Dodaj do ulubionych

codziennie spacer?

06.11.08, 14:16
Mam 4,5 mies synka i pyt do mam-czy codzien chodzicie na spacer?Mam
troche wyrzuty bo ja nie chodze codziennie,czasem poprostu
zwyczajnie nie chce mi sie,wiem wiem pewnie czesc z Was powie ze
mysle o sobie,ale maly nigdy nei chorowal,ma sie dobrze i
zastanawiam sie czy to nie-wychodzenia az tak mu zaszkodzi?jak bylo
lato wozek byl caly czas na zewn teraz juz mi sie tak nie chce bo
chlodno itp.Czy koniecznie codziennie trzeba wychodzic?ja wychodze
co 2,3 dni,zreszta niena bardzo dluzgo(niektore mamy chodza nawet na
3 h!),ja tak na godzinke.To prawda ze mam wyrzuty sumienia bo nie
wiem jaka krzywde tym wyrzadzam mojemumalemu,ale poki co,odpukac
zdrow jak ryba....
Obserwuj wątek
    • dare-czka Re: codziennie spacer? 06.11.08, 14:20
      I nie piszcie pls o tym jaka tojestem wyrodna,poprostu jestem o tej
      porze roki zawsze nieco leniwa-przyznaje,ale niema to nic wspolnego
      z miloscia do mojego synka...
      • rybka-6 Re: codziennie spacer? 06.11.08, 14:28
        Staram się z córką wychodzić codziennie,tak na 2 godziny,ale są
        dni,że odpuszczam sobie...brak sił,córcia nie nawidzi wózka,ale to
        pikuś,staram sie wychodzić,też mam wyrzuty sumienie,czy nie powinnam
        częściej,że inne mamusie biegają codziennie po 4 godziny.
        Znam osobę ,która do 5 miesiąca nie wychodziła z dzieckiem
        wogóle,stwierdziła płacz dziecka w zimie,to pierwszy krok do
        choroby...dziecko ma rok i jest zdrowe jak rybka,.....chyba nie
        jestesmy najgorszesmile
        • pianet Re: codziennie spacer? 06.11.08, 14:30
          ja wychodze codziennie na godzinke, ale mysle ze nie masz co miec
          wyrzuty sumienia, jak wychodzisz co pare dni. mi sie chce wyrwac,
          zrobic zmiane powietrza malej, jak mam siedziec w domu wole wyjsc.
          pozdrawiam
    • annubis74 Re: codziennie spacer? 06.11.08, 14:42
      trochę Cię nie rozumiem
      przecież spacer to przyjemność dla malucha i dla Ciebie
      ja wolę nie zrobić czegoś w domu niż nie wyjść na spacer
      no chyba że pogoda jest naparwdę fatalna
      moja Córeczka jeśli nie zostanie przewietrzona robi się nieznośna
      jeśli już nie mozesz wyjść na spacer to chociaż wystaw dzieciaka w
      wózku na balkon, albo ubierz cieplej i gruntownie przewietrz
      mieszkanie
      niech pośpi przy otwartym oknie

      • niecierpliwa3 Re: codziennie spacer? 06.11.08, 20:57
        > przecież spacer to przyjemność dla malucha i dla Ciebie

        Hmm, skąd ta pewność? Dla mnie spacery to obowiązek, nie przyjemność. Stresują
        mnie już same przygotowania: ubieranie wrzeszczącego dziecka, usypianie, ponowne
        usypianie, usypianie po raz n-ty, nerwowe bieganie po mieszkaniu w poszukiwaniu
        potrzebnych rzeczy. Znoszenie ciężkiej gondoli z dzieckiem po schodach. Uff, już
        na zewnątrz. Teraz do wyboru jedna z trzech znanych tras. Po drodze stres, że
        się obudzi, wtedy szukanie ławki do karmienia. Znowu przewiało mi plecy. Potem
        wnoszenie gondoli po schodach. Ale było przyjemnie...
    • teritom Re: codziennie spacer? 06.11.08, 14:50
      Mój synek ma rok i odkąd skończył 4 tyg. chodzę codziennie na
      spacer, chyba, że aura nie dopisuje lub gdy mały był przeziębiony.
      Latem 2h spaceru i podwórze, a teraz i zimą godzinka nam wystarcza.
      Robię to głównie dla zdrowia małego i poprawy swojej kondycji. Wole
      pospacerować niż "kisić" się w domu.
      • ishtar Re: codziennie spacer? 06.11.08, 14:57
        Moja ma 3 miesiące. Od 9 dnia życia chodzimy codziennie na długie spacery.
        Średnio 3 - 4 godziny. Urwałabym się w domu z nudów.
    • basik32 Re: codziennie spacer? 06.11.08, 15:15
      Hej dare-czka,żadna z Ciebie wyrodna mama!!!Nic się maluszkowi nie
      stanie od tego że rzadziej chodzisz na spacerki.Ja osobiście chodzę
      dosyć często bo w domu bym zwariowała,ale jak nie mam ochoty to też
      siedzę w domciu i się "byczę".Mały ma pół roczku i dopiero od
      niedawna polubił wózek,więc teraz korzystam bo wcześniej to był w
      wózku krzyk.Pozdrawiam i pamiętaj że jesteś suuper mamasmile)
    • smerfetka8801 Re: codziennie spacer? 06.11.08, 15:43
      codziennie około 1,5 godziny w tym około pół godziny w sklepie tongue_out
      potem otwieram dziecku okno albo zostawiam przed domem jesli śpi i
      nie marudzia ja sobie siedze w kuchni smile
      • skarbus34 Re: codziennie spacer? 06.11.08, 15:51
        My wychodzimy codziennie niezależnie na pogodę, spędzamy na dworze po 3-4
        godziny. Często robimy zakupy co zaliczam do spaceru. Lubię chodzić, Młoda
        cieszy się jak ją wsadzam do wózka i tak dla zdrowotności spacerujemy sobie, no
        i skłamałabym gdybym nie wspomniała, że chcę utrzymać dobrą formę i zrzucić
        zbędne kg :0
    • frida-marzec08 Re: codziennie spacer? 06.11.08, 16:55
      Codziennie.
      Długość spaceru uzależniam jednak od pogody i własnych sił (1-3,5 godz.)
    • justys2529 Re: codziennie spacer? 06.11.08, 20:43
      Ja z moja coreczka wychodze tez dziennie na spacersmileMala to uwielbia,dobrze jej
      sie spi na swierzym powietrzu!!
    • hanah.vic Re: codziennie spacer? 06.11.08, 21:35
      Ja wychodzę z młoda codziennie, ale tylko dlatego że inaczej
      dostałabym kota w domu (mieszkamy w pokoju z kuchnią, ciasnota jak
      sie masz Wiktor). Spacerujemy różnie, w zalezności od tego jaka jest
      pogoda. Teraz ok.2 godzin.
      Pozdr
      • aduska80 Re: codziennie spacer? 07.11.08, 09:56
        Też staram się wychodzić z synkiem codziennie ale bywają dni,ze mi
        się nie chce po prostu.A przy okazji spacerku też robię drobne
        zakupy, ewentualnie poczta itp.Wycohodzę z ochotą bo synek dopiero
        od miesiąca polubił zasypianie w wózku.Wcześniej usypiałam go w domu
        i krążyłam tylko obok domu albo leciałam jak głupia coś
        załatwić,zeby sie nie zdążył obudzićsmile
        • skarbus34 Re: codziennie spacer? 07.11.08, 10:08
          Pisałam już wcześniej, że chodzę codziennie na spacery, zauważyłam, że większość
          z Was boi się wychodzić bo dziecko się obudzi. A co w tym złego? Obudzi się to
          trudno, poogląda sobie troszkę, a czy od razu po przebudzeniu trzeba karmić? Ja
          tak nie robię, a chodzimy na długie spacery i biorę tylko picie w termos, albo
          po co od razu usypiać dziecko wkładając do wózka, jeśli jest zmęczone to samo
          padnie podczas "podróży". Może spróbujcie spacery traktować jako standard w
          codziennym życiu, zobaczycie, że to jest przyjemne. Pozdrawiam wszystkie mamy i
          mam nadzieję, że oboje z dzieckiem polubicie spacery.
          • matysiaczek.0 Re: codziennie spacer? 07.11.08, 10:18
            Skarbus, dla mnie spacery niestety nie są przyjemnością z jednego prostego powodu..nie są przyjemnością dla mojego dziecka. Tak gdzieś od tygodnia. Na leżąco źle, na półsiedząco źle, w kombinezonie, bez - też źle, z kocykiem, bez kocyka, z grzechotkami, ze smoczkiem, z mamą na widoku, bez wiązanej pod brodą czapeczki - wszystko było grane i nic z tego. Jak sie ubieramy jest płacz, jak jesteśmy na podwórku jest yyy, yyyy, yyy, do momentu aż nie zaśnie, potem odechciewa się spacerowania, wracam do domu, otwieram balkon i sama też idę spać...confused Jakieś rady masz? Będę wdzięczna, bo w miłej atmosferze, to ja mogę na drugi koniec Polski iść spacerkiem..smile
            • maleninki do matysiaczek.0 07.11.08, 10:34
              rany, u mnie jest to samo-jak tylko zaczne ubierac i potem na spacerze, dopoki
              nie usnie slysze tylko yyyy yyyy yyyy yyyy yyy sad ale spi na spacerze superowo
              2-3 godziny, wiec mecze sie i slucham big_grin
              • matysiaczek.0 Re: do matysiaczek.0 07.11.08, 10:42
                No...własnie zaliczyłam taki po-spacerowy sen. 7.30 do sklepu, yyy yyy yyy, 8.00 w domu ze śpiącym dzieckiem, 10.30 koniec spania, cycuś w zębach, kupa w portkach. Przez ten czas jak Młody spał na balkonie (nie spacerowałam tyle), to już nie wiedziałam co robić, nudzić się zaczynałam...big_grin a teraz za to humorek dopisuje, bo i synuś wyspany i mamusia wytęskniona za synkiem, szczęśliwa i wypoczęta po nocy (!)
          • niecierpliwa3 Re: codziennie spacer? 07.11.08, 10:26
            To banał, ale po prostu każde dziecko jest inne. To, co działa u Twojego, nie
            musi działać u innego. Pytasz, co złego w tym, że dziecko się obudzi. Mój synek
            ma 3 miesiące i jak się obudzi chce jeść NATYCHMIAST, inaczej ryk jest straszny,
            aż się zanosi i krztusi. Moim zdaniem to źle. Karmię piersią i nie dopajam, więc
            termos odpada.

            Jeśli chodzi o padanie w czasie podróży, to ostatnio się zdarzyło - mały obudził
            się w trakcie znoszenia gondoli, ale bujanie wózka go ukoiło i zasnął. Jeszcze
            miesiąc temu w takiej sytuacji musiałam wracać do domu i go usypiać piersią, bo
            samo bujanie nie wystarczało i płakał aż do powrotu do domu. Tak więc jest
            nadzieja, że będzie lepiej smile
    • maleninki Re: codziennie spacer? 07.11.08, 10:31
      nam tez przez pol roku bycia razem z corka zdarzylo sie kilka razy nie pojsc na
      spacer, paskudna pogoda byla, ew. mialam migrene .. zawsze okupiam to wyrzutami
      sumienia, ze krzywdze dziecko.
      spacer to zdrowie, ale znajomy pediatra mowi, ze jak na dworze jest taka pogoda,
      ze samemu nie chcialoby sie z domu wytknac nosa, to mozna sobie odpuscic i nie
      ciagnac malucha smile wiadomo w listopadzie malo jest takich dni, ze chce sie
      wychodzic, ale nie ma co dziecka kisic w domu wink czyli jak przy wszystkim
      potrzebny jest umiar smile
    • malgra Re: codziennie spacer? 07.11.08, 11:22
      nie chodzę codziennie na spacer, nie tylko ze względu na pogodę ale czasem
      zwyczajnie mi się nie chce.Często po południu zamiast na spacer wystawiam małego
      w wózku na ogródek i śpi sobie tam mniej więcej 3 godziny.
      Wyrzutów sumienia nie mam.
    • domenica20 Re: codziennie spacer? 07.11.08, 11:28
      przecież to zależy od Ciebie, dzidzi nic się nie stanie jak posiedzi w domku...
      ja też nie wychodze z Malą codziennie. Jak jest paskudna pogoda to mi się
      zwyczajnie nie chce,,,uncertain
    • peia Re: codziennie spacer? 07.11.08, 11:31
      Odpowiedz sobie tylko na pytanie czy nie dobrze byloby troszke urozmaicic dnia
      Malenstwu. Na spaczerze mozesz tez zrobic cos dla siebie, bo troszke ruchu nie
      zaszkodzi. Poza tym troche tlenu jak najbardziej przyda Wam sie. A co z
      wychodzeniem do sklepu np po zakupy? Nie wychodzisz w ogole z domu?
    • mamajulusi Re: codziennie spacer? 07.11.08, 12:11
      my chodzimy codziennie,chyba ze mocno pada.Mała ma 5 miesięcy.
      • hanna26 Re: codziennie spacer? 07.11.08, 13:33
        Ja chodzę codziennie - ale tylko dlatego jestem taka pilna, że codziennie musze odebra najstarszą córkę z przedszkola. Więc deszcz nie deszcz - musze iść, i to na conajmniej 3 godziny (z tego ok. pół godziny w przedszkolu). Bo przedszkole jest dość daleko i trzeba kawałek przejść. Nie mam z tym problemu, siedmiomiesięczna córka bardzo lubi spacer, nie płacze, ogląda z zadowoleniem świat. Mój patent - zawsze przy sobie butelka z ciepłym sokiem i smoczek. To podstawa. Polecam. Może dzieciom, które nie przepadają za spacerami, chce się pić albo jeść - i dlatego płaczą? Nie wiem zresztą, na moje dziecko w każdym razie to działa.

        A w ogóle to muszę Ci powiedzieć, że niepotrzebnie robisz sobie wyrzuty. Ja mam troje dzieci. Na spacer chodziłam z nimi bardzo różnie. Tylko najmłodsza jest tak porządnie "wywietrzona". I wszystkie trzy są jednakowo odporne. Więc nie przejmuj się, na pewno jesteś dobrą matką.
        • skarbus34 Re: codziennie spacer? 07.11.08, 13:54
          Mi też zdarzyło się, że płakała w wózku, ale zawzięcie szłam do przodu, po kilku
          minutach zasypiała. Nie było zanoszenia się czy zakrztuszenia śliną itp.
          Przeżyła jakoś, polubiła i jest ok. W domu całymi dniami jestem sama, wszystkie
          obowiązki spadają na mnie, poczta, zakupy, wyrzucanie śmieci itp. Dodam, że
          pracuję w domu, dla mnie wyjście to jedyna rozrywka. Wieczorem jak mąż wróci
          wychodzę na solarium, kosmetyczki, wiadomo, że z dzieckiem tam się nie da iść.
          • kasiuchna_symphonica Re: codziennie spacer? 07.11.08, 16:32
            Myślę ż e twojemu małemu nie zaszkodzi jeśli poprostu raz na 3 dni postawisz
            wózek przy otwartym oknie lub na tarasie- można przy tym wywietrzyć pokójsmile
    • aleosochozi Re: codziennie spacer? 07.11.08, 21:18
      Ja wychodze codziennie na 3 godziny ale tylko dlatego że lubie i że
      mieszkam w najpiękniejszym polskim nadmorskim kurorcie. Gdybym
      mieszkała w brzydkim mieście na jakims osiedlu to bankowo bym tyle
      nie chodziła i na pewno nie miałabym z tego powodu wyrzutów
      sumienia. Wyrzuty to można miec jak się dziecko krzywdzi ale
      spacery... bez przesady, ważne żebys była zadowoloną, spokojną mamą -
      wtedy i dziecku będzie dobrze, a takie szczegóły jak chodzenie na
      spacery nie maja chyba większego znaczenia.
    • bafami Re: codziennie spacer? 07.11.08, 21:31
      KOCHANA! SPACERY SĄ RÓWNIEŻ DLA MAMY! Jesień piękna szkoda siedzieć
      w domu. Ja latam codziennie po 2-3h,(żwawo, żeby schudnąć) a jak już
      mam dość to sobie siedzę za domem i kawkę na słoneczku piję. Teraz
      starsza córka jest chora, to nie mogę się rozdwoić, więc wózek stoi
      sobie w ogródku z babcią kopiącą w grządkachsmile a ja bawię się z moją
      chorowinką w domu. Nie wychodzę na spacer tylko kiedy leje.Ale
      wietrzysz mieszkanie przynajmniej porządnie???
    • behemot_666 Codziennie :D 07.11.08, 21:53
      Ja chodze codziennie smile no chyba ze leje, albo sa jakies inne plany np pol dnia
      w aucie z okazji wycieczki do dziadkow i ze spacerem nie zdaze.
      Jakbym miala siedziec w domu sama z dzieckiem i kotem, i gadac na przemian do
      dziecka albo kota to chyba bym zwariowala.
      Nie zebym miala malo miejsca (mieszkanie mam duze), ale maz pracuje do wieczora
      i nia mam do kogo ust otworzyc.
      Mialam to szczescie ze maly sie urodzil pozna wiosna (w maju) wiec spacerowac
      zaczelam jak mial 8 dni. Cale lato jak bylo ladnie siedzielismy na dworze od
      rana do wieczora (od 10 do 18 czasem nawet do 20) - wycieczki do lasu i na
      zamek. Karmie piersia wiec jedzonko we wlasciwej temperaturze zawsze mamy ze
      soba, jak nie bylo w poblizu laweczki to w lesie zawsze znajdzie sie jakis
      pieniek albo kamien a przewinac mozna w wozku. Teraz chodzimy na 2-3h bo zamek
      zamkniety a w lesie bloto sad nie moge sie doczekac wiosny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka