Dodaj do ulubionych

ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadczenia?

02.11.05, 21:39
mam ogromny problem- moj synek, ktory ma 8 miesiecy i juz raczkuje przy
kazdym upadku bardziej bolesnym zanosi sie. Zaczyna plakac, wstrzymuje ddech
i trwa to na tyle dlugo ze juz kilka razy zrobil sie siny. Lekarz ktory go
prowadzi mowi ze z tego wyrosnie i nie jest to szkodliwe ale dla mnie jest to
okropnie stresujace. Obracam go glowa w dol zeby do dotlenic i przezywam
okropne chwile zanim maly zlapie oddech. Czy ktoras z was miala podobne
doswiadczenia? Pomocy...
Obserwuj wątek
    • moniquev Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 02.11.05, 21:45
      witaj jak na razie moj syn nie zanosi sie i mam nadzieje ze nie bedzie...mialam
      z tym problemem do czynienia kiedy moja siostra tak robila teraz ma 11 lat i od
      kilku laten juz tak nie robi ale jak byla mala to oj za kazdym razem kiedy
      plakala musielismy ja "dotleniac" albo twoim sposobem albo dmuchajac jej w usta
      (kiedy miala otwarte)
      • ania28.1 Re: do mama _kotula 02.11.05, 22:02
        nie wyczytałam tylko lekarz- pediatra i dyrektor oddzialu dla noworodkow w
        szpitalu kazal moi tak robic!!!!
        • mama_kotula Re: do mama _kotula 02.11.05, 22:04
          Gratuluję temu panu, mam nadzieję, że ci nie kazał za nóżki dziecka podnosić. Moja mama - pediatra - zaleca owszem dotlenianie w ten sposób, ale poprzez podnoszenie nóg do góry leżącemu dziecku.
          Pozdrawiam
          • ania28.1 Re: do mama _kotula 02.11.05, 22:20
            wiesz co, chyba nie bede sie z toba spierac- od zawsze wiadomo ze w ten sposob
            mozna sie dotlenic jesli glowe opuscisz nizej- nawet jak jest ci slabo to tak
            robisz- ja polegam na opinii tego lekarza i swojej cioci ktora tez jest
            lekarzem. A i daruj sobie ten sarkazm
            pozdrawiam
    • mama_kotula Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 02.11.05, 21:47
      Głową w dół, aby dotlenić? A gdzieżeś to wyczytała? Biedne dziecko.
      Jak Anka się zanosiła, dmuchałam jej w buzię. Wyrosła jak miała ok. roku.
      • galela Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 02.11.05, 21:51
        Też zawsze Marcie dmucham w usta, albo daję jej spokój, zawsze w końcu
        zaskoczy. W ogóle si tym nie przejmuję.
        • mamaemmy Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 02.11.05, 23:19
          Moja chrzesnica ostatnio przez takie zanoszenie by odjechała na tamten świat...
          Tylko,że juz traciła przytomnośc ,lała się przez ręce.Zawsze dmuchało się jej w pyszczek,ale wtedy lekarka zrobiła inny myk,bo na dmuchanie juz było za pózno..Włozyła palce do buzi i przycisnęła języczek,żeby mogła złapać oddech.Gdyby nie byli wtedy u lekarza.......
          • mama_kotula Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 02.11.05, 23:22
            No, ale przynajmniej nie odwracała jej do pozycji nietoperza!
            • mamaemmy Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 02.11.05, 23:34
              smile
              nie to był prawdziwy lekarzsmilenie znachorsmile
              • sunflower Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 02.11.05, 23:39
                jak od nietoperzy, to chyba weterynarz....

    • iga.ma Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 03.11.05, 01:25
      Witaj

      moja Mała po raz pierwszy wpadła w bezdech gdy miała 8 miesięcy, do tego stopnia ze zsiniała, omdlała, oczka "wywinęła" do góry i przestała na chwile oddychać

      doskonale rozumiem Twoje przerażenie w takich momentach

      my od razu wylądowałyśmy w szpitalu, Córcia przeszłą przez wszelakie badania i konsultacje specjalistycznie - rozpoznano i określono to jako "napady afektywnego bezdechu"

      wystraszyła nie tylko nas - najbliższych, ale także lekarzy w szpitalu (kilkakrotnie w trakcie 5 dniowego pobytu podawano jej tlen w tych momentach bo inne metody ratowania nie były skuteczne)

      dzisiaj ma 11 miesięcy, radzimy sobie w ten sposób ze mamy rozstawione wszędzie zabawki "dźwiękowe", dzwoneczki, i różne inne którymi można odwrócić uwagę, a gdy zajdzie się juz tak mocniej wybiegam na zewnątrz, na powietrze

      proponuje Ci poczytać coś na temat tych bezdechów afektywnych, jestem przekonana ze Twój Synek ma podobny charakterek do mojej córci (którą wszyscy nazywają histeryczką i szantażystką) www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=13704&spec=70&_tc=517D7A4AD91E410FA8C41580F1C7BA4C

      aaaa czy nie jest to szkodliwe??? moim zdaniem jest, każde niedotlenienie niesie ze sobą niebezpieczeństwo, mnie powiedziano ze gdy będzie się to nasilać może dojść do nabytej padaczki

      jesteśmy teraz pod opieką neurologa i mam nadzieje ze więcej tak poważnych bezdechów nie będzie, bo tamta chwile były prawdziwym koszmarem

      pozdrawiam

    • sineira Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 03.11.05, 17:27
      Może to zabrzmi brutalnie, ale najlepszy jest klaps w pupę. Dzieciak odrucho
      wciąga wtedy powietrze, a co więcej skutecznie oducza się "zanosić" (lub, jak
      mówią inni, "taić").
      Zalecone przez znajomego pediatrę.
      • ania28.1 Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 03.11.05, 20:08
        dziekuje wszystkim za odpowiedzi. A jesli chodzi o mama_kotula to jak ci temat
        nie lezy to nie wypowiadaj sie bo mnie rowniez stac na podobna uszczypliwosc
        tyle ze to nie miejsce i czas na taki belkot.
        A ordynator szpitala dla noworodkow weterynarzem? hmmm, musze go zapytac moze
        ma i taka specjalizacje...
        • mama_kotula Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 04.11.05, 02:17
          Aniu, zauważyłam, że bardzo dużo osób na forum posługuje się autorytetem lekarskim, aby przeforsować własne kontrowersyjne opinie i metody.
          A temat mi "leży" jak najbardziej, uwielbiam niekonwencjonalne metody praprzodków.
          Pozdrawiam ciepło
          Marta
          • ania28.1 Re: ZANOSZENIE SIE- czy ktoś ma podobne dośwadcze 04.11.05, 09:32
            chcialam zauwazyc, ze takim terminem ty rowniez sie posluzylas...
            zakonczmy ta dyskusje o ile mozna ja nawet tak nazwac. Bylam w przychodni i
            dowiadywalam sie czy dobrze robie - i okazuje sie ze tak. A jesli chodzi o
            pozycje dziecka glowa w dol to nie mialam na mysli pozycji nietoperza tylko
            glowa jest delikatnie nizej
            Poczytaj kochana dokladnie i sie rozeznaj zanim bedziesz z kogos szydzis smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka