Dodaj do ulubionych

leżenie na brzuszku - koszmar...

16.01.09, 22:56
mam pytanko... mój 2,5 miesięczniak nienawidzi leżenia na brzuszku,
cyrki odchodzą okropne. Jak go położę na macie na brzuszku, to łapki
mu się rozjeżdzają do tyłu (samolocik), buźka ląduje w macie,
wierzga nóżkami jakby chciał raczkować, to wszystko wśród pisku, a
czasem i histerii - ogólnie dramat.

Kładę go też na sobie - wzdłuż - żeby buźką był do mojej twarzy. Ale
wtedy chyba czuje mleczko (no bo buzia ląduje mu nad moimi
piersiami), więc główka w dół i ciumka mi po dekolcie uncertain zero
pracy.

I to pytanko - co mam z nim robić, jak poleży 10 min dziennie (w
sumie z 2-3 razy), to góra. Czy mam go zmuszać i nie słuchać
histerii i wrzasków, czy odpuścić i przyjdzie jego kolej? Jest
refluksowy, może to dlatego? ma to jakiś związek?? z drugiej strony
chciałabym żeby jak najszybciej zaczął siadać, to będzie mniej
ulewał... proszę Was o podpowiedź!
Obserwuj wątek
    • naszaheidi Re: Do słoiczkowych mam..:) 16.01.09, 22:59
      Raby,u mnie duzy sloik na 2,3 dni,mieszam jeszcze co prawda z innymi
      warzywami wlasnej roboty ale mimo to fanka nie jest.Za to sinlac z
      owocami prosze bardzo.
      • naszaheidi Re: Do słoiczkowych mam..:) 16.01.09, 23:00
        Przepraszam,ale serwer mnie wyrzucil i po kliknieciu na "odpowiedz"
        wkleil odpowiedz o sloikach,nie na temat.
        • magnolia22 Re: Do słoiczkowych mam..:) 16.01.09, 23:03
          jak nie wywalają serwera, to zasypują pocztę spamem, schodzą na psy?

          a już się ucieszyłam że odpowiedź odnośnie leżenia na brzuszku...
    • naszaheidi Re: leżenie na brzuszku - koszmar... 16.01.09, 23:05
      To na temat teraz.Pamietaj,ze jeszcze maly ten czlowiek i nie musi
      lubiec.
      Kolezanki syn ma 8,5 m-ca a nie ma o czym mowic,aby polezal na
      brzuchu,nie siedzi,nie raczkuje.
      corka ma 7 mc-cy,raczkuje,siedzi od dawna,lezenie na brzuchu
      lubila,ale..
      Z doswiadczen po strszym synu pilnowalam,aby rece sie nie
      rozjezdzaly na boki i do tylu,jak juz to podklada sie walek
      podlokcie zapobiega to cofaniu sie lokci do tylu.Mielismy
      rehabilitacje z tego powodu,wiec uczulona na to bylam.
      • magnolia22 Re: leżenie na brzuszku - koszmar... 16.01.09, 23:16
        kurrrde... od 3-4 tyg latamy co chwila do jakiegos lekarza bo
        wyladowalismy w szpitalu z bezdechem i tak sie teraz tułamy od drzwi
        do drzwi. Każdemu mówię o tym brzuszku, ale żaden się o wałeczku nie
        zająknął, tylko mówią "żeby próbować"... nie ma takiej opcji, żeby
        mi w 8mcu nie siedział!!!

        Możesz mi Naszaheidi podpowiedzieć co to za wałek? jak mam to zrobić
        żeby mu pomóc z tym leżeniem?
        Staram się przytrzymywać Synowi rączki, zgięte, tak żeby się na nich
        opierał... ale nie wiem czy dobrze robię.

        może na Mężu będę go kłaść, może wtedy nie będzie go po klacie
        ciumkał, ale łapki też pewnie będą szły do tyłu sad

    • camel_3d poddaj sie... 16.01.09, 23:29
      smile bo i tak go nie zmusisz...dzieci maj aniestety to do siebie, ze jezeli czegos
      nie lubia to beda si ebronic do upadlego...
      ale dobra wiadomosc to taka, ze z czasem zmieniaja zdnaie.
      Moj maluch od 2 tygodni juz akceptuje pozycje na brzuszku.. ale tez nie moze to
      trwac zbyt dlugo..bo zaczyna si eirtowac
      • magnolia22 Re: poddaj sie... 17.01.09, 11:25
        skąd mam wiedzieć że mu przeszło i łaskawie poleży trochę bez pisku?
        nie powie mi wink smile
        • camel_3d Re: poddaj sie... 17.01.09, 12:01
          magnolia22 napisała:

          > skąd mam wiedzieć że mu przeszło...

          a jakos tak to samo wychodzismile
          ja malucha turlalem..ale tak, zeby na brzuszku ciut dluzej lezal niz na
          plecachsmile na poczatku byl nie bardzo zadowolonysmile
    • kamilactk Re: leżenie na brzuszku - koszmar... 16.01.09, 23:39
      Moja córa też niespecjalnie lubiła lezec na brzuszku i ja własnie
      zaczynałam od karmienia w tej pozycji o której piszesz. Poczatkowo
      się wkurzała ale głód wygrywał, po jakims czasie w tej pozycji
      zaczynałyśmy sie bawić i poźniej bez protestów leżała na brzuszku na
      macie (tak jej sie podobało, ze do tej pory zasypia jedynie na
      brzuchu wink )Nie wiem tylko, jak ma sie do tego refluks, bo moja córa
      nie miała tego problemu uncertain
      • emilka_x Re: leżenie na brzuszku - koszmar... 17.01.09, 00:00
        Moja córcia nienawidziła leżenia na brzuchu,był płacz i histeria,a że się
        zanosiła nie kładłam ją,nie zmuszałam,po 4 miesiącach problem sam minął,sama
        chętnie się kładła na brzuch i tak ma do tej pory,jak jest zmęczona kładzie się
        na brzuchu i odpoczywa.
      • magnolia22 Re: leżenie na brzuszku - koszmar... 17.01.09, 11:28
        ja Młodego karmię "pod górkę", bo bardzo szybko mleczko wypływa, ale
        to nie jest na brzuszku, tylko na boczku leżącego.
        Karmiłaś właśnie jak leżała na brzuszku na Tobie? a przełykała bez
        problemu? tak się zastanawiam jak to rozwiązać...
    • maggy4 Re: leżenie na brzuszku - koszmar... 17.01.09, 09:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=89352955&a=89352955
    • ciociacesia jak refluksowy to mu odpusc 17.01.09, 09:48
      nos go w pionie na ramieniu jak do odbicia - niech cwiczy główke - moja do 3
      miesiaca paktycznie w ogole nie byla kładzina na brzuchu, bo sie awanturowała, a
      jak ja w koncu polozyłam to prawie czubkiem głowy do piet dotykała smile
      • magnolia22 Re: jak refluksowy to mu odpusc 17.01.09, 11:23
        główkę trzyma pięknie, już od końca 2go mca sztywniutko główka...
        dużo go noszę i pionizuję, bo przecie ulewa jak wariat uncertain a ja się
        boję że mi się będzie ksztusił.

        nie rozumiem czemu mu się nie podoba to leżenie... ech.
    • flora86 Re: leżenie na brzuszku - koszmar... 17.01.09, 09:54
      moja tez dlugo nienawidzila na brzuszku... a teraz spedzilaby na brzuszku caly
      dzien, ciagle sie kopyrta z pleckow na brzuch, bo na plecach nudno...
    • lenama_2008 kladz jak najczesciej 17.01.09, 14:06
      magnolia22 napisała:

      > mam pytanko... mój 2,5 miesięczniak nienawidzi leżenia na
      brzuszku,
      > I to pytanko - Czy mam go zmuszać i nie słuchać
      > histerii i wrzasków, czy odpuścić i przyjdzie jego kolej?

      kladz na brzuchu jak najczesciej chocby i na chwile przy roznych
      okazjach. zacznie wrzeszczec - poloz sie obok niego i chwile zagadaj
      albo pomasuj plecy a jak juz nie bedzie mogl - to odwroc i po jakims
      czasie powtorka.
      mozesz klasc na roznych powierzchniach - przewijak, mata, Twoje
      kolana (wtedy glowa wyzej), brzuch taty...

      moj Mlody nie znosil lezenia na brzuchu przez bardzo dlugi czas -
      nie wiedzial co z rekami zrobic, czul sie bezradny. Mlody ma
      asymetrie wiec glowa leciala Mu na jedna strone i ciezko bylo Mu
      utrzymac rownowage, musial wkladac duzo wysilku w lezenie na
      brzuchu. brak lezenia na brzuchu (czyli brak wzmacniania miesni
      brzucha) moze skutkowac pozniejszym osiagnieciem takich etapow jak
      przewracanie sie plecy-brzuch-plecy, raczkowanie... niektorym
      dzieciom brak takiej stymulacji nie przeszkadza w ich rytmie
      rozwoju, innym tak.

      rehabilitantka doradzila nam podkladanie walka - robi sie walek np.
      z recznika i podklada pod klatke piersiowa dziecka (na wysokosci
      pach) a rece wyciaga do przodu. dodatkowo mozna klepac dlonmi
      dziecka o powierzchnie na ktorej lezy (trzymajac za nadgarstki),
      zeby wiedzialo co moze samo robic w tej pozycji. moj Mlody ukladany
      z walkiem (+ zabawka przed nosem na wysokosci Jego dloni) coraz
      mniej protestowal az doszlismy do spokojnego lezenia bez walka.
    • zdzicha78 a od którego tygodnia można kłaśc dziecko na brzus 17.01.09, 14:24
      brzuszku?
      nie chcialabym aby dziecko miało problem z płaską główką...czytałam o kładzeniu w różnych pozycjach ...i tak się zastanawiam od kiedy
      • lenama_2008 Re: a od którego tygodnia można kłaśc dziecko na 17.01.09, 14:39
        zdzicha78 napisała:

        > ...czytałam o kładzeniu
        > w różnych pozycjach ...i tak się zastanawiam od kiedy

        nie wiem od ktorego tygodnia mozna.
        moj Mlody mial skonczone 6 tygodni kiedy pediatra zalecila czeste
        ukladanie na brzuszku i wyciaganie raczek do przodu (wtedy jeszcze
        nie rehabilitowalismy sie).
    • bartosz211 Re: leżenie na brzuszku - koszmar... 17.01.09, 14:27
      moja malutka tez nie lubi lezec na brzuszku , moj patetnt to :
      klade ja kolanach , masuje po pleckach - wtedy sie wycisza potem
      pokazuje rozne zabawki na dole - grajace i grzechotki i jakos
      wytzrzymuje te torturki
      drugi patetnt to klade przewijak na lozeczku i patrzy sie wtedy na
      karuzelke z innego poziomu - tez jej to odpowiada . pa
    • magnolia22 Moi Drodzy, wypróbowałam WAŁEczek :) 17.01.09, 16:03
      i muszę powiedzieć że to może zatrybić... zrolowałam śpiworek i buch
      pod klateczkę smile od razu inaczej! poleżał i nawet nie protestował
      tak bardzo... tylko zastanawiam się czy to nie jest takie
      małe "oszukaństwo", ale jeśli jedna z Dziewczyn napisała że
      rehabilitantka tak wskazała... no to teraz odbijemy sobie te 2,5
      mies "zaległości" smile i może się poturlamy też lekko... biedny ten
      mój Synek będzie smile smile

      bardzo Wam DZIĘKUJĘ za porady... wiem że trzeba kłaść Dzidka na
      brzuchu, żeby się porządnie rozwijał fizycznie, stąd moje
      zaniepokojenie, bo 2,5mca to już wypadałoby się przestać cackać...
      nie ma to jak sprawdzone myki bardziej doświadczonych Rodziców!
      Dzięki jeszcze raz!


      pozdrawiam ciepło smile
      • lenama_2008 Re: Moi Drodzy, wypróbowałam WAŁEczek :) 18.01.09, 08:51
        magnolia22 napisała:

        > i muszę powiedzieć że to może zatrybić... zrolowałam śpiworek i
        buch
        > pod klateczkę smile od razu inaczej! poleżał i nawet nie protestował
        > tak bardzo... tylko zastanawiam się czy to nie jest takie
        > małe "oszukaństwo",

        super ze Maly zalapal! efekty przynosi tez klepanie dlonmi dziecka i
        inne zachety w tej pozycji. przypomnialo mi sie jeszcze, ze polecano
        nam ukladanie Mlodego na lokciach [juz bez walka], zeby nie lezal
        twarza tylko cwiczyl glowe i szyje. rozjezdzal sie, ale w koncu
        zalapal. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka