Dodaj do ulubionych

zasypianie, 2 m-ce

04.09.07, 11:43
Wczoraj późnym wieczorem kiedy jak zwykle skradałam się cicho koło łóżeczka
mojego dziecka myśl o tym co właśnie robię tak mnie rozśmieszyła, że o mało nie
zaśmiałam się na głossmilesmilesmile Mam 2 miesięcznego bobaska, który tak jak część dzieci w
tym wieku cierpi na różne boleści związane z jelitkami; często bywa marudny, płacze,
drze się, albo dla odmiany jest super pogodnym dzieciakiem trenującym
uśmiechysmilesmilesmile Kiedy po zastosowaniu różnych i różniastych sposobów ulżeniu w bólu
udaje mi się dziecko uśpić /albo sam padniesmile/ staram się być w miarę cicho. Nie, nie
chodzi o przesadę - absolutną ciszę. Ale kiedy bardzo trudno zasypia i łatwo się
rozbudza, a chcę, żeby po całym dniu zdrowo sobie pospał łapię się na tych właśnie
komicznych zachowaniachsmilesmilesmile A to te cholerne panele podłogowe skrzypią pod
nogami smilesmile- to np. w samych skarpetkach cicho "sunę" po podłodze. /sama bym sobie
zrobiła zdjęcie jak po takim trachnięciu panela zastygam w dziwacznej pozie i patrzę
na bobka co będziesmilesmilesmile/ A to, proszę was, po karmieniu jak się całkiem wybudzę chcę
poczytać trochę książkę w nocy- mam specjalną metodę cichego przekładania stron
książki /bobek reaguje na szelest kartki akurat w najciekawszym momencie/smilesmilesmile Albo
kiedy kolejny raz strzela smoczkiem pod łóżko, usypiam bobka w łóżeczku głaszcząc
go po główce i monotonnie mamrocząc "ciiiicho, ciiiicho, cichusioooo....." i sama się
kiwam na boki jak patrzy na mnie - tak jakbym jego kołysałasmilesmilesmile A propos tego
szelestu kartek książki - mój bobek w dotychczasowych badaniach w jednym uchu nie
spełnia normysmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile no słowem to są śmieszne trochę zachowania - nie chodzi o
to czy są "dobre" czy "złe", ciekawa jestem czy ja tylko się tak czasem
zachowuję?smilesmilesmilesmile
Obserwuj wątek
    • sloik_m Re: zasypianie, 2 m-ce 04.09.07, 12:50
      Oj ja też tak mamsmile. Moja córka w niedziele skończyła 2 miesiące i też ma
      problemy z jelitkami. Puszcza gigantyczne ilości bąków, które sprawiają jej ból,
      więc jak już zaśnie snem nocnym (dużo mocniejszym niż ten w dzień), to się
      staram, żeby przez jakiś czas w domu panowała względna cisza, żeby jej nie
      wybudzić. Niestety im bardziej się staram być cicho to tym gorzej mi wychodzi smile
      to mi łyżeczka spadnie na kafelki, to stuknę jakimiś drzwiami od szafki i też
      wtedy zamieram w dziwnej pozie smile Na szczęście mała się wcale wtedy nie budzi smile
      • sabciass Re: zasypianie, 2 m-ce 04.09.07, 13:00
        Ja mam trochę inaczej, moją zuzię, też wieczorami męczy brzuszek,
        więc jak już w końcu padnie, to nic nie jest jej w stanie obudzić,
        inaczej niż w dzień. Czasem jest tak, że cała dzienna dżemka polego
        na zsypianiu. Mała leży wierci się, ssie smoka i mam nadzieję, że w
        końcu zaśnie, to traw z godzinkę, po czym otwiera oczka, zadowolona
        i wyspana. Więc ja w dzień raczej chodzę na palcach.
        • jedyny-glu Re: zasypianie, 2 m-ce 04.09.07, 17:59
          Taaak....smilesmilesmileznam to "zasypianie"smilesmilesmilesmile Bo to jest chyba taka sprytna sztuczka -
          już już oczka lecą do tyłu, powieki się przymykają,a tu fiut! i nagle nasza pociecha
          patrzy na nas zupełnie przytomnym wzrokiem i śmieje się na dodatek!:smilesmilesmilesmilesmilesmile No i
          jak tu się nie roześmiać, choć człowiek pada sam na nos???smilesmilesmilesmilesmile
    • aanikka Re: zasypianie, 2 m-ce 04.09.07, 17:43
      A mój bezczelny pies stuka pazurami o panele jak chodzi!!! A łóżko
      mi skrzypi! No i jeszcze na dodatek kołdra szeleści! I jak tu dbać o
      ciszę? smile))
      • jedyny-glu Re: zasypianie, 2 m-ce 04.09.07, 18:06
        Znam to, wszystkie banalne odgłosy w nocy brzmią jak wybuch albo rozdzieranie
        blachy czy co tamsmilesmilesmilesmilesmile Albo inna wersja - ty wygięta w pałąk ze skręconymi plecami
        i zdrętwiałymi rekami od kołysania, lulania i przytulania widzisz jak pociecha nareszcie
        poooooowoooooliiii zamyka powieki, a tu mąż z drugiego pokoju: "gdzie są moje
        skarpetki!?" I znowu patrzycie w sobie w oczy!smilesmilesmile, przy czym dziecko z widocznym
        zadowoleniem smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
        • zielonooka Re: zasypianie, 2 m-ce 04.09.07, 21:28
          Hmmm... cóż ja tu mogę powiedziec... psy faktycznie strasznie stukają pazurami o
          podłogę (mam 2, więc hałas niesamowity), świnka morska też przeraźliwie hałasuje
          nocą w klatce... ale tak poza tym, moja mała najlepiej zasypia przy muzyce i to
          nie klasycznej smilesmilesmile Co prawda ma 3 m-ce smile i bolączki 2 m-ca mamy za sobą, ale
          w kwestii muzyki nic się nie zmienia. A jeśli chodzi o bóle brzuszka, to odkąd
          piję Hippa herbatkę dla karmiących piersią i bóle brzuszka i bączasy poszły w
          zapomnienie (oby) smilesmilesmile
          • oczko-i Re: zasypianie, 2 m-ce 04.09.07, 22:18
            Ja mam 3 miesięcznego bobasa i na ciszę nocną nie ma co liczyć.
            Wprawdzie 2 pitbulle w nocy śpią( w dzień stukają pazurami, w nocy
            chrapią ), ale 2 koty ganiają się na całego , miałczą i drapia co
            popadnie.Mojemu dziecku to nie przeszkadza, tylko ja biegam za
            kotami z trzepaczką.Myślę,że my mamy jesteśmy trochę
            przewrażliwione, bo dziecko jak ma spać to i w hałasie śpi, a jak mu
            się nie chce, to możemy fruwać, a on się
            smieje(chyba z nas)!!!!!!
    • mindsailor nie tylko TY:) 05.09.07, 14:41
      Martyna bardzo ładnie spała do ok 3 m-ca. mogłam przy niej odkurzać,
      słuchać radia itp. nic ją nie budziło potem z wiekiem nabyła
      wrażliwości na dźwieki i dopóki spała z nami w pokoju, to bylo
      dokładnie to, co opisujesz: chodzenie po deskach, które nie
      skrzypią, bezszelestne wślizgiwanie się pod kołdrę, delikatne
      przewracanie kartek. a zamim sie przewróciłam na drugi bok w nocy,
      dobrze się zastanowiłam, jak to zrobic jak najciszejwink
      teraz na szczęście Martyna spi u siebie i skończyła się komediabig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka