dzurawie
09.01.09, 08:12
Mam 8-miesięcznego synka,przesłodkiego w dzień, ale niestety
okropnego w nocy. Nie wiem czy jest on typowym przykładem sowy?
Wieczorem nie chce za nic w świecie zasnąć - najczęściej jak juz nic
nie skutkuje a jest już po 22 usypiamy go po prostu w wózku,
bujając. Ale żeby on chciał spać!!! Po pół godzinie się budzi i
marudzi - wtedy cycusia i jakos zasypia na jakieś dwie godziny. I
tak co dwie godziny na jedzonko. Ja w pracy jestem nieprzytomna. Ale
ostatnio moje dziecko przeszło samego siebie - kolejną noc z rzędu
po prostu budzi się co godzina, dwie , siada i cieszy do mnie - o
spaniu zapomnij!!! Albo śpi jako tako i wstaje już definitywnie o
3.30 rano. Dzisiaj na przykład obudził sie o 0.30 i zasnął ponownie
po godzinie, żeby znów obudzić się o 3 i potem o 5. Za to o 6 śpi
jak kamień i potrafi tak spać do 9 (sprawdziłam, ale mu na to
generalnie nie pozwalam, bo to dezorganizuje cały dzień). Mały jest
karmiony piersią plus oczywiście kaszki, zupki, deserki. W dzień ma
dwie lub trzy drzemki (to zależy o której rano wstanie), ale każda
trwa ok.30 minut. Generalnie jest dobrze rozwinięty fizycznie, bo
raczkuje i sam wstaje (oczywiście przy np kanapie), więc może ma za
dużo rzeczy do zrobienia żeby spać..... Ale ja tego na dłuższą metę
nie wytrzymam!!! Mieliście podobne przypadki z Waszymi dziećmi?