Dodaj do ulubionych

Mega depresja -juz nie mam sily...

15.04.09, 21:21
Ja juz po prostu nie wyrabiam na zakretach zupelnie sad Te prawie 10
miesiecy zycia miska mnie wykonczyly i nie wiem, skad mam brac sily
na dalsze egzystowanie.

Z poczatku misiek nie byl jakis mega problemowy - kolek prawie nie
bylo, karmienie piersia ciezkie, ale jakos tam troche sie udalo...
Wiadomo - pierwsze dziecko, duzo nerwow, ale jakos tam bylo.

No i mowia, ze z czasem jest tylko latwiej...

Ale na pewno nie u nas.

Misie zawsze byl powolny w rozwoju. W tej chwili umie sie turlac i
sam siedzi. mowi mama i duzo gada po swojemu. klaszcze i bawi sie w
akuku, ale to chyba tyle. Sam nie siada, juz nie mowiac o wstawaniu,
nie chce raczkowac, wogole sie przemieszczac.

Niby lekarze mowia, ze wszystko ok, ale sama nie wiem... (tu w UK
jakos tak dziwnie do tego podchodza)

Ale najgorsze to sen... To mnie wykancza... Po trzecim miesiacu robi
sie coraz gorzej. O ile wtedy jako ako 3-4 godzinki przesypial, to
teraz po polozeniu czasem pospi te 3h, ale pozniej to pobudki caly
czas - co godzina, pol, czasem ciag pobudek co pare minut...

2 zeby juz wyszly, ale wg mnie tylko gorzej sie zrobilo...

Jesc z lyzeczki nic nie chce - tylko to, co sam moze wziac.

No i porazka... Dodam, ze rodziny tu nie mamy, znajomych tez nie za
duzo. Wyjsc za bardzo nigdzie nie moge, bo maz duzo pracuje, a jak
mam chwile czasu, to spie. Wstaje z rana juz wyczerpana i tylko
mysle o tym, jak by tu dobrnac do nocy, a o nocy mysle z
przerazeniem...


Sorry - musialam sie wygadac, do czesto nawet nie mam do kogo zagadac
Obserwuj wątek
    • kinmalek Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 15.04.09, 21:32
      Współczuję,ale może wreszcie ten okres mu minie.Wiem jak jest cieżko,zwłaszcza
      jak rodzina mieszka daleko.Ja też mieszkam w uk.A w jakieś części ty
      mieszkasz?może jesteśmy sąsiadkami ,smile
      • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 15.04.09, 22:05
        boje sie, ze nie dozyje do momentu, az mu sie odmieni... tym
        bardziej, ze na razie tylko gorzej i gorzej!!!

        my mieszkamy w Londynie - W2
        • kinmalek Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 15.04.09, 22:21
          oj szkoda,kawał drogi od nas,my mieszkamy w walii.Słuchaj a może te pobudki to
          faktycznie na zęby,moja mała w sumie nawet dobrze śpi,ale jak tylko zbliża się
          kolejny ząb,to są wrzaski i pobudki.A może ma koszmary senne,w tym wieku mogą
          się już pojawiać,może ma za dużo wrażen.Oglada tv?
          • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 15.04.09, 22:30
            od czwartego miesiaca zeby az tak?
            i bez dnia przerwy?

            dzien w dzien to samo... najlepsza noc ostatnich czasiw, to kiedy
            chyba 4 razy tylko wstawalam...

            tv oglada, ale nie jakos mega... raczej reklamy, bo tak to srednio
            go ciekawi cala reszta.

            niby nawet smieje sie przez sen... wiec cos dobrego tez musi byc...
    • kasik31 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 15.04.09, 22:28
      Wspolczuje a na pocieszenie powiem Ci ze moja 10-cio miesieczna tez nie pali sie
      ani do raczkowania ani do chodzenia.Od paru dni probuje sie podnosic jak sie
      czegos zlapie ale duzo jeszcze jej brakuje zeby sie samodzielnie
      podniesc.Wczoraj byla bardzo zainteresowana zeszytem starszego brata i tak sie
      kulala i podciagala na rekach ze w koncu do niego doszla skubana,ja mysle ze ona
      po prostu z tych leniwych jest,moze i twoj maly tez.A co do budzenia sie to
      rzeczywiscie moze mu sie cos sni i dlatego sie budzi ale to w koncu
      minie.Trzymaj sie cieplo i nie poddawaj sie.
      P.S.Tez nie mam czasem z kim pogadac,mieszkam w Niemczech,niestety najblizsza
      rodzinka zostala w Polsce.Pozdrawiam.
      • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 15.04.09, 22:32
        dzieki!
        a duza jest?

        moj dzis wazony/mierzony - 9560/76.4 cm

        mnie to jeszcze ta jego glowa martwi... mala ma i nie rosnie mu
        ostatnio sad
        moze sie nakrecam, ale dzisiaj nawet zrobili nam rentgen, bo chyba
        ich wykonczylam smile
        • kasik31 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 15.04.09, 22:49
          Duza,wazy ponad 10 kilo a ubranka zakladam 86-92 ale tez mala nie byla jak sie
          urodzila bo wazyla 3650 i miala 57 cm.Wszystko bedzie dobrze,nie martw sie.
    • mika_p Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 15.04.09, 23:02
      Dzieci nabierają umiejętności skokowo. Moja córka w Boże Narodzenie zaczęła
      klękać przy jeździku, a tuż po Nowym Roku ma zdjęcia jak stoi przy fotelu. A
      chodzić sama zaczęła w czerwcu.

      Jedzenie z łyżeczki nie ejst obowiązkowe - krój facetowi warzywa w kostkę czy
      tam słupki, mięso rozsmarowuj na czymkolwiek i niech sobie je. Przynajmniej
      nauczy się koordynacji i samodzielności i nie okaże się za rok czy dwa, że
      przegapiłaś wazny moment i karmisz trzylatka łyżeczką, choć już dawno mógłby sam.

      Urlopu ci brakuje i tyle.
      Ale zła wiadomosć jest taka, że pewnie nieprędko ci się zdarzy. No to
      pokombinuj, ja te noce uczynić mniej uciązliwymi. Jak nie śpisz z dzieckiem, to
      zacznij. Kiedy nie musisz wstawać, a wystarczy w półsnie pogłaskac dziecko, to
      czujesz sie bardziej wypoczęta.
    • ilonsa Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 00:07
      Głowa do góry! Z Twojego opisu wynika, że z małym jest wszystko ok!
      Moja córka tydzięń temu skończyła 10 miesięcy i też nie pełza, nie
      raczkuje, nie wstaje a o chodzeniu nawet jeszcze nie mysliwink
      w zeszłym tygodniu nauczyła się robić papa, klaskać ale to w
      zasadzie wszystko. W nocy potrafi wstawać nawet co godzinę a do
      trzeciego miesiąca wstawała góra dwa razy w nocy. Zauważyłam, że
      wiele zalezy od mojego samopoczucia- jeśli jestem zdenerwowana czy
      zmęczona ona jest mniej spokojna. Dziecko doskonale wyczuwa nasze
      emocje. Ja od urodzenia małej nie przespałam ani jednej nocy (i
      pewnie nie prędko to się stanie).
      Z tego co piszesz to jesteś zmęczona, szkoda, że nie masz możliwości
      wyjścia z domu bez dziecka chociaż na godzinkę-dwie.
      Jeśli taki stan będzie się utrzymywał może powinnaś pomyśleć o
      wizycie u lekarza.
      Trzymaj się i mam nadzieję, że Twój stan jest chwilowy.
      • zonkastonka Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 09:01
        To i ja dorzucę coś na pocieszenie...co do rozwoju to każdy ma swoje tempo. Mój
        synek szybko siedział, ale raczkować nie chciał, więc już się zaczęłam martwić
        (a ja z tych co zaglądają do podręcznika). Po czym w ciągu trzech dni zaczął
        nagle raczkować i gadać (mama, tata, baba, nie - w tej chwili ulubionym słowem
        jest nie wink. A stało się to właśnie jak skończył 10 mcy.

        A co do nocy - nasz jak się urodził to się budził tylko raz w nocy i już
        myślałam, że mam złote dziecko. Teraz są pobudki co 2 godziny. Moja rada:
        dziecko zaczęło spać z nami, ja tylko podawałam mu pierś i spałam dalej. Byłam
        rano mega wyspana.
        Niestety od 2 dni zaczynamy młodego przyzwyczajać z powrotem do łóżeczka (powoli
        odstawiam od piersi), co oznacza worki pod oczami wink No ale trzeba przez to przejść.
        Nie stresuj sie dzieczyno. Aha! I wychodzenie na dwór polecam - może się to
        przełoży na lepszy sen???

        Powodzenia!
        Agnieszka
        Pawełek - 11 mcy bez 3 dni smile
        i Julka (*)


    • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 09:48
      dzieki dziewczyny!!!

      Dzisiaj mi troche lzej - od 22:30 do 6 rano tylko 3 razy
      wstawalam! smile A dzisiaj tatus z malym pospi - wiec bede troche
      bardziej na chodzie.

      Na spacery dwa razy dziennie chodzimy (prawie codziennie). Ale nie
      ma to zadnego wplywu. Ostatnio bylismy w dwoch rzutach - 3h i 1,5h,
      wiec napewno sie dotlenil, ale nic - noc taka sama.

      Spanie razem u nas sie nie sprawdza. Tzn. wiadomo - wstawac nie
      trzeba,ale wszyscy spimy bardziej noespokojnie. No a ze piersia
      dawno nie karmie, to jedzenie w nocy mamy tylko raz.

      Zobaczymy, co bedzie dalej... wink
      • karro80 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 10:22
        Oj, znam to znam.
        Mała skrajny wcześniak(24/25tydz,600g)teraz 13 mies, 9,5
        korygowanych.
        Łatwo nie było - 5 mies w szpitalu, potem rehabilitacja(bo się
        rozwijała dużo wolniej nawet do wieku korygowanego).
        Wychodzenie z różnych chorób, uważanie na to co małe je, tuczenia,
        ćwiczenia, zmartwienia...
        A dodatkowo ja jak nie dośpię do jestem wrak człowieka niestety.

        Ale okazało sie, że powoli wyszliśmy z najgorszych pozostałości
        wcześniactwa. Neurolog zadowolony, reszta też. A ja kurczę siły
        normalnie nie mam na nic - albo przesilenie, albo cały ten stres w
        końcu wyłazi...

        Jak chcesz to mogę Ci na priva podesłać takie ćwiczonka w formie
        zabawy, które stymulują raczkowanie. Napewno nie zaszkodzismileU nas
        był przykaz, że mała ma raczkować i tylewink No i raczkuje, sama
        siada, staje w łóżeczku.
        • marzena19_75 do karoo80 16.04.09, 10:56
          a możesz mi też podesłać takie ćwiczonka(marzena791@wp.pl)
          Moja niunia też wczesniaczek i też jest leniuchem, to może z nia
          poćwiczę.

          Z góry wielkie dzięki

          marzena
          • kasik31 Re: do karoo80 16.04.09, 11:13
            To i ja sie podlaczam,tez prosze o te cwiczonka,moze i moj leniuch sie w koncu
            ruszy smile (robnat@gmx.de)
            • karro80 Re: do karoo80 16.04.09, 11:50
              A ile leniuch ma? Bo może wcale nie trzeba mu jeszcze żadnych
              stymulacjismile
              Autorka wątku ma nieciekawą sprawę, bo utrudniony dostęp do
              diagnostyki, rehabilitanta itp. Dziecko ma 10 mies, czyli jak
              najbardziej można przyuczać do raczków, siadania itp.

              Ale trochę się boję, że niekóre mamy mogą zbyt wcześnie i
              niepotrzebnie stymulować pociechę. Bo są dzieci które nawet 7
              miesięczne chodzą, bo same sie wszystkiego nauczyły - czyli są gotowe
              (widziałam na własne oczy, rodzice nie stymulowali malucha, samo
              wyszłowink), a niekóre chodzą w 18 miesiącu np.
              Czasem wystarczy poczekać, lub udać się do lekarza, który powie czy
              jest ok, czy coś popchnąć.

              Bo wcześniakom zazwyczaj trzeba pomagać, szczególnie na początku.
              • kasik31 Re: do karoo80 16.04.09, 13:56
                Karoo80,moj leniuch ma 10 miesiecy i jest rehabilitowana ale mam wrazenie ze to
                nie bardzo pomaga,poza tym chcialabym sama w domu tez cos porobic,nie tylko te
                3! cwiczenia z rehabilitacji tylko nie wiem jakie,ponawiam prosbe...adres
                j/w.pozdrawiam
                • karro80 Re: do karoo80 16.04.09, 18:12
                  A fakt, doczytałamwink
                  Prześlę. Wiesz ja w domku ją rehabilituję, kilka razy dziennie ale
                  krótko, taki system fajniejszy, zwłaszcza, że w gabinecie się
                  denerwuje i czasem rzygnie. A zimą nie chciałam narażać na zarazę i
                  tak juz zostało.
                  • kasik31 Re: do karoo80 16.04.09, 20:40
                    Moja wprawdzie nie rzyga ale tez sie bardzo
                    denerwuje,placze,krzyczy,lamentuje,wola mame,babe itp- smile wiec chcialabym wiecej
                    pocwiczyc w domu,moze to cos da i nie bede musiala juz tam chodzic.Dziekuje za
                    cwiczonka.
                    • karro80 Re: do karoo80 17.04.09, 09:12
                      Słuchaj, a nie dało by się z Waszymi rehabilitantami dogadać, żeby
                      coś do domu zadawali? U nas fajnie jest, bo bardzo elastycznie do
                      wszystkiego podchodzą(choć to państwowa przychodnia przyszpitalna),
                      zawsze idą na rękę.
                      Bo wszędzie piszą, że dziecko powinno być rozluźnione w trakcie
                      ćwiczeń (przynajmniej bobathy, bo na vojcie to sie nie znam zupełnie)
                      to będą efekty. A w domu masz szansę oszukać dzieciaka, że to tylko
                      zabawa, przerwać jak marudny, robić mniej a częściej - same zaletysmile
                • 2kacha.kacha do kasik31 09.05.09, 11:55
                  witaj,spotkałyśmy się już na forum,nie pamiętam czy na tym,bo szperam po necie
                  ile się da,odpisywałaś mi na tema mojej leniwej 9 mcznej wtedy oliwki,mała od
                  tego czasu nauczyła się ładnie obracać,ale sama jeszcze nie usiadła i ciągle nie
                  raczkuje.Bardzo cię proszę jeśli dostałaś jakieś ćwiczonka dla maluszka żeby
                  stymulować prześlij mi na kasia.krzepkowska@gmail.com,mała 12.06 skończy 11
                  mcy,pediatra ciągle mówi że wszystko oki ale wkurzam się bo bagatelizuje moje
                  obawy a skierowania do neurologa nie mogę wymusićcryingpodobno nie ma
                  potrzeby,czekam na wizytę u rehabilitanta,a do tego czasu szukam pomysłu na
                  mojego bąbelka.Pozdrawiam cieplutko.Oliwka na razie umie tylko kręcić się wokół
                  własnej osi,czy to już pełzanie?a do tyłu tylko na śliskiej podłodze odpycha się
                  rączkami i jedzie na brzuchu,a w pozycję czworaków nie da się nawet ustawić,po
                  prostu się zamartwiam.
        • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 11:19
          to faktycznie mega wczesniak!!!

          a cwiczonka chetnie - errmaris@yahoo.com
          • karro80 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 12:02
            Wysłałam, może jak pomęczysz synka to będzie lepiej spałsmile
            U nas teraz od paru dni jest eden ze spaniem. O 23 kaszka i dopiero
            o 6 kaszka. Wcześniej pojadała w nocy, ale ona ma prawo jeśc kiedy
            chcewink - ma dopiero ponad 7 kilo.
            Przez długi czas nałogowo redbulle piłam - inaczej spałam na
            stojąco - mam baaardzo niskie ciśnienie, żeby było weselejsmile
            Powodzenia, trzymaj sie i wyśpij(ja odsypiam w weekendy, w dzień -
            tata ja przejmuje wtedysmile
            • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 13:27
              dzieki!
              zobaczymy jak to bedzie...

              tez juz mysle o redbullach
              niby cisnienie mam dobre, ale z tendencja do niskiego

              u nas tatus niby jednego dnia miskiem sie zajmuje, ale drugiego to
              juz chce cos "rodzinnie" robic

              no i jak mu nie ugotuje i pod nos nie postawie - to raczej bedzie
              glodny siedzial. Chociaz jest w stanie cos se ugotowac
              Juz nie mowie, ze nigdy nie ugotuje cos mnie, nawet jak padam
              zupelnie. Ew. herbatke dostane
        • 2kacha.kacha Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 09.05.09, 11:47
          witajcie,moja Oliwka 12.06 skończy 11 mc,też sama nie siada,obraca się turlając
          we wszystkie strony,pełza tylko trochę do tyłu i znacznie lepiej wokół własnej
          osi,do czworaków się nie rwie co mnie martwi,pediatra uspokaja ale ja ciągle się
          martwię,do neurologa nie chce dać skierowania bo jak twierdzi nie ma
          potrzeby,ostatnio wymusiłam skierowanie do rehabilitanta.teraz czekam na
          termin.Bardzo proszę o ćwiczonka o których piszecie na
          kasia.krzepkowska@gmail.com.Dwoję się i troję,ćwiczę wymyślam zachęcam,ale już
          brakuje mi sił i pomysłów.Chyba osiwieję ze strachu.
        • leneczkaz Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 10.05.09, 18:42
          Czy ktoras z mam moglaby mi podeslac cwiczenia. Tez mam lenia w domu ;p
          marlenaplusa@yahoo.com
    • camel_3d Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 11:29
      a moze po prostu dziecko nie jest zmeczone??
      piszesz, ze nie wychodzisz zbyt czesto..moze on po prostu jest znudzony i nie
      wyzytysmile
      Budzi sie w nocy, bo nie jest zmeczony, wiec organizm nie potrzebuje
      regenaracji. A jak spi w dzien?

      no faktycznie, sytuacja dosc ..podbramkowa.

      I wiem..zaraz mnie mamy tu zjada... ja bym mu sie dal wyryczec i wywrzeszczec...

      • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 13:23
        Camel - JA nie wychodze nigdzie. SAMA. Przewietrzyc sie

        Dziecko zalicza codziennie co najmniej raz, a zazwyczaj dwa spacery:
        park-sklep-ulice-zaczepijajace ludzie => wrazen ma pod dostatkiem!
        Raczej nie powinien narzekac... A ze na spacerach nie spi od piatego
        miesiaca... wink


        Czasem msle o tak drastycznej metodzie... Ale na razie po prostu nie
        moge sie na to zdobyc...
        • mamavinca Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 15:56
          a moze faktycznie ta zeby ida wlasnie, skoro piszesz ze maly ma
          niechce do lyzeczki.
          Raczkowaniem sie nie przejmuj, wiele dzieci pomija ten etap rozwoju.
          To dobrze ze tata zastapi Cie w nocy. bardzo wazne jest by troche
          zregenerowac sily.
          Powodzenia i glowa do gory!!!!!!!
          • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 16:30
            poprzednio to pare dni trwalo, kied nie chcial lyzeczke i ogolnie
            jesc. przy pierwszym i drugim zabku

            a teraz to juz 2 tygodnie trwa.
            • mamavinca Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 17:56
              wiesz u nas jedynki wyszly w miare lagodnie teraz ida dwojki i tez
              juz drugi tydzien mlody posci...Wazy jakis 8.5kg wiec martwie sie,
              ale trzeba przeczekac. Jedyne co mu wchodzi lyzeczka to te malutkie
              serki petits filous. moze dlatego ze zimne z lodowki...sprobuj, moze
              polubi.
              • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 18:25
                jemu wszystko jedno co
                zazwyczaja zjada z pol malego sloiczka, a pozniej ew. dojada jakims
                herbanikiem, bananem, warzywem lub co tam zlapie w raczke
                • camel_3d Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 17.04.09, 09:12
                  > jemu wszystko jedno co
                  > zazwyczaja zjada z pol malego sloiczka, a pozniej ew. dojada jakims
                  > herbanikiem, bananem, warzywem lub co tam zlapie w raczke

                  a moze on po rpstu chce byc bardziej samodzielny juz?
                  moj miesik jak nie ma w rece lyzeczki to czasem nie chce z lyzki jesc. Sam sobie
                  pakuje pusta lyzke do buzi..a potem wyciaga i dostaje ode mnie pelnasmile
                  • kamisa7 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 09.05.09, 15:34
                    Moja też tak się wybudza w nocy, niestety to zębiska...a będzie ich 20!!!...Ja
                    od czasu do czasu podaję małej panadol, wtedy spokojniej pośpi kilka godzin,
                    poza tym przysunęłam moje łóżko do jej łóżeczka ipomagam jej przerzucać się w
                    nocy na boczek lub brzuszek, i z kilku karmień nocnych zrobiło się 1 a czasem
                    śpi do rana. Chyba nie było jej wygodnie a samej jej jeszcze trudno, ma 7,5
                    mies. i marnie u niej z przewracaniem plecy-brzuch i odwrotnie. Raczkować
                    próbuje ale z tym daję jej spokój. Kiedyś tam w końcu zacznie to sama robić. To
                    drugie dziecko, więc spokojniej juz o tego podchodzę. Te nocki mnie tylko
                    wkurzały. Ale jest lepiej.
        • camel_3d Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 16:59
          errmaris napisała:

          > Camel - JA nie wychodze nigdzie. SAMA. Przewietrzyc sie

          a maz gdzie??? wlej mleko do butelki, daj mu do reki i wyjdz... czemu kobiety
          nie wierza ze favet tez moze dziecko nakarmic..jezu...
          takiego ciape masz za meza cz co?
          • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 18:29
            nie, nie ciape.
            pare godzin sobie radzi, nie ma problemu

            problem taki, ze w tygodniu duzo pracuje i po prostu fizycznie nie
            mam czasu. no i wieczorem to raczej z kims trzeba, a nie bardzo jest
            z kim.

            no a w weekend... te pare godzin wolnego przesypiam, zeby jakos
            przetrwac... jednego dnia. a drugiego maz chce rodzinnie cos robic,
            wyjsc gdzies, wiec ani odpoczynku ani nic. tym bardziej, ze pranie-
            gotowanie-inne pierdoly na mnie i kiedys tez musze je zrobic.
            najlepiej kiedy maz pilnuje miska, zebym miala spokoj a nie latala w
            te i spowrotem
            • camel_3d Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 17.04.09, 09:10
              kurcze..a ja sam od urodzenia malucha go wychowuje, pracuje na pol etatu,
              spotykam sie ze znajomymi, chodze do restauracji, na spacery...pranie i
              prasowanie tez musze odwalic..i jakos wszytsko jest oksmile))
              Moze troche sie zgadajcie... bo skoro jedna osoba moze to 2 tym badrziej.
    • aleosochozi Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 16.04.09, 21:24
      Wiesz co... ja mam koleżanke która mieszka w Londynie i ona mi
      opowiadąła że w UK jest bardzo dużo grup dla matek z dziećmi. Takich
      miejsc, gdzie mozna po prostu przyjśc z dzieciakiem i są inne matki
      z dzieciakami.
      Piszę to, bo ja zauważyłam na moim Małym że jemu, choć dopiero 8
      miesięczny, super robi kontakt z innym dzieciakiem. Jest
      zainteresowany nowymi twarzami, tym co się dzieje... A mi super robi
      takie spotkanie z inna matką z dzieckiem, bo mam Małego niejakio "z
      głowy" - nie wisi na mnie bo jest zafascynowany tym, co się dzieje,
      a potem śpi ładnie wykończony wrażeniemi.
    • malgoska2_k Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 17.04.09, 09:02
      Errmaris - nie martw się. Moje pierwsze dziecko dało mi odetchnąc,
      gdy skończyło 1,5 roku. Wcześniej było tak marudne, że nie
      wiedziałam, co robic. Też byłam sama, mąż w pracy, mama daleko, a
      ja - nie tak jak Ty za granicą, ale na głębokiej prowincji, gdzie
      czasem przejedzie ktoś na rowerze (jak ładny dzień, bo jak
      deszczowy, to ni żywej duszy). Sądzę, że Twoje dziecko rozwija się
      prawidłowo, a Twoje depresje to efekt zmęczęnia. Może byłoby
      inaczej, gdybyś była obojętna, ale Ty - jak mi się wydaje - chcesz
      byc dobrą matką. Jesteś wymagająca i Twoje dziecko też do takich
      należy. Nie martw się - takie dzieci odwdzięczają się później. Dają
      więcej radości niż inne. Po prostu doceniamy potem te zwyczajne,
      piękne chwile. Wiem coś o tym, bo właśnie chowam drugie kolkowe
      dziecko, które nie śpi mi w nocy, płacze po jedzeniu, a nawet majta
      głową przy piersi. I codziennie próbuję przestawi go na butlę, a on
      butli nie chce. Powodzenia.
    • peresia Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 17.04.09, 09:22
      W sprawie dziecka nic sensownego Ci nie doradzę, bo z moim nie
      miałam takich problemów.
      Ale, może wejdź na jakiś wątek emigracyjny (niekoniecznie na tym
      forum), być może tuż za rogiem mieszka jakaś bratnia dusza równie
      spragniona kontaktów z innymi ludźmi. Razem łatwiej: można umówić
      się np. na spacer, albo wzajemnie sobie dzieci popilnować.
      • camel_3d Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 17.04.09, 09:27
        wiem ze nie bedzie to super rada...ale czy tam gdzei mieszka autorka nie ma
        "tubylcow"?? no chyba ze jezyk jest przeszkoda.
        • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 17.04.09, 09:54
          jezyk w miare znam.
          porozumiem sie bez problemu

          gorzej z niesmialoscia... nigdy jakos nie bylam zbyt kontaktowa i
          raczej nie robilam pierwszy krok

          no i jest jeszcze taka mala sprawa, ze nie bardzo moge blisko z
          tubylcami - nie moge ich do domu zapraszac. ale to to juz mniejsza o
          wiekszosc
          • camel_3d Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 17.04.09, 10:00
            no to faktycznie kiepsko...

            dziwi mnie to "nie moge zapraszac"... hmmm... brz jakbys mial ameza muzulmanina,
            ktory ci zabrania wink ale mniejsza o to.

            mysle, ze gdybys poszla na plac zabaw to tam znalazlyby sie mamy, ktore zrobilby
            pierwszy krok.
    • errmaris 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 09:59
      juz treci dzien jestem jeden goly nerw...

      Bylismy ostatnio w spitalu na badaniu i pediatre troszke zmartwilo,
      ze misiek ma malutka glowke i wyglada na to, ze ostatnio mu nie
      rosnie. Robili narazie rentgen i teraz czekamy na spotkanie ze
      specjalista.

      Ale tu mysle nic strasznego.. .mamm nadzieje...

      To, co mnie teraz naprawde martwi, to sen. Juz mniejsza o mnie i
      meza - jakos tam bedzie, ale ja nie moge sie parzec, jak misiek sie
      meczy w nocy... sad Ostatnie trzy dni cala noc sie wierci, prawie
      wogole nie zapada w glebszy sen. JAk wstaje rano to juz jest senny.
      No i nie jest taki pogodny i usmiechniety...

      A ja siedze i rycze, bo nawe nie mam jak mu pomoc.

      Dzisiaj idziemy do sleep adviser - moze ona cos nam pomoze...
      • camel_3d Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 10:02
        cz ty jestes Polka?

        a..czy gdybyscie na jakis czas wzeili malego do siebie do lozka?
        moze on ma jakies leki w nocy. W sumie jest w takim wieku, ze moze juz miec
        koszmary...
        • errmaris Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 11:08
          Nie nie jestem polka smile
          a co, teraz juz tak bardzo widac?

          probowalismy nie pomaga nasze lozko
          jakos nie jest do tego przyzwyczjony, zeby spac razem

          chociaz oczywiscie troche lzej, ze nie trzeba wstawac
          • camel_3d Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 11:18
            errmaris napisała:

            > Nie nie jestem polka smile
            > a co, teraz juz tak bardzo widac?

            nie..jakos tak mi wyszlo smile


            > probowalismy nie pomaga nasze lozko
            > jakos nie jest do tego przyzwyczjony, zeby spac razem


            no to coz..nie pozostaje nic innego jak zacisnac zeby i przeczekac...
            choc jak mowisz, ze nie masz znajomych to raczej w przyszlosci tez dzeicko
            bedzie nudno..bez kolegoo i kolezanke.. bedzie si ena wys wyzywalowink
            • errmaris Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 11:28
              Ale mieszkalam w Polsce 14 z moich 25 lat zycia wink
              No ale domyslny jestes! tongue_out

              No niedlugo mam zamiar go do czegos w rodzaju przedszkola oddac -
              zeby wlasnie mila wiekszy kontakt
              Troche kolegow mamy - ale poki wszyscy sa tacy mali, to ciezko jest
              dopasowac rytm dnia wszystkich.

              A co do spania... po prostu drugi dzien mnie cos meczy - tak sie
              boje... a jak to cos strasznego? jakas choroba?
              wiem - panikara, ale...

              Dzisiaj juz dwie godziny rycze, chyba nerwy juz puscily zupelnie...
              • camel_3d Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 11:38
                wiezs mysle, ze kazda matka jak cos nie tak z dzieckiem jest zaczyna sie
                denerwowac... i trudno ci sie dziwic. A jak lekarze jeszcze cos insynuuja i
                polslowkami mowia to juz mozna paroanoi dostac.

                Mnie tez strasznie wkurzala pani doktor, ktora niby alergie przypuszczala, a
                moze nie..itd...

                Dopiero pani dermatolog wylozyla kawe na lawe i powiedziala, ze misiek ma
                wrazliwa skore i mam sie nastawic na to, ze w przyszlosci tez moze mu tam cos od
                czasu do czasu wyskoczyc i mam sie do tego przyzwyczaicsmile



                • errmaris Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 11:43
                  tutaj maja raczej strategie, ze nic nie jest do momentu, kiedy
                  naprawde cos jest (rzedu - goraczka ze 40, cos takiego)

                  nie wiem, co gorsze - nadgorliwosc niektorch lekarzy w Polsce i u
                  mnie w kraju, o ktorej slyszalam, czy obojetnosc anglikow...

                  u nas chyba tez raczej nie alergia, tylko wlasnie wrazliwa skora.
                  ale juz znacnie lepiej, wiec mam nadzieje, ze z casem przejdzie
                  • camel_3d Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 11:46
                    > i u
                    > mnie w kraju,

                    to znaczy gdzie??

                    > u nas chyba tez raczej nie alergia, tylko wlasnie wrazliwa skora.
                    > ale juz znacnie lepiej, wiec mam nadzieje, ze z casem przejdzie


                    no to na razie zacznij si eprzyzwyczajacsmile)) mnie juz nie rusza. Smaruje mu
                    kilka razy kremem dziennie. Ma duzo ladniejsze policzki, hcoc nie gladkie..ale
                    trudno. Wazne ze poza tym zdrowy radosny i nie placze.smile))
                    • errmaris Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 12:26
                      W Rosji

                      > no to na razie zacznij si eprzyzwyczajacsmile)) mnie juz nie rusza.
                      Smaruje mu
                      > kilka razy kremem dziennie. Ma duzo ladniejsze policzki, hcoc nie
                      gladkie..ale
                      > trudno. Wazne ze poza tym zdrowy radosny i nie placze.smile))

                      moj nie plakal. ale sie drapal
                      i glownie mial na lokciach i nogach
                      troche na jednym policzku

                      na policzku juz dawno wogole nie ma. na lokciach ostatnio przeszlo i
                      (odpukac) nie pojawia sie

                      na nozkach troche jest, ale juz nie takie straszne, jak kiedys

                      jestem dobrej mysli!!!
      • karro80 Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 10:19
        Na razie spokojnie, zobaczysz to powiedzą lekarze. Dobrze, że
        przebadaja, może i Ty się uspokoisz.
        • errmaris Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 11:11
          wiem, wiem, nalezy sie martwic, jak juz jest czym...

          ale czesto sie martwie na zapas.

          wole sie pomartwic, a pozniej ewentualnie milo sie "rozczarowac" smile
          • karro80 Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 17.04.09, 11:31
            Też tak wolęwink
            • 2kacha.kacha Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 09.05.09, 12:07
              a może któraś z innych bardziej doświadczonych mam mi coś doradzi,przepraszam że
              tak bombarduję wszystkich moimi opisami i zmartwieniami ale po prostu już nie
              wyrabiam psychicznie.11 mcy i nie umię się skarbek ustawić na czworakach,zrobiła
              to może ze 2 razy ale sądze że to raczej przypadkowo przy przekręcaniu z plecków
              na brzuszek tak wylądowała,bo więcej nie powtórzyła.może ma za słabe rączki,sama
              nie wiem pupkę czasem podnosi z podgiętymi kolankami ale robi to
              sporadycznie,zachęcanie zabawkami nie pomaga żeby ruszyła do przodu kulam ją na
              piłce i nic,próbuję ustawić na czworaki,nie pozwala.....doradźcie ćwiczenia
              błagam zanim wizyta u rehabilitanta.gaduła jest straszna ale leniuszek jeszcze
              bardziej pytanie czy to tylko lenistwo a może ja coś robię nie tak.Jeśli znacie
              ćwiczonka błagam na kasia.krzepkowska@gmail.com,strasznie ciężko cokolwiek z
              ćwiczeń znaleźć na necie,zdaję sobie sprawę że nieumiejętne ćwiczenia czasem
              mogą zaszkodzić ale pewnie są i takie które mogą tylko
              pomóc,zasugerować,zmotywować,to czekanie mnie dobija.
              • 2kacha.kacha Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 09.05.09, 12:15
                oczywiście strzeliłam wcześniej gafę Oliwka 11 mcy skończy 12.05 a nie czerwca
                jak wcześniej napisałamwinkpowiedzcie jeszcze proszę czy najpierw dzieciaczka
                powinien obejrzeć neurolog później rehabilitant?czy sam rehabilitant potrafi
                ocenić rozwój ruchowy ?moja pediatra twierdzi że oceny rozwoju dokonuje neurolog
                nie rehabilitant.
                • karro80 Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 09.05.09, 13:44
                  Rehabilitant potrafi spokojnie ocenić rozwój ruchowy. Ale neurolog
                  popatrzy jeszcze na inne rzeczy(np jakieś odruchy -przetrwałe,
                  praidłowe, dziwne ) - generalnie do neurologa chodzisz dość rzadko -
                  my co 3 mies, teraz rzadziej.

                  A ćwiczonka jakoś podeślę.
                  • 2kacha.kacha Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 10.05.09, 11:20
                    Hej,dzięki,ćwiczonka dostałam,te na siadanie faktycznie pomagają,znalazłam już
                    wcześniej i ćwiczymy,co prawda mała sama jeszcze nie usiadła ale kombinuje.Raz
                    usiadła w łóżeczku chwytając się szczebelków.Może robię błąd że tak rzadko z
                    łóżeczka do zabaw korzystam?łóżeczko generalnie tylko do spania a fikanie po
                    podłodze to mała za bardzo nie ma się za co podciągnąć.Nie wiem sama co mam
                    robić czy słuchać pediatry i dać małej spokój czy jednak konsultować
                    dalej.Większość specjalistów radzi że skierowanie na rehabilitację powinno wyjść
                    od pediatry,ale pewnie są i takie sytuacje kiedy pediatra czegoś nie zauważy.Czy
                    któraś z was ćwiczyła z dzieciaczkiem mimo że pediatra stwierdzał że nie ma
                    potrzeby?Nasza pediatra wręcz się upiera że wszystko jest w porządku co
                    wprowadza mi jeszcze większy mętlik w głowie
                    • 2kacha.kacha Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 10.05.09, 11:30
                      i jeszcze jedna wątpliwość,pediatra każe dziecko sadzać mimo że sama jeszcze nie
                      siada,stwierdza że mała jest już na tyle stabilna że można ale jak ma sama
                      usiąść jak ją będę sadzać?siedzi bardzo ładnie i potrafi już na prawdę długo,
                      siedząc sięga po zabawki i z boku i z tyłu i z przodu nie wywalając się za
                      każdym razem,potrafi z siadu przejść na brzuszek za zabawką.powiedzcie jeszcze
                      co z tym pełzaniem,mała od kilku dni bardzo ładnie kręci się na brzuszku wokół
                      własnej osi,podpiera się wysoko na rączkach pomaga nóżkami,czy to już
                      pełzanie,do tyłu potrafi ale jak leży na śliskim podłoży,odpycha się rączkami i
                      jedzie na brzuszku do tyłu.
                      • karro80 Re: 17.04 teraz jeszcze przezywam... 10.05.09, 15:00
                        Tym bardziej miałabym wątpiliwości co do pediatry - w sensie rozwoju
                        ruchowego. To są stare metody.
                        Ja mam małą pod opieką specjalistycznych przychodni "od zawsze" i
                        nie potrafię powiedzieć jak jest z pediatrami, ale każdy
                        fizjoterapeuta radzi, że nie sadzać jak samo nie usiądzie.

                        Nam zezwalano na posadzenie dziecia, co jakiś czas, żeby zobaczyć
                        jak sobie daje radę i tyle.

                        Poczekaj, poćwicz - dzięki tym ćwiczeniom moja mała w tej chwili nie
                        dość, że siada, raczkuje to sama wstaje i zasuwa wzdłóż łóżeczka.
                        U nas były efekty szybciutkosmile
                    • karro80 2kacha.kacha 11.05.09, 18:22
                      Z tym łóżeczkiem wszystko prawda - moja najlepszych rzeczy w wyrku
                      się nauczyła - tam się czuje pewniesmile
                      Teraz np zasuwa w kółko drepcząc i trzymając się barierki - przy
                      meblach nie lubi, bo nie są takie pewne i poręczne - parę razy
                      fiknęła i się wystraszyła.
                      Tylko mamy teraz ochraniacze na szczebelki, bo czasem łupniesmile
    • sarenka115 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 10.05.09, 00:39
      drogie Mamy jaka depresja .u mnie zupełny nokaut zestaw ruchowy /leń/ mój
      doktor powtarza bez .paniki.no 4 wielbłądy noszą .mam dziś 40 tatusia..za
      tydzien 18 syna.a za dwa roczek .firma mi pada niani boje sie i nawet nie wiem
      ile to może kosztować.rada od starej i nowej mamy zmeczenie i czas który masz
      dla niego to jest coś niepowtarzalnego. daniela wychowała babcia .kasie niania
      ale ja nie wiedziłam jak wyglada macierzyństwo.mam 39 lat wpadka .ale nic a mamy
      z grzesiem wwiecej problemów.pozdrawiam i zadnej depresji .ps. jak dasz rade
      skontaktój sie ze mna
      • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 10.05.09, 18:22
        Hej!

        U nas troche sie zmienilo w ciagu miesiaca, ale nie znaczaco

        Tzn. misiek juz wogole nie je w nocy - oduczylismy i nie
        protestowal. Teraz nawet nie zawsze pije w nocy.

        Spanie... hmmm... Moze troszke lepsze - stabilnie 5-8 razy pobudki.
        Bardzo rzadko mniej.

        No a len zostal... OStatnio prawie sam siada - troszenke tylko sil
        brakuje, ale juz nieduzo.
        No i jakis tam progres - siedzac strasznie sie wierci i mysli juz o
        tym, zeby gdzies sie ruszyc. No ale jeszcze sie nie zdobyl na to,
        zeby tylek oderwac smile

        Generalnie az takiej depresji teraz nie mam, ale super tez nie jest
        • camel_3d Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 11.05.09, 09:22
          smile no to juz bedzie lepiej..a potem gorzejsmile)

          bo jak juz si eruszy to beddziesz musiala ciagle z anim biegac..albo on bedzie
          za taba ciagle pelzal...
          moj maly raczkuje od jakiegos miesiaca..i na poczatku bylo fajnie..teraz po
          prostu nie moge si eruszyc bo lazi za mna wszedzie..acha..od kilku dni staje
          przy meblach..i czasem robi "plac" na podloge..no i trzeba uspokajacsmile
    • oza3 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 11.05.09, 08:21
      witajcie,ja mam dokladnie to samo, chodze z malym na
      rehabilitacje,maz caly czas w oracy, niczym sie nie
      przejmuje,przynajmniej ja mam takie wrazenie,nie mam juz na to sil,
      maly caly czas jest ,arudny, od samego poczatku, ma 4,5 miesiaca,
      krew w stolcu bole brzuszka, chodze po lekarzach i nic nie wiem,nie
      wiem jak mam mu pomoc, gdy spi budzi sie co 5 minut, ma dziwne
      zrywy, nawet co paare sekund,z siadaniem tez u mnie bedzie ciezko,
      bo maly jeszcze prawie nie trzyma glowysad((,nie ma dnia zebym nie
      ryczala, chcialabym zeby juz chodzil i mowil,sad
    • jukalive Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 11.05.09, 08:44
      Kurcze, współczuję! sad Jedno mi się nasuwa: jak jesteś chronicznie niedospana,
      to nic dziwnego, że jesteś rozdrażniona i depresyjna! Kurcze, warto by było
      uregulować sen małego (jak niestety nie podpowiem, mam za mało dośw), a Ty może
      weź czasowo jakieś leki antydepresyjne, żeby się wyciszyć i trzeźwo spojrzeć na
      sytuację, aby znaleźć jakieś rozwiązanie. I jeszcze coś: a Twój mąż też nocami
      wstaje do małego? Może moglibyście sie umówić, żeby wstawał chociaż raz, żebyś
      miała dłuższy sen?
      Pozdrawiam ciepło, trzymaj się!
      • malutka8311 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 11.05.09, 12:35
        dziewczyny czy któraś może mi podesłać na meila te ćwiczonka o których wspominała karro80. my również chodzimy na rehabilitację ale efekty mizerne. byłabym bardzo wdzięczna. kamila.domunik@op.pl
        • 12olcia Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 11.05.09, 12:57
          Dawno tu nie zagladałam bo moja mała skonczyła rok pod koniec
          kwietnia. Tez nie należy do najszybszych w rozwoju, jeszcze nie
          chodzio, na razie jest na etapie raczkowania. Przez dłuższy czas sie
          zamartwiałam, bo ani nie siadała, ani sie nie trulała. Wszystko
          przyszło z czasem, raczkowac zaczeła jak miała prawie 11 miesiecy. W
          tej chwili wszędzie zawędruje. Jeszcze nie próbuje chodzić, nawet
          nie wstaje. Lekarze każą czekać, dzisiaj byłam na szczepieniu
          (mieszkam w Szwajcarii). Oni sie zdziwienie ze jak ciagle o to
          chodzenie wypytuje. Mówią ze ma czas do 18 miesiąca. Także czekamy.
          Nie marwcie sie dzieczyny, każde dziecko ma inne temp rozwoju,
          napewno będą chodzić w niedługim czasie.

          Co do spania, to problem jest w samodzielnym zasypianiu. Maluch
          budzi sie tyle razy, bo nie potrafi sam samodzielnie zasypiac.
          Takie małe dziecko przebudza sie kilka razy w nocy. I jezeli nie
          jest nauczone samodzielnie zasypiac to zawsze będzie wzywac mamę.
          Mam fajną książkę na ten temat. Bardzo mi pomogła, dzieki temu śpi
          całą noc. Pisze na gazetowy jezeli chcecie to wam prześlę.
          Pozdrawiam
          • errmaris Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 11.05.09, 18:38
            tez bym o te ksiazke sie usmiechnela wink
        • karro80 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 11.05.09, 18:24
          Tam parę ćwiczonek jest, ale zaświadczam moim dzieciem, że skuteczne
          są. (mała skrajny wcześniak - była sporo do tyłu).

          Wyślę chętnie i o książkę się również uśmiechnęsmile
          • oza3 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 12.05.09, 09:53
            a mozesz jeszcze raz napisac apropos czego sa te cwiczonka?ile czasu
            je robilas?moze ja tez bym o nie poprosila,jesli mozeszz...
            • karro80 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 12.05.09, 11:39
              Ozo, jak ma 4,5 mies to malutki jeszcze na te ćwiczenia - tam do
              siadania i raczkowania są głównie - czyli tak 9-10 mies bardziej.

              A co ma stwierdzone(czyli czemu rehabilitujecie), napięcie jakieś -
              wzmożone obnizone - i gdzie?

              Musisz pomęczyć rehabilitanta coby zadawał coś do domu - moja tylko
              w domku rehabilitowana - z kontrolami - i dało radę, bo w domku
              lepiej jej się ćwiczy.

              Dobrze byoby poturlać i nosić tak jak radzi Zawitkowski -
              to "wycisza" napięcia.
              • oza3 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 12.05.09, 20:11
                To faktycznie zamay,u nas stwierdzono wzmozone napiecie
                miesni,cwiczymy co tydzien ale mam wrazenie ze to wszystko soi w
                miejscu,chcialabym cos wiecej zrobic,a aropos tego turlania Pana
                Zawitkowskiego mozesz cos wiecej napisac,jestem taka zielona w tym
                wszystkim,momentami to czuje sie taka bezsilnasad
                • karro80 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 12.05.09, 21:59
                  To nie pamiętam czy akurat Zawitkowski robi, ale jak wzmozone to
                  można tak robić(od naszych rehabilitantów):
                  Kładziesz dziecia na pleckach
                  stópki, rączki bierzesz w swoje dłonie(tak jakby stopy dziecko miało
                  wąchaćwink) i turlacz raz w jedną, raz w drugą stronę.
                  Dziecko ma być zaokrąglone w kołyskę.

                  Jutro cd, bo muszę uciekać...
                  • oza3 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 13.05.09, 08:24
                    w takim razie bedziemy cwiczyc,nie znalam tego cw,nasza
                    rehabilitantka kazala tylko nosic w "kolyske"i to wszystko,a ja mam
                    wrazenie ze to za malo
                    • karro80 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 13.05.09, 19:04
                      Za mało, jak masz rehabilitację np 2 czy 3 razy w tyg, a w domu
                      możesz zrobić 3-5 razy na dzień? To spora róznica. Poprzyglądaj się
                      jak rehabilitantka ćwiczy i też rób w domu co się uda poprawnie
                      zapamiętać. Mnie po prostu nauczyli, sprawdzili, czy wiem jak i już.

                      Dalej...

                      Sadzasz dziecia na swoich kolanach, pleckami opiera się o Ciebie.
                      łapki i barki do wewnątrz i też go tak troszkę w pałączek do przodu -
                      nie mart się, że sadzasz i troszkę niech posiedzi(z 5 min)(ja
                      pytałam rehabilitantów i dziewczyny z forum też - można na kolanach
                      sadzać, zwłaszcza, ze to tylko na czas ćwiczenia)

                      Noszenie - bardzo dobrze rehabilituje:
                      -bierzesz dziecia tyłem do siebie, rękę wsuwasz pod udka/kolanka tak
                      że pupa trochę mu "wpada" - rączki/barki korygujesz do przodu i
                      możesz nosić - w ten sposób jedną rękę masz wolną, bo trzymasz tylko
                      jedną ręką - troszkę tak na boku.

                      Takie sobie moje rady:
                      po kąpieli masuj z olejkiem dziecko tak żeby trochę dodatkowo
                      rozluźnić - i potem spróbuj położyć na troszkę na brzuszku - moja
                      pierwsze uniesienia na dłużej główki właśnie po kąpieli i masażu.

                      cały czas staraj się korygować barki do przodu - żeby ja najmniej
                      było prężenia.

                      Wszystkie noszenia, ćwiczenia wykonuj naprzemiennie - żeby zapobiec -
                      zminimalizować asymetrię.

                      Dla dzieci z wnm korzystna jest pozycja w foteliku samochodowym - ja
                      małą czasem bujałam w nim trochę jeśli długo gdzieś nie jechaliśmy,
                      chyba, że się męczy i walczy - to lepiej dać spokój.

                      I spóbuj sama zobaczyć w jakiej pozycji mniej się pręży, czasem nie
                      zalecają kładzenia na brzuszku, bo może pogłębić wnm, ale można
                      właśnie po kąpieli i na kolanach swoich - tak trochę pod kątem.

                      Myśmy dzięki tym ćwiczeniom(od naszych rehabilitantów) i później tym
                      na raczkowanie nadgonili braki tak, że pani dr zapytała się czy
                      stosowaliśmy jakieś inne metody dodatkowo.

                      Takze powodzeniabig_grin
                      • oza3 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 14.05.09, 09:10
                        my nie dosc ze nic nie robilismy w domu, tylko te noszenie, to
                        jeszcze na dodatek mamy rehabilitacje tylko raz w tyg, dlatego to
                        tak wolno idzie, od poczatku mialam wrazenie ze to za malo, dzis
                        jedziemy na rehabilitacje, zobaczymy co mi powie konkretnego ,dzieki
                        wielkie za porady ,zaczne je stosowac, moze cos sie ruszy
                        • leneczkaz Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 14.05.09, 09:17
                          my wczoraj mielismy rehab. w domu i 45 min. krzyku z zanoszeniem się,
                          krztuszeniem, potem kapiącym na podłogę... Myślałam, że zwariuję crying
                          I dziś wstałam z mega dołem ;|
                          • kasik31 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 14.05.09, 11:35
                            U nas tez tak to wyglada niestety,mala placze,wierzga nogami a na sam widok
                            rehabilitantki dostaje spazmow.Na szczescie przed nami jeszcze dwa razy i
                            koniec.Mam nadzieje.Wiem ze to dla dobra dziecka ale dla ktorej matki przyjemne
                            jest patrzec jak jej dziecko placze tak ze az sie za przeproszeniem
                            osmarka?sadze ze dla zadnej ale najwazniejsze jednak ze widac efekty!
                            • leneczkaz Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 14.05.09, 14:14
                              Nie wiem ile jeszcze spotkan przed nami. To bylo pierwsze. Syn ma 7 m-cy 5 dni i
                              nie siada, nie obraca sie, nie pelza, nie raczkuje...
          • leneczkaz Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 14.05.09, 09:21
            Ma ktoś te ćwiczenia? Bo my też mamy rahab. raz w tyg. i to za mało.. sad
            • karro80 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 14.05.09, 13:09
              Leneczko, a ile dzieć ma? I czy słać na gazetowego?

              A co do rehabilitacji - moja niestety tylko ze mną lubi ćwiczyć, w
              przychodni strasznie się wkurza, aż do wymiotów.

              A w domu ją oszukuję, że zabawa. W sumie teraz tylko już rozluźniam
              tą kołyską i masuję, na razie nie ma co ćwiczyćsmile
              • leneczkaz Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 14.05.09, 14:13
                marlenaplusa@yahoo.com

                7 m-cy 5 dni. Tylko siedzi posadzony, nie obraza sie, nie pelza...
    • mamazuzika kasik31 12.05.09, 11:15
      czesc ja tez mieszkam w niemczech ,dokladnie wberlinie a ty?mam 6
      latke i rocznego szkraba,pozdrawiamwink
      • kasik31 Re: kasik31 12.05.09, 11:23
        Mieszkam w Hannowerze i oprocz roczniaka mam w domu jeszcze 10-latka.Rowniez
        pozdrawiam smile
        Wypowiem sie od razu co do corki ze zaczela raczkowac,podnosi sie sama do stania
        i potrafi ustac 2-3 sekundy bez trzymania.Takze postepy sa,nie wiem czy to
        zasluga rehabilitacji czy tak po prostu jest ale ciesze sie bardzo.
    • mruwa9 Re: Mega depresja -juz nie mam sily... 14.05.09, 09:28
      dlugasny ten watek... IMHo podstawa, to zebys mogla sama odreagowac
      i naladowac baterie. Nie karmisz piersia, wiec powinno Ci byc
      latwiej- zostawic dziecko w weekend z tatusiem i wypruc. Na basen,
      na zakupy (SAMA!), do SPA na weekend, do kina? Do kolezanki, albo
      wyslac tatusia z dzieckiem na dlugo spacer, na calodniowa wycoeczke,
      cokolwiek,zebys mogla sie oderwac od wielomiesiecznego kieratu. Czy
      chocby wyspac sie, wziac relaksujaca kapiel, rozlozyc sie z ksiazka
      na caly dzien, posiedziec przed komputerem... Jesli masz naörawde
      obnizony nastroj i depresje, to , oczywiscie, pomoc lekarska jak
      najbardziej jest pozadana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka