Dodaj do ulubionych

uważajcie! o samodzielności.

08.08.06, 16:22
Tak mnie natchnęło po wczorajszej konsultacji ze znajomą pediatrą, jest na
emeryturze, ale to i doskonały lekarz i człowiek. Mój synek ma 20 miesięcy i
zawsze był dla mnie najważniejszy ponad wszystko, karmiłam go, dawałam mu pić
itp. Teraz okazuje sie, że mały nie umie pić z niekapka nawet, nie uczyłam
go, bo po co ma się męczyć ( z takiego założenia wychodziłam ) skoro mogę mu
potrzymac butle, a i nie zakrztusi się i nie poleje. Je z łyżeczki, ale tylko
gdy ja mu daję, niczego nie potrafi zjeść sam trzymając w łapce, zawsze ja mu
dawałam wszystko, bałam się, że się zadławi, jak za dużo ugryzie. Do tego (
choć to nie ma związku ) nie ma zębów, dziś byłam u innej lekarki i ta mnie
postraszyła. Chuchałam na niego, dmuchałam, chodzi tylko za ręce moje albo
kogoś, bo boi się puścić, żeby nie upaść ( też się bałam guzów, więc go
zawsze prowadzałam, woziłam ). Teraz mamy masę do nadrobienia, a jaki wstyd i
krzywda dziecku.

Nie przesadzajmy, teraz to wiem ...

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 16:28
      Oj tak, na temat samodzielnosci i niesamodzielnosci dzieci moglabym dlugo
      dyskutowac... Tylko wole nie, bo zaraz sie denerwuje i atmosfera sie zageszcza.
      Powiem tak: moje dziecko jest bardzo samodzielne, bo za duzo napatrzylam sie na
      dzieci, z ktorych rodzice zrobili fajtlapy, zyciowe ofermy i lenie (Marto, nie
      bierz tego do siebie - to moja opinia na temat moich roznorakich znajomych).
      Fakt, macie sporo do nadrobieia.
    • iws Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 16:34
      najważniejsze, że masz już własne, trzeźwe przemyślenia na ten temat. w kwestii
      wychowania dzieci niestety trzeba do wszystkiego dojść samemu, bo cudze rady i
      porady najczęsciej traktuje się po macoszemu. dziękuję za tego maila, bo mnie
      to na pewno da do myślenia. też czasem zastanawiam się, czy nie za bardzo
      trzęse się nad moją córcią (9 miesięcy) ale w koncu wszystko robimy z miłości,
      troski i troszkę niewiedzy przy pierwszym dziecku.
      pozdrawiam, puszczaj swoje dziecko "w szeroki świat"smile
      • sabko Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 16:42
        Jestem pewna, że jeśli pozwolisz to twój maluszek szybko wszystko nadrobi smile
        Dobrz, że już wiesz, że takie ograniczenie samodzielności dziecka nie zawsze
        wychodzi na dobre.
        Ja też mam tendencje do przesadnej troski o małą ale mój mąż pochodzący ze wsi i
        do tego z rodziny wielodzietnej, pukał się po głowie gdy np bałam się dać małej
        samej kawałek chlebka bo przecież może się zaksztusić. Ja odpuścilam i teraz
        mała ( ma 17 miesięcy) sama je obiad łyżeczką a ja mam wolne smile
        Życzę powodzenia, napewno uda się usamodzielnić pociechę.
        • gosiula81 Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 16:52
          Nie martw się. Dziecko w tym wieku jest chłonne jak gąbka. Ja mojej córce
          pozwalałam robić wszystko samodzielnie. Ma 14 miesięcy i umie sama pić ze
          szklanki, łyżeczką też już manipuluje ładnie. Gdy się przewróci nie podnoszę
          jej, gdy się gdzieś wgramoli asekuruję ją, ale sama musi sobie poradzić, żeby
          zejść.
          Wy też nadrobicie zaległości, myślę że to nie jest trudne.
          • phantomka Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 17:05
            Masz racje...specjalisci ostatnio trabia na alarm: wychowujemy dzieci - kaleki.
            Rodzice coraz starsi, wieksza swiadomosc niebezpieczenstw i nadopiekunczosc
            gotowa. Problem pojawia sie, kiedy okazuje sie, ze dziecko jest kompletnie nie
            przystosowane do zycia. Wolnosc i swoboda + nasz rozsadeksmile
            • peresia Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 17:13
              Ja myślę, że problem należy wypośrodkować.
              Moja córka ma 19 mies i w ogóle nie jest zainteresowana samodzielnym jedzeniem
              i piciem z niekapka, mimo moich usilnych starań i codziennych prób.
              Dla odmiany, odkąd skończyła rok, definitywnie pożegnałyśmy pieluchy. W nocy,
              gdy sie obudzi, sama wychodzi z łóżeczka i do nocniczka załatwia swoją potrzebę.
              Przypomniała mi się jeszcze taka rodzinna scena: mój kuzyn do 5 roku życia pił
              i jadł zupy, kaszki, mleko, herbatki z butelki. Dzisiaj jest bardzo
              odpowiedzialnym i zaradnym człowiekiem, dobrym ojcem i mężem.
            • judytak Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 18:59
              phantomka napisała:

              > Rodzice coraz starsi, wieksza swiadomosc niebezpieczenstw i nadopiekunczosc

              bo ja wiem...
              ja tam im starsza jestem, tym bardziej luzacki stosunek mam ;o)
              co prawda, mój mąż jak gdyby odwrotnie...

              pozdrawiam
              Judyta
              • guderianka Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 19:06
                ważne że wiesz gdzie popełniłaś błąd a to jest najważniejszesmile trzymam kciuki
                za ciebie i twojego maluszka-zebyście szybko nadrobili to co do nadrobieniasmile
    • apples Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 20:16
      Spokojnie, nadrobicie. Ja mojego dziecia ( 9 mcy ) muszę czasem z oka spuścić (
      kontrolowanie ) bo inaczej nic bym zrobić nie mogła w domu wink

      Pozdrawiam!
    • ko_haneczka o matko, współczuję 08.08.06, 20:20
      I dziecku i tobie. Ty tak nad nim wisiałaś do tej pory, że chyba się rozwijać
      prawidłowo nie mogło. Moim zdaniem teraz to już trudno będzie się przestawić
      dwulatkowi, że mamusia bez przerwy za niego wszystkiego nie robi. Mozolna praca
      Cię czeka.
    • magdek2 Re: uważajcie! o samodzielności. 08.08.06, 21:36
      samodzielnośc samodzielnością ale jak widzę takie małe ledwo chodzące
      zagladające do metalowego kosza w parku to nie uwazam tego za samodzielność,
      jest dobrze dopóki nic sie nie dzieje...
      natomiast z kubeczka powinno dziecko pic i umiec samo jeśc, ale chyba każde
      jest gotowe w innym momencie, a moja w ogóle z niekapka nie chce pic tylko z
      kubeczka, każde dziecko jest inne,
      • jakubisia Re: uważajcie! o samodzielności. 09.08.06, 00:35
        moje dziecko ma 22 miesiące i samo nie je obiadu ale to dlatego,że w tej chwili
        chce robić wiele innych rzeczy.Pije z niekapka a nie z kubka a \le dlatego że
        ze szklanki pije bardzo szybko i się bardzo ksztusi,nie mam sobie nic do
        zarzucenia szczególnie jak ma się niejadka,więc muszę go przypilnować aby zjadł
        swoją porcję.Łyżką umie jeść,ale trwało by to wiecznośc-każde dziecko jest inne
        nie przejmuję się tym ponieważ w innych sprawach jest bardzo samodzielny.Czasem
        znajomi się dziwią ze mam czas na wszystko:posprzątac,ugotować,uczyć się itd
        ale to dlatego że Kubuś jest dzieckiem bardzo zaradnym,sam wymyśla sobie
        zabawy,zajmuje się czymś dla niego interesującym jest super chłopaczyskiem.
    • aga55jaga gratuluję 09.08.06, 00:38
      niewielu potrafi przyznać się do błędu. Podziwiam.

      NIe martw sie szybko nadrobicie zaległości - guzy też big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka