Dodaj do ulubionych

80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni ?

15.07.09, 21:01
To wynik moich obserwacji. Jakaś paranoja czy co ? Kogo bym nie
zapytała, każdy rehabilituje dziecko, a to wzmożone napięcie, a to
za słabe napięcie albo asymetira. Jakaś moda nowa ? Przeraża mnie to
kurcze uncertain z 10 zapytanych kobiet tylko 2 w tym jedna z nich to ja
nie rehabilituje dzieci uncertain
Obserwuj wątek
    • samanya111 Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 15.07.09, 21:16
      Ja też nie chodzę na żadne rehabilitacje mimo, że mała ma troche
      główke spłaszczoną z tyłu. Na brzuchu też nie przepada leżeć mimo że
      ma już 6 miesięcy. Ale każde dziecko rozwija się inaczej i nie dam
      się zwariować.
    • kannama Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 15.07.09, 21:17
      ja tez nie rehabilituje smile
    • krztyna Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 15.07.09, 21:44
      Mój synek jest pod opieką neurologa. Normalna lekarka nam się
      trafiła, bo stwierdziła, że asymetria jest normalna na pewnym etapie
      rozwoju, ze trzeba obserwować i obserwuje. Nie ma potrzeby
      rehabilitowania. Młody, chociaż na brzuchu zaczął być kładziony
      późno (bardzo długo nosiłam na rękach, bo miał kolki) obecnie turla
      się jak szalony i generalnie jest bardzo silny (ma 4,5 m-ca).

      Znajoma czekała na termin u neurologa ale najpierw poszła prywatnie
      do rehabilitanta. Rehabilitant kazał dziecko ćwiczyć, pokazał jak i
      dzieciak darł się w niebogłosy (metoda Voyty). Kilka tygodni później
      neurolog stwierdził, że nie ma nieprawidłowości, ze można młodego
      zachęcać do przewracania się na boczki ale nie ma mowy o
      konieczności rehabilitowania dziecka. Więc wnioskuję, że część
      rodziców daje się sama zapędzić na ćwiczenia a rehabilitantom "w to
      graj:, bo mają pacjentów...

      -----------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
    • doris316 Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 15.07.09, 21:44
      Ja tez nie a rozwija się normalnie
    • zefirekk Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 15.07.09, 21:59
      ja twierdzę, że moda.
    • joshima Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 15.07.09, 23:12
      Wystarczy poczytać to forum. Co tylko która kwiknie, że dziecko nie lubi na
      brzuszku, albo, że się jeszcze nie podpiera, albo że się lubi przeciągać po
      jedzeniu to zaraz grupa domorosłych sieciowych diagnostów wysyła w te pędy na
      rehabilitacje, twierdząc przy tym, że pediatrzy to się nie znają i na pewno nie
      zauważą nieprawidłowości. Regularna plaga.
      • ciociacesia z dwojga zlego 16.07.09, 09:54
        lepiej w te strone. w koncu rehabilitacja nie zaszkodzi
        • ewa-krystyna Re: z dwojga zlego 16.07.09, 18:28
          ciociacesia napisała:

          > lepiej w te strone. w koncu rehabilitacja nie zaszkodzi

          niestety mylisz sie... rehabilitacja jest leczeniem i ono powinno byc stosowany
          tylko jesli jest niebedne przez specjaliste po odpowiednim zdjagnozowaniu
          problemu... zle dobrana rehabilitacja moze dopiero zaszkodzic.... tak samo jak
          branie witamin wedlug wielu ludzi jest nieszkodliwe,ale i witaminy mozna latwo
          przedawkowac... lub picie wody - od zbyt wielkiej ilosci wypitej wody mozna
          umrzec.... rowniez niemowleta nie powinny pic jej zbyt duzo - takze innych
          napojow-...
          • ciociacesia serio rehabilitacja moze zaszkodzic? 16.07.09, 18:58
            jeszcze ze metoda vojdy to rozumiem ale taki bobath? przeciez zawyczaj jest tak
            ze sa jakies drobiazgi do skorygowania i własnie na nie dziecko jest
            rehabilitowane. nikt przeciez nie rehabilituje 'idealnie ksiazkowego' dziecka,
            bo tez nie ma sie do czego u niego doczepic
            • duzeq Re: serio rehabilitacja moze zaszkodzic? 17.07.09, 11:41
              W Polsce jest za duzo rehabilitantow. I musza cos robic. Spytaj sie
              kogokolwiek kto mieszka za granica czy slyszal cos o napieciu
              miesniowym. Dziecko moze z siebie ksiezyc zrobic, ale dopoki dzieje
              sie to w jakichs okreslonych granicach wiekowych, nikt sie tym nie
              przejmuje.
              A tutaj raz za razem pojawia sie pytanie: "moje 5,5 miesieczne
              dziecko robi mostek. Czy musze udac sie do neurologa, pediatry i
              psychologa?" Czesc odpowiedzi jest poprawnych - nie, nic sie nie
              dzieje, dziecko przygotowyuje sie do przekrecania na brzuszek, ale
              czesc forumowiczek stwierdza, ze " moje dziecko tez tak mialo i
              musialam go rehabilitowac, idz z nim szybko do lekarza!..." .
              Przeciez to czasem o pomste do nieba wola bo nie ma dzieci idealnie
              ksiazkowych, wiec w Polsce, jak widac, do wszytskiego sie mozna
              doczepic.
    • justen1204 Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 16.07.09, 10:21
      zauważyłam podobną zależność smile
    • karro80 Lea, a gdzie mieszkasz? 16.07.09, 10:33
      Bo ja w Łodzi i tu oprócz kilku przypadków(i to uzasadnionych)
      zazwyczaj w ogóle mamy nie wiedzą nic o napięciu mięśniowym - tzn
      tak jak gadamy sobie, bo u małej jest(tyle, że ona skrajny wcześniak
      i rehabilitacja nie tyle co wskazana ale wręcz niezbędna).
      Częstsze statystycznie wydają mi się wizyty u ortopedy, bo rodzice
      martwią się czy stopy ok itp.(mówię o tych "nadprogramowych"
      wizytach).

      • l.e.a Re: Lea, a gdzie mieszkasz? 16.07.09, 11:02
        Karro - to gdzie mieszkam raczej nie ma znaczenia, bo znajome mam z
        całej Polski, ale fakt ,że większość to z Warszawy, Wrocławia trochę
        z Pomorza.

        No i dziwi mnie też, że dzieci, które powinny być rehabilitowane -
        nie są. Chrzestna mojego synka, urodziła córeczkę w 32 t.c mała ma
        1,5 roku i nie chodzi nawet podtrzymnywana - dziecko nie jest
        rehabilitowane uncertain
        • zona_mi Lea 16.07.09, 11:04
          Przypominam, że jesteś teraz na forum redakcyjnym - proszę o korektę
          w wiadomym miejscu wink
          • l.e.a Re: Lea 16.07.09, 11:06
            fenks big_grin
        • karro80 Re: Lea, a gdzie mieszkasz? 16.07.09, 11:38
          Ja ta z ciekawości pytam, bo Łodź często ma jakieś "odmienności".

          A mała raczkuje? Siada sama?Wstaje? - wcześniakowi ogólnie trza wiek
          skorygować w ocenie rozwoju(czyli odjąć te tyg co zostały do
          przewidywanej daty porodu)- ale lepiej coby neurolog obejrzał.

          Moja ma 16 mies, ur 24/25 tyg od ponad dwóch mies łazi przy meblach-
          sama zrobiła parę kroków jak się zapomniała-boi się troszkę. Tyle,
          że bez rehabilitacji to nie wiem, czy w ogóle by usiadła...

          Może daj jej namiar na forum "wczesniaki"? Niech popyta, dowie się
          jak maluchy z tego tyg sobie radzą...
          • l.e.a [...] 16.07.09, 12:12
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • karro80 Re: Karro80 16.07.09, 19:21
              forum.gazeta.pl/forum/f,15302,Wczesniaki.html
              Może czy babcia,tata czy ciocia napisać - ważne żeby wiedzieli co
              mała robi, czego nie, skąd są to dziwczyny z ich rejonu doradzą
              jakiegoś sprawdzonego lekarza, powiedzą jak mauchy się rozwijają.

              Troszkę mało na 18 mies i ten wiek ciąży(też nie wiemy czy były
              wylewy w główce itp,) - ale tu i tak powinien specjalista się
              wypowiedzieć.

              Ja tez sama ćwiczę-tyle, że w ścisłej współpracy i konsultacji z dr
              i rehabilitantami.

      • ophelia78 RACJA!!! 16.07.09, 11:02
        sama miałam ochotę zacząć taki wątek, ale zostałam uprzedzona wink

        Znamienne jest, ze często wypowiadają się tu dziewczyny mieszkające
        zagranicą, które twierdzą, że u nich (Holandia i UK???) w ogóle się
        osłabionego / wzmożonego napięcia mięśniowego nie diagnozuje!!! To
        znaczy co, nie umieją...? może raczej nie ma potrzeby...? czu może
        my mam paranoję...?

        Mi słowo 'rehabilitacja' kojarzy się z ciężkimi schorzeniami, a tu
        faktycznie dziecko krzywo pierdnie i zaraz asymetria.

        Moim skromnym zdaniem jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o
        pieniądze. Domyślam się, że gros rehabilitowanych dzieci chodzi na
        rehabilitację prywatnie (= za pieniądze, nie z nfz); pediatra wysyła
        do neurologa, neurolog do rehabilitanata, ten do fizjoterapeuty i
        wszyscy na tym zarabiają.
        • aneczka_x0 Re: RACJA!!! 16.07.09, 11:35
          moja mała zaczeła przewracac sie na boki jak miała dopiero 6.5 miesiąca i
          stwierdziłam ze jedno dziecko robi to wczesniej a inne pozniej wiec nie
          widziałam potrzeby pójścia na jakies rehabilitacje
          • jasmin30 Re: RACJA!!! 16.07.09, 12:06
            Nie rehabilitowałam, nie było potrzeby. W rodzinie mam 5 małych dzieci (od 6 miesięczniaków do 4 latków) i żadne nie było rehabilitowane. Tak więc znacznie zaniżamy tę statystykę.
    • camel_3d Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 16.07.09, 14:35
      ja nie rehabilituje. smile
      • anettchen2306 Re: bo ty nie w Pl mieszkasz :-)) 16.07.09, 18:53
        Podobnie jak ja. Zdaje sie, ze ty z Niemiec - my podobnie. My
        chodzilismy do Krabbelgruppe wink, moze to
        swoista "rehabilitacja" ??? Sporo sie ostatnio wsrod niemieckich
        sasiadow dzieciaczkow porodzilo ale jakos faktycznie nie slyszalam,
        by chodzily na jakies dodatkowe zabiegi typu "Reha". Wsrod natomiast
        mojej polskiej familji jak i u polskich kolezanek tylko zdaje sie
        jedno lub dwoje dzieci rozwija sie "normalnie" a reszta
        jest "rehabilitowana" (policzylam te znajome polskie dzieciaczki -
        bedzie ich z 9 sztuk, nie wierze, ze wszystkie maja obnizone
        napiecie miesniowe - bo chyba to jakas epidemia lub nawet
        pandemia...).
    • leneczkaz Re: a ja jestem 'za' 16.07.09, 17:35
      Synek w 7-mym miesiącu życia nie obracał się, nie pełzał, generalnie nie robił nic.
      Po dwóch bobathach jak nowy. Raczkuje, staje, chodzi przy meblach...

      Rehab. to nie tortury a POKAZANIE dziecku POPRAWNYCH form poruszania się. Jak
      dla mnie rewelacja!

      Rozumiem, że niektóre dzieci łapią w mig same tak jak młody Camella albo Semi.
      Mój sam nie łapał, ale wystarczyło pokazać ocb. i mały się świetnie ruchowo
      rozwija...
      Polecam każdemu!
      • buba84 Re: a ja jestem 'za' 16.07.09, 18:16
        my bylismy skierowani do rehabilitanta juz ze szpitala, gdyz dziecko
        urodziło sie w zamartwicy...
        Synek bardzo wczesnie ładnie podnosił głowke i w ogole lubi lezec na
        brzuszku.Byliśmy dumni ze taki siłaczsmilePani neurolog stw jednak ze
        ma wzmozone napiecie miesniowe i zaleciła tak popularna ostatnio
        rehabilitacje.I coz maja racje Ci ktorzy pisza, ze kazdy na tym
        zarabia bo terminy na nfz to porazka.W czerwcu pani w poradni
        rehabilitacyjnej informuje mnie ze narazie w niczym nie moze mi
        pomoc i mam sie odezwac w pazdzierniku i wtedy mnie zapiszesmile
        Decydujemy sie na pryw rehabilitacje.Pierwsza wizyta i
        rehabilitantka mówi że wg niej jest ok, że mały dobrze sobie radzi i
        nie ma zaburzen i tak naprawde rehabilitacja nie jest
        potrzebna.Pediatra tez twierdzi ze jest ok i zebysmy nie wymagali od
        dziecka tak duzo bo jest jeszcze malutki i na wszystko przyjdzie czas
        (teraz ma trzy i pol miesiaca).Kolejna wizyta u neurologa we
        wrzesniu i zobaczymy...
        • malutka552.2 Re: a ja jestem 'za' 16.07.09, 21:14
          Hey. Mój pierwszy synek miał wzmożone naopięcie mięśni i asymetrie i
          był rehabilitowany ale on uridził się w 32tc ważył 2420 a u
          wcześniaków takie schorzenia to norma. Drugi synek urodzony o czasie
          waga 3550 i co asymetria i za słabe napięcie mięsni. Rehabilitrantka
          mówi , że nie jest źle trezba barki wzmocnić bo tylko na brzuszku
          sobie nie radzi.Ale powiedziała , że tro jakaś plaga bo co chwile
          mają nowe dzieci i co 2 ma problem z napieciem. Mieszkamy na sląsku
          a dokładsniej w Rybniku
          • niecierpliwa3 Re: a ja jestem 'za' 16.07.09, 21:22
            A może plaga obniżonego napięcia mięśniowego u polskich dzieci ma związek z
            powszechną konsumpcją no-spy w ciąży? Z forum CiP można wywnioskowac, że polscy
            ginekolodzy bardzo chętnie zapisują ten lek, a czytałam, że jego długotrwałe
            przyjmowanie nie pozostaje bez wpływu na płód.
            • twix52 Re: a ja jestem 'za' 16.07.09, 21:28
              niecierpliwa3 napisała:

              > A może plaga obniżonego napięcia mięśniowego u polskich dzieci ma związek z
              > powszechną konsumpcją no-spy w ciąży? Z forum CiP można wywnioskowac, że polscy
              > ginekolodzy bardzo chętnie zapisują ten lek, a czytałam, że jego długotrwałe
              > przyjmowanie nie pozostaje bez wpływu na płód.
              >
              Całkiem możliwe ponieważ w pierwszej ciąży brałam no-spa (i nie tylko) dziecko
              do tej pory chodzi na rehabilitację. Druga ciąża bez komplikacji i maluszek zdrowy.
            • pasmo30 Re: a ja jestem 'za' 16.07.09, 23:00
              A moje dziecko mialo obnizone napiecie, a nospy ani razu w ciazy nie
              bralam. Dziecko bylo rehabilitowane metoda Voyt'y. Ogólnie wspominam
              te cwiczenia jako koszmar. Mala plakala strasznie. 5 razy dziennie
              wykonywalam cwiczenie na zupelnie nagim dziecku (dziecko marzlo,
              sikalo wszedzie itp). Zaliczylysmy 2 rehabilitantow. Az doszlysmy do
              momentu kiedy dziecko przestalo wogole reagowac na ucisk (to dalo mi
              do myslenia) mimo wielkich staran rehabilitantki. Caly czas byla pod
              kontrola neurologa. Ta w koncu stwierdzila, ze starczy
              rehabilitacji, ale rehabilitanci nadal uwazali ze trzeba
              kontynuowac. Pani neurolog sie w koncu wkurzyla jak jej to
              powiedzialam i zapytala sie komu w koncu wierze (wizyta u neurologa
              na NFZ, rehabilitacje płatne 1-2 razy w tyg). Dalam sobie spokoj.
              Teraz przy kolejnym dziecku pediatra stwierdzila asymetrie i
              polecila rehabilitanta. Ale ja najpierw poszlam do neurologa. Ta
              powiedziala, ze rehabilitacji nie wymaga, tylko do kontroli na pol
              roku. Pediatra zrobila wielkie oczy i wytłumaczyla sie, ze ona
              sprawe przekazala, a ja mam robic jak uwazam.
              Ja rowniez uwazam, ze to jakas moda. A raczej rehabilitanci dbaja o
              to aby miec jak najwiecej pieniedzy. U kazdego dziecka cos sie
              znajdzie. Trzeba miec zdrowe podejscie.
              • leneczkaz Re: a ja jestem 'za' 17.07.09, 10:09
                Na Vojtę bym nie wyraziła zgody. Przy tym bobath to zabawa..
    • reteczu Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 17.07.09, 09:53
      Moim zdaniem, to moda i niezły biznes.
      U mojej drugiej córeczki neurolog stwierdziła asymetrię. Zleciła
      rehabilitację. Oczywiście, wszystko prywatnie; wizyta lekarska 70
      zł, każde spotkanie u rehabilitantki (a trochę tego było przez
      ładnych parę tygodni) 50 zł.
      Dlaczego poszłam z dzieckiem do neurologa i rehabilitowałam?
      Dlatego, że na tej kwestii się nie znam. Wprawdzie asymetrii nie
      widziałam, ale widziały ją trzy panie neurolog, które w różnych
      okresach i w różnych miejscach widziały dziecko, a zatem coś chyba
      było na rzeczy.
      Obecnie kobietka skończyła 2 latka, z niczym nie ma problemów i
      czasem zastanawiam się, czy tak też byłoby, gdybym zrezygnowała z
      rehabilitowania jej.
    • karro80 Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 17.07.09, 10:38
      Wiecie, my korzystamy ze wszystkich usług medycznych związanych z
      małą państwowo - opiekują się nią przychodnie specjalistyczne,
      przyszpitalne - ma tych samych lekarzy, którzy opiekowali się w
      szpitalu-czyli taka ciągłość opieki.
      I naprawdę nie jest źle - mam z niektórymi kontakt telefoniczny-
      powiadamiają o terminach szczepień(mamy np refundowane pneumokoki i
      to u nich trza szczepić)czy wizytach.
      Wychodząc szpitala dostaliśmy rozpiskę i skierowania gdzie potrzeba,
      z niczym problemu nie ma.

      Tak piszę, żeby nie było, że zawsze jest źle jak państwowo - ja
      zadowolona jestem z opieki- prywatnie pewnie koszty by nas zjadły,
      bo wizyt było mnóstwo - teraz już coraz mniejsmile
      • oda100 Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 17.07.09, 12:35
        mieszkam za granica, tu takich duzych cyfr rehabilitowanych dzieci
        nie zaobserwowalam. A pamietam jak w ciazy mialam skurcze i od razu
        polecialam do lekarza a on mnie zbadal, powiedzial ze wszytko jest
        ok, zdziwil sie, ze ja leki chce, nawet nospy zabronil, bo nie
        wiadomo jakie skutki jakiekolwiek leki moga wywolac w ciazy,
        wpspomnial m.in. napiecie
        co kraj to obyczaj...
        • agaja5b Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 18.07.09, 09:31
          Ja z moją małą chodzę na rehabilitację na NFZ. Nie mamy problemów z rozwojem
          ruchowym a ostatnio pani rehabilitantka stwierdziła że zajmie się ćwiczeniem
          obręczy barkowej bo: ma dziecko ma niecałe 6 mies i dopiero zaczyna unosić tułów
          na dłoniach?!!! Moim zdaniem ma jeszcze dużo czasu na zdobycie tej umiejętności
          a że nie pokazuje wszystkiego co potrafi w ramach wizyty to już chcą ją ćwiczyć.
          Nie zgodziłam się ale mnie to wkurzyło zwyczajniesad
          • agaja5b Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 18.07.09, 09:34
            A chodzimy tam ze względu na potrzebę masowania nóżek.
    • carmita80 Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 18.07.09, 09:51
      Moze ma ale tylko w Polsce! Moj synek to wczesniak (29 tydz.) dzis dwulatek,
      kiedy mial ok.5 m-cy mialam pierwsza wizyte u fizykoterapeuty, aby ocenic jego
      rozwoj ruchowy. Praktycznie jednej raczki wogole nie uzywal (sporadycznie
      probowal nia cos chwycic) fizykoterapeuta dal mu dwa miesiace, po tym czasie
      maly uzywal ta raczke jak druga. Obecnie jest bardzo sprawny fizycznie, mam
      wrazenie ze nawet bardziej niz jego 6 l-nia siostra byla w tym wieku, ona za to
      lepie mowila. Mieszkamy za granica tu zdrowych dzieci sie nie rehabilituje,
      kazde dziecko rozwija sie inaczej i nie ma co porownywac bo moj ma 3 m-ce i juz
      sie turla a moj jeszcze nie itp. Mam wrazenie, ze to kolejna moda, zaraz po
      alergii.
    • koza_w_rajtuzach Re: 80-90% dzieci ma problemy z napięciem mięśni 18.07.09, 13:15
      Też wydaje mi się, że to jakaś taka nowa moda.
      Ja rehabilitowałam, bo starsza córka miała kręcz karku. Od początku wydawało mi
      się, że coś jest nie tak, zresztą wszyscy to zauważyli, a potem mnie pediatra
      wysłał do neurologa. Mojego męża siostrzenica też była rehabilitowana, bo w
      wieku 8 miesięcy nie siedziała. Moim zdaniem to był żaden powód do
      rehabilitowania, bo pewnie bez tego by usiadła zaraz po tym jak nauczyłaby się
      raczkować.
      Syna na szczęście nie muszę rehabilitować. Mam przyjść na kontrolę z nim do
      pediatry w wieku 8 miesięcy, ale przyjdę co najmniej dwa miesiące później, żeby
      czegoś mu nie wynaleźli, bo moim zdaniem wszystko z nim gra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka