Dodaj do ulubionych

czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha?

27.11.08, 11:58
mam pytanie do wszystkich mam niemowlaków i starszych dzieci czy żałują jakiś
nawyków które uczyły swoje maluchy a od których ciężko odzwyczaić je teraz gdy
są starsze lub czy są rzeczy których nie powtórzyłyby w wychowaniu 2
dziecka?Jestem bardzo ciekawa gdyż to moje pierwsze dziecko i może uda mi się
uniknąć jakiś błędówsmilekorzystając z waszych rad.
Obserwuj wątek
    • bafami Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 27.11.08, 12:07
      Żaluję, że nie dałam smoczka (teraz juz nie bylam taka głupia)
      - żałuję, że mała spała w naszym łóżku i nie umie sama zasypiać
      (teraz mały śpi sam, choć biorę go w środku nocy bo mam dośc
      wstawania co chwile)
      - a cała reszta chyba mi się udałasmile z tych ważniejszych rzeczy, bo
      te pierdoły to się nie liczą. To nam najbardziej dalo w kość.

      NIE ŻAŁUJĘ natomiast, że często zostawiam dzieci z dziadkami albo z
      ciociami i że wróciłam do pracysmile
    • smerfetka8801 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 27.11.08, 12:08
      poki co jestemz siebie zadowolona tongue_out i cieszę sie samodzielnego
      zasypiania w swoim pokoju od piewszyh dni szkoda może jednego-ze
      pieniądze nie rosną na drzewie i tata nie może spędzać z mała tyle
      czasu ile by chcial bo musi pracować tongue_out
    • maniolka05 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 27.11.08, 12:44
      Zasypiania na rękach....szybko nauczyć ale baaaaardzo cieżko
      oduczyć....
      • anita_zu bafami 27.11.08, 14:05

        a mozesz mi powiedziec dlaczego zalujesz ze nie dalas smoczka?
        Przestraszylas mnie troche bo ja mojemu synkowi smoczka nie daje
        (tzn. dawalam mu ale on gardzil od samego poczatku) i nie widze nic
        negatywnego co by nas z tego powodu spotkalo. Czy cos zlego sie
        Tobie przytrafilo z powodu niedawania smoczka? Pytam powaznie, bo
        nie wiem czego moge sie jeszcze spodziewac. Synek ma 4,5 mc
        • bafami Re: bafami 27.11.08, 14:16
          Córka ssie kciukasad ma juz 3 lata. Ale nie martw się - dzieci mojej
          siostry nie chcialy smoka i nie ssą kciuków, to zależy od tego jak
          mocna jest potrzeba ssania. A ja uległam nagonce, że smoczek jest
          zły i nie dawałam, a jak już chciałam dać, bo widziałam co się
          świeci to było za późno, nie chciała.
          • anettchen2306 Re: bafami 27.11.08, 14:59
            Ja tez starszemu synowi nie dawalam smoczka, bo ta nagonka
            rozpoczela sie wlasnie jak sie urodzil - prawie 10 lat temu. Przy
            corce nie dalam juz sobie tego wszystkiego ze smoczkiem "ble"
            zwiazanego wmowic. Mala smoka dostala jeszcze w szpitalu, piers
            ssala normalnie ( prawie 10 mcy) . Bez porownania jest pogodniejszym
            dzieckiem niz jej braciszek byl w jej wieku (hmmm moze to roznica
            charakterow?)
          • maja_bzz Re: bafami 27.11.08, 15:23
            u mnie ta sama sytuacja, żałuje że nie dałam smoka syn ssie kciuka a jak daje mu
            smoka to go wypluwa i się nim bawi. i jeszcze że nauczyłam zasypiania na rękach
            + bujanie. na szczęście udało mi się oduczyć( chyba smile )
    • cudko1 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 27.11.08, 14:17
      ja równiez załuję ze nie dawałam córce smoka i teraz za zadne skarby
      nie moge jej go wsadszic do buzi. Przede wszytskim dlatego ze zaraz
      wracam do pracy a mała nie umie i nie chce jesc z buteli - jedna
      wielka histeria, nie toleruje zadnego plasticu w swojej buzi. no i
      nie ma żadnego uspokajacza jedyne co moze ją uspokoic to mamusiasmile i
      tylko u mamusi przy cyce zasypia, naszczęcie nie potrzebuje spać ze
      mną bo po uspaniu jej na rekach kłade do łóżeczka i grzecznie tam
      spi.
      • mojamaja08 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 27.11.08, 14:46
        aj jesli chodzi o spanie w łóżeczku to kiedy dziecko zaczyna rozumieć i nie chce
        spac we własnym łóżku?kiedy zaczęłyście oduczać swoje maleństwa od spania z wami?
        • bafami Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 27.11.08, 15:00
          Oduczałam tak od 3 miesiąca córkę, ale się budziła i żadną siłą
          świadomej nie moglam tam odlozyc. Dopiero jak zasypiała. Od czasu
          jak śpi w swoim pokoju w swoim dużym łóżku jest lepiej, ale nie
          potrafię jej tego do końca oduczyć bo przychodzi w środku nocy nawet
          nie wiem kiedysmile
    • alpepe Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 27.11.08, 15:13
      nie żałuję niczego, starszą dużo nosiłam na rękach, usypiała z wielkim trudem w
      naszym łóżku, natomiast młodsza od początku była inna, samodzielna, nosić trzeba
      było ją tak, by wszystko widziała, a nie "do siebie", zasypiała w łóżeczku, ale
      nie dlatego, że ja ją tak uczyłam, tylko zwyczajnie to nie to samo dziecko, inna
      mieszanka genów, inny charakter. Jedynie co mi przeszkadza, to ssanie kciuka,
      ale widzę, że nic się na to nie da poradzić i nie była to moja wina.
      • bafami Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 27.11.08, 15:22
        Ja winą za ssanie kciuk obarczam mojego męża i jego braci - czyli
        geny. Ssali kciuka na potęgę.
        • anita_zu Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 28.11.08, 14:12
          dzieki dziewczyny, moj synek ma 4,5 mc nie dostaje smoka, ale kciuka
          poki co tez nie ssie, tylko sporadycznie wklada go do buzi ale
          wowczas raczej jezdzi sobie nim po dziaselkach a nie ssie. Moj synek
          na poczatku mial bardzo silny odruch ssania, juz w szpitalu
          probowali mu wyjatkowo wciskac smoka, ale nie chcial. Pierwsze dwa
          miesiace wisial ciagle na mojej piersi, a teraz to juz najada sie w
          5 minut i piers ma w glebokim powazaniu. Czesto zasypia przy piersi,
          bo mamy taki zwyczaj ze przed pojsciem spac jemy, ale potrafi tez
          sam zasnac, ciumka sobie wowczas "powietrze". Na spacerze tez sam
          zasnie w wozku (wozimy sie od jego 3 mc zycia w spacerowce- inaczej
          sie nie dalo).Mam nadzieje ze nie zachce mu sie ssac kciuka do 18
          nastki. Ale smoczka juz nie bede dawala, niektore matki to juz w tym
          wieku oduczaja od ssania smoka, wiec ja nie bede na odwrot
          przyuczala. A jedzenie- no coz, nawet nie probuje z butelka, bo wiem
          ze nie bedzie pil, od kilku dni wprowadzamy nowosci lyzeczka, idzie
          opornie, ale to dlatego ze mu marchewka nie smakowala. dzisiaj
          dostal troche kaszki i bylo juz lepiej. POzdrowionka
          Acha, przypomialo mi sie - moi mali kuzyni sztuk dwie, ssali piers
          namietnie do 3 roku zycia, byli bezsmoczkowi, bezbutelkowi, zaden
          nie ssie i nie ssal kciuka, wiec to tez chyba nie zawsze kwestia
          tego czy da sie smoka czy nie, mam nadzieje
    • mika_p Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 28.11.08, 15:29
      - podawania słodkich kaszek owocowych i słodkich jogurtów (teraz mam paskudnie
      wybredne dziecko w wieku prawie 11 lat, które z chęcią spróbuje tylko nowego
      gatunku słodyczy)
      - wiary w to, że producent żywności dla niemowląt wie co robi, dodając mleko do
      pierwszych zupek dla niemowlęcia, mimo wiedzy, ze dziecko nie powinno jeść
      nabiału gdzies do III/IV kwartału życia (potem przez 2 czy 3 lata miałam dziecko
      na diecie bezmlecznej)
      - zbyt wczesnego odstawienia dziecka od piersi (z braku wiedzy, że miesiączka po
      porodzie ma prawo pojawiać się nieregularnie i w długich odstępach - lekarz mi
      poweidział, że jak już się pojawi pierwsza, to druga będzie regularna (a cykl
      regularny ma od 21 do 35 dni... mój pierwszy pełny od miesiączki do miesiączki
      miał 40, odstawiłam dla antykoncepcji))

      -
    • betty842 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 28.11.08, 16:19
      W sumie to nie żałuję niczego.Chyba jedynie tego że tak szybko się
      poddałam i przestałam karmić piersią (mały miał wtedy 3 tyg).
      • lukrecja34 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 28.11.08, 16:27
        żałuję,że miałam depresję poporodową i dałam zbyt mało miłości mojej
        córeczce..efekt jest taki,że malutka woli tatęsad
        • betty842 lukrecja34 28.11.08, 16:41
          To nie twoja wina że miałaś depresję poporodową.Nie miałaś na to
          żadnego wpływu.Na pocieszenie dodam jedynie że jak mój mały miał 11m
          świata nie widział poza tatą (miałam wypadek samoch. i przez ponad
          miesiąc leżałam unieruchomiona w łóżku).Najgorzej było po wyjściu ze
          szpitala (po tygodniu)-mały mnie nie poznał.Ale teraz już jest
          super,mały ma 17m i kocha mamusię i tatusia tak samosmile.
      • matysiaczek.0 żałuję... 28.11.08, 16:30
        nie, niczego nie żałuję. Starszaczka i kołysana i noszona, i ze smoczkiem, i z butli do 2 roku. Kołysanie odstawiło się po szpitalu, jak miała rok - bez problemów, smoczek poszedł do kosza jak wyrosły ząbki - bez problemów, butla się odstawiła jak dziecko wybierało się do przedszkola - bez problemów - sama wywaliła do kosza smoczek, butelkę kazała umyć dla braciszka (wtedy jeszcze nie było nawet w brzuszkusmile )

        A nie, żałuję, że mąż nie brał bardziej udziału w wychowaniu, nadrabiamy zaległości tatusiowe dopiero teraz..
    • oczko426 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 29.11.08, 12:49
      Moja córa ma 9,5miesięcy i bardzo żałuję,że słuchałam lekarzy i do 6m-ca absolutnie nie podawałam dziecku nic poza piersią,żadnego picia z butelki.Dopiero jak mała skończyła 5,5m-ca i miała małą niedowagę-trzeba było zacząć małą dokarmiać sztucznym mlekiem,a co za tym idzie-dopajać,pediatra bezradnie rozłożyła ręce!i powiedziała,że jeśli dziecko do tej pory nie było uczone butelką to już się nie nauczy!i miała rację.Kilka tygodni żmudnych podchodów i nic.Naprawdę nie wiedziała co mam teraz zrobić,nie potrafiła nic poradzićsuspiciousOstatecznie zaleciła kaszki mleczno-ryżowe podawane łyżeczką,po których mała miała gigantyczne zaparcia,bo nie umie pić z butelki,a to co z piersi i tych parę łyżeczek,które w nią wmuszałam to było za mało-łyżeczką w ogóle nie chciała pić i często się krztusiła,z kubeczków:MEDELA,kapków,niekapków też nie.Lekarze coś wymyślili,ale gdy okazało się,że to głupoty-zostałam sama z problemem,a oni bezradanie rozkładają ręce.
      I żałuję,że kiedy mała miała 3m-ce i nagle przestała przesypiać noce,to jej nie dawałam butli na noc tylko posłuchałam neonatolożki z poradni laktacyjnej,żeby wstawać choćby co godzinę do dziecka,ale ani grama sztucznego mleka ani butli.Naprawdę nie wierzę,że 1 butelka Bebilonu na noc zaszkodziłaby małej i spowodowała,że oduczy się ona piersi i będzie miała krzywy zgryz.Za to wiem,że i ja i mała nie byłybyśmy tak rozdrażnione z powodu niewyspania,a dziecko wiedziałoby co to butelka.Aż się boję pomyśleć co by było gdybym musiała teraz iść do pracy albo z powodu choroby musiała odstawić dziecko od piersi albo iść do szpitala
      • mika_p Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 29.11.08, 13:28
        No więc przestań żałować, że nie podałas butelki, bo to niekoniecznie by
        cokolwiek zmieniło.

        Moja młodsza córka dostawała herbatkę z butelki własnie, ze smoczkiem. Jak miała
        pół roku, to wielkiej sztuki wymagało przekonanie jej, że mleko z butelki mozna
        wypić - a mnie zależało, żeby nie karmić piersią w trakcie chrztu. Ona nie
        chciała i już, mimo że technikę butelkową znała.

        Pierworodny za to, ten o którym pisałam wyżej, w ogóle nie znał butelki ani
        smoczka do chwili odstawienia od piersi, mial ponad 10 miesięcy wtedy.
        Odstawiony został znienacka i radykalnie i po prostu musiał nauczyc się pić ze
        smoczka (tzn teraz wiem, ze nie musiał, ale wtedy nie przyszło mi do głowy, ze
        mozna inaczej). Głodny, wściekly, w końcu załapał.

        A tyy wcale nie musialas podawac kaszki mleczno-ryżowej, mogłaś na mleku
        modyfikowanym rozrobic kleik kukurydziany. Tylko to też musiałby ci ktoś doradzić.
    • moofka Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 29.11.08, 13:49
      niczego jak dotad
      starszy ma ma 5 i pol roku, mlodszy pol
      przy pierwszym mialam to szczescie ze mialam intuicje, ksiazkowa wiedze i odwage
      powatpiewac w nia czasem smile
      madra pediatre i madra mame jako glos doradczy
      przy drugim mam to wszystko plus jednodzieckowe doswiadczenie wink
      nie podawalam butli, smoka krotko, karmilam dlugo, spalam z dzieckiem,
      pozwalalam od zawsze jesc samodzielnie wszystkie stale posilki, nie mialam
      chodzikow, lazil na czworaka po niekoniecznie lsniacej podlodze i na bosaka po
      zimnej oraz z lenistwa pozwalalam na samodzielnosc i wybory w wiekszosci kwestii
      odpowiednio do wieku smile
      wyrosl mi zdrowy, samodzielny, madry przedszkolak
      przy drugim zasadniczo robie wszystko tak samosmile
    • budzik11 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 29.11.08, 19:58
      W wychowaniu starszej żałuję, że spała we własnym łóżeczku we własnym pokoju od
      początku (jej nic się nie stało, ale ile ja się nałaziłam w nocy, to moje), że
      przez kilka dni próbowałam wcielać w życie teorie p. Hogg, a zwłaszcza naukę
      samouspokajania (przepraszam córeczko!), że karmiłam ją tylko 14 m-cy, że nie
      słyszałam o chustach.
      Jeśli chodzi o młodszego, to niczego nie żałuję, nie popełniam znów tych samych
      błędów.
    • frida-marzec08 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 29.11.08, 21:21
      wielu rzeczy!!! sad wciąż się tym zadręczam, a właściwie coraz bardziej z każdym
      dniem, chociaż wiem, że NIC już tego nie zmieni, nie da się cofnąć czasu...
      Dopiero teraz zaczyna do mnie docierać JAKIE błędy popełniłam i jak mogłam się
      przed nimi uchronić, jest tylko jedno ale: GDYBYM WIEDZIAŁA??!! Często "marzę",
      co by było gdyby?

      Ale do rzeczy:
      1. rodziłam w szpitalu, w którym w ogóle nie przykładano uwagi do karmienia
      piersią – nie zrobiła wywiadu, poszłam za lekarzem
      2. po cesarskim cieciu, które było dla mnie traumą - zamiast trzymać małego w
      ramionach i przystawiać do piersi, zwijałam się z bólu; drugiej doby poprosiłam
      o dodatkowy lek przeciwbólowy; podano mi w d..ę DOLARGAN(!!!) - środek
      narkotyczny, który zamulił mnie na 24 godz., przez co małemu podawano mieszankę
      (niestety nie poinformowano mnie CO dostanę i JAK to zadziała - ja miałam
      nadzieję na dodatkowy paracetamol, a dostałam co dostałam).
      3. Co za tym idzie - z laktacją ruszyłam po wielkich bólach dopiero w 5 dobie i
      przez cały czas karmienia (6 m-cy) mały był również dokarmiany mieszanką (1, 2
      butelki na dobę)
      4. Ból podbrzusza bardzo ograniczył mój kontakt fizyczny z maleńkim - nie miałam
      sil go trzymać, tulić itd. - tragedia!!! Dałam mu niewiele uczucia w pierwszych
      dniach życia.
      5. za późno odkryłam forum „Karmienie piersią” – byłam prawie na finiszu…

      i takiej "głupotki":
      6. że kupiłam wózek spacerowy, w którym nie widzę mojego dziecka, bo jeździ
      przodem do świata

      Pocieszam się tylko tym, że Mały jest teraz radosnym dzieckiem, pełnym życia i
      może tego nie pamięta???
      • monikas99 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 03.12.08, 16:22
        dzięki dziewczyny za rady,myślę ze bardzo mi sie przydadzą!a jeśli chodzi o to
        dokarmianie na noc mlekiem modyfikowanym aby mała przespała większą część nocy
        to uważacie ze to dobry pomysł?jeśli tak to od którego miesiąca próbować?
        • frida-marzec08 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 03.12.08, 16:33
          nie jest to dobry pomysł; nie zakładaj, że jak dasz butlę to dziecko będzie
          spało spokojnie(j).
          Oczywiście wszystkie mamy, które karmią od początku tylko mieszankami mają
          spokojniejsze noce; gdyż mleko modyfikowane jest bardziej sycące i na dłużej
          zaspokaja głód (nie karmisz na żądanie, tylko na godziny); ale na razie o tym
          nie myśl = myśl, że będziesz karmić piersią smile

          pierwsze tygodnie są trudne dla wszystkich (butelkowych i piersiowych) i po
          prostu TRZEBA je cierpliwie przeczekać.
          Zobaczysz z każdym tygodniem będzie Ci/Wam łatwiej.

          A kilkanaście tygodni po porodzie będziesz udzielała rad "młodszym" mamom wink

          pozdr.
        • behemot_666 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 03.12.08, 17:57
          Nie wiem ile ma mala, jak dorosla do kaszki to moze lepiej sprobowac podac
          kaszke na kolacje? Ja karmie malego piersia, od polowy piatego miesiaca
          zaczelismy wprowadzac obiadki, mniej wiecej w tym samym okresie przestal
          przesypiac noce. Pomoglo podanie wieczorem kaszki (na zalecenie pediatry) -
          zaczynalam od kaszki ryzowej z bananem chyba albo morelami na poczatek 1/4
          porcji potem porcje stopniowo zwiekszalam 10-20 ml co drugi trzeci dzien,
          obecnie maly wchlania cala porcje i spi od 8 wieczorem do 7 rano
          • behemot_666 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 03.12.08, 17:59
            Ach i zaluje ze nie dalam malemu smoka, naczytalam sie ze moze to zaburzyc
            ssanie piersi wiec smoka probowalam wprowadzic pod koniec drugiego miesiaca.
            Walczylam miesiac bez skutku, Stas do dzis (6,5mies) woli palec....
    • figrut Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 03.12.08, 18:33
      Żałuję, że przy pierwszym dziecku pozwoliłam na to, aby pokonała mnie moja
      własna mama, która zawsze "wiedziała lepiej" i której schizy na punkcie zdrowia
      i opieki nad dzieckiem mnie się udzielały. Przy dwójce młodszych nie żałuję niczego.
    • atenette Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 03.12.08, 21:55
      Moja mala ma 16 miesiecy - karmie ja nadal piersia, spi z nami,
      zasypia przy cycku, nie zna smoczka, ani butelki, nosilam ja ile
      chciala (przewaznie w chuscie) i... nie zaluje NICZEGO!
      • atenette Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 03.12.08, 21:57
        Dodam jeszcze, ze dziwie sie, ze wiekszosc z Was pisze, ze zaluje
        nie podania smoczka. W moim otoczeniu wiekszosc dzieci wychowalo sie
        bezsmoczkowo i ZADNE z nich nie ssie i nie ssalo palca!
        • moofka Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 04.12.08, 09:03
          atenette napisała:

          > Dodam jeszcze, ze dziwie sie, ze wiekszosc z Was pisze, ze zaluje
          > nie podania smoczka. W moim otoczeniu wiekszosc dzieci wychowalo sie
          > bezsmoczkowo i ZADNE z nich nie ssie i nie ssalo palca!

          a to zalezy
          dzieci ktore sa na piersi
          i sa karmione dlugo i na zadanie raczej sobie te potrzebe zaspokoją
          dzieci karmione butelka jedza krocej i rzadziej, wiec dodatkowo cos possac musza
          ja mimo, ze o smokach mam jak najgorsze zdanie tez skapitulowalam i zaczelam
          dziecku podawac na troche
          na spacerze na przyklad w pierwszych miesiacach to bylo wybawienie bo musialam
          prawie na kazdej laweczce przysiadac i sie czaic z cyckiem
          moje pierwsze dlugo karmione dziecko pozegnalo smoka bez zalu w wieku 7 czy 8
          miesiecy i nie ssalo palca
          ja odstawiona bylam szybko i ze smokiem nie moglam sie rozstac do trzech lat
          niech juz sobie lepiej miedla te smoki niz maja sie potem zmagac z jakimis
          ciezkimi fiksacjami oralnymi big_grin
        • agsa22 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 04.12.08, 20:43
          atenette napisała:

          > Dodam jeszcze, ze dziwie sie, ze wiekszosc z Was pisze, ze zaluje
          > nie podania smoczka. W moim otoczeniu wiekszosc dzieci wychowalo sie
          > bezsmoczkowo i ZADNE z nich nie ssie i nie ssalo palca!

          A ja sie dziwie ze nie zalujesz,ze Twoja mala ma 13 miesiecy i zasypia przy
          cycku.O spaniu z nami codziennie mojego szkraba wogole nie ma mowy(chyba ze jest
          chory albo przezywa zabkowanie).Lubie miec czasem wieczorami kiedy maly juz spi
          swoje prywatne zycie.
          • agsa22 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 04.12.08, 20:45
            Ach.16 miesiecy.Sorki nie doczytalam.
          • atenette Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 09.12.08, 14:09
            A dlaczego niby mam tego zalowac? Ja tez mam prywatne zycie kiedy
            mala spi. Ona idzie spac o 20, a my o 23-24. Dodam jeszcze, ze mala
            potrafi sama zasnac.
            • agsa22 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 10.12.08, 16:23
              Przeciez pisalas,ze zasypia przy cycku wiec juz nic nie rozumiem.Ja nie wiem jak
              to jest,bo moje dziecko nigdy przy cycku nie zasypialo.Ja sobie od razu
              wyobrazam,ze dziecko spi z wami tak jak zasnelo do samego rana dzien w dzien.To
              nie dla mnie.Chcialam Ci tylko uswiadomic,ze komus takie spanie z
              dzieckiem,karmienie cyckiem az zasnie nie odpowiada.Dla innej mamy moze byc to
              dziwne.I z uprzejmosci nikt raczej nie powinien wytykac,ze sie Tobie dziwi,ze
              tak robisz.Wiec Ty z uprzejmosci sie nie dziw,ze niektore mamy daja
              smoka.Widocznie maja ku temu powodysmile
              • atenette Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 10.12.08, 21:17
                Ja sie nie dziwie, ze daja. Dziwie sie, ze zaluja, ze nie daly, a to
                roznica. Moje dziecko umie zasnac samo, ale szybciej zasypia przy
                piersi i obie to uwielbiamy. Tak jak napisalam idzie spac o 20, a my
                o 23-24. Spi takze w dzien, sama oczywiscie.
    • mamur-ka18 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 04.12.08, 15:00
      przede wszystkim nie daj sobie wyjść na głowę teściowej, mamie, dobrotliwej cioci... ja to zrobiłam i do tej pory nie mam życia. wszystkie moje decyzje są komentowane i podwarzane... a przecież to moje dziecko i to ja wiem co jest dla niego najlepsze. trzymaj ta furtke szczelnie zamknietą i kieruj się przede wszystkim sercem i zdrowym rozsądkiem. powodzeniasmile
      • mojamaja08 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 04.12.08, 15:22
        dziękuję mamusiom za rady i na pewno wykorzystam sugestie w wychowaniu mojej
        córeczki a zwłaszcza jesli chodzi o rady mamy i tesciowej one zawsze wiedza
        lepiej,faktycznie w pewnym momencie poczulam ze wszystko zle robie bo one by to
        zrobily inaczej...,ale postanowilam jednym uchem wpuscic a drugim...,a jesli
        chodzi o spanie w jednym łózku z rodzicami to ja czuje sie jakos tak
        bezpieczniej jesli mala spi z nami i wydaje mi sie ze ona czuje sie taka
        samotna w swoim łózeczkusadpewnie przesadzam co??
        • agsa22 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 04.12.08, 20:32
          Nio chyba troszke...Jak sie spi z dzieckiem dlugo i codziennie to pozniej trudno
          jest i matce i dziecku to zmienic.I takie dlugotrwale spanie z dzieckiem w
          Waszym malzenskim lozu moze byc na dluzsza mete nie sprzyjajace zwiazkowi
          malzenskiemu.Ale jak slysze opowiesci tesciowej o czajacych sie zarazkach w
          poscieli dla doroslych to troche chce mi sie smiac...
          • moofka Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 05.12.08, 09:18
            agsa22 napisała:

            > Nio chyba troszke...Jak sie spi z dzieckiem dlugo i codziennie to pozniej trudn
            > o
            > jest i matce i dziecku to zmienic.I takie dlugotrwale spanie z dzieckiem w
            > Waszym malzenskim lozu moze byc na dluzsza mete nie sprzyjajace zwiazkowi
            > malzenskiemu.

            a na koniec swojego swiatlego wywodu dodaj jeszcze "bo tak mi sie wydaje"
            • agsa22 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 05.12.08, 17:03
              Tak mowia mowila np.super niania w jednym z programow.I tak TEZ MI SIE WYDAJEbig_grin
              • figrut Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 07.12.08, 03:02
                agsa22 napisała:

                > Tak mowia mowila np.super niania w jednym z programow.I tak TEZ MI SIE WYDAJEbig_grin
                Ciekawa jestem, co by super niania powiedziała na moją trójeczkę, która spała ze
                mną do okresu 1-2 lat. Cała ta moja trójeczka bez problemu (no, może z
                średniakiem, który potrzebował tydzień, aby przekonać się do własnego łóżka)
                dała się przestawić na samodzielne spanie. Dla mnie super wygoda, gdyż w nocy
                nie musiałam wstawać do żadnego dziecka, później było zasypianie przy czytaniu
                bajek. Teraz najmłodszy ma fajny tekst "jestem taki wyczerpany, nie mów do mnie,
                bo idę spać". Średniak pada na łóżko "ja nie będę spał, ja tylko trochę
                odpocznę", po czym 5 minut i śpi tak, że dobudzić go nie można. Najwidoczniej
                teoria, że dziecko ciężko przyzwyczaić do spania we własnym łóżku nie zawsze się
                sprawdza tongue_out
                • agsa22 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 08.12.08, 17:35
                  Nie znam takiej teorii dotyczacej dzieci,ktora ZAWSZE by sie sprawdzala.Dzieci
                  sa rozne.Jesli spisz ze swoim to ok.nikt Ci tego nie zabrania ani nie nyguje.Ja
                  ze swoim nie spalam nigdy.A jesli juz spalam to sie nie wysypialam.Z reguly mam
                  mocny sen,a jak maly byl obok mnie to ciagle sie balam,ze go niechcacy
                  przygniote i tylko drzemalam cala noc.Ja nie musze wstawac w nocy do mojego
                  dziecka,bo przesypia cala noc od kiedy skonczyl szesc miesiecy.(No moze
                  sporadycznie przez zabkowanie ale to naprawde nie czeste).Nie wszystkie dzieci
                  sa takie jak Twoje.Wiec coz tylko pozazdroscic.Osobiscie nie moglabym spac ze
                  swoim dzieckiem.Nie dlatego,ze nie mam instynktu macierzynskiego tylko chce zeby
                  bylo wygodnie i jemu i mnie.Ale kazdy jest inny i potrzebuje czegos innego.
            • agsa22 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 05.12.08, 17:54
              Pozatym nie rozumiem Twojej uszczypliwej uwagi.Ja tylko napisalam tutaj swoje
              zdanie.Tak ja mysle.Ja z dzieckiem spac codziennie nie musialam.Nie plakal kiedy
              go kladlam spac.Wiec nie wiem jak to by bylo gdybym musiala go ciagle
              lulac(dzieci przeciez maja rozne charaktery)I nie potepiam matek,ktore spia ze
              swoimi maluchami,bo to jest ich sprawa.Poprostu napisalam co mysle i co
              uslyszalam.I nie wiem do czego zmierzasz...
              • figrut Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 08.12.08, 19:22
                Agsa, nie tyle przyczepiłam się do Twoich własnych przemyśleń, co do "słów
                superniani" która cieszy się ogromną popularnością i jej rady, przemyślenia,
                przez zdecydowaną większość traktowane są jako pewnik. Szczególnie przez mamy
                pierwszego dziecka, gdyż nie miały okazji się przekonać, że nie na każde dziecko
                działa dana rada, czy nie każde da się podpiąć pod daną formułkę. Sama czasami
                korzystam z porad superniani, aczkolwiek do wszystkich podchodzę z rezerwą, bo
                nie na każde dziecko działa to samo. Ja akurat jestem leniem jeśli chodzi o
                wstawanie, a do tego mam sen powiedziałabym "świadomy", czyli zawsze wiem co się
                wokół mnie dzieje mimo tego, że śpię i naprawdę wypoczywam. Wiele mam po
                porodzie zostaje "obdarowana" takim snem. Jest to chyba kwestia hormonów. Ojciec
                nie usłyszy głośnego płaczu, matka obudzi się, kiedy dziecko się tylko
                przeciągnie. Spałam z dziećmi z czystej wygody. Tak już mam ( i pewnie nie tylko
                ja), że w środku nocy wstałabym kilka razy, aby sprawdzić czy dziecko oddycha,
                czy nie przewróciło się na brzuch, czy się dziecku nie ulało i przez to może się
                zacząć dusić. Zwyczajne, matczyne schizy jakie ma się chyba niezależnie od
                ilości posiadanych dzieci. Do najmłodszego dziecka w nocy nie musiałam wstawać
                na karmienie od urodzenia. Powód był prosty. Taki przypadek, dla którego od
                urodzenia noc była nocą bez jedzenia, dzień dniem.
                • agsa22 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 09.12.08, 13:05
                  igrut napisała:

                  > Agsa, nie tyle przyczepiłam się do Twoich własnych przemyśleń, co do "słów
                  > superniani" która cieszy się ogromną popularnością i jej rady, przemyślenia,
                  > przez zdecydowaną większość traktowane są jako pewnik. Szczególnie przez mamy
                  > pierwszego dziecka, gdyż nie miały okazji się przekonać, że nie na każde dzieck
                  > o
                  > działa dana rada, czy nie każde da się podpiąć pod daną formułkę. Sama czasami
                  > korzystam z porad superniani, aczkolwiek do wszystkich podchodzę z rezerwą, bo
                  > nie na każde dziecko działa to samo. Ja akurat jestem leniem jeśli chodzi o
                  > wstawanie, a do tego mam sen powiedziałabym "świadomy", czyli zawsze wiem co si
                  > ę
                  > wokół mnie dzieje mimo tego, że śpię i naprawdę wypoczywam. Wiele mam po
                  > porodzie zostaje "obdarowana" takim snem. Jest to chyba kwestia hormonów. Ojcie
                  > c
                  > nie usłyszy głośnego płaczu, matka obudzi się, kiedy dziecko się tylko
                  > przeciągnie. Spałam z dziećmi z czystej wygody. Tak już mam ( i pewnie nie tylk
                  > o
                  > ja), że w środku nocy wstałabym kilka razy, aby sprawdzić czy dziecko oddycha,
                  > czy nie przewróciło się na brzuch, czy się dziecku nie ulało i przez to może si
                  > ę
                  > zacząć dusić. Zwyczajne, matczyne schizy jakie ma się chyba niezależnie od
                  > ilości posiadanych dzieci. Do najmłodszego dziecka w nocy nie musiałam wstawać
                  > na karmienie od urodzenia. Powód był prosty. Taki przypadek, dla którego od
                  > urodzenia noc była nocą bez jedzenia, dzień dniem.

                  Firgut, chyba zaszlo male nieporozumionko.Ja pisalam posta na ktory Ty odpisalas
                  postem powyzej.Tyle,ze moje slowa byly skierowane do moofki nie do Ciebie.A z
                  tym,ze ojciec nie uslyszy glosnego placzu to tez nie jest tak do konca.Sa tacy
                  co spia jak susly,a sa tacy,ktorzy wstaja do dziecka.Moj byl bardzo mocno
                  przejety rola ojcowstwa i czesto kiedy w nocy szlam do malego to on mnie
                  wyreczal.Lubil wsawac do niego w nocy.Ja wiem jak dzialaja hormony po
                  porodziesmileTez doswiadczylam ich po swoim.Twoje ostatnie dziecko to wprost
                  ideal.Tylko pozazdroscicbig_grin(tylko nie dopatruj sie tu rzadnej zlosliwosci,bo jej
                  nie ma)
        • minnetaki Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 07.12.08, 23:40
          "ja czuje sie jakos tak
          > bezpieczniej jesli mala spi z nami i wydaje mi sie ze ona czuje
          sie taka
          > samotna w swoim łózeczku"

          Ja to poczułam pierwszej nocy po urodzeniu młodego - przywieźli nam
          kołyskę, a ja nie mogłam go tam odłożyć, bo wiedziałam, że jego
          miejsce jest przy mnie smile Teraz ma 10 m-cy, ciągle śpi z nami i
          jestem szczęśliwa, że nie stłumiłam tamtego instynktu smile Nie
          wszystkie mamy i dzieci czują tę potrzebę bliskości, ale jeśli Ty ją
          czujesz, nie działaj wbrew sobie smile
    • iwcia42 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 08.12.08, 14:45
      ja najbardziej żałuje własnej głupoty ze karmiłam dziecko przez
      nakładki od urodzenia poczym w trzecim miesiacu gdy przyszedł kryzys
      laktacyjny podałam butelke i mała odrzuciła pierś to był mój
      najwiekszy bład mąz mi do dzisiaj wypomina pozatym mała dostała
      skazy ot cała prawda...
    • toffinka Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 09.12.08, 17:01
      1. słodycze po obiadku wink
      2. telewizja - częste oglądanie
      3. nie posłanie do prywatnej szkoły na naukę języka obcego
    • zonajoanna Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 11.12.08, 17:20
      podania smoczka.
      Mała ma 2 miesiące i nie potrafi już bez niego usnąć. A kiedy wypada
      jej z buzi w trakcie snu to się budzi uncertain
    • martuska87 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 12.12.08, 09:59
      Żałuję, że pierwszej córki nie karmiłam piersią, że ubierałam ją za
      ciepło,że usypiałam na rękach..
      A jeśli chodzi o drugą córcię (6m-cy) to narazie nie żałuję
      niczego smile
      • mamaantka30.06 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 13.12.08, 08:13
        Antek ma dziś 5 i pół miesiąca.
        Żałuję, że przejmowałam się wszystkimi mądrymi radami bardziej
        doświadzonych: karmisz za często, za rzadko, nie odkładsz do
        łóżeczka, jak tylko zaśnie, śpi w wami? Czy ty wiesz, co sobie
        robisz?, dlaczego nie dopajasz, koniecznie podaj koperek!, zamknij
        okno, przeziębisz dziecko, nie noś na rękach, bo przyzwyczaisz, itd,
        itd...
        Tak minęły mi 2 pierwsze miesiące: byłam smutna, zła, rozdrażniona i
        z tego okresu pamiętam głównie to, a nie radość, że mam cudowne,
        słodkie, zdrowe dziecko. Teraz wpuszczam jednym uchem, wypuszczam
        drugim, robię swoje, ufam sobie.
    • takanatalia żaluję tylko jednego 15.12.08, 10:52
      żałuję, że tak zwlekałam z pierwszym spacerem
    • zaba133 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 17.12.08, 09:46
      niestety usypianie wieczorem tylko w mojej obecności, no ewentualnie
      tata jak nie ma wyjścia, nocne pobudki kończą sie w naszym łożku,
      mała ma juz 3 latka
      przy drugim maluchu już zmądrzałam....
      • 2122joan Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 17.12.08, 15:26
        Zaluje ze za krotko karmilam piersia swoje dzieci nie dluzej niz 5
        miesiecy.Zaluje ze dopiero trzecie dziecko nauczylam spania w
        wlasnym lozeczku.Zaluje ze ze starszym synkiem od kiedy mial 6
        miesiecy dawalam mu zel na zeby i srodki przeciwbolowe na zeby
        chociaz wyszly mu dopiero jak mial 13 miesiecy.Moja siostra ciagle
        mnie namawiala "placze bo zeby mu ida daj mu cos" i tak w
        kolko...Niedawalam mu codziennie ale dawalam bez potrzeby.I
        oczywiscie zaluje ze sluchalam zlotych rad tesciowej o dopajaniu
        cherbatka 2 miesieczniaka karmionego piersia.ZLOTE RADY!!!I zaluje
        ze nie kupilam Bugaboo,czy Peg-prego UNO tylko kupilam 4 inne(nie
        naraz)wozki.
    • naomi19 Re: czego żałujecie w wychowaniu swojego malucha? 21.12.08, 16:24
      Rzeczywiście żał€ję kilku spraw, ale dopiero ten temat skłonił mnie
      do przemyśleń.
      Załuję, że uległam terrorowi laktacyjnemu crying i strasznie się
      męczyłam 5,5 miesiąca. Dolegliwości tarczycy powodowały ogromną
      ilość pokarmu, zapalenia piersi, ból, niemożność opieki nad
      dzieckiem.
      Poza tym żałuję, że wczoraj bezsensowanie podałam lek, gdzie nie
      było wskazań- lek przepisany przez lekarkę, choć ta osoba jest
      niegodna do noszenia tego miana, ale stwierdziłam, że jej zaufam i
      wyszło jak wyszło, dziecko przepłakało pół nocy, dziś wysypka na
      całym ciele a moja intuicja matczyna mówiła nie podawaj tego leku,
      bo ta lekarka od razu nie wzbudziła mojego zaufania, mogłam jechać
      do mojej sprawdzonej prywatnie. Tego bardzo żałuję.

      Poza tym żałuję, że bardzo przejmuję się radami- ciągłymi radami,
      nakazami mojej mamy... Nie tak często ufam swojej intuicji, a
      przecież to ja wiem, co dla mojego dziecka najlepsze.

      Na pewno NIE ŻAŁUJĘ podania smoczka, przecież pediatrzy zgodnie
      (dopiero teraz ) uznają, że w smoczku- rozsądnie podawanym- nie ma
      nic złego, poczywiście są różne dzieci, jednemu wystarczy possać 2
      razy dziennie pierś, drugie odrzuci smoczek bezwzględnie, a trzeci
      bez smoczka sobie nie poradzi, także bez przesady z tymi smoczkami.
      Poza tym lepiej jak dziecko z tak silną potrzebą ssania, ssie
      smoczek niż kciuk, nie wiem, czy widziałyście deformacje- nie tyle
      zębów, co całości- podniebienia po ssaniu kciuka sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka