deela Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 12:40 umarlam i nie zyje :o jak mozna wierzyc w takie DEBILIZMY? Odpowiedz Link Zgłoś
kawa08 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 13:13 Jakie to forum pożyteczne i pouczające :o Od chwili pojawienia się tego wątku słowo "ciota" nabrało dla mnie nowego znaczenia. Od teraz kojarzyc je będę z mamusią wosk przelewającą, czółko liżącą i z obowiązkową czerwoną kokardką na wózeczku. Bez urazy. Odpowiedz Link Zgłoś
przedszkolak2 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 13:18 "Cioty"?! Czerwone kokardki? Kobiety, puknijcie się w czoło. Odpowiedz Link Zgłoś
rybka.dziubka Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 13:22 kazdy ma swoje poglady i zdanie na ten temat.... ja osobiscie scepycznie do tego podchodze Odpowiedz Link Zgłoś
irasiad.prof.kaczynskiego Re: czy wierzycie w cioty???? 12.09.08, 10:57 Ty chyba nie rozumiesz znaczenia słowa "sceptycznie" Odpowiedz Link Zgłoś
londine Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 18:01 Ja tam czerwoną kokardkę mam przy wózeczku i ładnie go upiększa Oczywiście bez bozinki Szkodzić nie szkodzi a przy oliwkowym wózku wygląda całkiem ciekawie... Ale leczyć to leczę skalpelem i tabletkami a nie lizaniem po czółkach... Odpowiedz Link Zgłoś
gabiagus00 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 14:41 Moja tesciowa jak przyjechala do mnie to myslala ze zauroczyla mojego synka. Bo nie chcial spac w nocy. Wiec zadzwonila do swojej mamy a ta jej powiedziala zrob tak: wez majtki moje lub skarpetke(noszone) przejdz dziecku po czole trzy razy i za kazdym razem splun na inna strone swiata i powiedz przy tym "swieta Katarzyna trzy corki miala. Jedna byla szwaczka, druga praczka a trzecia uroki odczynila" I tak moja tesciowa zrobila. Czy podzialalo...hm pozniej juz ladnie spal. Tylko ze to bylo juz jakis czas temu. Teraz moj synek od 2 tyg nie chce w nocy spac. Moze znow to zrobie. Sa rozne zabobony. Nie wierze w nie ale na pewno zaszkodzic to nie zaszkodzi...hehe Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yamuasica Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 14:45 czytam i czytam i ręce co raz to niżej opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 14:55 yamuasica napisał: > czytam i czytam i ręce co raz to niżej opadają... Dokładnie. Opad rąk i cycków. Odpowiedz Link Zgłoś
yamuasica Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 15:01 ja tych drugich niestety nie mam... a może i dobrze, bo bym się cały dzień przed lustrem nimi bawił ;P Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 15:07 yamuasica napisał: > ja tych drugich niestety nie mam... a może i dobrze, bo bym się cały dzień prze > d > lustrem nimi bawił ;P DDDDDDDDD Może by sie dało nimi uroki odczyniać? ;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
yamuasica Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 15:12 Nie wiem czy można by nimi odczyniać uroki, ale zapewne niejednego by zauroczyły ;p Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 15:15 yamuasica napisał: > Nie wiem czy można by nimi odczyniać uroki, ale zapewne niejednego by zauroczył > y ;p To jest pomysł;P Pomachać cyckami nad wrzeszczącym dzieciakiem, raczej płci męskiej;P Spokój gwarantowany;P Odpowiedz Link Zgłoś
yamuasica Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 15:17 Jak głodne to pewnie przestanie wrzeszczeć... Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 14:54 A te majtki czy skarpetki, to przez ile dni noszone mają być? A myć się wtedy można? Odpowiedz Link Zgłoś
gabiagus00 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 14:56 Nie wiem przez ile - po prostu zeby nie byly nowe. Ja sciagnelam skarpetke. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 15:10 gabiagus00 napisała: > Nie wiem przez ile - po prostu zeby nie byly nowe. Ja sciagnelam skarpetke. Poz > drawiam Aha. No dobra - a jak sie dziecko tymi smierdzącymi majtasami, tudzież skarpetami ponaciera, poopluwa naokoło, to można je w tym samym dniu wykąpać??? Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 19:51 gabiagus00 napisała: > Nie wiem przez ile - po prostu zeby nie byly nowe. Ja sciagnelam skarpetke. Poz > drawiam Może po prostu omdlało? )) Odpowiedz Link Zgłoś
malunia_pl Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 15:53 No nie, z tymi majtkami to po całości pojechałaś ... ) Odpowiedz Link Zgłoś
faq noszone majtki sprzedaj na allegro 11.09.08, 18:31 moze na tesciowej gaciory tez ktos sie skusi.. czy sa amatorzy brudnych skarpet nie wiem.. prawa autorskiego nie przenosze na Ciebie, wiec odpalisz mi 50% jk juz zarobisz.. hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
40bolszewikow Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 19:35 i powiedz przy tym "swieta Kat > arzyna trzy corki miala. Jedna byla szwaczka, druga praczka a trzecia uroki odc > zynila" Tiaaa. Tylko, że ja sobie nie mogę przypomnieć, żeby któraś z popularnie czczonych świętych Katarzyn miała trzy córki... W każdym razie na pewno nie Katarzyna Sieneńska, Katarzyna Męczennica i Katarzyna Szwedzka, bo te były przez całe życie dziewicami. ) Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 21:31 40bolszewikow napisała: > i powiedz przy tym "swieta Kat > > arzyna trzy corki miala. Jedna byla szwaczka, druga praczka a > trzecia uroki odc > > zynila" > > > Tiaaa. Tylko, że ja sobie nie mogę przypomnieć, żeby któraś z > popularnie czczonych świętych Katarzyn miała trzy córki... W każdym > razie na pewno nie Katarzyna Sieneńska, Katarzyna Męczennica i > Katarzyna Szwedzka, bo te były przez całe życie dziewicami. > > ) za grosz polotu! adoptowała przecież albo jak Maryja dziewica co dziewicą była a w ciążę zaszła z tą różnicą, że Maryja tylko raz a Katarzynie bonusem 3 razy niepokalane poczęcie zafundowali... coś jak crash testy przed primerą w wykonaniu Maryi Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya do gabiagus00 11.09.08, 20:59 odczyniać to trza umić... jak już coś robisz rób jak trzeba... podam ci przepis i będziesz mogła sobie poczarować jak się znowu w głowę mocniej uderzysz oto on: wody w dwa kubki nalewasz bierzesz chleb i zapałkę (taką wypaloną) wrzucasz do wody, do jednej chleb do drugiej zapałkę co szybciej utonie powie kto ci z dziecka ciotę zrobił chleb - baba, zapałka - chłop ściągasz z siebie łacha (i wcale nie muszą to być gacie z kitą czy sztywna tygodniowa skarpeta) może to być twoja różowa bluzeczka wysadzana cekinami czy brylancikami, najlepiej taka z logo D&G pochodząca ze stadionu dziesięciolecia lub innego międzynarodowego bazaru; mniejsza o większość cokolwiek poświęć maczasz więc ten łach (uważaj aby cekinkami dziecia nie porysować) i robisz co następuje: krzyżyk na czole robisz tym łachem i spluwasz 3 razy przez lewe ramię i krzyżyk plucie, krzyżyk plucie... powtarzasz 3 razy np rano w południe i wieczorem ta co u nas robiła nie potrafiła powiedzieć czy pomogło tzn najpierw mówiła, że jak najbardziej a po tym jak całe forum przeturlało się ze śmiechu z prawej na lewą jakieś 5 razy pisała, że nigdy nie twierdziła, że to pomogło więc nie wiem czy pomogło i się wstydzi czy nie pomogło... nie dojdziesz miłego czarowania ciekawe czy ojcowie tych biednych dzieci wiedzą co nad ich potomstwem wyczyniacie? pewnie nie... rozwód w rodzinie? co ludzie powiedzą? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia100-23 [...] 11.09.08, 21:42 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
olala84 Re: czy wierzycie w cioty???? 12.09.08, 15:52 Może i bzdury ale są strasznie ciekawe!!! Jak ktoś zna jeszcze jakieś inne ciekawe metody odczyniania uroków itd to ja chętnie poczytam zamiast Pilipiuka! A co do konfrontacji zabobon-chrześcijaństwo - polecam wizytę na Litwie z okazji jakiegoś święta ludowego, np. końca zimy. Toż to istna parada pogaństwa z ładnie w to wszystko wkomponowanym kościołem i księdzem. Odpowiedz Link Zgłoś
ela282 Re: do tych co nie wierzą 12.09.08, 07:49 Ci co nie wierzą w zababony i nazywają to średniowieczem, czy aby na pewno? A na maturę czerwonych majtek nie zakładają? A do ślubu czegoś pozyczanego nie zakładają? A nie wierzą, ze jak deszcz pada w czasie ślubu, to całe życie będzie opłakane? Każdy ma swoje zababony i nie ma co się wyśmiewać z innych. Są mądrości ludowe od dawien dawna. Jak ktoś chce niech wierzy, albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinka707 Re: do tych co nie wierzą 12.09.08, 11:33 Ha, a w Hiszpanii na odwrót - jak na młodą parę spadnie deszcz, to znaczy się, że szczęśliwe życie..... Zabobony zależą od regionu - wystarczy machnąć się za Hiszpana i już szczęśliwe małżeństwo...... Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: do tych co nie wierzą 12.09.08, 16:54 ela282 napisała: > A nie wierzą, ze jak deszcz pada w > czasie ślubu, to całe życie będzie opłakane? A u mnie była totalna zadymka śnieżna (choć pora roku nie zupełnie adekwatna). Co to znaczy, powiedz mi, proszę Odpowiedz Link Zgłoś
mamajaneczki Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 15:45 W dobie internetu prowadzimy rozważania o rzucaniu uroków. Prowadzimy je przez internet co lepsze. Oto paradoks Odpowiedz Link Zgłoś
akpieta Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 16:21 a ja uważam, że to nie jest tak, że "jeśli nie pomoże, to przynajmniej nie zaszkodzi" w myśl powiedzenia "Bogu świeczkę, a diabłu ogarek" pomijając już kwestię tego, że według wiary chrześcijańskiej wiara w takie gusła to grzech, ja bym się zwyczajnie bała przelewać jakiś jajka czy inne majtki... według Roberta Tekieli (pewien chrześcijański powiedzmy na to redaktor radiowy) takie rzeczy to otwieranie siebie na inną, nieznaną rzeczywistość czemu? rozumiem to tak: jeśli w tych zabobonach nic nie ma - to po co je stosować? na wszelki wypadek? cóż za przeciwna prewencja w takim razie; no ale samo to zrobienie czegoś w stylu plucia w określonej intencji, pewnie otwiera w umyśle szyfladkę z napisem "a może jednak pomoże..." - a to jest już niebezpieczne dla mnie (rozumiem, że może nie dla wszystkich, no ale dla mnie tak) druga sprawa - te gusła naprawdę niekiedy działają, są skuteczne; no i to znaczy, że jednak coś w nich jest; znaczy się coś (jakaś nieznana siła) działa jednak zmamiona tymi jajkami czy innymi majtkami; jeśli tak - to ja się naprawdę boję oddawać kogoś mi najdroższego na ziemi w działanie (choćby w pozorną ochronę) tego czegoś, czego nie znam, bo jaką mam pewność, że za to nie zapłacę ja lub moje dziecko? i czym? teraz dajmy na to te kilka przespanych nocy, a w zamian co? nic? a dostaliście kiedyś coś za darmo? więc dla mnie to niebezpieczne tym bardziej (ale rozumiem, że dla kogoś może nie, więc proszę się mnie nie czepiać) tak prywatnie to wierzę, że jest Dobro i Zło; i to Zło nie przychodzi teraz przebrane za diabła, by każdy wiedział, że to zło, i nie mówi "dam Ci zdrowie, a ty oddaj mi duszę" (Faust to jednak prostą całkiem sytuację miał) teraz zło przychodzi inaczej, ale efekt jest ten sam - sieje w duszach zwątpienie i rozpala nierealne nadzieje, składa obietnice, których w dodatku potem nie spełnia cóż, przyznaję, tchórz jestem, pewnie dla niektórych zaściankowy itd jakby się kto czepiał zaraz mnie - tak, w Boga wierzę i opiekę aniołów (zapomniany anioł stóż...) ale gdybym nawet nie wierzyła - bałabym się opiekę nam moim dzieckiem powierzać komuś/czemuś nieznanemu /wyjaśnienie - ten post do nieczego nie namawia i przed niczym nie przestrzega, zawiera po prostu moją prywatną opinię/ Odpowiedz Link Zgłoś
gabiagus00 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 16:34 Oczywiscie masz tez swoja pewna racje. I bardzo dobrze. Bo w koncu co by to bylo gdybysmy wszyscy mysleli tak samo... My sie tylko dzielimy naszymi wiadomosciami i doswiadczeniami. Ja zastosowalam mojego meza babci rade i pozniej maluszek spal przez pare tygodni dobrze. Czy to od tego czaru ( pewnie nie). Lecz niestety od 2 tyg nie chce spac juz bez przerwy w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 17:36 Lecz niestety od 2 tyg nie chce > spac juz bez przerwy w nocy. Pewnie skarpetka za krótko noszona była. Spróbuj z majtkami. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 19:48 >Lecz niestety od 2 tyg nie chce spac juz bez przerwy w nocy. widocznie zaliczyłaś też urok 2 reaktywacja trzeba być na bieżąco! Odpowiedz Link Zgłoś
beamek8 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 20:33 Akpieta, zgadzam się z tobą w 100%. To tak jak z wywoływaniem duchów. Niby rzecz śmieszna i trywialna, ale nie słyszałam żeby w dłuższej perspektywie komuś na zdrowie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
malunia_pl A moja babcia..... 11.09.08, 16:39 A moja babcia to miała takie powiedzenie: kto wierzy w gusła temu dupa uschła. .............. Przepraszam za brzydkie słowo, ale moja babcia nigdy nie owijała w bawełnę a to przecież cytat... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_mat Re: A moja babcia..... 11.09.08, 19:36 Musiałaś mieć genialną babcię... A swoją drogą to babcie mają najlepsze powiedzenia, tylko nie mogą być moherowe Odpowiedz Link Zgłoś
sts112 Ale ty jesteś pogrzana kobieto. 11.09.08, 17:15 Jak słyszę takie kretyństwa to mam ochotę moim złym wzrokiem czasem zabić. Znajdź lepiej telefon (i Tobie podobne) do jakiegoś dobrego terapeuty, może wybije Ci z głowy wiarę w zabobony. Po prostu ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Pytanie do tych co się bawią w czary mary... 11.09.08, 17:20 Jakiego jesteście wyznania? Jak rozumiem żadna z Was nie jest katoliczką lub wyznaje taką religię w której na porządku dziennym jest lizanie czoła dziecku, plucie przez lewe ramię, topienie chleba i zapałek w wodzie, trzymanie noża pod łóżkiem czy czerwone kokardki? Odpowiedz Link Zgłoś
pan-kabak Przeciwnie, to idzie w parze z katolicyzmem 11.09.08, 17:54 W każdym razie występuje w tych samym miejscach i środowiskach. Święte źródełka, święte obrazy, które trzeba powitać, wywieszając chorągiewki, są przecież bliższe wierze w czary niż w Boga. No i te czerwone wstążeczki na wózkach dziecinnych z przypiętym medalikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Re: Przeciwnie, to idzie w parze z katolicyzmem 11.09.08, 18:15 masz rację, to idzie w parze z katolicyzmem... już kilka razy natknęłam się na podobne wątki i za każdym razem matki odczyniające czary mary nad swoimi biednymi dziećmi uparcie twierdziły, że są katoliczkami... Odpowiedz Link Zgłoś
a.kasinska Re: Przeciwnie, to idzie w parze z katolicyzmem 11.09.08, 19:50 a ja myślałam,że zaciotowany to znaczy, że wygląda jak ciota(pedał). Mi czerwona wstążeczka kojarzy sie z żydowską kabałą, np. Madonna nosi czerwoną opaskę na nadgarstku, która ma chronić przed złymi mocami. Wydaje mi się, że wiara w zabobony w religi katolickiej jest grzechem. Dawno się tak nie uśmiałam, poza tym zbiłam lustro-będzie się działo przez 7 lat, ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: dodaje do ulubionych :D 11.09.08, 17:20 o qrcze, dawno sie tak nie usmialam "zaciotowany" LOOOOOOOOOL poturlalabym sie po podlodze, ale niestety ciaza na to nie pozwala Odpowiedz Link Zgłoś
mar_bo Re: dodaje do ulubionych :D 11.09.08, 18:12 A mi po prostu brak słów, ale dawno nic mnie tak nie rozśmieszyło )))) Odpowiedz Link Zgłoś
mika974 Re: dodaje do ulubionych :D 11.09.08, 18:13 Umieram Ten topik przejdzie do historii . To jest taki poziom abstrakcji, że poł godz. próbowałam męzowi nakreślić problem i pośmiać się razem z nim, i nie pojął, a to normalnie pojętny gość jest. He he Odpowiedz Link Zgłoś
alikmix Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 18:01 a dzieci skąd się u was wzięły ... bocian przyniósł czy znalazłyście w kapuście ??? Odpowiedz Link Zgłoś
doc_holiday Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 18:41 No co Ty? To nie wiesz skąd się biorą dzieci? Trzeba przyczepić sobie czerwoną wstążeczkę, splunąć przez lewe ramię, a potem zagnieść chleba z pajęczyną i gotowe. Po 9 miesiącach rodzi się bobo. Tylko nie wolno w tym czasie przechodzić pod drabiną, bo może na głowę spaść królicza łapka Odpowiedz Link Zgłoś
patman Trzymajcie mnie, bo padnę!!!!!!!!!!!! 11.09.08, 18:44 Może jeszcze się pochwalicie, że na trzy zdrowaśki do pieca??? Żeby tak publicznie się własnym imbecylizmem chwalić, wy naprawdę nie macie żadnego wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewi80 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 18:54 hmmm.... przeczytalam wątek z rosnącym rozbawieniem Z zasady nie wierzę w takie rzeczy, bo co do mnie samej kilka z takich ludowych mądrości się nie sprawdziło... Jednak jest jedna sprawa, nie związana akurat z dziećmi, ale właśnie z zabobonami, ktora nie daje mi spokoju. Ze dwa lata temu, po śmierci swoich rodziców, moja ciotka zajęła się ich domem (w którym sama sie wychowała). Polegało to głownie na tym, ze raz na jakis czas tam zagladala i przewietrzyla, albo przyjezdzala z rodzina na urlop. I wtedy czasami zagladala do niej sasiadka jej rodzicow, kiedys nawet czesty gosc, mocno starsza pani. Za ktoryms razem ciotka zauwazyla, ze kolejny raz jak cos szykuje, to jak przyjdzie sasiadka, potrawa sie nie udaje. Tlumaczyla sobie ze sie zagadala z nia i tyle. Ale przypadki zaczely sie mnozyc: zupa sie zwarzyla, swiezo ugotowany rosol skwasnial, ogorki kiszone sie zepsuly. Jak bylo wczesniej niestety nie pamieta, bo nie zwracala na to uwagi. Ciotka jest osoba wierzaca i dosc rozsadna, wiec olewala sprawe, az do czasu... Sciela kwiatki z ogrodka zeby jechac na cmentarz do rodzicow. przyszla sasiadka, pogadaly, poszla, a kwiatki zwiedly.... w wodzie w wazonie, przez pol godziny... zawiozla drugie - przestaly na cmentarzu z tydzien. kilka dni pozniej rozmawiala ze znajoma, ktora wlasnie wierzy w takie gusla. tamta jej powiedziala, ze staruszka to rzekomo wiedzma itp. i ze trzeba czosnek powiesic przy drzwiach to do domu nie wejdzie i szkody nie narobi Ciotka sie usmiala, ale po kolejnej wizycie sasiadki i zakalcu na imieniny, kupila ten czosnek i powiesila (za drzwiami, zeby nie bylo widac). Sasiadka przyszla za jakis czas, ale cofnela sie od drzwi. nastepnym razem to samo - nagle bardzo jej sie spieszylo. jak ciotka zdjela czosnek, przyszla na herbatke a w szafie zżółkła firanka Ciotka test powtarzala kilka razy, bo nie wierzyla, ale efekt zawsze ten sam: jest czosnek - sasiadka wychodzi; nie ma - zostaje na herbatce... sama nie wiem co o tym myslec, bo nie wierze w takie rzeczy, ale akurat w przypadku tej kobiety zaczynam miec watpliwosci... Na wszelki wypadek nie odwiedzalam ciotki w tym domu odkad jestem w ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
patman Sąsiadka jest wampirem? 11.09.08, 22:20 Najlepiej osikowym (ew. osinowym kołkiem rozwiązać problem. Poza tym sąsiadka może mieć jakąś nadwrażliwość na zapach czosnku - mnie zaczyna robić się nie dobrze, gdy zbliżam się do stoiska z proszkami do prania, o otwartym opakowaniu nie wspominając - mój nos wyczuwa je z dużej odległości. Odpowiedz Link Zgłoś
ewi80 Re: Sąsiadka jest wampirem? 12.09.08, 16:05 Jak najbardziej jest taka możliwość. Ja staram się znaleźć jakies racjonalne wytlumaczenie tego faktu, ciotka zreszta tez, bo boi sie ze wpadnie w paranoje Kiedyś ludzie jak nie potrafili sobie normalnie czegoś wytlumaczyc, to wymyslali rozne historie... W kazdym razie ciotka stwierdzila ze czosnku jednak nie zdejmie. Nie przepada za kobieta, a przed domem to najwyzej kwiatki jej zwiedna Swoją drogą, to przypomnialo mi sie, jak bedac dziecmi, razem z moim kuzynem (synem ciotki) rzeczywiscie nazywalismy te kobiete czarownica Inną z kolei okreslilismy jako "puszczalska" nie znajac nawet znaczenia tego slowa. Po latach dowiedzialam sie ze mielismy racje Albo dzieci mają dobra intuicje, albo dobry sluch Odpowiedz Link Zgłoś
4litery Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 19:25 Uwielbiam was! Właśnie w takich chwilach jestem wdzięczny amerykańskiej armii za internet I pierwsza strona na gazeta.pl. Kochana Gazeto - ciebie też uwielbiam! Odpowiedz Link Zgłoś
bma72 Re: Nie wytrzymam! Świetny wącik...! lol.. 11.09.08, 19:32 Popłakałam się ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
asia-net Re: Nie wytrzymam! Świetny wącik...! lol.. 11.09.08, 19:51 hihiiihhhihihi, a ja się zastanawiałam po co komu te nie pasujacę do niczego czerwone kokardy hihihihhi. Ludzie to maja wyobraźnię Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya aspi 11.09.08, 20:10 na majowym była taka co to chleb i zapałkę topiła w kubku co by jej dzieć w nocy spać zaczął... ale kokardek to ona nie stosuje... zawsze jak ciągnie swojego niemowlaka do centrum handlowego to zakłada mu czerwone ciuchy, bo w kokardki oczywiście nie wierzy... i zapomniałam dodać, że ona wierząca jest Odpowiedz Link Zgłoś
mamulabartula Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 20:17 Sory, ale takie bzdury na tym forum już się znajdują, że mowę odejmuje. Szkoda mi na to czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
i.ananke Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 20:22 wiecie, jak to czytam to też bardzo chciałabym powiedzieć, że to bujda, że nie ma uroków, też chciałabym się ponabijać z ciemnoty i wiary w zabobony itp... ale nie mogę, ponieważ coś w tym jest. Od urodzenia co pojadę do wujka na wieś choruję, są dziwne zatrucia, złe samopoczucie, bóle brzucha, rozpalenie policzków, wszystko znienacka i tylko ja cierpię, choć jem i robię to co reszta rodziny więc nie da się tego zrzucić nawet na nadwrażliwość żołądka, niestrawność albo cokolwiek takiego, owszem staram się działać racjonalnie i sięgam po leki, przecież nie można dać się zwariować i odrzucać medycynę. ostatni przypadek z uroczeniem miał miejsce kilka tygodni temu byłam na wsi, jedliśmy całą rodziną obiad i przyszedł taki znajomy wujka coś rozmawiali i w pewnej chwili on pochylił się na mnie i gapił się tak jakoś że dziwnie się poczułam w końcu powiedział coś że ładna jestem i podobna do jego córki, że życzy mi zdrowia i wyszedł, po chwili dokończyłam obiad wypiłam trochę wody i nagle zakręciło mi się wszystko w żołądku, myślałam że nie zdążę do toalety. Jak wróciłam to byłam bardzo blada, dodam tylko że jeszcze 10min wcześniej czułam się świetnie i nic złego się nie działo, nikomu nic nie było tylko ja tak miałam. Ponieważ po tym wzrok tego gościa nie było wątpliwości dlaczego było mi tak niedobrze więc mama przeparła mnie od czubka głowy do stóp skarpetkami taty i splunęła 3 razy przez lewe ramię.. i po krótkim czasie mi przeszło. Wiem, zaraz zrobicie sobie używanie że skarpetki, że brudne a ile noszone itp. ale mam to gdzieś. ktoś wcześniej pytał czy każdy może odczyniać uroki to odpowiem, tak może to zrobić każdy kto wie jak to zrobić w przypadku przecierania wiem, że w przypadku gdy urok rzuciła kobieta używa się majtek lub skarpetek kobiety, a gdy mężczyzna to należy znaleźć coś z jego garderoby a gdy nie mamy pewności należy użyć majtek lub skarpetek kobiety i mężczyzny, tylko nie mogą one być czyste tzn świeżo uprane muszą być trochę ponoszone a teraz sobie używajcie zazdroszczę wam trochę tego, bo nie chciałabym tego doświadczać na własnej skórze, a tak to wierzę bo jak nie wierzyć w coś co mnie spotyka :] Odpowiedz Link Zgłoś
miarka71 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 20:40 Sama nic takiego nie robię ))))ale moja mama opowiadała mi że jej kolezanki dziecko po przyjściu jakiejś tam sąsiadki zaczeło strasznie płakac, nie mozna go było uspokoic i dawało jej tak popalic dwa dni, nic nie pomagało, zawołali wtedy tej koleżanki matke i ona jak mąż owej koleżanki wrócił z pracy nie kazała mu przekraczać progu domu tylko ściągnąć koszule i tą koszulą przeleciała po dziecku od góry do dołu trzy razy i dzieciak płakac przestał oraz zasnął na 4 godz. Odpowiedz Link Zgłoś
woi.mi Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 20:54 To chyba prowokacje, nikt nie może być tak głupi Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya i.ananke 11.09.08, 21:59 jakby ci to powiedzieć... ja po jedzeniu u teściowej też się kiepsko czułam a inni nie i wiesz co? jakoś do głowy mi nie przyszło, że teściowa mogłaby na mnie uroki rzucać... bardziej skłaniałam się ku temu, że ona tłusto gotuje a ja zawsze jadłam chude wędliny czy rosół który nie posiadał pięciocentymetrowej warstwy tłuszczu jak tylko teściowie przeszli na dietę i zaczęli gotować "chudziej" zostałam odciotowana... co do kolegi wujka... ja bym się wkurzyła jakby jakiś dziad mi się znad talerza przyglądał i powiedziałabym co o tym myślę... ty może śmiałości nie miałaś i się zestresowałaś, że dziadyga lubieżnie na cię patrzy i jeszcze mówi, że ładna jesteś co jak nic robi z niego potencjalnego gwałciciela... no więc jak już kończąc obiad twój mózg przeanalizował zagrożenia ze strony kolegi wujka to adrenalina podskoczyła a to różnie wpływa na ludzi, jedni mdleją, inni się pocą a jeszcze inni dostają srania (zobacz reklamy w tv) ty jesteś przypadkiem któremu zczyściło kichy a to, żeś blada była? hmmm mnie tam sranie często nie dopada ale jak mnie trafi to wyglądam jak z krzyża zdjęta... wiesz, odwodnienie te sprawy mnie ani matka ani ojciec ani niemąż skarpetami czy gaciami nie przecierali ale to pewnie dlatego, że po takiej rewolucji zawsze idę wziąć prysznic, ot tak, dla higieny a zamiast plucia robię sobie gorącą herbatę a i jeszcze, żebym bardziej cię przekonała, że to fizjologia nie czary to powiem, że jak kiedyś na ból głowy wzięłam ibuprom stuk kilka i 2 ketonale co mi koleżanka sprezentowała na okoliczność tego nieprzechodzącego bólu to rano też mi kichy skręciło ale zanim usiadłam na kiblu to przytomność straciłam... i zatrzymanie akcji serca też było grane... po reanimacji w wykonaniu niemęża zabrano mnie karetką do szpitala... można by już na koleżance psy wieszać, że mnie prochami zauroczyła ale nie... badania toksykologiczne wykazały, że mój organizm ketonalu jakoś nie lubi a że wcześniej zażyłam ibuprom to nastąpiła jakaś reakcja i mnie powaliło... tak więc drogie koleżanki i koledzy, nie mylcie gówna z czarami... Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 22:56 i.ananke napisała: > tygodni temu byłam na wsi, jedliśmy całą rodziną obiad i przyszedł taki znajomy > wujka coś rozmawiali i w pewnej chwili on pochylił się na mnie i gapił się tak > jakoś że dziwnie się poczułam w końcu powiedział coś że ładna jestem i podobna > do jego córki, że życzy mi zdrowia i wyszedł, po chwili dokończyłam obiad > wypiłam trochę wody i nagle zakręciło mi się wszystko w żołądku, myślałam że ni To oczywiste. Znajomy twojego wujka to szatan. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakrosno Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 20:51 DO WSZYSTKICH NIEDOWIARKÓW: W świecie działa więcej sił niż nauka zdołała zbadać. W dawnych czasach ludzie wiedzieli o tym więcej. Niektóre z sił mogli nawet widzieć własnymi oczyma, jak np aurę wokół głów świętych. Nie można pozwolić tej wspaniałej i praktycznej wiedzy przepaść przez grono niedowiarków!!! Pozdrawiam, Ewa ------- Chcesz wiedzieć co Cię czeka? Sprawdź na Chińskie Wróżby Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 22:58 ewakrosno napisała: > > DO WSZYSTKICH NIEDOWIARKÓW: > W świecie działa więcej sił niż nauka zdołała zbadać. Tak, i.ananke już pisała o znajomym wujka. Mi to wystarczy za dowód. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 23:41 ewakrosno napisała: > > DO WSZYSTKICH NIEDOWIARKÓW: > > W świecie działa więcej sił niż nauka zdołała zbadać. > W dawnych czasach ludzie wiedzieli o tym więcej. Niektóre z sił mogli nawet > widzieć własnymi oczyma, jak np aurę wokół głów świętych. Nie można pozwolić te > j > wspaniałej i praktycznej wiedzy przepaść przez grono niedowiarków!!! Jasne IMHO nie ma takich rzeczy, których nauka nie zdoła zbadać i wyjaśnić. To tylko kwestia czasu. Najwyżej my możemy nie dożyć wyjaśnień pewnych zjawisk, ale dożyją ich nasze dzieci tudzież wnuki. BTW aury - takie "poświaty" oraz inne rodzaje halucynacji towarzyszą często migrenom. Polecam w tej materii wrześniowy numer "Świata Nauki". Taka lektura to zawsze jakiś krok w kierunku oświecenia .. ;P Odpowiedz Link Zgłoś
jolkak11 moja babcia też tak robiła 11.09.08, 20:54 i naprawdę pomagało! Pczywiście ze wierzę - jestem osoba wierzącą a to oznacza że wierzę w Boga ale też w zło bo istnieje, przecież księża odprawiaja egzorcyzmy! Nie można wierzyć wybiórczo choć staram się myśleć pozytywnie! Ale na wózeczku dziecka zawiązałąm czerwoną wstązeczkę! Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: moja babcia też tak robiła 11.09.08, 21:17 Pczywiście ze wierzę - jestem osoba wierzącą a > to oznacza że wierzę w Boga ale też w zło bo istnieje, przecież > księża odprawiaja egzorcyzmy! Nie słyszałam, żeby jakikolwiek ksiądz odprawiając egzorcyzmy pocierał kogoś brudnymi majtasami lub skarpetami. Odpowiedz Link Zgłoś
id.kulka Re: moja babcia też tak robiła 11.09.08, 21:17 jolkak11 napisała: > i naprawdę pomagało! Pczywiście ze wierzę - jestem osoba wierzącą a > to oznacza że wierzę w Boga ale też w zło bo istnieje, przecież > księża odprawiaja egzorcyzmy! Nie można wierzyć wybiórczo choć > staram się myśleć pozytywnie! Ale na wózeczku dziecka zawiązałąm > czerwoną wstązeczkę! Powiedz, że żartujesz Jak to jest, że tylu ludzi mieni się katolikami, a nie wiedzą nawet, w co wierzą Odpowiedz Link Zgłoś
matze81 ludzie! co wy?! 11.09.08, 21:32 na litosc boska, jak mozna byc tak glupim?! wiara w Boga oznacza dla ciebie rowniez wiare w zlo??? dualizm jaki czy co? przeciez wlasnie z takimi wyobrazeniami chrzescijanstwo od zawsze walczylo! ksiadz odprawiajacy egzorcyzmy nie czyni zadnych urokow! uzywa do tego modlitwy. jest posrednikiem miedzy Bogiem i opetanym przez demona. pocieranie kogokolwiek brudna bielizna nie ma z tym wiele wspolnego. przypomnij sobie pierwsze przykazanie i po prostu krotko sie pomodl, skoro jestes wierzaca. Odpowiedz Link Zgłoś
jolkak11 Re: ludzie! co wy?! 12.09.08, 07:13 nie wiarę w zło a wiarę w istnienie zła! Odpowiedz Link Zgłoś
jolkak11 u na smówi sie zauroczony 11.09.08, 20:55 ale oznacza to samo, ktoś zły rzuca urok na dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
camillem Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 21:38 Hmmm, ja niby tez w to nie wierzé, bo to w sumie "sredniowiecze", "zabobony", "ciemnota" i takie tam, ale... Sam rytual odczyniania przeszlam. Bédác malym dzieckiem mialam diaboliczne koszmary, sny, których w niejednym horrorze mozna by bylo uzyc jako watków. Nie byly normalne jak na szescio-siedmiolatka. Bylo tak zle, ze balam sié zasypiac, byle nie miec kontaktu z ciemnoscia. Rodzice zauwazyli, ze nie bylo to normalne i pojechalismy do Babci. Pamietam, ze siedzialam na krzesle a wokól byly odmawiane modlitwy. Zdrowas Mario, Ojcze Nasz... nie wiem co jeszcze. Zostalam poswiecona wodá swieconá i posypana solá Sw. Agaty. Wszystko pamietam jak przez mglé. Pamietam tylko, ze trwalo to krótko. Od tamtej pory zadej z tych dziwnych, zlowieszczych i przesiaknietych zlem snów sié nie powtórzyl. Obojétne co inni o tym lub o mnie pomyslá. Mnie pomoglo. Nie wiem jak z kolegá, który poddal sié podobnemu rytualowi przede mná. Szkód mi nie narobilo, a w koncu nie budzilam sié w nocy z krzykiem. Wiem równiez, ze osób, które odczyniajá uroki, jest znacznie mniej niz tych, które je rzucajá. I zdziwilibyscie sié ile majétnych i powazanych osób z nich korzysta tylko po to, by utrudnic innym zycie... Inteligencja i oswiecenie swojá drogá, a lud i tak swoje robi. Niewazne jakim stopniem inteligencji sié szczyci. Odrzucanie tego poza margines rozwazania równiez swiadczy o nas. Jak stare babcie mówiá, ten kto chocby raz urok na kogos rzucil, bedzie cierpial dwukrotnie. Jesli nie na niego, to na jego rodzinie urok sie odbije. Do przemyslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 23:50 camillem napisała: > Sam rytual odczyniania przeszlam. > > Bédác malym dzieckiem mialam diaboliczne koszmary, sny, których w niejednym > horrorze mozna by bylo uzyc jako watków. Nie byly normalne jak na > szescio-siedmiolatka. Bylo tak zle, ze balam sié zasypiac, byle nie miec > kontaktu z ciemnoscia. > > Rodzice zauwazyli, ze nie bylo to normalne i pojechalismy do Babci. > > Pamietam, ze siedzialam na krzesle a wokól byly odmawiane modlitwy. Zdrowas > Mario, Ojcze Nasz... nie wiem co jeszcze. Zostalam poswiecona wodá swieconá i > posypana solá Sw. Agaty. > > Wszystko pamietam jak przez mglé. Pamietam tylko, ze trwalo to krótko. > > Od tamtej pory zadej z tych dziwnych, zlowieszczych i przesiaknietych zlem snów > sié nie powtórzyl. Tiaaa... Rodzice zafundowali ci psychoterapię i tyle. Coś na kształt terapii, jakie stosuje się przy leczeniu różnorakich fobii. Czasem wystarczy po prostu uwierzyć, że to co się robi spowoduje że problem zniknie. I problem ... znika Zwłaszcza jeśli siedzi on tylko w naszej podświadomości, nie ma racjonalnego przełożenia. Ot cała tajemnica "rytuałów odczyniania". W przypadku niemowlaka rodzic, który wierzy w siłę działania czarów, uspokaja się, rozluźnia. Niemowlęta błyskawicznie reagują na nasz stan ducha. > Inteligencja i oswiecenie swojá drogá, a lud i tak swoje robi. Niewazne jakim > stopniem inteligencji sié szczyci. Odrzucanie tego poza margines rozwazania > równiez swiadczy o nas. Zamiast wierzyć/odrzucać można się po prostu dowiedzieć, jak to działa. Wystarczy przez kilka dni oglądać kanały Discovery, żeby trafić na program poświęcony zjawiskom o których piszesz. I na racjonalne wyjaśnienia tych zjawisk. Bez obaw, powtórki są często ;P Odpowiedz Link Zgłoś
camillem Re: czy wierzycie w cioty???? 21.09.08, 00:28 Sluchaj dziewczyno, kazdy ma swój pomyslunek - jak mój swietej pamieci dziad mówil. Ty wierzysz w jedno, ja wierzé w drugie. Póki Ci szkody nie czyni, a dobre niesie, nie powinno Ci byc nic do tego. Ja nie muszé jechac do salonu SPA, gdzie moge sie odprezyc w babelkach jacuzzi, posluchac muzyki relaksujacej i poczuc ciezar kilku rozgrzanych kamyków na swych plecach...Niektórzy muszá, bo tylko to pozwoli im sié odstresowac i powrócic do formy. Oni w to wierzá i mi nic do tego. Mogé miec inná opinié niz inni, ale nigdy nie zakwestionujé ich prawa do posiadania jej, wiéc z laski swojej...rozsiadz sié kolejny raz przed telewizorem i odprez sié w sobie wlasciwy sposób. A odczynianie zostaw tym, którym to pomaga. Nie przeczé, ze efekt placebo istnieje. Jednakze dziecko kilkuletnie, które dokladnie nie wiedzialo co sié z nim przez kilka minut dzialo, raczej sobie tego magicznego dzialania nie wykreuje. A od rodziców proszé sié odczepic. Jakiekolwiek zaslugi by mieli, to przepranie mózgu - o dziwo - nie moze sié do nich zaliczyc Pewnie niezle sá z tego powodu zawiedzeni. Tak bardzo sié starali, haha Pozdrawiam najmilej Odpowiedz Link Zgłoś
jolkak11 Re: czy wierzycie w cioty???? 12.09.08, 07:18 zgadzam sie z tobą - tylko głupcy wiedzący bardzo mało naiwnie wierzą że wszystko da sie wytłumaczyć! To bzdura bo im ludzie osiagaja większe sukcesy naukowe tym bardziej pragną zblizyć sie do Boga i nie ma to nic wspólnego ze starszym wiekiem! Po prostu widzą i wiedzą żeczy których nie da się wytłumaczyć racjonalnie! A wyśmiewanie sie z naszych babek to zwyczajne prostactwo! Odpowiedz Link Zgłoś
horatio_valor Re: czy wierzycie w cioty???? 12.09.08, 14:51 > zgadzam sie z tobą - tylko głupcy wiedzący bardzo mało naiwnie > wierzą że wszystko da sie wytłumaczyć! Nieprawda. Im bardziej poszerzamy obszar naszej wiedzy (w róznych dziedzinach), tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że racjonalne podejście (obserwacja, eksperyment, weryfikacja hipotez) przynosi wyjaśnienie nieznanych nam dotąd zjawisk. Oczywiste jest, że nie wszystko na temat świata wiemy, ale człowiek to wszystko będzie stopniowo poznawać. Powtarzam: wszystko da się (lub będzie się dało w przyszłości) wytłumaczyć racjonalnie. Oczywiście, biorę pod uwagę możliwość, że istnieją siły i mechanizmy, których jeszcze nie ma w obszarze naszej wiedzy, ale jestem zdania, że i one zostaną kiedyś objaśnione. A że się boimy nieznanego, to naturalne. Tak nas wyposażyła ewolucja - jeśli nie wiemy, jak to działa, to lepiej uciekać. Ten instynkt nas trzyma przy życiu. > im ludzie osiagaja większe sukcesy naukowe tym bardziej pragną > zblizyć sie do Boga Nieprawda. Nie ma takiej reguły. Jedni mądrzy ludzie w miarę poznawania wszechświata utwierdzają się w przekonaniu, że gdzieś w tym wszystkim jest Bóg, inni - że Go na pewno nie ma. Jedni od drugich nie są ani mądrzejsi, ani głupsi, po prostu inni. Odpowiedz Link Zgłoś
dirt Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 21:39 "Mamy łaskę Chrystusa, który zwyciężył szatana za pomocą krzyża, mamy wstawiennictwo Najświętszej Maryi, nieprzyjaciółki szatana od początku ludzkości, mamy pomoc Aniołów i Świętych. Przede wszystkim mamy pieczęć Trójcy Świętej, którą zostaliśmy naznaczeni na chrzcie świętym. Jeśli żyjemy w jedności z Bogiem, to demon z całym piekłem drży przed nami. Chyba że to my otworzymy mu drzwi." Polecam link ponizej. www.katolik.pl/index1.php?st=ksiazki&id_r=154&id=598 Robert Odpowiedz Link Zgłoś
pgerek bAble w głowie 11.09.08, 21:42 Mamomartinka, kiedyś napisałaś: "...uczulenie?????????????????????? pomórzcie!!! Autor: mamamartinka 06.09.08, 12:43 Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz cytując Odpowiedz w czasie ciazy(8miesiac) wyskoczylo mi cos w rodzaju uczulenia.pojawily sie swedzace male bable z woda. tydzien pozniej wyladowalam w szpitalu bo strasznie spuchly mi nogi a uczulenie mialam wszedzie nawet na szyi naszczescie na twarzy nie ale za to w glowie tez." może to wszystko od tych bąbli w głowie..? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia-1 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 21:46 1. Padłam na cycki i już się wiecej nie podniosę! 2. Poryczałam się i będe ryczała jeszcze bardzo długo))) 3. Dodałam do ulubionych i nigdy nie wykasuje!) 4. Hej, mamamartinka to prawda, ze JESTES PEDAGOGIEM???!!! A pracujesz w zawodzie? Bo jak tak to dawaj czym predzej namiary na siebie co by moje najdrozsze na swiecie dziecie nie trafilo na Ciebie nigdy w zyciu i cob ym Cie dziewcze ja sama wielkim łukiem mogla omijac do konca zycia!!!) Hej, zna ktoś jakieś czary na sen bo po tym co przeczytalam nie zasnę!!! Jak bum cyk cyk... nie zasne) Odpowiedz Link Zgłoś
peresia Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 21:52 > Hej, zna ktoś jakieś czary na sen bo po tym co przeczytalam nie > zasnę!!! Jak bum cyk cyk... nie zasne) Trzeba pod poduszkę włożyć reformy teściowej, oczywiście noszone przez kilka dni i nie prane.;PPP Odpowiedz Link Zgłoś
niveau52000 Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 22:15 jeszcze jeden kwiatuszek tu dorzucę: moja znajoma twierdzi, że kiedy dziewczynka dostanie pierwszej w swoim życiu miesiączki, nalezy w ten dzień przeżegnać się i uderzyć ją trzy razy w twarz - wtedy będzie miała krótki okres, trzydniowy. Jej mama (znajomej) tak zrobiła i podziałało!!! Mój Mąż jak to usłyszał śmiał się straszliwie (mnie to za bardzo nie śmieszy, biedne to dziecko) i powiedział, że może lepiej byłoby ją rąbnąć raz a dobrze, to okres będzie miała tylko jeden dzień zamiast normalnych pięciu (mniej więcej) Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 23:14 to ciekawe... mnie co prawda nikt po twarzy nie tłukł a też mam trzy dni... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia-1 Re: czy wierzycie w cioty???? 12.09.08, 13:59 Eeee tam... Pewnie nie pamietasz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dobromir78 Re: czy wierzycie w cioty???? 12.09.08, 07:50 > Mój Mąż jak to usłyszał śmiał się straszliwie (mnie to za bardzo nie > śmieszy, biedne to dziecko) i powiedział, że może lepiej byłoby ją > rąbnąć raz a dobrze, to okres będzie miała tylko jeden dzień zamiast > normalnych pięciu (mniej więcej) A trzeba było ją zabić*: gwarantowane, że okres skróciłby się jej do zera. ))) * Dla niewyczuwających ironii: nie podżegam do zabójstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
prakseda_ka Re: czy wierzycie w cioty???? 12.09.08, 11:37 akurat z biciem po twarzy to jest nie zabobon tylko taki zwyczaj - jak młoda dziewczyna dostawała pierwszy okres, to najstarsza w rodzie kobieta uderzała ją po twarzy z jednej i drugiej strony na znak że przyjmuje ją do grona dorosłych kobiet i że od tego dnia już jej lekko nie będzie .... a te 3 dni za 3 policzki to już dorabianie ideologii tak sobie czytam ten wątek - zabawny co najmniej, ale - jedna rzecz mnie irytuje - otóż babki które "odczyniały" uroki, zazwyczaj były bdb zielarkami, i jak im już przyszło pomagać w jakiejś chorobie to nie jeden homeopata dyplomowany by się powstydził.... oj, chciałabym dysponować wiedzą tych zielarek, oj chciałabym .... Odpowiedz Link Zgłoś
olga06 hmm..., to juz wiem kto wybierał prezydenta 11.09.08, 22:14 w naszym kraju... sprawa okazała się jasna Odpowiedz Link Zgłoś
malunia_pl Re: hmm..., to juz wiem kto wybierał prezydenta 11.09.08, 22:17 Tak.. Ta dyskusja przestaje mnie bawić. Nie ma w tym nic śmiesznego. Odpowiedz Link Zgłoś
fajny.izkacz Re: czy wierzycie w cioty???? 11.09.08, 22:18 mamamartinka napisała: > moj maly ryczal w nocy.... myslalam ze to zeby nawet watek tu dalam o tym. > pisalyscie mi zebym dala viburcol to o 11 w nocy wyslalam meza po te > czopki.... 2dni temu bedac u mojej mamy poszlam z malym na spacer i sasiadka > do mnie podeszla mowi ze fajny chlopak a potem ze jest zaciotowany..... > poszlam do mamy a ona zlizala mu czolko i plula w cztery katy( he he) nie > wiezylam ale nie dalam malemu czopka na noc a on mi spokojnie przespal > pierwszy raz!!!!cala noc bez krzykow..... teraz to mi spokoju nie daje...... > co o tym myslec???? bujda czy cos w tym jest??? Po prostu nie wierzę, że to czytam... Nie wierzę!!! Lem powiedział: nie wiedziałem, że na świecie żyje tylu idiotów dopoki nie włączyłęm Internetu!!! Odpowiedz Link Zgłoś