Dodaj do ulubionych

nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!!

16.08.06, 12:24
ostatnio bardzo głośna stała się akcja Pancernika żeby przewozić dzieci tylko
w fotelikach przypieta pasami; zgadzam sie w 100% z ideą i sensem akcji ale
niestety moj syn o ile nie spi w samochodzie to domaga sie wyjecia go z
fotelika; on go po prostu nie toleruje- strasznie placze i nie przestaje
dopoki go z niego nie wyjme; nie pomaga zabawianie, zagadywanie, NIC!!
uspokaja sie dopiero po wyjeciu z fotelika; wiem ze to niebezpieczne, staram
sie ograniczyc wycieczki samochodowe do minimum, ale niestety, czasem musimy
sie gdzies z nim wybrac; krotki postoj tez nie rozwiazuje sprawy- jak nie spi
to placze w foteliku i juz; co mam zrobic? bo w akcji sie mowi ze tacy
rodzice sa nieodpowiedzialni itp a ja po prostu jestem bezradna!!
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 12:36
      Mam pytanie.
      A czy od noworodka jeżdził w foteliku?
      Bo jeśli nie a dopiero jak był większy to niestety Wasz błąd.Teraz tego tak
      łatwo nie zmienicie.
      Da mnie nie ma pojęcia wyjmowanie z fotelika.
      Mały tez nieraz płacze to niestety płacze i tyle.Nie ulegam.
      Pzdr.Gosia
    • lena99 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 12:50
      Moje dziecko też nie cierpi jeździć w foteliku, choć jeździ od urodzenia. NIGDY
      jednak nie wyjmuję go w czasie jazdy. Jeśli muszę z nim jechać to wybieram porę
      drzemki, wtedy usypia w foteliku i jest ok.
      A jak duże masz dziecko, czy jeździ jeszcze w kołysce? U nas troszeczkę sie
      poprawiło od czasu zmiany fotelika na montowany przodem do kierunku jazdy
      (wytrzymuje jakieś 10 minut bez ryku).
      Niektórzy radzą żeby pozwolić po prostu płakać. Ja raz wypróbowałam, ale mały
      dostał jakiejś histerii i było jeszcze gorzejsad Ale może spróbuj sama, może
      akurat przesstanie płakać po dłuższej chwili.
    • maja2101 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 15:36
      U mnie identycznie. Też zawsze wybieram porę drzemki, w dłuższe trasy nie
      jeżdzimy, po tym jak jechaliśmy 15 godzin na wakacje bo tyle się trzeba było
      zatrzymywać. Jeździ od urodzenia i od urodzenia nie cierpi.
      • sefora5 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 16:36
        znam ten ból jak moj syn był jakos szło od kiedy jezdzi przodem (ma rok)
        katastrofa on sinieje,plącze sie w pasy i tak sie drze ze az sie zanosi ja tez
        nie lubie go wyciagac ale podobnie jak ty jestem bezradna, nic nie daje wozenie
        go w czasie dzremki on nie usnie i jest jeszcze gorzej ostatnio na allegro
        zobaczyłam zabawke przyczepana do fotelika dla takich dzieciaków moze wypróbuje
        pozdr.
        • amagda80 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 17:05
          w foteliku jezdzi od urodzenia, dotad nie bylo wiekszych problemow; ostatnio
          cos sie z nim porobilo; staram sie wybierac tez pore drzemki ale nie zawsze
          niestety sie da;
          moze rzeczywiscie zmiana fotelika ktora niebawem nastapi w czyms pomoze; jezdzi
          jeszcze w foteliku 0-13 kg montowanym tylem;

          niestety "przetrzymanie" zeby plakal nie dziala- on sie nakreca i jeszcze
          bardziej placze, w koncu jest caly spocony i boje sie ze wtedy przy wyjeciu go
          z auta go przewieje;

          dziekuje za odp i pozdrawiam
          • jana111 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 18:26
            Podobno zmiana fotelika potrafi czynić cuda...
            A na razie nie możesz wyjmować go z auta w foteliku?
    • daluma Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 17:46
      Mi pomogła dopiero jazda nocą! Wieczorem po kąpieli usypianie na cycu. I jak
      juz mała spała delikatnie ją przeniosłam do fotelika i w drogę! Całą 7 godzinną
      podróż przespała smile Wczesniej marudziła, płakała, a potem wrzeszczała jak
      opętana. Zabawki przypinane do fotelika (łuki itp.) pomagały tylko na krótko...
      Dlatego podróżuję w dzień na krótszych trasach, ale na dłuższych już tylko nocą.
    • wiotka_trzpiotka Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 18:24
      co robić?
      przyzwyczaić się do wrzasku
    • jana111 lepszy wrzeszczący niemowlak niż martwy niemowlak 16.08.06, 18:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=8843477&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=5328887&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=5326496&v=2&s=0

      Choćby nie wiem co się działo, NIGDY nie wyjęłabym dziecka z fotelika. Sama
      wiedza, że to niebezpiecznie, to chyba trochę za mało. Co z tego, że WY
      jeździcie ostrożnie.
    • kura17 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 18:36
      zakladam, ze jezdzisz kolo dziecka z tylu? ja tez tak robilam... placze i wrzaski.
      ... az kiedys usiadlam z przodu, syn zostal z tylu sam...
      ... i nie to dziecko smile jezdzi bez marudzenia, bez placzow, z usmiechem na
      twarzy... moze i Ty sprobujesz?

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
    • sineira Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 22:23
      Kup zawieszkę, jakieś kolorowe zwierzątka dla zajęcia oczu i rąk.
      Wtykaj smoczek.
      Ignoruj ryki.
      NIGDY nie wyjmuj dziecka z fotelika.
      • haganna Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 16.08.06, 23:48
        Dopiszę jeszcze:
        nie jedź tuż po nakarmieniu (być może robi mu się w brzuszku to samo, co w
        butelce coli po wstrząśnięciu...wink...);
        puść mu jakąś muzykę (klasyka, albo bajki, albo piosenki dla dzieci - moja Mała
        robi sobie podczas jazdy istne karaoke wink).
    • uma76 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 11:40
      jestem w szoku jak czytam takie rzeczy crying((
      Jak można być tak bezmyślnym? Nie widziałaś nigdy symulacji wypadku i tego co
      sie dzieje z dzieckiem bez fotelika? Nawet u rodzica na rękach (kiedy się
      wydaje, że mocno trzyma)? I to jest symulacja najcześciej przy prędkości 60
      km/h. A co jeśli się zsumuje prędkości dwóch pojazdów? Nigdy nie da się
      przewidzieć, kiedy kierowca innego pojazdu zaśnie na przykład, albo zasłabnie,
      albo mu się samochód zepsuje... Nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale uważam to
      za głupotę! Oczywiście wożenie dziecka bez fotelika, lub w foteliku źle
      zamontowanym czy odpięte w nim dziecko.
      Moja znajoma jechała kiedyś z mężem (policjantem(!) zresztą) i córeczką w nie
      zapiętym foteliku. Mieli wypadek. Im nie stało się nic (on miał trochę
      problemów z oczami - szkło chyba, ale nie poważne), ale malutka bardzo
      cierpiała... Teraz jest już spoko, ale oni do tej pory nie potrafią pozbyć się
      wyrzutów sumienia.
      Mam nadzieję, że nikt z Was nie bedzie musiał przeżywać podobnych, czego
      szczerze życzę!
      Dziecko w foteliku od zawsze i nie znając innej opcji, musi się przyzwyczaić.
      • kierownikowa troche nie na temat 17.08.06, 11:54
        mam 6 miesięcznego synka - niedawno bylismy razem z nim i znajomymi w bieszczadach
        i ci nasi znajomi musieli dojechac do miejscowosci połozonej godzine drogi od
        nas autobusem bo sie nie zmieścili z nami, bo ja nie zgodziłam się zby wziać
        małego na kolana i tak jechac...
        może to i blisko ale ja nie będę ryzykować życia swojego dziecka !!!

        ile ja potem sie osłuchałam głupich komentarzy że ja przewrazliwiona jestem..że
        nic by się nie stało i tak dalej...
        no i to od osób postronnych...
        przykro mi się tylko zrobiło że znajomi, którzy jeszcze nie mają dzieci nie
        rozumieją mojego zachowania...
        ale trudno pal licho takich znajomych i współczuje ich przyszłym dzieciom...
        ja ryzykowac za nic w świecie nie będę ... mój maluszek dla mnie najcenniejszy..

        w pewnym momencie jak oni mi tak gadali to sobie myślałam ze faktycznie jakaś
        moze przewrażliwiona jestem...(jak byłam mała przeżyłam wypadek w którym zginął
        mój starszy brat)
        ale jak czytam wasze wypowiedzi to jednak jestem pewna że postąpiłam
        słusznie...bo co z tego że to tylko godzina drogi..mało to wariatów po drogach
        jeździ...
        musiałam wam to powiedzieć smile
        • moreno500 Re: troche nie na temat 17.08.06, 15:31
          brawo za asertywność!!!! tak trzeba!!!!! też bym się w życiu nie zgodziła, a
          znajomym korona z głowy nie spadła
      • tina1615 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 11:55
        nigdy nie wyciagaj dziecka z fotelika bez wzgledu na placzto nieodpowiedzialne
        wy mozecie jechac ostroznie ale inny kierowca nie sama sie o tym przekonalam
        fotelik i dobre zapiecie uratowaly mojemu maluszkowi zycie a zapewniam ze tez za
        fotelikiem nie przepadal teraz nawet nie przyszloby mi do glowy by popelnic taka
        glupote i go z niego wyciagnac nie warto zycie mojego dzecka zbyt wiele dla mnie
        znaczy
    • oskarek05 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 11:51
      Nie popadajmy w paranoje. Kiedyś nie było wogóle fotelików. Wiem, wiem zaraz
      ktoś napisze , że było mniej samochodów, wypadków........Ale to chyba nie od
      tego zależy?
      A zresztą zdażają się wypadki, tak katastrofalne, w których nawet dziecko w
      foteliku ginie.
      Ja się staram trzymać synka w foteliku, ale jak bardzo płacze to go wyciągam na
      chwilę na kolana.
      • uma76 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 11:56
        oskarek05 napisała:

        > Nie popadajmy w paranoje. Kiedyś nie było wogóle fotelików. Wiem, wiem zaraz
        > ktoś napisze , że było mniej samochodów, wypadków........Ale to chyba nie od
        > tego zależy?

        a od czego, jeśli można spytać?
      • tina1615 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 12:00
        do oskarka kiedys fotelikow nie bylo dzisiaj sa wiec korzystajmy z tego a nie
        rezykujmy zyciem dzieci fotelik czasem nie pomaga zgodze sie . . . ale
        przynajmniej daje jakos szanse nie rzycze ci abys musial sie przekonywac sam
        • oskarek05 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 12:05
          Wiedziałam że zostanę od razu zlinczowana za moją wypowiedź.Tylko nie wiem czy
          dobry jest dla dziecka nieustający ryk, gby robi się czerwone,zanosi się i nie
          może oddychać.............a każde metody uspokojenia,odwrócenia uwagi zawodzą.
          Co wtedy "mądre mamy" radzicie?
          Ja poprostu usypiam dzieciaka na kolanach i wsadzam spiącego do fotelika.
          • uma76 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 12:20
            Nie miałam zamiaru linczować. Na prawdę. Prosiłam o wyjaśnienie i nie
            przekonało mnie.
            Jeśli już musisz uspić dziecko, jak piszesz przez chwilę na kolanach - to
            zatrzymajcie się, wyciągnij dziecko z fotelika, uśpij, do fotelika i w drogę.
          • morepig Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 13:47
            daje zabawke/cos do jedzenia/zatrzymuje sie. z dzieckiem bez fotelika jechalam
            RAX i to z KONIECZNOSCI- na pogotowie z zawinietym w recznik dzieckiem jak sie
            poparzyl. mimo ze mam na pogotowie 400 metrow cholernie sie balam!!
            p.s. nie moglam przejsc bo bylo -15 a on byl caly mokry od zimnej wody ktora go
            polewalam. ale sie cholernie wtedy balam!!
          • jana111 oczywiście że masz rację 17.08.06, 23:34
            Wypadki przydarzają się innym, Tobie NIGDY się nie przydarzy.
            A nawet jeśli, to NA PEWNO nie wtedy, kiedy dziecko będzie na kolanach.
            Ci rodzice, których dzieci zginęły w wypadkach, nie kochali swoich dzieci, a TY
            swojego synka kochasz.
            Ci rodzice, których dzieci zginęły w wypadkach, to była ich wina, że miał
            miejsce wypadek.
            Jak jedziesz do sklepu/do mamy/do lekarza to przecież tak niedaleko że NIC NIE
            MOŻE się stać.
            Ważniejszy jest spokój w samochodzie i nie można się zatrzymywać, przecież
            TOBIE NIGDY ŻADEN ALE TO ŻADEN wypadek się nie przydarzy.
            Lepszy martwy Oskarek niż wrzeszczący Oskarek.
            Dziecko usypiać trzeba na kolanach w trakcie jazdy, ABSOLUTNIE nie wolno się
            zatrzymywać.
            Jak dojdzie do zderzenia, to nie wyleci przez szybę z ogromną prędkością, bo
            zatrzymasz go bez trudu w ramionach.
      • mama_kotula Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 12:25
        oskarek05 napisała:

        > Ja się staram trzymać synka w foteliku, ale jak bardzo płacze to go wyciągam
        na chwilę na kolana.

        A gdy podczas tej chwili na kolanach jakiś wariat nadjedzie z prędkością 160km/h
        i walnie wam czołowo?
        Nie ma "na chwilę".
        Każda chwila może być tą decydującą.
        Żeby nie było, że jestem święta - przyznam, że był okres, gdy woziłam jedno
        dziecko w foteliku, a drugie na kolanach. Czas ten minął bezpowrotnie, gdy sobie
        uświadomiłam, jaka to głupota, podczas jednego gwałtownego hemowania.
        • koral761 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 14:21
          mama_kotula napisała:

          > A gdy podczas tej chwili na kolanach jakiś wariat nadjedzie z prędkością 160km/
          > h
          > i walnie wam czołowo?
          No to przywalilas smile
          W takim wypadku zaden, nawet ten z NASA fotelik nic by nie poradzil.


          • mama_kotula Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 15:27
            koral761 napisał:

            > mama_kotula napisała:
            >
            > > A gdy podczas tej chwili na kolanach jakiś wariat nadjedzie z prędkością
            > 160km/
            > > h
            > > i walnie wam czołowo?
            > No to przywalilas smile
            > W takim wypadku zaden, nawet ten z NASA fotelik nic by nie poradzil.

            Pisanie "żaden fotelik nie poradzi" jest na tym forum niebezpieczne (może
            prowadzić do myślenia "po co mam wozić dziecko w foteliku, skoro jak jakiś
            wariat nadjedzie itd. to nic to nie da")
            Fakt, posłużyłam się ekstremalnym przykładem i przesadziłam.
            Niemniej jednak sens jest zachowany: nawet jak dziecko przez pół minuty siedzi
            na kolanach, a nie w foteliku, w ciągu tych 30 sekund może dojść do wypadku.
    • niuczka1 warto wozić w foteliku samochodowym 17.08.06, 12:04
      tu są crash testy fotelików www.ramatti.pl/bezpieczenstwo.php?lang=pl
    • moreno500 Re: nie lubi jeździć w foteliku samochodowym!! 17.08.06, 15:35
      moja mała nie znosi fotelika Chicco. po zmianie na bebe confort czuje się w nim
      bardzo dobrze. do tego pozytywka, grzechotka itp. nie przyszłoby mi do głowy,
      by ją wyciągnąć
    • zona.hejhopsa Nie ma na chwilę, nie ma ze tylko kawałeczek... 17.08.06, 18:25
      Ja miałam wypadek samochodowy. Poważny, auto prawie, że do kasacji. Niecale
      100m od bloku. Jechałam naprawdę blisko - do rodziców na tym samym osiedlu,
      jechałam pomału i co? Nie zauważyłam faceta, sekunda nieuwagi. Każdemu może się
      to zdarzyć. W każdym miejscu. Nawet jeżeli ty jesteś doskonałym kierowcą, kto
      inny może być gorszym, może mieć zły dzień i może zadziałać cała masa innych
      czynników.
      Chwała Bogu, że moje dziecko było w przypiętym foteliku, chociaż przyznam, ze
      chodziły mi po głowie takie myśli: a co będę tak upinać tę kołyskę, przeciez to
      dosłownie sekunda jazdy...
      Nie ma że to tylko kawałeczek, nie ma ze tylko na sekundkę. Nieszczęście może
      się wydarzyć zawsze i wszędzie.
    • jana111 i jeszcze to 17.08.06, 23:38
      • Ku przestrodze IP: *.*
      Gość: Aneta_ 14.08.02, 11:55 zarchiwizowany

      Chcialam przestrzec wszystkich, ktorzy woza swoje dzieci w samochodzie nie w
      foteliku. Niestety w piatek zginelo dziecko mojej kolezanki w wypadku.
      Wielka tragedia.
      Jechali z dwojka dzieci, jedno bylo w foteliku a drugie wyjela "tylko"na 5
      minut z fotelika, poniewaz bardzo plakalo (mialo tylko 5 miesiecy).
      Jechali z predkoscia 50km/h, zaczeli hamowac przed swiatlami i samochod za nimi
      poprostu nie zdazyl wyhamowac i wjechal w nich. Dziecko matce wypadlo z rak i
      uderzylo w deske rozdzielcza (umarlo w drodze do szpitala). Nikomu innemu nic
      sie nie stalo, oczywiscie drugiemu dziecku przypietemu w foteliku "nawet wlos z
      glowy nie spadl". Niestety jak stwierdzili policjanci byla to tylko wina
      rodzicow, ze nie przewozili dziecka w foteliku.
      Teraz ja chyle nisko glowe przed mezem, ktory nigdy nie pozwolil mi wyjac Oli z
      fotelika w czasie jazdy.
      Drodzy rodzice miejscie to rowniez na uwadze. Przeciez tak nie wiele trzeba....

      NOWA TRAGEDIA NA DRODZE!!! IP: *.*
      Gość: Magda72 21.08.02, 05:58 zarchiwizowany

      Dziewczyny, wciąż drżą mi ręce!! Trzy dni temu znajomi zaproponowali mnie i
      synkowiwyjazd wgóry. Odmówiłam, bo nie mam fotelika,a oni mnie trochę wyśmiali,
      bo w końcu jeden wypadek to nie powód do histerii, a oni Robusa wożą zawsze na
      kolanach i nic sie nie dzieje. Mały ma już 2,5 roku.Namawiali i omal sie nie
      poddałam, ale jednak miałam stale w umyśle post Anety. POjechali.
      Wczoraj wieczorem dostałam wiadomość, że Robuś zginął w wypadku, a oni żyją,
      bo... każde było przypięte pasami, tylko mały nie. Z bocznej drogi wyjechał
      samochód i walna w boki BMW i nawet takie auto nie wytrzymało uderzenia. Alka
      siedziała na tylnym siedzeniu przypięta i miała małego na kolanach, więc siła
      uderzenia wybiła go przez boczne przeciwległe okno prosto pod koła
      nadjeżdżającego z przeciwka samochodu. Zginą na miejscu!!. Niestety w
      samochodzie sprawcy też było maleńkie dziecko na rękach u mamy i też jest
      poturbowane ze złamanym kręgosłupem szyjnym i potwornym wstrząsem mózgu walczy
      o życie na OIOMie. A ja mogłam być z synkiem w tym ich samochodzie. Wciąż
      wymiotuje ze strachu i przerażenia!!. Nie mogę dojść do siebie!! Dziewczyny,
      takie rzeczy są!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka