Gość:
Ewa
IP: *.*
09.07.01, 20:00
Bardzo pouczającyKilka razy próbowałam moją córeczkę przekonać do siusiania do nocnika, z reguły to ja nie wytrzymywałam próby i wracałam do pieluch.Aż natknęłam się na książke " Jak mówić aby dzieci słuchały i jak słuchać aby mówiły"Podane sa tam metody jak rozmawiać z dziećmi i aby obie strony niepotrzebnie sie nie stresowały.Jedną z metod zastosowałam.Kiedy moja 27 miesięczna Natasza ucinała sobie poobiednią drzemkę, napisałam karteczkę a w zasadzie liścik " Droga Nataszko bardzo lubię kiedy robisz tutaj siusiu i kupkę, Twój Nocniczek" kartkę przykleiłam na nocniku a nocnik postawiłam na przeciwko łóżka, kiedy Natasza się obudziła od razu spostrzegła, że nocnik nie wygląda jak zwykle.Po wiedziałam jej, że to jej nocniczek napisał do niej list.Kilka razy poprosiła abym go przeczytała, czytałam tyle ile razy sobie życzyła. A wieczorem dla wzmocnienia powiedziałam jej, że była bardzo grzeczna i zapiszemy w kalendarzu, że robiła siusiu i kupę cały dzien do nocnika.Przez następne trzy dni Natasza kiedy tylko usiadła sama na nocniku wieczorem pilnowała mnie abym zapisywała w kalendarzu.I tak pozbyłyśmy się pieluch, przynajmniej w dzień.