moje 7-tygodniowe dziecko jest karmione mieszanie, jednak większość zjada ode mnie z piersi. Kupy w normie, ulewa mu się ale nie jakoś dramatycznie, raz na jakiś czas sobie rzygnie, ale rzadko. Jest dość tłuściutki i dobrze przybiera na wadze. Tylko własciwie od urodzenia na twarzy i okolicy (także troche na pleckach) na dużo krostek drobnych, takich jakby pryszczyków, czasem dosłownie buzia jest nimi usiana

byliśmy u lekarza, który powiedział, żeby sie tym nie przejmować, że to m.in. "zasługa" hormonów, które młode otrzymuje także z moim mlekiem. Dodam, że jem b. dużo nabiału (płatki śniadaniowe z mlekiem, serki Danio, jogurty, kawa z mlekiem lub śmietanką). Lekarz nic takiego nie zasugerował jakoby to mogła byc alergia, ale czy Waszym zdaniem ten nabiał może mieć jakiś zwiazek z wypryskami?