płacze w wózku

20.03.06, 17:16
Mam poważny problem z moim 5 miesięcznym synkiem, od jakeigoś czasu
nienawidzi spacerów; kiedy tylko wkładam go do wozeczka i wyjezdzamy na dwór
natychmiast rozpoczyna się tak wielki wrzask ze ssłyszy nas chyba całe
osiedle...Potrafi płakać 40 min a właściwie wrzeszczeć. Na początku wracałam
z nim szybciutko do domu no ale przeciez musi wychodzic na spacery...
Wczesniej nie było problemow dziecko po zacvhłysnieciu sie swierzym
powietrzem natychmiast zasypialo i nagle cos mu sie przestawiło. Nie wiem co
zrobić...
    • kina2006 Re: płacze w wózku 20.03.06, 18:24
      A jeździ już w spacerówce? Może mu się nudzi? Mój ma 4,5 miesiąca i już jakiś
      czas temu przerzuciliśmy się do spacerówki, bo miałam ten sam problem. Jak spał,
      było OK, jak tylko się budził - awantura. Teraz jeździ w pozycji półleżącej,
      główkę ma trochę wyżej, więc jak nie śpi, może sobie podziwiać świat i jest super.
      • oda100 Re: płacze w wózku 20.03.06, 21:24
        moj 8 miesieczniak podziwia swiat... przez 5 minut i jest coraz gorzej ze
        spacerami, nawet po zakupy nie moge wyjsc. Dzieci w tym wieku rzadko spia, wiec
        szansa na sen podczas spaceru jest mala. Synek wypina sie, zdejmuje sobie
        czapke, wstaje, a jak go przypne pasami to dopiero mam awanture ze nie moze sie
        swobodnie poruszac. Obkladam go zabawkami ale to tez nie pomaga. Nawet
        zastanawialam sie moze mam jakis niewygodny wozek, ale w domu maly tez raczej
        nie siedzi za dlugo w jednym miejscu. Stale zmieniamy pozycje i zabawy. Skoro
        uwazasz ze dziecko powinno za wszelka cene chodzic na spacery to nic innego jak
        zmusic.
    • asfa1 Re: płacze w wózku 20.03.06, 21:34
      mam ten sam problem z 4mies. córką, myslę,że przeniesiemy się niedługo do
      spacerówki, ale odwlekam ten moment.
    • sylwina75 Re: płacze w wózku 21.03.06, 07:06
      Hej,
      miałam podobny problem jak Amelka skończyła 4, 5 miesiąca - jak tylko wkładałam
      ją do wózka to się darła na całe osiedlesad Pomogło, jak włożyłam ją do
      spacerówki i ustawiłam siedzisko na pół leżąco. Przez kilka miesięcy problem
      był rozwiązany, aż do teraz - od 2 tyg nie chce leżeć w wózkusad Myślałam, że
      może kombinezon ma za mały, to dałam większy, zmieniłam czapeczkę, wczoraj
      założyłam kurteczkę zamiast kombinezonu, zmieniałam pozycję w wózku - nic nie
      pomagasad 5 miesięcy temu pomogła zmiana wózka, a teraz to chyba bedę ją w
      nosiku nosiła, echhhhh!
      pozdrawiam Cię serdecznie
      Sylwia
    • justysia98 Re: płacze w wózku 21.03.06, 08:21
      ja mam to samo kiedy wychodze z coreczka na dwor i wsadzam ja do wozka jest
      jeden wielki placz ale znalazlam na to sposob bojam ja na dwoch kolkach i po
      jakis 5 minutach takiego telepotania mala zasypia sprobuj moze poskutkuje
      powodzenia
    • binyamin Re: płacze w wózku 21.03.06, 09:30
      Moj synek tez bardzo plakal w wozku i jedynym rozwiazaniem okazalo sie
      nosidelko. W nosidelku nie nudzi mu sie, wszystko dobrze widzi, uczestniczy w
      moich rozmowach z napotkanymi ludzmi i oczywiscie zwraca na siebie uwage
      roznych pan i panow, ktorzy zawsze musza troche do niego zagugac, co zawsze
      wprawia go w szampanski nastroj. Sprobuj.
    • agnieszkas72 Re: płacze w wózku 21.03.06, 09:34
      U mnie to był sygnał,że trzeba zmienić wózek głęboki na spacerówkę(ok.5
      miesiąca).Dziecko siedziało w pozycji półleżącej i zachwycone oglądało świat a
      potem spokojnie zasypiało.
    • jujaro Re: płacze w wózku 21.03.06, 18:04
      Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Myślę nad zmianą wózka ale wydaje mi się
      jeszcze trochę chłono do spacerówki - mam chicco pony xs. Niestety to samo
      myślę o nosidełku (zmarznięte nozki) - nie wiem moze się mylę. Czy Wy Wasze
      dzieciaczki nosicie w nosidełkach teraz?
      • asia710 Re: płacze w wózku 21.03.06, 19:07
        ja nosilam dziecko cala zime w chuscie i bylo mu o wiele cieplej niz w wozku,
        naprawde bylam o wiele spokojniejsza z malenstwem wtulonym we mnie.
        A wozek chicoo ponee ma chyba spiworek na nogi? wg mnie nie jest zazimno na ten
        wozek, zreszta zawsze mozesz wyjsc na krotko i sprawdzac czesto czy malenstwo
        nie marznie, milych spacerow, pozdrawiam
    • jola261 Re: płacze w wózku 21.03.06, 18:58
      Własnie dzis przezyłam to samo synek ma 4,5 miesiąca.Jak strasznie płakał to
      wyjęłam go na chwilę z wózka na ręce żeby sie uspokoił.Wózek jest przerabiany
      na spacerówkę więc podniosłam o jeden poziom pod głowa żeby mógł coś widzieć i
      położyłam.Uspokoił się,patrzył na mnie i zasnął.Wtedy obniżyłam pod głową żeby
      leżał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja