Dodaj do ulubionych

No i co z tą czapką?

03.04.09, 16:40
Mam problemik.Otóż u nas dziś było w cieniu +20.Spacerowałyśmy na słońcu.Nie wiem,może tylko mi się tak wydaje,ale gorąc był jak nie wiem.Ja sama ubrana lekko się ugrzałam.No i małej założyłam czapeczke,taką bawełnianą,sznurowaną...Po powrocie ciałko w porządku(ubrana była w sam raz),ale główka mokra.Jak tak na nią patrzyłam w tym wózku,to wydawało mi się,że w czapce jej za ciepło,no ale ona ma jeszcze malutko włosków i sama nie wiem.Kupić kolejną,,nie wiem,może jeszcze cieńszą(choć ta naprawde cieńka),jakiś kapelusik,chustke?No bo bez czapki...no sama nie wiem.Poradźcie proszęsmile
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 16:41
      Moje dziecie bez czapki. Wózek od wiatru zasłania, więc się nie martwię.
    • karro80 Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 17:04
      Dziś u nas było chyba ze 100 w słońcu...wink

      Mała miała cienką czapeczkę wiązaną, ale kupiłam po drodze inną z
      daszkiem, taką płytką, letnią bo słońce dawało po oczach.

      A później gadzina zdjęła i siała grozę na osiedlu, jako jedyne
      dziecko do lat 5 bez czapkismile- ja byłam w krótkim rękawku, a należę
      do zmarzluchów. Więc musiało byc naprawdę bardzo ciepło.

      Ale to sama musisz wyczaić, bo dwa dni temu trochę za cienko
      ubrałam. Każde dziecko inaczej odczuwa temperaturę.
    • beliska Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 17:19
      Też założyłam cienką, ale jednak załozyłam, bo tu, gdzie mieszkam wieje. Sprawdzałam łebek i nie spociła się. Jak się boisz, mozna taką do pół ucha. Ja się trochę jednak boję, bo głowa owłosienia prawie nie ma niestetysmile
      • milanaa Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 20:22
        Moze chustka albo kapelutek?
    • koza_w_rajtuzach Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 17:27
      mój 2,5 miesięczny synek był dzisiaj cały dzień bez czapki
    • apagnes Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 17:27
      Moja córcia ma 75 m-c,i w ramach spaceru poszłam z nią i kupiłam jej chustkę na
      głowę,taką cienką na lato.I jak w weekend będzie tak samo jak dzisiaj to napewno
      założę jej to chustkę.Uważam że dziecko powinno się ubiera do temperatury
      powietrza a nie do miesięcy
      • embeel Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 17:36
        u nas od ok.3 tygodni są temperatury 15-20 stopni (czasem wieje mistral) i nigdy
        nie zakładałam Kozie czapki (moja mama twierdzi, ze powinnam). Może jestem
        wyrodna matka, ale póki co, jeździ w gondoli i buda ją zasłania. Potem kupie jej
        tylko kapelusik, ale obserwując wokół bardzo mało starszych maluchów w
        spacerówkach je nosi.
        --
        Zdobyliśmy Południe
    • camel_3d Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 17:39
      ja nie zakladam miskow czapki jezeli nie przebywa na sloncu dluzej.
      a jak lezy w wozku pod budka to wogole.
    • caro_lina78 Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 20:10
      W Szczecinie dziś około 18 st. mała na spacerze bez czapki body z długim rękawem
      i polarek. Na nogach rajstopki i cienkie spodenki dzinsowe.
      Nie zmarzła, nie spociła się, w pogotowiu był koc jak zasnęła.
      Trzeba iść na intuicję i nie patrzeć na innych
    • tscina Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 20:20
      3 tygodnie temu kupowałam chłopakom cienkie czapki wiosenne W temperatury które
      panują od paru dni zakładam je przed południem bo jeszcze chłodno po nocnych
      przymrozkach i tyle W ciągu dnia mają czapki z daszkiem chroniące przed słońcem
      Ale Pani ze sklepu z czapkami poinformowała mnie, że są to czapki na lato i że
      na pewno mi będą potrzebne, bo dziecko do roku czasu musi mieć uszy zakryte
      Więc pamiętajcie o tym tongue_out
      • carmita80 Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 23:16
        Bzdura!
    • epreis Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 20:36
      moi (3,5, 1 rok) dzisiaj bez czapek jeździli....
      strasznie grzało..jak gdzieś zawiewało to ew. na chwilkę zakłądałam
      • agar2208 Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 21:31
        U nas dzisiaj tez strasznie grzało. Założyłam synkowi czapkę, lecz ją
        ściągnęłam. Strasznie grzało i nie było wiatru. Jak wieje to raczej zakładam
        • skierka27 Dzięki za odzew:) 03.04.09, 22:13
          Dobrze wiedzieć,że są tu maluszki,które wychodzą bez czapek.Nie będę się czuła w razie czego wyrodnawinkJutro ma być jeszcze cieplej,więc czapka zostaje w domu.Jeśli będą dni takie,jak wczoraj (wiatr)zawiąże jej chusteczke,jeśli tak jak dziś...głowa pozostanie łysawink

          Z jednej strony było mi dziwnie nie założyć jej nic,ale z drugiej sama bym się ugotowała w takiej czapcebig_grin

          A tak poza tym,to fajne widziałam dziś kapelutki,ale niestety za duże:/Ech...pozdrawiam wszystkichsmile
    • agg3 Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 22:25
      kilka postow wyzej:
      +18 stopni, bez czapki ale w rajstopkach i spodniach oraz body i
      polarku. matko boska, boj sie boga dziewczyno!

      nie wiem nad czym sie rozpisujecie. ubierzcie sobie czapke w taka
      pogode i bedziecie wiedzialy jak czuje sie Wasze dziecko.

      moja Corka od lutego bez czapki biega. w zeszlym roku o tej porze
      jak miala 6 m-cy, przy takiej pogodzie jakpiszecie, tez bez czapki.
      i jet okazem zdrowia smile
      • skierka27 do agg3:) 03.04.09, 22:31
        Wiesz,ja zdaję sobie sprawe,że na czapke jest za ciepło.Jednak ja(jak i pewnie Tywink)mamy troche wiecej włosów,a taki łysolek,jak moja mała...no cóż...lata jeszcze nie ma,a tydzień temu u mnie była zima,więc chyba moje wątpliwości nie są takie bezpodstawnesmile
        • skierka27 Re: do agg3:) 03.04.09, 22:35
          I jeszcze jedno...Ja nawet zimą chodze bez czapki,ale takiego szkraba bym tak nie puściła na dwór,dlatego to,że ja nie nosze,nie musi oznaczć,że i ona jej nie potrzebujesmile
          Dzięki za opiniesmile
      • carmita80 Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 23:15
        agg3 zgadzam sie z toba, ten kult czapki, zgroza, potem wielkie
        zdziewienie czemu te dzieci tak choruja!!!!
        • karro80 Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 23:38
          E,tam ja moją corę ubieram cieplej niż sugerowane jest na forum, a
          dzieć nie przegrzany - zresztą jak za gorąco to kulturalnie
          informuje mamusię (drze sięsmile).

          I nie choruje, choć należy do grupy ryzyka jeśli chodzi o infekcje
          układu oddechowego.

          Myślę, że odpowiednie ubiór dla dziecka to wypadkowa pogody,
          rozsądku i empatii mamy plus trochę szczęścia,że się udawink, ja nie
          trafiam czasem z ubiorem dla siebie, a co dopiero dla malucha.
          (zwłaszcza,że mamie bardziej ciepło, bo pcha wóżek/podaje upuszczone
          zabawki/ zasłania słońce/jedną ręką nosi dziecko, drugą pcha wózek-
          dziecko siedzi i ma ubaw z matki i nie przejawia zbytniej aktywności
          fizycznej)

          A czapka przecież dobra rzecz, zawsze można zdjąć w razie cosmile
          • epreis Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 23:58
            tak tak smile
            dlatego hehehe moje dzieci mimo nagłej zmiany pogody zdrowe..
            a ja-mama, lekko przegrzewana kiepsko się teraz czuję bo i katarek mnie dopadł i kaszelek przeszkadza ;D
          • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:20
            Hehe...dobrze napisane karro80.A najlepsze jest to,że młoda na spacerze się wyśpi,a kiedy ja wreszcie dotre do domu i chciałabym odsapnąć,ona wstaje w pełnej gotowości do zabawybig_grin
        • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:01
          Hmm...gdybys czytała forum na biezaco,wiedzialabys,ze jestem ostatnia osoba,ktora przegrzewa swoje dziecko:/Nelcia jest moim pierwszym dzieckiem,wiec chyba normalne,ze nie wszysko wiem,dlatego pytam o rade.Zawsze dobrze wiedziec,jakie inni maja podejscie.Widac Ty wiesz i wiedziałas wszystko...Wiosna taka nagła(u mnie doslownie z dnia na dzien)bardzo mnie zaskoczyła.Poza tym,nie wstydze sie tego,ze czasem czegos nie wiem...
          Fotki ponizej pokauja,ze jednak nie jestes w porzadku.
          • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:18
            Błąd odnośnie fotek,było do innej osoby.
        • deodyma Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 20:43

          carmita80 napisała:
          ten kult czapki, zgroza, potem wielkie
          > zdziewienie czemu te dzieci tak choruja!!!!
          ciekawa tylko jestem, gdzie te dzuieci o tej porze roku bez czapek
          sie podziewajasmile
          bo ja jak codziennie chodze po miescie, to jeszcze zadnego dziecka
          bez czapki nie widzialam.
          jesli juz, to byly to dzieci powyzej 8 roku zycia. mlodsze jeszcze
          czapkach, co prawda cienkich, ale z glowa glowa nie biegaja.
          a dzis przyszlo ochlodzenie, wial zimny wiatr, wiec tym bardziej
          dzieci w czapkach ganialy na glowie.
          moj tez mial dzis na glowie czapke. cianka co prawda, ale mial, bo
          naprawde chlodno dzis bylo.
          ma 17 msc i jak na razie mi nie choruje.
          mój suwaczek
      • epreis agg3 03.04.09, 23:24
        > moja Corka od lutego bez czapki biega. w zeszlym roku o tej porze
        > jak miala 6 m-cy, przy takiej pogodzie jakpiszecie, tez bez czapki.
        > i jet okazem zdrowia smile

        czyżby?
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1120728,2,35.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1065187,2,41.html

        smile
        • epreis Re: agg3 03.04.09, 23:27
          o, a tu to chyba lato..gorąco..
          a głowa?
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1207992,2,21.html
          zakryta wink

          fajnie się tak powymądrzać co?
          pomijam fakt, że ze zdjęc wynika, zę nie jesteś z Polski a niestety ale klimat nas też trochę różni, mam siostrę w Norwegii - u nich jak jest taka temp jak teraz w Polsce to jest lato, chodzi się koszulkach na krótki rękaw- bo oinaczej się temp odczuwa...
          no ale teraz to jest zima ;pppp
          • darkam1 Re: agg3 03.04.09, 23:51
            hehehe dobre big_grin
            • agg3 Re: agg3 04.04.09, 22:24
              kapelusz przeciwsloneczny to nie czapka. wy chyba lysiny swoich
              dzieci chronicie przed ostrym sloncem o ile nie sa w wozku lub w
              cieniu?
              poki co to byla mowa o czapkach bawelnianych/ z uszkami.

              nie wymadrzam sie, tylko wiem, ze w pl panuje "moda" na czapki,
              zakryte uszy i "kiszenie" dzieci. chodzilo mi dokladnie o wypowiedz
              mamy, ktora nie ubiera czapki, ale podwojne dlugie nogawki i rekawki
              przy pogodzie +18.
              nie pisze tego zlosliwie, bo dzieci moich kolezanek/kuzynek sa
              ubierane tak samo jak wasze i mam porownanie jak czesto "choruja" w
              stosunku do mojej Malej. no i widze "trendy" za kazdym razem jak
              jestem w polsce. chodzi mi tylko o to, ze sa jakies powody dla
              ktorych polskie przychodnie sa pelne a np. brytyjskie swieca
              pustkami.

              nie uwazam, zeby bylo wstydem pytanie sie. po to jest forum.

              zanim znajdziecie jakies "dowody" na moich zdjeciach, przyjrzyjcie
              sie im dokladniej tongue_out
              • epreis Re: agg3 04.04.09, 22:37
                nie wiem jak z łysinami, moje dziecię krzaczaste i latem nosiło na głowie ew. spineczki przytrzymujące grzywkę ;p
                a od słońca chroniły ją budka/parasolka..

                kapelusz ze zdjecia nie wygląda na cienki, jest z h&m'a jak się nie mylę a oni robią rzeczy dla "ozdoby" nie "wygody" dziecka smile
                wiem, bo skusiłam się w tamtym roku na cudowną letnią chusteczkę dla hani..tylko heehe to jakaś chusteczko-czapka i lezy nie używana bo niewiadomo na kiedy to jest,napewno nie na lato ;pppp

                bez względu na to kiedy robiłaś zdjęcia, dziwnie wygląda cienka bawełniana bluzka i wełniana czapeczka (z podszewką chyba jeszcze?)

                smile
                • agg3 Re: agg3 05.04.09, 20:31
                  dowodzi to tylko temu, ze nie przegrzewam dziecka wink bo nawet w
                  lutym jak jest +5 stopni nie "kisze" swojej corki big_grin

                  -tak kapelusz byl z h&m wink niecienki? a jaki to jest cienki/gruby?
                  kupilam pierwszy lepszy, bo pogoda zaskoczyla, a byl dopiero
                  kwiecien.

                  no i w wozku zdecydowanie pod budka/parasolka big_grin
        • agg3 do epreis 04.04.09, 22:31
          spojrz na date tongue_out luty... w zeszlym roku wink corka miala 4 m-ce.
          w tym roku miala 16 wiec w pogodne dni obylo sie bez czapki.
          zreszta jak widac na zdjeciach, dziecie moje raczej zahartowane,
          miala body z dl. rekawem i bawelniany kombinezon/pajac (nie wiem jak
          to nazwac, takie zapinane w kroku bez stopek).

          zanim bedziesz chciala byc sprytniejsza - lepiej sie przygotuj wink
      • modespia Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 23:34
        Przepraszam, a teraz to jakaś moda panuje na NIE zakładanie czapek
        kilkumiesięcznym dzieciom? bo czytam ten wątek i kilka innych na temat ubierania
        maluchów i nie bardzo rozumiem. Mój synek ma 7 miesięcy, jest łysy, od urodzenia
        zakładam mu czapkę na spacery, od jakiegoś czasu wiosenną, dzisiaj również. Nie
        zauważyłam żeby było mu za gorąco, nie był spocony. I jak się mają rady do
        ubierania takiego malucha o jedną warstwę więcej niż siebie, skoro czapek
        dzieciom nie zakładacie, bo "same w czapce nie chodzicie"?
        • epreis Re: No i co z tą czapką? 03.04.09, 23:51
          bo grunt to rozsądek i wiara we własną intuicję a nie pogoń za trendami i ślepa wiara w mądrość "innych" smile
          ja staram się patrzeć na swoje dzieci,lub ewentualnie słuchać (starszy jak mówi, ze mu zimno to nawet jak inni chodzą w gatkach to ma sweterek ;p), moja młodsza ma akurat megadużo włosków, więc generalnie ma co jej grzać łepetynkę, gdyby była łysa pewnie miałaby lekką czapeczkę...

