Dodaj do ulubionych

mam doła(((:

09.08.06, 22:07
moja niemal 7 tygodniowa córeczka znowu choruje. w czwartek wyszłyśmy ze
szpitala, bo miała zapalenie ucha środkowego, była przez tydzień faszerowana
antybiotykiem. w niedziele już w domu pokasływała (w szpitalu też
troszeczkę),w poniedziałek poszłyśmy do lekarza, który powiedział,że jest
osłabiona po antybiotyku i złapała katarek, stąd kaszel.wczoraj znowu
zauważyłam wyciek z ucha i stwierdziłam, że idę prywatnie do laryngologa, bo
już do szpitala nie dam jej zamknąć. ten powiedział, że lekki nawrót zapalenia
do ucha zewnętrznego i posmarowała maścią, powiedziała przy tym po
przeczytaniu epikryzy szpitalnej, że nie miała ostrego zapalenia. gdybym od
razu wpadła na pomysł lekarza prywatnego, prawdopodobnie nie wylądowałybyśmy w
szpitalu na antybiotyku. ona jest bardziej chora teraz niż przy przyjmowaniu
do szpitala. gluty w nosie, niespokojna, charcze, kaszle na mokro, typowa
infekcja. do tego zaczęłam się obawiać czy to nie objawy alergii. my z mężem
kochamy zwierzęta i mamy trzy zżyte z nami koty... mam nadzieje, że nie
dojdzie do najgorszego. marzę o tym żeby moja mała już się lepiej poczuła. od
niedzieli sie znacznie nasiliło ale chyba przy infekcjach to normalne. ile to
może trwać? podaję jej po kropelce nasivin na noc do noska, używam wody
morskiej i czekam poprawy, ona bidulka tak się męczy. podzielcie sie ze mną
swoimi doświadczeniami i czy myslicie że to może być początek alergii? dodam
jeszcze, że u nas nikt nie jest alergikiem a ja też od maleńkiego z kotami
wychowana.
Obserwuj wątek
    • an_qa Re: mam doła(((: 09.08.06, 22:12
      no tak, troche ciezko musisz miec.

      z doswiadczenia wiem ze te kropelki ktorych uzywasz do noska g**no daja wink tez
      je stosowalam ale nie bylo widac zadnej poprawy. lekarka powiedziala ze woda
      morska lub sol fizjologiczna i gruszka powinny wystarczyc. Katar to katar,
      leczony czy nie trwa tyle samo.
      Co do dolegliwosci usznych nie doradze ci nic uncertain
      Mam pytanie: karmisz piersia?? Bo odkad ja przestalam karmic to zaczely sie
      katarki, kaszelki etc. Warto podac dzicku chociaz 90 ml dziennie takiego
      maminego mleka z tymi wszystkimi przeciwcialami smile
      • malagosia76 Re: mam doła(((: 09.08.06, 22:15
        karmie piersią oczywiście
        • an_qa Re: mam doła(((: 09.08.06, 22:22
          ojjj to ja nie wiem jak moge ci pomoc. Najlepiej jakbys teraz zachorowala uncertain
          podobno potczas choroby w mleku pojawia sie wiecej przeciwcial...
          Oczywiscie nie pisze powaznie smile
          Musisz wierzyc w tego lekarza, nic innego ci nie pozostaje sad
    • mlodziutka11 Re: mam doła(((: 09.08.06, 23:17
      Mogę ci coś poradzić nieśmiało na katarek. Mam lekarkę naturystkę, ale też od
      wielu innych osób słyszałam i wypróbowałam jak córcia miała 3 tyg i straszny
      katar. Psiknij kilka razy dziennie do noska mleczka-wysusza. u nas przeszło po
      trzech dniach od zastosowania. Wcześniej 2 tyg wapno, cebion,fenistil, sól
      fizjologiczna i nic. Na noc smarowałam jeszcze maścią majerankową też pomaga
      oddychać.
      • benignusia Re: mam doła(((: 10.08.06, 00:03
        wiesz co,chyba bedzie dobrze jak bedziesz sie trzymac tego lekarza........dla
        mnie tez zdrowie małej jest najwazniejsze(ma 3 m-ce)i poszłam prywatnie do
        alergologa.bo z nfzu albo kolejki,albo lekarze do du...(nie wszyscy
        oczywiscie)ipisz co z małą!!masz w nas wsparcie!!
    • blueluna Re: mam doła(((: 10.08.06, 08:34
      > czy myslicie że to może być początek alergii? dodam
      > jeszcze, że u nas nikt nie jest alergikiem a ja też od maleńkiego z kotami
      > wychowana.

      My tez kociarze i tez umieralam z nerwow przy kazdym problemie ze to alergia,
      znam to smile
      A my mielismyw wogole wesolo bo Przemek od pierwszych godzin zycia byl
      wysypany, potem pojawily sie inne problemy skorne - wiec ja juz umieralam.
      A od kazdego lekarza slyszalam ze to alergia i jak sie dowiedzial ze sa koty -
      to na koty.
      Oczywiscie - to nie alergia i nie na koty smile
      Grunt to znalesc lekarza ktory jest w porzadku, ktory poprowadzi Ci ladnie
      dziecko, ktory nie bedzie zwolennikiem pakowania antybiotykow gdy nie sa
      konieczne, ktory tez potrafi oslonic dziecko zeby ich wplyw byl jak najmniej
      negatywny na dziecko.
      Twoja mala jest oslabiona po lekach, miala milion mozliwosci zalapac jakiegos
      wirusa w szpitalu - przeciez trudno o bardziej skazone miejsce niz szpital, a w
      dodatku sa tam bardzo oporne na leczenie szczepy wirusow i bakterii.

      Grunt to dobry lekarz, naprawde.
      Pociesz sie tez ze im wiecej infekcji do ukonczenia roczku - w granicach
      rozsadku oczywiscie wink - tym mniejsza szansa na alergie smile
      Bo organizm zajmuje sie zarazkami a nie wyglupia i szuka alergenow smile

      Czy Twoja malutka dostaje probiotyki?
      Koniecznie jej podawaj jakies i to od zaraz.
      Np. Lacidofil, Beneflore.
      Ma na pewno wyjalowione przez antybiotyki jelita, szybko je zasiedla plesnie,
      patologiczne bakterie.
      Jak znam zycie to antybiotyki dostawala ale probiotykow juz nie sad(((((
      My wlasnie przez plesnie w jelitach mielismy tyle problemow sad
      W dodatku patologiczna flora bakteryjna to o wiele mniejsza odpornosc,
      nawracanie infekcji.

      Co do oczyszczania noska my to robilismy tak ze wpsikiwalismy Sterimar, potem
      dziecie na chwile na brzuszek i zwykle masa wydzieliny sama splywala.
      Potem wpadlismy na genialny sposob ktorego trzymamy sie do teraz - choc tylko
      teoretycznie bo infekcji u nas jak na lekarstwo - Frida do oczyszczania noska.
      Sterimar i frida - zaden katar nie byl nam straszny smile

      A gdybyscie nadal mieli problemy z uszkiem - to kaz zrobic posiew bo moze
      antybiotyk byl jak kula w plot.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka