Dodaj do ulubionych

po co ta wojna??

10.06.08, 09:36
przeczytałam uważnie caly wątek założony przez koleżankę sabciass na temat
leczenia kobiet nie karmiących piersią i zastanawiam sie po co ta wojna między
mamami karmiącymi piersia i nie karmiącymi??
Dziewczyny toż zachowujecie się jak kibice zwaśnionych klubów pilkarskich!
obrażacie się nawzajem, lecą epitety z jednej i z drugiej strony, a przecież
każdy karmi swoje dziecko zgodnie z własnym wyborem i po co się o to spierać?
wiadomo, że nikt nikogo tu nie przekona, bo obie metody mają zagorzałych
zwolenników, a wszelkie dyskusje przeradzają się w awantury.
Jak ktos karmi piersią to bardzo dobrze, jak ktoś karmi mieszanką, to też
bardzo dobrze, naukowe wywody na temat korzysci z karmienia piersią są
oczywiście poparte faktami, ale co z tego skoro moja córeczka karmiona do tej
pory piersią ( ma już prawie rok ) jest totalnym alergikiem, a dziecko mojej
koleżanki karmione mieszanka od urodzenia zdrowe jest jak ryba?
ja karmię mimo to nadal, bo zwyczajnie to lubię, ale gdyby było inaczej to nie
miałabym wyrzutów sumienia, bo dziecka nie kocha się cycem i nie karmienie nie
czyni nikogo złą matką.
tylko patrzeć jak wojnę rozpoczna między sobą mamy podajace jedzonko ze
słoiczków z tymi co gotują samodzielnie dla dzieci, albo noszące w chustach z
tymi co noszą w nosidełkach, albo jeżdżą wózkami smile
dziewczyny dajcie spokój tym waśniom, szkoda czasu, a zamiast się kłócić można
na forum wzajemnie się wspierać i udzielać sobie cennych rad, o co gorąco
apeluję! pozdrawiam WSZYTSKIE Mamy ( karmiace i nie karmiące piersią )
Obserwuj wątek
    • silje78 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 09:50
      niepotrzebnie podnosis temat. będzie kolejnym polem do walki.
      • wilma11_6 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 09:57
        może masz rację, ale stało się, napisałam juz post, może jednak ktos się
        zastanowi i pójdzie po rozum do głowy, nawet gdyby miala to być jedna osoba, to
        już sukces smile
    • coline1 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 11:05
      Mnie zastanawia jeszcze coś innego, moze niec nie w temacie wątku
      ale jednak. Jesli wchodzę na forum z konkretnym pytaniem, np jak
      poradzić sobie z usypianiem, kiedy odstawić nocne karmienie, itp to
      czytam wypowiedzi dumnych mam "moje przesypia grzecznie całą noc od
      1 miesiaca życia", "moje grzecznie śpi bawi się, je... itp to
      narasta we mnie poczucie winy, nie zazdrość ale wina. Przychodzac
      konkretnym pytaniem nie chce słuchać peanów, potrzebuje rady i
      wsparcia. Wniosek z tego, ze mamie która dramatycznie walczy z
      zaparciami powinnam napisać, ze moje wypróznia sie rewelacyjnie
      codziennie, czy raczej poradzić jak rozwiazałam ten problem. I
      deklaracje typu..."to jest najlepsze dla dziecka, pewnie juz tu
      tysiac razy ktoś powtorzył, ze kazde dziecko jest inne. Badżmy wiec
      dla siebie grupą wsparcia, a nie mamusiek które siedza na ławce w
      parku przechwalając sie jak rewelacyjne są one i ich pociechy
      • ewika0502 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 11:25
        POPIERAM!!!!!
      • zuza2904 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 11:43
        Są też osoby które rzadko wchodzą na forum i zadają pytanie które
        już było,a wtedy osoby które przebywają tu często widząc to
        powtarzające się kolejny raz pytanie krytykują i radzą by skorzystać
        z wyszukiwarki!Czasem zaaferowana matka nie myśli o tym by to zrobic!
        Po prostu grzecznie zadaje pytanie i ma nadzieje że ktoś jej
        zwyczajnie odpisze.
        • aleksandra1977 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 11:49
          albo mozna podac stosowny link do odpowiedzi na pytanie, ktore powtorzylo sie
          juz ktorys raz...
      • alpepe do coline1 10.06.08, 16:17
        nie chcesz słuchać peanów, ale może te matki, których przykładowo dzieci
        świetnie śpią, jednak robią coś, co to superspanie umożliwia. Zastanowiłaś się
        nad tym?
        I jeszcze jedno, jeśli narasta w tobie poczucie winy, to jest to tylko twoja
        nomen omen wina. Wystarczy zrobić sobie rachunek sumienia odnośnie dziecka.
        Robisz wszystko, co się da, a mimo to twoje dziecko nie jest książkowe? Trudno,
        sumienie czyste.
        I nie próbuj wzbudzać teraz poczucia winy u innych matek, tych, które na forum
        właśnie chcą sobie porozmawiać jak na spacerze w parku, a moja to już gazety
        czyta, a mój to już potrafi stepować ... smile
        • coline1 Re: do coline1 10.06.08, 18:22
          Moja droga, chodziło mi o zakładanie postów typu "Mamy pomózcie
          bo... i pojawia sie setka wypowiedzi nie odpowiadajaca na pytanie
          jak... czym... itp tylo stwierdzenie "moja przesypia całą noc"
          jeszcze raz niektóre dzieci tak mają a inne nie niektórym sie udało
          niektóre nie musiały, oczekiwałabym konkretnej porady wsparcia i
          uwierz mi wiele razy ja tu znalazłam. Wypowiadajmy sie w watkach
          typu "ile razy twoje dziecko robi kupkę" wtedy mozemy wyliczac ile
          razy. Moze sama nigdy nie musiałaś szukac pomocy, no cóz moje
          gratulacje, ale moze sie zdarzyc ze i ty kiedys poprosisz o nią a
          usłyszysz ze twoje postepowanie odbiega od normy a twoja pociecha
          nie miesci sie w ramach. Zachowasz wtedy zdrowy rozsadek? I jeszcze
          jedno troche szaczunku dla nowych mam te co maja roczniaki i
          przeszly kolki zabki itp zapominaja jak były zielone przy pierwszym
          dziecku, moze nik im wtedy nie wysyczał "wpisz sobie to w
          wyszukiwarke" juz lepiej nie pisac nic wcale.
    • marta.uparta Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 15:24
      być może brak tym kobietom innych, bardziej emocjonujących
      doznań?smile))
    • osa551 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 15:47
      > tylko patrzeć jak wojnę rozpoczna między sobą mamy podajace jedzonko ze
      > słoiczków z tymi co gotują samodzielnie dla dzieci, albo noszące w chustach z
      > tymi co noszą w nosidełkach, albo jeżdżą wózkami smile

      trafiłaś w dyżurne tematy kłótni na tym forum smile)))
      • marcelina4 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 16:04
        osa551 dokładnie pomyślałam tak samo! a wydaje mi się, że mała wojenka chusty
        kontra nosidełka już się rozpoczęła, bo na górze był przyszpilony taki właśnie
        wątek smile
        • osa551 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 16:24
          Nawet go nie czytałam, ale widziałam. Ja jestem matką używającą stelaża do
          fotelika samochodowego (na zakupach) więc wogóle nie jestem wstrzelona w temat.
          Noszenie pierwszego dziecka wystarczająco załatwiło mi kręgosłup smile
    • alpepe Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 16:05
      gdybyś nie założyła tego wątku, nie wiedziałabym nawet, że jest jakaś wojna w
      tamtym, a w dość wielu wątkach doradzam, może więc nieco przesadziłaś?
      Co do karmienia piersią, to moja młodsza córka niestety omalże nie została
      przeze mnie zagłodzona, bo mój pokarm stał się mało pożywny, a młoda apetyt ma
      mikry. Jest dokarmiana, przez co się stała alergiczką na mleko krowie, soję i
      chyba też bebilon pepti.
      Natomiast starszą wykarmiłam piersią bez większego wysiłku, karmiłam ją 10
      miesięcy, wtedy miałyśmy wypadek samochodowy.Ona w innym szpitalu, ja w innym.
      Lekarka z oddziału neurologicznego nie mogła wyjść z podziwu, że córka tak
      szybko wraca do zdrowia po takich urazach, jakie doznała w wyniku wypadku,
      spytała mojej mamy, czy dziecko było na piersi, odpowiedź twierdząca mojej mamy,
      lekarka: to widać, dzieci, które były na piersi szybciej wracają do zdrowia.
      Morał niech sobie każdy wysnuje.
      • sabko do alpepe 10.06.08, 17:18
        No widzisz właśnie takie stawiane sprawy powoduje te kłótnie.
        Twierdzenia typu
        dziecko dokarmiane = alergik
        mleko matki= szybszy powrót do zdrowia po chorobach

        zaraz pojawi się tu pewnie odpowiedź zaprzeczająca temu co napisałaś i kolejna
        kłótnia gotowa a po co
        • memphis90 Re: do alpepe 14.07.08, 18:13
          Ale to przecież statystyka. Jak można obrażać się na statystykę i o nią kłócić?
          Tak jak palenie zwiększa ryzyko raka płuc, tak mieszanki sztuczne zwiększają
          ryzyko alergii czy otyłości (nie zrównuję tu bynajmniej karmienia butlą i
          palenia, bo palenie jest ewidentnie szkodliwe, podczas gdy mleko modyfikowane po
          prostu nie tak idealnie dobrane do małego ludzkiego ssaka, jak mleko matki). Nie
          znaczy to, że każdy palacz zachoruje i że każde dziecko na butli będzie
          alergikiem albo będzie miało gorszą odporność. Ale jak weźmiemy 1000 dzieci na
          piersi i 1000 na butli, to statystycznie te piersiowe będą miały nieco lepsze
          wyniki w pewnych kwestiach. I znów- nie znaczy to, że mamy butelkowe są gorsze,
          że robią coś złego, że chcą zaszkodzić. Robią co uważają za stosowne, dbają o
          dziecko najlepiej jak mogą- ale po co wykłócać się ze statystyką?
        • arioso1 Re: do alpepe 15.07.08, 13:07
          sabko napisała:

          > No widzisz właśnie takie stawiane sprawy powoduje te kłótnie.
          > Twierdzenia typu
          > dziecko dokarmiane = alergik
          > mleko matki= szybszy powrót do zdrowia po chorobach
          >
          > zaraz pojawi się tu pewnie odpowiedź zaprzeczająca temu co
          napisałaś i kolejna
          > kłótnia gotowa a po co
          >
          nie tyle kłóotnia co zaprzeczenie dziwnemu pogladowiże dziecko na
          piersi = okaz zdrowia
          mojej kolezanki syn karmiony wyłacznie piersią przez 19 miesięcy
          plus gotowane zupki w domu na króliku, cielęcinie- chorował i
          choruje do dzis - ma mukowiscydoze, zapalenie płuc oskrzeli non
          sto, astme, przechodził koklusz, oraz mnóstwo innych chorób-ma
          padaczkę , zadka chorobe łamliwosci kosci- w ogóle to cud ze zyje a
          jego siostra jadła mleko modyfikowane słoiczki danonki i inne
          paskudztwa a choroby się jej nie trzymaja ma 5 lat i nigdy ale to
          nigdy nie miała nawet kataru
          więc nie ma regułu wszystko zalezy od organizmu i twierdzenie ze
          karmieniem piersia sie wzmacnia odpornośc sa warte smiechu
          • woi.mi Re: do arioso1 15.07.08, 19:16
            Ale napisałaśsurprised
          • memphis90 Re: do alpepe 15.07.08, 19:55
            Mukowiscydoza (i idące wraz z nią częste infekcje dróg oddechowych), astma i
            wrodzona łamliwosć kości to choroby genetyczne, wrodzone, nie mają nic wspólnego
            z dietą. Można karmić dziecko piersią do pełnoletności, można od urodzenia
            samymi danonkami- i nie ma to żadnego wpływu na choroby uwarunkowane
            genetycznie. Dziecko jest chore od momentu poczęcia i BĘDZIE miało zapalenia
            płuc, niedowagę, niewydolność trzustki i wiele innych objawów choroby.

            > więc nie ma regułu wszystko zalezy od organizmu i twierdzenie ze
            > karmieniem piersia sie wzmacnia odpornośc sa warte smiechu
            Zamiast się śmiać- lepiej najpierw poczytać (np. żeby nie dawać powodów do
            cytowania dziecięcej rymowanki "poznać głupiego po śmiechu jego"). Dziecko nie
            posiada szczelnej bariery jelitowej, dlatego może u niego dojść do kontaktu
            niestrawionych antygenów z tkankami i układem krwionośnym. Powoduje to, że
            immunoglobuliny IgA mleka matczynego w postaci niestrawionej- a więc aktywnej-
            mogą przedostawac się do krwioobiegu dziecka i wspomagać jego odporność.
            Niestety, znaczy to także, że inne niestrawione białka- np. mleka krowiego na
            tej samej zasadzie mogą spowodować alergizację ustroju. I co- już nie brzmi tak
            śmiesznie?
            • arioso1 Re: do alpepe 16.07.08, 08:37
              czy brzmi czy nie brzmi-karmienie piersią to indywidualna sprawa
              każdej matki- ja jednak nie dam sobie wmówic ze karmienie naturalne
              to najlepsze jest dla dziecka-bo to nieprawda.Owszem choroby
              genetyczne są bez względu na rodzaj karmienia,ale to był jeden
              przykład-drugi?
              moja ciocia ma 8 dzieci -wszystkie nie maja chorób
              genetycznych,alergii wszystkie karmone piersią baardzo długo i
              wszystkie ciągle choruja non stop w szpitalu-wiktoria w maju
              skończyła 2 lata w szpitalu była 17 razy!!!! na płuca ,oskrzela i
              anginę-a moje dziecko nie karmione piersią nie było nigdy w szpitalu-
              chciałam przykładem podkreślic że karmienie naturalne wcale nie
              chroni przed chorobami, nie powoduje szybszego powrotu do
              zdrowia.Ale sam fakt karmienia piersią jest piekny-zazdroszczę
              matkom ze moga karmic jak najdłuzej-bardzo załuje ze nie mogłam-ale
              niestety karmienie zdrowsze nie jest
              • memphis90 Re: do alpepe 16.07.08, 12:12
                Możesz do woli zaprzeczać statystykom, Twoja sprawa. Ty opisujesz pojedyncze
                przypadki- dzieci cioci, choroby genetyczne koleżanki, a statystyki obejmują
                setki tysięcy. Każda matka będzie karmić jak chce, butelka nie oznacza, że
                robisz krzywdę dziecku- ale naprawdę nie rozumiem czemu na siłę zaprzeczać
                pewnym faktom?
      • deleine od czapki pytanie 10.06.08, 20:23
        możesz wyjaśnić ten motyw z zagłodzeniem i bezwartościowym pokarmem? wszędzie
        czytam, że pokarm nie może być bezwartościowy a tu proszę
        to na skutek czegoś? czy tak "po prostu"?
    • wilma11_6 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 19:13
      coline1 popieram Cię w całej rozciągłości, mnie osobiście dobijają jeszcze wątki
      pt "ile ważą wasze 4,5,6 lub ileś tam miesięczniaki" i tu zaczyna się wyliczanka
      i przechwałki, a mój to waży 9 kg, a mój to 11 kg, może założyć na forum wątek
      pt "statystyka" i niech każdy tam wpisuje wymiary swoich dzieciaków, kiedy
      zaczęły siedzieć, raczkować itp.
      • szamalka Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 19:46
        To jeszcze ja coś od siebie dodam. Wątki o jakich wspomina wilma11_6 mi nie
        przeszkadzają, no bo jak ktoś jest czegoś ciekawy to niech pyta, sama też czasem
        zaglądałam bo bardziej mnie interesowała waga rówieśników o których mogę
        przeczytać niż tylko siatka centylowa. Po prostu każda z nas ma tematy, które ją
        interesują ale też takie które nas irytują. Generalnie jestem za dyskusjami i
        wymianą zdań ale chyba wszystkim nam chodzi o zachowanie kultury. Ja wiem, że
        nerwy czasem ponoszą jak czytamy coś dla nas totalnie kosmicznego a formuła
        wirtualnej dyskusji gdy nie rozmawiamy twarzą w twarz szybko prowadzi do
        "rozlewu krwi".
        Po prostu ile młodych stażem mam tyle rad, sposobów, metod i złotych środków na
        wszystko ale to też tyle pytań bo żadna z nas nie jest alfą i omegą. Miłe
        forumowiczki, mamy, kobiety, dziewczyny to my wyznaczamy poziom tego forum.


    • wilma11_6 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 21:43
      niestety miałam rację, poczytajcie sobie wątek "dzieci karmione piersią są
      inteligentniejsze" na forum karmienie piersią, znowu awantura smile
      • sabko Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 22:11
        Może niech mamy karmiące butelką nie zaglądają na forum dla karmiących piersią i
        na odwrót to będzie spokój smile
        a tak poważnie to wydaje mi się, że dużo winy jest tu po stronie niektórych
        położnych i lekarzy którzy terrorem laktacyjnym panującym w szpitalach
        zaszczepiają w mamach chęć do wstrzymanych potem na tym forum awantur.
        Nie wiem kto czerpie z tego korzyści
        • aleksandra1977 Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 22:24
          ciekawe dlaczego na forach prywatnych nie ma awantur na tematy
          dotyczace karmienia?
          • szamalka Re: po co ta wojna?? 10.06.08, 23:23
            Na forach bywają sprzeczki ale faktycznie "bez mięsa". Chyba dlatego, że tam
            dziewczyny czują, że należą do grupy o co zabiegały, często muszą wysłać
            zgłoszenie i to ktoś decyduje czy dołączą do zamkniętego grona, tworzą taką
            mikro-społeczność a na forach otwartych bywa często rywalizacja, nieszanowanie
            rozmówcy no i ta anonimowość "dodaje skrzydeł", poza tym dziewczyny z forum
            zamkniętego często poznają się w realu, organizują zloty,spotkania. Ja już jak
            widzę tytuł, który wiem, że wywołuje kontrowersje to taki wątek omijam bo i tak
            jedna strona nie przekona drugiej.
    • hanka13 Re: po co ta wojna?? 11.06.08, 08:22
      Wiesz Wilma11_6, ja mysle, ze sa kobiety, ktore jesli nie znajda tu
      watku na temat np. karmienia piersia kontra karmienia butelka, na
      ktorym beda mogly sie popastwic, to podczepia sie pod watek
      np. "Moje dziecko spi tylko przy piersi", "Moje dziecko nie chce
      jesc z butelki", "moje dziecko nie spi w nocy" - cokolwiek, co da
      jakis punkt zaczepienia do snucia swoich wyzszych racji...az
      wreszcie biedna mama, zadajaca konkretne pytanie, nie moze w gaszczu
      epitetow odszukac jakiejs sensownej rady, i dalej zostaje sama ze
      swoim problemem...
      znam to forum nie od dzis (pierwszy synek ma 3,5 roku) i niestety
      widze i pamietam, ze jak w kazdej "spolecznosci", takie osoby sie
      znajda - moze brakuje im mozliwosci klotni na co dziensad
      Natomiast wazne jest, by nie dac sie prowokowac, by nawet jesli
      przypadkiem przeczytasz takie ... posty (no bo chcialas przeczytac
      odpowiedz na konkretny temat, a tu znowu walka....) - zignorowac,
      moze wtedy szybciej sie watek wyczerpie...
      Naprawde, jak widze takie jalowe i zacietrzewione dyskusje, zawsze
      przypominaja mi sie dwie serie wykladow: "O wyzszosci Swiat Bozego
      Narodzenia nad Swietami Wielkiejnocy" oraz ..odwrotnie. Bo tak to
      mniej wiecej wyglada...
      Coz zawsze mozna zmienic "podnazwe" forum na: "Tu mamy JADZĄ innym
      mamom"smile
      pozdrawiam wszystkich niejadzących,
      hanka
      • wilma11_6 Re: po co ta wojna?? 11.06.08, 09:20
        hanka13 zgadzam się z Tobą całokowicie, może zatem założyć na forum Hyde Park,
        gdzie każdy będzie mógł sobie poużywać do woli smile
        Ja sama czesto zagladam no to forum w poszukiwaniu informacji, porad i da się
        zauważyć, że jest tu pewna grupa użytkowniczek, które lubią pomieszać nie tylko
        w wątkach o karmieniu piersią, ale w wielu innych też, dlatego nie zawsze można
        ominąć wątki
        • deleine ;) 11.06.08, 09:47
          fajnie, że powstał taki wątek na którym miłe mamy mogą w kulturalny sposób
          poprzypinać się do innych mam, które przypinają się do jeszcze innych mam na
          jeszcze inniejszych wątkach...
          rotfl
          • hanka13 Re: ;) 11.06.08, 10:14
            No tez masz racjesmile ale czasem juz sie po prostu nie da powstrzymac,
            aby niczego nie napisac tytulem komentarzasmile
            pozdrawiam,
            hanka
    • marta11.net Re: po co ta wojna?? 13.07.08, 22:40
      ja myslę, że ta wojna jest dlatego, że zarówno jedna jak i druga strona ma
      jakies kompleksy, które chce leczyć niepowodzeniami przeciwnika smile
      poza tym taka kłótliwość to chyba nasza polska narodowa cecha, zawsze chcemy
      żeby nasze było na wierzchu i za wszelką cenę upieramy się przy swoim, czasami
      tylko komuś na złość, rzeczowe argumenty żadko kiedy mają tu jakieś istotne
      znaczenie, a tymczasem najlepiej powiedzieć sobie : ok, nie dogadamy się, nie
      przekonamy się wzajemnie, więc idźmy każdy w swoją stronę i róbmy po swojemu
      • aleksandra1977 Re: po co ta wojna?? 14.07.08, 10:51
        z forow, ktore przegladam, zdecydowanie najbardziej klotliwe sa
        niemowle i e-mama. O ile na tym pierwszym nie ma wielu obrazliwych
        tresci, o tyle na e-mamie po prostu chamstwo...
        • aleosochozi Re: po co ta wojna?? 14.07.08, 16:07
          A na "ciąża i poród" tez jest jeden dyżurny temat wojenny: L4. O
          matko!!!!! Co tam się dzieje, jak jakas niedoświadczona forumowiczka
          zapyta, "czy lekarz ma prawo odmówić L4 w ciąży", albo "od kiedy
          można na L4 w ciąży" !!!!!! Zaraz pojawia sie znana grupa Tych,
          Które Pracują Do Dnia Porodu (i sa z tego bardzo dumne) i Tych,
          Które Poszły Na L4 (i gęsto tłumaczą się poskaracanymi szyjkami i
          krwotokami). I tak się tłuka kobiety, zamiast pomyslec co by tu
          zrobić, żeby każda z nas - pracujących kobiet, nie musiała za swoje
          pieniądze utrzymywac dwóch innych osób (jednego rencisty i jednego
          bezrobotnego - jak wynika z niedawnego raportu Polityki)
          • memphis90 Re: po co ta wojna?? 14.07.08, 18:18
            I tak się tłuka kobiety, zamiast pomyslec co by tu
            > zrobić, żeby każda z nas - pracujących kobiet, nie musiała za swoje
            > pieniądze utrzymywac dwóch innych osób (jednego rencisty i jednego
            > bezrobotnego - jak wynika z niedawnego raportu Polityki)
            Jako pracująca kobieta utrzymujesz też kilka tych ciężarnych na lewych L4- i o
            to te kłótnie. Trudno na forum ciążowym pouczać bezrobotnych...
            • mamakostka a ja mysle.... 14.07.08, 19:25
              ze nam babom na macierzynskim sie po prostu nudzi w domu i stad to
              wszystko smile))))))))male spi, maz w robocie, obiad upichcony, gary
              pozmywane, gacie poprane....no i co tu robic ...????.....ciag
              dalszy wg uznania smile))))))))))
              Pozdrawiam
    • azzurrina wiem o co (kogo) chodzi ! 14.07.08, 19:29
      Właśnie zdałam sobie sprawę, że dziś tez odpowiedziałam na watek sabciass - tym
      razem na temat picia alkoholu przy dziecku.
      wilma11_6 i inne - poszukajcie wszystkich wypowiedzi tej dziewczyny - w
      wyszukiwarce pojawią się dziesiątki równie ostrych komentarzy. Ot po prostu
      osoba troszkę zadziorna wink)

      Cytuję kilka tekstów z brzegu (pierwsza strona wyników), bez znajomości kontekstu:
      "Chrypka przejdzie, tylko powiedz mi czemu męczysz swoje dziecko zamiast dać mu
      w nocy to czego potrzebuje?"
      "ja tam akurat zawsze taszczyłam dziecko gdziekolwiek szłam i nie był to dla
      mnie problem"
      "Oduczanie noszenia, jedzienia w nocy, samodzielne zasypianie i tysiące innych
      rzeczy, żeby sobie dziecko wytresować i to właśnie dla wygody. Tak jak ktoś
      napisał, zależy co dla kogo jest wygodą."
      "Czytam to co piszesz o sobie i wydaje mi się, że lepiej, żebyś nie miała
      dzieci,, bo z twoim podejściem to będzie to dla ciebie jedna wielka trałma."
      "W bebelulu lulu możesz sobie co najwyżej ziemniaki nosić."
      "Do tego proponuję jeszcze tipsy koniecznie z cykoriami no i jakiś wypasiny
      złoty łańcuch z dużym D&G. A blogasek faktycznie sweet. Masakra "

      Każde forum ma takie postacie "ożywiające" dyskusje. Szkoda tylko że czasem
      kosztem mniej odpornych mam.
      • aleksandra1977 Re: wiem o co (kogo) chodzi ! 14.07.08, 19:48
        azzurrina, nie sadze, aby sabciass byla zadziorna osoba.
        Mysle, ze piszac na forum chcemy w jakis sposob przeczytac slowa
        aprobaty w stosunku do swojego postepowania, a jak ktos napisze
        inaczej, cos nie tak, jakbysmy chcieli uslyszec, to od razu
        atakujemy.
        • wilma11_6 Re: wiem o co (kogo) chodzi ! 14.07.08, 20:02
          na forum jest rzeczywiście kilku dziewczyn, które nie zawsze przebierają w
          słowach, ale cóż może taka właśnie ich natura, nie każdy jest subtelny i delikatny
          mnie bardziej chodziło o taką nieżyczliwość matek wobec siebie i to nie tylko w
          sprawie karmienia ( choć to najczęstszy powód do kłótni )
          dziewczyny czasem piszą wydawać by się mogło o pierdołach, ale dla nich to może
          ważne problemy, po co komuś od razu odpowiadać " nie masz innych problemów???"
          lepiej wcale nie odpisywać niż kogoś dołować, a często zaczynać sprzeczki.
          czytałam niedawno post dziewczyny, która ma pięknie i samodzielnie usypiajace
          dziecko, ale nie czuje się z tym pewnie do końca, może jest taka wrazliwa,
          niepewna jako młoda matka, a jedna z forumek odpowiedziala jej ironicznie, że
          psychika jej siadła po porodzie, po co to bylo?
        • azzurrina Re: wiem o co (kogo) chodzi ! 14.07.08, 20:48
          no dobrze, powiedzmy że po prostu nie przebiera w słowach... wink
      • sabciass Re: wiem o co (kogo) chodzi ! 15.07.08, 13:18
        O! widzę, że jestem sławna. Coż mogę powiedzieć big_grin Nie wiem, czy
        jestem zadziorna, raczej uważam, że na forum dyskusyjnym jak sama
        nazwa wskazuje można podyskutować. Zakładam wątki czasem
        kontrowersyjne jak ten o leczeniu kobiet ze wstrętem do karmienia
        czy ten o alkoholu, wyrażam swoje zdanie na ten temat i chcę się
        dowiedzieć co o tym sądzą inni. Nie przychodzę do kogoś do domu i
        nie mówię mu, że jest taki i taki, bo nie robi tak i tak. Jeżeli
        ktoś nie chce brać udziału w dyskusji to niech nie bierze i tyle.
        Może niektóre mamy zabardzo to wszystko biorą do siebie, to tak
        jakby obrażać się na to że w telewizji leci film akcji, którego się
        nie lubi, w takim wypadku przełanczam kanał, a nie robię z tego
        wielkiego halo.

        • alicja0 Re: wiem o co (kogo) chodzi ! 15.07.08, 16:28
          sabciass - owszem, na forum można sobie podyskutować.
          Tylko kto powiedział, że dyskutować to jeździć po kimś jak po łysej
          kobyle?
          Dyskutować to wymiana poglądów na dany temat - nie sądzę, aby ktoś
          zakładał wątki na tym forum w celu dyskusji nad jego inteligencją,
          ograniczoną czy nie, nad tym czy jego osoba się innym podoba,
          odpowiada czy nie. Dyskusja ma dotyczyć bezpośrednio tematu, a więc
          wymiana wiedzy, opinii na temat kluczowy. Dodatkowo, ponieważ zwykle
          każdy uważa się za kogoś wartego uwagi, szacunku (jest ktoś na tym
          forum, kto nie chce być traktowany z szacunkiem? Zgłaszać się!), to
          warto dyskutować włączając w to tzw. kulturę wypowiedzi. Tutaj
          akurat pisaną wink
          Tak na marginesie: nie zwróciłam jeszcze jakiejś szczególnej uwagi
          na ostrość Twoich wypowiedzi, znam mocniejsze typy wink) Ale może za
          rzadko zaglądam na forum tongue_out
        • memphis90 Re: wiem o co (kogo) chodzi ! 15.07.08, 20:03
          Nie czytałam wątku dot. leczenia kobiet, ale czasem się nad podobną kwestią
          zastanawiam. Moja koleżanka uważa, że karmienie piersią jest obrzydliwe,
          nienaturalne itd. I, oczywiście, to jej sprawa, jak będzie miała dziecko, to
          będzie je karmić wg. uznania, ja jej swoich piersi też pod nos podstawiać nie
          będę. Ale czy to nie dziwne, że używa akurat takich sformułowań? Nienaturalne?
          Obrzydliwe? W kontekście używania piersi w celu, do jakiego stworzyła je natura?
          Czy naprawdę żyjemy w tak dziwnych czasach, że "naturalne" ciało koniecznie musi
          być piękne, młode, szczupłe, a piersi i pochwa służą wyłacznie do seksu i
          niczego poza tym?
    • mamulabartula Re: po co ta wojna?? 15.07.08, 11:46
      Ja niestety zauważyłam, że każdy temat poruszany na tym forum kończy
      się kłótnią. Nie rozumiem, forum jest po to, by sobie nawzajem
      pomóc. Ja siedzę przy necie wkurzona, jak diabli, bo ciągle ktoś
      kogoś atakuje. Powariowałyście ? Mamy sobie dawać rady, kobitki.
      Koniec z tym !!! Pozdrowienia dla wszystkich mamuś.
      • mamulabartula Re: po co ta wojna?? 15.07.08, 11:53
        A wogóle to niektóre panie na tym forum są mało kulturalne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka