kurcze od czwartku misuek raczkuje..a od wczoraj lazi za mna po mieszkaniu, ni
emoge nawet na chwile przejsc do innego pokoju zeby zaraz za rogiem nie
wylonila sie paszczura

Nawet jak jestem z nim w pokoju to nie chce sam
pelzac i raczkowac tylko dyrda w moja strone.
Robi si eirytujacy...chyba drzwi zamkne.