Gondola.

28.05.07, 12:26
Witam, moj synek obecnie 5 m , jeździ jeszcze w gondoli, gondola jest długa i
szeroka i w sumie ma jeszcze dużo miejsca, ale co raz częściej robi takie
wygibasy w wózku że szok.I tak się zastanawiam wrzucac go juz w spacerówke czy
jeszcze trochę poczekac??Chodzi mi głównie o to że sam sztywno nie siedzi, no
i gondola ma "wypełnienie" bawełniane tzn wnętrze jest z bawełny i mały w
upały się nie poci, a spacerówka ma spód coś ala ortalion, no i mam dylemat.
    • magdalas Re: Gondola. 28.05.07, 15:13
      moja córeczka ma też 5 miesięcy i właśnie jestem na etapie wybierania dla niej spacerówki, koniecznie
      parasolki, żeby była mała i poręczna. W gondoli już nie jeździ d bardzo dawna, teraz ją woże w nosidełku
      samochodowym (z rozkładanym oparciem) na stelażu, ale za bardzo mi się poci.
      • mika.lipeck Re: Gondola. 28.05.07, 18:05
        Skoro mówisz, że się bardzo wierci, to możesz mu kupić spacerówkę z
        rozkładanymi pleckami i wozić go w tej spacerówce. Widocznie jest ciekawy co
        się dzieje na Świecie...
      • galela Re: Gondola. 28.05.07, 18:07
        Ale parasolki to wózki przewozowe dla dzieci chodzących po 18 m.ż. Nie
        posiadają amortyzatorów i rzadko rozkładają sie na płasko.
      • natemi Re: Gondola. 28.05.07, 23:09
        Na spacerach widuję dzieci, takie maluchy zupełne , które zsypiają w
        parasolkach i ewidentnie są wożone w tę i z powrotem aby tak sobie pospały. Dla
        mnie to przykry widok. Dzidziuś skręcony w dziwacznej pozycji... Zawsze mi się
        wydawało, że takie parasolki to wózek, no taki na sytuację gdy dziecku zmęczą
        się nóżki na dłuższej wyprawie, albo zwyczajnie nie ma ochoty tuptać, a gdzieś
        musimy dotrzeć pieszo. No nie wiem...Albo fotelik samochodowy na stelażu. No
        dobra- oparcie rozkłada się, ale zero swobody ruchu. Jasne- w samochodzie musi
        być w foteliku, ale właśnie m u s i, a na spacerze powinien mieć maluch
        komfortowo. Hmm...
        • eliszka25 Re: Gondola. 28.05.07, 23:32
          zgadzam sie zupelnie z natemi. parasolka, to nie jest wozek dla dziecka, ktore
          nie siedzi. fotelik samochodowy wpinalismy w stelarz wozka np. gdy wybieralismy
          sie na zakupy do supermarketu, ale nigdy nie bralam w nim babla na spacer.
          dziecko nie powinno przebywac zbyt dlugo w foteliku samochodowym, wiec na spacer
          sie on nie nadaje. no, chyba ze spacer trwa pol godzinki. najlepiej kupic
          spacerowke z rozkladanym siedziskiem. babel tez jezdzi w spacerowce mniej wiecej
          od 5 miesiaca zycia, ale rozkladalam mu oparcie do pozycji pollzezacej lub
          lezacej i tak sobie spal, bo wtedy jeszcze glownie spal na spacerach. teraz juz
          tyle nie spi i coraz czesciej chce sobie posiedziec.
Pełna wersja