Dodaj do ulubionych

Zakazy ! ? ! ? !

06.02.08, 21:08
Czy wasze niemowlaki respektują wasze zakazy? Chodzi mi o to czy
jeżeli mówicie dzieciom, że czegoś im nie wolno to czy one tego
słuchają? Co robić gdy dziecko ze śmiechem na ustach specjanie np.
wchodzi tam gdzie mu "NIE WOLNO".Wiem, że to wszystko brzmi
śmiesznie ale jestem w trudnej sytuacji bo mieszkam u teściów. Nie
mogę więc zabezpieczyć domu tak jak bym tego chciała dla mojego 9cio
miesięcznego szkraba. Obawiem się, że przyjdzie taki moment gdy go
na chwilę spuszcze z oka i on zwali na siebie ten chwiejny kwiatek
na stelażu lub fotel bujany czy otworzy szafkę pełną leków.....Czy
znacie jakieś metody wychowawcze które można stosować już u takich
maluchów????
Obserwuj wątek
    • ap3333 Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 21:17
      Nie ma takich cudownych metod wychowawczych - kwiatek zdejmij z chwiejnego
      stelaża, fotel bujany "pożycz" znajomym, kontakty zatkaj zaślepkami, szafkę
      zabezpiecz specjalnymi zamknięciami, a najlepiej włóż leki do szafki wiszącej
      poza zasięgiem rączek małego. Taki bąbel nie rozumie jeszcze zakazów, a nawet
      jeśli coś mu już świta, to i tak nie zapamięta ich na dłużej. Niektórzy
      praktykują wsadzanie malucha do kojca na pół dnia, ale to barbarzyńska metoda.
      Skoro mieszkasz u teściów, to wytłumacz im (najlepiej jak najbardziej obrazowo),
      w jakim niebezpieczeństwie jest ich wnuczek, niech się też przyłożą do pilnowania.
      • breili Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 21:22
        Moj Misiek ma skonczone 9 msc-y i ma moje zakazy gleboko w nosie.
      • marta.services Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 21:30
        Niestety teście nie pozwalają mi niczego ruszyć (zabezpieczyć)sad a
        ja drże o mojego małego zbója który jak tylko ma okazje
        coś "zmalować" robi to z uśmiechem na ustach także po moim
        stanowczym "nie wolno!"
        • ap3333 Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 21:41
          Nie, nie żartuj! Ja rozumiem, że teściowie to coś innego niż rodzice i trzeba z
          nimi delikatnie, ale w końcu wnuczek to wnuczek. Walcz - tu chodzi o
          bezpieczeństwo Twojego dziecka! A ono będzie coraz szybsze i coraz bardziej
          nieprzewidywalne. Zaproponuj teściom, że kupisz zestaw zabezpieczeń na szafki,
          kontakty, sprzęt AGD, a kwiatki mogą stać na parapecie - przynajmniej do czasu,
          kiedy mały zacznie coś rozumieć. Kwiatek to ja bym chyba z hukiem sama zrzuciła,
          gdyby mi ktoś powiedział, że jest ważniejszy od bezpieczeństwa mojego synka.
          • marta.services Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 21:54
            Moja teściowa ma fioła na punkcie kwiatów. Wielkie donice stoją
            dostojnie na metalowych stelażach lub na podstawkach z kółkami.
            Teściowa uważa, że to mój obowiązek dopilnować dziecka żeby sobie
            czegoś nie zrobiło. Nie rozumie, że ciekawość dziecka jest czymś
            ponad moje zakazy a poza tym, ja nie mogę ciągle mu bronić chodzić
            czy dotykać rzeczy, które są w jego zasięgu (a tych niebezpieczynych
            niestaty jest sporo). Mam nadzieję, że za rok będę miała już swój
            własmy kąt i Adaś bedzie mógł bezstresowo buszować gdzie będzie
            chciał. Teraz pozostaje mi chyba tylko nauczyć się skutecznie
            odwracać uwage mojego malucha od czyhających niebezpieczeństw.
            • kasia191273 Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 22:02
              moja ma rok i rozumie stanowcze 'nie wolno' dot. kocich misek- po paru
              probach juz do nich wcale nie siega. To jedyny zakaz w domu, ale nie
              mamy nic, co by grozilo straceniem czy przewroceniem na siebie.
            • kaeira Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 22:13
              9-miesięczniak nigdy zrozumie, co to znaczy "nie wolno".
              To co opisujesz, to jakiś kompletny absurd! A przepraszam, co na to mąż??
            • ap3333 Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 22:24
              Rozumiem, trudna sytuacja. Pewnie do teściowej pewne treści dotarłyby dopiero,
              gdyby coś faktycznie rymsnęło... Odpukać w niemalowane. Ja bym stawiała jednak
              na rodzinne pertraktacje. W końcu jest jeszcze tatuś małego i on też ma chyba
              jakieś własne zdanie. W ostateczności może jest jakaś szansa na wydzielenie
              małemu jakiejś przestrzeni, choćby prowizorycznie? Żeby miał szanse choć trochę
              poeksperymentować. Może da się jakoś poprzestawiać te bezcenne kwiatki. A swoją
              drogą, to jakaś dziwna ta teściowa, skoro nie pamięta, że jej własny synek też
              miał kiedyś 9 miesięcy... Pocieszające jest to, że już niedługo wiosna, a na
              dwór to już chyba władza teściowej nie sięga.
              • isotta Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 23:00
                Zapewniam was, że taki 9-miesięczniak doskonale rozumie co znaczy -
                NIE, ale rozumieć to jedno, a respektować to zupełnie inna bajka.
                Dziecko ma swój plan działania i chce go za wszelką cenę zrealizować
                i my nie powinniśmy mu w tym przeszkadzać, a jedynie towarzyszyć w
                jego realizacji i interweniować wtedy, gdy nasi odkrywcy
                przekraczają granicę bezpieczeństwa. Wtedy koniecznie trzeba dać
                sygnał dziecku, że to co robi jest zagrożeniem, a tym sygnałem są
                słowa - Nie, nie wolno i tu trzeba być konsekwentnym.
                Tyle, że nie można doprowadzić do chorej sytuacji, gdzie niemowlę
                wciąż słyszy nie, bo to zakłóci jego rozwój. Jak jest sens zdobywać
                świat, gdy wszystko jest zabronione? Radzę spokojnie porozmawiać z
                teściową na ten temat, a jeśli to nic da - zagonić męża do walki o
                przestrzeń życiową dla synka.
                Powodzenia.
    • musam Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 22:35
      no wspolczuje takiego smoka, a latac i pluc ogniem tez potrafi?smile
      Nie, no sorry, jak mozna wymagac od ciebie czegos takiego, maluch w
      tym wieku nie rozumie nakazow, gdyby to tak prosto bylo, nikt nie
      produkowalby tych milionow zabezpieczen dla dzieci....
      Powinnas porozmawiac z mezem, lub poszukac mieszkania, jak
      najszybciej. Pomijajac ze wiele kwiatow jest toksycznych, o
      lekarstwach nie chce nawet myslec. Wspolczuje .
    • aagaa85 Re: Zakazy ! ? ! ? ! 06.02.08, 23:06
      Ja mam sposób ale radykalny. Mówiłam synkowi, że nie wolno jak biegał wokół
      stolika. W końcu jak się wyrżnął i nabił guza uważa i hamuje przed takimi
      atrakcjami.
      Co do typowego "nie wolno" moje dziecko olewało mnie śmiechem a odciąganie od
      niebezpiecznych przedmiotów kończyło sie płaczem.
    • agawikk Re: Zakazy ! ? ! ? ! 07.02.08, 09:51
      Moja jak miała 8-9 miesięcy to słuchała. Jak nie pozwalałam wziąć
      czegoś do buzi potrafiła wpatrywać się w ten przedmiot i popłakiwać
      ale nie wzięła. Niestety teraz ze śmiechem patrząc mi w oczy robi to
      czego jej nie wolno. Jedyna znana mi metoda wychowawcza w takiej
      sytuacji to kojec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka