20.12.05, 23:29
Oj nie zamierzam tu się nikomu narażać ale chciałam się podzielić swoimi
odczuciami a propos tego populernego określenia. Ciekawa jestem czy znajdą
się mamy, które podobnie odbierają smile
Zawsze gdy słyszę "moja dzidzia" tym bardziej gdy odnosi się to do bardzo
kontaktowego już dziecka np półrocznego czy starszego to jakoś mi zgrzyta coś
w środku.
Nigdy nie zapomnę jak w poradni czekaliśmy na swoją kolej i obok siedziały
dwie kobiety z półrocznym chłopcem. Chłopiec był super, uśmiechał się do nas,
zaczepiał, generalnie bardzo żywo reagował na wszystko. Starsza z pań
powiedziała coś w stylu "nasza dzidzia jest bardzo pogodna, takie to
głupiutkie jeszcze ale do wszystkich się uśmiecha". No i tak sobie
pomyślałam, że coś w tym jest, określając dziecko mianem "dzidzi" traktuje
się je jako takie głupiutkie jeszcze stworzonko, które nie wie co dla niego
dobre. W tym określeniu jest jakieś lekceważenie. Nie mogłabym o swoim synu
powiedzieć "dzidzia" ani teraz (ma dziewięć miesięcy) ani nawet gdy miał trzy
czy cztery miesiące.
Zupełnie inaczej sprawa wyglądała gdy nie byłam jeszcze mamą, wtedy dzieci
poniżej dwóch lat były dla mnie jak ufisie i faktycznie takie jakieś
głupiutkie, nie ma jak się dogadać itp (ależ byłam ignorantką kiedyś smile) )
Teraz wydaje mi się, że dzieci są tak bardzo kontaktowe i tak wcześnie
zaczynają ujawniać swoją wolę i swoją osobowość, że określenie "dzidzia" je
po prostu obraża. Wiem, to zabrzmi może dziwnie ale swoje dziecko traktuję z
dużym szacunkiem jako odrębną istotę która ma swoje zdanie i na ile jest to
możliwe to zdanie szanuję i traktuję poważnie.
Może się mylę, może mamy mówiąc na swoje dzieci "dzidzia" wyrażają swoje
ciepłe uczucia wobec dziecka dlatego tym bardziej postanowiłam napisać taki
wątek właśnie na niemowlakach by poznać Wasze zdanie.
Może jak przeczytam parę wypowiedzi przestanie mnie razić stwierdzenie "moja
dzidzia" w stosunku do rocznego czy nawet starszego dziecka.
p.
Obserwuj wątek
    • kuncwotek Re: "dzidzia" 20.12.05, 23:42
      A ja lubię tak mówic na swoje dziecko, bo tak jak napisałaś wyrażam tym słowem
      uczucie- wielką miłość jaka czuję do córeczki. Też szanuje swoje dziecko -
      zresztą pewnie tak jak każda mama i nie uważam, że to słowo obraża w jakiś
      sposób małego człowieka. Ale z jednym sie zgodzę - do straszych dzieci to
      określenie nie pasuje i też chyba bym się troche oburzyła.
      Pozdrawiam serdeczniewink
    • mama_kotula Re: "dzidzia" 21.12.05, 00:01
      Coż, podzielam opinię w pewnym stopniu.
      "Dzidzia" jest dla mnie nie do wymówienia. A tym bardziej "dzidzi", np. "ile
      waży 10-miesięczne dzidzi". Nieważne, w jakim wieku jest dziecko, na słodkiego
      niemowlaczka mówię "dzidziuś", potem po prostu "dziecko"
      Dla mnie "dzidzia" ma również wydźwięk lekceważący.
      Na forum edziecko przeczytałam kiedyś "moja dzidzia ma 4 lata"... gdy wyraziłam
      swoją opinię (zjadliwą, jak zwykle ;PPP), spotkałam się ze stwierdzeniem, że
      "ona zawsze będzie dzidzią, bo jest moim kochanym dzieckim". No comments.
    • zona_mi Re: "dzidzia" 21.12.05, 09:42
      Szczerze powiedziawszy "dzidzie" i "fasolki" mnie tak nie ruszają jak "dzięki
      bardzo" i "psycholożka" (ta ostatnia poprawna, niestety, choć zęby mi cierpną
      jak to słyszę wink)
      Tylko, że naczytałam się tu już tyle tych "dzidź", że może po prostu
      przywykłam? smile)) Ale sama tak nie mówię.
    • joa8 Re: "dzidzia" 21.12.05, 10:00
      mnie też denerwowało to słowo, do momentu...kiedy mój syn zaczął tak nazywać
      inne dzieci smile i sam na to wpadł.
    • iws Re: "dzidzia" 21.12.05, 10:03
      a ja tak lubię mówić o swojej 7 tygodniowej córci. Mój dzidziuś jest
      najukochanszy na świecie ! chociaż zgadzam się, że to pasuje tylko to malutkich
      bobasków. Ponadto, mamuśki ! nie róbmy problemu tam, gdzie go nie ma !
    • christych Re: "dzidzia" 21.12.05, 10:09
      A dla mnie dzidzia nie ma wydźwięku lekceważącego, tylko określa malutką
      bezbronną istotę.
      • majkimama Re: "dzidzia" 21.12.05, 11:03
        Ja też tak nie mówię na swoją córkę, ale myślę, że wiele mam używa tego
        określenia, tak jak część osób mówi niunia, słoneczko, etc, czyli jako
        pieszczotliwe określenie swojej pociechy.
        Poza tym myślę, że często używamy takich określeń, jakich używali badź używają
        nasi rodzice, moi np. mówili na mnie niuniuś, i zauważyłam, że czasem też tak
        zwracam się do mojej córki, a mój mąż np. nigdy tak nie powie, natomiast używa
        określeń takich jak swoja mama.
      • pchliczek Re: "dzidzia" 21.12.05, 15:09
        > określa malutką bezbronną istotę
        smile)) wczoraj bezbronna istota chwyciła mnie za rękę i włożyła sobie
        zdecydowanie mojego palca do buzi a potem całkiem nie-bezbronnie ugryzła
        pierwszymi ząbkami smile))
        wiem o co Ci chodzi ale jak tylko to przeczytałam to od razu mi się
        przypomniało to podgryzanie mamy przez bezbronną istotę smile))
        p.
    • maretina Re: "dzidzia" 21.12.05, 11:13
      zgadzam sie. dla mnie dzidzia to cos do zwierzatka zblizonego. nie kojarze tego
      okreslenia z czlowiekiem.
    • mania3 Re: "dzidzia" 21.12.05, 11:26
      Nie lubię.To trochę jak "dzidzia-piernik",toporne i bez polotu
      • zona_mi dzidzia-piernik 21.12.05, 12:03
        Ależ "dzidzia-piernik" to znakomite określenie! Idealne dla osoby będącej na
        przykład taką podstarzałą Barbie w różach i fioletach, ze spineczkami we
        włoskach, robiącej z siebie niunieczkę mimo ukończonej czterdziestki smile
        Dzidzia jako taka mi nie przeszkadza - raczej jej nadużywanie, ale podejrzewam,
        że na forum to kwestia pewnego rodzaju mody, czy wręcz gwary wink
        Wystarczy się zdystansować smile
        • mania3 Re: dzidzia-piernik 21.12.05, 15:46
          Otóż to.Dlatego zarezerwowałąbym to określenie dla owej pani
    • joasia76 Re: "dzidzia" 21.12.05, 11:43
      Zgodnie z Nowym słownikiem poprawnej polszczyzny pod red. A. Markowskiego
      'dzidzia" to pieszczotliwe określenie małego dziecka
      Jest to wiec wyraz zdecydowanie odnoszący się do człowieka.

      Ja nie widze nic złego w jego stosowaniu. Sama mówię tez o swojej córeczce
      niunia, używam też wielu innych zdrobnień czy pieszczotliwych określeń. I wcale
      nie uważam się za nienormalną. Kocham moje dziecko i nie mam zamiaru mówić do
      niej tylko po imieniu. Przynajmniej teraz, kiedy jest niemowlęciem.

      Kiedy, jak nie w okresie niemowlęcym pieszczotliwie zwracać się do dzieci? Mamy
      mówić do nich: Krzysztofie? Piotrze? Julio? Bez przesady, wkrótce nasze
      niemowlęta same zaczną mówić, używać swojego specyficznego języka, zdrobnień.
      Nie będziecie tego tolerować? Nie mówię, żeby rozmawiając z dzieckiem pieścić
      się, ale nie popadajmy w skrajności.

      Co innego, jeżeli mianem dzidzia, niunia właśnie mnie określa sprzedawczyni z
      bazarku. Ale to już zupełnie inna bajka.
      • mania3 Re: "dzidzia" 21.12.05, 12:00
        Ale ja też nie widzę nic w tym złego, ale sama nie lubię tego określenia.I
        wcale nie mówię do mojego synka- Szymoniewink.Mam swoje autorskie określeniasmile
        • joasia76 Re: "dzidzia" 21.12.05, 12:15
          Pisząc o dzidzi chciałam tylko wyjasnić, że jednak mimo skojarzeń jest to
          określenie małego dziecka. Ja sama nie mam do niego nic, używam go, oprócz tego
          jeszcze: słoneczko, kwiatuszek, rybka, misia itd. Chyba nie jestem nawiedzona...
      • pchliczek Re: "dzidzia" 21.12.05, 15:11
        Ależ Joasiu, przecież "dzidzia" to nie jedyne "pieszczotliwe" słowo którym
        można się zwracać do dziecka smile ja mówię do mojego koteczku, kotulku,
        słoneczko, Piteczku, Pitulku, Pitusiu... i pewnie jeszcze inaczej ale już nie
        pamiętam
        p.
    • pampeliszka Re: "dzidzia" 21.12.05, 13:03
      "dzidzia" jest straszna, ale "niunia" to dopiero zgroza, jak to słysze to mnie
      skręca...
    • kayah73 Re: "dzidzia" 21.12.05, 13:08
      Ja rozumiem, ze kazdy ma jakiestam swoje okreslenia, ale nie potrafie wziac na
      powaznie osob, ktore "dzidziaja" czy "niuniaja". Tutzj na forum zauwazylam, ze
      jak pojawi sie gdzies w poscie "dzidzia" to przestaje czytac...
    • pchliczek Re: "dzidzia" 21.12.05, 15:13
      No muszę przyznać, że bałam się, że zostanę zjechana z góry do dołu za taki
      post ale fajnie, że po prostu podzieliłyście się swoim zdaniem smile
      Dziękuję za to, że chciałyście to zrobić
      p.
      • ariella Re: "dzidzia" 21.12.05, 15:31
        zgadzam sie, ze dzidzia brzmi infantylnie i nadaje sie do 1 miesiaca najwyzej,
        ale niunia to juz jest, brrr, nie wiem czemu ale mam takie pedofilskie
        skojarzenia, ze niunia ma w sobie cos perwersyjnego i takiego rozslimaczonego
      • mama_helenki Re: "dzidzia" 21.12.05, 15:43
        Podoba mi się (bardzo!) Twój stosunek do dziecka.

        Natomiast co do "dzidzi" - nie mówię tak, ale szanuję prawo innych mam do
        zwracania się w ten sposób do/o swoim dziecku. To bardzo subiektywne. Różne są
        formy objawiania miłości smile

        Pozdrawiam

        --
        Moja Córeczka
        gg 4790738
    • mrowka75 Re: "dzidzia" 21.12.05, 17:40
      ja tam nawet na swego 5-latka czasem mówię dzidź
    • jusia9 Re: "dzidzia" 21.12.05, 17:50
      Przepraszam Cię pchliczku ale czy ty naprawdę nie masz większych problemów???
      • mamusia_chlopczyka Re: "dzidzia" 21.12.05, 18:18
        jak tak sobie czytam, to myślę że w wielu z was - mamusie to zero tolerancji
        występuje... ja na swoje dziecko mówię bardzo różnie, nawet dzidzia a czasami
        nawet nunuś, i milion innych zdrobnień... a wogóle to mnie nie obchodzi jak wy
        mówicie do swoich dzieci, mówcie sobie jak chcecie i nie krytykujcie innych

        Agusia i Staś
        • pchliczek Re: "dzidzia" 21.12.05, 19:08
          A zauważyłaś, że mój post nie był kierowany ani krytyką ani brakiem tolerancji
          tylko ciekawością? I myślę, że dziewczyny podzieliły się swoim zdaniem i też
          nikt na nikogo nie napadał. Nie ganię mam które mówią do swoich dzieci dzidzia,
          napisałam jak to odbieram i byłam ciekawa drugiej strony medalu, jak traktują
          to słowo mamy które je używają i czy komuś kojarzy się tak jak mi.
          I cieszę się, że tyle osób się odezwało bo teraz jak usłyszę słowo dzidzia to
          sobie pomyślę np o wypowiedzi jednaj z osób, dla której słowo to kojarzy się z
          bezbronną istotą. Właśnie nie głupiutką a bezbronną. Podobało mi się to
          stwierdzenie smile
          p.
    • lamborgini1 Re: "dzidzia" 21.12.05, 18:08
      Dziewczyny! To moze zaczniemy sie teraz rozwlekac nad innymi zdrobnieniami?
      Moze komus nie podoba sie "bobasek",a komus innemu "maluszek",a jeszcze
      komus "szkrab" albo inaczej?Moze wogole bedziemy uwazac jak zwracamy sie do
      naszych pociech,bo komus sie moze nie spodobac?To,ze ktos ma jakies dziwne
      odczucia wobec slowa "dzidzia" chyba nie jest tematem wartym dyskusji.
      Uwazam,ze kazdy ma prawo nazywac swoje dziecko jak tylko chce i to jest jego
      sprawa.
      PS.Chyba przestane do swojej coreczki mowic "myszko" albo "rybko",no bo jak
      mozna tak ponizac dziecko?wink
      • pchliczek Re: "dzidzia" 21.12.05, 19:00
        Oj Lamborgini1 Tobie chyba na święta trzeba życzyć większego luzu. Moja babska
        ciekawość, chciałam wiedzieć jak inni to odbierają a tu zaraz takie gromy, że
        głupoty poruszam na forum. Czy tylko o kupkach, danonkach, kolczykach i
        jedzeniu można tu pisać?
        Jeśli doszłaś do wniosku, że temat jest nie wart dyskusji to nie wiem po co się
        odezwałaś a tym bardziej po co wyraziłaś swoje zdanie dotyczące tematu wink)

        > Dziewczyny! To moze zaczniemy sie teraz rozwlekac nad innymi zdrobnieniami?
        > Moze komus nie podoba sie "bobasek",a komus innemu "maluszek"
        bobasek brzmi dla mnie okropnie smile) maluszek zaś fajnie smile)

        p.
    • jamile 30 postów 21.12.05, 19:19
      na temat jednego tylko słówka "dzidzia" no no ... znaczy się zajmujący temat
      zapodałaś Pchliczku
      prawdziwy kontrowers wink
    • diwer33 Re: "dzidzia" 22.12.05, 00:39
      A ja mówię tak tylko wtedy, gdy widzę jakieś inne dziecko i pokazuję je mojemu
      synkowismile! A mówię tak, dlatego że jest to forma bezosobowa, bo naprawdę często
      trudno jest zgadnąć jakiej płci jest dzieckowink! Więc żeby nie popełnić gafy
      mówię do Pitera: "popatrz jak dzidzia już ładnie chodzi! Ty też niedługo tak
      będziesz...ble ble ble...
      A ponieważ już się pojawiały słowa krytyki na temat tego określenia to ostatnio
      chciałam zaprzestać i powiedziałam: "dziewczynka przyszła sie przywitać"smile no i
      okazało się że Aleks ma po prostu takie dłuższe loczki smilesmilesmile!!!!
      Pozdrawiam mamę Aleksasmile!
      • maretina Re: "dzidzia" 22.12.05, 07:40
        a ja do dziecka mowie poprawna polszczyzna. nie chce z kajtka robic przyglupa.
        • kuncwotek Re: "dzidzia" 22.12.05, 11:49
          Maretina - odrazu przygłup! Znaw wiele dzici do których właśnie tak mówiono i
          teraz wysosły na normale dziecki, które rozmawiają normalnym językiem!Zreszta
          niech każdy mówi do swoich dzieci jak chcewink
          • ola978 [...] 22.12.05, 12:22
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • maretina Re: "dzidzia" 22.12.05, 15:27
              ola978 napisała:

              > sama jestes przyglup
              chcialabys... mowie do dziecka normalnym jezykiem, bo szanuje syna. nie
              wyobrazam sobie mowic do niego jak do niedorozwoju umyslowego.
              dziecko uczy sie od rodzicow. zatem potrzebna jest maluchowi normalna mowa.
              jesli ci brakuje wiedzy na ten temat to lepiej zapytaj logopedy. wtedy
              zorientujesz sie, ze z nas dwoch to nie ja jestesm przyglup.
            • mama_kotula Re: "dzidzia" 22.12.05, 18:32
              ola978 napisała:

              > sama jestes przyglup
              Ach, cóż za błyskotliwy komentarz... inteligencją powiało.
              • pampeliszka Mamo_Kotula 22.12.05, 19:02
                hehe, nie ma to jak przed wigilia sie miło potraktowac...
                to mi przypomniało, jak kiedys grałam na kurniku w literaki i moj przeciwnik
                napisał, ze nie ma takiego słowa jak "erom", ja mu na to, ze owszem, jest,
                celownik, l.mn, od "era". A on mi na to "ty penisie".
                Tu podobny sposob dyskusji widze.
                • mama_kotula Re: Mamo_Kotula 23.12.05, 00:42
                  Przepraszam, ale co mi insynuujesz? czyżbym obraziła panią Olę? bo jakoś tego
                  nie odczuwam, ale mogę się mylić.
                  • pampeliszka Re: Mamo_Kotula 23.12.05, 10:44
                    mialam raczej na mysli, ze pani Ola uzywa tych samych argumentow, co moj
                    przeciwnik na kurniku, kiedy nie wie co powiedziec...
                    • mama_kotula Re: Mamo_Kotula 23.12.05, 12:50
                      Aaaa, już rozumiem smile)) podobnych argumentów używał mój eKS, i m.in. dlatego
                      jest eKSEM smile)))
    • bomba001 Re: "dzidzia" 22.12.05, 14:21
      dzidzi mnie razi, ale juz pisałam pod wplywaem chwili- nie moge znieśc niuni
      brrr, ciarki mnie przechodzą...
    • dzidziamamusi Re: "dzidzia" 22.12.05, 15:45
      Z takim nickiem jak mój po prostu nie wypada mi nie zabrac głosu w tej
      dyskusji.
      Według mnie obwarowywanie przypisywsywania naszym pociechom (mogę tak napisać?)
      jakichs okresleń od/do jakiegos wieku jest przesadą. W naszym coraz mniej
      kulturalnym świecie zwracałabym baczniejszą uwagę na brutalne zachowanie i
      rynsztokowe słownictwo rodziców wobec dzieci niz na przejawy czułości osób
      które okreslają swoje dzieci jako dzidzie. Osobiście nie spotkałam się z tym
      aby oznaczało to lekceważenie.
      • ola978 [...] 22.12.05, 16:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bambinek Re: "dzidzia" 22.12.05, 16:36
      oj pchliczek nie masz innych zmartwien??to jest tak jakbys do swojej mamy nigdy
      nie powiedziala mamusiu tylko mamo.Bez sensu jest twoj watek
      • pampeliszka Re: "dzidzia" 22.12.05, 17:32
        e, tam bez sensu
        tak sie wszyscy ładnie kłocą przed swietami...
        a co do zdrobnien, to ja jestem uczulona na "niunie", bo tesciowa mojej siostry
        tak na siebie kazala mowic do smierci, az sie dziwie, ze na grobie napisali
        normalne imie
        rowniez przejawem infantylizmu jest dla mnie fakt, iz 30letnia kobieta mowi o
        swoich rodzicach "mamusia i tatus", a o mezu "Tomaszek"
    • baw2005 Re: "dzidzia" 22.12.05, 22:31
      "Dzidzia" dla mnie jest infantylna, podobnie jak "niunia". Wolę "dzidzius"
      i "dziecko". Ale kazdy mówi na swoje dziecko, jak chce. Ja na swoją córke
      mówię "grzdyl", choć to dziewczynka.
      • margarettka Re: "dzidzia" 22.12.05, 22:52
        to taka jakby rozmowa o gustach wink

        jednego drazni to drugiego co innego, jeden lubi niunie inny dzidzie a inny
        grzdyla, no i co tyle krzyku? wink
        Nie dogodzi sie wszystkim.
        Ja tam roznie mawiam do mojego mlodziana-22 mce. Czasem nawet powiem moj
        kochany dzidzius, albo dzidziucha i tak naprawde nkt nie zrozumie w jakim to
        jest kontekscie, nikt nie wie jaka ja jestem, jakie mam podejscie do dzieci,
        ale jak uslyszy, ze mowie dzidzia, to zaklasyfikuje to do opcji upupianie
        polrocznego prawie dojrzalego juz czlowieka.... ja bym wyluzowala nieco z
        ocenianiem innych i wyciaganiem pochopnych wnioskow. Niech kazdy mowi do
        dziecka jak chce, ale po co od razu to tak oceniac ?
        • justyla Re: "dzidzia" 23.12.05, 00:36
          A ja niecirpie tego określenia i ciesze sie ze moge to napsać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • kanga_roo Re: "dzidzia" 23.12.05, 00:53
            a zauważyłyście, jakim językiem pisana jest większość artykułów w gazetach
            typu "Maluszek" ? Przecież to sa gazety dla rodziców, a wszędzie zdrobnienia
            niczym w najnowszych reklamach Heya. Może zemdlić człowieka. Co innego mówić do
            dziecka pieszczotliwie (choć zgadzam się, że dzidzie i niunie są jakby mało
            oryginalne), a co innego czytać przez 30 o kupkach, obiadkach, deserkach,
            ciuszkach itepe.
            Dla mnie właśnie używanie normalnych słów w odniesieniu do takiego totalnego
            maleństwa jest rozczulające. Pozdrawiam.
    • ola978 ...... 23.12.05, 09:53
      A czemu atakujesz kazdą matkę, która mówi do dziecka per "dzidzi". Sama tak nie
      mówię, ale nie przeszkadza mi jak ktoś inny tak robi. I nie wydaje mi się, że
      dziecko bedzie od tego przyglupem, o ile mówi się tak tylko do niemowlaka
      • kuncwotek dzidzia 23.12.05, 12:48
        Skoro mówienie do naszych dzieci "dzidzia" powoduje, że rosną one przygłupami
        to znaczy, że ponad połowa ludzi na świecie są właśnie przygłupami!!!Co Wy na
        to? wink))))
        • mama_kotula Re: dzidzia 23.12.05, 12:50
          Ufff... na szczęście moje dzieci należą do tej drugiej połowy... smile))
        • maretina Re: dzidzia 23.12.05, 13:22
          kuncwotek napisała:

          > Skoro mówienie do naszych dzieci "dzidzia" powoduje, że rosną one przygłupami
          > to znaczy, że ponad połowa ludzi na świecie są właśnie przygłupami!!!Co Wy na
          > to? wink))))

          a na jakiej podstawie wnioskujesz, ze polowa? wsrod moich znajomych nikt nie
          mowi "dzidzia" ani "slicne bobo jestes". mam spore grono znajomychsmile
          • mama_kotula Maretina... 23.12.05, 14:22
            Proste - ta druga połowa to znajomi kuncwotka smile))
            • maretina Re: Maretina... 23.12.05, 15:34
              nie pomyslalamwink
              sorry!smile
        • ardzuna Re: dzidzia 23.12.05, 22:16
          kuncwotek napisała:

          > Skoro mówienie do naszych dzieci "dzidzia" powoduje, że rosną one przygłupami
          > to znaczy, że ponad połowa ludzi na świecie są właśnie przygłupami!!!Co Wy na
          > to? wink))))

          Iloraz inteligencji (II) wśród ludzi rozkłada się według krzywej dzwonowej
          Gaussa, a połowa ludności cechuje sie inteligencją powyżej mediany, a połowa
          poniżej.

          "Dzidzia" to dla mnie określenie z języka dziecięcego, to znaczy nie brzmi
          infantylnie tylko w ustach dzieci, które się właśnie uczą mówić.
    • kuncwotek Re: "dzidzia" 23.12.05, 16:56
      ha ha ale się uśmiałam!!!Popatrzcie wyżej na posty i większość mam mówi tak na
      swoje pociechy. Obrażacie nie tylko mnie, ale i pozostałe forumowiczki!
      • maretina Re: "dzidzia" 23.12.05, 17:15
        zagalopowals sie. nikogo tu nie obrazilam. pislam jak to odbieram, mam do tego
        prawo. natomiast nigdy nie kpilam z kogos dlatego, ze okresla swoje dziecko
        mianem dzidzi. mam prawo uwazac, ze jesli bede mowila nieskladnie do dziecka to
        wyrosnie na przyglupa.celowo uzylam takiego okrelenia, zeby wyraznie dac znac
        co o tym mysle. nie pisalam, ze czyjes dziecko takie bedzie. pisalam w swoim
        imieniu. zatem nie wpychaj w moje slowa tego, czego w nich nie zawarlam sama.
        Mój Kajtuś
        --
        Kajtuś ma dwa miesiącesmile
        • ania77 Re: "dzidzia" 23.12.05, 17:58
          Obraziłaś,obraziłaś Maretino...I tym razem ja napiszę "jak to odbieram,bo mam
          do tego prawo".I nie Tobie tu sądzić czy kogoś obrażasz czy nie tylko tym
          osobom po drugiej stronie,odbiorcom.A zapewniam Cię że mimo Twoich żarliwych
          zapewnień Twoje odpowiedzi przesycone są złośliwością.Subiektywne odczucia
          pozostaw dla siebie,również te dotyczące kwestii zdrobnień.A tak na marginesie
          to zapytaj Twej mamy czy tak przypadkiem do Ciebie się nie zwracała,bo wedle
          Twojej teorii na ten temat coś musi w tym być...To tak pokrótce co ja o tym
          myślę.
          • maretina Re: "dzidzia" 23.12.05, 18:13
            ania77 napisała:

            > Obraziłaś,obraziłaś Maretino...
            czym?
            1)tym?: "chcialabys... mowie do dziecka normalnym jezykiem, bo szanuje syna".
            2) a moze jednak tym?:"nie wyobrazam sobie mowic do niego jak do niedorozwoju
            umyslowego.
            dziecko uczy sie od rodzicow. zatem potrzebna jest maluchowi normalna mowa.
            jesli ci brakuje wiedzy na ten temat to lepiej zapytaj logopedy. wtedy
            zorientujesz sie, ze z nas dwoch to nie ja jestesm przyglup".
            a co do mojej may....jesli bardzo chcesz z nia pokonwersowac, to napisz na prv,
            obiecuje wyslac numer komorkowy. nie wiem czy zechce lub czy bedzie miala czas
            aby poplotkowac o "dzidzi", ale sprobowac mozesz.
            moj syn jest moim dzieckiem a nie dzieckiem mojej mamy. zatem nie zamierzam sie
            jej pytac jak powinnam do niego sie zwarac ani nie interesuje mnie to czy
            mawiala do mnie per "dzidzia". nie odpowiadam za to co robi moja kochana
            rodzicielka , a ona nie ma wplywu na to jak ja wychowuje synka.
            mysle, ze kwestie mojej mamy juz mozemy zostawic w spokoju, prawda?
            czy tez moze chcesz o mamie maretiny wiedziec cos wiecej? numer buta albo
            wzrost?smile


            I
            • mama_kotula Maretina 23.12.05, 18:21
              Myślę, że Ania delikatnie sugeruje ci, że twoja mama na pewno zwracała się do
              ciebie per dzidzia, bo w mniemaniu Ani jesteś przygłupem wink))
              • maretina Re: Maretina 23.12.05, 18:25
                mama_kotula napisała:

                > Myślę, że Ania delikatnie sugeruje ci, że twoja mama na pewno zwracała się do
                > ciebie per dzidzia, bo w mniemaniu Ani jesteś przygłupem wink))
                lata mi tosmile
                na szczescie nie mieszam realnego zycia z internetowym, zatem pozwolisz, ze nie
                uronie lezki z tego powodu co o mnie mysli Ania?smile
                moze sobie myslec co tylko chcesmile... swoja droga... ze jej sie w ogole chce!
            • ania77 Re: "dzidzia" 23.12.05, 18:24
              I Ty naprawdę sądzisz że nikogo nie obrażasz????Nie skomentuję szerzej Twojej
              odpowiedzi bo to właśnie ona jest Twoją najlepszą "wizytówką"...Lepiej nie
              mogłaś przedstawić siebie i swojej wielce szacownej rodziny...Pozdrawiam.Mamę
              równieżsmile
              • maretina Re: "dzidzia" 23.12.05, 18:25
                i vice versa... jak mawia nasza poslanka z ku..kami w oczachsmile
                • ardzuna Re: "dzidzia" 23.12.05, 22:18
                  Znaczy się... z kukułkami? smile
    • faq "dzidzia" tylko w zestawieniu 'dzidzia -piernik' 23.12.05, 17:49
      ma dla mnie racje bytu smile ja nie jestem dzidzia! mam na imie Michal i jestem
      chlopcem! tak znajomy pieciolatek przytomnie odpowiedzial mamie dwulatki, ktora
      uparcie do corki mowila: popatrz jak sie dzidzia ladnie bawi (pieciolatek na
      drabinkach wyczynial ewolucje, od ktorych siwialam pomalu..)
      • mama_kotula Re: "dzidzia" tylko w zestawieniu 'dzidzia -piern 23.12.05, 17:54
        Jak wiozę podwójnym wózkiem potomstwo, siłą rzeczy przyciągam uwagę; i na każdy
        komentarz "o, dwie dzidzi jadą" mój 2,5 latek od dawna odpowiada: "nie jestem
        żadne dzidzi, i Ania też nie, bo to dziewczynka" smile)))
        • kira_koslin Re: "dzidzia" tylko w zestawieniu 'dzidzia -piern 23.12.05, 20:13
          dyskusja nie warta zachodu poniewaz kazda mama mówi jak chce do swojego dziecka.
          I nie nam dyskutowac czy to poprawne czy nie....zgdazam sie ze to jak dyskusja
          o gustach o których nie powiino sie dyskutować.
          natomiast wielkim nietaktem jest wyrazanie ze "ja nie mowie do dziecka jak do
          niedorozwoju umysłowego " poniewaz mimo ze nie jest to bezposrednio ale jest
          obrazanie i ocenianie z góry innej osoby. Jest to samo w sobie zawarte. Takie
          traktowanie innych osób jest nie w porzadku.
          kazda mama mowi jak chce do swojego malucha
          • kuncwotek Re: "dzidzia" tylko w zestawieniu 'dzidzia -piern 23.12.05, 22:22
            Ja to wiem Ty to wiesz, ale maretina niestety nie!
            • azbestowestringi a to dopiero problemy 24.12.05, 13:34
              dobrze ze jeszcze odmiany dzidzi przez przypadki nie przerabiacie . wtedy
              napwet lekko pseudonaukowa dyskusje by mozna bylo zaczac
              a tak to hehehehheeh
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka