Dodaj do ulubionych

mycie cipci

IP: *.* 24.07.01, 18:44
Witam. Mam problem, może śmieszny ale mnie nurtuje od 3 miesięcy czyli od narodzin mojej córci. Chodzi mi o to czy mydło może zaszkodzić jej cipuni - ja sama od lat nie używam mydła tylko specjalne żele. Zawsze przemywam jej tą okolice przegotowana chłodną wodą ale jednak nie bardzo to zmienia oczyn pH po mydle. Jestem pielęgniarką i widziałam już malutkie dziewczynki z zakażeniem grzybiczym.I jeszcze jedno zawsze zostaje troszke takiej bialawej wydzieliny - czy mam ja za wszelką cenę usuwać - kiedyś sie przejęłam i aż jej cipeczka zczerwieniała od mojego tarcia?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 24.07.01, 22:34
      :lol: naprawde jestes pielegniarka? :crazy:
      • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 04.10.01, 19:57
        Witam! Wprawdzie pytanie jest totalnie nie na miejscu, bo z innej beczki (wybaczcie...), ale zapytam: jak te zabawne "ludziki" można umieścić w niniejszych postach? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.
        • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 04.10.01, 20:17
          Czesc Agazajrzyj sobie tutaj: https://www.edziecko.pl/w-agora/help/en/smilies.htmWażne są dwukropki po obu stronach ikonek, które są oznaczane wyrazami, np. : cry :
        • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 04.10.01, 20:44
          :what: :crazy: :ouch:Zobacz na forum od kuchni - sa tam posty na ten temat z wytlumaczeniem jak obrazki zamieszcza sie w postach :)Pozdrawiam :sol: :spookie:- Patyk
        • Gość: guest Re: mycie cipci - raczej ludziki IP: *.* 04.10.01, 21:02
          zajrzyj na adres:https://www.edziecko.pl/w-agora/help/en/smilies.htm:bounce: :bic: :sleep:
          • Gość: guest Re: mycie cipci - raczej ludziki IP: *.* 05.10.01, 18:43
            : hot:Ogroomne dzięki wszystkim, którzy mi pomogli !!!!! Przyznajcie, że z nimi świat jest znacznie bardziej wesolutki...Pozdrowienia - Aga
          • Gość: guest Re: mycie cipci - raczej ludziki IP: *.* 05.10.01, 18:50
            Ups! Wcześniej nastąpiła niewielka pomyłka. Ale teraz już jest wszystko OK. Jeszcze raz dzięki!:hot:
    • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 25.07.01, 06:54
      Te zakażenia grzybicze powstawały dlatego, że nadgorliwe mamusie zbyt solidnie myły swoje córeczki. :sarcastic: Takim małym dziewczynkom drogi rodne oczyszczają się same - nie powinno się im rozchylać warg sromowych (chyba, że w szczególnych wypadkach - kupka, niepokojący zapach lub kolor wydzieliny). Do mycia cipci nie używa się mydła tylko wody. Nie usuwaj tak dokładnie tej białej wydzieliny - ona zagradza drogę bakteriom i innym świństwom. A jeśli jesteś pielęgniarką, to dlaczego nie zapytałaś już dawno jakiegoś pediatry ? Albo lekarza w przychodni ? :spookie:
      • Gość: guest Re: mycie siuśki IP: *.* 25.07.01, 09:00
        Proponuję żebyś sama się myła wodą. I też nie myj się dokładnie, bo jeszcze się rozchorujesz od mydła. Słabo mi się robi jak czytam takie rzeczy.
        • Gość: guest Re: mycie siuśki IP: *.* 26.07.01, 11:35
          Skoro robi Ci się słabo, to po co czytasz ? Po to jest to forum, żeby mamy radziły mamom. Moja wiedza jest taka, jaką zaprezentowałam, jeżeli ktoś mnie przekona, że robię źle - chętnie zmienię zdanie. Na razie moja metoda się sprawdza - mam 1,5 roczną córeczkę, która - mimo moich niedokładnych :what: zabiegów higienicznych - nigdy nie chorowała i rozwija się wspaniale.I proszę - bez wycieczek osobistych. Właśnie przez to opuściła nas świtna dziewczyna.
    • Gość: guest Re: mycie siuśki IP: *.* 25.07.01, 08:48
      Tytuł zmieniał bo tak mi siębardziej podoba :crazy:A to do tematu, to przecież jest tyle delikatnych płynów do kąpieli dla dzieci że nie widzę problemu.
      • Gość: guest Re: mycie siuśki IP: *.* 25.07.01, 12:11
        No cóż, dzięki za wszystkie odpowiedzi zwłaszcza Asi i Wiesi, bo potraktowały mnie normalnie - czasami człowiek zastanawia się nad najbardziej oczywistymi sprawami i próbuje znaleźć potwierdzenie u innych mam. Zresztą przeglądając inne posty często spotykamy sie z pytniami do lekarza, które jednak zadajemy sobie na forum bo tak raźniej..... wiele pytań które tu pada także wydają sie oczywiste a jednak.... nikt nikogo nie wyśmiewa.Tak na marginesie - Ola nie jesteś chyba zbyt grzeczna i poczytaj sobie jednak o tym jak mydło może zaszkodzić skórze - oczywiście nie mówie że mycie szkodzi, mówię że są lepsze środki o pH kwaśnym którego grzyby nie lubią, niestety nie ma takich przeznaczonych dla dzieci. I naprawde jestem pielęgniarka - może dlatego szukam dziury w całym.... Agusia :)
        • Gość: guest Re: mycie siuśki IP: *.* 25.07.01, 12:28
          Przepraszam, niepotrzebnie się uniosłam. Ale mydła dla dzieci, płyny itp. sa chyba wystarczjąco łagodne. Czy sama myjesz się dokładnie ? Tak ? No to dlaczego zostawiasz ten biały nalot u dziecka ? Sama kiedyś miałam taki dylemat bo różne położne mówiły mi że nie wolno tego ruszać bo to jest ochrona. ŁAdna mi ochrona w której mogą dopiero zalęgnąć się jakieś świństwa. W końcu pediatra podszedł do tematu poważnie i jeszcze dostało mi się po głowie od niego (cyt. "Niech pani się nie myje przez kilka dni to zobaczymy co będzie"). Jeszcze raz przepraszam.
        • Gość: guest Re: mycie siuśki - do Agi 29 IP: *.* 25.07.01, 12:55
          Wiesz co ? Kaz sie tym wszystkim przemadrzalym pannom pocalowac w dupe ! Sorry za ten wulgaryzm, ale szlag mnie trafia jak czytam odpowiedzi pan wszystkowiedzacych. Jesli zamierzaja sie z kogos powysmiewac, to niech zaczna od siebie !Tak sie sklada, ze mam 19 dniowa coreczke i tez nie lada problemem jest/bylo dla mnie mycie jej pipuni, nie wspomne juz o tym, ze biala wydzielina spedzala mi sen z powiek ...I wbrew pozorm nic nie jest takie oczywiste a porownywanie higieny intymnej osoby doroslej do dziecka - niemowlaka jest paranoja !Pozdrawiam
        • Gość: guest Re: mycie bez mydła IP: *.* 25.07.01, 13:07
          Moje dziecię niedługo będzie miało półtora roku a dotychczas WCALE nie używałam mydła. Stosuję wyłącznie płyny do kąpieli, które nie zawierają mydła. Nawet do umycia rąk czy buzi biorę kilka kropel płynu na gąbkę i już. Dzięki temu dziecko nie ma przesuszonej skóry i NIGDY nie musiałam stosować żadnej oliwki. Polecam dobry , delikatny płyn do kąpieli Sanosan (w niebieskich butelkach) ale myślę, że i inne sprawdzą się w tej roli.
          • Gość: guest Re: mycie bez mydła IP: *.* 25.07.01, 14:14
            JAK DOBRZE ,ŻE MAM CHŁOPCA HA HA HA!
            • Gość: guest Re: mycie bez mydła - a napłetek??? IP: *.* 25.07.01, 15:32
              :) nie chce wywoływać burzy ale na temat pielęgnacji napletka jest także trochę kontrowersji...... I lekarze też nie są do końca zgodni - jedni mówią że trzeba sciągac jak najwcześniej inni żeby nie ruszać i komu wierzyć?
              • Gość: guest Re: mycie bez mydła - a napletek??? IP: *.* 25.07.01, 15:33
                Grrrrr... te literki...
              • Gość: guest Re: mycie bez mydła - a napłetek??? IP: *.* 26.07.01, 20:47
                U mnie byla taka sytuacja: moja siostra nie sciagala synowi napletka bo za jej czasow taka byla tendencja, o maly wlos a trzeba byloby uzyc skalpela i obrzezac biednego Michalka.Jednak ona sie zawziela i przez miesiac moczyla siusiaka (nie non stop oczywiscie) w jakims tam roztworze (lekarz kazal) i powolutku, powolutku odciagneli napletek (dodam ze Michal mial wtedy z 10 lat!)Nasza pani doktor od razu kazala Julkowi odciagac i myc. Co tez czynimy. Siusiak ma sie dobrze, jest czysciutki pachnacy :)Acha... kapie malego w plynie Bubchen dla dzieci.
              • Gość: guest Re: mycie bez mydła - a napłetek??? IP: *.* 28.07.01, 13:59
                Wiem,wiem!Chciałam Was trochę rozweselić!Ja sama mam problem z napletkiem Bartka(10-m-cy).Przyklejony na amen!Odciągam w kąpieli.POZDRAWIAM
                • Gość: guest Re: mycie bez mydła - a napłetek??? IP: *.* 05.10.01, 07:34
                  Ha! a u nas na szczęście można ściągnąć cały i to bez kąpieli, przy przewijaniu, schodzi idealnie. Ale koleżanki dziecko ma 6 m-cy i właśnie trafiło do szpitala, gorączka ytzrymuje się już tydzień, dziecko pod kroplówką, - diagnoza ostry stan zapalny właśnie na siusiaczku, gdyż nie był ściągany napletek, a prze to nie było to miejsce myte.acha dodam, że moje dziecko ma 16 m-cy.agnieszka
    • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 25.07.01, 15:48
      Ja tak tylko krótko polecę przykładem swoim i przyjaciółki-nasza pani pediatra wyśmiała położne, które straszyły, że odciągając napletek można zrobić krzywdę. Pokazała, poinstruowała-myję siusiaka dokładnie od początku. Nic młodemu nie odpadło, ani się nie urwało. Rzeczona przyjaciółka miała pecha trafić z córką w przychodni do lekarki, która kategorycznie zabroniła "grzebać" dziecku (cytat). Po niedługim czasie mała zaczęła cierpieć na powracające zakażenie dróg moczowych-ból, antybiotyki, itd. Po zmianie lekarza kumpela przeżyła wstrząs, bo dowiedziała się, że myć małą należy dokładnie i winę za choróbsko ponosi pani doktor, która tego zabroniła. Mała na szczęście została wyleczona i od pół roku zakażenie się nie odnowiło.Zaczynam podejrzewać, że ten zakaz dokładnego mycia części intymnych to jakaś baaaardzo stara szkoła.Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 25.07.01, 17:27
        No właśnie z tym myciem czy też nie myciem pipusi u dziewczynek to jest jakaś paranoja.W szpitalu mówią nie ruszać , położna mówi nie ruszać a lekarze w przychodni przy pierwszej wizycie krzyczą na matki że nie myją. I wcale nie dziwię się, że Aga zadała takie pytanie (nie świadczy to na pewno o braku wiedzy na temat higieny)A młoda mama ma prawo czuć się skołowana skoro każdy mówi co innego.A co do tego że Aga jest pielęgniarką to moja kuzynka pracująca jako położna, rozpłakała się przed pierwszą kąpielą swojej córeczki i powiedziała, że nie potrafi, choć przecież robiła to wcześniej wiele razy, pozdrowienia
    • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 25.07.01, 17:51
      CześćMoja córeczka ma 2,5 miesiaca.Gdy zmieniam jej pieluszki w ciągu dnia to przemywam jej pipunie wodą,delikatnie tak żeby była czysta.Nigdy jej w środku nie "szoruję"Wieczorkiem przy kapieli ,myję ją mydełkiem bambino.Mała małej jest zawsze czysta i zdrowa :-)Bardzo fajnie,ze poruszyłaś ten temat.Jak urodziła się Julka nie wiedziałam jak się za nią zabrać.Działalam instynktownie i to tez chyba jest ważne...
    • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 25.07.01, 18:12
      po wieczornej dokładnej kapieli białej wydzielinki juz nie ma :-)
    • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 25.07.01, 20:58
      Ja drogie panie myję twarz i pupcie mojej córeczki naparem z rumianku a potem siup do wanny. Mała jest szczęśliwa, a ja nie mam żadnych problemów.Pozdrawiam Sammy
      • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 25.07.01, 21:34
        Ja myję moje małe tak jak siebie: tym samym preparatem co resztę ciała, bez szczególnego "grzebania". Rzeczywiście na wizycie pani doktor nakrzyczała na mnie, że jest nalot i kazała usuwać. Od tamtej pory co jakis czas zaglądam, czy jest nalot i jak jest to biorę wacik, taki jak do uszek - na patyczku - maczam w oliwce i bardzo delikatnie usuwam nalot.
    • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 31.07.01, 07:11
      WitamCo do napletka mojego synka to pediatra kazał przy każdej kompieli troszeczke go odciągać. No to delikatnie odciągaliśmy. Kiedy Kuba miał 6 miesięcy byliśmy na wizycie kontrolnej u nefrologa. Pani doktor złapała za siusiaka Kuby i tak go odciągneła ze pekł w 4 miejscach. Byłam wściekła ... A ona stwierdziła (pani ordynator oddziału dziecięcego) że tak ma byc. Jak mówi zartobliwie mój małzonek: " Jak Kuba bbedzie starszy to sobe sam doskonale poradzi ze swoim napletkiem :))))"Natomiast co do pielegnacji "Myszki" to moja przyjaciółka swojej córeczce po każdej kompieli (z domieszką płynu do kąpieli)przemywała Mychę wacikami kosmetycznym (zwykłą przegotowaną wodą). Julcia ma cudownie zdrową Myszkę.Znam też przypadek (córeczka szwagra) gdzie dziewczynka 10 miesięcy ma nie tyle co odparzenia na pipci ale paskudne ranki (ciągnie się to od urodzenia). I to właśnie dzieki głupocie rodziców...Bo chusteczki Pampersa były za zimne i małą to denerwowało i lepiej był wycierac pupę przy zmianie pieluszki zwykła chusteczką higieniczną (to dopiero obciera delikatne miejsca, bo nie mozna za czesto kremować bo niezdrowo, bo myć to trzeba co drugi dzień itp ...Szwagierka jest pielęgniarka ....Wszystko na ten temat..Pozdrawiam wszystkie siusiaki i Myszki ...Oby były zdrowe..Pozdrawiam Kassia
      • Gość: guest Re: mycie cipci IP: *.* 05.08.01, 16:08
        Nie wiem czy jeszcze to kogoś zainteresuje bo trochę mnie nie było. Chciałabym wszystkim podziękować bo wiem że nie tylko ja mam wątpliwości (kilka odpowiedzi jest zupełnie sprzecznych - czyli jednak nie panuje taka zupełna jednomyślnosc).Zostane chyba przy swoim sposobie czyli mydło bambino (jednak) i przegotowana woda potem. Powiem Wam tylko że na zajęciach na pracowni bardzo fajnie myje się cipeczkę lalki, zwłaszcza jednym ruchem i wyobraźcie sobie że nie zostaje żadna wydzielina!!!! Co za szczęściara.Wszystko na temat........sorry chyba mi się znowu przykro zrobiło... gdybym sie nie przyznała do zawodu...Kassia znam psychologa który potrafi uderzyć swoje dziecko, nauczycielke, która dawała mi rady,że dziecko to ma leżeć grzecznie w łóżeczku i płakać tylko jak jest głodne albo ma mokro.....Wszedzie są ludzie którzy nie szukają odpowiedzi bo wszystko wiedzą.... ja nie wiem. No teraz to już naprawdę wszystko na temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka