Tak mi się przypomniało, bo moje dziecię akurat stęka

Chodzi o sadzanie maluszków na nocnik. Moja corcia ma teraz skonczone 6 mcy i
jak dla mnie osobiście to w tym momencie na razie nie ma to większego
znaczenia, bo wiem, że Jula i tak nie skapuje, ani wolac nie będzie.
Ale moja mama mi truje cały czas, żebym kupiła i sadzała, podtrzymywala (bo
Jula sama nie siedzi jeszcze). Ona mnie sadzala jak mialam ok 5 miesięcy, sama
tez jeszcze nie siedziałam, trzymala mnie przez chwilę po prostu i nie
chodziło o to żeby mnie nauczyć korzystania, bo raz się udało "coś złapać" a 5
razy sie nie udało,ale przynajmniej bylam oswojona z tym urzadzeniem i potem
się nie bałam i szybciej mi weszło w krew korzystanie itp itd...
no i tak co jej się przypomni to mi mówi "kup nocnik, kup nocnik"...
co Wy o tym sądzicie? kiedy zamierzacie oswajać/oswajaliście maluchy z nocnikami?