froggie
31.10.03, 10:14
mamy maly problem z pieskiem tesciowej.kiedy dzidzia byla mniejsza
zrezygnowalismy z wizyt ze wzgledu na psa wlasnie.jest to husky- duzy , silny
i nieulozony pies, ktorego trzeba trzymac zeby nie wskoczyl na
czlowieka.Teraz malutka ma juz pol roku, ale ciagle sie zastanawiam czy
bezpiecznie zrobimy chodzac tam.Glupio jest nam, ze ich nie odwiedzamy ale
strach o dziecko jest silniejszy.Chcialam sie wam zapytac czy uzasadniony.Byc
moze powinnam pozwolic na kontakt dziecka z psem, ale ten pies jest taki
szalony........czy jest jakis sposob na takiego psa.Przeciez wiele osob ma i
dziecko i psa.