Dodaj do ulubionych

Nie dla mnie T. Hogg!!

22.08.06, 12:58
Czy zgadzacie się z "Językiem niemowląt"? Oczywiście są rzeczy, które pasują,
ale.. mój prawie 4 m-czny synek przyzwyczaił się do usypiania przy cycu. Mam
z jego usypianiem duże problemy, bo jak jest zmęczony to płacze. I na nic
rady, zeby wcześniej go położyć do łóżeczka, bo z czasem zaczyna płakać, aż
się zanosić. Jeżeli weźmie się go na ręcę i popuka w plecki to guzik go to
obchodzi! Wcale go to nie uspokaja! To jak według niej mam go zpowrotem tak
położyć?? Usypiam go nieraz w wózku, pomarudzi i uśnie, ale jakbym go z niego
wyjęła to już nie ma szans zeby sie uspokoił po ponownym włożeniu bez piersi!
A miałam nadzieję, że ona mi trochę pomoże...
2. Czkawka- jeżeli nie dam piersi mojemu synkowi, to godzinami może go
męczyć,a nie przejdzie sama!! I wtedy "łatwy plan" zamieszany bo on popije
mleczka i też nieraz usypia!
A czy u Was to wszystko się sprawdza?? Bo mnie już to denerwuje, jak ona
pisze, że wszystko jest takie proste... I co- mam siedziec z nim cały czas w
domu, zeby wszystko było przewidywalne dla niego???
Obserwuj wątek
    • oda100 Re: Nie dla mnie T. Hogg!! 22.08.06, 13:07
      u mnie nie sprawdzilo sie, a raczej nie bylo takie proste jak opisy w
      ksiazkach, mnie zabraklo cierpliowsci i wybralam bezstresowe rozwiazanie
      usypiania przy cycu. Konsekwencje u 13 miesieczniaka:
      1. moj maly spi od paru miesiecy ze mna, a maz w innym pokoju
      2. budzi sie w nocy od 5-10 razy i krzyczy (bo chce cyca, wiec raczej imprezy
      odpadaja)
      3. dzienna drzemka tylko mozliwa przy cycu (nigdzie nie moge wyjsc)
      4. nie chce innego mleka kaszek i innych produktow zastepczych
      5. Nieporownywalnie wiekszy lament w razie odmowy cyca w nocy (jak mial cztery
      miesiace to raczej kwilil, teraz to dopiero krzyczy)
      Trzymaj sie agnes, moze twoj maluch akurat sam zrezygnuje z piersi przed
      ukonczeniem rokusmile
    • justylka Re: Nie dla mnie T. Hogg!! 22.08.06, 21:08
      książka bardzo mi pomogła, choć nie trzymam sie kurczowo planu, ale zachowuje
      rytm dnia, a to dla dziecka najważniejsze; choć to nie takie proste, bo też
      mamy ciągłe problemy z zasypianiem w ciągu dnia, no i czkawka, która nawet nie
      mija po piciu - a to niestety czasem psuje cały plansad ale zaobserwowałam, że
      trzeba powolutku, cierpliwie i konsekwetnie, a wtedy jest lepiej; moja mała ma
      5 mies. i coraz częściej zasypia w łózeczku, choć jeszcze 2 mies. temu wyła
      przeraźliwie i wybiegałam z nią na spacer, bo tylko tak mogłam ją uspokoić;
      kładę ją wcześniej do łózeczka -zanim zacznie marudzić, zabawiam delikatnie,
      gładzę po główce, kładę na buzię pieluszkę i powoli usypiasmile nie zawsze jest
      jednak tak różowo - zdarzają się jeszcze dzikie wrzaski i obwiniam o to siebie,
      że "przetrzymałam" dziecko, bo już sama nie wiem, czemu raz potrafi ładnie
      zasnąć, a innym razem niesad spróbuj małymi kroczkami i dużo wytrwałości życzę
    • ziewaczka Re: Nie dla mnie T. Hogg!! 22.08.06, 22:00
      A napiszcie proszę, czy jest sens wprowadzać te metody, gdy dziecko właśnie
      kończy 7 miesiąc. Mam nadzieję, że tak. Może w niej ratunek, bo mój synek
      rządzi mną jak chce. Najpierw usprawiedliwiałam go, bo mial alegie i swędziała
      go skóra, potem było ok do czasu ząbkowania, znów popuściłam. Chciałabym mieć
      nad nim większą kontrolę niż on nade mną!
    • jasiekmiki Re: Nie dla mnie T. Hogg!! 22.08.06, 22:52
      Kochane mamy. Sama doświadczyłam, że książki są fajne ale do...czytania. Nie
      może być tak jak w książce bo mamy rózne osobowości i różnie się w życiu plecie.
      Ja męczyłam moje dziecko metodą "Uśnij wreszcie". O doświadczeniach napisałam
      bloga jasiekmiki.blox.pl zapraszam. Mój 20 miesięczny synek obecnie zasypia przy
      cycku już "tylko" po obiadkusmile
      • ziewaczka do jasiekmiki 22.08.06, 23:03
        Jasiekmiki, przeczytałam kawałek Twojego bolga o zastosowaniu metody. Napisz,
        ile miał synuś, gdy go uczyłaś zasypiać samemu? Bez cycusia?
        Ps. Rozczuliły mnie słowa, że w pierwszy dzień siedział "w kątku łóżeczka" i
        płakał. Chętnie skorzystam z Twoich doświadczeń, jeśli pozwolisz.
        Pozdrawiam
        • oda100 Re: do jasiekmiki 22.08.06, 23:09
          i ja przeczytalam relacje na blogu, dzielni jestescie, jak TY to znosilas, ze
          jednak przez 10 dni nie uleglas? Moj syn ma 13 miesiecy (i spi jak wyzej
          opisalam), boje sie ze uczac go spac bez piersi nie wystarczy mi sil i rozale
          sie jeszcze bardziej niz moje dziecko.
          krotkie pytanie:czy twoj syn spal przed nauka zasypiania z toba?
          • mmala6 Re: do jasiekmiki 23.08.06, 09:02
            Jako ze Zaklinaczke czytalam (i ogladalam w tv)na spokojnie bedac w ciazy, to
            po urodzeniu Matusza dosc szybko i latwo udalo mi sie wdrozyc wiekszosc jej
            zalecen.Nie wszystko rzecz jasna, bo dziecko to ciasto, ktore sie robi wg
            przepisuwink
            W efekcie moje dziecko RAZ spalo ze mna- jak byl noworodkiem, cale noce zaczal
            przesypiac jak mial ok 3 m-cy.No i oczywiscie w wiekszosc przypadkow (jak nie
            bylo zabkowania, kolek etc) zasypial sam polozony do lozeczka.Czasami bylo
            tak,ze usypialismy go na rekach ale bardziej dla naszej przyjemnosci
            poprzytulania sie niz z potrzeby Mateusza.W nocy sie budzi bardzo
            okazjonalnie, jak nie doje w dzien i w nocy chwyta go glod.
            Trzy m-ce temu wrocilam do pracy i Mateuszem zaczeli zajmowac sie moi
            rodzice.'Rozpuscili' mi go bardzo, bo nauczyli zasypiania na rekach! pal licho
            gdyby usypianie trwalo 10 min ale on potrafil przez GODZINE sie mietolic, a
            potem odkladany do lozeczka ryczal.Wieczorem zadal od nas takiego samego
            usypiania, jak nie, to wrzask.W koncu powiedzielismy 'koniec' i postanowilismy
            przypomniec jasnie panu, ze jednak umie sam zasypiac i nie jest to takie
            straszne.Bylo to jakis tydzien temu.On wstawal w lozeczku i ryczal, ja go
            kladlam i tak z 50 razy az w koncu sie poddal i zasnal.Rodzice dostali 'prikaz'
            aby tak samo klasc go w dzien i.....udalo sie bez problemu.Jedyne co mu pomaga,
            to pozytywka z czasow wczesnego niemowlectwa, ktora wisi na lozeczku i ktora
            sobie sam nakreca poki nie zasnie.Od tygodnia zasypia sam (z poztywka lub nie),
            czasem protestuje ale to raczej przypomnienie rodzicom, ze wcale mu sie to nie
            podobawink
            Takze kazdy wiek jest dobrysmilemoj syn ma ponad 1,5 roku.
    • maja2101 do agnes3131 23.08.06, 09:18
      U nas było identycznie, zasypianie przy cycu bo inaczej trwało kilka godzin. Za
      nic w świecie nie działały rady T Hogg. Teraz dopiero uczymy zasypiania bez
      piersi, ale mała ma 7 miesięcy. I udaje się! Zasypia sama już tydzień, karmimy
      teraz przed kąpielą. Nie martw, się na wszystko przyjdzie czas. U nas przełom
      zaczął się jak przed kąpielą podałam mleko odciągnięte w butelce (z kaszką).
      Mała wypiła wszystko i wiedziałam że jest najedzona. POtem jak po kąpieli
      wylądowała w łóżeczku to mimo tego, że płakała nie podałam jej piersi,
      wiedziałam, że to nie głód. Głaskałam, śpiewałam i zasnęła po 15 minutach.
      • nat.wroclaw Czyli ... 23.08.06, 10:03
        ... zastosowałaś klasyczny Łatwy Plan w najczystrzej postaci. smile)))
        A podobno T.H. miała nie działać ...
        • nikita94 Re: To nie cuda 23.08.06, 10:13
          tylko żelazna konsekwencja. To co Tracy Hogg nazywa łatwym planem , to
          właściwie KONSEKWENCJA. Wiadomo, że dziecko nie jest robotem, jedno dziecko
          szybko przyzwyczaja się do nowego, drugie później. Ale się przyzwyczaja.
          Jeśli o mnie chodzi to książka bardzo mi pomogła, zwłaszcza jesśli chodzi o
          uprzątkowanie rytmu dnia. Ne należy się spodziewać , że przeczytamy książkę,
          położymy dwa razy dziecko samo do łóżeczka i ono od razu to zaakceptuje. Trzeba
          się namęćzyćsmile))
          Bardzo zależało mi na samodzielnym usupianiu córeczki - wkładam ją do łóżeczką
          nakrywam takim mięciutkim kocykiem, głaskam po buzi i mała błyskawicznie uspia.
          Wieczorem jest gorzej, ale ciągle próbuję i nieraz się udaje. Aha - udalo się
          zasybianie bez cyca - ale było ciężko.
          Pozdrawiam
          • maja2101 Tak, ale... 23.08.06, 11:24
            Chodzi mi o to że dopiero teraz. Wcześniej kompletnie nie działało. Przyszedł
            czas, że dziecko było gotowe na to.
            • nikita94 Re: Tak, ale... 23.08.06, 21:34
              Nie wiem, czy wiek dziecka ma znaczenie. Ja zaczęłam stosować niektóre metody z
              ksiązki jak mała miała 5 m-cy. Ale z tego co pisze autorka, to czym mniejsze
              dziecko, tym łatwiej. Ale przecież każdy dzidziuś jest inny. I to chyba
              dobrzesmile Pozdrwaiam
    • karolina10000 Re: Nie dla mnie T. Hogg!! 23.08.06, 11:40
      Zgadzam się.Powyższe posty są moim zdaniem potwierdzeniem słuszności tych
      metod.Mam 20 mc córkę, usypiałam ja zaledwie kilka razy, od początku spi sama w
      swoim łóżeczku,przesypia cąłe noce odkąd skończyła 4 mce, wczesniej budziła sie
      raz ok.5 nad ranem na butlę z mlekiem.Owszem 2 tyg trwała nauka zasypiania,ale
      córa umie sama zasypiać.na pewno duzy wpływ miało to, ze nie karmiłam piersia,
      ale musialam tez wykazac sie stanowczościa i konsekwencja. Efekty sa wspaniałe
      i owocuja do dziś.Dzieci szybko łapia. Jak tylko zakwila i mamusia przylatuje i
      je podnosi to z czasem staje sie to normą.
    • anagram2 Re: Nie dla mnie T. Hogg!! 23.08.06, 12:10
      mój synek ma 7 tyg. Zasypia sam i nie przy piersi. Tzn. zasypia przy piersi ale
      go odbijam i wkładam do łóżeczka. Zawijam w rożek i śpi. Nad ranem go tylko
      biorę do małżeńskiego bo nie chce mi sie wstawać.Jak marudzi w łóżeczku a
      widzę, że jest śpiący to zmieniam mu pozycję. Raz ta strona, raz ta, może
      boczek. No i śpi ładnie. Lubi lewy boczek ale sam sie potem przekręca na wznak.
      Pozdr.
    • ew-cia77 Re: Nie dla mnie T. Hogg!! 23.08.06, 18:03
      a czy orientujece się czy można gdzieś dostać płytę z nagranymi odcinkami
      programu z udziałem T.Hogg lub czy ewentualnie któraś z forumowiczek nagrywała
      i mogłaby się podzielić. ja nie widziałm żadnego odcinka ale słyszałam i
      chętnie skorzystałabym z jej rad.
    • agniecha9991 Re: Nie dla mnie T. Hogg!! 23.08.06, 18:15
      Ja zamówiłam na allegro książkę T.Hogg i czekam..., ale tak sobie myślę, że na
      tak naprawdę to uwielbiam patrzeć jak synek (4m-ce) zasypia przy cycusmile)) i
      wcale mi to nie przeszkadzasmile, ale myślę że jest tam o wiele więcej porad na
      inne też tematy, pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka