przeczytałam uważnie caly wątek założony przez koleżankę sabciass na temat
leczenia kobiet nie karmiących piersią i zastanawiam sie po co ta wojna między
mamami karmiącymi piersia i nie karmiącymi??
Dziewczyny toż zachowujecie się jak kibice zwaśnionych klubów pilkarskich!
obrażacie się nawzajem, lecą epitety z jednej i z drugiej strony, a przecież
każdy karmi swoje dziecko zgodnie z własnym wyborem i po co się o to spierać?
wiadomo, że nikt nikogo tu nie przekona, bo obie metody mają zagorzałych
zwolenników, a wszelkie dyskusje przeradzają się w awantury.
Jak ktos karmi piersią to bardzo dobrze, jak ktoś karmi mieszanką, to też
bardzo dobrze, naukowe wywody na temat korzysci z karmienia piersią są
oczywiście poparte faktami, ale co z tego skoro moja córeczka karmiona do tej
pory piersią ( ma już prawie rok ) jest totalnym alergikiem, a dziecko mojej
koleżanki karmione mieszanka od urodzenia zdrowe jest jak ryba?
ja karmię mimo to nadal, bo zwyczajnie to lubię, ale gdyby było inaczej to nie
miałabym wyrzutów sumienia, bo dziecka nie kocha się cycem i nie karmienie nie
czyni nikogo złą matką.
tylko patrzeć jak wojnę rozpoczna między sobą mamy podajace jedzonko ze
słoiczków z tymi co gotują samodzielnie dla dzieci, albo noszące w chustach z
tymi co noszą w nosidełkach, albo jeżdżą wózkami

dziewczyny dajcie spokój tym waśniom, szkoda czasu, a zamiast się kłócić można
na forum wzajemnie się wspierać i udzielać sobie cennych rad, o co gorąco
apeluję! pozdrawiam WSZYTSKIE Mamy ( karmiace i nie karmiące piersią )