          grunt to wierzyć w siebie, ale zwątpić moze każdy.
          ja dzisiaj jechałam w autobusie a obok mnie pani z 4-5 miesięczniakiem, zamkniętym w gondoli- maluch kombinezon zimowy, dwie bawełniane czapeczkl, nie wiem co pod kombinezonem, ale przykryty jeszcze grubym akrylowym kocem i nakłądką od gongoli).
          patrzyłam na hanię (bodziak z krótkim rękawem,bawełniana bluzka, dżiny) i cholera zaczynałąm wątpić czy nie przesadzam, a z drugiej strony w tym autobusie słabo mi było z gorąca..chociażby w autobusie odkryła tego malucha bo heh aż chciałąm sprawdzić czy żył czy już był ugotowany ;p)
          • darkam1 epreis 03.04.09, 23:54
            ostatnie 2 dni ciepło. wychodze z mała i jak patrze sie, co na sobie
            maja inne niemowlaki to sie zastanawiam czy nie przesadzilamuncertain ale
            wiesz co zauważyłam? wózki tych dzieci były prowadzone raczej przez
            babcie(nie wiem dokladnie, ale to tak wyglądało)
            • epreis Re: epreis 03.04.09, 23:57
              ale babcie można zrozumieć, one ubierają dzieci wg zasady "tak jak siebie"- babciom zawsze zimniej (przynajmniej moim big_grin)
              wózek w autobusie prowadziła młoda dziewczyna, w cienkiej bluzce i cienkiej wiosennej kurtce-porozpinanej jak się tylko dało...

              ja generalnie nei zwracam uwagi matkom, nie neguję bo wierzę w to, ze każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej i ma prawo się czasem mylić, ale dzisiaj mi się słabo zrobiło jak zobaczyłam tego maluszka....
              • darkam1 Re: epreis 04.04.09, 00:08
                wiesz moze to pierwsze dziecko(zreszta tak jak u mnie) dopóty się
                nie nauczy dopóki nie zpraktykujeuncertain akurat ja ze swoja babcia
                mieszkam smile i siebie ubioera cieplej niż moją Oliwkesmile
                jeśli chodzi o zwacanie uwagi to czesto mam ochotę to zrobić jak
                widzę dziecko bardzo grubo ubrane. Ale z własnego doświadczenia wiem
                że nie jest to przyjemne. Kiedyś idę z mała na spacerek a naprzeciw
                idzie uśmiechnięta starsza pani. Mijając mnie : "jakie śliczne
                maleństwo. a gdzie czerwoną kokardke ma?" to ja że nie ma i nie
                bedzie. odwrocila sie na piecie i poszla... wiesz moze zle trafila
                bo akurat wyszlam z mala zeby zasnela bo jak miala 3 mce to inaczej
                nie chciala zasypiac...
                • skierka27 Re: epreis 04.04.09, 09:35
                  darkam1 napisała:

                  > wiesz moze to pierwsze dziecko(zreszta tak jak u mnie) dopóty się
                  > nie nauczy dopóki nie zpraktykujeuncertain akurat ja ze swoja babcia
                  > mieszkam smile i siebie ubioera cieplej niż moją Oliwkesmile
                  > jeśli chodzi o zwacanie uwagi to czesto mam ochotę to zrobić jak
                  > widzę dziecko bardzo grubo ubrane. Ale z własnego doświadczenia wiem
                  > że nie jest to przyjemne.

                  Wiesz,kiedy swojego czasu mieszkałam w UK,będąc z kumpelą u pediatry z jej maluszkiem,lekarz pierwsze co zrobił,to zwrócił uwage,że dziecko jest za grubo ubrane.Dziwi mnie to,że u nas (albo może tylko w moim mieście)tak jest,że nikt na to z lekarzy nie zwraca uwagi.
                  • karro80 Skierko, zwracają uwagę,ale... 04.04.09, 09:47
                    mamy/babcie mają to w nosie. Moja dziecina była 5 mies w szpitalu,
                    pierwsze 4 na intensywnej - zaczęło się lato. Tam zawsze przyjemnie,
                    przewiew i w ogóle.

                    Potem patologia noworodka i tam z dziećmi są najczęściej mamy lub
                    babcie. Koszmar i smród na salach - upał niemożebny, a dziewczyny
                    nie otwierały okien, bo dzieci chore i zawieje. Lekarze siostry
                    bezsilni.
                    U nas otwarte drzwi, i dwa okna, coby jakoś oddychać. Jak dla mnie
                    był ukrop, dopóki nie musiałam wejść do innej sali, którą nota bene
                    zajmowałyśmy wcześniej. Pierwsze słowa (odruchowo, nawet nie
                    pomyślałam)były a co tu tak koszmarnie gorąco? A bo małą mi zawieje.

                    Jedną babcię udało mi się uświadomić - synowa się bardzo ucieszyła,
                    jak sobaczyła malucha w bodziaku z krótkim rękawkiem (porzyczonym od
                    mojej córy).
                  • atena12345 Re: epreis 04.04.09, 21:12
                    jak byłam z moją starszą córką u pediatry gdy miała jakieś 4
                    miesiące (lipiec +30) miała na sobie tylko body z krótkim rękawem i
                    skarpety, to jak lekarz zobaczył te skarpety, popatrzył na moje gołe
                    stopy, zdjął i rzucił mi tymi skarpetami smile
                    od tej pory mała miała gołe stopy jak było gorąco, do dziś (ma juz 6
                    lat) panie w sklepach wspominają jak to Ala z gołymi nóżkami
                    jeździła. Strasznie to wszystkich bulwersowało wtedy smile
                    Dziś też jedna pani zwróciła mi uwagę, że mam "wyletnione"dziecko. A
                    ubrany był tak jak pisałam powyżej: krótki rękaw, cienkie dżiny,
                    rozpięta bluza i bez czapki. Hmm... ja nie miałam bluzy, a było mi
                    gorąco
          • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:28
            epreis napisała:

            > ja staram się patrzeć na swoje dzieci,lub ewentualnie słuchać (starszy jak mówi
            > , ze mu zimno to nawet jak inni chodzą w gatkach to ma sweterek ;p),

            oczywiście...my też jesteśmy różni;ja lubie chłodne klimaty,a mój mąż nie;proste,dlatego straram się działąć na wyczucie co do młodej,ale wiadomo,wątpliwości sąsmile

            moja młods

            > grunt to wierzyć w siebie, ale zwątpić moze każdy.
            > ja dzisiaj jechałam w autobusie a obok mnie pani z 4-5 miesięczniakiem, zamknię
            > tym w gondoli- maluch kombinezon zimowy, dwie bawełniane czapeczkl, nie wiem co
            > pod kombinezonem, ale przykryty jeszcze grubym akrylowym kocem i nakłądką od g
            > ongoli).
            > patrzyłam na hanię (bodziak z krótkim rękawem,bawełniana bluzka, dżiny) i chole
            > ra zaczynałąm wątpić czy nie przesadzam, a z drugiej strony w tym autobusie sła
            > bo mi było z gorąca..chociażby w autobusie odkryła tego malucha bo heh aż chcia
            > łąm sprawdzić czy żył czy już był ugotowany ;p)

            No my wczoraj z mężem na zakupach widzieliśmy takiego malucha;już siedział,ale spacerówka tak konkretna,dobrze zakryta;dziecko w kombinezobie z futerkiem,czaplka i te sprawy;w sklepie gorąco,dziecko poupinane,a poliki,to jeden ogień...ja rozumiem toske o dziecko,ale nie przeginajmysmile
            • epreis Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 22:18
              > oczywiście...my też jesteśmy różni;ja lubie chłodne klimaty,a mój mąż nie;prost
              > e,dlatego straram się działąć na wyczucie co do młodej,ale wiadomo,wątpliwości
              > sąsmile

              ja zawsze jestem cieplej ubrana niż moje dzieci ;pppp
              bo mi zimno i jak ubieram ich pod siebie to zgrzani są ;p
          • ciociacesia w autobusie 04.04.09, 14:09
            to akurat lepiej chyba czasem nie odkrywac dziecka z nadzieja ze chłodniejsze
            powietrze mu w tej gondoli sie tak szybko nie nagrzeje w autobusie z
            pozamykanymi oknami bo klima przeciez działa
        • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:24
          modespia napisała:
          Nie
          > zauważyłam żeby było mu za gorąco, nie był spocony.

          Pewnie nie byłoby tego wątku,gdyby nie to,że wczoraj jednak była spocona w tej czapce.Stąd moje wątpliwoścismile

          I jak się mają rady do
          > ubierania takiego malucha o jedną warstwę więcej niż siebie, skoro czapek
          > dzieciom nie zakładacie, bo "same w czapce nie chodzicie"?

          No ja nigdy nie chodze w czapce(o czym pisałam wyżej),ale co do młodej nie jestem pewna jak to ma wyglądać.Wiesz,pierwsze dziecko,człowiek nie zawsze wie co i jak.
    • glagonia Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 08:06
      A ja też nie załozyłam małemu czapki, chociaż miałam ją w torbie - na wszelki
      wypadek gdyby bardziej wiałosmile
      A najlepiej to moim zdaniem założyć kapturek - głowa zakryta od wiatru a nie
      jest gorąco.
      Tak w ogóle to zastanawiam się, czy na forum wchodza tylko te mamy, co lubią nie
      przegrzewać dzieci... bo my wczoraj dość lekko ubrani, a inne dzieciaki w
      kombinezonach jeszcze i w czapkach - wszystkie! A naprawde było ciepło...
      • karro80 A dziś chyba bardzo ciepło 04.04.09, 09:24
        Bo widzę przez okno dzieciaki z gołymi nogami i w krótkich
        spodenkachsmile A wcześnie jeszcze.

        A tak Glagonia, masz rację. Ja patrząc na forum to mam najbardziej
        chyba cieplutko dziecko ubrane(choć nie przegrzane, jak pisałam
        wcześniej), a jak wychodzę "w teren" to aż mi głupiowink Ale u nas na
        osiedlu pewnie z netem kiepskowink

        A czapka dziś będzie na 100%, taka letnia z daszkiem, od słońca ale
        pewnie gadzina zdejmiesmile
        • skierka27 Re: A dziś chyba bardzo ciepło 04.04.09, 09:39
          karro80 napisała:

          > Bo widzę przez okno dzieciaki z gołymi nogami i w krótkich
          > spodenkachsmile A wcześnie jeszcze.

          No u nas grzeje jeszcze lepiej jak wczoraj.Okna mam pootwierane,ale chłodu nie czuć tak,jak wczoraj...Ech...najpierw chciał człowiek tej wiosny,a teraz takie dylematywink
          >
          > A tak Glagonia, masz rację. Ja patrząc na forum to mam najbardziej
          > chyba cieplutko dziecko ubrane(choć nie przegrzane, jak pisałam
          > wcześniej), a jak wychodzę "w teren" to aż mi głupiowink Ale u nas na
          > osiedlu pewnie z netem kiepskowink

          Oj tam,jak się nie poci,to oksmileWidać jej tak dobrze.Moja miała łepetynke mokrąuncertain
          >
          > A czapka dziś będzie na 100%, taka letnia z daszkiem, od słońca ale
          > pewnie gadzina zdejmiesmile

          No dziś też coś muszę wdziać od słońca...hmm...tetre na budke?big_grin
      • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:33
        glagonia napisała:


        > A najlepiej to moim zdaniem założyć kapturek - głowa zakryta od wiatru a nie
        > jest gorąco.

        I to jest pomysł.Że ja głupia na to nie wpadłąm,tym bardziej,że młoda ma na sobie zawsze bluze z kapturkiembig_grin

        > Tak w ogóle to zastanawiam się, czy na forum wchodza tylko te mamy, co lubią ni
        > e
        > przegrzewać dzieci... bo my wczoraj dość lekko ubrani, a inne dzieciaki w
        > kombinezonach jeszcze i w czapkach - wszystkie! A naprawde było ciepło...

        Oj było...Ja mijałam taką mame z dzieckiem w nosidle;maluszek w kombinezonie,czapce zimowej,buzią do słońca,pościskany w nosidle-spał;pewnie ja też bym z tego gorąca zasnęła...ale tak szczerze,to życze mamie,żeby tak się ubrała i wpakowała w nosidło buzią do słońca(a grzało niemiłosiernie)...tak po prostu,żeby wczuć się w to,co czuło dziecko.
    • pacynka27 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:18
      Z tym ubieraniem, to wbrew pozorom nie jest taka prosta sprawa. Mój mąż chodził
      wczoraj w krótkim rękawku. Ja miałam koszulkę, bluzę, lekką kurtkę i wcale nie
      było mi gorąco. Ale ja jestem z tych co to zawsze im zimno.
      No i bądź tu mądrym i ubierz dziecko smile
      • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:41
        pacynka27 napisała:

        > Z tym ubieraniem, to wbrew pozorom nie jest taka prosta sprawa. Mój mąż chodził
        > wczoraj w krótkim rękawku. Ja miałam koszulkę, bluzę, lekką kurtkę i wcale nie
        > było mi gorąco. Ale ja jestem z tych co to zawsze im zimno.
        > No i bądź tu mądrym i ubierz dziecko smile

        I o to chodzi!To,że ja lubie chłód,to nie znaczy,że młoda też...Jedna warstwa więcej,ale od tego,co mam ja,czy mąż,bo u nas to dwie bardzo różne sprawysmileJak widać,nie jest to proste.
        • karro80 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:47
          Dlatego lato najlepszesmile
          • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 09:57
            karro80 napisała:

            > Dlatego lato najlepszesmile
            PewniesmileTylko jak znam zycie,to lato przyniesie nowe watpliwosci typu w bodziaku,czy niebig_grin
            • karro80 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 10:05
              Ja już wiem, że będzie bodziak, cienki bo cienki. Ja kiedyś w
              cieplym kraju odziałam się od stóp do głów w cieniusieńkie, jasne,
              bawełniane ubranie - duzo lepiej niż w kostiumie na plaży (no chyba,
              że się siedzi w baseniku czy morzu,ach się rozmarzyłamsmile)
              • mama_nikodemka Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 10:13
                ja wczoraj zalozylam malemu czapke i wcale nie byl zgrzany, nigdy nie ubieram go
                tak jak siebie bo ja jestem zmarzluchem a wydaje mi sie ze mojemu synkowi jest
                zawsze cieplo smile wczoraj mial rajstopki, spodenki, bluzeczke i kurtke wiosenna i
                czapeczke i nie byl zgrzany, dzis zaloze mu bodziaka i dresik i zobaczymy czy
                bedzie mu cieplo czy nie, ja jak nie bylam pewna jak ubrac malego to ubralam go
                i wychodzilam tak na pol godz na dwor, wracalam i patrzylam czy zgrzany czy,
                rady innych mi niewiele pomagaly bo przeciez kazde dziecko jest inne
    • siasiunia1 Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 21:13
      ja mojej założyłam to co zawsze zakładam w tą pogodę - chusteczkę bawełnianą z daszkiem. się nie przegrzeje a i też nie będzie na tę głowę świecić za bardzo. poza tym mój dzieć z gilem chodzi więc wolę nie przeginać w imię "nie przegrzewania dziecka"
      aha, dodam że gil powstał na skutek przewiania.
    • podkrecone Re: No i co z tą czapką? 04.04.09, 22:26
      czapeczka chroni nie tylko przed wiatrem ale i przed słoneczkiem może zamiast
      sznurowanej czapki coś cieniutkiego albo np chuste smile
    • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 09:36
      Wczoraj Młoda poszła w końcu bez czapki,bo nie wyobrażam sobie,żeby
      w taki gorąc ją w tej czapce grzać.Miałam dla nie taką letnią z
      daszkiem na słońce,ale się nie przydała.Efekt był taki,że byłyśmy
      zjawiskiem na osiedlu,wszyscy sie patrzyli,a niektórzy z
      politowaniem kręcili głowami.Ja tam się tym nie przejmowałam,ale
      troszke dziwnie się czułam.Nieważne...
      Wydaje mi się,że tu wcale nie chodzi o ten wiek dzieci,temp na dworze
      (bo to,że jest gorąco jest jasne jak słońcesmile),tylko o to,że u mnie
      w mieście tydzień temu jeszcze niemalże śnieg leżał,a tu nagle
      gorąco i niektórym się wydaje,że jak to tak?Tak nagle puścić dziecko
      bez czapki?Pewnie jak pogrzeje kilka dni,to już nikt się dziwnie nie
      spojrzysmile
      Skoro mnie gorą co w krótkim rękawie,to niby czemu mam dziecko grzać?

      Jedna z mam tu pisałą o dzieciach w UK.Długo tam mieszkałam i
      uważam,że nie możemy porównywać tych dwóćh krajów,bowiem słynny
      zimny chów dzieci w UK nijak ma się do Polski.Bo to tak,jakbyśmy
      nagle chcieli niebo i ziemie zamienić miejscamitongue_out)

      Pozdrawiam wszystkichsmile
      • zawszexyz Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 10:38
        w anglii dzieci nie nosza wogole czapek , nawet zima i nawet kiedy
        sa noworodkami i nie maja wcale wlosow, conajwyzej kaptur od
        bluzy , a tu dyskusja czy zakladac czapke przy 20 ! stopniach
        • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 14:13
          zawszexyz napisała:

          > w anglii dzieci nie nosza wogole czapek , nawet zima i nawet kiedy
          > sa noworodkami i nie maja wcale wlosow, conajwyzej kaptur od
          > bluzy , a tu dyskusja czy zakladac czapke przy 20 ! stopniach

          No jasne,tylko że tu jest Polska,a nie UK.Poza tym tam jest inny klimat niż u nas,nie ma takich wyraźnych granic miedzy porami roku,Anglicy od zawsze inaczej chowają dzieci(ich zimny chów znają chyba wszyscy),a tak już poza tym wszystkim,to czapka,a czapka-jest różnica.Wszak chustka to też okrycie głowy,ale bardziej od słońca.
      • kaeira Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 10:41
        skierka27 napisała:
        > Jedna z mam tu pisałą o dzieciach w UK.Długo tam mieszkałam i
        > uważam,że nie możemy porównywać tych dwóćh krajów,bowiem słynny
        > zimny chów dzieci w UK nijak ma się do Polski.Bo to tak,jakbyśmy
        > nagle chcieli niebo i ziemie zamienić miejscamitongue_out)

        Z ciekawości - co przez to rozumiesz? Co to znaczy "nijak się ma"? Czy chodzi ci o klimat?
        • czarodziejka000 Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 12:12
          U mnie dzis + 20 w tej chwili,lekki wiaterek. Zakladam malej chustke na glowe a
          jak bedzie mocniej wialo,to zaloze kaptur z dresiku.... a w Anglii zima czy
          latem niech sobie dzieciaczki chodza nawet gole...moze to taki angielski sposob
          na hartowanie...ale to tez swietny sposob na rozchorowanie tongue_out Pozdrawiam
          • czarodziejka000 Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 12:22
            Aha i zeby bylo jasne...to latem w Polsce..."czapke" kapelusz czy co tam kto ma
            nie koniecznie zaklada sie po to by sie dziecku mozg "ugotowal" ale by go
            chronila go przed sloncem... tongue_out
            • kiniak22 Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 12:42
              moje dzieci od wczoraj bez czapek, widzialam niejedno spojrzenie twierdzace ze
              zlapia zapalenie ucha-bo to popularny w moim kregu powod dla ktorego dziecko
              nawet jak jest 30 stopni w cieniu to musi miec czapke!
              hehe do dzis dobrze pamietam jak nawet obce baby na ulicy mnie zaczepialy jak
              moja corka miala miesiac i jezdzila w bodach na szeleczkach i bez czapki ze
              pwoinnam jej czapke zalozyc bo ja zawieje tongue_out one najchetniej to by ja jeszcze
              kocykiem przykryly tongue_out
              sluchaj sie swojej intuicji i wlasnego dziecka, a jak wieje choc jest cieplo a
              sie boisz o uszy to polecam zwykla opaske smile
              • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 14:09
                kiniak22 napisała:

                > moje dzieci od wczoraj bez czapek, widzialam niejedno spojrzenie twierdzace ze
                > zlapia zapalenie ucha-bo to popularny w moim kregu powod dla ktorego dziecko
                > nawet jak jest 30 stopni w cieniu to musi miec czapke!
                > hehe do dzis dobrze pamietam jak nawet obce baby na ulicy mnie zaczepialy jak
                > moja corka miala miesiac i jezdzila w bodach na szeleczkach i bez czapki ze
                > pwoinnam jej czapke zalozyc bo ja zawieje tongue_out one najchetniej to by ja jeszcze
                > kocykiem przykryly tongue_out
                > sluchaj sie swojej intuicji i wlasnego dziecka, a jak wieje choc jest cieplo a
                > sie boisz o uszy to polecam zwykla opaske smile

                Nie boje się o uszy,tylko tak sama nie wiedziałam,czy w te pierwsze ciepłe dni,to od razu jej łysinke gołą wystawić,czy coś zarzucić.Stąd cały ten wątek.Dziś upał u nas,więc była bez i jest ok.A jak będzie słońce,to kapelutek.
                >
        • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 14:05
          kaeira napisała:

          >
          > Z ciekawości - co przez to rozumiesz? Co to znaczy "nijak się ma"? Czy chodzi c
          > i o klimat?

          Nie chodzi mi o klimat,choć tam jest zupełnie inaczej...Hmm...Wiesz,chodzi mi o to,jak tam się żyje.Jak Anglicy chowają dzieci,jaka jest opieka medyczna,jakie podejście do różnych spraw...Ciężko to tak opisać w skróćie.W odniesieniu do moich słów,chodziło mi o to,że tam noworodki chodzą nawet zimą bez czapek i żadnego Angola to nie dziwi.U nas w Polsce jest to nie do wyobrażenia.Ja sama nie wiem,czy tam po prostu dzieci mają już inne geny,że można je tak "zimno" chować,czy po prostu klimat ku temu służy...
          Z tą zamianą chodzi mi o to,że gdybym chciała wdrożyć w życie swoje i swojego dziecka to,jak tam żyłam(bo fakt-troszke inaczej),tu w Polsce byłoby to szokiem.I dla ludzi i chyba jednak też dla mnie,bo jednak jak dla mnie Polska,a UK to dla mnie dwa różne światy.Fakt faktem,że życie tam ma duży wpływ na to,co tutaj.Choćby to,że moja dziecko całą zime śpi w bodziaku z krótkimi rękawami,bez skarpetek przy 19 stopniach w sypialni,całe poodkrywane,bo się rozkopywałosmile
          To by było na tyle.Pozdrawiamsmile
          >
          • hanalui Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 21:01
            skierka27 napisała:
            > Z tą zamianą chodzi mi o to,że gdybym chciała wdrożyć w życie
            swoje i swojego d
            > ziecka to,jak tam żyłam(bo fakt-troszke inaczej),tu w Polsce
            byłoby to szokiem.

            Nie przesadzasz z tym szokiem przypadkiem? Anglia to zwyczajny
            europejski kraj i ludzie nie biegaja tam ani odziani w futra z fok
            przez caly rok, ani w spodniczki z listkow wiec chyba az taki szok
            by to nie byl. Fakt...mniej maja na sobie ich dzieci ale nie tylko
            w UK sie tak "skapo" ubieraja, bo w innych panstwach tez to mozna
            zauwazyc, ale u nas niestety nadal pokutuje ze dziecko poki
            dzieckiem to czapka na glowie musi byc bez wzgledu na pore roku i
            pogode smile.

            Jak dla mnie ubieranie sie jest sprawa indywidualna i nie widze
            powodu by kierowac sie spojrzeniami sasiadki zza rogu tudziez opinia
            ludzi mi nieznajomych z ulicy wiec ich szok mialabym daleko w d...no
            chyba ze ty z tych takich co to nie chcesz coby we wsi gadali big_grin
            • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 21:45
              hanalui napisała:

              >

              > Nie przesadzasz z tym szokiem przypadkiem? Anglia to zwyczajny
              > europejski kraj i ludzie nie biegaja tam ani odziani w futra z fok
              > przez caly rok, ani w spodniczki z listkow wiec chyba az taki szok
              > by to nie byl.

              Widzisz,ja jednak widziałam takich,co latem w futrze chodzili i kozakach,a zimą w krókim rękawie:/I mimo wszystko uważam,że tam jest inny klimat.Zresztą ja sama długo odchorowywałam zmiane klimatu.Z tym też się nie zgodzisz?
              Widziałam zimą(choć tam zimy są dużo łagodniejsze,ale jednak),jak dzieci na przerwie w szkole bigały leciutko ubrane po boisku,a na dworze lało i pizgało no i upału to nie było...Uważasz,że takie coś w PL nie byłoby szokiem?

              ale u nas niestety nadal pokutuje ze dziecko poki
              > dzieckiem to czapka na glowie musi byc bez wzgledu na pore roku i
              > pogode smile.

              Przecież nikt tu nic takiego nie powiedział.

              >
              > Jak dla mnie ubieranie sie jest sprawa indywidualna i nie widze
              > powodu by kierowac sie spojrzeniami sasiadki zza rogu tudziez opinia
              > ludzi mi nieznajomych z ulicy wiec ich szok mialabym daleko w d...no
              > chyba ze ty z tych takich co to nie chcesz coby we wsi gadali big_grin

              Kurcze,czy po raz kolejny mam tłumaczyć,że ja nie z takichbig_grinJuż tyle razy pisałam tu na forum,że jestem raczej z tych co to dziecko lekko ubierają,tym bardziej,że mała zimnolubna...Nie obchodzi mnie co mówią inni,jeśli nie mają racji(według mnie),ale czasem lubię posłuchac innych opinii-stąd moje pytanie.Jestem młodą mamą i pewne rzeczy,typu czy w trzeci dzień ciepła(do tej pory zima)puścić niemowle bez czapki nie są dla mnie aż takie oczywiste.Czy to pytanie jest aż takie dziwne?
              • hanalui Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 16:58
                skierka27 napisała:
                > Widzisz,ja jednak widziałam takich,co latem w futrze chodzili i
                kozakach,a zimą
                > w krókim rękawieuncertain

                No i...? Chyba nie musisz extremow w zycie wprowadzac. Srednia jest
                taka ze latem chodza lekko ubrani, zima nosza kurtki i kozaki smile

                > I mimo wszystko uważam,że tam jest inny klimat.

                Inny...ale nie przesadzajmy, ani to Arktyka, ani to Afryka big_grin. Latem
                chlodniej nieco, zima odrobine cieplej, ale zeby az tak strasznie
                sie roznil ze odzienia nie moznaby porownac to sie nie zgodze smile

                > Zresztą ja sa
                > ma długo odchorowywałam zmiane klimatu.Z tym też się nie zgodzisz?

                Niby czemu mam polemizowac z twoim chorowaniem czy nie surprised? Ja akurat
                zadnych odchorowan klimatow nie miewam, nawet jak zima do cieplych
                krajow jade i wracam do zimnych smile. Moze sie zwyczajnie
                nieodpowiednio ubierasz do klimatu i temperatury wiec stad to
                chorowanie smile

                > Widziałam zimą(choć tam zimy są dużo łagodniejsze,ale jednak),jak
                dzieci na prz
                > erwie w szkole bigały leciutko ubrane po boisku,a na dworze lało i
                pizgało no i
                > upału to nie było...Uważasz,że takie coś w PL nie byłoby szokiem?

                No i co? Lataly tak na chwilowej przerwie smile. Ja biegajac w zimie
                tez kurtki nie ubieram tylko cieplejsze dresy, bo jak biegasz to sie
                mozesz zgrzac big_grin

                > ale czasem lubię posłuchac innych opinii-stąd moje pytanie.

                No problem ze wlasnie nie sluchasz...chcesz uslyszec ze to co robisz
                to robisz dobrze smile

                > Jestem mło
                > dą mamą i pewne rzeczy,typu czy w trzeci dzień ciepła(do tej pory
                zima)puścić n
                > iemowle bez czapki nie są dla mnie aż takie oczywiste.Czy to
                pytanie jest aż ta
                > kie dziwne?

                Tak dziwne...bo wg mnie znaczenie nie ma czy to 3 czy 50 dzien
                ciepla tylko ze JEST cieplo. Czy sama rowniez nad soba sie
                zastanawiasz i liczysz dni ciepla lub zimna by sie rozebrac lub
                ubrac? Osoba ktora ma dziecko chyba powinna tak oczywiste rzeczy
                wiedzec...juz nawet nie jako matka, ale jako osoba zyjaca od
                conajmniej 18 lat, bo zakladam ze nie jestes jeszcze dzieckiem
                majacym dziecko smile
                • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 17:12
                  hanalui napisała:


                  >
                  > No i...? Chyba nie musisz extremow w zycie wprowadzac. Srednia jest
                  > taka ze latem chodza lekko ubrani, zima nosza kurtki i kozaki smile

                  Bzdura.Ty kobieto nie masz pojęcia o czym piszesz.To nie są u nich extremy,tylko norma!

                  > Inny...ale nie przesadzajmy, ani to Arktyka, ani to Afryka big_grin. Latem
                  > chlodniej nieco, zima odrobine cieplej, ale zeby az tak strasznie
                  > sie roznil ze odzienia nie moznaby porownac to sie nie zgodze smile

                  No i się nie zgadzaj,skoro nie masz pojęcia o czym pisze.Klimat w UK jest inny.Nawet bardzo.

                  >
                  > Niby czemu mam polemizowac z twoim chorowaniem czy nie surprised? Ja akurat
                  > zadnych odchorowan klimatow nie miewam, nawet jak zima do cieplych
                  > krajow jade i wracam do zimnych smile.

                  Co Ty piszesz?Żeby odchorować zmianę klimatu nie wystarczy pojechac na wakacjeuncertain
                  Moze sie zwyczajnie
                  > nieodpowiednio ubierasz do klimatu i temperatury wiec stad to
                  > chorowanie smile

                  Nie no,jasne.Wszak jestes ekspertem...

                  >
                  > > Widziałam zimą(choć tam zimy są dużo łagodniejsze,ale jednak),jak
                  > dzieci na prz
                  > > erwie w szkole bigały leciutko ubrane po boisku,a na dworze lało i
                  > pizgało no i
                  > > upału to nie było...Uważasz,że takie coś w PL nie byłoby szokiem?
                  >
                  > No i co? Lataly tak na chwilowej przerwie smile. Ja biegajac w zimie
                  > tez kurtki nie ubieram tylko cieplejsze dresy, bo jak biegasz to sie
                  > mozesz zgrzac big_grin

                  No teraz to się popisałaśbig_grin Nie mogłaś lepiej pokazać,że nie masz pojęcia o czym piszesz...Nie na chwilowej przerwie,tylko na godzinnym w-fie...ale po co ja Ci to tłumacze...i tak wiesz lepiejuncertain
                  >
                  > > ale czasem lubię posłuchac innych opinii-stąd moje pytanie.
                  >
                  > No problem ze wlasnie nie sluchasz...chcesz uslyszec ze to co robisz
                  > to robisz dobrze smile

                  Że co?Nie wiem,ale jakoś dziwnie interpretujesz moje pyatnie,czy zakładac czapke,czy nie.
                  >
                  > > Jestem mło
                  > > dą mamą i pewne rzeczy,typu czy w trzeci dzień ciepła(do tej pory
                  > zima)puścić n
                  > > iemowle bez czapki nie są dla mnie aż takie oczywiste.Czy to
                  > pytanie jest aż ta
                  > > kie dziwne?
                  >
                  > Tak dziwne...bo wg mnie znaczenie nie ma czy to 3 czy 50 dzien
                  > ciepla tylko ze JEST cieplo. Czy sama rowniez nad soba sie
                  > zastanawiasz i liczysz dni ciepla lub zimna by sie rozebrac lub
                  > ubrac? Osoba ktora ma dziecko chyba powinna tak oczywiste rzeczy
                  > wiedzec...juz nawet nie jako matka, ale jako osoba zyjaca od
                  > conajmniej 18 lat, bo zakladam ze nie jestes jeszcze dzieckiem
                  > majacym dziecko smile

                  To pozostawie bez komentarza.
                  • hanalui Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 20:01
                    skierka27 napisała:

                    > hanalui napisała:
                    > >
                    > > No i...? Chyba nie musisz extremow w zycie wprowadzac. Srednia
                    jest
                    > > taka ze latem chodza lekko ubrani, zima nosza kurtki i kozaki smile
                    >
                    > Bzdura.Ty kobieto nie masz pojęcia o czym piszesz.To nie są u nich
                    extremy,tylk
                    > o norma!

                    CO jest u nich norma? Ze w podkoszulkach wszyscy zima chodza jak
                    jeden maz? Nie rozsmieszaj mnie.
                    >
                    > > Inny...ale nie przesadzajmy, ani to Arktyka, ani to Afryka big_grin.
                    Latem
                    > > chlodniej nieco, zima odrobine cieplej, ale zeby az tak
                    strasznie
                    > > sie roznil ze odzienia nie moznaby porownac to sie nie zgodze smile
                    >
                    > No i się nie zgadzaj,skoro nie masz pojęcia o czym pisze.Klimat w
                    UK jest inny.

                    No ze inny to oczywiste, bo klimat morski i podalam czym sie rozni
                    od polskiego, tylko jednak nie wciskaj mi kitu ze tam ludzie
                    kompletnie inaczej odziany chodza czyli wszyscy w fokach lub wszyscy
                    w bambusowych spodniczkach. smile.

                    > Nawet bardzo.

                    Bardzo to sie klimat rozni na Arktyce lub w Afryce. Kuknij sobie na
                    mapy pogodowe. Srednia tem lata w PL to 16-20, a w UK - 18, w zimie
                    w PL -6-0, a w UK 4. Roznica sa opady w PL 600mm a UK 3000.
                    >
                    > >
                    > > Niby czemu mam polemizowac z twoim chorowaniem czy nie surprised? Ja
                    akurat
                    > > zadnych odchorowan klimatow nie miewam, nawet jak zima do
                    cieplych
                    > > krajow jade i wracam do zimnych smile.
                    >
                    > Co Ty piszesz?Żeby odchorować zmianę klimatu nie wystarczy
                    pojechac na wakacje:

                    Serio??? A kto tak powiedzial? Nie tylko ty jedna zmienialas klimat,
                    ja tez go zmienialam...i nigdy nie odchorowywalam, maz rowniez,
                    dziec rowniez. I nie mowie tu bynajmniej o wakacjach.

                    > /
                    > Moze sie zwyczajnie
                    > > nieodpowiednio ubierasz do klimatu i temperatury wiec stad to
                    > > chorowanie smile
                    >
                    > Nie no,jasne.Wszak jestes ekspertem...

                    No nie wiem...skoro chorujesz to widocznie gdzies jest przyczyna smile


                    > > > Widziałam zimą(choć tam zimy są dużo łagodniejsze,ale
                    jednak),jak
                    > > dzieci na prz
                    > > > erwie w szkole bigały leciutko ubrane po boisku,a na dworze
                    lało i
                    > > pizgało no i
                    > > > upału to nie było...Uważasz,że takie coś w PL nie byłoby
                    szokiem?
                    > >
                    > > No i co? Lataly tak na chwilowej przerwie smile. Ja biegajac w
                    zimie
                    > > tez kurtki nie ubieram tylko cieplejsze dresy, bo jak biegasz to
                    sie
                    > > mozesz zgrzac big_grin
                    >
                    > No teraz to się popisałaśbig_grin Nie mogłaś lepiej pokazać,że nie masz
                    pojęcia o czy
                    > m piszesz...Nie na chwilowej przerwie,tylko na godzinnym w-
                    fie...ale po co ja C
                    > i to tłumacze...i tak wiesz lepiejuncertain

                    Kochana ...czy ty pamietasz o czym piszesz? Jak nie to sobie
                    przeczytaj powyzej. Mowilas o chwilowej przerwie a nie o w-fie i do
                    tego sie odnioslam. Poza tym jesli to byl nawet wf i skoro wiesz ze
                    zimy cieplejsze to tym bardziej dzieci nie powinny biegac w
                    kurtkach. O ile mnie pamiec nie myli to na wf dzieci maja specjalne
                    dresy, calkiem cieple, wszystkie dzieciaczki jednakowe i pobieganie
                    10 minut w takich dresikach jest wystarczajacym by bylo cieplo.
                    Chyba nigdy zadnego sportu nie uprawialas skoro o tym nie wiesz big_grin

                    • skierka27 do hanalui 06.04.09, 21:44

                      Nie wysilaj się.Nie będę podejmowała dyskusji z kimś,kto mi wmawia,że"białe jest czarne".
    • mama-123 Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 15:01
      Dyskusja taka mysle jest bardzo potrzebna. Dodam jeszcze kilka
      pytan, ktore mi sie nasunely po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi:
      1). Po co, gdy jest cieplo (czyli powyzej 10 stopni) zakladac
      dziecku rajstopy + spodnie?
      2). Dlaczego niby jak wiatr, to czapka musi byc?

      Mysle, ze dobrze jest popatrzec na to, jak same sie ubieramy i tak
      mniej wiecej ubrac dzieci (wlaczajac w to niemowleta). Niemowle
      wprawdzie nie za wiele sie rusza, ale lezy i jego plecy te sie
      grzeja od wozka, tudziz jest w nosidelku to wtedy grzeja od
      nosidelka, albo w huscie, to wtedy husta jest dodatkowym okryciem, a
      i cieplo od mamy.
      CO do wiatru to tez tu , gdzie mieszkam nikt sie nim nie przejmuje.
      Pamietam, gdy kiedys mnie moja mama odwiedzila i miala problem z
      uszami poszlysmy razem do lekarza. Moja mama kurczowa zakrywala
      swoje ucho (zeby nie zawiac), ale lekarka powiedziala, ze nie ma
      takiej mozliwosci zeby przeciag w uchu sie zrobil.
      Moze przy jakiejs strasznej wichurze, nie jest zbyt przyjemnie
      wystawiac uszy na wiatr, ale w innych przypadkach wiatr niczego ani
      nam, ani naszym dzieciom nie uszkodzi.
      CO do rajstop pod spodnie, to mysle, ze czasem mamy zapominaja, ze
      to jednak wygodne nie jest dla malucha i zreszta najlepiej samemu
      sie wczuc w role takiego berbecia z rajstopami i spodniami.
      NIemowleta sa tez ludzmi i mozna je ubierac bardzo podobnie do nas
      samych, co najwyzej jedna cienka warstwe wiecej. Z czapkami
      podobnie. Jak zimno, to zalozyc. Jak tak, ze sie samemu nie zalozy,
      to i dziecko nie musi.
      • karro80 Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 10:58
        Odpowiem na pyt 1
        Bo mojej było najzwyczajniej na świecie zimnosmile Znam dorosłe
        kobiety, które w taką temp w rajtkach paradują pod spodniami.

        Może ktoś rajtek dziecku nie założy, ale za to przykryje kocykiem,
        czy osłonką - wychodzi podobniewink.
        Oczywiście mam na myśli temp powyżej 10, nie tą pogodę jaką mamy
        obecniesmile

    • deodyma Re: No i co z tą czapką? 05.04.09, 20:38
      jesli nie chcesz malej zdejmowac czapeczki, to moze ciensza kup?
      ostatnie dwa dni rzeczywiscie cieple byly, ale dzis juz wyrazne
      ochlodzenie.
    • memphis90 Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 12:49
      W ostatnich dniach ja małej czapki nie zakładałam, pierwszego dnia
      ładnej pogody- tylko chusteczkę. I zdrowa jestsmile
    • jo_dee_messina Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 14:12
      apo co jej ta czapka jak w cieniu ponad 20 'C? sama sobie włóż czapkę w taki
      upał i paraduj, zobaczymy czy cie sie głowka nie spoci?! jak nie ma wiatru to
      czapka w kąt.
      • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 17:16
        jo_dee_messina napisała:

        > apo co jej ta czapka jak w cieniu ponad 20 'C? sama sobie włóż czapkę w taki
        > upał i paraduj, zobaczymy czy cie sie głowka nie spoci?! jak nie ma wiatru to
        > czapka w kąt.

        Pytanie zostało zadane nie dziś.Wówczas nie było jeszcze u mnie 20 w cieniu,tylko 13.
        A co zatem proponujesz,jak jest wiatr?
        • jo_dee_messina Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 20:19
          No przecież widzę, że 3 kwietnia ale piszesz wyraźnie:
          "Mam problemik.Otóż u nas dziś było w cieniu +20.Spacerowałyśmy na słońcu."
          kiedy jest 20 w cieniu po co gotujesz dziecku głowę i zakładasz jej jakąkolwiek
          czapkę? Przecież tak szybciej się przeziębi aniżeli bez niej, bo się upoci.
          Jak jest wiatr to owszem, wtedy i temperatura wydaje się niższa. Jakąs leciutką
          bawełnianą czapeczkę, chustkę, kapelusik .
          • skierka27 Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 21:41
            jo_dee_messina napisała:

            > No przecież widzę, że 3 kwietnia ale piszesz wyraźnie:


            > Jak jest wiatr to owszem, wtedy i temperatura wydaje się niższa. Jakąs leciutką
            > bawełnianą czapeczkę, chustkę, kapelusik .

            I o to chodzi,że wiatr był,więc założyłam leciutką i bawełnianą czapeczkę pod którą dziecko się ugrzało.Dlatego zapytałam o rade...Kurcze,że też niektórym tak ciężko zrozumieć,że można mieć wątpliwości.No nie ważne.Pozdrawiamsmile
    • camel_3d kapelusz z H&M :) 06.04.09, 14:49
      przedczoraj kupilem miskowi w H&M kapelusz..takei dl adzieci. Polecam..zaslania
      oczy i twarz dziecka..dobre dla wampirkowsmile))

      aha..w wozka si enie nadaja..chyba ze dzeic na brzuchu lezysmile
      • karro80 Re: kapelusz z H&M :) 06.04.09, 16:47
        Tak, tak, tak dla kapelutków.
        Czapkę z daszkiem zdejmuje, ale kapelut jest bomba(mamy z kaphala,
        ale to wsio rawno)bo zapinany pod brodą.
        I nie ma "mordodarcia" jak idziemy pod słońce!!!
        • skierka27 Re: kapelusz z H&M :) 06.04.09, 17:18
          Hehe...u nas dziś o dziwo słonko nie przeszkadzało.Młoda chyba się powoli oswajasmileAle miała chustke na głowie,bo pizgało.Kapelutek i tak kupimy,bo lato niebawem,tylko coś utrafić nie mogęsmile
    • beatazet Re: No i co z tą czapką? 06.04.09, 21:13
      w dzień gdzie było 20 stopni mój trzymiesięczniak bez czapki w gondoli, buda
      opuszczona. Trzylatka bez czapki. Ludzie się na mnie dziwnie patrzyli. Potem tej
      w wózku założyłam, bo niby wiało, taką z dziurkami , ale i tak główka z tyłu
      lekko spocona jakby. Durnowata pogoda.
      • skierka27 Dziękuje wszystkim za udział w dyskusji:) 06.04.09, 21:51
        Jak widać każdy z nas ma swoje podejście do sprawy.Dziękuje za dobre rady i zrozumienie,że jako młoda matka mogę mieć wątpliwości.Być może niektórzy uważają,że sprawa czapki powinna być oczywista,ale różnorodność wypowiedzi w tym(a także innych podobnych wątkach)pokazuje,że jednak nie jest to takie proste.Poczytałąm jak to jest u Was i choć wcale nie rozwiało to do końca moich wątpliwości,to przynajmniej wiem,że nawet nimowle może wczesną wiosną wyjść z domu bez czapki.

        Pogoda w każdym rejonie PL jest inna,inne są nasze dzieci,a i wózki posiadamy bardzo różne.Wiem,że na moje pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi,ale i tak dziękuje.

        Tym,którzy nie oszczędzili mi złośliwych uwag radze na przyszłość więcej wyrozumiałości.
        Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka