Moja córeczka ma skończony roczek. Dziś podczas kąpieli zauważyłam, że w
okolicach sutków ma taki ledwo widoczny meszek, w zasadzie kilka meszków. W
sumie potem pooglądałam ją całą i stwierdziłam, że patrząc pod światło meszek
jest w różnych miejscach. Pomyślałam sobie, że to pewnie normalne no bo
patrząc na swoje ciało też jestem 'omeszkowana'

, ale nie wiem jak to jest
u tak malutkich dzieci. Czy powinny byc całkiem gładkie?