Dodaj do ulubionych

Ssie kciuk przy jedzeniu

26.08.08, 21:16
Moja córeczka (5,5 miesiąca) od jakiegoś czasu podjada już deserki owocowe, kaszkę i zupki. Widzę, że smakuje jej jedzenie, chętnie otwiera buźkę jak podaję jej coś łyżeczką. Ale w czasie gdy nabieram łyżeczką kolejną porcję z miseczki, wkłada do buzi kciuk, albo i całą łapkę. Jak wyjmuję jej kciuk z buzi i podaję łyżeczkę, to otwiera ładnie szeroko buzię i zajada, po czym znowu się bierze za obżeranie łapki. Czy ktoś ma podobny egzemplarz? Moja starsza córka nie zachowywała się w ten sposób, więc nie bardzo wiem o co tu chodzi.
Obserwuj wątek
    • albero333 Re: Ssie kciuk przy jedzeniu 26.08.08, 22:57
      Tak, mam podobny egzemplarz, synek prawie 6-miesięcy i w trakcie
      karmienia bez różnicy czy butelką czy łyżeczką do buzi trafiają
      paluszki, cała łapa, pieluszka, albo to co akurat uda się schwycić.
      Dodatkowo przy tym mocno pociera dziąsełka, więc przyczyną są chyba
      tworzące się zawiązki ząbków. Nie ułatwia to karmienia, tym
      bardziej, że moje dzidzi jest jeszcze mocno skręcone, więc muszę
      uważać, żeby nie wyrwał mi łyżeczki albo nie wpakował nogi do
      miseczki, co już się nieraz zdarzyło. Pozdrawiam.
    • babsi.b Re: Ssie kciuk przy jedzeniu 27.08.08, 14:11
      Moja corka tez tak robi (5,5 mies), z tym, ze podczas karmienia piersia (na razie jest tylko na cycu)
      • monika_maz7 Re: Ssie kciuk przy jedzeniu 27.08.08, 14:27
        U mnie identycznie
    • maminek.stasia Re: Ssie kciuk przy jedzeniu 27.08.08, 21:05
      u nas to samo...ale wyjmuę łapę, palucha z buźki i mówię "nie wolno", ostatnio coraz rzadziej mu się zdarza, w połowie drogi zazwyczaj się orientuje i nie pcha do pyszczka palców...
      ale najgorzej jak jest senny a buzia umorusana kaszą sad trze oczy i policzki i buźkę sad kasza jest wtedy nawet na czole-trudno go dopilnować sad
      • tymusiowa.mama Re: Ssie kciuk przy jedzeniu 08.09.08, 10:59
        ja to bym chciała kaszkę tylko na czolewink Tymuś pracowicie wciera ją między
        rzęsy, a potem krzyczy, bo mu przeszkadza. do tego odwraca sie w krzesełku i
        obżera oparcie, więc później kaszka jest też z tyłu głowy. kciuk, pieluszka,
        śliniaczek czy co tam jeszcze jest w zasięgu oczywiście ląduje w buzi, do tego
        zabiera łyżeczkę, więc zawsze mam 2 lub 3. a w ogóle to karmienie łyżeczką
        kończy się wielkim sprzątaniem i myciem wszystkiego, a często też zmianą
        garderoby karmionego i karmiącego. dało by się to jeszcze przeżyć, gorzej jak
        jest już śpiący i denerwuje się, bo jedzenie jest jednak wolniejsze niż z
        butelki. staram się go teraz karmić łyżeczką jak jest wypoczęty i nie bardzo
        wygłodniały. czasem w trakcie rezygnuje z walki i przekładam kaszkę czy zupkę do
        butelki i trochę rozcieńczam. szkoda nerwów dziecka i moich - do 18-tki chyba i
        tak się nauczy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka