domyslam sie , że trezba jakos o nie dbac od początku (w miniony
piatek wyrznął sie z dziasełek 1 ząbek mojej 9m córci, nastepny w
drodze - górne jedyneczki

. mam szczoteczke-nakladana na palec
canpola. chce przyzwyczajac corcie, ze teraz bede jej tam majstrowac
przynajmniej 1 dziennie (na razie w trakcie kapieli). a jak zeby
wyjda cale to juz bez zartow bede je chciala jakos myc po jedzonku
(córcia nie je w nocy), ale czym? jaka pasta? czy w ogole pasta?!
czy warto kupic jakoas inna sczoteczke? czy uzywac np. gazy? pytam,
bo kompletnie nie wiem co i jak.
dzieki z góry za chęć pomocy i pozdrawiam