! - kryzys??? proszę o radę

06.05.05, 10:27
witam
mój syn ma 9 tyg,od paru dni mam miękkie piersi,nie napełniają się tak jak
wcześniej,nie wiem czy to wina tego,że mój mały ostatnio mniej ciągnie(z
powodu bóli jelit,które występują po 5 min jedzenia,od 3 dni staram się
ściągać po jego jedzeniu, żeby piersi pobudzić do pracy,ale laktator ściąga
b.mało 10ml,jak dobrze pójdzie to 20ml,ale jak małego przystawię i on
pociągnie to słyszę , ze coś leci bo połyka )juz smam nie wiem, moze mój
organizm przeszedł na inny system karmienia, tzn.że mleka jest pod
dostatkiem,ale juz tego tak nie widać po piersiach(tak gdzieś kiedyś
wyczytałam).Martwię się tym ,że mogę długo już nie pokarmić piersia...jak to
u was jest??
    • oliwia.x Re: MIĘKKIE PIERSI !!! - kryzys??? proszę o ra 06.05.05, 11:00
      mam to samo tylko moja corcia ma 5 tyg. najada sie w 5 min chyba tez ma ten bol
      jelitek ale przybiera na wadze mimo to tez sie martwie bo piersi mam miekkie le
      jak ja przystawie to mleko leci ciurkiem i slysze jak niunia polyka. tez
      myslalam ze to keyzys okazalo sie ze ilosc mleka dostosowuje sie do potrzeb
      dziecka. jesli chodzi o laktator to tez tak mam z tym sciaganiem ledwie 10. 20
      ml dziewczyny mi wyjasnily ze widocznie jest to tak stresujace dla mnie (
      sprawdzanie ile mleka zostalo , ile mala zjadla) ze nie moge odciagnac. potem
      przystawiam mala ona znowu polyka czyli cos leci a z drugiej kapie mleko a 10
      min wczesniej laktator ktory nic nie mogl odciagnac. sama juz nie wiem
      wyczytalam gdzies ze wskutek stresu kanaliki sie zaciskaja i mleko nie leci.
      trzeba sie calkowicie wyluzowac. niestety ja tak nie potrafie.
    • mama.gosi Re: MIĘKKIE PIERSI !!! - kryzys??? proszę o ra 06.05.05, 11:07
      Po pierwsze nie martw się. Bo stres na pewno nie sprzyja lakktacji. Dla
      uspokojenia powiem Ci jak to było u mnie. Przez pierwsze 6 tygodni miałam piersi
      jak balony. Od karmienia do karmienia zbierało się tyle pokarmu, że sam wypływał
      a ja wyraźnie wyczówałam małe guziki. Miękie stawały się dopiero późnym
      wieczorem ale w środku nocy i tak budziłam się z mokrą koszulą. Któregoś dnia
      piersi stały się miękkie. Też myślałam że może to kryzys laktacyjny. Zaczełam po
      karmieniu ściągać pokarm ale udawało mi się około 20 ml. Moja córcia zawsze
      ssała bardzo krótko (około 5-8 min)ale sprawiała wrażenie najedzonej, czasem
      nawet jej się ulewało. Któregoś dnia musiałam iść do lekarza i ściągnełam pokarm
      do butli. Przystawiłam laktator do miękkiej piersi po około 4 h od czasu kiedy
      mała była z niej karmiona i ściągnełam 150ml. Dziś córcia ma 12 tyg. waży
      6100(waga urodzeniowa to 3460), nadal ssie króciutko ale to chyba dlatego że mam
      bardzo szybki i obfity wypływ mleczka. Kiedyś próbowałam ją dłużej przytrzymać
      przy piersi i skończyło się na płaczu i krzyku. W dalszym ciągu piersi są
      miękkie. Poprostu podaż mleka dostosowała się do popytu.
      A jeśli w twoim wypadku jest to kryzys laktacyjny to też się nie martw bo on
      minie po kilku dniach. Tylko nie dokarmiaj bo wtedy faktycznie może być to
      początek końca karmienia. Jak najczęściej dostawiaj synka do piersi.
      A jeśli chodzi o bóle jelit twojego maluszka to pewnie z powodu powietrza które
      się dostaje do brzuszka. Spróbuj po tych 5 min ssania kiedy synek zaczyna się
      pężyć i marudzić podnieść go do odbicia. A jak mu się odbije znów spróbować
      przystawić go do piersi. A może on poprostu po tych pieciu minutach jest
      najedzony i chętnie by sobie possał ale denerwuje się że ciągle płynie mleko
      (tak było w przypadku mojej Gosi).Jak jest napisane w wielu poradnikach 75% do
      95% mleczka dobrze ssący maluch wypija w ciągu pierwszych pięciu minut.
    • izia30 Re: MIĘKKIE PIERSI !!! - kryzys??? proszę o ra 06.05.05, 11:28
      stało sie tak jak podejrzewasz. produkcja mleka sie unormowała, dlatego piersi
      juz nie sa jak balony. przystawiaj dziecko na kazde zadanie a wszystko bedzie
      ok. i unikaj stresu.
    • mamatysi Re: MIĘKKIE PIERSI !!! - kryzys??? proszę o ra 06.05.05, 12:20
      poprzedniczki maja racje-wszystko sie unoromowalo .
      karmilam corcie 2,5 roku i tylko na poczatku mialam zastoje guzki...po jakims
      czasie piersi byly mieciutkie,jakby nie bylo pokarmu,a jednak byl dziecko
      bardzo duzo jadlo i pokarmu nigdy nie brakowalo.z jedzonkiem jest tak ze
      podczas karmienia jedna piersia do drugiej naplywa pokarm,dlatego czesto
      czujemy taki jakby bol 2-ej piersi pod pachami.po unormowaniu roznica jest
      wielka bo piersi nie sa obciazone ,nie sa twarde i raczej nie robia sie juz
      guzki.pamietaj tez nigdy nie mysl ze nie dasz rady nakarmic wlasnego
      dziecka,zwlaszcza jesli dotychczas byl pokarm i nawet jesli masz
      guzki ,przeziebienie ,goraczke zawsze sa srodki by podtrzymac karmienie.ja
      bedac w szpitalu doatalam po porodzie w 3 dniu przez piersi ogromna goraczke
      pielegniarki kazaly mi karmic daly lek przeciw goraczce i wszystko sie dobrze
      skonczylo.nie wolno sie poddac chcesz karmic to dasz rade!!!!!!!!!!!!!
      pozdrawiam
      ------------------------
      cieszmy się chwilą!!!!!!!!!!!!!!
    • gosian7 Re: MIĘKKIE PIERSI !!! - kryzys??? proszę o ra 06.05.05, 15:11
      Dziękuję za rady i wsparcie,od razu mi lepiej smile
      Goska i Daniel
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=23357242&a=23357242
Pełna wersja