Dodaj do ulubionych

druzgoczące...

12.10.05, 09:11
po przeczytaniu tego tekstu brak mi słów...
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2963668.html
grafika.redakcja.pl/wydania.okladka.aspx/600/0/fakt/1128997505191.jpg
...i jak tu nie stracić wiary w ludzi, jak nie bać się o własne dziecko,
kiedy musimy je zostawić podopieką obcej osoby(?)
Obserwuj wątek
    • alex_cz Re: druzgoczące... 12.10.05, 09:18
      Nie mogę takich rzeczy czytać, bo mi ciśnienie rośnie. Rozrywkę sobie znalazły
      głupie babska. Zakaz wykonywania zawodu na wieki wieków za takie coś. I ufaj
      instytucjom uncertain Rozerwałabym..
    • mama_kotula Re: druzgoczące... 12.10.05, 09:21
      Czytałam to już na forum o ciąży, a teraz ponownie nóż mi się w kieszeni
      otworzył...
      Skandal.
    • majca1 Re: druzgoczące... 12.10.05, 09:23
      Straszne. Dobrze że chociaż dzieci urodzone o czasie są cały czas z matką. Boję
      się pomyśleć, że moje dziecko moglo by trafić w łapy takich potworów.
      • mamaemmy Re: druzgoczące... 12.10.05, 09:38
        moja była 99dni w szpitalu...
        tylko,że miała 690gram..
        mozna ją było wyjmować jak miała 1,5 kg.
        U takiego maluszka,każdy dotyk to ból i stres...
        Ja tylko zastanawiam się ile dzieci wczesniej przez takie zabawy zmarło..
        • iza1983_22 Re: druzgoczące... 12.10.05, 12:35
          Szlak mnie trafia jak widze co sie dzieje wokol z dziecmi. Gdybym dorwala kogos
          kto zrobil krzywde takiemu malenstwu to powaznie poucinalabym lapy!!!!! Po
          prostu brak mi slow na to co sie dzieje!!

          moj skarb

    • gandzia4 Re: druzgoczące... 12.10.05, 09:37
      Moja mała leżała na odziale wcześniaczym w szpitalu, w którym się urodziła i
      położne były zbyt zajęte kawą i plotkami by ją karmić, efekt utrata ponad pół
      kilo wagi, odwodnienie. Ja pomimo, że leżałam na oddziale nie byłam do niej
      wpuszczana, mogłam tylko zanosić odciągnięty pokarm, którego moje dziecko i tak
      nie dostawało. O tym co te panie mogły robić z dzieciaczkami i jak wyglądała
      opieka z ich strony wolę teraz już nie myśleć. Na szczęście przeniesiono ją do
      kliniki akademickiej, a tam mogłam przebywać z dzieckiem całą dobę.
    • ak251 Re: druzgoczące... 12.10.05, 10:09
      Nóż mi sie otwiera w kieszeni .............. brak słów
      • sabko Re: druzgoczące... 12.10.05, 10:19
        Boże, moja Oliwka miała leżeć włąśnie na patologii noworodka w tym szpitalu,
        naszczęście nie było tam miejsc i trafiła do Jastrzębia, wtedy złościłam się, że
        tak daleko a teraz dziękuję bogu.
        A przecież ten szpital ma tak dobrą renomę.
        • nadka1 Re: druzgoczące... 12.10.05, 10:24
          Idiotki!Jaka kara należy się za taką głupotę?Paranoja!
    • nicolaya79 Re: druzgoczące... 12.10.05, 11:45
      Jak podłym trzeba być ,żeby znęcać się nad drugim człowiekiem? do tego całkem
      bezbronnym noworodkiem... A gdyby doszło do tragedii, nikt by się nawet nie
      dowiedział dlaczego... może najwyższy czas zacząć kontrolować? Mam dość na
      cały dzień. Siedzę i ryczę. Ciekawe jak ona spojrzy w oczy własnej córce, aż
      się nie chce wierzyć,że ta podła baba jest matką. Koszmar.
      • mamaanieli PISZCIE MAILE 12.10.05, 11:51
        Na adres tego centrum - może taki "społeczny lobbyng" podziała na tyle, że
        chociaż su... zostaną wywalone z pracy... Obawiam się, że wszystko moze
        skończyć się tylko naganą...
        • mamaanieli podaje adres centrum 12.10.05, 11:53
          www.gczdim.katowice.pl/Info/kontakt.php

        • mamaemmy Re: PISZCIE MAILE 12.10.05, 11:55
          Ja napisałam,mysle,że one na pewno wylecą z pracy,bo kto bedzie chciał zostawić tam swoje dziecko?

          Bardzo tylko żałuje ,że mieszka tak daleko ode mnie...
          Chętnie bym się tak pobawiła z nią....albo poprosiła kogoś o te przysługe.Niechby poczuła,co czuł ten przerazony wczesniaczek...
    • kass1 Re: druzgoczące... 12.10.05, 11:57
      Potwory! Potraktowały te dzieciątka jak przedmiot! Ale śmieszne, takie małe i
      mieści sie do kieszeni! Zróbmy sobie zdjęcie! Boże!!! Przecież nawet z
      noworodkami urodzonymi o czasie obchodzi się delikatnie, a co dopiero z takimi
      dzieciątkami, których życie jest zagrożone. Musiały być tego świadome, przecież
      to "wykwalifikowany personel".
      Pozbawienie prawa wykonywania zawodu i więzienie dla tych babsztyli!!!
    • nicolaya79 Re: druzgoczące... 12.10.05, 12:07
      napisałam. Tez sie obawiam, ze te monstra nie trafią do więzienia. A powinny!
      Przecież to narażanie życia dzieciątka! O przerażeniu i bólu jakie czuło to
      maleństwo boję sie nawet myśleć... A co musi czuć jego mama...? Boże do czego
      to wszystko zmierza?
      Najgorsza jest bezsilność, nic nie można zrobić przeciw tym zwyrodniałym
      pielęgniarom. Można tylko mieć nadzieję na surowy wyrok,ale pewnie się nie
      doczekamy...
      • mamaemmy jakże swietnie się bawiły! 12.10.05, 12:17
        www.rmf.fm/fakty/?id=88220
    • cholmin Re: druzgoczące... 12.10.05, 12:28
      PO prostu nie mieści sie w głowie. PO tym wydarzeniu wogóle powinni zająć się
      kontrolą w szpitalach, przecież są jeszcze takie, w których także noworodki nie
      leżą przy matkach tylko na osobnych salach, jak są wtedy traktowane? Jak się
      nimi zajmują? Przecież wtedy nikt na ręce im nie patrzy! Ja np. nie mogłam
      nawet patrzeć jak przychodziły cociennie pielęgniarki myć nasze maluchy - zero
      czułości, delikatności o trosce nie mówiąc. Dzieci zawsze krzyczały, a przecież
      my matki byłyśmy obok, mogłyśmy szybko maleństwo przytulić....A tu takie
      bezbronne istotki...Co to za baby? Przecież wykonują piękny zawód, ktory może
      dawać ogromną satysfakcję, tylko trzeba go wybrać z zamiłowania po prostu, a
      jak ma sie dosyć, to chyba należy odejść... Oby nigdy więcej się nic takiego
      nie zdarzyło..
      Iza
      • mag225 Re: druzgoczące... 12.10.05, 13:07
        Poczułam wielką ulgę po przeczytaniu,ze maluszek jest w domu, stale myślałam
        czy dzieciątku coś się nie stało.
        A baby zakaz wykonywania zawodu na zawsze, bo jak znam nasze prawo to więzienie
        grozi im tylko w zawieszeniu.
    • niusia1803 Re: druzgoczące... 12.10.05, 12:30
      Po prostu - kobiety potwory! Brak słów sad
      Nie mogę się otrząsnąć po przeczytaniu tego artykułu od rana...
    • izryn Re: druzgoczące... 12.10.05, 13:23
      Po prostu brak mi słów.
      • agakapalka Re: druzgoczące... 12.10.05, 21:46
        Jak zobaczyłam zdjecia w gazecie, chciało mi sie płakać. Ten Maluszek na
        zdjeciach wyraźnie cierpial. A te babska bezczelnie sie uśmiechaly. Na miejscu
        rodziców WSZYSTKICH noworodków leżących na tym oddziale wzniosłabym oskarżenie
        do sądu. Też sadzę, że ukaranie tych pań skończy sie naganą i odsunieciem od
        wykonywania zawodu na krótki czas. Ale naprawdę uważam, że rodzice nie powinni
        tego tak zostawić. Ja napewno wytoczyłabym im sprawę o ŚWIADOME NARAŻANIE NA
        ŚMIERĆ. Boze, tyle wcześniaków umiera, może również w innych szpitalach robia
        sobie z nich zabaweczki. A tłumaczenia pielęgniarek są ... eh, szkoda słów...

        Aga i Zuzia (7 tyg i 3 dni)
    • magdalenamk Re: druzgoczące... 12.10.05, 23:04
      mam nadzieję, ze je wyrzucą z pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka