Dodaj do ulubionych

do mam 7-tyg. maluchów

24.10.05, 19:34
Moja Hania jutro skonczy 7 tyg. Jest dzieckiem, ktore wymaga ciaglej uwagi, jesli osobka opiekujaca sie nia zniknie z pola widzenia po chwili slychac wyrazne oznaki niezadowolenia. Musze byc praktycznie stale w zasiegu jej oczek, zeby nie czula sie samotna. A najlepiej, jesli mama da sie potrzymac za palca w czasie wieczornej drzemki i odpusci sobie wszelkie inne zajecia w tym czasie.

Ale jest jeszcze druga sprawa, troche bardziej niepokojaca dla mnie (moze wcale niepotrzebnie). Otoz mala od kilku dni nie chce spac w dzien. Biorac do kupy wszystkie dzremki, jakie uda jej sie uciac lacznie z tymi przy piersi, nazbiera sie tego moze z 2-3 godz. Sa to oczywiscie bardzo krotkie drzemki. Czy powinnam sie jakos tym niepokoic i starac sie uregulowac dzien malej? Czy to minie?
Obserwuj wątek
    • morrwa Re: do mam 7-tyg. maluchów 24.10.05, 20:37
      Mój mały skończył 7 tyg w sobote. Śpi w dzień łącznie 3 godz (maksymalnie), a
      potrafi w ogóle nie spać (był taki jden dzień). Ja juz się z tym pogodziłam że
      taka jego uroda. Woli patrzec na świat - przez to szybko mi sie rozwija. Jeśli
      twoja córa śpi dobrze w nocy to nie panikuj - jedne dzieci spia non-stop, inne
      nie.
      Pozdrawiam
      a
    • lodziasta Re: do mam 7-tyg. maluchów 24.10.05, 20:42
      Mikołaj kończy 7 tyg. w czwartek. Potrafi godzinę spędzić na huśtawce lub na macie edukacyjnej zajmując się sam sobą na koniec zasypiając. W dzień ma 45 minutowe drzemki, a wieczorem i w nocy budzi się co 4 godziny na karmienie. Potrafi zasnąć w trakcie przewijania w nocy (najpierw zmieniam pieluszkę, potem karmię). Zasypia sam, bez kołysania i trzymania za palec - czy to w łóżeczku, czy to na kanapie w czasie zabawy. Co kilka dni zdarza mu się kolka i wtedy plan dnia ulega zawaleniu, ale raczej jest bardzo grzeczny. Od samego początku zwracałam uwagę na to czy płacze bo rzeczywiście czegoś potrzebuje, czy też próbuje wymusić na mnie np. huśtanie na rękach. Płakałam z żalu patrząc na jego łzy, ale byłam konsekwentna, i to teraz procentuje. Natomiast nigdy nie wymuszałam na nim rytmu w ciągu dnia, sam się ustawił. Zauważyłam, ze największe zmiany na plus zaszły w nas wtedy, gdy przestałam się tak przejmowac i denerwować. Luz i spokój, uśmiech i łagodny ton głosu są ważniejsze dla mojego dziecka od wypucowanego mieszkania i wykwintnych posiłków.

      Rytm dobowy malucha kształtuje się nawet do 3 miesięcy, więc albo przeczekasz trudny okres, albo "powychowujesz". A to, że jest przylepka i potrzebuje Ciebie w zasięgu wzroku, tgo może być jej natura, a nie kaprys, wtedy nic z tym nie zrobisz, jedynie co to możesz nauczyć się z tym funkcjonować. Chyba na razie nie masz się czym martwić, po prostu Twoja mała rośnie i przestaje być tylko ciągle spiącym niemowlakiem. Ma to swoje plusy - bo pokazuje już jak jest do Ciebie przywiązana i jak bardzo Cię kocha i potrzebuje. A jak to dalej się potoczy - tego nie wie nikt... Ty najlepiej potrafisz odpowiedziec na to pytanie, bo to Ty znasz swoje dziecko jak nikt inny.

      Pozdrawiamsmile
    • moyyra Re: do mam 7-tyg. maluchów 24.10.05, 21:58
      U mnie taka "aktywność" u mojego synka byla spowodowana bolami brzuszka- kolką :
      (. Dobrze, ze chociac noce przesypia w miare spokojnie.
      • mania05 Re: do mam 7-tyg. maluchów 25.10.05, 08:47
        moja córcia disiaj kończy 7 tyg.,usypia tylko wtedy gdy noszę ją na ręce
        otulona kocykiem.Kiedy ptóbuję położyć ją do łóżeczka zaraz się budzi- i tak
        prawie cały dzień. Najgorze sa wieczory, bo sobie "ustaliła", że nie śpi w
        ogóle między 18 a 24. Na dodatek nie chce leżeć wcale, chce tylko być noszona!
        Zazdroszczę mamom,które mogą coś robić w domu kiedy ich dzidziuś nie śpi.
        Pozdrawiam Monika z Olą
        • morrwa Re: do mam 7-tyg. maluchów 25.10.05, 11:16
          Mania - naucz ja zasypiać samodzielnie - to nie jeste trudne. Ja skapitulowałam
          z noszeniem po miesiącu gdy mały przekroczył 5 kilo. po prostu kręgosłup mi nie
          wytrzymtwał. Teraz mały zasypia sam w łózeczku (oczywiści zasme protestuje, ale
          generalnie wie o co chodzi jak odkładam go do łóżeczka i jak jet spiacy zamyka
          oczy, kręci się, kopie nóżkami i zasypia).
          Ja zazdroszczę mamom których dzieci spią więcej w dzień - ale i tak cieszę się
          że mały sypia w dzień i nocy zdrowo śpi przez 11 godzin z dwoma przerwami na
          karmienie. Zawsze śpi najpierw 6 godzin bez pobudki, potem budzi się co 3-4
          godziny).
          a
        • martwod Re: do mam 7-tyg. maluchów 25.10.05, 19:30
          niezbyt pocieszające jest to co piszecie. moje bliźniaki dziś skończyły miesiąc
          i jak zbawienia wyczekuję końca 6 tyg. (kiedy to ponoć mija wszystko co
          najgorsze). córcia wprawdzie z reguły zasypia zaraz po jedzeniu, ale synek ma
          wyraźną słabość do czuwania w godz. 18-24. kiedy w końcu się zmęczy (po
          godzinach noszenia i lulania), budzi się mała na karmienie, po 3 godz. znowu
          synek. i tak dalej. jak to się nie skończy, bez wątpienia zwariuję. chyba jest
          jakiś sprawdzony sposób na czuwające bąki? albo chociaż określony czas kiedy
          jednak zaczynają przynajmniej sypiać w nocy? pocieszcie mnie.
    • bluebebe Re: do mam 7-tyg. maluchów 25.10.05, 13:41
      dzień to cały czas chaos, karmienie, przytulanie, uspokajanie, guganie (moje),
      baardzo mało snu, tylko drzemki przy piersi. W nocy śpi, z przewami na
      karmienie co 3-3,5 godz. Zawsze do tej pory spała po kąieli i jedzeniu, a
      wczoraj nie spała do 0.30. Generalnie nie widzę, żaby to zmierzało ku jakiemuś
      usystematyzowaniu, raczej przeciwnie.
      • mj77 bluebebe 25.10.05, 15:23
        u mnie tez kazdy dzien to chaos, cale te 7 tyg. to chaos. Mam wrazenie, ze jakos UDALO SIE przy pomyslnych wiatrach przetrwac ten czas. I jakos nic nie zapowiada poprawy, tak samo to odczuwam jak Ty.
        • morrwa Re: bluebebe 25.10.05, 21:07
          Ja też uprawiałam chaotyczne rodzicielstwo, nic nie kumałam i nie umiałam
          dostrzec rytmu Filipa. Przeczytałam wtedy "Język niemowlaka" Tracy Hogg i
          wszystko ułożyło mi sie w logiczna całośc. Teraz sie po prostu rozumiemy. Ale
          jego rytm wciąż sie kształtuje.
          Poza tym każde dziecko jest inne - sa takie które w ogóle nie uznaja żadnych
          rytmów - nawet dnia i nocy...
          Cóż.
          A z bliźniakami- to zupełni nie wiem jak jest - chylą czoła przed każdą kobieta
          która ma więcej niż jedno dziecko.
          Pozdr
          a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka