26.03.08, 09:39
Moj synuś ma 9m.Od urodzenia jest dzieckiem
żywym,płaczliwym,marudnym i małośpiącym.Myślałam ze im bedzie
srarszy to będzie lepiej.No nie bardzo jest...Troche mniej płacze
ale ciągle tylko marudzi i marudzi.Nie ptrafi usiedzie na miejscu
nawet 1 min.Wszystko bardzo szybko go nudzi,nie potrafi zabawic się
dłuzej niz 2-3 min.Myślałam ze jak bedzie raczkował to wyruszy na
zwiedzanie "świata".Tak,obejdzie pokój dookoła i juz stoi mi przy
nogach i marudzi zeby wziąć go na ręce.Jak już go wezmę to zaraz sie
wyrywa,więc znow daję go na podłogę a on znow staje mi przy
nogach,szarpie i marudzi...Czasem juz nie mam sił...Ciągle tylko
słyszę od kolezanek,jakie te ich dzieci są grzeczne.Inne kolezanki
niedawno urodziły i ich maleństwa tylko jedzą i śpią.Mam wrazenie ze
tylko ja mam takie marudne dziecko...
Obserwuj wątek
    • dorianne.gray Re: Maruda... 26.03.08, 09:43
      A bawisz Ty się z nim?...
      • betty842 Re: Maruda... 26.03.08, 09:59
        No pewnie ze się bawię!Tzn,probuję ale jego nic nie interesuje
        dłuzej niz 2-3 min.Rozkładam koc,wyciągam zabawki i próbuję go
        zabawic,pokazuję książeczki.Chwilę jest zainteresowany a potem
        wspina się na mnie i marudzi.Wymyślam coraz inne zabawy i nic go nie
        interesuje.Mąż wygłupia się z nim w łózku (turlanie i inne
        wygłupy),ale po paru min mały marudzi i juz mu sie nie podoba.Jedyna
        rzecz jaka go interesuje to komórka (prawdziwa,jak mu dałam atrape
        albo zepsutą to jej nie chciał) i odkurzacz.
        • dorianne.gray Re: Maruda... 26.03.08, 10:02
          Eee, to on typowy jest, komórka i odkurzacz to faktycznie są hity!

          Może po prostu się chce poprzytulać? Może pora pomyśleć o chuście
          lub nosidełku?...
          • agnieszka369 Re: Maruda... 26.03.08, 10:11
            chusta lub nosidełko dla 9msc dziecka?Chyba niewykonalne...
            • dorianne.gray Re: Maruda... 26.03.08, 10:59
              Dlaczego? Ja noszę 20-miesięczniaka.
              • mamaguciusia Re: Maruda... 26.03.08, 11:49
                moj 7 miesieczniek jak marudzi to chociaz na chwile biore go na
                spacer i jak wracamy to jest o wiele spokojniejszy.Może jest jakaś
                przyczyna jego zachowania? Zrob badania kału,może tam go coś drażni?
                trzeba szukać przyczyn.
                • karolina_marta Re: Maruda... 26.03.08, 12:09
                  o rany... ja mam takiego. Ma teraz 6m i tez sobie myslę, że wyrośnie...
                  no to nie mam raczej nadziei teraz....
    • anuszkak26 Re: Maruda... 26.03.08, 12:27
      Mój synuś był taki sam.Dziś ma 14 mieś i jak na niego patrze jak sam
      się bawi,biega,śmieje cały czas to aż ciężko mi uwierzyć że tak
      dawał nam w kość.Przestał marudzić odkąd zaczął wstawać na nóżki i
      chodzić czyli ok 10-11mieś.Poprostu nie ma dziecka,ciągle
      biega,czymś się bawi.Czasem jęczy mi przy nodze bo chce na
      ręce,ponosze go chwile,pokazuje mu różne rzeczy,pogadamy,później
      stawiam na ziemi i znów leci się bawić.Nie martw się pewnie twojemu
      maluszkowi to przejdzie lada dzień.
      • patrycja25.live Re: Maruda... 26.03.08, 12:44
        Moj moze maruda nie jest, ale na miejscu tez nie usiedzi, bawi sie sam gora 5 minut, i siedzenie obok niego i zabawianie tez nic nie daje, ciagle by tylko buszowal po pokoju.

        anuszkak26 pocieszylas mnie smile czekam kiedy moj zacznie chodzic smile
      • betty842 Dzieki za pocieszenie;-) 26.03.08, 15:50
        Widzę ,ze jednak są jeszcze inne "maruderki" a nie tylko moj taki
        jest.Mam nadzieję ze jak zacznie chodzic to faktycznie trochę bedzie
        umiał sie zabawic.Na spacerach jest grzeczny.A wogole jak juz bedzie
        cieplo to tez chyba bedzie lepiej.
      • moniak03 Re: Maruda... 27.03.08, 08:08
        Moja córka ma prawie siedem miesięcy i już nie czekam że sie zmieni...wciąż
        marudzi, szybko wszystkim sie nudzi...mimo że wciąż sie z nią bawię, przytulam,
        noszę na rekach(czasami)...często muszę zmieniać jej pozycje, zabawki i
        zabawy...a przy tym wszystkim po prostu przyjęłam opcję że ten typ tak
        ma...dzięki takiemu podejściu mam więcej cierpliwości dla niej i mimo że jest
        marudna to całkiem ciekawie i miło spędzamy dni...i nie porównuje już mojego
        dziecka do tych grzeczniutkich bobasów moich znajomych....tylko ciesze się że
        moje dziecko jest całe i zdrowe....ma rączki, nóżki itp...pozdrawiam
        • betty842 Re: Maruda... 27.03.08, 08:45
          No dokładnie!Jak złoszczę sie na małego ze wciąż marudzi zaraz sie
          reflektuję i myślę,że najwazniejsze ze jest zdrowy bo z marudzenia
          kiedyś wyrośnie.Jednak nie tylko ja mam małą marudęsmile
    • limmar Re: Maruda... 26.03.08, 20:35
      Mój to taki typ po prostu, mam takiego już prawie 5 lat, teraz to nie jest
      marudzenie ale ciągłe narzekanie, ze i tak nic nie pomoże np na złamaną kredkę
      albo bolący paluszek itd... ale rzeczywiście okres do czasu kiedy zaczął chodzić
      był ciężki, potem jednak duzo łatwiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka