Klimatyzacja

27.06.06, 13:51
Witam.Wczoraj wybrałam się do Tesco z męzem na zakupy.
Mateuszek został u babci. Wchodzimy do sklepu , a tam przyjemnie jak w niebie.
Dochodzimy do chłodni , a tam az włosy stają dęba na całym ciele taki chłód.
Patrzymy a tu pomykają rodzice z maluszkiem w foteliku przy samych lodówach .
Dalej znów jadą z maluszkami w wózkach sklepowych. Normalnie dla mnie szok.
Ja wiem , że to fajnie w takim chłodku sobie pospacerowac , ale to raczej
niebezpieczne dla maluszka. Powiem , że napewno niebezpieczne.
Taka zmiana temperatury , nawiewy a dzieciaczki porozbierane , spocone.
Mamy litości , a potem zdziwienie dlaczego angina , dlaczego chore zatoki.
Pozdrawiam mamusie siedzące w czterech ścianach z maluszkami.smile

    • ma.pi Re: Klimatyzacja 27.06.06, 14:55
      delfina7 napisała:

      > Witam.Wczoraj wybrałam się do Tesco z męzem na zakupy.
      > Mateuszek został u babci. Wchodzimy do sklepu , a tam przyjemnie jak w niebie.
      > Dochodzimy do chłodni , a tam az włosy stają dęba na całym ciele taki chłód.
      > Patrzymy a tu pomykają rodzice z maluszkiem w foteliku przy samych lodówach .
      > Dalej znów jadą z maluszkami w wózkach sklepowych. Normalnie dla mnie szok.
      > Ja wiem , że to fajnie w takim chłodku sobie pospacerowac , ale to raczej
      > niebezpieczne dla maluszka. Powiem , że napewno niebezpieczne.
      > Taka zmiana temperatury , nawiewy a dzieciaczki porozbierane , spocone.
      > Mamy litości , a potem zdziwienie dlaczego angina , dlaczego chore zatoki.
      > Pozdrawiam mamusie siedzące w czterech ścianach z maluszkami.smile
      >

      Przesadzasz.
    • kayah73 Re: Klimatyzacja 27.06.06, 14:55
      Bez przesady...
      Kwestia zahartowania. Przeziebienia nie biora sie z zimna tylko od bakterii.

      Mam klimatyzacje w domu, w samochodzie (i uzywam), jak najbardziej chodze z
      corka do sklepow, na dworze upaly 30C-40C sa u mnie juz od maja (nie mieszkam w
      Polsce) i jakos wszyscy zyjemy, corka nawet kataru nie ma. Po zimnej posadzce
      chodzi na bosaka, spi w samym body oraz nie nosi czapki z nausznikami na
      dworze. wink
      • kayah73 Re: Klimatyzacja 27.06.06, 14:57
        kayah73 napisała:

        > Przeziebienia nie biora sie z zimna tylko od bakterii.

        wirusow mialo byc, anginy od bakterii wink
      • demarta Re: Klimatyzacja 27.06.06, 15:24
        kayah73, jesteś jednomyślna z moją położną, małe dzieci w zdecydowanej
        większości nie są tak kruche i delikatne jak o nich myślimy..... ja mam 3
        tygodniowego malucha w domu po zapaleniu płuc i też go przesadnie nie
        oszczędzam, nie rozumiem jak wieczne siedzenie w domu miało by dziecku wyjść na
        dobre, żaden dorosły też długo by tego nie zniósł a i dorosłym zdarza się ostro
        przeziębić latem, ale czy to powód, żeby nie chodzić do pracy, na zakupy, nie
        jeść lodów itp???? a teoretycznie wiado,mo, że lody lepiej jeść zimą, bo unika
        się różnicy temperatur, a kto z nas się do tego stosuje???
        • cosmatek Re: Klimatyzacja 27.06.06, 15:33
          większość chorowitych dzieciaczków, jekie znam siedzi przeważanie w czterech
          scianach, nie wychodzą z domu kiedy troszkę wieje, jest za ciepło, za zimno, za
          sucho, za wilgotno, może będzie padało, na pewno będzie padało, a jesli będzie
          padało???

          jak taki maluszek ma się uodpornić? nie ma szans - niestety...
          • agulkins Re: Klimatyzacja 27.06.06, 20:50
            tylko nie popadajmy w przesadę przecież ten mały człowiek jest taki sam jak my
            tylko, że mniejszy, wiec jesli z nas pot się leje to jemu tez jest gorąco,
            naszego 1,5 miesięcznego synka nie w takie upały ubieramy dokładnie tak jak
            nas, bez skarpetek, bez czapki, w nocy spi tylko w pampersie, a za kilka dni
            wybiaramy się z nim nad wodę, chhyba mu to odpowiada bo jest bardzo pogodnym
            dzieckiem smile)
        • betulinka Re: Klimatyzacja 27.06.06, 15:39
          Dokladnie wczoraj bylismy z mezem i 10 miesiecznym synkiem w Auchanie.W aucie
          nie mamy klimy wiec Stas jechal tylko w pampersie.Na parkingu ubralam go w T-
          shirta i przewiewne spodenki.Nagla zmiana temperatury moze zaszkodzic,ale
          wystarczy tak postapic i z powodzeniem zabrac dziecko na zakupy.Pozdrawiam
          • elle16 Re: Klimatyzacja 27.06.06, 15:48
            Mój mały ma 8 m-cy i nie chorował. W domu gania w body, na podwórko też lekko,
            bez skarpet. W samochodzie używam klimy, tylko oczywiscie rozsądnie, wyłączam
            parę minut przed wyjściem z auta na taki upał. Lepiej dziecko przechłodzić, niż
            ma być przegrzane. Zahartowane dzieci mniej chorują.
          • mama1dawidka Re: Klimatyzacja 27.06.06, 16:03
            ja tez chodze z moim małym do tesco nawet koła lodówek nawet teraz w upały mały
            ma 7 miesięcy i nie choruje....
    • olensia Re: Klimatyzacja 27.06.06, 17:54
      No daj spokoj, to tutaj gdzie ja mieszkam dzeici powinny chorowac non stop z
      przechlodzenia. U mnie upaly niemilosierne nie mieszkam w Polsce. W domu non
      stop chodzi klimatyzacja a dziecko spi w samych body bez przykrycia na dworzu
      jest ponad 40 stopni i czesto ze mna wychodzi na spacer w samej pieluszce, na
      zakupy tez ze mna jezdzi tam gdzie jest zimno od tych lodowek smile Wspolczuje
      dzieciom ktore siedza w czterech scianach... bo jest za chlodno lub za goraco
    • asia.asz Re: Klimatyzacja 27.06.06, 18:33
      a ja zgadzam sie z delfina7, nie nalezy przesadzac z supermarketami. ok, jesli jest juz roczne dziecko, ale czesto spotyka sie maluszki nawet 2-miesieczne, i nie wydaje mi sie zeby takie zmiany temperatur jakie sa w supermarkecie (jedno stoisko-temp normalna, drugie-zimno) bylo dla nich dobre, nie wspominajac o nagromadzeniu tam bakterii, razacym swietle itp. oczywiscie co innego spacery, na nie trzeba chodzic nawet gdy jest chlodno, ale to co innego...

    • delfina7 Re: Klimatyzacja 27.06.06, 18:45
      Z tym siedzeniem w czterech ścianach jak na dworze upał 35 stopni az topi się
      asfalt to chyba nic złego.Dojście do parku gdzie jest chłodniej zjmuje mi
      jakies 30 minut , a mały męczy się nawet w samej pieluszce. Wychodzę na spacer
      dopiero teraz.Klimatyzacja w aucie ochładza temperature stopniowo i jest ok.
Pełna wersja